Wstęp
Wstęp
Wojna polsko-rosyjska lat 1919-1920 miała ogromne znaczenie nie tylko
dla losów odrodzonej w 1918 r. Polski, ale i dla zachodniej Europy
(politycy mocarstw zachodnich albo nie zdawali sobie sprawy, że ich
krajom grozi sowietyzacja, albo ignorowali to zagrożenie). Polacy
zdecydowanie, i to w walce, przeciwstawili się takiemu scenariuszowi.
Wojna polsko-rosyjska toczyła się ze zmiennym powodzeniem. Obfitowała
zarówno w walne bitwy, jak i te o znaczeniu operacyjnym czy taktycznym
oraz w bardzo liczne potyczki. Większość bitew zakończyła się sukcesem
polskiego oręża, w tym tak spektakularne jak bitwa na przedpolach
Warszawy, która miała decydujące znaczenie dla całej wojny. Wiele bitew
w skali taktycznej rozegrało się na Mazowszu Północnym, i to one także
ostatecznie zadecydowały o jednym z największych tryumfów polskiego
oręża w dziejach narodu polskiego. Miały wymiar strategiczny, operacyjny
i taktyczny. W tej trzeciej kategorii umiejscowić należy zwycięstwa
Wojska Polskiego w walkach o Ciechanów i jego okolice.
Ciechanów został zajęty przez najeźdźców 8 sierpnia 1920 r. Walki o miasto rozpatrywać należy dwustopniowo: pierwszy to próba odbicia
Ciechanowa przez 8. Brygadę Jazdy (BJ) gen. por. Aleksandra Karnickiego
w dniach 10-11 sierpnia. Przede wszystkim należy tu wyeksponować śmiały
rajd polskiej kawalerii - 203. pułku ułanów (p.uł.) dowodzonego przez
mjr. Zygmunta Podhorskiego oraz włączenie do walki 15 sierpnia pociągów
pancernych, co doprowadziło do dezorganizacji rosyjskiej 4. Armii
Aleksandra Dmitrowicza Szuwajewa. Kawaleria rozpędziła jej sztab, a gdy
nastąpił ostrzał z polskiego pociągu pancernego, Rosjanie sami
zniszczyli swą jedyną radiostację i kody. Dla tego wydarzenia niektórzy
historycy, "łowcy cudów", starają się nawet propagować określenie: "cud
na Łydynią". Miasto to było dwukrotnie zajmowane przez 203. pułk ułanów.
Pierwszy raz 11 sierpnia, a drugi 15 sierpnia. Lecz dopiero 19 sierpnia
Ciechanów został na dobre uwolniony od najeźdźców, gdy miasto zajęła
polska Dywizja Ochotnicza dowodzona przez ppłk. Adama Koca. Tym samym to
nie 18. Dywizja Piechoty (DP) gen. ppor. Franciszka Krajowskiego, jak
zakładał dowódca 5. Armii, gen. Władysław Sikorski, ostatecznie
opanowała miasto.
Zajęcie przez Wojsko Polskie Ciechanowa poprzedzone było bohaterską
walką ochotników, często harcerzy, na jego przedpolach, w tym walk
odwrotowych 203. p.uł. Walką okupioną krwią przelaną nie tylko w boju.
Barbarzyńskiego samosądu na jeńcach, ochotnikach 201. ochotniczego pułku
piechoty (pp), w niewielkiej wiosce Rzeczki Wolki dokonali bowiem
rosyjscy kawalerzyści z 33. Dywizji Strzelców (DS). Ofiary zostały
upamiętnione pomnikiem i przydrożną kapliczką w tej miejscowości (takich
upamiętnień nie ma na miejscach kaźni polskich jeńców dokonanych w Konopkach czy Szydłowie). Jest to w najbliższej okolicy Ciechanowa
prawie jedyny materialny ślad uwieczniający te wydarzenia. Niedawno
wzniesiono pomnik poległych ułanów 203. p.uł. w Przedwojewie. Należy się
upomnieć o takie upamiętnienie także w samym Ciechanowie. Chociażby
przez umieszczenie pamiątkowej tablicy na murach niefunkcjonującej już
cukrowni w Ciechanowie, miejscu zniszczenia przez Rosjan radiostacji 4.
Armii, wydarzenia, które już jako mit funkcjonuje w polskiej
historiografii.
Celem tej publikacji jest także jednoznaczne wyjaśnienie okoliczności
utraty przez Rosjan w Ciechanowie radiostacji ich 4. Armii, wokół tej
sprawy narosło bowiem wiele nieprawdziwych opowieści. Są one wciąż
powielane, chociaż dalekie od rzeczywistych wydarzeń. Na podstawie
przekonującego dokumentu odszukanego w Centralnym Archiwum Wojskowym
(CAW) w Warszawie-Rembertowie1, opublikowanego już
drukiem w wydawnictwie tegoż archiwum, sporządzonego przez dowódcę tej
radiostacji, sprawa powinna być uznana za całkowicie wyjaśnioną. Ale
jest wiele innych kwestii, które powinny ulec weryfikacji. Przede
wszystkim obiegowa informacja o zakłóceniu systemu dowodzenia rosyjskiej
4. Armii w wyniku rajdu polskich ułanów na Ciechanów 15 sierpnia, a także wiązanie tego rajdu z utratą wspomnianej radiostacji. Fakty
wskazują, że na dezorganizację systemu dowodzenia najważniejszy wpływ
miało rozpędzenie dowództwa polowego armii Szuwajewa, który zbiegł na
północ, do Mławy, i dalej na zachód do wysuniętych dywizji. Sztab polowy
rosyjskiej 4. Armii znalazł się w Ostrołęce, czyli na wschód od
Ciechanowa. System dowodzenia tą armią uległ wobec tego dezorganizacji.
Będzie to miało znaczący wpływ na losy bitwy. Jednak nie tak przełomowy,
jak starają się to wykazywać niektórzy historycy, specjaliści od
tworzenia mitów. Dowódca 4. Armii już 16 sierpnia miał łączność radiową
z kwaterą polową Michaiła Tuchaczewskiego w Mińsku na Białorusi przez
radiostację 12. DS, a następnie przebywając w 18. DS.
Rozpędzony w Ciechanowie sztab polowy tej armii dotarł do jej głównego
stanowiska dowodzenia, ale miał ograniczoną możliwość wpływania na
dowodzenie 4. Armią. Można przyjąć, że kluczowe znaczenie dla losów
ziemi ciechanowskiej miały wydarzenia rozgrywające się po 15 sierpnia
1920 r. na południe od Ciechanowa, kiedy po opanowaniu przez Polaków
Nasielska zadaniem Grupy Operacyjnej gen. Krajowskiego było zajęcie
właśnie tego miasta. Doszło wówczas do ciężkich walk o wiele
miejscowości, dla których w historiografii funkcjonuje określenie "bitwa
o Sarnową Górę". Agresywna postawa w szczególności rosyjskiej 33. DS
utrudniała realizację tego zadania. Ostatecznie miasto zajęła 19
sierpnia I Brygada z Dywizji Ochotniczej ppłk. Adama Koca.
Działania militarne, które toczyły się w sierpniu 1920 r. na ziemi
ciechanowskiej, przede wszystkim podczas walk o miasto Ciechanów, nie
cieszyły się dotąd zainteresowaniem historyków. Powodem marginalizowania
lub wręcz eliminowania ze świadomości historycznej takich wydarzeń, w których wyróżniał się gen. Władysław Sikorski, po przewrocie majowym
1926 r. był spór polityczny marsz. Józefa Piłsudskiego z gen. Sikorskim.
Niestety, ma on odniesienie także we współczesności, co rzutuje także na
specyficzne traktowanie gen. Sikorskiego przez historiografię.
Działaniami militarnymi w mieście Ciechanów oraz jego okolicach
historiografia zajmuje się bardzo niewiele. Książka ta w pewnym stopniu
udzieli informacji o tego powodach.
Dowódca 5. Armii gen. Sikorski w swojej książce pisze: "Najcięższe walki
operacji warszawskiej rozegrały się nad Wkrą oraz w rejonie Nasielska i Ciechanowa"2. Wobec tego należy zadać pytanie, czy jest to
książka tylko o walkach toczonych o Ciechanów? Otóż nie tylko. Jest to
opis wydarzeń, które rozegrały się od 8 do 22 sierpnia na ziemi
ciechanowskiej, przez to określenie rozumie się ówczesny powiat
ciechanowski. Ciechanów, zdobyty przez Rosjan 8 sierpnia, był
trzykrotnie obiektem natarć żołnierzy Wojska Polskiego. Walki toczyły
się 10-11 sierpnia, a następnie 15 sierpnia, które zakończono
przejściowym jego opanowaniem, a wreszcie 19 sierpnia - tym razem było
to już trwałe odbicie Ciechanowa i zakończenie jego okupacji przez
wojska Frontu Zachodniego.
Poza walkami o Ciechanów na terenie ziemi ciechanowskiej dużą bitwę
taktyczną stoczyła 18. DP gen. Krajowskiego kilkanaście kilometrów na
południe od miasta, określana umownie (toczyła się w różnych
miejscowościach) jako bitwa o Sarnową Górę. To właśnie ta miejscowość,
jako jedyna spośród miejscowości na ziemi ciechanowskiej, znalazła
upamiętnienie na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie. W historiografii znane jest też wydarzenie opisywane jako bitwa w Konopkach (przebicie się 3. Korpusu Konnego Bżyszkiana Gaja-Chana przez
polską blokadę na linii kolejowej Ciechanów-Mława). Niemal zupełnie
nieznane, a warte pokazania, są walki 201. ochotniczego pułku piechoty w Rzeczkach Wolkach czy bitwa 205. ochotniczego pułku piechoty o Opinogórę
- obie rozegrały się 19 sierpnia 1920 r. 21 sierpnia 1920 r. zaś
rozegrały się bitwy o Młock i pod Pawłowem, w których brała udział 18.
DP, zakończone rozbiciem rosyjskiej 54. DS. Były też inne mniejsze bitwy
i potyczki. Powyższe wydarzenia upoważniają do zaprezentowania w tym
opracowaniu ogółu walk prowadzonych na ziemi ciechanowskiej w tej
wojnie. Zasługują one na zdecydowanie większe ich spopularyzowanie w kraju, szczególnie w lokalnym środowisku.
Militarne wydarzenia na ziemi ciechanowskiej rozpoczęły się, jeszcze
zanim w listopadzie 1918 r. odrodziła się wolna Polska. Już w rozkazie
Sztabu Generalnego Wojsk Polskich z 30 października 1918 r., organu
powołanego przez Radę Regencyjną, jest informacja o utworzeniu z numerem
XII Ciechanowskiego Okręgu Wojskowego, którym dowodził płk Michał
Milewski. W jego skład wchodziły powiaty: płocki, sierpecki, płoński,
mławski, ciechanowski, przasnyski, pułtuski i makowski. Okręg ten, który
obejmował Mazowsze Północne, wchodził w skład Warszawskiego Inspektoratu
Lokalnego z gen. ppor. Zygmuntem Zielińskim na czele3. Tu
prowadzono zaciąg ochotniczy do formowanego dopiero Wojska Polskiego, w tym 32. pp, z czasem powstała 8. DP. Ziemia ciechanowska miała wobec
tego znaczący udział w tworzeniu wojska oraz w wojnach o granice II
Rzeczypospolitej, w tym w tej najważniejszej - polsko-rosyjskiej w latach 1919-1920, będącej treścią tej książki.
Wobec tego, jaki cel przyświecał mi przy pisaniu książki? Przede
wszystkim moim zamiarem jest przedstawienie wkładu miasta Ciechanowa, a także ziemi ciechanowskiej w zwycięską bitwę na przedpolach Warszawy w sierpniu 1920 r. A tym samym wykazanie, że dokonania te nie są należycie
doceniane przez historiografię. Tymczasem to dowodzona przez gen.
Sikorskiego 5. Armia miała istotny udział w zwycięskiej bitwie na
przedpolach Warszawy, przede wszystkim w pierwszym jej etapie, trwającym
do 16 sierpnia. Wypełnienie chociażby w niewielkim zakresie tej luki w historiografii jest moralnym zobowiązaniem wobec ziemi mojej młodości.
Oto główne motywy zajęcia się tym tematem, mimo wielkich trudności
dotarcia do informacji. Jest to także próba dojścia do prawdy i walki z dość często występującą w polskiej historiografii mitologią.
Co wobec tego stanowi treść tej publikacji? Jest to prezentacja wydarzeń
z sierpnia 1920 r. rozgrywających się na ziemi ciechanowskiej, w tym
czterokrotnych walk o samo miasto (8, 10-11, 15-16 oraz 19 sierpnia)
oraz powiat ciechanowski, łącznie traktowany jako ziemia ciechanowska.
Były to bitwy i potyczki pod Dzboniami, o Sarnową Górę i jej okoliczne
miejscowości: Bronisławie, Łopacin, Sońsk, Ojrzeń, i w ostatniej fazie
natarcia na Ciechanów: Gołymin, Pomorze, Opinogóra, Rzeczki Wolki,
Grędzice, a także po jego zdobyciu pod Pawłowem, przede wszystkim w trakcie forsowania przez Gaja blokady na linii kolejowej
Nasielsk-Działdowo w rejonie Konopek. Są to elementy walnej bitwy wojny
polsko-rosyjskiej lat 1919-1920, dla której przyjąłem określenie "bitwa
na przedpolach Warszawy"4, toczonej 13-25 sierpnia 1920 r.,
która stanowiła przełom w tej wojnie.
Nie można ograniczyć treści tej książki do przedstawienia wydarzeń
dotyczących jedynie Ciechanowa i jego okolic, konieczna jest krótka
informacja o przebiegu wojny polsko-rosyjskiej do lipca 1920 r., kiedy
Armia Czerwona przystąpiła do generalnej ofensywy z myślą o całkowitym
unicestwieniu Wojska Polskiego i sowietyzacji Polski. Podobnie zasadne
wydaje się zaprezentowanie dziejów z uwzględnieniem zadań realizowanych
przez polską 5. Armię gen. Sikorskiego, która brała udział w walkach o Ciechanów i powiat ciechanowski.
Ale nie tylko walki o to miasto stanowią temat publikacji. Na uwagę
zasługuje także okres rządów bolszewików w mieście i okolicy oraz
realizowany przez nich plan sowietyzacji Polski. Stanowił on zapowiedź
losów całego kraju, gdyby został zajęty przez Armię Czerwoną. Było to
wielkie ostrzeżenie dla pozostałej części Mazowsza Północnego i potęgowało wolę zatrzymania "czerwonych" dywizji Frontu Zachodniego
Tuchaczewskiego w ich marszu w stronę Wisły. Polacy poznali smak
bolszewizmu.
Chociaż bolszewickie rządy w Ciechanowie i na ziemi ciechanowskiej
trwały tylko nieco ponad tydzień, zapisały się na trwałe w świadomości
mieszkańców. Był to czas gwałtów, grabieży i morderstw. Trudno się więc
dziwić samosądom na schwytanych komisarzach czy szczególnie bestialskich
czerwonoarmistach, które, wprawdzie nieliczne, zdarzyły się po
zwycięskich walkach. Po zdobyciu miasta przez Polaków krótko
funkcjonował w nim punkt zbiorczy dla bardzo licznych jeńców z Armii
Czerwonej. Stopniowo rozładowywano go, przesyłając ich do stałego
miejsca koncentracji, które wyznaczono dla jeńców 5. Armii. W Ciechanowie działał też przejściowo punkt żywnościowy dla polskich
żołnierzy. Rozwiązanie 5. Armii spowodowało wycofanie z miasta jej
formacji, a także jej urządzeń tyłowych, w tym komórki zajmującej się
gromadzeniem zdobycznego wyposażenia wojennego.
Ciechanów i cała ziemia ciechanowska zasługują na upamiętnienie w kontekście opisywanej wojny. Mieszkańcy tej ziemi czynili wiele dla
wsparcia materialnego Wojska Polskiego, ale też zapisali się w historii
przez swój osobisty udział w walce. Patriotyczną postawę przodków
powinna poznać przede wszystkim młodzież.
Mam także osobisty sentyment do opisywanych wydarzeń, ponieważ jestem
synem tej ziemi, na której spędziłem dzieciństwo. Jako dziecko często
przebywałem w okolicy pomnika wzniesionego w celu upamiętnienia zbrodni
dokonanej na rannym harcerzu, studencie, ppor. Tadeuszu Wrzesińskim,
żołnierzu 201. pp, a także na jego podkomendnych. Zbrodni tej dopuścili
się kawalerzyści z brygady kawalerii wchodzącej w skład 33. DS, która
zapisała się krwawo w pamięci Polaków podczas tej wojny. Na pomniku,
który został postawiony w miejscu zabójstwa ppor. Wrzesińskiego,
widnieją też nazwiska innych żołnierzy ochotników, także bestialsko
zamordowanych po wzięciu ich do niewoli, których tymczasowo pochowano
przy drodze gruntowej prowadzącej z Ciemniewka do Ciechanowa, w pobliżu
miejscowości Rzeczki Wolki. Miejsce to upamiętnia przydrożna kapliczka,
na której umieszczono nazwiska dowódcy i dziewięciu jego podkomendnych.
Traktuję to opracowanie nie tylko jako kolejną wydaną książkę (tych mam
już wiele), ale jako pewien osobisty wkład w szersze spopularyzowanie
wydarzeń rozgrywających się w rodzinnym mieście i jego najbliższej
okolicy w kontekście polskiego wielkiego zwycięstwa w wojnie z Rosją
radziecką. Tymczasem losy ziemi ciechanowskiej podczas wielkiej bitwy
strategicznej Wojska Polskiego z Frontem Zachodnim Tuchaczewskiego na
niekiedy dalekich przedpolach Warszawy nie miały dotąd szczęścia do
prezentacji w polskiej historiografii wojskowej. Postanowiłem to
chociażby w pewnym stopniu zmienić.
Należy wyjaśnić, że opisywane wydarzenia nie miały tak przełomowego
znaczenia dla operacji warszawskiej Wojska Polskiego, w tym bitwy
toczonej na przedpolach Warszawy, czyli strategicznym zwrocie w tej
wojnie związanym z rozpoczętym 16 sierpnia 1920 r. manewrem znad
Wieprza, czy w skali operacyjnej z sukcesem odniesionym w dwudniowej
(15-16 sierpnia) bitwie o Nasielsk, który zahamował parcie Frontu
Zachodniego. Walki na ziemi ciechanowskiej i o sam Ciechanów zaliczyć
można do wydarzeń w skali taktycznej. Niemniej miały one duże znaczenie
dla powodzenia bitwy na przedpolach Warszawy i stworzenia warunków do
przełomu w wojnie, a ostatecznie jej zwycięskiego dla Polaków finału.
Można zadać pytanie, czy walki i potyczki na Mazowszu Północnym miały
mniejszy wpływ na losy prowadzonej bitwy, operacji, czy wręcz całej
wojny niż tak popularyzowane w polskiej historiografii wydarzenia na
przedmościu warszawskim? Czy wobec tego walki o Ciechanów, patrząc na
przebieg wojny, są mniej ważne niż potyczki pod Ossowem czy
Leśniakowizną, a zwycięska bitwa o Nasielsk, tak marginalizowana przez
polską historiografię, jest zdecydowanie mniej ważna niż walki o Radzymin? Przecież Tuchaczewski, co sam zawarł w dyrektywie z 10
sierpnia 1920 r., nie zamierzał nacierać na Warszawę z zamiarem jej
opanowania, dążył natomiast do sforsowania Wisły, odcięcia Wojska
Polskiego od dostaw uzbrojenia i zaopatrzenia z zagranicy, a następnie
jego całkowitego unicestwienia. W polskiej polityce historycznej jest
jednak zdecydowanie inna gradacja wydarzeń rzekomo decydujących o ostatecznym tryumfie w tzw. bitwie warszawskiej, a jej niesłuszność
staram się wykazać w wielu swych publikacjach. Warszawa bowiem nie była
celem tej fazy operacji Tuchaczewskiego. Dlatego używam określenia
"bitwa na przedpolach Warszawy", a szerzej na to patrząc - "operacja
warszawska"5.
Przy takim rozumowaniu należałoby zmienić obiegowe opinie o przełomie w wojnie polsko-rosyjskiej. Poddaję to pod ocenę czytelników.
Miejsce Ciechanowa i ziemi ciechanowskiej w analizowanej wojnie jest
tymczasem niemal nieznane w polskiej historiografii wojskowej. Duże
trudności sprawia dotarcie do informacji archiwalnych, dotyczy to
głównie CAW w Warszawie-Rembertowie, udało mi się znaleźć jedynie
nieliczne opisy tych wydarzeń. Bardzo mało wzmianek jest także w źródłach opublikowanych, nawet w tym najważniejszym, dotyczącym walk 5.
Armii do 17 sierpnia 1920 r.6, czy w relacji dowódcy 203. p.uł.,
mjr. Zygmunta Podhorskiego, napisanej dla przedwojennego Wojskowego
Biura Historycznego (WBH), która została opublikowana w latach
dziewięćdziesiątych XX w. w "Wojskowym Przeglądzie
Historycznym"7. Bardzo cennym wydawnictwem źródłowym jest
dzieło Bitwa warszawska. Dokumenty operacyjne, 13-28 VIII 1920, cz. 1
(13-17 VIII). To w nim zamieszczony jest opis walk żołnierzy Dywizji
Ochotniczej, w tym 3. batalionu dowodzonego przez kpt. Janusza Gładyka,
na podejściach do Ciechanowa 19 sierpnia 1920 r., czy też opis walk o Ciechanów 15 sierpnia 203. p.uł., przedstawiony przez dowódcę pułku. Za
niezwykle cenny uznaję meldunek dowódcy radiostacji rosyjskiej 4. Armii
o okolicznościach jej zniszczenia; pochodzi on ze zdobycznych dokumentów
rosyjskich i znajduje się w CAW, co powinno jednoznacznie obalić legendę
związaną z tym wydarzeniem8. Należy wskazać również na
drukowane źródła rosyjskie9. W sumie jest ich jednak bardzo
niewiele, a przynajmniej tych, do których udało mi się dotrzeć podczas
przygotowywania tej publikacji.
Ogólne informacje o działaniach 5. Armii w walkach na Mazowszu zawiera
książka wspomnieniowa jej dowódcy, ówczesnego gen. ppor. Władysława
Sikorskiego10. Z kolei monografia autorstwa dr. Bartosza
Zakrzewskiego dotyczy 18. DP, związku taktycznego, któremu dowódca
postawił zadanie zajęcia Ciechanowa11. Lecz oba opracowania
bardzo ogólnie zajmują się tematyką związaną z walkami o to miasto. W tej sytuacji najcenniejsze okazały się opublikowane wspomnienia dowódcy
203. p.uł. mjr. Podhorskiego, które dotyczą walk o Ciechanów w dniach
8-16 sierpnia12, i po części pokrywają się z jego relacją
archiwalną.
Szczególnie interesująca jest historia 205. pp napisana przez Bernarda
Monda i Jerzego Gintela13. Wykorzystałem tę część pracy, która
dotyczy natarcia na Ciechanów 19 sierpnia pułku, którym dowodził mjr
Mond (jednocześnie pełnił on obowiązki dowódcy I Brygady Ochotniczej 22.
DP). Na tej podstawie można w zasadzie ustalić przebieg walk o Ciechanów
tego dnia. Wykorzystałem ponadto prace wspomnieniowe uczestników walk,
dotyczy to kawalerzystów z 203. p.uł., czyli dwóch pierwszych prób
opanowania miasta. Jest ich, niestety, także niewiele. Pisali o tym
wydarzeniu kawalerzyści z 203 p.uł., wówczas młodzi ułani: Tadeusz
Machalski14, Stanisław Rachalewski15 czy Stefan
Choroszewski16. Są też interesujące rozważania Kazimierza
Rudnickiego17 i Tadeusza Skowrońskiego18.
Udało się również odszukać inne wspomnienia publikowane w międzywojennej
lokalnej prasie, które zamieściłem w zestawieniu bibliograficznym.
Wspomnienia o tych walkach pozostawili też niektórzy rosyjscy dowódcy.
Wśród nich należy wymienić dowódcę Frontu Zachodniego,
Tuchaczewskiego19, dowódcę 3. KK, Gaja20, czy
autora planu militarnego pokonania Polski Borysa Michajłowicza
Szaposznikowa21.
A jak prezentuje się literatura przedmiotu? Zanim o tym napiszę,
wspomnę, że od lat zajmuję się badaniami nad militarnymi działaniami w wojnie 1920 r. i jestem autorem wielu syntez, monografii oraz książek
naukowych i popularnonaukowych. Ale tematyka walk o Ciechanów i na ziemi
ciechanowskiej z konieczności jest w nich marginalnie potraktowana.
Wyjątek stanowi popularna książka z serii Zwycięskie bitwy Polaków.
1920 Ciechanów22. O wydarzeniach związanych z "cudem nad
Łydynią" pisałem też w książce poświęconej mitom opisywanej
wojny23. Była to moja odpowiedź na publikacje autorstwa dr. Marka
Tarczyńskiego24 i prof. Grzegorza Nowika25. W dwóch
rozdziałach tej książki postaram się rozwinąć ten wątek.
Brakuje jednak opracowań całościowych. Tematyka ta ujmowana jest śladowo
w opracowaniach ogólnych dotyczących wojny 1920 r. Poświęcone są temu
tematowi w zasadzie dwa artykuły opublikowane przez lokalnego historyka
Dariusza Piotrowicza26. Inne publikacje ukazujące się w prasie lokalnej zawiera bibliografia. Ciekawe informacje o wydarzeniach
pozamilitarnych rozgrywających się m.in. na Mazowszu Północnym zawierają
książki prof. Janusza Szczepańskiego27. Z kolei o działaniach militarnych, ale traktowanych w szerszym kontekście wydarzeń
rozgrywających się na północnym Mazowszu, traktują opracowania dr. hab.
Ryszarda Juszkiewicza28 i dr. Pawła
Piotrowskiego29. Działaniom 18. DP także w walkach na
Mazowszu Północnym poświęcona jest wymieniona już wcześniej książka dr.
Bartosza Zakrzewskiego. Ja starałem się przybliżyć wydarzenia dotyczące
przede wszystkim ziemi ciechanowskiej we wspomnianej popularnej książce
przeznaczonej dla masowego odbiorcy, a także wzmiankowałem o nich w innych moich książkach poświęconych militarnym aspektom tej wojny.
Uważam, że jest to jednak zdecydowanie za mało, dlatego podjąłem się
szerszego opracowania tego tematu.
Wykazana szczupłość bazy źródłowej, ale też opracowań, wymusza na
autorze decyzję o opracowaniu popularnonaukowym. Jest to i tak zadanie
niezwykle ambitne. Postaram się w miarę możliwości zrealizować stawiany
sobie cel. Czy będzie to próba udana, w dużym stopniu zależy także od
czytelników. Wobec tego jestem otwarty na merytoryczną dyskusję na ten
temat.
Po konsultacjach z Wydawnictwem Bellona ustaliliśmy, że książka zostanie
wydana w serii "Historyczne bitwy", która cieszy się wśród czytelników
dużą popularnością, a więc daje to szansę na dotarcie do większej liczby
odbiorców, a tym samym na upowszechnienie tej tematyki w skali kraju.
Taki cel stawia sobie też autor. Tym bardziej że zainteresowanie
zgłaszają władze miasta Ciechanowa z prezydentem Krzysztofem Kosińskim
na czele, deklarując dofinansowanie jej wydania oraz spopularyzowanie w środowisku lokalnym. Serdecznie dziękuję za tę ofertę.
Układ pracy ma charakter problemowo-chronologiczny. Niesie to jednak za
sobą pewne niebezpieczeństwo powtórzeń wręcz niezbędnych do pełnej
analizy przedstawionych wydarzeń. W tego rodzaju pracach stawiany jest
też wymóg ograniczenia liczby przypisów, w tym przypisów źródłowych. Nie
zuboża to jednak źródłowego dokumentowania opisywanych wydarzeń i faktów
historycznych. Jest to praca pisana przez zawodowego historyka, znawcę
wydarzeń związanych z wojną polsko-rosyjską lat 1919-1920.
Obecna nazwa to Archiwum Wojskowego Biura Historycznego. [wróć]
W. Sikorski, Nad Wisłą i Wkrą. Studium z polsko-rosyjskiej wojny 1920 roku, Lwów 1928, s. 245. [wróć]
"Dziennik Rozporządzeń Komisji Wojskowej" nr 2 z 1 listopada 1918 r., poz. 25. [wróć]
Po raz pierwszy użyłem tego określenia w książce Bitwa na przedpolach Warszawy, Warszawa 2000. [wróć]
M.in.: L. Wyszczelski, Bitwa na przedpolach Warszawy, Warszawa 2000; idem, Wojna polsko-rosyjska 1919-1920, t. II, Warszawa 2010. [wróć]
Bitwa warszawska. Dokumenty operacyjne, 13-28 VIII 1920, cz. 1 (13-17 VIII), Warszawa 1995. [wróć]
Relacja płk. Zygmunta Podhorskiego z 6 II 1937 r., [w:] Wybór źródeł do bitwy warszawskiej, cz. IX. Relacje, "Wojskowy Przegląd Historyczny" 1993, nr 2. [wróć]
Odrodzenie Wojska Polskiego 1918-1921 w materiałach Centralnego Archiwum Wojskowego, Warszawa 2008. [wróć]
Direktivy Gławnego Komandirowanija Frontow Krasnoj Armii. Sbornik dokumientow w 4-ech tomach, t. III, Moskwa 1974. [wróć]
W. Sikorski, op. cit. [wróć]
B. Zakrzewski, 18 Dywizja Piechoty Wojska Polskiego w wojnie polsko-sowieckiej 1919-1921, Warszawa 2016. [wróć]
Z. Podhorski, Szarża 203 pułku ułanów pod Ciechanowem 8 sierpnia 1920 r., "Przegląd Kawaleryjski" 1936, nr 12; idem, Wspomnienia dowódcy 203 pułku ułanów z walk o Ciechanów w 1920 roku, "Wojskowy Przegląd Historyczny" 1996, nr 4. [wróć]
B. Mond, J. Gintel, Historia 205 pułku piechoty ochotniczej im. Jana Kilińskiego, Warszawa 1932. [wróć]
T. Machalski, Zagon na Ciechanów, "Przegląd Kawalerii i Broni Pancernej" 1962, nr 28. [wróć]
S. Rachalewski, Szable na kilimie. Ze szwadronami 203 pułku ułanów w r. 1920, Łódź 1938. [wróć]
Mjr Stefan Choroszewski, Jeszcze o szarży 203 ochotniczego pułku ułanów pod Ciechanowem, "Przegląd Kawaleryjski" 1937, nr 12. [wróć]
Ppłk dypl. Klemens Rudnicki, Dwa zdania (Przyczynek historyczny do działań 8 brygady kawalerii w operacji 5 armii w 1920 r.), "Przegląd Kawaleryjski" 1936, nr 5. [wróć]
T. Skowroński, Wojna 1920 r. widziana oczami ochotnika 203 Pułku Ułanów, "Przegląd Kawalerii i Broni Pancernej" 1974, nr 77. [wróć]
M.N. Tuchaczewski, Pisma wybrane, t. I, Warszawa 1966; idem, Pochód za Wisłę, Łódź 1989. [wróć]
D.G. Gaj, Na Warszawu. Dejstwa 3 konnogo korpusa na zapadnom fronte. Ijul-awgust 1920 g., Moskwa 1928. [wróć]
B. Szaposznikow, Na Wisle. K isstorii kampanii 1920 goda, Moskwa 1924. [wróć]
L. Wyszczelski, Zwycięskie bitwy Polaków. 1920 Ciechanów, Warszawa 2016. [wróć]
L. Wyszczelski, Wojna polsko-rosyjska 1919-1920. Mity, legendy i fakty, Warszawa 2016. [wróć]
M. Tarczyński, Cud nad Wisłą. Bitwa warszawska 1920, Warszawa 1990. [wróć]
G. Nowik, "Cud nad Wisłą", "Cud nad Łydynią", "Cud nad Wieprzem". Z dziejów polskiego radiowywiadu w 1920 r., "Studia i Materiały do Historii Wojskowości" 2007, t. 44. [wróć]
D. Piotrowicz, Ciechanów w sierpniu 1920 roku, [w:] Wieś-chłopi-ruch ludowy-państwo. Księga pamiątkowa profesora Józefa Ryszarda Szaflika, Warszawa 1996; idem, Powiat ciechanowski w sierpniu 1920 roku, "Niepodległość i Pamięć" 2010, nr 2. [wróć]
J. Szczepański, Wojna 1920 roku na Mazowszu i Podlasiu, Warszawa-Pułtusk 1995; idem, Społeczeństwo Polski w walkach z najazdem bolszewickim, Warszawa-Pułtusk 2000. [wróć]
R. Juszkiewicz. Działania militarne na Mazowszu Północnym i w korytarzu pomorskim w 1920 roku, Warszawa 1997. [wróć]
P. Piotrowski, Walki o miasta Mazowsza Północnego podczas wojny polsko-rosyjskiej 1920 roku, Poznań 2014. [wróć]
Zarys działań militarnych w wojnie polsko-rosyjskiej do lipca 1920 roku
Zarys działań militarnych w wojnie polsko-rosyjskiej do lipca 1920 roku
Zarówno odrodzona w listopadzie 1918 r. Polska, jak i Rosja, także ta
bolszewicka, wytyczyły sobie cele strategiczne wzajemnie się
wykluczające, co groziło poszukiwaniem dróg rozstrzygnięcia sporu na
płaszczyźnie militarnej. Trudno więc było oczekiwać, by w drodze
negocjacji dyplomatycznych można było doprowadzić do jego zażegnania.
Dlatego uznać należy, że obie strony nastawione były na doprowadzenie do
rozstrzygnięcia militarnego mimo deklarowanej woli rokowań pokojowych, w czym celowali bolszewicy. Trudno było bowiem bolszewikom liczyć na to,
że w Polsce bez walki władzę przejmą siły rewolucyjne. A tylko w takim
wypadku Polska nie byłaby przeszkodą w przerzuceniu fali rewolucyjnej z Rosji do ognisk rewolucyjnych, powstających zwłaszcza w Niemczech, czyli
do rozlania się fali rewolucyjnej po całej Europie.
Przywódca Polski Józef Piłsudski nie miał złudzeń, że jego koncepcję
federacyjną, która zakładała utworzenie pod polskim kierownictwem
bariery z państw, takich jak: Estonia, Łotwa, Litwa, Białoruś, Ukraina,
która uniemożliwiłaby Rosji oddziaływanie na politykę europejską, uda
się zrealizować środkami dyplomatycznymi, bez konieczności militarnego
pokonania Rosji. Przywódca bolszewików Włodzimierz Lenin zdawał sobie
sprawę, że w 1919 r. nie ma szans na realizację eksportu rewolucji na
zachód Europy, gdyż droga do tego wiodła przez Polskę. Wobec tego skupił
uwagę na wojnie domowej i utrwaleniu zdobytej w Rosji władzy
bolszewików.
Polska także do lata 1919 r. cały wysiłek militarny skierowała na wojnę
z Ukraińcami o Galicję Wschodnią i Wołyń oraz na inne konflikty
graniczne i zagrożenia. Dlatego działania militarne przeciw Rosji
radzieckiej, rozpoczęte w lutym 1919 r. w formie niewypowiedzianej
wojny, miały ograniczony zasięg i skalę. Mimo to nieliczne jeszcze
Wojsko Polskie osiągnęło terytoria położone najdalej na wschód w całej
wojnie, czyli wyszło na linię rzek Auty i Berezyny.
W polsko-rosyjskich działaniach militarnych w 1919 r. wyodrębnić można
kilka najbardziej charakterystycznych okresów. Są to:
- walka polskiej samoobrony w obronie Wilna w pierwszej dekadzie
stycznia 1919 r.,
- działania wstępne od lutego do początku wiosny 1919 r.,
- wyprawa wileńska z kwietnia 1919 r., która doprowadziła do opanowania
Wilna i jego okolic,
- ograniczone operacje prowadzące do zajęcia Wilejki i Mołodeczna,
- operacja zajęcia Mińska i poszerzania zajętych ziem białoruskich do
linii rzek Berezyny i Auty,
- walki na Wołyniu i jego okolicach.
Przez zimę z 1919 na 1920 r. i wczesną wiosnę 1920 r. obie
skonfliktowane strony czyniły przygotowania do decydujących
rozstrzygnięć. Bolszewicy w zasadzie zakończyli walki w ramach wojny
domowej (rozgromienie wojsk Aleksandra Wasiljewicza Kołczaka oraz Antona
Iwanowicza Denikina) i w znacznym stopniu z międzynarodową interwencją
mocarstw (następowała ich stopniowa ewakuacja z terenu Rosji). Mogli
więc od stycznia 1920 r. zacząć pracować nad planem rozgromienia Wojska
Polskiego, nazywanym "planem Szaposznikowa" lub zamiennie "planem
Wisła". 28 kwietnia 1920 r. Biuro Polityczne oraz Komitet Centralny (KC)
Rosyjskiej Komunistycznej Partii bolszewików (RKP(b) zatwierdzili plan
wojny przeciwko Polsce. Zasadnicze natarcie miał realizować Front
Zachodni w ogólnym kierunku na Warszawę.
Polacy podobnym planem sztabowym nie dysponowali - Naczelny Wódz WP
marsz. Józef Piłsudski przeciwny był sztywnym planom wojny, będąc
zwolennikiem improwizowania na polu walki i tzw. strategii konkretnego
przypadku. Niemniej również polscy sztabowcy czynili przygotowania do
militarnego pokonania przeciwnika. Pod kątem zbliżających się działań
wojennych obie strony gromadziły cały swój potencjał (materialny i ludzki).
Do decydującego natarcia na Polskę autor planu rozgromienia Wojska
Polskiego Borys Michajłowicz Szaposznikow (szef Oddziału Operacyjnego
Sztabu Polowego Armii Czerwonej) przewidywał wystawienie 171 tys.
bagnetów i 16 300-17 800 szabel zgrupowanych na północ od linii
Baranowicze-Mohylew, na odcinku Dryssa-Połock-Lepel, w pasie między
Wilnem a Lidą. Ich zadaniem było zwinięcie operujących tam wojsk
polskich i zepchnięcie ich na Polesie1. Podczas narady
Głównodowodzącego Armią Czerwoną Siergieja Siergiejewicza Kamieniewa z dowódcą Frontu Zachodniego Władimirem Michajłowiczem Gittisem,
odbywającej się 10 marca 1920 r. w Smoleńsku, częściowo zmodyfikowano
założenia planu Szaposznikowa. Centrum ugrupowania tego frontu miały
stanowić wojska zgrupowane w rejonie Witebska, a główne natarcie
planowano poprowadzić z linii Berezyny na Homel-Mińsk, pozorujące
natomiast na kierunku Połock i Mozyrz2.
Generalna ofensywa miała rozpocząć się w lipcu 1920 r. W związku z tym
na front od wczesnej zimy 1920 r. bolszewicy zaczęli ściągać wojska
nawet z odległych rejonów Rosji. Według źródeł rosyjskich Front Zachodni
1 kwietnia miał w stanie bojowym: 58 791 żołnierzy piechoty i 4020
kawalerii, dysponować 1567 karabinami maszynowymi i 328 działami (15.
Armia - 33 793 piechoty i 1337 kawalerii, 16. Armia - 24 998 piechoty i 2683 kawalerii)3. 15 kwietnia stan ten zwiększył się do 66
371 żołnierzy piechoty, 4313 kawalerii, 1584 karabinów maszynowych i 356
dział, a ogólna liczebność wojsk tego frontu wynosiła 81 371
żołnierzy4. Dokonano ponadto zmiany dowódcy Frontu
Zachodniego, stanowisko to objął "demon" wojny domowej Michaił
Tuchaczewski. To jemu miał przypaść honor zdobywcy Polski.
Przygotowywano i inne przedsięwzięcia służące realizacji idei rewolucji
światowej, do której droga prowadziła przez militarne pokonanie Polski.
Było to wykorzystanie możliwości Międzynarodówki Komunistycznej, do
której należała Komunistyczna Partia Robotnicza Polski (KPRP). Otrzymała
ona zadanie wzniecenia rewolucji na tyłach Wojska Polskiego. Miała
czynnie współdziałać z bolszewickim wywiadem wojskowym.
Na początku 1920 r. z polecenia Piłsudskiego trwały w kraju utajnione,
ale intensywne przygotowania organizacyjne i materiałowe do wojny z Rosją radziecką. W znaczący sposób zwiększano liczebność armii, tak że
wiosną 1920 r. liczyła ona około 700 tys. żołnierzy, ale nie więcej jak
200 tys. stanowiły formacje bojowe. Była to armia narodowa, bez udziału
mniejszości, które, powołując się na traktat mniejszościowy narzucony
Polsce wraz z traktatem wersalskim w czerwcu 1919 r., na ogół starały
się unikać służby w Wojsku Polskim. Systematycznie poprawiało się
wyposażenie bojowe wojska, mimo trudności z otrzymywaniem niezbędnego
zaopatrzenia z krajów Europy Zachodniej. Strona polska, przygotowując
się do decydującej batalii z Rosją radziecką, podjęła decyzję o tworzeniu u boku Wojska Polskiego, na zasadach ochotniczego zaciągu,
wojsk sprzymierzonych z narodów, które zamieszkiwały terytoria wchodzące
wcześniej w skład Imperium Rosyjskiego i które bolszewicy traktowali jak
swoje. Przede wszystkim miały to być wojska ukraińskie podległe głównemu
atamanowi, Symonowi Petlurze.
Wojsko Polskie mimo nadzwyczajnej mobilizacji znacznie odstawało
liczebnie od sił przeciwnika. Na dodatek znaczna jego część była
związana na Ukrainie, co było efektem nie do końca przemyślanej wyprawy
kijowskiej, gdzie musiała toczyć walki odwrotowe z Frontem
Południowo-Zachodnim Aleksandra Iljicza Jegorowa, w tym z najgroźniejszym jego związkiem operacyjnym - 1. Armią Konną Siemiona
Michajłowicza Budionnego.
Przeciwko Frontowi Zachodniemu wystawiono 1. i 4. Armie, ostatecznie
występujące pod jednym dowództwem gen. broni Stanisława Szeptyckiego.
Wojska te w połowie maja 1920 r. liczyły 63 817 bagnetów i 3828
szabel5. Przeciwnik miał wyraźną przewagę liczebną, ale
decydująca okazała się możliwość wyboru miejsca przełamania oraz
działania 3. KK Gaja, który systematycznie obchodził polskie linie
obronne, zmuszając Polaków do ciągłego odwrotu na zachód.
Bolszewicy w tym czasie przystąpili do intensywnej ofensywy
propagandowej i dyplomatycznej, mającej maskować militarne przygotowania
do wojny. Ofensywa dyplomatyczna przyniosła im wymierne korzyści.
Największą było utrwalenie w opinii międzynarodowej przeświadczenia, że
stroną dążącą do wojny z Rosją radziecką jest Polska, a bolszewicy są
skłonni nie tylko do podpisania układu pokojowego, ale nawet do pójścia
na znaczące ustępstwa, w tym terytorialne. Kolejnym sukcesem propagandy
bolszewickiej było osłabienie w społeczeństwie polskim zapału do walki o polską granicę wschodnią oraz zantagonizowanie elit politycznych
przeciwstawiających się polityce wschodniej Piłsudskiego.
Działania militarne w wojnie polsko-rosyjskiej rozpoczęły się na
początku 1919 r. i trwały do jesieni 1920 r. W tym czasie różne było ich
nasilenie. Składy się z dwóch faz: w 1919 r., gdy obie strony nie
myślały jeszcze o zrealizowaniu założonych celów strategicznych, chociaż
Polacy w północnym sektorze frontu wyszli daleko na wschód, osiągając
linię rzek: Dźwina-Auta-Berezyna; w 1920 r., kiedy przystąpiono do
wielkich operacji zaczepnych angażujących po obu stronach cały potencjał
militarny, a ich celem było militarne pokonanie przeciwnika.
W walkach w 1919 r. dominowało Wojsko Polskie, a terenem jego działania
były ziemie białoruskie. Od wiosny ofensywa polska skierowała się na
Ukrainę, prowadzono ją z myślą o zdobyciu władzy na Ukrainie przez
głównego atamana Petlurę, który godził się na federację łączącą Ukrainę
z Polską. Mimo zajęcia przez Polaków Kijowa oraz wyjścia na Dniepr celu
tego nie zrealizowano, ponieważ naród ukraiński nie poparł Petlury. Ten
kierunek polskiej ofensywy był korzystny dla bolszewików, wiązał bowiem
znaczne polskie siły, w tym czasie mogli więc czynić przygotowania do
generalnej ofensywy na kierunku białoruskim. Latem 1920 r. to bolszewicy
uzyskali inicjatywę strategiczną, zmuszając Wojsko Polskie do odwrotu
zarówno na Ukrainie, jak i Białorusi. Przełom nastąpił dopiero w drugiej
połowie sierpnia 1920 r. w wyniku bitwy na przedpolach Warszawy i kolejnych polskich działań, które odrzuciły Armię Czerwoną na wschód.
Pierwsze działania ofensywne strona polska rozpoczęła 25 kwietnia 1920
r. na kierunku ukraińskim. Marszałek Piłsudski liczył na to, że w 1920
r. uda mu się pokonać Armię Czerwoną, stosując zasadę kolejnego
pokonywania odizolowanych grup przeciwnika. Nakazał Wojsku Polskiemu
przystąpienie do ofensywy na kierunku ukraińskim. Z militarnego punktu
widzenia był to wybór nietrafny, lecz zaważyły tu racje polityczne -
liczenie na federację z Ukrainą rządzoną przez atamana Petlurę - nad
racjami strategicznymi. Celem Piłsudskiego było wejście Ukrainy
kierowanej przez Petlurę do federacji państw mającej powstać pod polskim
kierownictwem w celu realizacji jego polityki wschodniej, czyli
uniemożliwienia Rosji odgrywania ważnej roli w Europie. Operację
ukraińską Wojska Polskiego zaliczyć należy do nieudanych co do
realizacji założonego celu zarówno politycznego, jak i militarnego.
Niepowodzeniem zakończyły się rachuby na utworzenie przez Petlurę
silnego, stabilnego rządu na Ukrainie, jak też na znaczące pobicie wojsk
Frontu Południowo-Zachodniego Jegorowa.
Planowany przerzut Wojska Polskiego z Ukrainy na kierunek białoruski,
gdy zastąpią go formacje ukraińskie uznające zwierzchność Petlury, nie
został zrealizowany. Formacje polskie zostały związane na tym obszarze
operacyjnym, co było korzystne dla strony rosyjskiej, która
przygotowywała się do decydującej ofensywy na kierunku białoruskim
siłami Frontu Zachodniego, którym ostatecznie dowodził Tuchaczewski.
Strona bolszewicka ofensywę polską na Ukrainie wykorzystała do
mobilizacji narodów Rosji, głosząc hasła nacjonalistyczne i przedstawiając Polskę jako agresora dążącego do zagrabienia ziem
rosyjskich. Propaganda ta odniosła sukces. Podobnym sukcesem było
zjednanie przez Moskwę sympatii opinii międzynarodowej, którą Moskwa
starała się przekonać, że sprawcą agresji jest Polska. Aktywizowała też
własne społeczeństwo, wysuwając hasło obrony zagrożonej ojczyzny. Wielu
przeciwników politycznych ideologii bolszewickiej dało się zwieść tej
propagandzie, wstępując do Armii Czerwonej. Pomimo znaczących polskich
sukcesów w operacji ukraińskiej - przeciwnik uchylał się od walki - nie
zrealizowano celu najważniejszego, czyli pozyskania społeczeństwa
ukraińskiego do planów federacyjnych Piłsudskiego i jego obozu
politycznego.
W tym czasie strona rosyjska czyniła ostatnie przygotowania do
realizacji własnego planu wojny, czyli decydującego uderzenia Frontu
Zachodniego na kierunku białoruskim. Nastąpiło to 4 lipca, polskie linie
obronne zostały przerwane nad Autą i Berezyną, co zmusiło polskie armie
do głębokiego odwrotu na zachód, ku ziemiom etnicznie polskim.
Przeciwnik miał wyraźną przewagę liczebną, ale też możność skupiania
wysiłku na wybranych odcinkach frontu. Poza tym jego atutem był 3. KK
Gaja, który przeskrzydlał polskie pozycje, zmuszając broniącą się
piechotę do stałego odwrotu.
Groźba utraty suwerenności przez Polskę stawała się realna, mocarstwa
zachodnie nie były skłonne do udzielenia jej pomocy militarnej, nawet
przez dostawy wyposażenia wojennego, jakby nie dostrzegając, że celem
strategicznym bolszewików jest nie tylko unicestwienie Wojska Polskiego,
ale eksport rewolucji na zachód Europy, dokonywany na bagnetach i szablach Armii Czerwonej. Co więcej, Francja, a także Wielka Brytania
gotowe były poświęcić Polskę (godząc się z tym, że będzie częścią Rosji
radzieckiej), licząc za to na współpracę polityczną i gospodarczą z bolszewikami.
Od połowy maja 1920 r. inicjatywę strategiczną w wojnie przejęła w pełni
Armia Czerwona i to ona zaczęła dyktować warunki. Wykazała to zarówno
ograniczona majowa ofensywa wojsk Tuchaczewskiego, jak i dokonane na
początku czerwca przełamanie przez wojska Frontu Południowo-Zachodniego
Jegorowa - 1. Armia Konna Budionnego - polskich linii obronnych na
Ukrainie i zmuszenie wojsk polskiego Frontu Ukraińskiego do cofania się
w kierunku zachodnim. Groźba totalnej klęski zawisła nad Polską po
sukcesach odnoszonych przez Front Zachodni - rezultat ofensywy znad Auty
i Berezyny rozpoczętej 4 lipca - którego wojska w ciągu miesiąca
przesunęły linię frontu ponad 500 km na zachód i czyniły przygotowania
do pełnego rozgromienia Wojska Polskiego. Wpłynęło to mobilizująco na
konsolidację społeczeństwa polskiego, co miało wielkie znaczenie dla
bitwy na przedpolach Warszawy.
To właśnie ta faza wojny jest związana z tematyką tej książki.
Oczywiście publikacja dotyczy tylko niewielkiego fragmentu
rozgrywających się wydarzeń, lecz mających decydujące znaczenie dla
losów wojny polsko-rosyjskiej, ponieważ dla bitwy na przedpolach
Warszawy duże znaczenie miały wydarzenia w Ciechanowie i jego okolicach.
To w sierpniu 1920 r. dokonał się zwrot w wojnie i odtąd inicjatywa
strategiczna, aż do wstrzymania działań militarnych, należała do Wojska
Polskiego.
W celu lepszego wprowadzenia Czytelników w całokształt opisywanej wojny
zasadne wydaje się wyodrębnienie w niej najbardziej charakterystycznych
etapów. Są to:
- działania wstępne od lutego do lata 1919 r., w których wyniku Wojsko
Polskie zajęło Wilno z okolicą oraz część zachodnią Białorusi;
- operacje zaczepne polskiego Frontu Litewsko-Białoruskiego latem i jesienią 1919 r. oraz Frontu Wołyńskiego jesienią 1919 r. i zimą z 1919
na 1920 r.;
- polsko-łotewska operacja "Zima" (styczeń-luty 1920 r.) zakończona
opanowaniem Łatgalii;
- polskie działania na Mozyrz i Kalenkowicze w pierwszej dekadzie marca
1920 r.;
- operacja ukraińska Wojska Polskiego (kwiecień-czerwiec 1920 r.);
- ofensywa znad Auty i Berezyny rosyjskiego Frontu Zachodniego
(lipiec-początek sierpnia 1920 r.) oraz działania zaczepne rosyjskiego
Frontu Południowo-Zachodniego (czerwiec-lipiec 1920 r.);
- operacja warszawska, do której zalicza się bitwę na przedpolach
Warszawy (13-25 sierpnia 1920 r.) oraz walki na Lubelszczyźnie z 1.
Armią Konną i 12. Armią (27 sierpnia-6 września 1920 r.);
- próby zdobycia Lwowa przez 1. Armię Konną Budionnego (sierpień 1920
r.), a następnie Grupę Jona Jemmanuiłowicza Jakira oraz operacje
zaczepne 3. i 6. Armii polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej;
- operacja niemeńska Wojska Polskiego (20 września-4 października 1920
r.);
- końcowe polskie działania zaczepne na Białorusi (październik 1920 r.).
Przełomem w tej wojnie była bitwa na przedpolach Warszawy, która zmusiła
Front Zachodni Tuchaczewskiego nie tylko do zaniechania myśli o rozgromieniu Wojska Polskiego po sforsowaniu Wisły i jego zupełnym
okrążeniu, ale do głębokiego, w znacznym stopniu niekontrolowanego,
odwrotu na wschód, by uniknąć okrążenia i całkowitego rozbicia. Odtąd
inicjatywę strategiczną przejęli Polacy. Utrzymywali ją do zawieszenia
broni i miało to duże znaczenie w czasie rokowań pokojowych.
Działania militarne w tej wojnie ustały 18 października 1920 r. (zawarto
rozejm), o sprawach politycznych debatowano w czasie rozmów pokojowych w Rydze. 18 marca 1921 r. podpisany został pokój między Warszawą i Moskwą.
To on kończył tę wojnę i był wynikiem osiągniętego kompromisu. Spotkał
się z chłodnym przyjęciem przez mocarstwa, które przeciwne były
nadmiernym polskim nabytkom terytorialnym na wschodzie. Dlatego
międzynarodowa akceptacja polskiej granicy wschodniej nastąpiła dopiero
15 marca 1923 r.
Pomimo polskiego zwycięstwa w końcowej fazie wojny nie udało się jednak
zrealizować założonego celu strategicznego, czyli odsunąć Rosji od
wpływu na politykę europejską. Nie było to możliwe, bo polskie
zwycięstwa nie doprowadziły do rozbicia Armii Czerwonej, która zachowała
swój wciąż jeszcze znaczący potencjał wojenny. Pokój miał charakter
kompromisu, mimo osiągnięcia przez Polskę stosunkowo korzystnego
przebiegu jej granicy wschodniej. Obie strony były na tyle wyczerpane
ekonomicznie, że nie były już w stanie kontynuować działań militarnych
na dużą skalę. Nie oznaczało to jednak, że po obu stronach nie było
dalszych walk, aż do pełnej realizacji wcześniej zakreślonych celów
strategicznych. Jednak to nie one ostatecznie decydowały.
Tematyka tej książki obejmuje przede wszystkim wydarzenia w sierpniu
1920 r., kiedy decydował się los Polski, i jest ograniczona tylko do
Ciechanowa i jego okolic. Uznałem jednak za celowe przybliżenie zdarzeń,
które zaszły przed tym przełomowym sukcesem strony polskiej. Ponadto
konieczna jest jeszcze jedna ważna informacja. Można uznać, że
społeczeństwo polskie do lipca 1920 r. nie interesowało się zbytnio
wydarzeniami na froncie wojny polsko-rosyjskiej, odczuwając jedynie
nakładane ciężary towarzyszące wojnie. Przełom nastąpił, gdy front
wkroczył na rdzenne ziemie polskie i gdy okrucieństwa wojny stawały się
coraz realniejsze. Doprowadziło to do wielkiej metamorfozy w postawach
społecznych, która objęła całą Polskę, w tym społeczeństwo ziemi
ciechanowskiej. Ale entuzjazm zdecydowanie osłabł, gdy front ponownie
przesunął się na wschód, a ciężary związane z wojną nie zmalały. Trzeba
było zatem ją wstrzymać, a następnie zakończyć pokojem. Tyle uwag
ogólnych dotyczących wydarzeń tej wojny. A jaki przebieg miała na ziemi
ciechanowskiej? O tym poniżej.
B. Szaposznikow, op. cit., s. 9. [wróć]
Direktivy Komandirowanija Frontow..., t. III, s. 14. [wróć]
N.Je. Kakurin, W.A. Mielikow, Wojna z biełopoliakami w 1920 g., Moskwa 1925, s. 412-413. [wróć]
Ibidem, s. 413. [wróć]
L. Wyszczelski, Wojsko Polskie w latach 1918-1921, Warszawa 2006, s. 344. [wróć]