Chyba na pewno - Jakub Pszoniak

Kup ebooka

14.00 zł
11.62 zł (11,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
POEZJE 184
JAKUB PSZONIAK: Chyba na pewno
REDAKCJA I KOREKTA - Joanna Mueller
PROJEKT OKŁADKI - Jakub Pszoniak
SKŁAD I PROJEKT TYPOGRAFICZNY - Artur Burszta
Copyright ? Jakub Pszoniak, 2019 Copyright ? Biuro Literackie, 2019
BIURO LITERACKIE
poczta@biuroliterackie.pl
www.biuroliterackie.pl
ISBN 978-83-66487-82-6
KONWERSJA: eLitera s.c.
.
Wydanie debiutu Jakuba Pszoniaka zostało wsparte przez rodzinę Tomasza Pułki środkami pochodzącymi z wpływów z praw do wierszy oraz ze sprzedaży książki Wybieganie z raju (2006-2012)
.

Debiuty z Biura Literackiego

Julia FIEDORCZUK Listopad nad Narwią, 2000

Anna PODCZASZY danc, 2000

Krzysztof GRYKO Godziny szczytu, 2002

Tobiasz MELANOWSKI Wycieczki krajoznawcze, 2002

Dagmara SUMARA Dancing, 2005

Adam ZDRODOWSKI Przygody, etc., 2005

Łukasz JAROSZ Soma, 2006

Julia SZYCHOWIAK Po sobie, 2007

Sławomir ELSNER Antypody, 2008

Agnieszka MIRAHINA Radiowidmo, 2009

Przemysław WITKOWSKI Preparaty, 2010

Filip WYSZYŃSKI Skaleczenie chłopca, 2012

Katarzyna FETLIŃSKA Glossolalia, 2012

Katarzyna JAKUBIAK Nieostre widzenia, 2012

Martyna BULIŻAŃSKA moja jest ta ziemia, 2013

Szymon SŁOMCZYŃSKI Nadjeżdża, 2013

Bronka NOWICKA Nakarmić kamień, 2015

Dawid MATEUSZ Stacja wieży ciśnień, 2016

Agata JABŁOŃSKA Raport wojenny, 2017

Michał DOMAGALSKI Poza sezonem, 2018

Jan ROJEWSKI Ikonoklazm, 2018

Jakub PSZONIAK Chyba na pewno, 2019

przedzimie

świta świat

światło tli tlen

nic

nie noc

nie dzień

dnij się dnij

.

linia 6 linia 19

regulamin reklamy

lub nazwy przystanków

coś czytać nie słuchać

słyszeć co najwyżej

nigdzie się patrzyć

jak patrzyć się zwykło przez szybę tramwaju

zastygle w bezruchu

przesuwać się ruchem w miarę jednostajnym

niezwłocznie skasować za odliczoną kwotę

szron z szyby zeskrobać paznokciem

oszacować wiek

okazać szacunek

wstać

stać

znaleźć

siąść

bateria na czerwono

nie przespać

.

przegub

skrzy się trakcja

krztuszą koła

krzty powietrza

kaszlę w rękaw

jadę w poprzek miasta

po brzeg następnego miasta jadę

tramwaj mija

to co warte pominięcia

mija czas

mija mi ja

mija coś jak gdyby metaforę

która uciekła w ostatniej chwili

alegorię samej siebie

mija zbiegów zbiegów okoliczności

język nieprzetłumaczalny

nawet na ten sam język

Bytom mija

jadę w poprzek miasta

po brzeg miasta jadę

jestem gdzieś

opodal nawiści

mijane są domy komory

kopalniane mijane są

.

lux ex Silesia

deszczy się miasto

szczycą wieżowce

tłuszcz uszczelnia

szczeliny w asfalcie

czas warszawieje

i szybko szybko

szyb w szybach taksówek

czerwone okna i twarz na poduszce

grubnie cień na murach gruby*

którą Jerzy Gruba** kazał zmienić w grób

ciemno znów

grudzień gubi śnieg

szczypią oczy wiersze wiszą w powietrzu

kałuży się Śląsk

kurczy się życie

szczęść Boże kurwa sztygarzy telefon

szczęść Boże

* Gruba - śl. kopalnia.

** Jerzy Gruba - w latach 1979-1983 komendant MO w Katowicach, przywódca oddziału ZOMO pacyfikującego kopalnię Wujek.

.

szkody górnicze

w późnych osiemdziesiątych

kopalniany telefon

zamieniono nam na ślad na ścianie

i tak nie dosięgałem

telefon wisiał 25 metrów nad ziemią

bo ósme piętro i wysoki parter

na wprost balkonu korzenie drzew

kopalnia wchłania górnicze osiedle

w zamian za deputat węglowy i trzynastą pensję

św. Barbara nie ocali miasta

choć kiedyś uratowała sąsiada

przyszłość ocala

to co jej potrzebne

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki