Była ONA. Córka - Magdalena Saciuk

Kup ebooka

20.00 zł
16.60 zł (17,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Tak piękna i niesamowita wspaniała kobieta zasługuje na to, aby ukochany ciebie pragnął, kochał i wielbił. Intuicja słodyczy. Nakarmiłam duszę. Współczuję innym. By mieć do czego wracać. Dar kobiecości tobie ofiaruję. Zbudujesz dzięki temu piękny dom, bo będziesz mieć dzikusy. To priorytety ustronne. Prześpię się z tym, jestem przecież dzieckiem szczęścia. Rodzina to niebiosa. Wzywam więc przewodników radości. Jestem urodzona pod szczęśliwą gwiazdą. To przecież zaprzeczenia bezwarunkowej miłości. To priorytety dodane przed dzieleniem się oddechem. Cieszę się życiem. Szukam sponsora na wydanie książki, który wpłaci 18 000 złotych na moje konto, a ja przeleję POLIGRAF-owi, który wyda tysiąc książek. To samokontrola matki. To, co niezwykłe, jest wspaniałe. Powtarzam: jestem urodzona pod szczęśliwą gwiazdą. Ktoś mi powiedział "Twoje piękno ocali świat".

 

– Mamy, które były przed laty.

– Mamy, które są teraz.

– Mamy, które straciły dzieci.

– Mamy, które płakały nad kołyską.

– To dla nich z podziękowaniem za miłość zapisaną w sercach, przekazaną mnie i wam.

– To za to, że jesteście przy nas od narodzin.

– To za to, że jesteście aż do śmierci swoich dzieci i bliskich.

– Dziękuję za to wszystko ze szczerego serca.

Ciemna noc. Lampka z żakardowym abażurem rzuca delikatne, ciepłe światło na pokój. Obok mnie w wazonie stoją łososiowe róże oplecione sznurem czarnych pereł. Zapach kwiatów czuć w całym pokoju. Cisza tylko za oknem. Słychać delikatnie śpiew ptaków i szum samochodów. Te dźwięki tworzą muzykę, kołysankę do snu. Widzę storczyki w feerii kolorów, które dziękują mi za opiekę. Ich widok cieszy moje oczy. Możemy teraz porozmawiać, a gdzie jest Michał z poprzedniego życia?

 

– Widzę, jak ograniczenia ludzi i dzieci, które bawią się na wolnym dniu głośno i agresywnie, karmią swoją duszę.

– Wszyscy są niby nastawieni przyjaźnie do siebie.

– Życie jest za krótkie, żeby tracić czas na uganianie się za nieosiągalną miłością.

– Przemilczanie wszystkiego, co czuję, źle wpływa na zdrowie emocjonalne.

– Maska uśmiechu stanowi piękną ozdobę, ale trudno się śmiać, kiedy do jego oczu napływają łzy.

– Okaż im więcej otwartości, a na pewno spotkają cię piękne niespodzianki.

– Nadszedł czas, aby podjąć decyzję.

– Są takie chwile, kiedy nigdy nie możemy wrócić.

– Jest ryzyko, że może być niespokojne?

– Kocham te zajęcia, które teraz wykonuję.

– Poznałaś przez przypadek sekret o kimś?

– I właśnie wszyscy długo się wahają przed zakupem prezentu dla kogoś.

– Musimy pamiętać, że za każdą radością stoi czyjś Krzyż.

– To niedostatek.

– I przewodnicy dobra świętują radość.

– A czy przy przetrwaniu są uzdrowiciele?

– Jestem przywódcą.

– Co kocham? Być kreatywną, wybaczaj sobie i innym.

– Jestem nastawiona przyjaźnie do siebie i innych, obdarowuję się miłością i jestem cierpliwa. Jestem cierpliwym człowiekiem.

– Wszystko ma swój czas. Zostaw swoje serce. Możesz mieć ostatnie słowo, a później pustka.

– Cisza przeszkadza wielu ludziom. Gwałtownie rozmawiają. Inna osoba się gubi i nie wie nawet, co to jest prawda. Wyraża swoje pragnienia, są nieuzasadnione, ale oczekiwane.

– Każda osoba chce je poznać. Mam tendencję do życia zastępczego przez historię innych, należy uważać, aby nie pozostać w tych snach. Moja wielka uczciwość źle wpływa na relacje z innymi.

– Największy cud miłości polega na tym, że zmienia się niemożliwe.

– Możliwe. Jeśli ma się kogoś na oku, należy wstrzymać się z deklaracjami i poczekać. A ja pytam, miałam wiele okazji, żeby się zabawić, i tym lepiej.

– Ograniczenia dla innych są wszędzie i są też przerwy wolności.

– Medytacją poznaję sama siebie, znajduję swoje miejsce w życiu.

– Każdemu marzą się namiętność, pasja i wielkie podboje miłosne. A zawsze przerażają ich nuda i rutyna.

– Na mnie czeka nieprawdopodobna miłość.

– Wygląda na to, że ta chwila sprzyja niezapomnianym spotkaniom.

– Powracam pamięcią ku dzieciństwu, by móc zrozumieć swoje największe, dzisiejsze lęki.

– Nie lekceważę swego daru uwodzenia. Mam wszystkie karty w dłoni, żeby się podobać.

– Nie wierzymy we wszystkie zezwolenia innych. To jest kamień przytroczony do szyi, który powoduje wrogość?

– Szukam doskonałości we wszystkich obszarach. Widzę już takie, jakie są, a jak jest naprawdę?

– Jakie są rzeczy, które widzę codziennie?

– To dobre i złe rzeczy oraz osoby.

– Klaruje analizę swoich relacji innymi osobami.

– I refleksje na temat własnych oczekiwań w ciągu swojego życia.

– Chcemy, aby wszyscy zrozumieli mnie troszeczkę lepiej.

– Teraz, proszę jechać.

– Zostawiam telefon i spotykam się w realu.

– Czuję, że ogarnia mnie znużenie i częsty brak motywacji do pracy.

– Warto mocno stać na ziemi. Zawsze robi się niebezpiecznie, gdy stawia się uczucia na piedestale.

– Przyjaciele będą mieli dobre miny.

– Dobre Rady.

– Że myślę tylko o sobie?

– Moja największa zaleta jest w moim sercu.

– Frustracja innych sprowadza agresję, trzeba uważać.

– W pracy są wypłacane ryzyko i śmiałość.

– Wielkie niebieskie niebo już od dziś panuje nad moją miłością.

– Mam tyle szczęścia, co inna osoba, która jest w moim życiu.

– Mam. Jestem jak marakuja smaczna i bardzo atrakcyjna.

– Mam niebieskie delikatne serce, w którym jest coś wyjątkowego.

– Lubię swój styl. Jestem niesamowita. Podobnie jak dobre wino wiek bardzo mi służy, to moja nowa przemiana.

– Rywalizacja matek.

– Medytuj.

– Jestem otwarta na to, co nowe.

– Dary w decyzjach.

– Bez kompromisu. Wzywam uzdrowicieli.

– Myślę pozytywnie.

– Jeżeli mam rację? To nikt nie zgodzi się ze mną.

– Łatwo odgaduję poczucie winy u innych.

– Oczekuję i otrzymuję nieoczekiwaną pomoc.

– Niezależnie od okoliczności, bez wątpienia jestem w impasie, ale wkrótce ta sytuacja się zmieni i znacznie poprawi.

– Chcę, aby moi znajomi zrozumieli mnie trochę lepiej.

– Moi przyjaciele niebawem będą tutaj, spotkamy się i już będzie coraz lepiej i radośniej.

– Szczęście jest blisko mnie, już to czuję.

– Nie staram się ukrywać, co jest złe?

– Samotność to pewność siebie, podejmuję decyzje. Wybaczam sobie i innym.

– Lubię swój styl.

– Jestem niesamowita. Podobnie jak dobre wino bardzo mi służy moja nowa przemiana.

– Rywalizacja matek.

– Powiem im, aby edytować i być otwarta na to, co nowe.

– Darek mówi o decyzjach i kompromisach.

– Wzywają, aby zrobić listy, myślę pozytywnie.

– Żyję tak, aby nie mieć żalu do innych. Muszę się strzec, bo jestem zbyt szczera i mogę narobić sobie wrogów.

– A szczerość to wyjątkowa zaleta.

– Są jednak rzeczy, o których lepiej nie mówić.

– Ufam zbyt wielu ludziom, którzy tak naprawdę na to nie zasługują.

– Nie jest to istotne. Najlepiej dobrać swoich znajomych.

– Znam dziewczynę, która nosi różne imiona, i mówią, że ona jest łatwą dziewczyną. Mężczyźni ją bezwzględnie wykorzystują, to nie jest jej wina. Jednak to mężczyźni żądają władzy nad naszym ciałem. Nawet jeśli mam rację, nikt poza mną za nimi się nie ujmie.

– Złamane serce boli tak jak inne złamania? Uraz wywołuje ból i dłuższe cierpienie.

– Trudno powiedzieć innym, co czułam w głębi serca.

– Zawsze marzą mi się wielka namiętność, pasja, podboje miłosne, a przerażają mnie nuda i rutyna.

– Czeka mnie absolutnie nieprawdopodobna miłość.

– Zmiany mogą boleć, lecz prowadzą do czegoś lepszego.

– Nie śpieszę się, bogactwo zapuka do moich drzwi.

– Dzisiaj rzucę ostatnią swoją łzę, jutro szczęście zapuka do moich drzwi.

– Jestem świadkiem cudu.

– Odpoczynek to nowe życie.

– Znalazłam – to powrót do źródeł.

– Dzielę się moim wewnętrznym światłem i bogactwem serca.

– Trzeba zrobić krok do tyłu i być obiektywnym.

– Ludziom brakuje jednak optymizmu.

– W tym momencie świadomości, zapominając o podświadomości.

– Marzy mi się, aby całkowicie zapanować nad sytuacją.

– Chcą iść dalej, a los lub ktoś ich tu trzyma.

– Pierwszy traktat i kontakt będą dość niepokojące, stopniowo nabiorą pozytywnych aspektów.

– Będę miała zamiar związać się z nim?

– W pewnych okolicznościach jest to możliwe.

– Tak, wykazuję ogromny talent aktorski, a mam spory repertuar.

– Opiszę swój problem na papierze?

– Niewykluczone, że samo zapisanie go pozwoli znaleźć rozwiązanie.

– Spotkanie, na które czekam z utęsknieniem, ma sporą szansę na spełnienie.

– Gdy wygląda na to, że ktoś ma problemy, zawsze jestem w pobliżu, zachowuję pełną gotowość, aby nieść pomoc.

– Miłość może zmienić chatę w złoty pałac.

– Jednak miłość też może zmienić złoty pałac w obskurną chatę.

– Kiedy nadejdzie moment, wezmę wszystko z góry.

– Powiem im, co myślę, inaczej nic się nie zmieni.

– Wielka fortuna zostanie mi zesłana w tym roku.

– Łzy otwierają zaryglowane bramy. Lepiej spłacać niepohamowanie łzy, gdy pozostawiają na policzku, bez względu na to, jak wielkie doznały obrażenia ciała.

– Życie wewnętrzne trwa. Mówią głośno o swojej krzywdzie, o tym, co widzą.

– Zwierzam się komuś.

– Jeśli nie umiem tego powiedzieć, to napiszę o tym, choć pozostanie mnóstwo blizn. Wiem, że taka blizna jest silniejsza i odporniejsza na wszystkie urazy.

– Należy zrobić z materiału pamiątkę. Długi kawałek. I pisać na nim, co te rzeczy symbolizuje.

– Wszystko, co przeszłam w życiu: obelgi, zniewagi, urazy, wstrząsy, rany i blizny. To zapis wszystkich ofiar i poświęcenia. Ten płaszcz nazywany płaszczem bitewnym jest dowodem wytrwałości i męstwa upadków, niepowodzeń i zwycięstw moich.

– Srebro jest kolorem światła duchowego i księżyca. Płacz jest rzeczą dobrą, zbawienną i słuszną. Jestem potężna w swojej siwej mocy, nawet kiedy się zdaje, że tracę zmysły i uczucia. Normalny sposób taki bywa. Kontakt ze światem wciąż pozostaje silny dzięki czystości mojej duszy, dzięki podążaniu za smutkiem. Trzy lata sprawiły, że ten, kto pragnienie niszczył się sam, musiał dać za wygraną. Opatrzę urazy. Psychiczne rany, najlepiej jak to potrafię. I wyruszam w otchłań namiętności. Do innego świata, podobnego do nieba, by poczuć niezmącony grunt pod nogami. Zamiast małżeństwa możemy użyć słów: kochanek, praca ciała, sztuka, życie, decyzje, a wówczas?

– Zrozumiał, jakie jest to nastawienie umysłu. Miałam wielką wiarę i siłę, ponieważ wybrałam i wywołałam uśmiech. I wyrwałam się ze szponów szarpanego oprawcy.

– A jak podzielić? Wiek ludzki?

– Od zera do siedmiu lat. Wiek ciała i marzeń. Socjalizację ludzi, bezwiednie utraty wyobraźni.

– Od siedmiu do czternastu lat. Wiek rozdzielenia i splątania się rozumu i wyobraźni.

– Od czternastu do dwudziestu jeden lat. Wiek nowego ciała, wiek dziewczyny początkującej, jeszcze skrywana zmysłowość.

– Od dwudziestu jeden do dwudziestu ośmiu lat to wiek nowego świata, nowego życia, poznawania różnych światów.

– Od dwudziestu ośmiu do trzydziestu pięciu to wiek marzycieli, matkowania sobie i innym.

– Od trzydziestu pięciu do czterdziestu dwóch to wiek poszukiwań, matkowania własnej tożsamości, poszukiwania tożsamości.

– Od czterdziestu dwóch do czterdziestu dziewięciu lat to początki starczej mądrości, odnalezienie swojej dalekiej siedziby, dodawanie otuchy innym.

– Od czterdziestu dziewięciu do pięćdziesięciu pięciu to wiek podziemnego świata, rozmawiania oraz znaczenia słów i obrzędów.

– Od pięćdziesięciu pięciu do sześćdziesięciu trzech lat to wiek wyborów. I wyboru swojego świata i prawdy. Jaka została jeszcze nie do zrobienia?

– Od sześćdziesięciu trzech do siedemdziesięciu to wiek strażniczki, przewodniczki przetwarzania całej zdobytej wiedzy.

– Od siedemdziesięciu do siedemdziesięciu siedmiu to wiek odmłodzenia, pogłębienia wiedzy, staruchy. Tu się pojawiają czarownik, czarownica.

– Od siedemdziesięciu siedmiu do osiemdziesięciu czterech to wiek istoty magicznej, znajdowania wielkich rzeczy w rzeczach małych.

– Od osiemdziesięciu czterech do dziewięćdziesięciu jeden lat to wiek snucia szkarłatnej nici i zrozumienia splotu życia.

– Od dziewięćdziesięciu jeden do dziewięćdziesięciu ośmiu to wiek etyczności i mniej słów, a więcej istnienia.

– Od dziewięćdziesięciu ośmiu do stu pięciu lat jest wiek oddechu. Ducha tchnienia życia. I powiewu myśli.

– Sto pięć lat. Wiek nieskończoności.

– Ponieważ to kobieta jest całkowicie zależna od męża, cały czas przypływ energii w jej ciele związany jest z jego polem energetycznym. Wynikiem takiej nierównowagi jest brak siły i utrata zdrowia kobiety i poczucie przytłoczenia mężczyzny.

– Uzdrowienie z procesem aktywnym wymaga świadomego wysiłku znalezienia w sobie opanowania i oparcia oraz sił potrzebnych do odrzucenia. Z aktualizowanych poglądów i sposobów postępowania. Spojrzenia na siebie w nowy, zdrowy sposób.

– Skup uwagę na znalezieniu symbolicznego znaczenia własnych życiowych problemów, ucz się postrzegać je w świetle symboli.

– Zawsze myślę o sobie jako o osobie fizycznej i zaradnej energetycznie. Postanów i rozwiń świadomie regulowaną zdolność odczytywania symboli treści. Badaj własne relacje ze światem, ich wpływ na wewnętrzne i fizyczne samopoczucie.

– Posłuchaj koncertu przez jedną lub dwie minuty, kolejna minuta na każdym ośrodku mocy. Bądź przy tym spokojna i obiektywna. Nauczysz się napięć, które gromadzą się w ciele. I rób wszystko, co służy do uzdrawiania na poziomie energetycznym. Ucz się badania. Jako rutynę.

– Gdy odkryjesz utratę energii, skoncentruj się na rzeczach najprostszych. Zadaj sobie pytanie. Dlaczego ją tracę? Angażuj zarówno swój umysł i serce.

– Sprawy duchowe wymagają skupienia na sobie, pozwalają na świadome rozporządzanie swoją mocą i energią.

– Upraszczają drogę wiodącą do zdrowia, a ty traktuj każdą chorobę jako zaburzenie energetyczne.

– Upraszczaj swoje życie duchowe, przemyślenia i przemyślenia stare, a uwierzysz w to, co wydaje się najprostsze i najskuteczniejsze.

– Niewłaściwe wykorzystanie swojej energii przynosi ujemne skutki nie tylko dla zdrowia, ale także w codziennym życiu.

– Każdy człowiek napotyka na swojej drodze wyzwania, których celem jest ustalenie jego wierności niebu. Sprawdziany te oznaczają nieuchronny rozpad fizycznych postaw życiowych i utratę bogactwa, rodziny, zdrowia lub ziemskiego wpływu. Wywołuje to kryzys wiary, który zmusza nawet do stawiania pytań: Jak? W co lub w kogo wierzę, co lub komu powierzyłam sprawy sfery duchowej?

– Aby powrócić na właściwą drogę, musimy okazać chęć i gotowość do rozstania się z przeszłością, doczyszczenia ducha. Do powrotu do życia w teraźniejszości. Musimy być przekonani, że to duchowy nakaz, aby luzować sobie i modlić się w czasie teraźniejszym.

– Gdy zastawiamy życie, spotykamy się z sakramentem i od serafina otrzymamy nie tylko opis rozwoju naszej świadomości, ale także duchowe instrukcje, uzdrawianie i przewodnik po nieuniknionych wyzwaniach, jakim przyjdzie nam stawić czoła. Żeby te czasy nie nadeszły, ale już są.

– Czasami lepiej skupić się na czymś innym.

– Na przykład na gotowaniu posiłku.

– Na gotowaniu, a nie na spacerze?

– Wszystko jest ważne, jednak gotowanie powoduje radość z przygotowania najprostszej pracy.

– Sztuką jest gotować i nie nabałaganić. To jest największa zaleta, kto tak robi? Są tylko wspaniałe zapachy.

– Więc barszcz czerwony?

– Na poprawę krwi, jak mówiła moja Babcia.

– Dwa skrzydełka kurczaka.

– Pięć litrów wody.

– Dwie pietruszki.

– Dwie marchewki.

– Seler.

– Por.

– Pięć buraków czerwonych.

– Warzywa ugotować ze skrzydełkami.

– Gdy będą miękkie, dodać starte buraczki i łyżeczkę octu.

– Gotować na bardzo małym ogniu.

– Podawać z jajkiem pokrojonym w ćwiartki.

– Smacznego.

Kładę się spać i oczyszczam umysł z wszelkich myśli. Zapominam o problemie i pomyślę o następnym dniu. W ciągu dnia się nie spieszę. Wyraźnie postrzegam dźwięki, obrazy, zapachy, które mnie otaczają. Okazuję zainteresowanie swoim otoczeniem. Odizoluję się dwa lub trzy razy w ciągu dnia. Zamykam oczy i skupiam uwagę, będąc w harmonii ze sobą. A wieczorem pomyślę o tym dniu. Przyjrzę się nowym wydarzeniom, nawet tym najmniejszym, które wprawdzie straciły ważność, choć nadal dominują w swoim istnieniu. Wiem, jakie tradycje rodzinne u mnie przetrwały. Przeszłość została, zwyczaje kontynuuję teraz w swojej rodzinie. Podstawowe wartości i umiejętność chronienia siebie. Pojawia się instynkt "walcz lub czekaj". Pojawia się też zdolność podejmowania ryzyka. Jest umiejętność radzenia sobie z utratą członka rodziny, partnera, własności pracy lub pieniędzy. Zdolność dźwignięcia się i odbudowania życia. Umiejętność podejmowania decyzji osobistych lub zawodowych.

Święta prawda, szanujcie siebie nawzajem. Dotyczy to naszych kontaktów z ludźmi, jak również wielkich przejawów życia w duchowej perspektywie. Każda relacja służy rozwojowi świadomości symbolicznego punktu widzenia ochrony. To zrozumienie, że każda relacja stanowi ważną lekcję duchową, dzięki czemu możemy poszerzać wiedzę na swój temat, umożliwiając drugiej osobie poznanie nas z jej energią. Ma to charakter dwoisty. Jednolita energia człowieka reprezentująca wspólnotę z drugim człowiekiem, energia zaś zostaje podzielona na dwie przeciwstawne siły. Ci dwaj opiekunowie są różnie nazywani: Yin i Yang, Anima i Animus. Żeński i męski, słońce i księżyc. Zrozumienie tych przeciwieństw magazynujące znaczenie w pracy z sytuacjami związanymi z drugą energią, energia szafiru i energia sakramentu łączą się doświadczalnie. Odpowiednikiem drugiej energii fizycznej jest zasada czekania i relacji. Każde działanie powoduje reakcję przeciwną, o takim samym nasileniu magnetycznym. Zasada przeciwnego stanu ma naładowanie i obiekty przyciągające się wytwarzają wreszcie energetycznie przejścia, dzięki którym przyciągamy osoby, które się od nas różnią, od których możemy się czegoś nauczyć.

Gdy uda ci się zakorzenić w świadomości wdzięczność i akceptację, możesz się zająć wybaczaniem. Wybaczanie nie polega na powiedzeniu "w porządku". Nic się nie stało. Jest natomiast złożone świadomym aktem, który uwalnia psychikę i duszę od potrzeby zemsty i postrzegania siebie jako ofiarę. Wybaczenie jest czymś więcej niż tylko uwolnieniem się od winy osoby, która nas zraniła. Jest wyzwoleniem siebie spod kontroli, jaką sprawuje nad naszą psychiką poczucie bycia ofiarą. To powoli nie jest efektem świadomego wzniesienia się na wyższy poziom odczuwania i nie jest teoretycznie metodą tej sfery energii i naszej filozofii. Efekty autentycznego wybaczania, ograniczenia zadań w naszym pojęciu to wybaczanie zawierające energię, która może być źródłem cudu. Powinnam się podzielić swoimi przemyśleniami. Ustawianie, a także upewnienie się, że zamierzam odzyskać energię z przeszłości, nieraz próbowałam kolejny raz wyrazić tę możliwość. Na końcu przeprowadzę formalnie rytuał ponadczasowy, który odzyska swojego ducha, który utknął w przyszłości, uwolnił się spod negatywnego oddziaływania wszystkich bolesnych wspomnień.

Żyj miłością, doceń jej życie i bądź wdzięczna. Dokonaj w swoim życiu zmian chociażby poprzez swoje nastawienie, nie ustąp, nie przypominając sobie przesłanych wszelkich mistrzów duchowych. Trzymaj swojego ducha w teraźniejszości, co w naukach Buddy wyraża się stwierdzeniem. Istnieje tylko teraz. A więc Jezusa został, umarł i żyje nadal.

Dotrzymywanie słowa, nawet jak jest źle i brakuje pieniędzy, radzenie sobie z tym to umiejętność proszenia o pomoc innych ludzi. Umiejętność panowania nad własnymi słabościami, bycie ponad nieistotne sytuacje i momenty. Bądź wierna swoim przekonaniom.

Bóg mnie prowadzi. Swoją drogą składam mu wdzięczność i podziękowania za to, że wskazuje mi kierunek życia. Błogosławię ludziom, których spotykam na swojej drodze. Pamiętam w swoich myślach, aby być dobrą i szlachetną osobą, iść prawą drogą życia, być uczciwym i szlachetnym człowiekiem.

Nie kontroluję innych. Jeżeli potrafię im wskazać kierunek życia, to im pokazuję. Umiem dbać o swoje dobro i dobro ludzi, staram się spełniać złożone obietnice. Jeżeli nie umiem tego zrobić, proszę innych o pomoc.

Staram się być szczera w stosunku do ludzi, co czasem bywa trudne. Jestem szczęśliwa i z entuzjazmem odnoszę się do momentów swojego życia, których nie spotykam, a zmieniają bieg i kierunek. W którym momencie podążam?

Codziennie w każdej chwili czuję obok swoich Aniołów Opiekuńczych, którzy stoją przy mnie i ochraniają mnie, pokazując, jaką drogą mam podążać.

Gdy wstaję rano, jestem szczęśliwa i spełniona. Dziękuję za poprzedni dzień i noc. Błogosław małym ogniom i nowym ludziom.

Ufam moim duchowym przewodnikom, którzy pokazują, w jakim kierunku mam podążać. Zawsze stawiam sobie znalezienie jakiegoś celu i dążę do niego. Kiedy nachodzi mnie zwątpienie, zwracam się do Boga, Aniołów Opiekuńczych i Przewodników Duchowych, a oni dają mi wskazówki, które mi pomogą.

Nie obawiasz się Boskiego Przewodnictwa, cierpienia i zwątpienia w swoim życiu. Mają ten skutek, który znajduje się w odbieraniu dobroci od innych istot ziemskich i nieziemskich, nawet od zwierząt.

Bogu dziękuję. Jedynie proszę o błogosławieństwo dla rodziny i ludzi, których spotykam na swojej drodze. Mówię, niech się stanie wola nieba, Jezu, ufam Tobie, Jezu, ufam Tobie, Jezu, ufam Tobie. Bóg dał nam wolną wolę i od każdego z nas zależy, co będzie robił w swoim życiu doczesnym. Możemy stracić kontrolę nad własną wolą tylko wtedy, kiedy oddajemy się innym bogom. Alkoholowi, dopalaczom i seksowi, a także... innym rzeczom.

Nie ścigam się, tylko chodzę. Jeżeli mam coś zmienić, z radością przyjmuję zmienne koleje życia. Coś się psuje, więc proszę o pomoc ludzi. Bóg daje mi większą siłę. Sama naprawiam to, co odwlekamy, to co nie może być odliczone. Jest tego mało. Godzę się z tym, co jest nieuniknione.

Nasze nastawienie odgrywa wielką rolę w procesie tworzenia lub zniszczenia. Depresja opóźnia proces leczenia, ale jest odpowiednio osłabiona, nasz układ odpornościowy też. Gniew, rozgoryczenie, złość i urazy utrudniają odzyskanie zdrowia lub wręcz je uniemożliwiają. Uzależnienie jest kwestią świadomości. Nieświadomość. Choroby sił życiowych, które od do tej pory nigdy nie były wykorzystane.

Śmierć nie oznacza przegranej. Śmierć jest nieodłączną częścią życia. Wiele osób umiera, odzyskawszy zdrowie psychiczne. Celem dążenia do świadomości nie jest uniknięcie śmierci ani odpowiedzi. Udowodnienie i uodpornienie na choroby, lecz poradzenie sobie ze wszystkimi zmianami, które zachodzą w życiu i w ciele w sposób wolny od lęku. Zamiarem zrozumienia przesłania, jakie niesie ze sobą każda zmiana. Poszerzenie świadomości przez medytację w celu zapobiegania chorobom jest wybaczaniem i celem rozwoju duchowego, nie zapanowanie nad fizycznymi, lecz duchowymi. Świat fizyczny ciał fizycznych odgrywa jedynie rolę nauczycieli i zgodnie z tym uwolnienie się od lęku przed śmiercią i umieraniem. Służy osiągnięciu spokoju, który jest ważnym aspektem w rozwoju świadomego myślenia. Gdy mam świadomość sfery przejścia z tego świata do następnego, wypowiadam się swobodnie na temat ciągłości życia. Niektóre z naszych lęków natychmiast ustępują.

Powstrzymuję się od wszelkiej oceny w stosunku nie tylko do ludzi i sytuacji, ale także zasięgu i znaczenia swoich zadań. Zamiast tego pamiętam o głębszej prawdzie, zgodnie z którą jest mało prawdopodobne, aby znać wszystkie aspekty i szczegóły w danej sytuacji i móc przewidzieć długoterminowe konsekwencje swoich działań.

– Na jakie pytania szukałaś odpowiedzi, modląc się?

– Medytować?

– Jakie odpowiedzi na powyższe pytania wywołały największy lęk?

– Czy targujesz się z Bogiem?

– Czy zysk?

– Karzesz Boga częściej, niż wyrażasz wdzięczność?

– Czy zwykłaś protestować?

– Przeciw Bogu zamiast modlić się jeszcze do niego.

– Czy jesteś oddana jakiejś ścieżce duchowej?

– Jeżeli nie, to czy czujesz taką potrzebę?

– Czy znalazłaś obiekty zastępcze dla swojej potrzeby oddania się?

– Jeżeli tak, w Rimini i określił stosunek do nich.

– Czy uważasz, że Bóg twojej religii jest prawdziwy, który jest obecny w innych tradycjach duchowych?

– Oczekujesz, że Bóg wyjaśni przyczyny twoich bolesnych doświadczeń?

– Jeżeli tak, wymień jakie to doświadczenie?

– Gdyby nagle Bóg postanowił, udzieli ci wszystkich potrzebnych wyjaśnień. Jak wpłynęło to na twoje życie?

– A jak zareagowałabyś, gdyby odpowiedzi brzmiały, nie mówiłam.

– Mam zamiar wyjawić ci coś na tym etapie życia?

– Co wtedy byś zrobiła?

– Czy zaczęłaś i przerwałaś praktykę medytacji?

– Jeżeli tak, dlaczego ci się udało? W innej sytuacji jak to zrobić?

– Których sobie znajomych duchowych poprawnie postrzegasz i nie przestrzegasz?

– Wymień wszystkie!

– Czy obawiasz się wejść w głębszy kontakt z Bogiem lub z ludźmi z powodu zmian, jakie mogłyby nastąpić w twoim życiu?

– Technika informacyjna jest jak fizyczna siła wiatru w naszych codziennych powiązaniach energetycznych. Jest coś wyraźnego, co istnieje w naszych polach energetycznych.

– Myśl kategorii jedności.

– Patrz poprzez pryzmat symboli.

– Pamiętaj, że wszystkie przeszkody są iluzoryczne zarówno te fizyczne, jak i maksymalne?

– Wyraźnie w każdej sytuacji. Dopatrz się znaczenia energetycznych sił i kieruj się nimi.

– Analizuj wszystkie swoje decyzje, obserwując ich wpływ na własny układ.

– Kiedy tracisz energię w wyniku lęku i negatywnych nawyków, w ten sposób rozpoczniesz uzdrowienie.

– Pamiętaj o siedmiu uniwersalnych prawdach dotyczących ciała i duszy.

– Pierwsza prawda?

– Wszystko jest jednością.

– Druga prawda: szanujcie siebie nawzajem.

– Trzecia prawda.

– Miłość jest siłą boską, nie ludzką.

– Czwarta prawda.

– Podaj własną wolę do woli Boga?

– Piąta prawda dąży wyłącznie do prawdy.

– Szósta prawda: żyj tu i teraz.

– Siódma prawda: szanuj sama siebie.

– Te proste i pełne nazwy prawdy pomagają ponownie zestroić ciało i ducha z energią Boską. Z pełną świadomością stosuję tę prawdę jako wyznacznik wykresu. Każde osłabienie uświadamia, której prawdy nie przestrzegasz. Możesz odzyskać swojego ducha?

– Czynności związane przede wszystkim z ruchami fizycznymi to aktywność człowieka.

– Czynności związane z posługiwaniem się, symbolami i obrazami to aktywność mózgu.

– Mówimy o aktywności fizycznej, która wprowadza zmiany w świecie materialnym. W części ciała organy zmieniają swoje położenie, kształt właściwości fizyczne i chemiczne.

– Aktywność symbolizmu dokonuje przekształceń w świecie symboli. Abstrakcji obrazów w rzeczywistości istniejącej teraz, kiedy ślub nieistniejący jeszcze obejmuje takie czynności. Jakie są przypominane, wyobrażane i planowane marzenia.

– Aktywność symboliczna wywodzi się z podstawowej, specyficznej dla człowieka zdolności uczenia się i manipulowania symbolami szczęśliwymi obszarami.

– Abyś czynność chwili zaczynała nawet w stu stanach, które są uważane za przejściowy jej niskiego poziomu, na przykład. Sensoryczne znaczenie. Zaangażowania, różność fizycznych.

– Kiedy rozum działa? Rozmyślasz o jakimś problemie, kiedy próbujesz zdecydować, jakie działanie możesz podjąć w dowolnej sytuacji. Są bardzo ważne czynności, które wtedy wykonujesz.

– To prowadzenie pewnego rodzaju rozmowy na temat. Rozważenie argumentów za i przeciw danego problemu.

– To odtwarzanie w wyobraźni sytuacji, w jakich znajduję się w rezultacie własnej decyzji działania, przewidując to, co zdarzy się być może w rzeczywistości, mimo że motywy i wydarzenia są przewidywalne. A w rzeczywistej sytuacji mogą zachodzić pewne różnice. Swoje działanie opierasz właśnie na takich podstawowych fantazjach.

– Zdolność do modyfikowania własnej aktywności do zmieniania się, czyli uczenia się, nabiera więc szczególnego znaczenia.

– Utrwalanie i usztywnianie zaczynają kreować ruchy uniemożliwiające zaspokajanie nowych potrzeb. Przeszkadzają w rozwoju.

– Na ogół cały organizm protestuje przeciwko narzuconemu stanowi i ciągłemu pogotowiu i dusi się w sztywnej zbroi. Towarzyszą temu nieraz różne dolegliwości, takie jak bóle głowy, serca, brzucha czy mdłości. To cena, jaką płaci jednostka za obronne przystosowanie się do otoczenia, które przerasta wszelkie możliwe korzyści, nie uzyskuje ani nie zaspakaja osobistych potrzeb, nie wznosi też wartości ciała w układ i w życie środowiska.

– Zaburzenie uczestnictwa w świecie dotyczy kilku ważnych spraw pomiędzy jednostką a otoczeniem.

– Budowanie obrazu siebie z elementów świata.

– Budowanie obrazu świata sutego, co powstaje w obrębie własnej osoby.

– Zwracanie się przeciw sobie. Zdarza się bardzo często.

– Stawianie się za światem, aby być niewidzialnym.

– Nasza świadomość bywa także często tak silna i przyciągana przez obrazy przeszłości i wyobrażenia o przyszłości, że nie ma miejsca na pozostawienie dostrzegania tego, co realne i istnieje w teraźniejszości.

– Nasze myśli, uczucia, zachowania. To wszystko co wokół nas jest realne, istnieje.

– Istnieje teraz.

– Moja zdolność do widzenia siebie taką, jaką jestem, do kierowania własnym życiem, które zawsze się toczy. Teraz i od tego, czy jak potrafię się dostosować, przyciągam teraźniejszość.

– Wszystkie obrazy w przyszłości? I wspomnienia stanowią bagaż każdego z nas bez wyjątku.

– Sięganie do przyszłości często jest uzasadnione. Na potrzebę lepszego przygotowania się do tego, co nastąpi. Z tej samej potrzeby wynikają również przygotowania się do tego, co będzie, a wynika z przewidywania wizji przyszłości. Wszystkie te czynności mają na celu jak najlepsze przygotowanie się do przyszłego życia. Są niezwykle ważne.

– Ludzie, którzy wyróżnili się w swoich środowiskach?

– Dojrzałością w sensie psychologicznym i społecznym.

– Pełnią zdrowia psychicznego.

– Mądrością twórczą i produktywnością. Do własnego życia.

– Mądrością przekazywaną innym.

– Zdolnością do radości dziecięcej.

– Wybrane wartości istnienia?

– Prawda?

– Ignorowanie jej to rodzaj niewiedzy, to bunt? I cynizm, podejrzliwość.

– Zawsze się zjawiają.

– Dobroć.

– Jej brak powoduje egoizm, nienawiść, wstręt i odrazę. I minimalizm.

– Piękno.

– W którym? Utrata tego. Jest przyczyną wulgaryzmu. Wulgarni, łącznik mas, brak etyczności. I szarych napięć.

– Jedność i całkowite. Sprzeciwianie się przeciwieństw.

– Ich brak powoduje dezintegrację. Sprawia, że świat jest jak karłowaty. Myślenie czarno-białe. Sądy i w ludziach, i w oświeceniu. Występują uproszczone ostre podziały na swoich i obcych, dostrzegając wszędzie walki i konflikty.

– Proces życia.

– Przed niespełnieniem tej wartości zagraża oschłość. Im martwota. Automatyzacja życia. Poczucie całkowitego zdeterminowania. Niezmienianie się, utrata uczuć, nuda i brak chęci do życia. Pustka egzystencjonalności i myślenia.

– Niepowtarzalność. Gdy tego brakuje, jest konwekcja analizom i ich brak. To utrata poczucia tożsamości i indywidualności. Anonimowości. Poczucia, że jest się kimś? Innym. Prowadzi to do konfliktów z ludźmi i do zwątpienia w siebie.

– Sprawiedliwość – brak tego. Nieposługiwanie się tą zasadą powoduje brak bezpieczeństwa, bezprawie, nieufność. Totalny egoizm widzenia świata jako dżungli, w której siła i przemoc zawsze zwyciężają.

– Prostota. Jej brak wywołuje pomieszanie i pogmatwanie, niezbyt nieskomplikowanie, utratę orientacji życiowej.

– Spełnienie i skończoność.

– Pozbawienie ich rodzi poczucie niespełnienia i niedoskonałego życia. Staje się nim. Powrót staje się problemem powracających problemów poczucia bezpieczeństwa. Z nadzieją nicości zaprzestanie wysiłku i starań, rezygnację z prób i poczucia życia.

– Bogactwo i pełne znaczenia. Definicja tej dziedziny przyczynia się do depresji, utraty zainteresowania światem, powoduje rozpacz. Podzielenie – brak sensu życia.

– Samowystarczalność. – Przy jej braku występuje silna zależność od innych, poczucie bezsilności. Wyrzekanie się odpowiedzialności.

– Lekkość. – Jej brak powoduje zmęczenie, napięcie, udrękę. Niezgrabne ruchy, sztywność, brak wdzięku.

– Pogoda i radość. – Ich brak powoduje. Ponuractwo, przygnębienie, podejrzliwość i pozbawienie poczucia humoru, utrata przeżywania szczęścia.

– Uporządkowanie i harmonia. – Skutek ich braku to utrata. Pozwalają bezpiecznie przejść. Bezpieczeństwo i możliwości przewidywania konieczności nieustannego czuwania i planowania napięcia oraz chaosu w świecie i pomiędzy ludźmi.

– Mam zaufanie do subiektywnych odczuć.

– Eksperymentuję sama ze sobą.

– Poszukuję informacji zwrotnych. O skutkach własnych działań.

– Jestem autorką tego, co robię?

– Badanie swojego sukcesu. To pewność zachowania.

– Badania swoich sukcesów i niepowodzeń jest ważną częścią całego procesu uczenia się na własnych doświadczeniach. I doświadczanie tego w każdej sytuacji.

– Próbuję analizować przebieg zdarzeń, działań i sytuacji, w których brałam udział.

– Zwracam uwagę na konkretne zachowanie i uczucia. Odczucia i wezwania od innych ludzi w określonych sytuacjach.

– Jakie były ich intencje? Moje oczekiwania? A jak postrzegali je inni?

– W jaki sposób wpłynęłaś na przebieg sytuacji?

– Jaki był wpływ innych?

– Jak twoim zdaniem oni widzą tę sprawę?

– Czy chciałaś i czy potrafiłaś postępować inaczej?

– Co było ci pomocą, a co przeszkadzało?

– Nie traktuj sukcesu jako przypadkowego zdarzenia niezasługującego na analizę i bliższe poznanie. Zbadaj go jeszcze lepiej niż porażkę.

– Mój intelekt nie przyjmie niepowodzenia jako klęski, o której trzeba było zapomnieć, wymazać z pamięci lub o której muszę odwiedzić siebie lub innych.

– Jutro może być inaczej, więc pomyśl, co możesz zrobić, żeby było lepiej.

– Czy przyzwyczaiłaś się myśleć, że pracujesz nad sobą. Kierowanie sobą to jedynie zwalczanie swoich wad i słabości oraz uporczywe dążenie w dawnym, znaczonym kiedyś idealnym modelu własnej osoby?

– Każdy człowiek ma swoje mocne strony.

– Jakie?

– Możliwości dążenia, uczucia, zachowania, umiejętności zachowania, które może cenić i akceptować, które mogą dostarczyć mu poczucie oparcia na sobie. Może mu dostarczyć poczucia pewności, radości, zadowolenia.

– Twoje mocne strony są najważniejszą pomocą w rozwoju relacji do siebie.

– Są moim kapitałem, źródłem rezerw, którym mogę dysponować na drodze rozwoju.

– Jednakże odkrycie ich w sobie nastręcza dużo trudności.

– Wielu ludzi nawet neguje istnienie jakichkolwiek swoich mocnych stron.

– W rzeczywistości najważniejszym powodem nie jest niedostrzeganie swoich mocnych stron, nie jest ich brak czy niedostatek, ale utrwalany i sztywny sposób patrzenia na siebie tylko z perspektywy swojego wewnętrznego krytyka.

– Spróbuję przestawić się przez barierę przesądów i uprzedzeń, obniżającą wartość w swoich oczach.

– Odkryj przed sobą swoje mocny strony.

– Staram się je rozwijać.

– Cokolwiek by było, nawet maleńkie sprawy, lubiane, cenione, akceptowane przez siebie, stają się punktem oparcia wzbogacającym twoje możliwości i siły, z których korzystasz przy radzeniu sobie z trudnościami życia przy docieraniu tam, dokąd idziesz.

– Jeżeli robisz coś więcej dla odkrycia swoich mocnych stron, spróbuj przez kilkanaście dni zapisywać aprobaty.

– Negatywne myślenie o sobie stanowi odczuwalny fizyczny ciężar, krępujący ruchy lub zaburzający płynność mowy.

– Każdy z nas zetknął się z wyrastającym ego z nadmiaru negatywnych sądów osoby. Nieśmiałość przejawia się w niezgrabnych ruchach i niepewnej, niewyraźnej mowie.

– Dlatego wykonując w myślach i wyobraźni działania symboliczne, reprezentujące obszary własnych mocnych stron, możesz pomóc sobie w działaniach zewnętrznych, zwiększając swój potencjał osobisty, i choćby częściowo uwolnić zasoby własnej energii, uwikłanej często w uporczywym zmaganiu się i zwalczaniu jakiejkolwiek części własnej osoby.

– Bądź pomocna i przyjazna dla siebie. Udzielaj sobie poparcia.

– Gdy wzrasta znaczenie i rozmiary nowych stron, maleje rola słabości.

– Żyjesz w świecie, który daleki jest od doskonałości, a jego kształt nieprędko zostanie utrwalony i zamknięty w formie, która zadowoli wszystkich?

– Świat ten jest pełen ruchu i zmian wszelkiego życia. Jak zmiany w nieustannym procesie narodzin rozwoju i umierania?

– Lecz oprócz zmiany, która dzieli świat, nasz jest nabrzmiały potrzebami, możliwościami zmian, które domagają się realizacji, gdyż wyrastają z własnych potrzeb i dążeń ludzi.

– Jesteś częścią tego świata, uczestniczysz w jej losach, jego treści wypełniają ciebie, zmieniając się w potrzebujące zmiany. Świat śle swoje wezwanie do ciebie.

– Jak wyraźnie odbierasz te sygnały?

– Czy jesteś otwarta na zmiany, które niesie życie swoim nieustannym, pulsującym rytmem?

– Czy jesteś gotowa podążać za tym rytmem, podtrzymywać go i wzbogacać, towarzyszyć? Mów o tych zmianach w sobie.

– Czy jesteś wrażliwa na potrzebę tworzenia zmian wynikających z aktualnego stanu świata, w którym żyjesz i rozbrzmiewasz z tego stanu z potrzebami ludźmi?

– Czy dostrzegasz możliwość zmiany jako cel swoich zmian? Działań wytyczonych przez ciebie przez swoje wartości?

– Istnieją cztery podstawowe obszary w kontaktach międzyludzkich, w których mogą występować zmiany ważne dla twojego wyboru.

– Możesz więc stawać się autorką, współautorką zmian w tych kontaktach z ludźmi w zakresie tamtych spraw. Jak?

– Wzajemne poznawanie i zaufanie.

– Wzajemne komunikowanie się.

– Wywieranie wpływu i pomaganie sobie.

– Rozwiązywanie problemów i konfliktów.

– Zwróć uwagę na to, dokąd ta zmiana zmierza, powiedz coś po cichu. Jestem tego świadoma.

– Twoja świadomość jest jak reflektor i gdy udaje się skupić na jakimś obszarze, to staje się on jasny, wyraźny, ale wtedy inne obszary pogrążają się w cieniu, znikają z pola świadomości.

– Za przerwę, kiedy udogodnienia takie jak teraz, jestem świadoma pięknej pogody i zdarzają się one coraz częściej.

– Nie staram się dokonywać w tej chwili analizy. Nie muszę szybko znajdować ani tego, ani odpowiedzi. Poczułam to.

– Zmiana – znowu poświęć pięć minut na badanie swojej wizji samotności, świadomości.

– Spróbuj dostrzec, jaki rodzaj rzeczy i spraw spontanicznie wyłania się z tej świadomości bez specjalnych wysiłków. Sprawdź, jeżeli możesz czy odkrywasz coś, co dotyczy pracy twojego procesu selekcji, spróbuj, poczuj to.

– Jeżeli napotykasz pustkę, też ją poczuj.

– Co pojawia się w twojej świadomości, gdy mówisz po cichu, teraz wybieram świadomość.

– Zadaj sobie pytanie i sprawdź, co to jest, a następnie po cichu do niego dołącz. Pomijam moją świadomość.

– Jest to dość trudne ćwiczenie i wymaga kilkakrotnego powtarzania.

– Czy udało ci się dostrzec? Kilka rzeczy, które przeskakuje twoja świadomość, dążąc do miejsca, na którym się koncentrujesz.

– Zawsze istnieją jakieś inne rzeczy znajdujące się w pobliżu centrum twojej świadomości, ale poza granicami oświetlonego miejsca.

– Może spróbować odkrywać je przez zdawanie pytań? Zdawanie sobie sprawy z tego, czego właściwie nie uświadamiasz sobie.

– Nie śpiesz się, pozwól sobie bez specjalnego wysiłku pozostać w kontakcie z własnym doświadczeniem.

– Czy możesz odkryć coś więcej?

– Zaobserwuj, czy przeskakuje ono z jednej rzeczy do drugiej, czy przesuwa się wolno, dając sporo czasu na badanie, kontrolowanie i zaznajomienie się z tym, czego stajesz się świadoma.

– A teraz spróbuj przyśpieszyć przepływ swojej świadomości od jednej sprawy do drugiej po kolei, zwracaj uwagę na wyłaniające się odczucia dźwięki, kolory, myśli, oceny dotknięcia i przewidywania bicie serca... Cokolwiek dostrzeżesz w przyśpieszonym tempie albo zwolnionym, poczuj to.

– Czy twoja świadoma myśl zatrzymuje się na dłużej przy czymś przykrym?

– Jeżeli stajesz się świadoma, że unikasz doświadczeń, odsuwasz je od siebie. Zyskujesz możliwość zmiany tego i przywrócenie kontaktu z odizolowanymi i częściami.

– A teraz proponujecie przez pierwsze sekundy ciszy kierowanie przepływem świadomości.

– Następnie stań się świadkiem jakichś fizycznych odczuć we własnym ciele.

– Będąc świadoma czegoś z zewnątrz, powiedz sobie po cichu: "A moją relacją jest na to...".

– Wykonując wszystkie prezentowane ćwiczenia, staraj się zwrócić uwagę na nieustanny przepływ i zmiany treści zewnętrznych oraz wewnętrznych świata. Są to zmieniające się, pulsujące procesy i zjawiska. Tak jak w zmieniającym się procesie jest twoje doświadczenie świata, w którym żyjesz, a nie jak często się wydaje, sztywne, uniknione. Rzeczy w doświadczeniach pozostają.

– Jakie zmiany w tobie i na świecie zachodzą?

– Możesz pozwolić sobie być lekko unoszącą przez jej falujący przepływ, nie trać możliwości wpływu na zakres i kierunek własnych przekształceń.

– A teraz spróbuj podjąć odpowiedzialność za swoją aktywność mięśniową, za jej konsekwencje. Na przykład powiedz sobie: "Czuję mięśnie twarzy".

– Teraz wszystkie napięcia mięśniowe są twoim wytworem. Większość nieprzyjemnych doznań we własnym ciele jest tego rezultatem.

– Aby odkryć samemu, że w rzeczywistości jest inaczej, trzeba trochę potrenować umiejętność koncentracji swojej świadomości na różnych obszarach i funkcjach swojego organizmu.

– Czy jest naprawdę wygodnie?

– Sprawdź, czy nie mogło być jeszcze bardziej wygodne.

– Zwróć uwagę na wszystkie szczegóły tego, jak tych rzeczy dotykasz.

– Jak słowa i obrazy przekształcają się w uświadomieniu sobie doznań fizycznych związanych z oddychaniem.

– Zwróć uwagę na te myśli, obrazy i bądź świadoma tego, co będzie się działo, jeżeli podświadomość spróbuje zatrzymać myślenie. Zrezygnować z wyobraźni. Musisz to poczuć.

– Czego doświadczasz, gdy próbujesz zatrzymać swoje myśli?

– Zamiast prób zatrzymania myśl po prostu, skup uwagę na swoim oddychaniu.

– Oddychaj spokojnie i zastanów się, co teraz chcesz.

– Co chcę robić?

– Albo o czym myślę robić?

– Więc może ugotujmy barszcz ukraiński.

– Dobry pomysł.

– To zabierajmy się do pracy.

– Pół kilograma fasoli.

– Pięć marchewek.

– Trzy korzenie pietruszki.

– Seler.

– Por.

– Osiem ziemniaków.

– Warzywa pokroić w grube plastry.

– W kamiennym garnku zalać fasolę wodą.

– Na to położyć pokrojone warzywa.

– Wszystko zalać ciepłą wodą.

– Pozostawić na czterdzieści sześć godzin w ciepłym miejscu.

– Aby podkisło.

– Potem gotować na małym ogniu, aż wszystko będzie miękkie.

– Dodać czosnek pokrojony w drobną kostkę.

– Oraz całą kiełbasę.

– Zostawić jeszcze na sześć godzin i potem podgrzewać.

– Kiełbasę pokroić na grube plastry.

– Dodać gotowane jajka pokrojone w ćwiartki.

– Wlać barszcz.

– Smacznego i do zobaczenia.

 

Ciemna noc. Pali się lampka z żakardowym abażurem. Rzuca delikatne i ciepłe światło na pokój i na mnie. Na stoliku w kryształowym wazonie łososiowe róże oplecione sznurem czarnych pereł. Zapach tych róż roznosi się po całym pokoju. Dookoła cisza. Tylko za oknem słychać delikatny szum samochodów, który tworzy muzykę, kołysankę do snu. Widzę niedaleko na parapecie storczyki w feerii barw. Odwdzięczają się mi widokiem cudownych kwiatów, ciesząc moje oczy. Siedzę przy biureczku, spoglądam w okno i wyrażam swoje pragnienia. Są one nie tylko uzasadnione, lecz wiele osób chce wiedzieć o tym. Nie mam tendencji do życia zastępczego przez historie innych ludzi. Należy uważać, aby nie pozostać w snach. Moja uczciwość może źle wpłynąć na relacje z innymi. A przecież największy cud polega na tym, że zmienia się niemożliwe w możliwe. Tak myślę. Jeżeli mam kogoś na myśli, to wtedy wstrzymuję się z deklaracjami. Domyślam się, że będę miała wiele okazji, żeby się zabawić. To tym lepiej. Ograniczenia w przerwach dla wypoczynku. Wtedy poznaję sama siebie. Zawsze przerażają mnie nuda i rutyna, więc czeka mnie nieprawdopodobna miłość. Wygląda na to, że obecna sytuacja sprzyja niezapomnianym spotkaniom. Czasami powracam wspomnieniami do dzieciństwa, by móc zrozumieć swoje dzisiejsze lęki. Nie lekceważę swojego daru uwodzenia. Mam wszystkie karty w dłoni, żeby się spodobać. Nie wierzę we wszystkie zezwolenia innych. Krewni zawsze prowokują wrogość. Niekiedy szukam doskonałości we wszystkim i wszystkich obszarach. Widzę już, jak naprawdę teraz wyglądają. Jak wyglądają te rzeczy, które widzę doskonale, gdy idę. Klaruję analizę swoich relacji z innymi. To refleksja na temat własnych oczekiwań życiowych. Chcę, aby inni zrozumieli mnie trochę lepiej. Zostawiam telefon i spotykam się w realu. Każdego czasami ogarniają znużenie i zniechęcenie. Często nawet mnie brak motywacji do działania. Warto jednak stać na ziemi. Zawsze robi się niebezpiecznie, gdy stawia się na piedestale własne uczucia. A moi przyjaciele myślą o mnie dobrze, gdy myślę o sobie. Moje największe zalety są w moim sercu. Frustracja u innych sprowadza agresję, trzeba bardzo uważać. W pracy zawsze wypłacane są ryzyko i śmiałość. Wielkie niebieskie niebo panuje dzisiaj nade mną i moją miłością do bliźnich. Mam wiele szczęścia, że ta osoba jest przy mnie i w moim życiu. Jestem przecież jak marakuja, smaczna i bardzo atrakcyjna. Mam niebiańskie, delikatne serce, w którym jest coś wyjątkowego. Lubię swój styl. Jestem niesamowita. Podobnie jak dobre wino wiek bardzo dobrze mi służy. Moja nowa przemiana jest cudowna. Czasami to rywalizacja matek. Ja medytuję i jestem otwarta na to, co nowe. A jeżeli mam rację, czy ktoś się ze mną zgodzi? To dla mnie nie ma znaczenia. Przecież łatwo odgaduję poczucie winny u innych. Wtedy też oczekuję, że pojawi się niespotykana pomoc od innych. Niezależnie od okoliczności, bez wątpienia jestem w impasie, ale wkrótce sytuacja zmieni się na lepsze. I poprawi się. Chcę więc, aby ludzie zrozumieli mnie trochę lepiej i niczego nie wymyślali na mój temat. Przyjaciel mój będzie lada chwila. Spotkam się z nim i będzie coraz lepiej. Szczęście jest coraz bliżej mnie. Czuję jego dotyk i oddech. Nie staram się ukrywać tego, co jest złe. Samotność to pewność siebie. Podejmowanie odpowiednich decyzji. Wybaczam sobie i innym. Doskonale siebie chronię. Wiem, że mogę narobić sobie wrogów, bo jestem zbyt szczera. A szczerość to bardzo ważna cecha. Jest świetną jakością. Są rzeczy, o których lepiej nie mówić. Ufam zbyt wielu ludziom, którzy na to nie zasługują. Istotne jest, aby swoich znajomych uporządkować. Znam dziewczyny, które mają różne imiona, ale są łatwe do zdobycia przez mężczyzn. Nie uważam, że są lekkiego obyczaju. To właśnie ci mężczyźni zmuszają je do takiej pracy i czerpią z tego korzyści. To ci mężczyźni je bezwzględnie wykorzystują. Jednak mam rację. Żaden mężczyzna się z tym nie zgodzi. A przecież złamane serce tak samo boli jak inne rany. I nie ma na niego balsamu. Wywołuje cierpienie duszy. Trudno mi powiedzieć innym, co czuję w głębi swojego anielskiego serca. Marzą mi się cieplejszy dobrobyt i nieprawdopodobna miłość. Zmiany zawsze będą boleć, lecz prowadzą do czegoś lepszego. Nie spieszę się, bo to samo do mnie codziennie przychodzi. Dzisiaj rzucam swoją ostatnia łzę. Szczęście przecież puka do moich drzwi. Jestem świadkiem cudu. Odpoczynek w nowym życiu. Powracam więc do źródeł. Dzielę się swoim wewnętrznym światłem, które odnajdę, i też podzielę się niezmierzonym bogactwem wewnętrznym. Dzwoni do mnie Michał.

 

– Może porozmawiamy?

– Trzeba zrobić krok do tyłu i być obiektywnym.

– Brakuje mi w tym momencie świadomości.

– Marzę, aby zapanować nad obecną sytuacją.

– Chcę iść dalej, ale obecnie los lub ktoś mnie trzyma.

– Pierwszy kontakt będzie dość niepokojący.

– Stopniowo będę miała ochotę się związać na stałe.

– W pewnych sytuacjach wykazuję pewien talent aktorski i mam spory repertuar.

– Opiszę swój problem na kartce.

– Niewykluczone, że samo zapisanie go pozwoli mi znaleźć odpowiedź i rozwiązanie.

– Spotkanie, na które czekam z utęsknieniem, ma szansę na spełnienie.

– Kiedy wygląda na to, że ktoś ma problemy, to zawsze jestem pobliżu w pełnej gotowości, by nieść pomoc.

– Miłość może zmienić chatę w złoty dom.

– Kiedy nadejdzie moment, wezmę wszystko z góry.

– Powiem im, co myślę, inaczej nic się nie zmieni.

– Wielka fortuna czeka w tym roku.

– Dziękuję za cudowną rozmowę.

– To jeszcze porozmawiamy. Pa.

– A może coś ugotujemy?

– Co proponujesz?

– Krupnik.

– Pięć litrów wody.

– Pół kilograma ziemniaków.

– Kość schabowa.

– Dwie marchewki.

– Dwa korzenie pietruszki.

– Seler.

– Pół kilograma kaszy jęczmiennej.

– Pęczek pietruszki naciowej.

– Kaszę ugotować wraz z kością.

– Co jakiś czas mieszać, aby się nie przypaliła.

– Warzywa zetrzeć na drobnej tarce.

– Gdy kasza jest miękka, wyjąć kość.

– Dodać warzywa.

– Podgotować pięć minut.

– Doprawić posiekaną drobną pietruszką wymieszaną z suszoną pokrzywą.

 

Białe świece pośród płatków róż. I kryształowe łzy moje. Sznur różowych pereł wije się pośród nich. Odeszłaś? Jesteś, a czas mija. Róże rozkwitają i ich zapach mnie zniewala. Otula delikatną pelerynką, unoszę się, spoglądam na świat, w jakie miejsce mam się udać dzisiaj. Dostać się przede wszystkim tam, gdzie jest spokojnie i radośnie. Teraz szybuję nad chmurami i odpoczywam. Moje łzy spadają na ziemię, uderzają delikatnie i nikt ich nie słyszy. Pozostawiam swoje łzy zaklęte w kryształy. Kiedy je odnajdę, przypomnę sobie wszystko, co się działo. Płomienie białych świec drgają delikatnie w rytm uderzeń mojego serca. Serca ziemi, które bije doskonale. Ziemio kochana, zaczynasz się buntować, ludzie źle cię traktują. Tworzysz huragany, trąby powietrzne. Woda morska podnosi się wysoko. To ty właśnie pokazujesz, jak można ludzi skrzywdzić. Wystarczy, że klaśniesz w dłonie, i już wszystko się wali dookoła. Te budynki szybko i marnie postawione tylko dla zysku swojego.

– Błogosławię ciebie, Ziemio.

– Przyjmuję błogosławieństwo.

– Ziemio, ciebie błogosławię i kłaniam się. Na przebłaganie za ludzi, którzy cię źle traktują.

– Przyjmuję twoje poświęcenie.

– Ogarnia mnie gorąco.

– Oblewają ciebie poty.

– Moja skóra robi się wilgotna.

– Ty zabierasz wszystko?

– Odchodzisz ode mnie?

– Zmieniam się na dobre.

– Będę to robić, dopóki mi nie pozwolisz odejść.

– Wszystkie pramatki są razem z tobą?

– One pomagają mi w tym.

– Czuję zapach smoły.

– To dobry znak.

– Gdy wrócisz do siebie, zapal Agnichora.

– Ona oczyszcza i wzmacnia mnie.

– Pij rozmaryn.

– Jest gorzki.

– Jest antybakteryjny.

– On usunie wszystko, co jest złe, co weszło we mnie.

– Kochaj życie.

– Robię to codziennie.

– Ann.

– To ty, Michale?

– Kocham cię bardzo.

– Ja ciebie też kocham.

– Czekałem na ciebie.

– Masz przy sobie bukiet róż?

– Widzisz je, choć nie ma ciebie tutaj.

– Widzę twoimi oczami. Czerwień, kolor miłości nas łączy.

– Tworzy więź, której nikt...

– Ani nic nie może rozerwać.

– Dym wokoło ciebie się tworzy.

– To jest dobre, chroni mnie przed złem.

– Słyszę huk.

– To burza się zbliża.

– Matka Ziemia jest w złym humorze.

– Jej dzieci skrzywdziły ją.

– Ma tyle energii, że może zniszczyć świat.

– Nie stanie się to.

– Zabierasz?

– Tak.

– Chylę czoła przed tobą.

– Ja klękam i proszę, i błagam. Anioły, Duchowi Przewodnicy, Święci i inni Patronowi wstawcie się za mną do Boga.

– Twoje cierpienia duchowe i metafizyczne oraz cielesne ofiarujesz na poprawę?

– Na poprawę świata.

– Przyjmuj.

– Dziękuję.

– Rozmawiaj ze swoim sercem i Aniołami.

– Oni wskazują mi rozwiązania.

– Zwracaj się z prostym pytaniem.

– Dostaję odpowiedzi od niego.

– Jest przy tobie cały czas.

– Jestem kochana i uwielbiana.

– Radość przepełnia moją duszę.

– Już wiesz, gdzie będziesz?

– Zgadza się?

– Czekasz na to z niecierpliwością?

– Jedwabny szal z płatków hibiskusa znalazł się w moich rękach.

– Jesteś tutaj?

– Znalazłam się tutaj.

– Witaj, moja droga.

– Witaj, książę.

– Skąd jesteś, cudowna istoto?

– Jestem stamtąd i stąd, i stamtąd.

– Jesteś moją przodkinią?

– Przybyłam cię ostrzec.

– Przed czym?

– Stanie się coś złego.

– Obronię cię przed tym.

– Obronisz mnie?

– Z twoją pomocą, tak?

– Przed czym?

– Zdarzy się coś złego?

– Z moją pomocą wygrasz.

– Zbliża się MAC.

– On właśnie chce cię zabić?

– Niemożliwe.

– Para się czarną magią.

– Wie, że tu jesteś?

– Nie widzi mnie.

– Kto przy tobie stoi? Czuję ich, ale nie widzę.

– To Aniołowie, Przewodnicy Duchowi.

– Co się ze mną dzieje?

– To oni ciebie chronią?

– Witaj, magu.

– Witaj, książę.

– Co mi przynosisz?

– Podarek od króla.

– Nie bierz go.

– Co mam zrobić?

– Wiesz, co masz zrobić?

– Weź.

– Połóż na podnóżku.

– Proszę wziąć do ręki.

– W ręku mam kielich z winem i paterę z owocami.

– Odłóż to i weź prezent.

– Później, zaniosę teraz paterę. Idę do mojej ukochanej i wrócę.

– Wezmę od ciebie ten prezent.

– Kim ty jesteś?

– Pramatką.

– Witaj, pramatko.

– Przenosisz się z pokolenie na pokolenie?

– Zgadza się.

– Pozbawiasz życia istoty bogobojne.

– Muszę to robić. To ON mi kazał.

– Dlaczego, ciekawe?

– Muszę odpokutować za czyny, których się dopuściłem.

– Jesteś coraz słabszy.

– Pomóż mi, matko.

– Daj mi ten prezent.

– Nie mogę.

– Mam go.

– Jak to zrobiłaś?

– To tajemnica.

– Co z nim robisz?

– Odbieram zło, daję dobroć.

– Pojawia się miłość.

– Dziękujemy ci za to?

– Odejdziesz teraz.

– Mogę odejść spokojnie.

– Gdzie on jest?

– Oto prezent dla ciebie, dla twojej żony.

– Mogę go wziąć?

– Tak.

– Jakie piękne kwiaty.

– Purpurowe.

– Wsadź je w ziemię.

– Jak je nazwać?

– Imieniem swojej żony.

– Róża.

– Od dzisiaj każdy zakochany będzie obsypywał swoją ukochaną różami. Stają się symbolem miłości, ale nie tylko.

– Co to znaczy?

– Każdy kolor i rodzaj kwiatu mają swoje znaczenie. Purpurowa róża to symbol niezmąconej niczym miłości. Takiej aż do śmierci bez żadnych upadków.

– Żegnaj, mój książę.

– Odchodzisz, o pani?

– Idę coś dla was ugotować.

– A kolor kwiatu?

– Idę dalej, w bukieciku. Jeżeli znajdzie się wśród czerwonych róż biała. To jest szansa na szybkie oświadczenie?

– Masz bardzo dużo wiadomości.

– Moja dusza zbiera je od powstania pierwszego kamienia.

– Spokojnie odejdź.

– Książę, idź do swojej żony.

– Teraz wracam do kuchni.

– O matko, co podać?

– To będzie kapuśniak.

– Trzydzieści dekagramów cebuli.

– Pieprz mielony, sól, papryka słodka.

– Kminek.

– Dwa ząbki czosnku.

– Trzy nasiona ziela angielskiego.

– Majeranek.

– Dwie łyżki przecieru pomidorowego.

– Pięćdziesiąt dekagramów kapusty kiszonej.

– Czterdzieści pięć dekagramów ziemniaków.

– Czterdzieści pięć dekagramów kiełbasy, boczku.

– Kapustę posiekać i ugotować.

– Pokroić kiełbasę i boczek, smażyć.

– Pokrojoną w kostkę cebulę smażyć na tłuszczu, po wyjęciu kiełbasy i boczku.

– Dodać pokrojone w kostkę cebule do kapusty.

– W osobnym garnku ugotować ziemniaki i dodać kiełbasę i boczek.

– Kapustę odcedzić i dodać do ziemniaków.

– Podajcie książęcej parze na obiad.

Widzę tutaj zamek. To pierwszy kamień, który położyłam pod budowę, gdy tu ciebie nie było. Jest podstawą rzetelnego domostwa. Do tych właśnie zrobisz najwięcej dla swoich ludzi, powstaną piękne szaty i dodatki. Twoja żona jest dla ciebie inspiracją. Mój książę, maluj rękami na tkaninie. Maluj to, co widzisz sercem. Ścieżka prowadzi mnie wzdłuż korony drzew w dół. Była pokręcona, teraz jest prosta i łagodna. Kwiaty hibiskusa mrugają do mnie, z was zrobię herbatę i szale dla inteligentnych, pięknych i poważnych kobiet. Wasze właściwości są wspaniałe. Ratujecie w chorobach. Jeszcze ludzie tego nie znają, ale szybko się uczą. Położę się koło was, tak, to przyjemnie. Jestem szczęśliwa. Kartki mrugają, wesoło koło mnie wirują. Jedna z nich spływa na moje dłonie. To przepisy moich przodków. Dobrze, że dochodzą do mnie, zostawię je dla potomnych. Szafran stosowali przedtem i teraz, jest on cenniejszy niż złoto. Używam go w swojej kuchni, to symbol bogactwa i zdrowia. Chronił mnie przed chorobą, która zabrała tyle mi bliskich osób. Ja się nie daję, Boże, oddaję się tobie. Jeżeli jest taka Twoja wola, abym spotkała tego jednego jedynego, została z nim do końca tych dni, niech tak się stanie. Jeżeli twoja wola Boża jest taka, że mam zostać sama dalej, przyjmuję ją z pokorą i dziękuję za nią. Słyszę dźwięki, to nie koń. To coś innego, to wibruje ziemia i jęczy pod jego stopami. Zwierzęta się pochowały. Kwiaty zamknęły pączki, drzewa stanęły w bezruchu. Ptaki schowały się w dziuplach. Wszechobecna cisza. Mnie otulają źdźbła trawy i opadły liście. Jest ich coraz więcej. Ziemia ugina się pode mną i mnie pochłania. Chroni mnie. Matka Ziemia. Pomaga mi i opadam spokojnie pośród kwiatów w dół do jaskini. Jest przeogromna, to tutaj zbuduję swój nowy dom w środku góry. Widzę go dokładnie, teraz wracam do niego. Będę żyła przy jego boku. Jestem spokojną żoną. Słuchającą matką. Ja zostaję w domu, on odjedzie do pracy. Aniołowi i Duchowi Przewodnicy, pomóżcie mi stworzyć nowy dom. Dzień za dniem coraz dalej od niego. Coraz bliżej do mojego domu, już jest gotowy, dzieci odeszły. Zostanie sam. Gdy nikogo nie było w domu, poszłam na spacer pod górę, w stronę paśnika. Kiedy podeszłam pod las, usiadłam na łące. Wyjęłam kartkę z torebki, którą znalazłam na progu domu, aby jej się przyjrzeć. Na okładce były czerwone róże, w środku płatki zamykały i otwierały, muzyka nie grała. Podeszłam do paśnika, a tam na zamarzniętej ziemi leżało siano. Wzięłam je i włożyłam do paśnika. Wtedy odezwała się muzyka. Zaczęłam szukać w sianie kartki. Wymacałam pakunek i wyjęłam go powoli. Do tego pakuneczka była przyklejona kartka, która grała skoczną, radosną melodię. Zamknęłam kartkę, schowałam ją do kieszeni i otworzyłam pakuneczek. Były tam moje dokumenty: prawo jazdy, dowód osobisty, paszport. Wyjęłam kartkę, aby jej się przyjrzeć. Kiedy ją otworzyłam, wypadły kluczyki i dowód rejestracyjny samochodu. Gdy podniosłam oczy, ukazał mi się samochód terenowy. Mam samochód terenowy, dostarczyli mi go. W nim są paczki z żywnością i piciem. Wsiadam pomału, jadę po oblodzonej drodze. Droga wije się serpentynami wkoło góry coraz wyżej, coraz dalej. Szukam sosny karłowatej po prawej stronie. Po lewej jest przepaść głęboka, czarna. Trzeba uważać, aby koła się nie ześlizgnęły. Nie spadły. Aby samochód się nie stoczył. W dole widzę jego samochód, jedzie za mną, szuka mnie. Powoli i cierpliwe pnę się do góry. Jest sosna, przód samochodu ustawiam równo z ostatnią gałązką, słyszę klik. Samochód obraca się, a tył jego wisi nad przepaścią. Powoli sunę do zbocza góry, gdzie rozsuwa się ziemia. Ziemia to drzwi tytanowe, które imitują smoczą głowę. Dokładnie przypomina smoczą głowę zieloną i nastroszoną grzebieniem sosen i jodeł doniosłych.

Zmierzam powoli, słyszę w szumie samochodu przekleństwa, które rzuca pod moim adresem. Już nie dostaniesz mnie i ich. Nie dostaniesz nas, odeszłyśmy od ciebie, jesteśmy bezpieczne i szczęśliwe. Oddychamy pełną piersią z uśmiechem. I tak już żegnamy na zawsze. Za moim samochodem zasuwa się ściana, na monitorze widzę jego samochód. On siedzi pochylony nad kierownicą, jego oczy bystro lustrują okolicę. Zgubiłeś? I nie odnajdziesz. Moją twarz wypełnia radość, a twoją – złość i nienawiść do mnie. To spływa na ciebie, nie dociera do mnie. Mój nowy dom, jestem w domu i zajmuję się paczkami z samochodu. Jest ich bardzo dużo, kosze plastikowe z mięsem i wędlinami, kosze wiklinowe z pieczywem, kosze z warzywami i owocami. Kartony z wodą i sokami, a taki mały samochód. Wyjmuję z niego po kolei i układam asortymentami na wózkach, które same odjeżdżają w wiadomym sobie kierunku. Już ostatnie pudełko. Zamykam samochód. I on sam powoli odjeżdża. Idę za nim, chcę zobaczyć, co tu jest. Tu jest wszystko przygotowane. Samochód wjeżdża do pomieszczenia. Jest duże, jasno oświetlone, jest tu też winda. W tym pomieszczeniu stoi bmw transporter, motocykl, harley-davidson, dobrze wyposażony skuter śnieżny. Idę do windy, nie ma guziczków. Chcę po kolei oglądać pierwsze piętro, dwa pomieszczenia na lewo, wielkie zamrażarki i lodówki, na prawo półki na przyprawy, słoiki, butelki, szuflady na warzywa i owoce. Jest mi chłodno. Pudełka są pootwierane. Roboty układają wszystko na półkach. Zasuwają się drzwi i idę do pomieszczenia z półkami. Roboty kroją i segregują mięso, układają w szufladach, które są podpisane. Co w nich jest? Bardzo szybko to robią. Przechodzę do lodówek. Otwierają się przede mną. W środku stoi schłodzone wino i szampan, jest koniak, whisky. Lodówki są pełne. I dobrze zaopatrzone. Jestem zadowolona, więc wracam do windy i jadę na drugie piętro. Indeks ziemi wyżej znowu dwa pomieszczenia, ale jest już poprawnie. Na prawo siłownia dobrze wyposażona. Jest tu też łazienka z prysznicem. I lodówka z napojami. Wjeżdżam wyżej. Trzecie piętro, tylko jedno duże pomieszczenie i mała łazienka. Tuż obok basen kryty. Dużo tu roślinności, pięknych kwiatów. Leżaki zachęcają do położenia się na nich. Jest jacuzzi i jest sauna Wszystko, co lubię. Ręczniki leżą na podgrzewaczu, są ciepłe, przyjemne. Teraz czwarte piętro, znowu dwa pomieszczenia na lewo, kuchnia słoneczna, jasna. Kwiaty na parapecie, z okna roztacza się wspaniały widok na przełęcz. Pośrodku stoi stół nakryty obrusem w róże, na nim stoją pachnące frezje. Zadbano o wszystkie szczegóły w kuchni i na lodówce. Mam pojemniczki z jedzeniem i wino czerwone francuskie La Château des Le_ot INS Gironde, odpowiednie do wypicia w samotności. Jest też pudełko czekoladek belgijskich obok niego. Jak się mówi: żyć nie umierać, na prawo mała pralnia i spiżarka. Wszystko zapięte na ostatni guzik. Kolorystyka przyjemna, tworząca tęczę, którą Bóg umieścił na niebie i na znak Przymierza, od dołu do góry inna kolorystyka. Piąte piętro. Jadę wyżej. Są tu cztery sypialnie dzielące pokoje i wspaniała łazienka. Są tu kosmetyki hipoalergiczne. Każda sypialnia w innym kolorze. Wybieram szmaragdową, gdzie jest dużo orchidei w doniczkach. Dobrze, że w pokojach nie ma radia ani telewizora, można spokojnie zasnąć, więc cisza. Odnajduję spokój, wytchnienie, kładę się do łóżka – jest duże i cudownie pachnie biała jedwabna pościel. Trochę poleżałam i ruszam dalej na zwiedzanie. Szóste piętro, magiczne pomieszczenia do medytacji i spokojnego przeniesienia się w inne miejsce. Może to już siódme pomieszczenie w jednym miejscu, telewizor i fotel, na którym można usiąść, obok stoją małe stoliki. Dwa pomieszczenia z półkami z mnóstwem książek. Duże fotele, w których można się skulić z książką do czytania i lampką wina. W trzecim tylko mata i ściana lustrzana. To pomieszczenie do tańca, również liczenia i ćwiczeń jogi. Jest też regał z ręcznikami. I wodą do picia. Czwarte pomieszczenie to mała kuchnia i toaleta obok. Wszystko jest estetyczne. W całym domu jest dużo kwiatów, czerpię z nich energię i radość życia. Teraz najważniejsze, przebieram się w stare ubrania, łachy. Wsiadam do windy, ostatni przystanek. Ósme piętro, drzwi się otwierają. Jestem w oborze. Biorę cebrzyk i idę doić krowę, już mam mleko, idę do chatki dziadka i mu zanoszę. Siedzi na progu i mruga do mnie. Patrzę mu uważnie w oczy, w nich można wszystko wyczytać. Był tu, szukał mnie. Tego dziadka zna, a on mu powiedział, że jest tutaj tylko jego wnuczka, że żony jego nie widział. Wnuczka poszła po chrust, a potem wydoi krowę i przyniesie mleko. Jesteś moim obrońcą, a przede wszystkim strażnikiem wolnej woli. Opiekujesz się mną od dzieciństwa, pomagasz w chwilach trudnych. Dziękuję ci i błogosławię cię. Śmierć spokoju. Pozostałaś sobą, bądź otwarta na to, co nowe.