Przypisy
Jądro ciemności
[1] Tadeusz Lubański, 1893-1967.
[2] Ojciec: Franciszek Lubański (1858-1929), matka: Anna ze Skrzyńskich (1861-1948). Stryjeńska zanotowała na osobnej kartce: "Pater Franciszek Grzymała-Lubański (z Sandomierskiego). Dobra: Strojno, Różyce, Trojanów, Kisielówka. Mater hr. Anna Zaremba-Skrzyńska, ur. w Wiedniu, zamieszkała w Krakowie. Dobra: Bachórz pod Przemyślem (Małopolska)".
[3] Pamiętnik Franciszka Lubańskiego obejmuje lata 1891-1923 i znajduje się obecnie w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej.
[4] Aparat telegraficzny z klawiaturą opatentowany w 1855 roku przez Davida Hughesa. Pierwszy w historii rodzaj telegrafu automatycznie zapisującego treść wiadomości. W przeciwieństwie do wcześniej używanych aparatów przesyłających znaki alfabetu Morse'a, aparat Hughesa wykorzystywał znaki łacińskie.
[5] Czasopismo wydawane w Galicji w latach 1836-1838 pod redakcją Józefa Mączyńskiego. Ukazywało się trzy razy w tygodniu, przeważały w nim artykuły historyczne, opowiadania, notatki z gazet zagranicznych, wiersze i materiały folklorystyczne.
[6] Zofia miała pięcioro rodzeństwa: Tadeusza (1893-1967), bliźnięta - Stefana (1894-1920) i Stefanię, zwaną Pufcią (1894-1952), Marylę (1897-1981) i Janinę, zwaną Jańcią (1900-1980).
[7] Zofia Lubańska urodziła się 13 maja 1891 roku. Później na każdym dokumencie, także na odpisie aktu urodzenia, datę poprawiła na 13 maja 1897. Spowodowało to wiele kłopotów, np. z przyznaniem emerytury.
[8] Federweis - drobno sproszkowany talk używany m.in. do glansowania skóry.
[9] Peccari lub pekari - typ skóry świńskiej pochodzącej z dzikich zwierząt zamieszkujących Amerykę Południową.
[10] Jacek Malczewski, 1854-1929, malarz, jeden z głównych przedstawicieli symbolizmu przełomu XIX i XX wieku. W latach 1895-1900 i 1912-1921 profesor krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych; w okresie 1912-1914 był rektorem tej uczelni.
[11] Schnellkünstler (niem.) - artysta tworzący na poczekaniu.
[12] Stanisław Gabriel Żeleński, 1873-1914, architekt, brat Tadeusza Boya, właściciel pracowni witraży S. G. Żeleński od 1906 roku mieszczącej się na rogu ul. Wolskiej i ul. Swoboda (obecnie róg ul. Piłsudskiego i al. Krasińskiego). Dziś w budynku ma siedzibę Muzeum Witrażu w Krakowie.
[13] Stanisław Kopernicki, 1869-1913, redaktor konserwatywnego dziennika "Czas", wydawanego w Krakowie w latach 1848-1934, a także działacz piłkarski.
[14] Kawiarnia artystyczna skupiająca środowisko Młodej Polski założona przez Ferdynanda Turlińskiego przy ul. Szpitalnej 38. Lokal składał się z restauracji na piętrze, kawiarni na parterze i niewielkiej sali stanowiącej rodzaj zamkniętego klubu, w którym Turliński powiesił siedmiometrowe czyste płótno. Z biegiem czasu odwiedzający lokal artyści zostawili na nim rysunki, sentencje, wiersze satyryczne i karykatury. Na zachowanym do dziś płótnie możemy znaleźć prace m.in. Włodzimierza Tetmajera, Stanisława Wyspiańskiego, Ludwika Solskiego, Lucjana Rydla, Stanisława Przybyszewskiego, Józefa Mehoffera, Mariana Trzebińskiego.
[15] Pierwszy polski kabaret literacki, założony w październiku 1905 roku przez krakowskich poetów, pisarzy, plastyków w cukierni Jana Apolinarego Michalika (zwanej Jamą Michalikową) przy ul. Floriańskiej 45. Działał do 1912 roku (przedstawienia wystawiano sporadycznie do 1915). Związani byli z nim: Tadeusz Boy-Żeleński, Karol Frycz, Julian Fałat, Witold Noskowski, Jan Stanisławski, Fryderyk Hoesik, Feliks Jasieński-Manggha, Teofil Trzciński, Leon Wyczółkowski i in. W kabarecie wyśmiewano m.in. konserwatywny establishment Krakowa.
[16] Zosia Lubańska uczęszczała między innymi do szkoły robót ręcznych i seminarium nauczycielskiego (patrz Kalendarium).
[17] Kościół św. Barbary między placem Mariackim a Małym Rynkiem.
[18] Kościół św. Trójcy przy ul. Stolarskiej.
[19] Czamara - dawne męskie ubranie wierzchnie, szamerowane, zapinane pod szyję.
[20] Rechts - um!... (niem.) - W prawo zwrot! W lewo zwrot! W tył zwrot! Raz, dwa! Raz, dwa!
[21] Teodora z Giebułtowskich, 1846-1896, żona Jana, malarza.
[22] Stary Kleparz - najstarsze działające nieprzerwanie targowisko Krakowa, założone w połowie XIV wieku. Niegdyś stanowił rynek osobnego miasta - Kleparza - przylegającego do Krakowa od północy.
[23] Jan Styka, 1858-1925, malarz, ilustrator. Malował obrazy batalistyczne, historyczne i religijne. Inicjator i współtwórca Panoramy Racławickiej.
[24] Juliusz Leo, 1862-1918, ekonomista, prawnik i polityk, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, prezydent Krakowa od roku 1904 aż do śmierci. Zasłużył się zwłaszcza dla rozwoju gospodarczego, kulturalnego i terytorialnego miasta. Poseł do galicyjskiego Sejmu Krajowego, do austriackiej Rady Państwa, pierwszy prezes Naczelnego Komitetu Narodowego i jeden z inicjatorów powstania Legionów Polskich.
[25] Dziennik liberalno-demokratyczny wydawany w Krakowie w latach 1882-1928. Jego wieloletnim redaktorem naczelnym był Michał Konopiński.
[26] Sklep przy ul. św. Anny 2.
[27] Gargantua - nienasycony żarłok, mityczny król olbrzymów. Jedna z tytułowych postaci powieści François Rabelais'go Gargantua i Pantagruel.
[28] Cyncynat, Lucius Quinctius Cincinnatus (V w. p.n.e.), wódz rzymski, przez starożytnych historyków uważany za wzór cnót obywatelskich. Według legendy posłowie przekazujący mu nominację senatu na dyktatora w wojnie z Ekwami (458 r. p.n.e.) zastali go orzącego pole. Po odniesieniu zwycięstwa nad wrogiem natychmiast złożył urząd i powrócił do pracy na roli.
[29] Tj. o budowie ciała charakterystycznej dla tzw. pyknika: mały lub średni wzrost, silnie rozwinięta tkanka tłuszczowa, krótkie kończyny i szyja, duża głowa i okrągła twarz.
[30] Właśc. Kybele, frygijska bogini płodności, urodzaju, wiosny i miast obronnych, strażniczka zmarłych. Czczona w Małej Azji jako Wielka Macierz; symbol macierzyństwa.
[31] A nous la liberté (fr.) - dla nas wolność.
[32] Ze wspomnień Franciszka Lubańskiego wynika, że w połowie sierpnia 1900 roku Lubański sprzedał jedną z nieruchomości niejakiemu Witkowskiemu. Kamienica była zadłużona na 10 000 koron u lekarza Szymona Halperna, Żyda, ale Witkowski wziął ten dług na siebie. Tyle że pożyczki nie spłacał. Halpern postanowił więc wyegzekwować należność u Lubańskich (Angelika Kuźniak, Stryjeńska. Diabli nadali, Wołowiec 2015, s. 15).
[33] Z pamiętnika Franciszka Lubańskiego, wpis dotyczący 1901 roku: "[...] w dniu 27 stycznia [...] Żyd Halpern [...] zaintabulował się [tj. wpisał do księgi gruntowej lub wieczystej] na wszystkich naszych realnościach, tj. na kamienicy na Groblach (ul. Zygmuntowska), na kamienicach wziętych od Witkowskich i na trzech parcelkach koło tychże. Nadto dnia 4 lutego zajął mi sklep i urządzenia domowe. [...] Licytacja handlu i rzeczy z mieszkania odbyła się między 7-12.03. Tak towary w sklepie, jak i urządzenie domowe nabył przybyły nam z pomocą w tym wypadku pan Tomasz Gramatyka, ślusarz i właściciel realności przy ul. Retoryka 12. Temu to zawdzięczamy, żeśmy jeszcze nie zostali zupełnie zrujnowani i handel nasz pozostał w naszym ręku, który prowadziliśmy pod firmą pani Herminy Myczkowskiej, przyjaciółki p. Gramatyki. Domu na Groblach pozbyliśmy się w drodze zamiany za połowę idealną czterech domów przy ul. Długiej i Krzywej, którą to połowę nabyliśmy na nazwisko siostry Andzi p. Pauliny Dębickiej. Inne nasze realności skutkiem tego Halperna, a głównie z powodu upadku wartości realności przez wysokie podatki domowo-czynszowe i podatek za przenośne (4%) i braku nabywcy powystawiane zostały na licytację. Trzy parcele [...] zostały sprzedane dnia 26 lipca za 11 400 koron. Kupiła je wierzycielka nasza Leonora Märzowa przez adwokata Horowitza. Dom zaś przy ul. Trzeciego Maja kupił Maximilian Blumenfeld za 30 000 k[oron] dnia 35 czerwca [dopisek Stryjeńskiej z 1953 roku: "Boże miły, Boże, Boże"]. [...] Dnia 27 sierpnia 1900 nabyła Andzia dom w Liszkach, który to dom sprzedaliśmy 2 kwietnia 1901 roku, a uzyskane fundusze z tej sprzedaży były dla nas w tym nieszczęśliwym roku niezmiernie cenną pomocą. W pierwszych dniach lipca przeprowadziliśmy się na plac Szczepański (z ul. Krzywej l[ok]. 3, gdzieśmy mieszkali przez trzy miesiące - niby w swoich domach). Przy placu Szczepańskim wynajęliśmy mieszkanie złożone z trzech pokoi, przedpokoju i kuchni na I piętrze z balkonem, za cenę 450 zł[otych] r[eńskich] rocznie. Płaciliśmy miesięcznie pow. czynsz po 37 zł 50. Z końcem września sprzedano nasz ostatni dom przy ul. Poniatowskiego 6 na sądowej licytacji. Nabył go bank z Białej".
[34] Franciszek Lubański określa lokal przy ul. św. Anny jako piękny i duży. Mniejszy, o którym pisze Stryjeńska, znajdował się przy ul. Brackiej. Z pamiętnika Franciszka Lubańskiego, wpis dotyczący 1907 roku: "Z powodu burzenia domu, w którym mieliśmy handel przy ul. Grodzkiej l[ok]. 26, musieliśmy się oglądać za innym lokalem. Wynająłem więc sklep, jaki mi się trafił, przy ul. Brackiej l[ok]. 3. Z powodu braku ogólnego lokali sklepowych w mieście byłem kontent i z tego, chociaż małego i nieodpowiedniego przy bocznej ulicy. Cena tego sklepiku była 720 k[oron] rocznie. Już miałem w druku adresy do rozdania klientom o przemienieniu na Bracką ul. mego handlu, gdy wtem parę dni przed terminem wyprowadzenia się, tj. w Wielki Wtorek 20 marca, trafił mi się lokal wspaniały, wielki, z wielkimi oknami wystawowymi przy ul. św. Anny l[ok]. 2 w domu hr. Rajala, który zaraz wynająłem [...]. Cena tego sklepu była 1500 zł, czyli 3000 k[oron] rocznie".
[35] Stefan Lubański grał na flecie.
[36] Zosia Lubańska na studia do Monachium wyjechała 1 października 1911. Z pamiętnika Franciszka Lubańskiego z 1911: "Dała sobie obciąć włosy, ubrawszy się w ubranie częścią Tadzia, częścią Stefcia, odziała się w pelerynę Tadzia i tak wyjechała wczesnym rankiem, niepoznana przez nikogo, wziąwszy ze sobą sto kilkadziesiąt marek. Rzeczy inne i prace rysownicze i malarskie zostały naprzód wysłane na poste restante. Po blisko dwóch tygodniach milczenia doniosła nam, że zwalczywszy wszelkie przeszkody, przyjęta została do królewskiej akademii malarskiej [...]. Posługiwała się tam dokumentami brata Tadeusza, przedstawiała się jako Tadeusz Grzymała (Grimala)". Otrzymała legitymację (Legitimations-Karte) numer 372. Opłaty upoważniały ją do studiów w semestrze zimowym i letnim 1911/1912. Zofia wróciła do Krakowa 24 października 1912 roku.
[37] Do krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych pierwsze studentki przyjęto dopiero w semestrze zimowym 1920/1921.
[38] W latach 1901-1910 Lubańscy przeprowadzali się co najmniej kilkanaście razy.
[39] Stryjeńska przez lata utrzymywała, że rodzice nie wiedzieli o jej wyprawie. Prawdopodobnie było inaczej. Franciszek nie tylko odnotował w pamiętniku, że "[Zosia] wyjechała wczesnym rankiem, niepoznana przez nikogo", ale podał również nazwisko notariusza, do którego zanieśli dokumenty potrzebne na studia - Klemensiewicz (Angelika Kuźniak, Stryjeńska. Diabli nadali, dz. cyt., s. 39).
[40] W 1908 roku Zosia Lubańska zaczęła uczyć się rysunku w prywatnej szkole artystycznej Leonarda Stroynowskiego, a po jej zamknięciu w 1909 roku uczęszczała do Szkoły Sztuk Pięknych dla Kobiet Marii Niedzielskiej przy ul. Kolejowej 3 (czesne wynosiło 30 koron miesięcznie). W szkole wykładali profesorowie krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, między innymi Józef Pankiewicz, Stanisław Dębicki, Jacek Malczewski, Wojciech Weiss, Leon Wyczółkowski. Zosia dostaje w tym czasie pierwsze poważne zlecenia. Maluje portret "znajomej izraelitki Brachfeldowej" (nie zachował się), a wkrótce Stanisław Gabriel Żeleński (patrz s. 606, przyp. 12) zamawia u niej dwa "witraże ludowe". Za zarobione 80 koron Zofia opłaca dodatkowy kurs w szkole Marii Niedzielskiej oraz kurs sztuki dekoracyjnej u Jana Bukowskiego, malarza, ilustratora i witrażysty.
[41] Gabriel von Hackl, 1843-1926, niemiecko-austriacki malarz historyczny, w latach 1878-1919 profesor rysunku w monachijskiej Akademii Sztuk Pięknych.
[42] Hugo von Habermann, 1849-1929, niemiecki malarz historyczny i rodzajowy, portrecista.
[43] Fritz Burger, 1877-1916, niemiecki historyk sztuki i artysta, posługiwał się głównie techniką pasteli.
[44] Jerzy Warchałowski, 1874-1939, krytyk sztuki, współzałożyciel i główny teoretyk Towarzystwa Polska Sztuka Stosowana, spółdzielni artystów i rzemieślników Warsztaty Krakowskie, spółdzielni artystycznej "Ład", redaktor miesięcznika "Architekt". Komisarz działu polskiego na Międzynarodowej Wystawie Sztuk Dekoracyjnych i Przemysłu Współczesnego w Paryżu w 1925, członek założyciel Instytutu Propagandy Sztuki. Autor pierwszej monografii twórczości Zofii Stryjeńskiej (Jerzy Warchałowski, Zofia Stryjeńska, Warszawa 1929).
[45] W grudniu 1912 w pałacu Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie Zosia Lubańska pokazała Polskie bajdy na tle opowieści ludowych. Przedstawiały siedem bajek na 18 kartonach: O kmiotku Roztropku i jego chłopskim rozumie, O Maćku Piecuchu i królewnie Gapiomile, O diable Wódkorobie i chłopie Charłaku, O dwóch braciach Okpile i Biedzile, O Chciwcu z kwiatem paproci, O dziadku kościelnym, o placku i prawdzie, O Twardowskim i jego uczniu. Kompozycje składały się z obrazów ujętych w obramowania ze słownych opowieści. Jerzy Warchałowski w "Czasie" napisał: "Ta pierwsza praca [...] jest więcej niż ujmującą ilustracją, jest osobistym, twórczym przeżyciem na nowo świata bajki, znanego od dziecka [...] oryginalnym wierszem skreślone słowa tekstu uzupełniają obrazki, które choć pełne walorów plastycznych, nie mają, zdaje się, jeszcze żadnych ambicji formalnych, pozbawione są wszelkich śladów rozmyślań na temat sztuki, są po prostu najbliższym artystce środkiem wypowiedzenia się, wyładowaniem doświadczeń i obserwacji, powiedziałbym naiwnym, gdyby nie ujawniona fenomenalna sprawność techniczna i oryginalność malarskiego temperamentu. Całość przepojona poezją, szczegóły zaś przepojone realizmem i humorem" (Jerzy Warchałowski, Bajki w obrazach Zofii Lubańskiej, "Czas" 1913, nr 207 i 209).
[46] Z pamiętnika Franciszka Lubańskiego, wpis z roku 1913: "W końcu kwietnia 1913 odstąpiła Zosia swoje Bajki, 18 sztuk obrazków ze znaczną ilością kartonów z wierszowaną treścią wypisaną ręcznie pismem naśladującym stary druk, hrabiemu Edwardowi Tyszkiewiczowi, zamieszkałemu przy ul. Łobzowskiej 1/22 za 3.000 k[oron], które miały być wypłacone w kilku ratach. Pierwsza rata doszła ją w dniu św. Stanisława, 8 maja, w kwocie 1.000 k[oron]. Z powodu tego cała rodzina była b. uradowana, gdyż stosunki pieniężne były u nas nader skromne. Z tej okazji powodzenia swego Zosia zapragnęła to swoje szczęście dać odczuć swoim najbliższym i postanowiła znaczną część tej kwoty podzielić wspaniałomyślnie między rodziców i swe rodzeństwo, obdarzając każde znaczną kwotą, a mianowicie Mamusi 100 k[oron], Tadkowi posłała do Grenobli 100 franków, Stefcia, Stefcio, Maryla i Janka dostały od niej po 50 k[oron]".
[47] Żeleńscy: Tadeusz Boy, 1874-1941, tłumacz literatury francuskiej, krytyk literacki i teatralny, pisarz, eseista, oraz jego żona Zofia z Pareńskich, 1886-1956.
[48] Puszetowie: Ludwik du Puget, 1877-1942, rzeźbiarz, malarz, historyk sztuki, felietonista, członek Towarzystwa Artystów Polskich "Sztuka", Towarzystwa Polska Sztuka Stosowana, współzałożyciel Towarzystwa "Rzeźba", i jego żona Julia z Kwileckich, 1877-1951, malarka, działaczka społeczna i polityczna.
[49] Jachimeccy: Zdzisław, 1882-1953, historyk muzyki, muzykolog, kompozytor, członek Polskiej Akademii Umiejętności, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, i jego żona Zofia z Godzickich, 1886-1973, tłumaczka literatury francuskiej i włoskiej.
[50] Starzewscy: Rudolf, 1870-1920, dziennikarz "Czasu", publicysta, z wykształcenia prawnik. Pierwowzór postaci Dziennikarza w Weselu Wyspiańskiego. Popełnił samobójstwo z powodu nieszczęśliwej miłości do żony Tadeusza Boya-Żeleńskiego, z którym się przyjaźnił. Jego brat Tadeusz, 1860-1931, notariusz, prezes Izby Notarialnej w Krakowie, szef Departamentu Skarbu Naczelnego Komitetu Narodowego. Jego młodszy syn Jan był pierwszym mężem Magdaleny Samozwaniec.
[51] Właśc. Muzeum Techniczno-Przemysłowe przy ul. Smoleńsk 9. Powstało w 1868 z inicjatywy Adriana Baranieckiego w celu podniesienia poziomu polskiego rzemiosła oraz promowania rozwoju przemysłu i techniki. Początkowo nosiło nazwę Miejskie Muzeum Techniczno-Przemysłowe w Krakowie, następnie - od 1920 - Miejskie Muzeum Przemysłowe im. dr. Adriana Baranieckiego w Krakowie, a od 1934 - Muzeum Przemysłu Artystycznego w Krakowie. Zofia wykonała dekorację zdobiącą północną i zachodnią ścianę holu na pierwszym piętrze. Są to freski wykonane w formie skrzynek wmurowanych w ścianę (tzw. murki) przedstawiające siedmiu bogów słowiańskich: Pogodę, Trygława, Boha, Lubina, Swaroga z Radogoszczy, Warwasa z Rugii oraz Lelum. Do tej pory uważano, że "okres bożków" w życiu artystki zaczął się około 1915. W zachowanych strzępach zeszytu Stryjeńskiej z 1913 roku pojawiają się jednak pierwsze zapiski dotyczące tego tematu (m.in. imiona bogów: Dażboh, Miawa, Biruta, Siwa, Homiłło, Łado, Cyca, Żywia i inni).
[52] Tadeusz Stryjeński, 1849-1943, wybitny architekt i konserwator zabytków, przedstawiciel secesji i modernizmu. Studiował na politechnice w Zurychu i Wiedniu oraz w Szkole Sztuk Pięknych w Paryżu. Od 1906 roku był dyrektorem Muzeum Techniczno-Przemysłowego oraz Instytutu Sztuk i Rzemiosł. Prowadził prace konserwatorskie m.in. w kościele Mariackim, któremu przywrócił pierwotny gotycki charakter, czy kościele św. Krzyża. Zaprojektował wiele gmachów użyteczności publicznej. W latach 1904-1906 wraz ze swoim uczniem Franciszkiem Mączyńskim przebudował fasadę Teatru Starego. Jako pierwszy w Polsce wprowadził do budownictwa technikę żelbetu. Był synem Aleksandra, 1803-1875, oficera piechoty, który skazany na śmierć za udział w powstaniu listopadowym zbiegł do Francji, a następnie osiedlił się w Szwajcarii i ożenił się z Pauline de Lestocq, 1820-1902. Był wybitnym kartografem, uhonorowanym za zasługi obywatelstwem szwajcarskim (prawo do obywatelstwa otrzymała także cała rodzina Stryjeńskich).
[53] Spółdzielnia artystów i rzemieślników działająca od 1913 roku do 1926 przy Muzeum Techniczno-Przemysłowym w Krakowie. Zrzeszeni w Warsztatach artyści projektowali i wykonywali wraz z rzemieślnikami przedmioty użytkowe, m.in. zabawki, meble, kilimy, przedmioty dekoracyjne. Ich wyroby nawiązują zarówno w treści, formie, jak i zdobieniu do tradycji i folkloru polskiego, szczególnie krakowskiego. Zofia Stryjeńska współpracowała z Warsztatami Krakowskimi od 1916 roku, a w 1918 roku została ich członkinią. Projektowała m.in. drewniane zabawki, malowane lalki, zwierzęta, ptaki, a także klocki oklejane scenami obrzędów polskich (Wianki, Dożynki, Śmigus, Z gwiazdą i turoniem). Nakładem Warsztatów Krakowskich ukazały się także w 1917 roku dwie serie jej pocztówek Z kolęd.
[54] Karol Stryjeński, 1887-1932, syn Tadeusza i Marii z Bobrownickich, 1854-1914, architekt, rzeźbiarz, grafik. W latach 1907-1911 studiował architekturę na politechnice w Zurychu a w latach 1912-1913 rzeźbę w paryskiej Szkole Sztuk Pięknych. Pracował w biurze architektonicznym ojca, w Warsztatach Krakowskich, był dyrektorem Szkoły Przemysłu Drzewnego w Zakopanem, w 1927 roku objął na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych katedrę rzeźby monumentalnej, a w 1932 został dyrektorem Instytutu Propagandy Sztuki.
[55] 4 listopada 1916 roku w kościele karmelitów pod wezwaniem św. Szczepana. Z pamiętnika Franciszka Lubańskiego, wpis z 1916 roku: "Dnia 4 listopada poślubiła Zosia w kościele oo. karmelitów na Piasku Karola Stryjeńskiego, technika [Stryjeńska przekreśliła to słowo i napisała "architekta"] zatrudnionego przy odnowieniu Zamku na Wawelu. Ślubu udzielał ks. Masny, proboszcz parafii św. Szczepana, były katecheta Zosi przez pewien czas, gdy uczęszczała do seminarium nauczycielskiego".
[56] Według zapisu w księdze ślubów świadkami byli "Jerzy Warchałowski, redaktor miesięcznika "Architekt", i Wojciech Jastrzębowski, żołnierz Legionu Polskiego". Z rodziny na ślubie obecna była jedynie Stefania.
[57] Dom towarowy Reim i Spółka, Rynek 37.
[58] Z pamiętnika Franciszka Lubańskiego, wpis z 1916 roku: "Karol jest człowiekiem nie lubiącym w podobnych rzeczach rozgłosu, więc w porozumieniu z Zosią trzymali swe zamiary w tajemnicy, tak że Zosia właściwie prawie dzień przedtem uświadomiła nas, że ślub jej z Karolem w sobotę się odbędzie. A ponieważ się wszystko odbywało rzekomo w sekrecie, więc było ułożone, że nikt z krewnych nie będzie obecny. Więc my, rodzice, nie byliśmy na ślubie własnej córki ani ojciec i krewni z jego strony, co nam było b. przykro i dziwnie".
[59] Wojciech Jastrzębowski, 1884-1963, projektant wnętrz i sztuki użytkowej, grafik, uczeń Józefa Mehoffera, współzałożyciel Warsztatów Krakowskich, Spółdzielni Artystów Plastyków "Ład" oraz Instytutu Propagandy Sztuki. Od 1912 był kierownikiem artystycznym i wykładowcą na Kursach dla Rzemieślników organizowanych w Muzeum Techniczno-Przemysłowym w Krakowie oraz prowadził zajęcia w Szkole Sztuk Pięknych dla Kobiet Marii Niedzielskiej. W latach 1923-1962 profesor ASP w Warszawie. Zajmował się architekturą wnętrz, sztuką stosowaną (meble, tkaniny) i wystawiennictwem; projektował też witraże, polichromie, sgraffita, a także wzory monet, medale, nagrobki; wykonywał ilustracje książkowe, plakaty itp.; był jednym z głównych twórców polskiego stylu art déco.
[60] Kossakowie: Wojciech (1956-1942) i Maria z Kisielnickich (1864-1943) wspólnie z córkami Marią (Lilką, późniejszą Pawlikowską-Jasnorzewską, 1891-1945) i Magdaleną (pseud. Samozwaniec, 1894-1972) mieszkali na Kossakówce, neogotyckim dworku przy placu Juliusza Kossaka 4 w Krakowie. Magdalena Samozwaniec wspominała: "Zofia była na Kossakówce bardzo częstym gościem, tym bardziej że Wojciech przepowiadał jej wspaniałą malarską karierę. W ogóle mało było malarzy, którzy by tak się radowali jakimś nowym młodym talentem jak on. Zofia robiła tysiące nietaktów i faux pas, ale bezpośredniością i jakimś swoistym zamorusanym wdziękiem zdobywała każdego. W swoim mężu Karolu Stryjeńskim kochała się dziko, zachłannie i histerycznie. Wszyscy w krakowskim artystycznym światku wiedzieli, że oboje ze sobą "chodzą", ale nikt nie przypuszczał, że te dwa cygany - on pochodził z niezwykle kulturalnego i inteligentnego środowiska, a ona z drobnomieszczańskiego milieu - pobiorą się. Któregoś popołudnia Zosia wpadła na Kossakówkę w białej atłasowej bluzce (która wyjątkowo nie wychodziła z paska), z bukietem białych kwiatów, czerwona, z nienaturalnie błyszczącymi oczami. - Przed chwilą wzięłam ślub z Karolem! - zawołała roztrzęsionym głosem. - I uciekłam mu! - Dlaczegoś mu uciekła? Co się stało? - Chcę, aby mnie szukał. Za chwilę jadę do Zakopanego. Gdyby tu przyszedł, błagam, nie mówcie, że byłam i dotąd pojechałam! Obie siostry, Lilka i Madzia, spojrzały na nią jak na wariatkę: - Ale po coś to zrobiła? Przecież go tak kochasz... - Właśnie dlatego. Chcę, żeby się niepokoił... aby mnie przez to jeszcze więcej kochał. Ach, drogie moje - rzekła, rzucając im się na szyję - wy nie wiecie, jaka jestem szczęśliwa, to jest szczęście ponad siły! - rozpłakała się i uciekła. Trzy dni samotnie włóczyła się po górach, po czym wróciła do męża, który przerażony i zaniepokojony szukał jej po całym Krakowie" (Magdalena Samozwaniec, Maria i Magdalena, Kraków 1956, s. 150-151).
[61] Brzozowscy: rodzina Kazimierza Brzozowskiego, 1871-1945, malarza, grafika, projektanta kilimów i mebli, autora pejzaży tatrzańskich oraz portretów, członka Towarzystwa Polska Sztuka Stosowana.
[62] Egon Petri, 1881-1962, niemiecki pianista i pedagog holenderskiego pochodzenia.
[63] Jastrzębowscy: Wojciech (patrz s. 611, przyp. 59) i Maria Halina z Rybickich.
[64] Józef Czajkowski, 1872-1947, malarz, architekt (uczeń Tadeusza Stryjeńskiego), grafik, pedagog. Jeden z założycieli towarzystwa Polska Sztuka Stosowana, członek Warsztatów Krakowskich. W 1919 został profesorem Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, a w 1922 Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie. Przygotował projekt polskiego pawilonu na Międzynarodową Wystawę Sztuki Dekoracyjnej w 1925 roku. Za tę realizację otrzymał złoty medal w dziedzinie architektury.
[65] Oprócz siostry Joanny (patrz s. 620, przyp. 152) Karol Stryjeński miał jeszcze troje rodzeństwa: Pawła (1883-1919), Władysława (1889-1956) i Leokadię (1895-1967).
[66] Karol Hubert Rostworowski, 1877-1938, dramaturg, poeta, publicysta. Sławę przyniosła mu wystawiona w Krakowie w 1913 tragedia psychologiczna Judasz z Kariothu.
[67] Idalia Pawlikowska z Kotarbińskich, 1870?-1937, malarka, literatka, żona Tadeusza, 1861-1915, dyrektora Teatru Miejskiego w Krakowie (później Teatru im. Juliusza Słowackiego) oraz Teatru Miejskiego we Lwowie, reżysera i krytyka teatralnego.
[68] Aleksander Rosner, 1867-1930, ginekolog i położnik, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, dyrektor Kliniki Ginekologii i Położnictwa w Krakowie. W latach 20. jako pierwszy w Polsce podjął próby radioterapii w leczeniu nowotworów.
[69] Zygmunt Dygat, 1894-1977, pianista, kameralista i pedagog. Uczeń m.in. Ignacego Jana Paderewskiego i Jerzego Lelewicza.
[70] Adam Dygat, 1893-? (zmarł podczas wojny w ZSRR, po zesłaniu na Sybir), brat Zygmunta, urzędnik bankowy, mąż (wtedy jeszcze narzeczony) Stefanii Lubańskiej, siostry Zofii.
[71] Teki jako wydawnictwo nie ukazały się, natomiast kompozycje z tego cyklu (24 plansze pięciobarwne 60 × 76 cm) pokazywano na wielu wystawach, niektóre były też reprodukowane, także na pocztówkach, m.in. Taniec babski.
[72] Prawdopodobnie chodzi raczej o planszę.
[73] Krakowskie osiedle willowe z początku XX wieku położone na zachód od centrum miasta na terenie dawnej wsi Zwierzyniec, dziś część dzielnicy Zwierzyniec.
[74] Cykl obrazów wykonanych akwarelami i gwaszem w latach 1917-1918. Składa się z pięciu dzieł: Zmartwychwstanie, Kobiety u grobu, Chrystus i Magdalena (zwany też Ogrodnikiem), Spotkanie z Synem, Ukazanie się apostołom. Pascha (szczególnie Spotkanie z Synem) była prezentowana na licznych wystawach Stryjeńskiej w kraju, a także ekspozycjach sztuki polskiej za granicą. W 1929 roku w oficynie Jakuba Mortkowicza ukazał się także album Pascha. Pieśń o Zmartwychwstaniu Pańskim z reprodukcjami obrazów oraz tekstem i rysunkami artystki.
[75] "Dekoracja składała się z trzech, płynnie przechodzących w siebie, stref: najniższej - ze zwierzętami pośród wybujałej roślinności, wyższej - przedstawiającej różne sceny z życia Słowian, a na sklepieniu widnieli bogowie słowiańscy: Kupało, Pogoda, Dziedzilia-Flora, Perkunes, Radegast ze Żmudzi, Trygław, Marzanna-Proserpina, Warwas, Swarog, Lelum, Boh i Weles. Polichromia wykonana farbą o spoiwie kazeinowym na tynku nie przetrwała do naszych czasów" (Agnieszka Żuber, Bożki słowiańskie w twórczości Zofii Stryjeńskiej, praca licencjacka, promotor dr hab. Iwona Luba, Uniwersytet Warszawski, Instytut Historii Sztuki, 2015, maszynopis, s. 9).
[76] Gontyna - świątynia pogańska u dawnych Słowian, Prusów i Litwinów.
[77] Adolf Szyszko-Bohusz, 1883-1948, architekt, konserwator i historyk architektury. Profesor Politechniki Lwowskiej i Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik Katedry Architektury Zabytkowej w Akademii Sztuk Pięknych, której następnie był rektorem, kierownik Katedry Projektowania Monumentalnego na Politechnice Warszawskiej. Przeprowadził restaurację Collegium Maius, a następnie zamku wawelskiego.
[78] Do lat 30. przetrwały zaledwie fragmenty polichromii, w 1939 roku udało się je przefotografować Jerzemu Halewiczowi (patrz s. 241 i s. 682, przyp. 42). Niewykluczone, że przyczyną była także stosunkowo wówczas jeszcze niewielka wiedza Stryjeńskiej o technikach malarstwa ściennego.
[79] Właśc. Musée des Arts et Métiers (Muzeum Sztuki i Rzemiosła). Stryjeńska odnosi się do Muzeum Techniczno-Przemysłowego (patrz s. 610, przyp. 51), nawiązując do nazwy paryskiego muzeum gromadzącego i prezentującego urządzenia, modele i rysunki techniczne.
[80] Magdalena Stryjeńska urodziła się 7 lipca 1918. Zmarła w 1991 roku.
[81] Stryjeńska bierze udział w konkursie na plakat poznańskiej fabryki papierosów Patria, zdobywa pierwszą nagrodę (9 marca 1919), wystawia prace w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie (otwarcie 2 kwietnia 1919) oraz na XII Międzynarodowej Wystawie Sztuki w Wenecji (9-12 maja 1920) w osobnym pawilonie polskim. Katalog Zachęty odnotowuje 156 jej prac, w tym Romans z życia nieznanego artysty, na który składa się kilkanaście obrazów namalowanych akwarelą i nawiązujących do platonicznej miłości Zofii Lubańskiej do rosyjskiego tancerza, choreografa i malarza Aleksandra Sacharowa poznanego w Monachium. Jerzy Warchałowski w monografii Stryjeńskiej wspomina: "Zostało po nim niestety tylko wspomnienie. Plansze akwarelowe pocięte na kawałki, niektóre zniszczone, inne rozproszone. Przeszła przez nie jakaś burza. W pamięci zachowaliśmy: wielkie przestrzenie, potoki światła, głębokie perspektywy, tłum aktorów jakiegoś dramatu, ktoś wykrada im tajemnicę, demaskuje światową obłudę, zagląda za kulisy życia i teatru. I tu, jak w bajkach, nie można oderwać się od treści, oddzielić formy od akcji i poezji. Romans niedokończony rozgrywa się w ramach czterech pór roku na tle wielkoświatowego życia, teatru, balów, koncertów, podróży. Ale punktem wyjścia zawsze polska wieś i jej bohater pastuszek w zgrzebnej koszulinie, w słomianym kapeluszu, w mroźny dzień, zmierzch styczniowy stąpający bosymi nóżkami po śniegu białym. Przed nim fantastyczne postacie, gnane namiętnościami, pędzą w świat - po miłość i ból" (Jerzy Warchałowski, Zofia Stryjeńska, dz. cyt., s. 19-20; pastuszek to najprawdopodobniej sama Zofia). Warchałowski publikuje trzy karty z tego cyklu: dwie całe i jedną we fragmencie. Kilka lat temu w magazynach Muzeum Teatralnego odnaleziono kolejną planszę, zachowaną prawie w całości. Na rysunku Sacharow tańczy w zwiewnych szatach.
[82] Motywami zaczerpniętymi z kolęd Stryjeńska posługiwała się bardzo często, m.in. w Jasełkach wydanych nakładem Naczelnego Komitetu Narodowego na cele Legionów, Kraków 1916, Pastorałce złożonej z 7 kolęd i dwóch seriach pocztówek Z kolęd wydanych w 1917 roku przez Warsztaty Krakowskie, Kolędach wydanych nakładem Jana Buriana w drukarni Rola w Warszawie w 1926 roku.
[83] Klub futurystów i formistów krakowskich założony w 1921 roku w podziemiach kawiarni Esplanada u zbiegu ul. Krupniczej i Podwale, należącej do Karola Wołkowskiego. Nazwa klubu odnosiła się do półokrągłego kształtu narożnej salki, w której się mieścił. Odbywały się tutaj głośne dyskusje na temat roli współczesnej sztuki oraz huczne spotkania towarzyskie. Do szczególnie aktywnych gości należeli: Tytus Czyżewski, Bruno Jasieński, Stanisław Młodożeniec, bracia Andrzej i Zbigniew Pronaszkowie, Leon Chwistek, Stanisław Ignacy Witkiewicz. Ściany klubu, podobnie jak Jamy Michalikowej - siedziby Zielonego Balonika (patrz s. 606, przyp. 15) - artyści pokryli "jaskrawymi malowidłami przedstawiającymi tłum zdeformowanych figur i twarzy wśród geometrycznych płaszczyzn. Na środku pokoju wisiała niesamowita lampa monstrum - jednym kojarzyła się z apokaliptycznym ptakiem, innym przypominała pająka chodzącego po suficie. Jej autorem był podobno Tytus Czyżewski" (Jerzy Lau, Teatr artystów Cricot, Kraków 1967, s. 30).
[84] Bertrand Arthur William Russell, 1872-1970, brytyjski filozof, logik, matematyk, eseista, laureat literackiej Nagrody Nobla.
[85] Leon Chwistek, 1884-1944, malarz, filozof, matematyk, teoretyk sztuki. Zofia Stryjeńska przyjaźniła się z Chwistkiem i jego żoną Olgą ze Steinhausów, 1892-1962.
[86] Formiści - awangardowe ugrupowanie artystyczne założone w 1917 roku w Krakowie w atmosferze oddziaływania nowych kierunków sztuki europejskiej (ekspresjonizmu, kubizmu, futuryzmu). Jego członków łączyło wspólne stanowisko przyznające formie nadrzędną rolę w dziele sztuki, sprzeciw wobec sztuki naturalistycznej oraz dążenie do logicznie uporządkowanej formy. Ich działalność poza plastyką obejmowała także literaturę. Głównym teoretykiem ugrupowania był Leon Chwistek, ważnymi członkami m.in. Tytus Czyżewski, Zbigniew Pronaszko, Andrzej Pronaszko, Konrad Winkler, Artur Zamoyski, Stanisław Ignacy Witkiewicz. Na początku lat dwudziestych nastąpił powolny rozpad ugrupowania. Zofia Stryjeńska nie była z nim oficjalnie związana, jak pisze Karol Estreicher "współpracowała z formistami dla rozgłosu, lecz nie z powodu przekonań artystycznych" (Karol Estreicher, Leon Chwistek. Biografia artysty, Kraków 1971, s. 359-360). Członków ugrupowania łączyły także więzi towarzyskie: Chwistek namalował w 1921 roku portret Stryjeńskiej (Malarka), gościł artystkę w swoim zakopiańskim domu oraz pochlebnie pisał o jej twórczości, Witkacy zaprojektował dla niej ex libris i zadedykował wiersz Artysta i znawcy.
[87] Klub zamknięto po kilku latach. Właściciel Esplanady, ulegając naciskom konserwatywnej opinii Krakowa, oddzielił salkę od kawiarni i wynajął ją firmie sprzedającej maszyny do pisania.
[88] Józef Albin Herbaczewski, właśc. Juozapas Albinas Herbačiauskas, 1876-1944, poeta litewski piszący po litewsku i po polsku, twórca litewskiego ekspresjonizmu, dramaturg, krytyk literacki, publicysta i tłumacz. Popularna postać Krakowa, częsty gość Zielonego Balonika.
[89] Gaudean (łac.) - tu: wesołek.
[90] Andrzej Pronaszko, 1888-1961, malarz, scenograf, współtwórca formizmu w malarstwie i scenografii, lub jego brat Zbigniew Pronaszko, 1885-1958, malarz, rzeźbiarz, scenograf, współtwórca awangardowego teatru Cricot. Obaj brali udział w zebraniach Gałki Muszkatołowej.
[91] Józef Jarema, 1900-1974, malarz, dramaturg, członek grupy kapistów. W 1933 roku współtworzył teatr Cricot. Po 1945 roku pracował i mieszkał we Włoszech i Francji.
[92] Jacek Puszet, du Puget, 1904-1977, syn Ludwika i Julii z Kwileckich (patrz s. 610, przyp. 48), rzeźbiarz, uczeń Xawerego Dunikowskiego i Émile'a Antoine'a Bourdelle'a, członek Towarzystwa "Rzeźba" i grupy kapistów. Od 1946 roku profesor ASP w Krakowie, projektował także scenografię dla teatru Cricot.
[93] Tytus Czyżewski, 1880-1945, malarz, poeta, krytyk i teoretyk sztuki, współtwórca grupy Formiści (patrz s. 615, przyp. 86), jeden z teoretyków formizmu; brał także udział w pierwszych wystąpieniach polskich futurystów. Współtwórca polskiej awangardy literacko-artystycznej.
[94] Z pamiętnika Franciszka Lubańskiego, wpis z 1919 roku: "Dnia 8 września [1919] Zosia wyjechała na dłuższy czas w podróż. Najpierw do Warsz[awy], a potem stamtąd ma jechać z Karolem do Paryża, a nawet dalej. Zostawiła 1000 k[oron] na pielęgnowanie Magdzi. Karol wyjechał za nią dnia 12 września, częścią sprzedawszy, częścią pochowawszy swoje meble i rzeczy u znajomych i u nas. [...] Dnia 4 października przyjechała Zosia z Karolem [...]. Karol wyjechał 6-go, a Zosia 7-go października do Warszawy. [...] Dnia 16-go [października] Zosia i Karol wyjechali pociągiem koalicyjnym do Paryża".
[95] Nie udało się znaleźć potwierdzenia, że taka wystawa się odbyła. Być może Stryjeńska myli daty i ma na myśli otwarcie Salonu Wiosennego w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych z 4 marca 1921 roku. Pokazywała wówczas m.in. cykl Stare Miasto (Bitwa na Rynku, Mazur, Zabawa w piwnicy Fukiera, Pan Twardowski).
[96] Wytworna kawiarnia mieszcząca się w Hotelu Europejskim, prowadzona przez następców szwajcarskiego cukiernika Laurentego Lourse'a, który pierwszą cukiernię założył w Warszawie w 1821 roku przy ul. Miodowej.
[97] Restauracja i kawiarnia na rogu ul. Wareckiej i Nowego Światu. Kelnerkami były zubożałe ziemianki z Kresów, a gośćmi artyści, literaci i dziennikarze.
[98] Karszo-Siedlewscy: Władysław, 1839-1939, i jego żona Aniela z Gordzińskich, ?-1913, właściciele fabryki wódek i likierów Genelli, oraz ich dzieci: Jan, 1891-1955, dyplomata, poseł RP w Teheranie, Bagdadzie i Kabulu, zastępca sekretarza generalnego MSZ, Aniela, 1897-1950, żona Sylwina Strakacza, sekretarza Ignacego Paderewskiego (patrz s. 704, przyp. 5), i Tadeusz, 1893-1939, przemysłowiec i senator. Byli daleko spokrewnieni z rodziną Stryjeńskich.
[99] Jentysowie: Julia z Szumowskich, 1871-1940, i Tadeusz, 1863-1934, współwłaściciel i dyrektor hotelu Bristol w Warszawie, członek Towarzystwa Akcyjnego Budowy i Prowadzenia Hotelów w Warszawie oraz Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości. Długoletni pełnomocnik Ignacego Paderewskiego, członek Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego.
[100] Zdanie wykreślone w rękopisie. Dalsze wykreślenia zaznaczono w ten sam sposób.
[101] Pierwszą nagrodę w dziale malarstwa Stryjeńska otrzymała w 1921 roku po zakończeniu Salonu Wiosennego w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych. Oprócz niej nagrodzeni zostali Wacław Borowski, Konrad Krzyżanowski i Stanisław Czajkowski.
[102] Sala koncertowa w firmie instrumentów muzycznych (przede wszystkim fortepianów) Érarda w Paryżu. Założycielem firmy był Sébastien Érard, 1752-1831.
[103] Stefan Frenkel, 1902-1979, skrzypek, kompozytor. Był koncertmistrzem w filharmonii w Dreźnie, Metropolitan Opera, a także w operach w Rio de Janeiro i Santa Fe.
[104] Olga Boznańska, 1865-1940, malarka, portrecistka. Mieszkała w Paryżu od 1882 roku. Wielokrotnie nagradzana: w 1912 roku otrzymała Legię Honorową, a w 1937 roku Grand Prix na Wystawie Powszechnej w Paryżu.
[105] Mickiewiczowie: Władysław, 1838-1926, syn Adama i Celiny z Szymanowskich, publicysta, literat, tłumacz. W 1864 roku założył Księgarnię Luksemburską, której celem było wydawanie dzieł polskich lub o Polsce w dwóch językach: francuskim i polskim. Założył także Bibliotekę Ludową Polską. Był wydawcą dzieł ojca i jego biografem. Od 1899 - dyrektorem Biblioteki Polskiej w Paryżu. Jego żona Maria z Malewskich, 1840-1932, pomagała mu w sprawach wydawniczych.
[106] Prawdopodobnie mowa o Władysławie Zamoyskim, 1853-1924, działaczu społecznym w Wielkopolsce, na Podhalu i na emigracji we Francji. W 1881 roku objął zapisane mu przez Jana Działyńskiego dobra kórnickie, w tym słynną bibliotekę. W 1889 roku w przekonaniu o konieczności ratowania lasów tatrzańskich nabył obszerne dobra w Zakopanem.
[107] Być może mowa o Stefanie Drzewieckim, 1844-1938, inżynierze, pionierze i teoretyku lotnictwa.
[108] Edward Wittig, 1879-1941, rzeźbiarz, członek grupy artystycznej Rytm i Towarzystwa Artystów Polskich "Sztuka". Kształcił się w Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu oraz w Académie des Beaux-Arts w Paryżu. Wykładał w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych i na politechnice, od 1937 roku profesor ASP w Krakowie.
[109] Ferruccio Busoni, 1866-1924, włoski kompozytor i pianista, dyrygent.
[110] Jaques Copeau, 1879-1949, francuski reżyser teatralny, krytyk i dramatopisarz. Współzałożyciel "La Nouvelle Revue Française" i Théâtre du Vieux-Colombier w Paryżu.
[111] Brak dokładniejszych danych. W dalszej części pamiętnika Stryjeńska określa go jako "znanego bogacza paryskiego i mecenasa".
[112] Atelier Boznańskiej mieściło się przy bd Montparnasse 49.
[113] Izabela Boznańska, 1868-1934, siostra Olgi. Uczyła się rysunku wspólnie z siostrą. Jej prace znajdują się w zbiorach Biblioteki Ossolineum we Wrocławiu. Wykazywała wybitne zdolności muzyczne, pochlebnie o jej grze wyrażał się Ignacy Paderewski. Koncertowała, jednak zbyt ostra krytyka zniechęciła ją do kontynuowania kariery. Popełniła samobójstwo.
[114] Właśc. Jadwiga Bohdanowicz-Konczewska, ?-1943, rzeźbiarka, uczennica Émile'a Antoine'a Bourdelle'a. Około 1934 roku przeniosła się do Rzymu. Była członkinią Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych i Związku Polskich Artystów "Kapitol". Tworzyła głównie portrety i studia postaci kobiecych przeważnie w gipsie, marmurze oraz brązie.
[115] Émile Antoine Bourdelle, 1861-1929, francuski rzeźbiarz i pedagog.
[116] Vraiment comme une cocotte (fr.) - Naprawdę jak kokota.
[117] Ville lumi?re (fr.) - miasto świateł.
[118] Dîner solennel (fr.) - uroczysta kolacja.
[119] Riusza - sztywna, mocno marszczona naszywka jedwabna albo tiulowa na sukni lub kapeluszu.
[120] Pompe fun?bre (fr.) - tu: pogrzebowy.
[121] W 1894 roku Alfred Dreyfus, 1859-1935, francuski oficer artylerii pochodzenia żydowskiego, został na podstawie spreparowanych dowodów oskarżony o szpiegostwo na rzecz Niemiec. W wyniku głośnego procesu skazany w 1894 roku na dożywotnie wygnanie do Gujany. W 1906 roku zrehabilitowany.
[122] Z fr. ménage - gospodarstwo domowe.
[123] Również Maria Morozowicz-Szczepkowska (patrz s. 624, przyp. 192) sugeruje, że do ślubu Karola z Zofią doszło, ponieważ "Jerzy Warchałowski, olśniony świeżością talentu Zofii, wraz z Karolem Stryjeńskim, również pełnym podziwu dla malarki, postanowili, że jeden z nich musi się z nią ożenić, aby otoczyć opieką i nie dopuścić do zmarnowania tego niezwykłego talentu" (Maria Morozowicz-Szczepkowska, Z lotu ptaka, Warszawa 1968, s. 178).
[124] Rajzbret - deska rysunkowa.
[125] Artichaux (fr.) - karczochy.
[126] Prawdopodobnie Stryjeńska planowała zorganizować w Paryżu wystawę swoich prac.
[127] Plac i kościół de la Madeleine w Paryżu.
[128] Groupe Hachette Livre - francuski koncern wydawniczy założony w 1826 roku przez Louise'a Hachette'a, 1800-1864.
[129] Właśc. La Rôtisserie de la reine Pédauque, wydana w 1893 roku powieść historyczna Anatole'a France'a, 1844-1924, poety, powieściopisarza i krytyka, laureat Literackiej Nagrody Nobla za rok 1921.
[130] Da capo (wł.) - od początku.
[131] Jan Wacław Zawadowski, pseud. Zawado, 1891-1982, malarz, tworzył głównie pejzaże i martwe natury.
[132] Być może chodzi o Ludwika Grosa, ok. 1870-1938, malarza i rysownika, członka Polskiego Towarzystwa Artystycznego w Paryżu. Tworzył głównie pastele i akwarele.
[133] Włodzimierz Terlikowski (Vladimir de Terlikowski), 1873-1951, malarz, związany z École de Paris. Malował egzotyczne krajobrazy, widoki miast, portrety, martwe natury i kompozycje kwiatowe. W roku 1920 został odznaczony Legią Honorową.
[134] Adolf Basler, 1878-1949, znany w Paryżu krytyk malarstwa i kolekcjoner polskiego pochodzenia.
[135] Alfred Kubin, 1877-1959, austriacki rysownik, grafik, litograf, malarz, a także pisarz, nazywany "austriackim Goyą". Od 1911 związany z monachijską grupą Der Blaue Reiter. Uważany za jednego z prekursorów surrealizmu.
[136] Tsugouharu Foujita, 1886-1968, japoński malarz i grafik mieszkający w Paryżu. Należał do bohemy artystycznej Montparnasse'u.
[137] Jan Rubczak, 1884-1942, malarz i grafik. Od 1917 do 1923 prowadził w Paryżu szkołę graficzną. Współzałożyciel Cechu Artystów Plastyków "Jednoróg", członek Towarzystwa Artystów Polskich "Sztuka". W jego twórczości można zauważyć wpływy francuskiego postimpresjonizmu.
[138] Xawery Dunikowski, 1875-1964, wybitny rzeźbiarz i pedagog, profesor rzeźby w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie, na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu, członek Towarzystwa "Rzeźba". Po wybuchu I wojny światowej przeniósł się do Francji i po półrocznym pobycie w Legii Cudzoziemskiej osiadł na prawie 10 lat w Paryżu. Laureat licznych nagród i autor wielu znanych pomników i rzeźb portretowych.
[139] Leopold Zborowski, 1889-1932, marszand i poeta. Właściciel galerii malarstwa w Paryżu. Promował w niej twórczość, m.in. Marca Chagalla, Paula Klee, Paula Cézanne'a, Pabla Picasso, André Deraina i malarzy polskich. Zorganizował pierwsze wystawy Modiglianiego w Paryżu.
[140] Mo?se Kisling, właśc. Mojżesz Kisling, 1891-1953, malarz związany ze środowiskiem École de Paris. Tworzył postimpresjonistyczne, później kubizujące portrety, akty, sceny rodzajowe i martwe natury.
[141] Właśc. A?cha Goblet, 1898?-?, ciemnoskóra modelka, tancerka i aktorka, przyjaciółka wielu paryskich malarzy.
[142] Markusowie: Louis Marcoussis (do 1912 roku Ludwik Kazimierz Markus), 1878 lub 1883 - 1941, malarz i grafik, reprezentant nurtu kubistycznego i surrealistycznego. Jego żoną była Alicja Halicka, 1894-1975, malarka i ilustratorka. Oboje związani ze środowiskiem École de Paris.
[143] Kiki de Montparnasse, właśc. Alice Ernestine Prin, 1901-1953, modelka, aktorka, muza i kochanka wielu paryskich artystów, zwana Królową Montparnasse'u. "Z miejscowych kobiet za największą gwiazdę uchodziła Kiki - modelka. Profilem i wymalowaniem twarzy Kiki przypominała niektórym egzotycznego ptaka, ale była to tylko hałaśliwa kawka, choć nie pozbawiona, jak każda Francuzka z ludu, swoistego koloru i "esprit"" (Zdzisław Czermański, Kolorowi ludzie, Warszawa 1992, s. 225).
[144] Prawdopodobnie chodzi o Antoniego Potockiego, 1867-1939, pisarza i krytyka literackiego. Część życia spędził w Paryżu. Był członkiem Ligi Narodowej. W latach 1900-1917 nazywany ambasadorem polskiej kultury we Francji. Był wiceprezesem w Zarządzie Towarzystwa Pracy Społeczno-Kulturalnej dla Wychodźstwa Polskiego we Francji.
[145] Café de la Rotonde - sławna kawiarnia na Montparnassie, miejsce spotkań malarzy, poetów, pisarzy, muzyków, krytyków sztuki i dziennikarzy.
[146] Café du Dôme - również kawiarnia na Montparnassie. Tutaj także spotykali się artyści, przy stolikach sprzedawali często własne obrazy.
[147] Z fr. brocanteur - handlarz starzyzną.
[148] Wysłała telegram, dotarł do Krakowa 15 listopada 1920 roku. Ojciec nie mógł jej pomóc finansowo.
[149] Do Krakowa Zofia dotarła 6 grudnia 1920.
[150] Franciszek Lubański przepisał sklep trojgu dzieciom w 1918 roku, jak notuje w pamiętniku "do dalszego prowadzenia, zastrzegłszy sobie trzydzieści procent z utargu dziennego i całkowite utrzymanie domu".
[151] Po śmierci brata (2 czerwca 1920) Zofia napisała do rodziców list: "Ze łzami w oczach jestem zdolna napisać tylko kilka słów, że przerażająca wiadomość o śmierci biednego Stefka doszła mnie i uderzyła we mnie jak grom. Afisz żałobny schowam jako jedyną po nim pamiątkę, bo zawsze o nim myśleć będę i trudno mi się pogodzić z myślą straszną, że biedak tak cierpiał i skonał Stefuś kochany, biedaka! Tym więcej przygnębiająca jest dla mnie ta wiadomość, że nawet się z nim nie pożegnałam na wyjezdnym, bo był na próbie w ten wieczór. Czyż wiedziałam, że go już nie zobaczę!? Stefek kochany! Łączę się myślą z nim, a żałobą i boleścią z Wami, moi najdrożsi, za którymi, tak jak i za moją Magdusią, niezmiernie tęsknię. [...] Jestem zrozpaczona i złamana tą niespodzianą wieścią i łączę się z wami w bólu. [...] Karol współczuje ze mną".
[152] Joanna Stryjeńska, zwana Żanetą lub Żańcią, 1881-1967, najstarsza z rodzeństwa, po śmierci matki prowadziła dom ojca Tadeusza Stryjeńskiego. Przez wiele lat opiekowała się dziećmi Zofii i Karola, które mieszkały w domu dziadka przy ul. Starowiślnej 89 w Krakowie. Dzieci mówiły o jej surowości: "Raz zdenerwowana na chłopców "za karę" odkręciła koła od ich roweru i odesłała do Kobierzyna [mieścił się tam szpital psychiatryczny], gdzie dyrektorem był brat Karola, lekarz psychiatra Władysław. Potem krzyczała - jak wspominał Jaś - że jest idiotką, że nas wzięła do siebie. Straszne rzeczy mówiła: "Żeby was matka jak najprędzej zabrała". Do Magdy, gdy była w szkole pod Krakowem, słała listy "przesiąknięte na wylot zgryzotami i troskami". "To okropnie rozstraja - zapisała wtedy dziewczynka w pamiętniku. - Pobeczałam troszeczkę"" (Angelika Kuźniak, Stryjeńska. Diabli nadali, dz. cyt., s. 80-81). Dzieci Stryjeńskich podkreślały jednak, że ciotka bardzo je kochała.
[153] Tak Stryjeńska nazywała swojego teścia Tadeusza Stryjeńskiego. Filip II Habsburg, 1527-1598, król Hiszpanii i Portugalii, dążący do stworzenia monarchii uniwersalnej, utwierdzał katolicyzm i absolutyzm, znany był z despotyzmu i braku pobłażliwości.
[154] Sprawę z między Lubańskimi a Stryjeńskimi stara się wyjaśnić Franciszek Lubański w pamiętniku we wpisie z 1920 roku: "Dnia 16 września przyszła do nas z Madzią panna Stryjeńska. Ponieważ żona zauważyła, że dziecko jest niedomagające, nie może chodzić, straciło humor i jest jakby otumanione, więc oświadczyła pannie Stryjeńskiej, że chce tę małą zatrzymać. Posłyszawszy to, panna Stryjeńska pobiegła cichaczem do telefonu i wezwała ojca, który może za kwadrans przybył wzburzony z tęgą sękatą lagą, dziecko żonie wydarł, zaczął tą lagą wywijać nad głowami żony i córki, usiłując je pobić, używając przy tym obelżywych wyrazów, wykrzykując na całe gardło, wybiegł na ulicę z dzieckiem, odgrażając się jeszcze w bramie i z ulicy od okien, poleciał z dzieckiem jak wariat".
[155] Magda mieszkała z rodziną Stryjeńskich.
[156] Tj. paskarstwo, nieuczciwe wykorzystywanie koniunktury, czerpanie zysków z pośrednictwa.
[157] Henryk Maria Fukier, 1886-1959, przedsiębiorca, właściciel winiarni i składu win w Warszawie przy Rynku Starego Miasta 27.
[158] Nawiązywały do legendy o Panu Twardowskim.
[159] Mieszcząca się przy ul. Botanicznej klinika neuropsychiatryczna założona przez Jana Piltza, 1870-1930, psychiatrę, neurologa, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, pierwszego kierownika Katedry Neurologiczno-Psychiatrycznej.
[160] Eugeniusz Artwiński, 1892-1944, psychiatra, bliski współpracownik prof. Piltza, od 1924 roku profesor neurologii i psychiatrii na Uniwersytecie Jagiellońskim i Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie.
[161] Brak dokładniejszych danych.
[162] Zdzisław Kalinowski, 1877-1926, studiował w Warszawie i Karlsruhe, jeden z pionierów projektowania miast-ogrodów. Budował wiele szkół, sierocińców i dworków na prowincji.
[163] Chodzi o przebudowę domów przy ul. Kanonia 18, 20, 22 i 24.
[164] Jerzy Warchałowski napisał o tej pracy: "Umiar w rozmieszczeniu i rytmie scen figuralnych, zrozumienie ściany malowanej w architekturze wnętrza, ukazują nam nowe strony jej talentu, który pomimo rozmachu i fantazji, nie mających zdawałoby się granic, umie trzeźwo spojrzeć na zagadnienie realne i rozwiązać je logicznie" (Jerzy Warchałowski, Zofia Stryjeńska, dz. cyt., s. 22).
[165] Mała Ziemiańska - znana warszawska kawiarnia międzywojnia przy ul. Mazowieckiej 12, założona w 1918 roku. Do bywalców lokalu należeli m.in. Jan Lechoń, Antoni Słonimski, Kazimierz Wierzyński, Julian Tuwim, Bolesław Wieniawa-Długoszowski, którzy zajmowali na półpiętrze specjalny stolik (stolik literatów), zwany "górką". Malarze również mieli osobne miejsce w Ziemiańskiej. Nad ich stolikiem znajdowało się malowidło przedstawiające filiżankę z przyczepioną prawdziwą łyżeczką.
[166] Restauracja mieszcząca się przy Nowym Świecie 64, naprzeciwko Kresów (patrz s. 616, przyp. 97).
[167] Jan Żyznowski, 1889-1924, krytyk, malarz, powieściopisarz, scenograf. Należał do grupy warszawskich formistów. Prowadził dział krytyki w "Rzeczpospolitej", "Tygodniku Ilustrowanym" i "Pani". Cenił malarstwo Zofii Stryjeńskiej. Po jej wystawie w 1924 roku (Zofię okrzyknięto wtedy "księżniczką malarstwa polskiego") napisał: "Jednostką twórczą, najpotężniej dziś reprezentującą sztukę polską, jest bezsprzecznie Zofia Stryjeńska [...]" (Jan Żyznowski, Wystawa Zofii Stryjeńskiej w Salonie Czesława Garlińskiego, "Wiadomości Literackie" 1924, nr 6).
[168] Adam Szembek, malarz, literat, należał do Cechu Artystów Plastyków "Jednoróg", radca poselstwa polskiego w Paryżu.
[169] Ostrowscy: Bronisława z Brzezickich (pseud. Edma Mierz, Wojciech Chełmski), 1881-1928, poetka Młodej Polski, nowelistka, tłumaczka, autorka książek dla dzieci, i jej mąż Stanisław Kazimierz Ostrowski, 1878-1947, rzeźbiarz, autor m.in. projektu Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie, inicjator wykonania polichromii na frontach kamienic przy Starym Rynku w Warszawie.
[170] Kazimierz Grus (Gruss), 1885-1955, karykaturzysta, rysownik, satyryk, ilustrator książek. Mąż Mai Berezowskiej (patrz niżej).
[171] Maja, właśc. Maria, Berezowska, 1893 lub 1898 - 1978, malarka, graficzka, karykaturzystka i scenografka. Zilustrowała liczne dzieła literatury światowej i polskiej, często podejmowała tematykę obyczajową, zwłaszcza miłosną.
[172] Romuald Kamil Witkowski, 1876-1950, malarz reprezentujący awangardowe ruchy lat 20. i 30. Początkowo malował portrety i martwe natury w stylistyce secesyjnej. Zasadniczą rolę w poszukiwaniu nowych środków ekspresji odegrała w jego rozwoju sztuka Cézanne'a i kubizm. Członek grupy Plastycy Awangardowi i Polskiego Klubu Artystycznego, prezes Klubu Futurystów, współtwórca warszawskiej grupy formistów.
[173] Aleksander Świdwiński, 1887-1952, malarz, karykaturzysta, scenograf. Związany z ruchem formistycznym. W 1918 roku wspólnie z Romualdem Kamilem Witkowskim dekorował otwartą przy Nowym Świecie kawiarnię artystów Pod Picadorem, później Klub Futurystów w podziemiach Hotelu Europejskiego. Po wojnie zajął się również działalnością reżyserską i filmową.
[174] Maurycy Stanisław Potocki, 1894-1949, syn Augusta Potockiego i Eugenii z Wojnicz-Sianożęckich, oficer I Korpusu Polskiego gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego, podporucznik I Pułku Ułanów Krechowieckich, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, właściciel Jabłonny. Współtwórca Automobilklubu Polskiego i pionier rajdów samochodowych.
[175] Borowscy: Wanda i Wacław, 1885-1954, malarz, grafik, litograf, scenograf. Współzałożyciel i członek Stowarzyszenia Artystów Polskich "Rytm", Stowarzyszenia Artystów Grafików "Ryt" i Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Przez wiele lat jako scenograf współpracował z warszawskim Teatrem Polskim. Po wojnie projektował banknoty dla Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych.
[176] Kazimierz Junosza-Stępowski, 1880-1943, aktor teatralny i filmowy.
[177] Józef Węgrzyn, 1884-1952, aktor teatralny i filmowy, reżyser.
[178] Maria Brydzińska z Gąsiorowskich, 1897-1990, aktorka teatralna i filmowa. W 1929 roku wyszła za mąż za hrabiego Maurycego Potockiego i zrezygnowała z aktorstwa.
[179] Jaraczowie: Stefan, 1883-1945, aktor teatralny i filmowy, pisarz, publicysta, założyciel i dyrektor Teatru Ateneum w Warszawie, i jego żona Jadwiga z Daniłowiczów, 1886-1965, aktorka, do wojny występowała pod nazwiskiem panieńskim w sztukach reżyserowanych przez męża.
[180] Nowaczyńscy: Helena z Bonieckich, primo voto Majewska, 1888-1938 i Adolf, 1876-1944, pisarz, dramaturg, poeta, eseista, krytyk, działacz polityczny i społeczny. Redaktor naczelny pisma "Liberum veto", w satyrach atakował zarówno kołtunerię mieszczańską, jak i dekadencką pozę cyganerii. W twórczości dramatycznej oprócz tematyki historycznej zajmował się także aktualną problematyką polityczną. W okresie międzywojennym stał się wyrazicielem poglądów nacjonalistycznych i antysemickich.
[181] Juliusz Kaden-Bandrowski, 1885-1944, prozaik i publicysta, kapitan piechoty Wojska Polskiego, adiutant Józefa Piłsudskiego, kronikarz I Brygady i współtwórca legendy legionowej. Z Arnoldem Szyfmanem (patrz niżej przyp. 185) założył Towarzystwo Krzewienia Kultury Teatralnej, organizacji udzielającej subwencji i sprawującej opiekę nad warszawskimi teatrami. Bardzo cenił Stryjeńską. Z okazji otwarcia jej wystawy (Zofia Stryjeńska nie opisała wycinka, który zachowała w archiwum) pisał: "Chyba od czasów Wyspiańskiego nie było w plastyce naszej świateł o takiej mocy czarującej, jak to, które tworzy Stryjeńska. Światło jej kompozycji to światło ziemi, mocne, proste, tak dokładne, a zarazem posiadające w swym blasku siłę dramatycznej przenośni [...]". Zachował się też w archiwum rodziny Stryjeńskich list Kadena-Bandrowskiego do Stryjeńskiej: "Droga i Kochana Pani, Nie jestem plastykiem, więc słowa moje nie mają dla Pani żadnego znaczenia. Niech Pani jednak pozwoli powiedzieć szczerze i po prostu. Oglądałem tę wystawę, te obrazy Pani z najgłębszym, doprawdy nieporównanym wzruszeniem. Tj. tak piękne, tak czarujące, co pani tworzy, tak niespodziane, świeże, urocze, a niby w sercu każdego z nas jakby obecne i znów tak lekko, łatwo, a jednak wspaniale przez Panią objawione, że nie wiem, jak Pani wyrazić mój podziw, zachwyt i radość. Ściskam Panią z całego serca, braterską miłością Juliusz Kaden-Bandrowski 10 XI 1930". Na odwrocie listu Stryjeńska napisała: "Ach - jej - tyle czytania "i po co tyle papieru"".
[182] Piotr Choynowski, 1885-1935, prozaik i tłumacz. Uznany nowelista. Redagował "Tygodnik Ilustrowany", był członkiem Polskiej Akademii Literatury. Przetłumaczył m.in. Cierpienia młodego Wertera J. W. Goethego.
[183] Gebethnerowie: Alicja z Konów, 1905-1981, i Tadeusz Jerzy, 1897-1944, księgarz w firmie Gebethner i Wolff, wnuk jej założyciela, porucznik kawalerii Wojska Polskiego, w młodości piłkarz i współzałożyciel klubu sportowego Polonia Warszawa. Uczestnik kampanii wrześniowej i powstania warszawskiego.
[184] Jakub Mortkowicz, 1876-1931, księgarz i wydawca, właściciel księgarni oraz dwóch drukarń w Warszawie. Wydawał głównie literaturę piękną, książki dla dzieci i młodzieży, publikacje naukowe, filozoficzne, biografie, albumy, teki reprodukcji malarstwa. Stały wydawca m.in. Stefana Żeromskiego, Marii Dąbrowskiej, Bolesława Leśmiana, Janusza Korczaka. Był miłośnikiem twórczości Stryjeńskiej. W kosztownych albumach wydawał barwne reprodukcje jej prac, m.in. Pascha. Pieśń o Zmartwychwstaniu Pańskim (1929), Piastowie (1929), Na góralską nutę (1930), Obrzędy polskie (1931) oraz po francusku Magie Slave (1934). Wiele oryginalnych prac Stryjeńskiej będących własnością Mortkowiczów lub czekających na wydanie spłonęło lub zaginęło w czasie bombardowań Warszawy.
[185] Arnold Szyfman, 1882-1967, reżyser, dramaturg, krytyk teatralny. Założyciel i dyrektor Teatru Polskiego w Warszawie (1913-1957, z przerwami w czasie wojen 1915-1918 i 1939-1945 oraz w okresie 1949-1955), a także jego filii Teatru Małego i Teatru Kameralnego. Zabiegał, by na scenie prezentowane były różne kierunki i tendencje artystyczne, co przejawiało się w odpowiednio kształtowanym repertuarze oraz wysokim poziomie inscenizacji, scenografii i gry aktorskiej.
[186] Teatrzyk literacko-rewiowy przy ul. Senatorskiej w Warszawie, przez mieszkańców Warszawy nazywany "kochaną starą budą". Powstał w 1919 roku i działał przez dwanaście lat. Jego kierownikiem artystycznym był Jerzy Boczkowski, dziennikarz i kompozytor, a literackim - Julian Tuwim (swoje skecze, piosenki i libretta podpisywał różnymi pseudonimami). Reżyserem przedstawień i konferansjerem został Fryderyk Járosy. W 1926 roku do teatrzyku dołączył Marian Hemar. Teksty dostarczali też m.in. Antoni Słonimski, Jan Brzechwa, Kazimierz Jurandot. Występowali tu Zula Pogorzelska, Hanka Ordonówna, Mira Zimińska, Adolf Dymsza, Eugeniusz Bodo, Mieczysław Fogg z Chórem Dana. Działalność zakończył z powodu kryzysu ekonomicznego.
[187] Zula, właśc. Zofia, Pogorzelska, 1896 lub 1898 - 1936, piosenkarka, aktorka filmowa, teatralna i tancerka kabaretowa. 2 stycznia 1926 roku w rewii Pod sukienką jako pierwsza w Polsce zaprezentowała charlestona.
[188] Hanka Ordonówna, właśc. Maria Anna Tyszkiewiczowa, 1902-1950, piosenkarka, autorka wierszy i tekstów piosenek, tancerka, aktorka. Występowała w operetkach, wodewilach, komediach teatralnych i filmowych.
[189] Nie udało się ustalić, o kim mowa.
[190] Nie udało się ustalić, o kim mowa.
[191] Tout Varsovie (fr.) - cała Warszawa.
[192] Szczepkowscy: Maria Morozowicz, 1885-1968, aktorka, pisarka, autorka scenariuszy teatralnych i filmowych, oraz jej mąż Jan, 1878-1964, rzeźbiarz i malarz, w latach 1925-1939 dyrektor Miejskiej Szkoły Sztuk Zdobniczych i Malarstwa w Warszawie, członek Towarzystwa Polska Sztuka Stosowana i Towarzystwa Artystów Polskich "Sztuka" i Stowarzyszenia "Rytm". Uczył się w Szkole Przemysłu Drzewnego w Zakopanem i w krakowskiej ASP, a jego prace inspirowane snycerką góralską były eksponowane m.in. w pawilonie polskim na Międzynarodowej Wystawie Sztuk Dekoracyjnych i Przemysłu Współczesnego w Paryżu. Mieszkali w Milanówku w willi "Waleria" przy ul. Spacerowej 20/22. Było to miejsce spotkań artystów i pisarzy. Bywała tam również Zofia Stryjeńska. Na jednej z siedmiu pocztówkowych litografii, które zostawiła rzeźbiarzowi, zapisała: "Jasiowi w zastaw za pieniądze pożyczone na zakup futra". Z paragonu wynika, że było to futro z norek z Domu Towarowego Braci Jabłkowskich przy ul. Brackiej w Warszawie.
[193] Żeromscy: Stefan, 1864-1925, jeden z wybitniejszych prozaików, publicysta i dramaturg, nazwany sumieniem polskiej literatury, oraz Anna Zawadzka, 1888-1983, malarka, uznawana przez Żeromskiego za oficjalną żonę, mimo że nigdy nie wzięli ślubu. Zilustrowała m.in. jego dwie powieści: Wierną rzekę i Urodę życia. Mieli córkę Monikę. Mieszkali w willi "Świt" w Konstancinie.
[194] Skoczylasowie: Helena z Osmólskich i Władysław, 1882-1934, malarz i grafik, rzeźbiarz, uważany za twórcę polskiej szkoły nowoczesnego drzeworytu, pedagog, współzałożyciel Stowarzyszenia Artystów Polskich "Rytm", Stowarzyszenia Artystów Grafików "Ryt" oraz Instytutu Propagandy Sztuki. Stryjeńska nie mogła mu darować, że na swoich drzeworytach pozakładał zbójnikom pasy z klamrami na gołe ciało, co - jak twierdziła - "jest nie do pomyślenia na Podhalu".
[195] Reymontowie: Władysław Stanisław, 1867-1925, pisarz, prozaik i nowelista, jeden z głównych przedstawicieli realizmu z elementami naturalizmu, laureat literackiej Nagrody Nobla, i jego żona Aurelia z Szacsznajdrów (lub Schatzsznejderów), primo voto Szabłowska, 1871-1944.
[196] Treterowie: Mieczysław, 1883-1943, historyk sztuki, estetyk. Wykładał historię sztuki na uniwersytecie w Kijowie, na Politechnice Lwowskiej, Uniwersytecie Lwowskim i Uniwersytecie Warszawskim. Był również kustoszem Muzeum Lubomirskich we Lwowie, dyrektorem Państwowych Zbiorów Sztuki w Warszawie, dyrektorem Towarzystwa Szerzenia Sztuki Polskiej Wśród Obcych, współzałożycielem Instytutu Propagandy Sztuki, autorem prac z zakresu krytyki i teorii sztuki. Żona Ludwika z Reicherów, primo voto Małkowska.
[197] Szererowie: Mieczysław, 1884-1981, prawnik, specjalista z zakresu prawa karnego, socjolog i publicysta, dyrektor departamentu w Ministerstwie Wyznań i Oświecenia Publicznego, po wojnie sędzia Sądu Najwyższego, i jego żona Felicja z Heimanów-Jareckich, 1885-1956, malarka, od 1908 roku związana z École de Paris.
[198] Requiescat non in pace (łac.) - nie spoczywa w spokoju.
[199] Wiosną 1921 roku.
[200] Kamienica rodziny Pugetów (patrz s. 610, przyp. 48) znajdowała się w Krakowie przy ul. Wolskiej 18, w ogrodzie była pracownia rzeźbiarska.
[201] Ludwik Puget był w tym czasie w Paryżu. Miał tam pracownię. Należał do Société Nationale des Beaux-Arts.
[202] Gwasz malowany długimi pociągnięciami pędzla. Stryjeńska temat zaczerpnęła z mitologii. "Postać Artemidy, uważanej niekiedy za personifikację księżyca, zdaje się rozświetlać nocną scenę łowów. Dziewicza, wiecznie młoda bogini, półnaga, lecz upiększona różnokolorowymi ozdobami, jedzie na białym jeleniu - zwierzęciu przypisanym jej w mitologii. Tuż za nią biegnie muskularny, czarnowłosy Apollo - brat Artemidy, który często z nią polował. Dzik w opisanym przez Homera micie o łowach kalidońskich został zesłany przez rozgniewaną Artemidę. Wprawdzie zwierzę pokonał Meleager, ale pierwsza raniła je oszczepem Atlanta, w niektórych rejonach Grecji utożsamiana z Artemidą, a więc to ją mogła przedstawić artystka. Meleager, pogromca dzika kalidońskiego, w jednej wersji mitu zostaje przeszyty strzałą przez samego Apolla. Kontrastowo zestawione kolory wzmagają ekspresyjny charakter sceny. Dynamikę przedstawienia artystka osiągnęła, wprowadzając liczne skosy i formy trójkątne. Kompozycja oparta jest na grze linii prostych ukośnie przecinających płaszczyznę obrazu. Rytm został tu również podkreślony przez promienisty układ warkoczy oraz niemal abstrakcyjnie potraktowany "pióropusz" zdobiący głowę mężczyzny. Nadzwyczajna dbałość o szczegóły w żaden sposób nie szkodzi zrównoważeniu tej kompozycji. Drobne kształty, porządkowane na zasadzie podobieństwa, tworzą zgeometryzowane skupiska, zdając się współbrzmieć niczym akordy muzyczne. [...] Warstwa ikonograficzna stanowi kontynuację wątków związanych z postacią greckiej bogini Artemidy, tytuł zaś wskazuje, że treść obrazu jest wynikiem skojarzeń z utworem XIX-wiecznego belgijskiego kompozytora [...]. Nie wiadomo, który z koncertów Charles'a-Auguste'a de Bériota (1802-1870) był inspiracją do namalowania tego obrazu. Najpopularniejszy, tzw. militarny koncert skrzypcowy D-dur, odznacza się zróżnicowaną dynamiką i ciekawą ornamentyką wirtuozowskich partii solowych. Kolejne dziesięć koncertów skrzypcowych, dziś rzadko wykonywanych, jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym cieszyło się wielką popularnością, odgrywane publicznie także w Warszawie" (Agata Małodobry, O "Koncercie Bériota", [w:] Zofia Stryjeńska 1891-1976. Wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie, październik 2008 - styczeń 2009, red. Światosław Lenartowicz, Kraków 2008, s. 240). Jerzy Warchałowski, który jako pierwszy dostrzegł u Stryjeńskiej ambicję oddania muzyki środkami malarskimi, pisał o artystce: "Słucha swych impulsów malarskich z rękami na naciągniętych strunach swego instrumentu, przebiega plamami barwnymi całą jego gamę, zapatrzona, zasłuchana w ideał połączenia muzykalnej gry kolorów z doskonałością plastycznego wyrazu. Wytęża słuch, zaostrza wzrok. Wie dobrze, że dwa te zmysły działają w sztuce społem, wzajemnie się kontrolują" (Jerzy Warchałowski, Zofia Stryjeńska, dz. cyt., s. 16).
[203] Treny Kochanowskiego z barwnymi ilustracjami Stryjeńskiej wydało Ossolineum dla upamiętnienia 400-lecia urodzin poety (Jan Kochanowski, Treny, w oprac. Henryka Gaertnera i Stanisława Łempickiego, il. Zofii Stryjeńskiej, Lwów 1930).
[204] Łowy bogów I, II, III - trzy duże płótna wystawione m.in. w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, następnie w Salonie Dorocznym Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Nie zachowały się. Antoni Słonimski pisał o nich: "Polowanie bogów - tryptyk Zofii Stryjeńskiej wystawiony niedawno w Krakowie i nadesłany obecnie na Salon Warszawski, jest dziełem o zakroju genialnym. Z polowania bogów zrobiły się zajadłe, rozszalałe łowy, gdzie przed fanfarą barw, jak przed nagonką uciekające, wszystkie dziwy ziemi i morza chwyciły się w twardy potrzask ram obrazu. Wściekłymi rzutami pędzla, jak pękiem strzał, kładzie Stryjeńska broczące karminem bestie, liryzmem muślinowych siatek ściąga z firmamentu wszystkie cuda Zodiaku i ptaki rajskie o ogonach dzwoniących jak liry, linią jędrną, jak sznury skręcone, pęta opasłe cielska antycznych potworów. Nad łupem wspaniałym rozpina potem łagodny przepych nieba i na rozszalałą walkę żywiołów opuszcza srebrną kulę melancholii księżyc świecący u jej czoła. Jak Diana - zwycięska łowczyni, z łupów wybiera najwspanialsze trofea i rozrzuca je gestem rozumnym w harmonię doskonałą" (-as- [Antoni Słonimski], Polowanie bogów, "Skamander" 1921, z. 5-6).
[205] Po przyjeździe do Warszawy Karol Stryjeński założył Spółkę Wydawniczą Fala, dla której Zofia wykonała cykle ilustracji do Rymów dziecięcych Kazimiery Iłłakowiczówny, Szesnastu sonetów miłosnych Pierre'a Ronsarda, Jak baba diabła wyonacyła Kazimierza Przerwy-Tetmajera i Monachomachii, czyli Wojny mnichów Ignacego Krasickiego.
[206] Oficjalny tytuł cyklu siedmiu obrazów powstałych w 1922 roku na zamówienie szwagra Zofii Adama Dygata to Sakramenty. Pokazane zostały na pierwszej wystawie Stowarzyszenia Artystów Polskich "Rytm" w warszawskiej Zachęcie. Zachowały się: Chrzest, Spowiedź, Bierzmowanie, Ostatnie namaszczenie (Wiatyk). Nie wiadomo, co stało się z pozostałymi obrazami należącymi do cyklu: Kapłaństwo, Komunia, Małżeństwo. W 1931 roku na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Religijnej w Padwie Stryjeńska otrzymała za Sakramenty srebrny medal.
[207] We wrześniu 1921 roku Teatr Miejski im. Juliusza Słowackiego wystawił Promienie FF - sztukę opisaną jako "scenariusz kinematograficzny Brunona Winawera z dekoracjami Zofii Stryjeńskiej". Tadeusz Boy-Żeleński napisał: "Ze wszech miar [...] chwalebnym krokiem było powierzenie dekoracji p. Zofii Stryjeńskiej; ani mi w głowie jednak wdawać się w ocenę tej próby. Po pierwsze mam wrażenie, że niewiele z ducha p. Stryjeńskiej utrzymało się w realizacji jej pomysłów; po wtóre zbyt wiele przestawałem w życiu z malarzami i wiem, że ilekroć literat zapuści się na ich pólko, natychmiast w pracowniach rozlega się zgodny chór: "Czego się ten idiota wyrywa?" I, daję słowo, może i mają rację" (Tadeusz Boy-Żeleński, Z teatru, "Czas" 1921, nr 228).
[208] Otwarcie Jesiennej Wystawy Obrazów w Pałacu Sztuki w Krakowie odbyło się 30 października 1921. W sali głównej eksponowano obrazy Stryjeńskiej, m.in. Łowy bogów I, II, III.
[209] Adam Didur, 1874-1946, śpiewak (znakomity bas) i pedagog. Solista Opery Warszawskiej, La Scali i nowojorskiej Metropolitan Opera. W 1932 roku na stałe wrócił do Polski, wycofał się ze sceny. We Lwowie został kierownikiem artystycznym opery i prowadził klasę śpiewu w konserwatorium. Był organizatorem i dyrektorem Opery Śląskiej w Bytomiu.
[210] Jadwiga Maria Balowa z Brunickich, 1879-1955, żona starosty Tuligłów Adama Bala, muza Jacka Malczewskiego. Poznała go prawdopodobnie około 1895 roku w Rozdole, majątku swojego przyjaciela Karola Lanckorońskiego. Związali się w 1901 roku. "Złote twe włosy - włosy złote! / Falistą linią wieńczą ci głowę, / Skrętów wężowych mając prostotę / W tonach ku szyi drgają już płowe" - napisał Malczewski w szkicu do jednego ze swych wierszy. Ich romans trwał około 12 lat.
[211] Edward Aleksander Raczyński, 1847-1926, mecenas, kolekcjoner, w swojej rezydencji w Rogalinie stworzył galerię malarstwa, prezes Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie i Krakowskiego Instytutu Sztuk Pięknych.
[212] Mycielscy: Jan Antoni Mycielski, 1858-1926, właściciel dóbr w Wiśniowej, jego żona Maria z Szembeków, 1877-1951, oraz brat Jana - Jerzy, 1856-1928, historyk, historyk sztuki, profesor UJ, kolekcjoner sztuki, mecenas.
[213] Kazimierz Plater-Zyberk von Broël, 1879 lub 1881 - 1964, malarz, członek monachijskiego Kunstverein, poznańskiej grupy artystów "Świt" i Grupy Artystów Wielkopolskich "Plastyka".
[214] Po wygraniu konkursu na przebudowę i regulację Zakopanego Stryjeński otrzymał propozycję objęcia stanowiska dyrektora w Szkole Przemysłu Drzewnego. Znacznie wpłynął na zmianę programu nauczania, przenosząc ciężar z nauki odtwórczej stolarki i ciesielki na świadome czerpanie z wzorów folkloru podhalańskiego w projektach zdobniczych i architektonicznych.
[215] Prawdopodobnie w tym czasie powstały trzy duże płótna Pochody bogów słowiańskich namalowane temperą. Niewykluczone, że Zofia Stryjeńska zaczęła również malować Świt (Poranek) i Zmierzch (Wieczór).
[216] Udział w dorocznym Salonie Zimowym Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w grudniu 1921 oraz styczniu 1922 przyniósł Stryjeńskiej potwierdzenie nagrody, którą otrzymała wiosną 1921, co równało się przyznaniu jej jakby ponownie. Według regulaminu Zachęty ten sam artysta w jednym roku nie mógł jednak dwukrotnie otrzymać nagrody. Stryjeńska zachowała wycinek dotyczący wystawy, podkreśla zdania: "Roku ubiegłego jako znacznie wyróżniający się wśród innych talentami Wacław Borowski i Zofia Stryjeńska otrzymali dwie pierwsze nagrody. Obecnie Komitet Zachęty uznaje, że nagrody należą się powtórnie Borowskiemu i Stryjeńskiej, co stwierdza oficjalnie, lecz nagród zgodnie z uchwałą nie powtarza [...]". Dopisała: "Bęcwały!".
[217] Amor vincit (łac.) - Miłość zwycięża.
[218] Restauracja Przełęcz w Zakopanem należąca do Stanisława Karpowicza (pseud. Karp), 1869-1936, restauratora, hotelarza i działacza społecznego. Ściany restauracji zdobiła seria karykatur pędzla Kazimierza Sichulskiego przedstawiająca znane osoby związane z Zakopanem i Tatrami.
[219] Pensjonat Warszawianka w Zakopanem prowadzony przez doktora Henryka Wilczyńskiego. W latach 20., odbudowana po pożarze, stała się jednym z najbardziej reprezentacyjnych budynków Zakopanego. Bywali tam m.in. Ada Sari, Emil Młynarski, Artur Rubinstein, Jan Kiepura.
[220] O tych ilustracjach pisała Halina Ostrowska-Grabska, 1902-1990, córka Bronisławy i Stanisława (patrz s. 621, przyp. 169), historyczka sztuki i tłumaczka: "Nigdy nie odżałuję ślicznych prac Stryjeńskiej, spalonych i wyszabrowanych z naszego mieszkania. Należały do jej najlepszych [...] cykl ilustracji do Skalnego Podhala, wysmakowanych zarówno w sensie koloru, co rysunku. Zwarte, na granicy miniatury, lecz szeroko traktowane: skośnie przechylony pijany góral w guni wyciągający ciupagę do księżyca, oświetlającego dal górską błękitnosiną, złożoną z geometrycznych brył, przechylonych w pijackiej wizji, dwa ścigające się weselne wozy pełne bufiastych bab, pędzące w skos obrazu; to częste moje do dziś półsenne majaki" (Bric a brac 1849-1939, Warszawa 1978, s. 393-394).
[221] Wacław Sieroszewski, Bajki, z il. Zofii Stryjeńskiej, Warszawa 1922.
[222] Stryjeńska przygotowywała projekty opakowań dla fabryki czekolady Jana Fruzińskiego.
[223] Pantagruel - syn Gargantui (patrz s. 607, przyp. 27).
[224] Bliźnięta Jan Kanty i Jacek Stryjeńscy urodzili się 21 listopada 1922 roku. W wywiadzie udzielonym wiele lat po ich urodzeniu Stryjeńska nazwała ich swym "dziełem najdoskonalszym" (Romit, W pracowniach znanych artystek: Zofia Stryjeńska, "AS" 1936, nr 45).
[225] Julia z Kwileckich, żona Ludwika (patrz s. 610, przyp. 48).
[226] Jacek Puget regularnie wyjeżdżał do Paryża, po powrocie jako wolny słuchacz uczęszczał na zajęcia w krakowskiej ASP.
[227] Kazimierz Chłapowski, pseud. Miro, 1896-1876, pianista, studiował w konserwatorium w Dreźnie i w Paryżu u Nadii Boulanger. Utalentowany, nie potrafił się wybić, po wojnie zarabiał graniem w lokalach w Krakowie.
[228] Anatol Stern, 1899-1968, poeta, prozaik, krytyk filmowy i literacki, scenarzysta, tłumacz. Współtwórca polskiego futuryzmu, współautor głośnych jednodniówek, m.in. Gga i Nuż w bżuhu.
[229] Bruno Jasieński, właśc. Wiktor Zysman, 1901-1938, poeta, czołowy twórca polskiego futuryzmu, działacz komunistyczny. W 1925 roku wyjechał do Paryża, gdzie pracował jako korespondent polskich gazet i założył z polskimi robotnikami amatorski teatr agitacyjny na Saint Denis.
[230] Jerzy Winiarz, 1894-1928, malarz, rysownik, krytyk sztuki, recenzent. Drukował w krakowskim "Czasie". Stryjeńska napisała nekrolog po jego tragicznej śmierci (zmarł, ratując tonącego znajomego).
[231] Teofil Trzciński, 1878-1952, reżyser teatralny, recenzent, parodysta i piosenkarz w kabarecie Zielony Balonik, długoletni dyrektor Teatru Miejskiego im. Juliusza Słowackiego oraz teatrów we Lwowie, Poznaniu, Warszawie.
[232] Nazwa zaczerpnięta z tytułu tomiku wierszy Brunona Jasieńskiego But w butonierce (1921).
[233] Ilia G. Erenburg, 1891-1967, rosyjski pisarz i publicysta, autor m.in. powieści satyrycznych dotyczących budowy socjalizmu i społeczeństwa Rosji radzieckiej.
[234] Premiera Tumora Mózgowicza odbyła się 30 kwietnia 1921 roku w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie w reżyserii autora.
[235] Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (patrz s. 612, przyp. 60). Jej siostra Magdalena Samozwaniec wspominała, że Lilka i Zofia "były jak siostry syjamskie".
[236] Pawlikowscy: rodzina Jana Gwalberta Henryka Pawlikowskiego, 1891-1962, pisarza, poety, taternika, znawcy historii i folkloru Podhala, męża Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Jego bratem był Michał Gwalbert Pawlikowski, 1887-1970, także pisarz, poeta, taternik, wydawca i kolekcjoner, żonaty z córką poetki Maryli Wolskiej. Ich ojciec Jan Gwalbert Pawlikowski, 1860-1939, był ekonomistą, politykiem, historykiem literatury i jednym z pionierów ochrony przyrody. Pawlikowscy przez część roku mieszkali w Kossakówce, rodzinnym domu Marii, a przez część w willi Pod Jedlami w Zakopanem, należącej do rodziny Jana.
[237] Prawdopodobnie chodzi o Annę Pawlikowską, 1889-1962, córkę Idalii i Tadeusza Pawlikowskich (patrz s. 613, przyp. 67). Występowała w amatorskich przedstawieniach Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, któremu szefował jej ojciec. Brała także udział w inscenizacji bajki O Maćku Piecuchu i pannie Gapiomile królewnie przygotowanej przez Zofię Stryjeńską (premiera 12 marca 1917 roku).
[238] Mehofferowie: Józef, 1869-1946, wybitny malarz, grafik, witrażysta, i jego żona Jadwiga z Janakowskich, 1871-1956. Zofia Stryjeńska i Karol Stryjeński bywali w domu Mehofferów przy ul. Szczepańskiej. Wspomina o tym i o wyjątkowości tego miejsca Jerzy Fedkowicz: "Bywał tam cały świat "młodej" i "starej" Polski. Jakby na rozdrożu stał ten dom gościnny, często odwiedzany przez artystów, muzyków i literatów, na pół kresowy z tej racji, że żona Józefa Mehoffera pochodziła z kresów. Dyskusje o ludziach, zdarzeniach, sprawach sztuki, literatury lub muzyki wypełniany tok rozmów" (Jerzy Fedkowicz, Cyganeria i polityka, Warszawa 1964, s. 22).
[239] Rostworowscy: Róża z Popielów, 1887-1971, i Karol Hubert (patrz s. 613, przyp. 66).
[240] Rodzina Popielów: polski ród szlachecki, właściciele dóbr w Kurozwękach, Wójczy i Ruszczy.
[241] Prawdopodobnie chodzi o Franciszka Xawerego Pusłowskiego, 1875-1968, tłumacza, poetę, dyplomatę, kolekcjonera. Pomagał gromadzić fundusze na budowę Muzeum Narodowego w Krakowie.
[242] Stanisław Szukalski, pseud. Stach z Warty, 1893-1983, rzeźbiarz, malarz, rysownik. Był niechętny sztuce zachodnioeuropejskiej, marzył o stworzeniu sztuki narodowej wywodzącej się z prasłowiańskich tradycji. W 1925 roku na Międzynarodowej Wystawie Sztuk Dekoracyjnych i Przemysłu Współczesnego w Paryżu otrzymał Grand Prix za brązy, Dyplom Honorowy za projekty architektoniczne oraz Złoty Medal za rzeźbę w kamieniu. W 1929 roku Szukalski stworzył grupę artystyczną Szczep Szukalczyków herbu Rogate Serce oraz zaczął publikować na łamach założonego przez siebie czasopisma "Krak" swoją filozofię artystyczną i podkreślać rolę polskości sztuki w życiu narodu. Wysoko cenił prace Stryjeńskiej, zwłaszcza te nawiązujące do pradziejów Słowian.
[243] Feliks Kopera, 1871-1952, historyk sztuki, muzealnik, prezes Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, konserwator zabytków, profesor UJ, wieloletni dyrektor krakowskiego Muzeum Narodowego.
[244] Kawiarnia Jana Bisanza w Hotelu Grand w Krakowie, najwytworniejszym hotelu miasta otwartym w 1887 roku przy ul. Sławkowskiej 5-7.
[245] August Zamoyski, 1893-1970, rzeźbiarz, członek ugrupowań Formiści i Bunt. Jego pierwszą żoną była niemiecka tancerka Rita, właśc. Margaritha Sachetto, 1880-1959, prowadząca w Zakopanem szkołę tańca. Znaczną część życia spędził we Francji. Współtwórca i przewodniczący Cercle des Artistes Polonais a Paris.
[246] Malczewscy: Bronisława z Dziadoszów, 1888?-1953, i Rafał, 1892-1965, malarz, rysownik, pisarz i felietonista, taternik. Syn Jacka Malczewskiego i jego żony Marii z Gralewskich. Przyjaciel Karola Stryjeńskiego. W zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie znajdują się dwa obrazy (Kobieta w stroju narciarskim oraz Portret kobiety na tle mostu), na których zdaniem niektórych historyków sztuki jest przedstawiona Zofia Stryjeńska.
[247] Rytardowie: Jerzy Mieczysław, właśc. Mieczysław Kozłowski, 1899-1970, poeta i prozaik, zajmujący się głównie tematyką podhalańską i tatrzańską. W kwietniu 1923 ożenił się z Heleną Rojówną, 1899-1955, góralką, artystką ludową, z którą wspólnie prowadzili amatorski regionalny zespół ludowy. W latach 1922-1923 pracowali razem nad librettem do baletu Harnasie Karola Szymanowskiego, według wcześniejszego pomysłu kompozytora. Wokół autorstwa libretta Harnasiów narosły później nieporozumienia i toczyły się spory: Szymanowski, wprowadziwszy do tekstu zmiany, w pierwszych inscenizacjach baletu - praskiej i paryskiej - pominął nazwiska autorów scenariusza. Stąd w późniejszych polskich powojennych realizacjach scenicznych także nie uwzględniano Rytardów jako twórców libretta. Z kolei Rytard, domagając się w latach 50. uznania swych praw autorskich, przemilczał współautorstwo Heleny, której udział w powstawaniu scenariusza wiarygodni świadkowie - Jarosław Iwaszkiewicz i Leopold Zborowski - uznali za istotny. Zofia Stryjeńska przygotowała kilkakrotnie kostiumy do różnych inscenizacji Harnasiów (patrz s. 647, przyp. 62; s. 651, przyp. 82; s. 678, przyp. 7 i s. 680, przyp. 8).
[248] Patrz s. 629, przyp. 236. Rodzinna willa Pod Jedlami mieściła się na stoku Kozińca.
[249] Domaniewscy: Irena z Milewskich i Janusz, 1891-1954, ornitolog, pisarz, popularyzator wiedzy przyrodniczej, kustosz Muzeum Tatrzańskiego i inspektor ochrony Tatr, prezes zakopiańskiego oddziału Towarzystwa Tatrzańskiego. Od 1931 roku kustosz Państwowego Muzeum Zoologicznego w Warszawie, następnie jego dyrektor.
[250] Ziętkiewiczowie: Władysław Jan, 1892-1940, pułkownik piechoty Wojska Polskiego, taternik, działacz narciarski, pionier narciarstwa wysokogórskiego, zginął po bitwie pod Baccarat we Francji, i jego żona Elżbieta z Michalewskich, ok. 1894-?, biegaczka narciarska, skoczkini (skakała jako jedna z pierwszych kobiet), narciarka alpejska, trzecia zawodniczka nieoficjalnego biegu Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym, które odbywały się w 1929 w Zakopanem. Wielokrotna mistrzyni Polski w biegach narciarskich, zbierała także czołowe nagrody w zawodach międzynarodowych i konkursach skoków (często rywalizowała w nich z mężczyznami).
[251] Schielowie: Kazimierz, 1890-1956, taternik, alpinista, narciarz, inżynier mechanik. Należał do Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, był prezesem zakopiańskiej Sekcji Narciarskiej PTT, instruktorem i międzynarodowym sędzią narciarskim. Razem z bratem bliźniakiem Aleksandrem, 1890-1976, także narciarzem, alpinistą, inżynierem i taternikiem, prowadził wytwórnię nart Bracia Schiele i Spółka.
[252] Mochnaccy: Kazimierz, w latach 1924-1929 zarządca dóbr zakopiańskich hrabiego Władysława Zamoyskiego (1853-1924). Żona - brak danych.
[253] Zofia z Pareńskich, żona Tadeusza Boya Żeleńskiego (patrz s. 610, przyp. 47).
[254] Stanisław Żeleński, 1905-1981, syn Zofii i Tadeusza, aktor filmowy i teatralny.
[255] Alicja z Konów, żona Tadeusza Jerzego Gebethnera (patrz s. 623, przyp. 184).
[256] Stanisław Mierczyński, 1894-1952, etnograf muzyczny, kompozytor, skrzypek, taternik. Od 1910 roku zbierał na Podhalu melodie ludowe, które w 1930 roku wydał w opracowaniu Muzyka Podhala (Muzyka Podhala. Musique du Podhale, wybór i oprac. Stanisław Mierczyński, il. Zofia Stryjeńska, przedmowa Karol Szymanowski, Lwów-Warszawa 1930). Nakładem tego samego wydawcy (Książnica Atlas) w 1933 roku ukazała się również osobna teka ilustracji Stryjeńskiej Tatry i górale. 9 ilustracyj z dzieła Mierczyński - Muzyka Podhala.
[257] Bartłomiej Obrochta, 1850-1926, góral, przewodnik tatrzański, muzyk ludowy, skrzypek. Inspirował kompozytorów, muzykologów i etnografów. Jego grą zachwycał się m.in. Karol Szymanowski, który pod wpływem muzyki i tańców góralskich skomponował balet Harnasie. Obrochta z kapelą grali w polskim pawilonie na Międzynarodowej Wystawie Sztuk Dekoracyjnych i Przemysłu Współczesnego w Paryżu w 1925 roku.
[258] Cucha - kurtka góralska z wełnianego samodziału.
[259] Skocznia narciarska w Zakopanem na północnym stoku góry Krokiew zbudowana według projektu Karola Stryjeńskiego i otwarta 22 marca 1925 roku. Punkt konstrukcyjny wynosi 120 metrów.
[260] Willa Harenda w Zakopanem, przy drodze do Poronina. Dom Jana Kasprowicza. Poeta mieszkał tu przez ostatnie trzy lata życia, do 1926 roku.
[261] Karol Stryjeński zaprojektował granitowe mauzoleum, do którego w 1933 roku przeniesiono prochy Kasprowicza.
[262] Rodzaj sportu zimowego, polega on na wyścigu na śniegu narciarzy ciągniętych przez zwierzęta, zazwyczaj przez pojedynczego konia czy psi zaprzęg.
[263] Magdalena Samozwaniec pisała o nim: "Cóż to za ciekawy typ ten Karol. Rzeźba grecka przerobiona na umorusanego i zaniedbanego andrusa. Włosy niestrzyżone, twarz najczęściej niegolona, portki nigdy nieprasowane. Jego wielkie dwie miłości - to góralszczyzna wraz z jej tańcami, weselami i bójkami pijackimi, oraz żona, sławna wówczas malarka, Zofia. Zosia, również zaniedbana jak on, o wielkiej kudłatej czuprynie, zamęcza go swoją zazdrością" (Magdalena Samozwaniec, Maria i Magdalena, dz. cyt., s. 107).
[264] Maria z Bobrownickich Stryjeńska zmarła w 1914 roku, dwa lata przed ślubem Zofii i Karola.
[265] Leokadia Stryjeńska została szarytką i dyrektorką szkoły gospodarczej dla dziewcząt pod Warszawą. Brała udział w obronie Warszawy we wrześniu 1939 roku oraz w powstaniu warszawskim.
[266] Jedno z najstarszych i nadal wydawanych europejskich czasopism. Założone w 1829 roku przez François Buloza z myślą o stworzeniu pomostu kulturalnego, ekonomicznego i politycznego między tytułowymi dwoma światami: Francją i Stanami Zjednoczonymi.
[267] Właśc. pirolina - tani płyn do oświetlania.
[268] Les Amis de la France (fr.) - Przyjaciele Francji.
[269] Rosa Bailly, 1890-1976, francuska poetka, propagatorka literatury, sztuki i kultury polskiej we Francji.
[270] Amitié franco-polonaise (fr.) - przyjaźń polsko-francuska.
[271] Z fr. sales boches - cholerne szwaby.
[272] Nawiązanie do wiersza Grenadierzy (1822) Heinricha Heinego. Bohaterowie, dwaj żołnierze wzięci do niewoli podczas kampanii rosyjskiej, wracając do kraju, dowiadują się o obaleniu Napoleona. W patetycznych słowach wyznają swoją miłość do cesarza i ojczystej ziemi.
[273] Maximilian Berlitz, 1852-1921, amerykański lingwista, pedagog, twórca metody nauczania języków obcych polegającej na pokazywaniu przedmiotów oraz czynności i nazywaniu ich w języku nauczanym.
[274] Stanisław Gąsienica Sobczak, 1884-1942, rzeźbiarz i ceramik, miał w Zakopanem pracownię garncarską przy ul. Kościeliskiej 51.
[275] Jerzy Warchałowski w monografii Zofia Stryjeńska z 1929 roku wymienia siedem tytułów tych niezachowanych gwaszów: Żniwo, Udój, U studni, Wjazd, W kąpieli, W stajni, Rozmowa dwóch. W spisie prac przedstawionym w katalogu wystawy w Miejskim Muzeum Przemysłu Artystycznego we Lwowie (30.10-31.11.1932) wymienionych jest sześć prac z tego cyklu: W stajni, Wierzby. Sielanka X, Kołacze. Sielanka XII, W oborze, Przy studni, Żeńcy. Sielanka XVIII. Dopisek Stryjeńskiej: "To były dobre obrazy (wąskie, długie, 90-140). Garliński mi to rozpylił za centy po ludziach i zagranicą".
[276] Międzynarodowa Wystawa Sztuk Dekoracyjnych i Przemysłu Współczesnego w Paryżu odbywała się od 28 kwietnia do końca października 1925. Od jej skróconej francuskiej nazwy (L'Exposition internationale des arts décoratifs et industriels modernes) powstało określenie art déco. Jej celem było zaprezentowanie w pawilonach narodowych wyrobów rzemiosła, przemysłu i sztuk użytkowych poszczególnych krajów. Twórcy ekspozycji polskiej wywodzili się w większości z Towarzystwa Polska Sztuka Stosowana oraz Warsztatów Krakowskich, w związku z czym dominowała idea sztuki rzemieślniczej, inspirowanej folklorem. Pawilon polski zaprojektował Józef Czajkowski. Komisarzem generalnym sekcji polskiej był Jerzy Warchałowski.
[277] Panneau - płaszczyzna ścienna pokryta ozdobnym płótnem, płaskorzeźbą lub malowidłem i obramowana wzorami. Stryjeńska miała trudne zadanie. Jej obrazy musiały być widoczne, ale jednocześnie nie mogły zdominować architektury. Projekt pawilonu przewidywał, że wnętrze ośmiobocznego salonu przykrytego szklaną kopułą wspartą na ośmiu dębowych płaskorzeźbionych kolumnach będzie oświetlone rozproszonym światłem, niedocierającym wprost do ścian. Na nich miały zawisnąć panneux Stryjeńskiej. Pod obrazami, przy ścianach miały stanąć przysadziste ławy zaprojektowane przez Karola Stryjeńskiego. Zastosowane w obrazach podziały i drobne elementy kompozycyjne zapobiegły dominacji nad pozostałymi elementami pawilonu pomimo ogromnych formatów płócien. Jaskrawa kolorystyka spowodowała, że obrazy "świeciły" we wnętrzu. W opracowaniu koncepcji tych sześciu obrazów Stryjeńska wykorzystała ulubioną zasadę seryjności: każdy odpowiadał dwóm miesiącom w roku i oprócz scen dekoracyjnych ukazywał także charakterystyczne dla danych miesięcy prace i zajęcia. Z analizy projektów oraz zdjęć archiwalnych wynika, że w Styczniu-lutym umieściła Stryjeńska wóz zaprzężony w dwójkę koni, splecionych w uścisku młodzieńców, siejącego zboże chłopa i myśliwego z łukiem; Marzec-kwiecień ma w górnej partii scenę śmigusa-dyngusa; Maj-czerwiec to sobótka i wianki; Lipiec-sierpień - żeniec z kosą i myśliwy; Wrzesień-październik to ponownie myśliwy, tym razem ze strzelbą, i mężczyzna prawdopodobnie z bryłą wosku; Listopad-grudzień to znowu myśliwy oraz oracz. Ostateczny wygląd obrazów zmienił się jednak podczas prac w pawilonie (patrz s. 634, przyp. 292).
[278] Szybować - tu: przetaczać, kierować.
[279] Faktor (dawn.) - pośrednik.
[280] Witold Leonhard, 1890-1947, malarz, rysownik, projektant tkanin. We współpracy ze Zbigniewem Pronaszką zaprojektował wnętrza kawiarni Ziemiańska w Warszawie. Brał udział w pracach przy polichromiach w Rynku Starego Miasta w 1928 roku, dekorował kabiny transatlantyku Piłsudski, dla pracowni tkackich w Zakopanem projektował kilimy. Jego rysunki satyryczne ukazywały się w "Szpilkach", "Wiadomościach Literackich" i "Kurierze Porannym".
[281] Olsza - dawna wieś w Dolinie Prądnika, około 3 km na północny wschód od centrum Krakowa, obecnie w granicach miasta.
[282] Właśc. drednot - typ pierwszych wielkich okrętów bojowych budowanych od 1906 do 1922 roku. Nazwa pochodzi od nazwy brytyjskiego pancernika HMS Dreadnought, który wszedł do służby w grudniu 1906 roku.
[283] Właśc. Hieronim Kon, 1863-1944, dziennikarz, redaktor "Robotnika", korespondent z Francji.
[284] Tadeusz Hiż, 1883-1945, dziennikarz, poeta i felietonista. Publikował w "Kurierze Porannym", "Głosie Prawdy", a po 1926 roku w "Gazecie Polskiej".
[285] Michaił Zoszczenko, 1894 lub 1895 - 1958, rosyjski pisarz, autor opowiadań satyrycznych, humoresek, felietonów, komedii obyczajowych wyśmiewających drobnomieszczaństwo i filisterstwo.
[286] O. Henry, właśc. William Sydney Porter, 1862-1910, amerykański pisarz, autor opowiadań humorystycznych, których bohaterami byli zwykli ludzie, a które kończyły się zazwyczaj niezwykle zaskakująco.
[287] Stryjeńska łączy francuskie force vitale z łacińskim vis vitalis - siła życiowa.
[288] Ze względu na rozmiary obrazów (310 × 395 cm każdy) wynajęto dla Zofii salę na drugim piętrze Zamku Królewskiego w Warszawie.
[289] Przeprócha - karton z nakłutym wzorem rysunku służący do przeniesienia wzoru przez prószenie proszku węglowego na podłoże, na którym według tak otrzymanych zarysów wykonuje się właściwy rysunek lub malowidło.
[290] Stryjeńska zaprojektowała również dekoracyjny gobelin oraz dwa plakaty. Z transportem dzieł było trochę kłopotu: "Państwo udzieliło wprawdzie na ten cel specjalnych kredytów, ale kolej odmówiła transportu, tłumacząc się brakiem wagonów. Tadeusz Stryjeński, który był doradcą technicznym przy projekcie wystawy, pobiegł do Zarządu Kolei z lagą. Wagony się znalazły" (Angelika Kuźniak, Stryjeńska. Diabli nadali, dz. cyt., s. 94).
[291] Feuille de route (fr.) - bilet, także: wytyczne działania.
[292] "Badacze twórczości Stryjeńskiej uważają, że Zofia już na miejscu wprowadziła [do panneaux] wiele zmian. Widać to na zdjęciach zrobionych tuż po montażu obrazów w pawilonie. Na niektórych pojawiły się napisy z nazwami miesięcy, na innych podpisy zostały zmienione. Zmienił się też wygląd postaci, przemalowane zostały stroje. Mężczyzna, który na obrazie Wrzesień-październik trzymał strzelbę, teraz niesie łuk, w Marcu-kwietniu pojawiły się wiadra. W górnej części ciągle widać scenę śmigusa-dyngusa, ale zniknął kot u stóp mężczyzny lejącego wodę. Historyk sztuki Światosław Lenartowicz nie wyklucza, że Stryjeńskiej nie było przy montażu obrazów, a kiedy przyjechała do Paryża, okazało się, że jest za późno na ich przewieszenie. Mogła już tylko inaczej je podpisać lub zmienić szczegóły (Angelika Kuźniak, Stryjeńska. Diabli nadali, dz. cyt., s. 97-98).
[293] Uczniowie wykonali m.in. meble projektu Karola Stryjeńskiego, lajkonika zamontowanego na szczycie kiosku z pamiątkami oraz scenę, na której występował zespół góralski Bartka Obrochty, a także własne rzeźby i drzeworyty.
[294] Prace Stryjeńskiej były bardzo chwalone. Recenzję z wystawy napisał między innymi Jarosław Iwaszkiewicz: "Najokazalej i najdoskonalej przedstawia się sala główna: ośmiobok z sześciu wielkimi panneaux Stryjeńskiej. Doskonałe proporcje sali to jej największe ozdoby, ale ścienne malowidła Stryjeńskiej zamieniają ją w prawdziwy klejnot. Cały niezmiernie charakterystyczny zmysł dekoracyjny Stryjeńskiej znalazł tu w pełni swe zastosowanie. [...] Poczucie dekoracyjności linii i barwa u Stryjeńskiej nie mają sobie równych w malarstwie polskim, a kto wie - może i w obcym. Monumentalność tego malarstwa [...] jest czymś tak niezwykłym na tle rynku malarskiego współczesnej Europy, że słuszny wśród obcych ludzi budzi podziw" (Jarosław Iwaszkiewicz, Polska na wystawie sztuki dekoracyjnej w Paryżu, "Wiadomości Literackie" 1925, nr 25). Autor innej recenzji zwracał uwagę na pokrewieństwo panneaux z ilustracjami ksiąg iluminowanych: "Są równie barwne i bogate, równie nieskrępowane żadnymi konwencjonalnymi przepisami. I tu, i tam ludzie i zwierzęta występują w fantastycznych układach, w strojach bajecznych, i tu, i tam kipią szalonym życiem, i tu, jak tam, motywy nie powtarzają się [...]. To jest prawdziwie niedoścignione bogactwo malarskiej wyobraźni. I co za swoboda, lekkość i pewność rysunku! [...] Kultura techniczna Stryjeńskiej ma swe źródło zarówno w J. Kossaku i Wyspiańskim, jak też w ostatnich tendencjach pokubistycznych do uproszczeń rysunku i swobody kolorytu, nieskrępowanych pracownianym realizmem. Wrodzone poczucie miary i właśnie odczucie potrzeby artystycznego realizmu stworzyło wielkiej artystce swobodę w interpretowaniu każdej formy, która jest lapidarna i prosta [...]" (Jan Kleczyński, Dzieła Zofii Stryjeńskiej w "Zachęcie", "Kurier Warszawski" 1926, nr 140).
[295] Z listu Jerzego Warchałowskiego do Zofii Stryjeńskiej, Paryż, 16 listopada 1925: "Mam zaszczyt zawiadomić, że na Wystawie Paryskiej uzyskała Pani następujące nagrody: w klasie 1 - (architektura - dekoracja ścienna) Grand Prix, w klasie 13 - (za gobelin) Grand Prix, w klasie 15 - (ilustracja książek) Grand Prix, w klasie 16 - (zabawki) dyplom honorowy, w klasie 26 - (afisz) Grand Prix". Zofia została również odznaczona Krzyżem Kawalerskim Legii Honorowej.
[296] Stosunki między Zofią Stryjeńską a Karolem opisuje Maria Morozowicz-Szczepkowska: "[...] kiedy Jerzy Warchałowski urządzał sławną wystawę paryską w 1925 roku i Zofia Stryjeńska wymalowała wspaniałe panneaux dekoracyjne na ścianie głównego pawilonu, Karol Stryjeński, przebywający tu także jako jeden z wystawców i organizatorów wystawy, zagadnął pewnego dnia Jana [mąż Morozowicz]: - Patrz, tam idzie Zosia, jakże bym chętnie podszedł do niej i uścisnął serdecznie, ale cóż... wydrapie mi oczy. Od słowa do słowa, postanowiono wreszcie jeszcze przed otwarciem wystawy urządzić przyjęcie w celu pogodzenia małżonków Stryjeńskich. I rzeczywiście, zebraliśmy się prawie w komplecie - wystawcy i ich żony. Karola i Zosię usadowiliśmy (dla pewności) na dwóch różnych krańcach stołu. W pewnym momencie komisarz wystawy Jerzy Warchałowski wstał, zadzwonił w kieliszek i okrężną drogą, mówiąc o trudach, wysiłku i daj Boże zwycięstwie polskich artystów w tym wielkim międzynarodowym targowisku sztuki, gdzie rywalizuje z sobą tyle narodów, napomknął w bardzo dowcipny sposób o gaździe i gaździnie (Stryjeńscy przed rozejściem się mieszkali w Zakopanem), że - jakże to - oboje zasobni w talenty, oboje jednako pracowici i utrudzeni w sztuce i tak jakoś... Mowę przerywały śmiechy, okrzyki, zachęty, a gdy doszedł do punktu kulminacyjnego: "Pogódźcie się!" - zerwaliśmy się z miejsc, usadowiliśmy skłóconą parę małżeńską obok siebie i zaczęliśmy wiwatować na ich cześć, pić ich zdrowie. Cieszyliśmy się serdecznie, gdy niepotrzebnie rozerwane małżeństwo pocałowało się, a Zosia wstała i powiedziała chyba najdowcipniejszą mowę w życiu. Była w znakomitym humorze, my także. Uszczęśliwieni i weseli wyszliśmy wszyscy razem, aby udać się po tak owocnie spędzonym wieczorze na spoczynek. Szliśmy całą gromadą mniej więcej w tym samym kierunku, śmiejąc się, gaworząc [...]. A padał deszcz, na ulicy kałuże i błoto, my jednak, niefrasobliwi, nic sobie z tego nie robiliśmy. W pewnym momencie słyszę wyraźnie głos Zosi: - Widzisz, Szczepkowski prowadzi żonę pod rękę, a ty... co? Nagle powstaje jakieś zamieszanie, obracamy się i widzimy: Karol Stryjeński leży w rynsztoku, kapelusz jego potoczył się na mokrą jezdnię, a Zosia wykrzykując: "Dureń! Cymbał!" - rwie w siną dal. Nie pomogły nawoływania, roztrącając po drodze wszystkich, zginęła nam z oczu ze słowami pogardy w ustach" (Maria Morozowicz-Szczepkowska, Z lotu ptaka, dz. cyt., s. 179-180).
[297] Karol Frycz, 1877-1963, malarz, scenograf i reżyser teatralny. Współzałożyciel kabaretu Zielony Balonik, członek Towarzystwa Polska Sztuka Stosowana. Uznawany za twórcę nowoczesnej polskiej scenografii. Był wielkim entuzjastą malarstwa Stryjeńskiej, szczególnie jej dekoracji ściennych.
[298] Chodzi najpewniej o Tadeusza, nie udało się jednak ustalić, o czym mowa.
[299] Helena Maria Paderewska z Rosenów, 1856-1934, primo voto Górska, druga żona kompozytora, działaczka społeczna, przewodnicząca Polskiego Białego Krzyża. Zorganizowała i finansowała nabór ochotniczek do służby pielęgniarskiej, by wysłać je w miejsca, gdzie podczas I wojny walczyli Polacy wcieleni do trzech armii - rosyjskiej, niemieckiej i austriackiej.
[300] Z inicjatywy Stanisława Ostrowskiego (patrz s. 621, przyp. 169) w 1928 roku została podjęta myśl odnowienia i ozdobienia polichromią kamienic Rynku Starego Miasta. Projekt uzyskał aprobatę Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, którego prezes, równocześnie prezydent Warszawy, inżynier Zygmunt Słomiński, ułatwił uzyskanie pożyczek właścicielom kamienic. Renowację prac kamieniarskich wykonał Ostrowski, zaś do prac malarskich zaproszono znanych artystów, m.in.: Wacława Borowskiego, Tadeusza Gronowskiego, Zygmunta Kamińskiego, Feliksa Kowarskiego, Edwarda Okunia, Zbigniewa Pronaszkę, Ludomira Śleńdzińskiego oraz Zofię Stryjeńską. Stryjeńska opracowała szkic projektu, ustaliła zasadnicze barwy wszystkich pierzei i rozkład ornamentacji. Osobiście wykonała też polichromię kamienicy Pod Lwem (numer 13), kamienicy Godswillera (numer 17), kamienicy Gizów (numer 6) oraz kamienicy kleinpoldowskiej (numer 34). Realizacja spotkała się z żywą aprobatą społeczeństwa, ale i krytyką historyków sztuki. Zarzucano jej brak jednolitej koncepcji konserwatorskiej i artystycznej. Mieczysław Wallis napisał: "Stryjeńska jedynie w narożniku Pod Lwem stworzyła rzecz godną siebie, pełną rozmachu i werwy (pyszne postaci dziewcząt z dzbanami i grających pacholąt). W trzech przypadkach pozostałych dała rzeczy oschłe, pozbawione polotu i przykryte w kolorze" (Mieczysław Wallis, Polichromia Starego Miasta, "Wiadomości Literackie" 1929, nr 2). Wacław Husarski zwrócił uwagę, że "udało się poza wszystkim innym osiągnąć rzecz w warunkach naszych wyjątkowo rzadką; po raz pierwszy od lat cała Warszawa bez różnicy stanów i warstw społecznych zainteresowana jest malarstwem, patrzy, zastanawia się i dyskutuje o jego wartości" (Wacław Husarski, Polichromia Starego Miasta, "Wiadomości Literackie" 1929, nr 2). Wojnę przetrwał jedynie fragment dekoracji kamienicy pod numerem 13, na rogu ul. Świętojańskiej.
[301] Maurycy Stanisław Potocki ożenił się w 1929 roku z Marią Brydzińską (patrz s. 622, przyp. 178).
[302] Majątek Potockich w Jabłonnie pod Warszawą. Stryjeńska często była tam zapraszana na spotkania towarzyskie.
[303] Zofia Stryjeńska, Tatry i górale. 9 ilustracyj z dzieła Mierczyński - Muzyka Podhala, Lwów-Warszawa: 1933.
[304] Teka zawiera 22 barwne podobizny Piastów: Piast, Ziemowit, Leszek, Ziemomysł, Mieszko I, Bolesław Chrobry, Mieczysław II, Kazimierz Odnowiciel, Bolesław Śmiały, Władysław Herman, Bolesław Krzywousty, Władysław II, Bolesław Kędzierzawy, Mieczysław Stary, Kazimierz Sprawiedliwy, Leszek Biały, Władysław Laskonogi, Bolesław Wstydliwy, Leszek Czarny, Przemysław, Władysław Łokietek, Kazimierz Wielki. 14 października 1931 roku Jerzy Warchałowski tak pisał do Stryjeńskiej: "Droga Pani Zofio! Czarodziejko! Nie mogę się uspokoić. KRÓLOWIE prześladują mnie. Ja na ulicę - oni za mną. Ja na obiad - to samo. Ja do domu - znów oni. Położyłem się. Nie ma mowy o spaniu. Jak tu spać, gdy w pokoju pełno Ich Królewskich Mości, i to jakich! [...]. Dziękuję Pani za wzruszenie. Jest Pani Czarodziejką. Byłem stroskany, skłopotany, zniechęcony, stary, zaspany. Znów mnie Pani obudziła. Byłem republikaninem. W pięć minut stałem się monarchistą! [...] To naprawdę podarunek królewski. Wiecznie chciałbym siedzieć w domu, żeby się nie rozstawać z Knigą! Dziękuję z całego serca [...]".
[305] Nie zachowały się ani projekty, ani informacje o nich.
[306] Prawdopodobnie mowa o willi należącej do Zofii Mikuckiej z Jakubowskich, secundo voto Malczewskiej, 1901-1995. Mikucka była córką krakowskiego adwokata Jana Jakubowskiego i Zofii z Dembowskich, córki profesora krakowskiej ASP malarza Leona Dembowskiego. Przez ponad dwadzieścia pięć lat blisko przyjaźniła się ze Stanisławem Ignacym Witkiewiczem, który wielokrotnie ją portretował. Otrzymała nawet legitymację honorowej klientki Firmy Portretowej "S. I. Witkiewicz". Zachowało się też kilkanaście listów Witkacego do Mikuckiej, w tym oryginalne rysowane kartki pocztowe. Była miłośniczką jazdy na nartach i górskich wycieczek. W 1927 roku miała romans ze Stryjeńskim. Rafała Malczewskiego poznała prawdopodobnie na początku lat trzydziestych i około 1936 roku występowali już oficjalnie jako para. W 1953 roku po śmierci jego pierwszej żony wzięli ślub.
[307] Stefania, siostra Zofii, i jej mąż Adam Dygat.