Budowanie świata. Wokół twórczości Tomasza Mańkowskiego - Michał Wiśniewski

Kup ebooka

45.00 zł
37.35 zł (36,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Ja­cek Pur­chla

Ar­chi­tekt w po­szu­ki­wa­niu wol­no­ści

"Szkoła kra­kow­ska" w dzie­jach ar­chi­tek­tury pol­skiej XX wieku ko­ja­rzy się przede wszyst­kim z trium­fem jej przed­sta­wi­cieli na Mię­dzy­na­ro­do­wej Wy­sta­wie No­wo­cze­snych Sztuk De­ko­ra­cyj­nych i Prze­my­sło­wych w Pa­ryżu w 1925 roku. Suk­ces pa­ry­ski sym­bo­li­zuje nie tylko kul­mi­na­cję ar­ty­stycz­nego roz­woju "szkoły kra­kow­skiej", ale i ze­nit po­nad­lo­kal­nego od­dzia­ły­wa­nia miej­sco­wego śro­do­wi­ska ar­chi­tek­to­nicz­nego. Ni­gdy wcze­śniej, ale także ni­gdy póź­niej, kra­kow­scy ar­chi­tekci nie od­nie­śli tylu pre­sti­żo­wych suk­ce­sów poza swoim ro­dzin­nym mia­stem. Rów­no­cze­śnie wy­bitni przed­sta­wi­ciele ów­cze­snego śro­do­wi­ska ar­chi­tek­tury po­zo­sta­wili w okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym trwały ślad w prze­strzeni Kra­kowa, po­szu­ku­jąc wła­snej toż­sa­mo­ści na­ro­do­wej po­przez roz­wi­ja­nie form de­ko­ra­cyj­nych i ich mo­der­ni­styczną sty­li­za­cję. Nie przy­pad­kiem więc ten ważny roz­dział hi­sto­rii ar­chi­tek­tury pol­skiej jest już do­brze roz­po­znany i opra­co­wany.

Książka Mi­chała Wi­śniew­skiego Bu­do­wa­nie świata. Wo­kół twór­czo­ści To­ma­sza Mań­kow­skiego otwiera przed nami zu­peł­nie nową per­spek­tywę na dzieje kra­kow­skiego śro­do­wi­ska ar­chi­tek­to­nicz­nego w XX wieku. Uro­dzony w rok po pa­ry­skim trium­fie "szkoły kra­kow­skiej" To­masz Mań­kow­ski to wy­bitny przed­sta­wi­ciel śro­do­wi­ska ar­chi­tek­tów sku­pio­nych od lat pięć­dzie­sią­tych XX wieku wo­kół Po­li­tech­niki Kra­kow­skiej. Uczeń Jó­zefa Ga­łę­zow­skiego i Adolfa Szyszko-Bo­hu­sza, kla­sy­ków "szkoły kra­kow­skiej", przez pół wieku współ­two­rzył nową szkołę kra­kow­skiej ar­chi­tek­tury. Prze­łom po­li­tyczny Paź­dzier­nika 1956 ozna­czał ko­niec krót­kiej hi­sto­rii pol­skiego so­cre­ali­zmu i przy­niósł w Kra­ko­wie spóź­niony po­wiew ar­chi­tek­tury funk­cjo­nal­nej. Dla To­ma­sza Mań­kow­skiego był to po­czą­tek drogi do wol­no­ści two­rze­nia i wol­no­ści w po­szu­ki­wa­niu no­wo­cze­snego ję­zyka ar­chi­tek­tury.

Dla for­ma­cji in­te­lek­tu­al­nej i bu­do­wa­nia warsz­tatu mło­dego ar­chi­tekta za­sad­ni­czą rolę ode­grała nie tylko współ­praca na kra­kow­skiej Po­li­tech­nice z Ju­liu­szem Żó­raw­skim - apo­sto­łem war­szaw­skiego funk­cjo­na­li­zmu lat trzy­dzie­stych - ale także po­byt na prze­ło­mie lat 1961 i 1962 w fi­la­del­fij­skiej pra­cowni Lo­uisa Kahna. Już sam fakt wy­rwa­nia się z sza­rej go­muł­kow­skiej rze­czy­wi­sto­ści na pre­sti­żowe sty­pen­dium na Uni­wer­sy­te­cie Pen­syl­wa­nii był w ów­cze­snych re­aliach po­li­tycz­nych pre­ce­den­sem. Staż pod opieką pa­pieża ame­ry­kań­skiego mo­der­ni­zmu otwie­rał przed mło­dym kra­kow­skim ar­chi­tek­tem nie­zwy­kły ho­ry­zont na jego dro­dze do wol­no­ści w kre­acji prze­strzeni. Po­zo­sta­wił też trwały ślad w pod­ję­tych przez niego po­szu­ki­wa­niach wła­snego ję­zyka ar­chi­tek­to­nicz­nego wy­razu. Jak traf­nie za­uważa Mi­chał Wi­śniew­ski, tym, co "łą­czyło pro­jekty To­ma­sza Mań­kow­skiego i stało się szybko zna­kiem roz­po­znaw­czym ar­chi­tekta, było ści­słe pod­po­rząd­ko­wa­nie lo­giki prac geo­me­trii, czy­stym for­mom pod­sta­wo­wych fi­gur jak kwa­drat lub koło oraz umie­jęt­ność ope­ro­wa­nia mo­nu­men­talną skalą wy­ra­żaną przy uży­ciu no­wo­cze­snego ję­zyka ar­chi­tek­to­nicz­nego".

Po­wrót do sto­licy Ma­ło­pol­ski wcze­snych lat sześć­dzie­sią­tych mu­siał sta­no­wić nie lada wy­zwa­nie dla am­bit­nego ar­chi­tekta. Na­rzu­cony Kra­ko­wowi po dru­giej woj­nie świa­to­wej mo­del wzro­stu był za­sad­ni­czo sprzeczny z in­te­re­sami mia­sta. Do­tych­cza­sowe me­cha­ni­zmy har­mo­nij­nego roz­woju za­stą­piono gwał­tow­nym roz­ro­stem opar­tym na ana­chro­nicz­nej już wów­czas mo­no­kul­tu­rze prze­my­słu su­row­co­wego, któ­rej sym­bo­lem stała się Huta im. Le­nina. Pro­wa­dziło to nie­uchron­nie do de­gra­da­cji cy­wi­li­za­cyj­nej, w tym ka­ta­strofy eko­lo­gicz­nej, a w końcu do kry­zysu mia­sta. Lata sześć­dzie­siąte i sie­dem­dzie­siąte przy­nio­sły na­ra­sta­jącą an­ty­no­mię i brak sy­ner­gii po­mię­dzy gi­gan­to­ma­nią eks­ten­syw­nej in­du­stria­li­za­cji a moż­li­wo­ściami har­mo­nij­nego roz­woju Kra­kowa.

W otwar­tej opo­zy­cji - rów­nież w skali urba­ni­stycz­nej - do po­mnika pol­skiego so­cre­ali­zmu, ja­kim była Nowa Huta, po­wsta­wało w la­tach sześć­dzie­sią­tych kra­kow­skie mia­steczko aka­de­mic­kie przy ulicy Pia­stow­skiej. Jego ge­neza zwią­zana jest z ju­bi­le­uszem sześć­set­le­cia Uni­wer­sy­tetu Ja­giel­loń­skiego. Za­pro­jek­to­wane przez ze­spół pod kie­run­kiem To­ma­sza Mań­kow­skiego uznać na­leży za jedną z naj­cie­kaw­szych kon­cep­cji urba­ni­stycz­nych po­wo­jen­nej Pol­ski. Pro­jek­tan­tom udało się stwo­rzyć na kra­kow­skim West En­dzie - w wa­run­kach gwał­tow­nie po­gar­sza­ją­cych się moż­li­wo­ści re­ali­za­cyj­nych - nową dziel­nicę uni­wer­sy­tecką o sto­sun­kowo wy­so­kim stan­dar­dzie ar­chi­tek­to­nicz­nym. Czy­stość formy i jej pod­po­rząd­ko­wa­nie Cor­bu­sie­row­skiej fi­lo­zo­fii roz­pro­szo­nego osie­dla-ogrodu były swo­istym ma­ni­fe­stem wol­no­ści. Kra­kow­skie mia­steczko aka­de­mic­kie stało się szybko waż­nym punk­tem od­nie­sie­nia dla in­nych ośrod­ków uni­wer­sy­tec­kich w Pol­sce, a pro­fe­sor To­masz Mań­kow­ski - uzna­nym w kraju twórcą i au­to­ry­te­tem.

Pro­fe­sor już w la­tach sześć­dzie­sią­tych sku­pił wo­kół sie­bie na Po­li­tech­nice Kra­kow­skiej sporą grupę mło­dych uta­len­to­wa­nych twór­ców. Im­po­nu­jąca li­sta na­zwisk zna­ko­mi­tych współ­cze­snych ar­chi­tek­tów, któ­rzy za­li­czają się w po­czet jego uczniów, mówi dziś sama za sie­bie. To­masz Mań­kow­ski otwie­rał też kra­kow­ską ar­chi­tek­turę po­now­nie na świat. W trud­nym cza­sie prze­ła­my­wał mię­dzy­na­ro­dową izo­la­cję Kra­kowa i jego śro­do­wi­ska ar­chi­tek­to­nicz­nego. Ana­li­zu­jąc z per­spek­tywy hi­sto­rycz­nej do­ro­bek pro­fe­sora Mań­kow­skiego i jego uczniów, trzeba dziś już mó­wić o po­wsta­niu i roz­woju w la­tach sześć­dzie­sią­tych i sie­dem­dzie­sią­tych XX wieku "no­wej szkoły kra­kow­skiej". To­masz Mań­kow­ski nie tylko po­zo­sta­wił w swoim ro­dzin­nym mie­ście ważne dzieła mo­der­ni­zmu i post­mo­der­ni­zmu, ale i stwo­rzył szkołę, która kształ­to­wała i na­dal kształ­tuje ob­li­cze no­wo­cze­snego Kra­kowa. To także praw­dziwy kon­tra­punkt do trium­fu­ją­cej przed stu laty w Pa­ryżu "szkoły kra­kow­skiej", ukształ­to­wa­nej jesz­cze w tra­dy­cji Arts & Cra­fts i po­szu­ku­ją­cej wła­snej toż­sa­mo­ści na­ro­do­wej po­przez roz­wi­ja­nie form de­ko­ra­cyj­nych i ich mo­der­ni­styczną sty­li­za­cję. Choć naj­lep­sze lata twór­czo­ści pro­fe­sora To­ma­sza Mań­kow­skiego przy­pa­dły na trudny czas PRL-u, jego dzieła i jego szkoła po­zo­stają wolne od ba­la­stu in­stru­men­ta­li­zo­wa­nia ar­chi­tek­tury dla do­raź­nych po­trzeb po­li­tycz­nych ide­olo­gii. To mo­ralne zwy­cię­stwo Ar­chi­tekta na jego nie­ła­twej dro­dze w po­szu­ki­wa­niu wol­no­ści...

Mi­chał Wi­śniew­ski sta­ran­nie do­ku­men­tuje i traf­nie ana­li­zuje dzieło To­ma­sza Mań­kow­skiego jako ar­chi­tekta. To swo­isty awers książki, która jest owo­cem nie­zwy­kłej tro­ski córki Pro­fe­sora, Ewy Mań­kow­skiej-Grin. Re­wers sta­nowi po­ru­sza­jące po­sło­wie pióra Ewy Mań­kow­skiej-Grin i Irka Grina. Dzięki nim ta nie­zwy­kła książka staje się też waż­nym roz­dzia­łem na­szej kra­kow­skiej kul­tury pa­mięci. Re­wers ujaw­nia tra­giczne losy nie­zwy­kle za­słu­żo­nych dla Pol­ski i pol­skiej kul­tury za­sy­mi­lo­wa­nych ży­dow­skich elit, do któ­rych na­le­żała ro­dzina Eiben­schüt­zów. Młody To­masz zdą­żył być już przed wojną w pol­skiej szkole ofiarą an­ty­se­mi­ty­zmu, a Ho­lo­kaust ozna­czał dla niego utratę nie­mal ca­łego ro­dzin­nego kręgu i więk­szo­ści szkol­nych przy­ja­ciół. Ura­to­wany z Ho­lo­kau­stu To­masz Eiben­schütz po­sta­na­wia po­zo­stać po po­gro­mie kie­lec­kim, w re­aliach od­ra­dza­ją­cego się w po­wo­jen­nej Pol­sce an­ty­se­mi­ty­zmu, przy swoim przy­bra­nym w cza­sie wojny "aryj­skim na­zwi­sku". Ta dra­ma­tyczna dla na­sto­latka de­cy­zja nie uchroni go w przy­szło­ści przed spek­ta­ku­larną an­ty­se­micką ak­cją skie­ro­waną prze­ciw Pro­fe­so­rowi Po­li­tech­niki w Kra­ko­wie w la­tach sie­dem­dzie­sią­tych. Po prze­czy­ta­niu przej­mu­ją­cej re­la­cji córki Pro­fe­sor jawi się jako ko­lejny kra­kow­ski Aha­swer - ar­chi­tekt Aha­swer XX wieku. A książka pod za­gad­ko­wym ty­tu­łem Bu­do­wa­nie świata. Wo­kół twór­czo­ści To­ma­sza Mań­kow­skiego na­biera głębi. Re­flek­sja nad do­rob­kiem i zna­cze­niem "szkoły kra­kow­skiej" nie może bo­wiem ogra­ni­czać się tylko do czy­stej ana­lizy for­mal­nej two­rzo­nej ar­chi­tek­tury. Los twórcy i hi­sto­ryczny kon­tekst jego dzia­łal­no­ści po­zwa­lają le­piej zro­zu­mieć dy­le­maty i do­ce­nić dzieło To­ma­sza Mań­kow­skiego - Ar­chi­tekta w po­szu­ki­wa­niu wol­no­ści.

Boże Na­ro­dze­nie 2021

Wio­ska Dzie­cięca w Raj­sku k. Oświę­ci­mia, pro­jekt domu, au­tor: To­masz Mań­kow­ski. Źró­dło: "The chair of ho­using in­sti­tute of ar­chi­tec­tu­ral de­sign fa­culty of ar­chi­tec­ture Cra­cow. Uni­ver­sity of tech­no­logy 1963-1993"

To­masz Mań­kow­ski, zdję­cie le­gi­ty­ma­cyjne, lata 90.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki