Było...wspomnienia z młodości - Tamara Kołakowska

Reflow text when sidebars are open.
Słowo wstępne
Tamara Kołakowska z Dynensonów. 16 X 1928-29 IX 2019. Moja mama. Lekarz, naukowiec, psychiatra, autorka wielu prac naukowych. Poza nimi nigdy nic nie opublikowała. Nie wiedziałam, nim znalazłam ten tekst w jej komputerze, że tak dobrze pisze.
To są jej słowa, jej historia. Opowiadała ją kawałkami, wyrywkowo, przez wiele lat, przy kolacji. Głównie o czasach wojennych, ale też o przedwojennym dzieciństwie w Łodzi. Przez wszystkie te lata dopytywałam się o kolejne szczegóły, różne zapominałam, pytałam ponownie. Po jej śmierci okazało się, że w końcu, zapewne znużona wiecznym powtarzaniem, wszystko spisała. Dla mnie, ale też jako świadectwo - o świecie, którego już nie ma. By pozostał po nim ślad. Tytuł pliku ze wspomnieniami brzmiał: "Niech będzie zapisane". Tytuł teczki zawierającej - poza tekstem - masę dokumentów, zeskanowanych zdjęć i biografii rodzinnych brzmiał: "Było...".
Nie były to notatki. Była to świetna, klarowna, płynna proza, wymagająca jedynie bardzo drobnej i powierzchownej redakcji. Odszukałam oryginały dokumentów i zdjęć, zeskanowałam inne, które znalazłam w różnych teczkach, w szafach, szafkach, szufladach i biurkach, po czym pozostało tylko wszystko ułożyć, tu i ówdzie coś dopełnić lub poprawić, tu i ówdzie bardzo leciutko doszlifować, dodać kilka przypisów.
Książeczka ta jest nie tylko historią mojej mamy i jej dzieciństwa, życia żydowskiej rodziny w przedwojennej Łodzi i tułaczki podczas wojny. Jest też obrazem świata, który zniknął. Zniknęli już też prawie wszyscy, którzy mogliby o nim opowiedzieć. Wspominany w tej historii doktor Lewenton - "Jerzyk" - ma 97 lat. Poza nim nie ma już nikogo.
Chciałabym bardzo podziękować całej redakcji Znaku za zgodę na wydanie tej książeczki i za tak wspaniałą i sprawną współpracę nad jej redakcją. Myśl o tym, że te słowa mojej mamy ujrzą światło dzienne, że pozostanie ten ślad po niej i po jej świecie, była dla mnie ogromną pociechą w tym koszmarnym minionym roku 2020.
Niech będzie zapisane.
Agnieszka Kołakowska
Oksford, 03.01.2021