Wstęp
Publikacja, którą mam przyjemność zaprezentować jest częścią cyklu wydawniczego, który trwa nieprzerwanie od ośmiu lat. W czasie swoich wieloletnich badań opisałem historię wsi kujawskich tj. Chełmce, Polanowice, Sławsk Wielki i Mątwy. Choć przedmiotem moich zainteresowań są głównie Kujawy, to za namową mieszkańców Trzemeszna zdecydowałem się na szkice związane z miastem wielkopolskim. Trzemeszno leży w dużej bliskości miejscowości będących w centrum moich zainteresowań: Kruszwicy, Radziejowa, Strzelna i Inowrocławia. Jest rzeczą jasną, że ze względu na swe położenie, łączy te dwa regiony wspólna przeszłość.
Trzemeszno, jak już wspomniałem jest częścią województwa wielkopolskiego, powiatu gnieźnieńskiego. Miasto jest gminą miejsko-wiejską, w dawniejszych czasach było własnością opata kanoników regularnych.
Moim zamiarem było przybliżenie historii urodziwego miasteczka jakim niewątpliwie jest Trzemeszno. Należy zaznaczyć, że moim celem nie było stworzenie publikacji badawczej, raczej starałem się zebrać ciekawostki historyczne o mieście i okolicy. Pragnąłem aby książka była prosta w odbiorze, tak aby nawet laik czerpał z niej przyjemność.
Książkę rozpocząłem rozdziałem, który zabierze czytelnika w podróż w czasie. Na podstawie kalendarium historycznego czytający dowie się jak wyglądało życie mieszkańców Trzemeszna na przestrzeni tysiąca lat.
Oferuje opis obiektów zabytkowych znajdujących się na terenie Trzemeszna i w okolicznych wsiach. Znajdziemy w niej więc zarys historyczny kościołów, pałaców, dworów, budynków użyteczności publicznej itp.
W kolejnych rozdziałach opisałem ważne dla miejscowości wydarzenia tj. pożary i wojny nękające miasto, a także pozytywne, gospodarcze i ekonomiczne aspekty rozwoju Trzemeszna tj. uprzemysłowienie i rozwój oświaty.
Do rąk czytelników oddaje książkę, w której próżno szukać starych zdjęć, czy map. Ważnym celem pracy było ujęcie stanu zabytku współcześnie, czyli tak jak wygląda to dziś. Jest rzeczą oczywistą, że z biegiem czasu obiekty zabytkowe, tablice, pomniki ulegną wpływowi czasu i zmienią się, nawet do tego stopnia iż ciężko będzie je rozpoznać. Jednakże takie fotografie będą pamiątką na długie lata. Myślę, że taki stan rzeczy stanie się podstawą do wielu rozważań nad cennymi dziełami architektury polskiej.
Autorem większości fotografii zdobiących książkę jest mieszkanka Trzemeszna, Weronika Rokita. Fotografie robią ogromne wrażenie dzięki profesjonalnym ujęciom. Autorka zdjęć przyznała, że było to dla niej wyzwanie, gdyż do tej pory zajmowała się zdjęciami rodzinnymi i pejzażowymi. Tym bardziej zachwyca imponującym efektem swej pracy. Pozostałe zdjęcia robiła moja córka Zofia, jest też kilka fotografii mojego autorstwa.
Przy tworzeniu "Ciekawostek historycznych o Trzemesznie" korzystałem z prac wielu znamienitych autorów. Pomocne były książki Czesława Łuczaka: Kraj Warty 1939-1945, Pod niemieckim jarzmem, a także Dzieje Trzemeszna, praca zbiorowa pod red. Czesława Łuczaka. Przy rozdziałach o kościele posiłkowałem się dziełami J. Chudziakowej: Klasztor w Trzemesznie w świetle najnowszych badań i Romański kościół kanoników regularnych w Trzemesznie. Niezawodny był także Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich i książki akademickie. Korzystałem także z artykułów J. Topolskiego, G. Labudy, S. Librowskiego. Pełną bibliografie zamieściłem na końcu publikacji.
Zabudowa miasta Trzemeszna w XIX i na początku XX w.
W XIX w. w Trzemesznie dominowało budownictwo prywatne, obiekty mieszkalne oraz gospodarcze. Liczba domów stale się zwiększała, przybywało w Trzemesznie również mieszkańców. Stały i znaczny przyrost budynków mieszkalnych odnotowano do lat siedemdziesiątych XIX w. W latach 1837-1875 liczba domów wzrosła ze 122 do 345 i choć ruch budowlany troszkę przyhamował w drugiej połowie XIX w. to w 1895 r. liczba domów wynosiła 362, a w 1905 r. - 388 domy.
W 1894 r. działały trzy obiekty administracji miejskiej i sądownictwa, trzy budynki zajmowały szkoły, a w jednym domu znajdował się szpital. Na początku XX w. wystawiono kilka nowych obiektów użytku publicznego tj. gmach poczty i budynek zarządu miasta. Wzrok przykuwała architektura sakralna. W XIX w. funkcjonowały trzy kościoły rzymskokatolickie. Kościół pw. Najświętszej Panny Marii i św. Wojciecha odznaczał się wyjątkowo piękną, barokową architekturą. W 1845 r. władze pruskie, głównie ze środków państwowych, wybudowały kościół ewangelicki. Funkcjonowała również synagoga, która po pożarze w 1886 r. została całkowicie odbudowana i stanęła w okazałej formię. W sumie Trzemeszno na początku XX w. mogło się pochwalić pięcioma świątyniami, służącym społeczeństwu trzech wyzwań.
Przy kościołach (XIX w.) w Trzemesznie znajdowały się cmentarzyska. Z czasem cmentarze przenoszono poza zwartą zabudowę miasta. Cmentarze wyznań ewangelickiego oraz mojżeszowego sąsiadowały ze sobą; usytuowane były w południowej części miasta, w sąsiedztwie parku. Współczesny cmentarz został wytyczony w 1869 r.
Ulice w centrum Trzemeszna były wybrukowane, a w porze zimowej oświetlały je latarnie. Oznaczono ulice tablicami z nazwami, a domy numerami. U progu XX w. w mieście znajdowało się jedenaście ręcznych pomp wodnych. Ze względu na liczne pożary nękające miasto, powołano do działania w 1889 r. Ochotniczą straż ogniową. W mieście dominowało budownictwo drewniane w XIX w. co było niezwykle problematyczne, gdyż w razie pożaru zajmowało się od razu kilka budynków. W 1904 r. uruchomiono wodociąg miejski o długości 6,25 km, który nadal rozbudowywano. Dwa lata później do użytku oddano elektrownie. W mieście zainstalowano oświetlenie elektryczne.
Na początku XX w. w Trzemesznie działał browar Zygmunta Nowickiego, funkcjonowała także drukarnia Louisa Martena, przedsiębiorstwo budowlane Alfreda Marcusa. Spore dochody z podatków miastu przynosiły również piekarnia i stelmach. Mniejsze dochody przynosiły zakłady szewskie, ale tych rzemieślników w Trzemesznie było bardzo dużo bowiem 47 osób trudniło się tym fachem. Do najbardziej dochodowych interesów szewskich należał zakład Marzella Jachockiego. Trzemeszno było najbardziej uprzemysłowionym ośrodkiem mogileńskiego, w 1849 r. działały 34 zakłady przemysłowe i wiele mniejszych rzemieślniczych. Miasto trudniło się branżą włókiennicza, rola-spożywczą i chemią.
Najwięcej w drugiej połowie XIX w. naliczyć można było obiektów młynarstwa. W 1858 r. działało dziewięć młynów, w tym trzy wodne, pięć wietrznych typu koźlak oraz zwierzęcy. Z czasem zaczęły pojawiać się młyny parowe. Na początku XX w. w mieście działało już tylko pięć młynów.
Wymienić należy również zakłady branży spożywczej typu olejarnie, w XIX w. działały dwie; wytwórnie octu oraz trzy gorzelnie. Większość zakładów nie przetrwała próby czasu i konkurencji z wielkopolski. Do końca XIX w. funkcjonował browar Zygmunta Nowickiego i olejarnia. Zakłady włókiennicze i chemiczne upadły w również drugiej połowie XIX w. W latach 1849-1958 zaprzestali produkcji trzej wytwórcy świec, mydła i wód pachnących.
Ciekawą konstrukcja był także zakład mleczarski Otto Barona założony w 1894, 1905 lub 1908 r. w Trzemesznie. Był to zakład napędzany parą. Takich zakładów było więcej w mieście np. olejarnia M. Bleya, browar W. Friedmanna i krochmalnia Dittmara Manasse.
Wieża Ciśnień w Trzemesznie, stan z 2021 r. Fot. Weronika Rokita.
Do interesujących branżowo firm należał także działający w Trzemesznie zakład Pampucha, w którym wyrabiano ornaty i chorągwie. O firmie wspomina Spis fabryk polskich, opublikowany w 1909 r. w czasopiśmie "Przemysłowiec". Niestety nie zachowało się zbyt wiele informacji o wytwórniach maszyn rolniczych w Trzemesznie, należących do W. Koczorowskiego oraz Maciejowskiego.
Przy rynku, który był miejscem targowym w Trzemesznie jeszcze przed wybuchem I wojny światowej, działało wiele punktów handlowych, sklepy: dwa zbożowe, siedem kolonialnych, cztery galanteryjno-odzieżowe, dwa metalowe oraz trzy oferujące inne materiały. Wyliczyć należy również 16 kramów z odzieżą i galanteria, 30 z artykułami spożywczymi oraz 11 oferujących inne materiały. W 1903 r. na terenie Trzemeszna było czynnych 49 sklepów o 17 specjalizacjach. Najwięcej było sklepów kolonialnych (14 sklepów), obuwniczych, odzieżowych, oferujących sprzedaż tkaniny i galanterię.
W 1905 r. swoja działalność rozpoczęła spółdzielnia "Rolnik" w Trzemesznie, specjalizująca się w zbycie ziemiopłodów. Firma zrzeszała polskich gospodarzy, prezesem i inicjatorem założenia spółdzielni był Wiktor Szczulczewski, ziemianin.
Inną dziedziną ekonomiczna rozwijającą się prężnie w Trzemesznie w XIX i na początku XX w. była gastronomia i hotelarstwo. Na początku XX w. w mieście funkcjonowało aż dwanaście hoteli i oberż, sześć restauracji, dwie cukiernie oraz kilkanaście niewielkich szynków. Przewodniki po Wielkopolsce wymieniają pięć hoteli" "Czarny Orzeł" (Schwarzer Adler), "Victoria", "Royal", Schneider" oraz "Hotel Centralny" (Zentral Hotel).
W 1872 r. Trzemeszno uzyskało linie kolejową. Możliwe było połączenie linii Poznań-Inowrocław-Bydgoszcz. Prócz budynku kolejowego, działał również telegraf w latach sześćdziesiątych XIX w. Depesze nadawano za pomocą aparatu znajdującego się na poczcie.