Ciągle gram w zielone - Jadwiga Szyszka

-
Proszę czekać

Senne marzenia

są błękitne

Płyną nieśpiesznie

w ciągłym ruchu

w światy fantazji

kolorowej i tajemniczej

Układają się na kształt

misternych budowli

wież

zamków

labiryntów

Są świetliste

jak promienie słońca

w gęstwinie drzew

Jak różnobarwne

motyle lekko unoszące się

nad zieloną łąką

Krótkotrwałe

oślepiają śmiałością

oczekiwań

Znikają szybko

jak łuk tęczy

na deszczowym niebie

A... M i ł o ś ć...

Kocham

Miłosiernego Boga

za moje jestem

i łaskawe zdrowie

za kochającą

liczną Rodzinę

za wczoraj

i teraz

i jutro

Za mój dom

tamten

i ten

Za niesamotną samotność

i babciną

wielką miłość do wnuków

za uśmiechnięte dzień dobry

znajomych

i niemilczący telefon

Kocham

Ludzi

Świat

Życie

A Miłość?

wciąż mnie otacza

Ona wie swoje

Nie patrzą na nią

w jej przygasłe oczy

dobrotliwą twarz

ze śladami dawnej urody

Porozmawiajmy - mówi

Milczą

Co powiedzieć tamtej dziewczynie z zapomnianego świata

zagubionego gdzieś w meandrach czasu

Co powiedzieć

Śnij Snuj marzenia

Trzymaj mocno nadzieję

Niech jeszcze zostanie

Na chwilę

Na dzień

Na rok

Milczą pewne swego czasu

dziewczyny z czarno - białych fotografii

Zna wszystkie na pamięć

Ich błyszczące radością oczy

niesforne włosy

twarze poważne nad wiek

choć ani życiem ani latami doświadczeń

nieujarzmione

Delikatnie i wolno zamyka album wspomnień

Ona wie swoje

Jutro wschodzące słońce

Rozświetli na nowo jej srebrne włosy

Wstanie nowy dzień

Zimowy wieczór wdziera się gwałtownie w okna

Sen nie nadchodzi

On wie swoje

Poczeka na jutro

Z listu Przyjaciółki...

Zaborowice, 15. III.2019

Jagódko!

Do zbiorku Twoich wierszy "Zatrzymać pamięć"

wracam często. Czytam je, gdy mi smutno,

gdy się czuję opuszczona, gdy mi dolega samotność,

gdy nie mogę spać, a rozmyślania nocne są czarne

jak ciemność pulsująca za oknem (...).

W takich chwilach (...) z Twoich wierszy

płynie do mnie łagodne światło.

Ono mnie przytula, ogarnia, uspokaja,

"ono jest ze mną".

Dają to światło takie wyrazy, jak:

serce, miłość, uśmiech, łzy, ciepłe gesty,

światło miłości, nadzieja.

To są perły wyjęte z Twojego serca,

to wyrazy miłości, którą obdarowujesz ludzi,

nie tylko starszych, samotnych, opuszczonych,

ale wszystkich.

Ja, od siebie dziękuję, dziękuję, dziękuję.

Twoje wiersze przynoszą miłość Boga i miłość Człowieka.

Pisz jeszcze, rozsiewaj światło tej Miłości, Miłosierdzia

i Nadziei wśród codzienności pędzącej, pazernej,

niszczącej najpiękniejsze pierwiastki w ludzkich duszach.

Pan Bóg pewnie też sobie czyta te Twoje wiersze

- perełki ludzkich uczuć i cieszy się,

że w Staszowie jest ktoś, kto krzewi Miłość.

Stanisława Mirosławska

Ciągle gram w zielone

wg W. Młynarskiego

Jestem

cała złudnym marzeniem

w ożywczym świecie muzyki życia

Jeszcze gram w zielone

dojrzałością minut dni i lat

zielenią kolejnej wiosny

posklejanym skrzydłem

młodości ducha

Jestem

tęsknotą serca za miłością

za zielonym światłem nadziei

za wiernością uczuć przyjaciela

za radością uśmiechu dziecka

Jestem

nieustającym bólem doświadczenia

zapóźnionym żalem za tym co było

dręczącą myślą o zdrowiu

Jeszcze gram w zielone

wczorajszym smutkiem

jutrzejszym porankiem

i dzisiejszą wiarą

w odnalezienie

Człowieka

w Człowieku

Ciągle gram w zielone

Jestem

Nieznajomy Pielgrzymie

przyszedłeś

przywędrowałeś

przyjechałeś

znalazłeś się w Pustelni Złotego Lasu

Pomniku Historii w Rytwianach,

to pierwsza brama

przejdź przez wszystkie trzy

dojdziesz do serca Pustelni

przed kościół p.w. Zwiastowania NMP

tutaj poznasz kamedulskie cnoty

to modlitwa

miłość

samotność

praca

Czy jesteś gotów?

zatrzymaj się na chwilę.

patrzą na Ciebie święte posągi

męczennic Barbary i Agaty

zobaczysz biały erem Tęczyńskiego

refektarz Konwersów

zostań jeszcze w tym miejscu

wycisz się

pomyśl chwilę

przed Tobą świątynia - centrum Pustelni

otwórz jej drzwi

wejdź w mrok kościoła

wszystko jest jak dawniej

400 lat temu

nie rozpraszaj się

uklęknij oddaj się głębokiej modlitwie

Piotruś i Bartoszek

tupot dziecięcych nóżek zwiastuje początek dnia

mamy

szósta rano w każdej porze roku

już są w jej objęciach

obydwaj

zawładnęli całym jej ciepłem i radością

całuski nie milkną nawet na chwilę

pokrzykiwania

teraz ja

nie ja

roześmiane buźki ogniki w niebieskich oczkach

i nagle dwa jasnowłose łebki

znikają w przepasanych głębinach

maminej czułości

żeby choć na chwilę wtulić się

w jej bezpieczne ramiona

i szczęście nie ma końca

Ożywa cały dom

Piotruś i Bartoszek czterolatki

ukochani synkowie mojej wnusi Kasi

już znikają w zakątkach domu

szukaj nas

szukaj mamo

zaczyna się zabawa

I tak do wieczora

kolejny poranek ciągłej uwagi

pośpiechu

oczu wokół głowy

i zajętych bezustannie kilku par rąk

także dziadków Ani i Jakuba

zakochanych we wnukach bez pamięci

wszystko na teraz

na wczoraj

głowy pełne niepokoju i troski

uważajcie

Piotrusiu i Bartoszku

nie uważają

za chwilę nowy pomysł zabawy

i ten niewinny błękit nieba

w dziecięcych oczkach

teraz ukryty pod powiekami

nie nie

to nie ja

to on

wybaczający uśmiech mamy

ciepły słoneczny cierpliwy

nie do ukrycia

i głośny śmiech obydwu

zwiastuje ich nieukrywaną radość

Trwa

matczyna czujność

w każdy czas ich życia

nieustannie

i taka będzie zawsze

Trwa

bezgraniczna

jedyna taka w świecie

macierzyńska miłość

"cicha i piękna jak wiosna"