Bolesław Kędzierzawy - Rafał Rutkowski

Kup ebooka

84.00 zł
69.72 zł (84,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Znasz twojego najstarszego brata. Wiesz, jaki jest.

Jego kędzierzawa głowa niewiele dźwiga rozumu1.

Rozbicie dzielnicowe, które umownie, za Długoszem, wyznaczamy na lata 1138-1320, zajmuje arcyważne miejsce w dziejach średniowiecznej Polski. Ujmując rzecz hasłowo, były to czasy wielkich przemian ustrojowych, społecznych i gospodarczych, rozwoju miast, kolonizacji na prawie niemieckim, a także rozkwitu kulturalnego na polu choćby historiografii czy architektury. Dziś nie widzimy w nich już tylko rozdrobnienia politycznego, do którego doprowadził swoim testamentem Bolesław Krzywousty, a z którego uratował Polskę Władysław Łokietek. Ba, nie traktujemy już nawet tych bez mała dwóch stuleci jako jednej epoki, lecz rozróżniamy w nich etapy, kiedy jeszcze funkcjonowała silna władza centralna, oraz takie, gdy doszło do jej zaniku. Na pewno nie było to też nic wyjątkowego w dziejach Europy Środkowej, do podobnych procesów (w pewnym stopniu) doszło bowiem w Czechach czy na Rusi. Z całą pewnością pomimo dziesiątek lat badań zarówno druga połowa XII stulecia, jak i wiek XIII w Polsce pozostają wciąż interesującym tematem dla historyków. Można powiedzieć, że czasy te nadal czekają na swoich odkrywców2.

Dominującą formą wypowiedzi na temat okresu rozbicia dzielnicowego stała się w ostatnich latach biografia władcy. Doczekali się ich w minionym ćwierćwieczu właściwie wszyscy najważniejsi książęta XII-wieczni, o późniejszych nie wspominając3. Z pewnością prac tych nie można wrzucać do jednego worka. Znajdują się wśród nich cenne pozycje z ważnymi, nowymi ustaleniami, ale także prace słabsze. Do podstawowych wad tych ostatnich zaliczyć należy: idiograficzny charakter wykładu, ciążenie dawnych paradygmatów naukowych, brak krytyki źródeł i niedocenianie ich specyfiki (np. bezkrytyczne traktowanie Roczników Długosza jako wiarygodnego źródła służącego poznaniu XII-XIII w.), przede wszystkim jednak ich niewspółmierność do literackiej formy, jaką stanowi biografia. Czy w ogóle można napisać biografię osoby żyjącej w dalekiej przeszłości, o której zachowała się zaledwie garstka wzmianek źródłowych, nie zawsze wiarygodnych i dostatecznie wymownych?

Coraz liczniejsze biografie polskich władców średniowiecznych stały się w ostatnich latach obiektem krytyki ze strony mediewistów, niestety wciąż incydentalnej4. Z pewnością najważniejszym głosem w tym względzie jest niedawna książka Pawła Żmudzkiego, będąca rewizją wcześniejszej biografii politycznej Leszka Czarnego, jego swoistą antybiografią. Autora nie interesował już zmarły w 1288 r. książę sieradzki i krakowski jako realnie żyjąca osoba, lecz historiograficzna tradycja narosła wokół niego od XIII w. aż do czasów współczesnych. Analiza takiego materiału wymagała zgoła innej metody i innej formy niż typowa biografia władcy średniowiecznego5.

Jaka zatem, w kontekście powyższych uwag, powinna być biografia Bolesława IV Kędzierzawego? Władcy, który raczej nie cieszył się specjalnym uznaniem historyków i nigdy nie stał się bohaterem masowej wyobraźni6. Czy warto go rehabilitować? Dziś już raczej nie przekonuje opinia Stanisława Smolki, wedle którego Bolesław w sprawach wewnętrznych był całkowicie uzależniony od łaski możnych, a w polityce zagranicznej pozwolił się upokorzyć Fryderykowi Barbarossie, i to na własnej ziemi7. Znacznie łaskawszym okiem spojrzał na księcia Jerzy Dowiat. Wykazał on, że Kędzierzawy trzymał się na tronie mocno, a - w przeciwieństwie do Mieszka Starego - nie musiał uciekać się do demonstracji swojej władczej pozycji8. I nawet jeśli z tą opinią przyjdzie nam polemizować - wskazując choćby na brak jakichś większych osiągnięć politycznych - miejmy przynajmniej na uwadze, że to właśnie czasy panowania Bolesława pozostawiły po sobie najwspanialsze zabytki sztuki romańskiej w Polsce: kościoły w Łęczycy i Czerwińsku, tympanon Jaksy, drzwi płockie czy Ewangeliarz Anastazji.

Nasz bohater - jeśli nie liczyć biogramów w słownikach i leksykonach biograficznych9 - doczekał się dotychczas tylko i aż jednej pełnej biografii. Jej autorką jest Magdalena Biniaś-Szkopek z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Książka ta, oparta na rozprawie doktorskiej, jak dotąd ukazała się drukiem dwukrotnie i spotkała z pozytywnym przyjęciem10. Nie miejsce i nie czas na to, by ją tutaj kompleksowo recenzować. Nie zmienia to faktu, że przyjdzie mi jeszcze nie raz spierać się z moją poprzedniczką, ale i odwoływać się do jej ustaleń. Niewątpliwy postęp badań szczegółowych nad czasami panowania Bolesława Kędzierzawego, a nawet odkrycie nieznanego wcześniej źródła dokumentowego11, czynią wszak zasadnym napisanie nowej biografii tego władcy.

Wróćmy do naszego pytania. Nie ma sensu przecież próbować tworzyć psychologicznego obrazu Bolesława Kędzierzawego ani wystawiać mu oceny jako panującemu, w duchu przytaczanych przed chwilą uczonych. Strzępki ze źródeł polskich i ościennych (ruskich, czeskich i niemieckich) nie pozwalają zrekonstruować wizerunku tej postaci, choć są na wagę złota przy jakiejkolwiek wypowiedzi o tamtych czasach. Ich fragmentarycznego charakteru nie zastąpi historiograficzna konstrukcja wzniesiona na początku XIII w. (a więc co najmniej trzydzieści lat po śmierci Kędzierzawego) przez Mistrza Wincentego Kadłubka. Biskup krakowski i cysters jędrzejowski stworzył bowiem wizerunek władcy podporządkowany nadrzędnemu celowi, jakim była legitymizacja władzy Kazimierza Sprawiedliwego i Leszka Białego nad Krakowem. O tym, jak zamierzenia te wpłynęły na jego opowieść o panowaniu Kędzierzawego, będę jeszcze pisał szeroko.

Co zatem mogę zaoferować w zamian? Myślę, że warto wykorzystać formę biografii, by przedstawić to długie, bo trwające aż dwadzieścia siedem lat, panowanie (pod tym względem ustępujące jedynie Bolesławowi Wstydliwemu) jako ważny okres w historii Polski dzielnicowej. Były to czasy kształtowania się ustroju politycznego, powolnego wyodrębniania się Śląska jako osobnego bytu politycznego, zbrojnych i dyplomatycznych konfrontacji z Cesarstwem, wreszcie wykuwania potęgi warstwy możnowładczej. Po części będzie zatem biografia Bolesława Kędzierzawego biografią zbiorową ludzi mu współczesnych: księżnej Salomei, Mieszka Starego, Bolesława Wysokiego, Jaksy z Kopanicy, biskupów płockich Aleksandra i Wernera... Ogólnych wzorców takich biografii, będących portretami epoki, dostarczają wszak klasyczne opracowania Stanisława Smolki i Benedykta Zientary, poświęcone odpowiednio Mieszkowi Staremu i Henrykowi Brodatemu12. Osiągnięcie tego celu w odniesieniu do Bolesława było realne jedynie przy możliwie pełnym wykorzystaniu źródeł dotyczących poczynań czy to jego samego, czy ludzi mu współczesnych, źródeł zarówno pisanych (historiograficznych, dokumentowych, nekrologicznych), jak i materialnych (ikonograficznych, numizmatycznych, architektonicznych). Starałem się także jak najszerzej wyzyskać literaturę przedmiotu - i najnowszą, i nieco starszą - wchodząc z nią w dyskusję.

Swojej książce nadałem typowy dla biografii postaci historycznej chronologiczny porządek wypowiedzi, nie stroniąc przy tym od analizowania pewnych kwestii problemowych. Siłą rzeczy oznaczało to ciągłe wracanie do tych samych wzmianek źródłowych, ukazywanych w różnych perspektywach i wykorzystywanych do różnych celów. Pracę podzieliłem na siedem rozdziałów dotyczących kolejno: czasów młodości Bolesława, testamentu jego ojca, wojny domowej w latach 1138-1146, pierwszych lat senioratu, interwencji cesarskiej w 1157 r. oraz kilkunastu lat po niej następujących, wreszcie schyłku panowania.

Na koniec chciałbym podziękować Państwowemu Instytutowi Wydawniczemu, który zaproponował mi napisanie biografii Bolesława Kędzierzawego. Jej pierwszymi czytelnikami, jeszcze przed złożeniem do wydawnictwa, byli Antoni Grabowski, Robert Kasperski, Miłosz Sosnowski i Paweł Żmudzki, którzy pomogli mi uniknąć różnego rodzaju błędów. Osobne podziękowania kieruję do Profesorów: Zbigniewa Dalewskiego oraz Romana Michałowskiego, Grzegorza Paca i Krzysztofa Skwierczyńskiego - na prowadzonych przez nich seminariach miałem możliwość przedyskutowania wyników swoich prac. Wreszcie słowa wdzięczności należą się recenzentom wydawniczym, profesorowi Jackowi Banaszkiewiczowi i doktorowi Szymonowi Wieczorkowi.

Rozdział IZa życia ojca

Księżna Salome za dawnych czasów nakazywała Bilhildzie, a potem piastunom

książęcym, aby bajek nie opowiadali dzieciom, bo to są najczęściej złego ducha

opowieści. Pierwszy raz słyszał o Zygfrydzie, o Merlinie, o Graalu13.

Bolesław IV Kędzierzawy (około 1123 - 5 stycznia 1173) był synem księcia polskiego Bolesława Krzywoustego i jego drugiej żony, hrabianki Salomei z Bergu. Imię otrzymał niewątpliwie po ojcu. Było ono używane w dynastii Piastów od drugiej połowy X w., tzn. od czasów Bolesława Chrobrego, który odziedziczył je z kolei po swoim macierzystym dziadku, władcy Czech Bolesławie I Srogim. Przydomek "Kędzierzawy" (łac. Crispus), wskazujący zapewne na bujną czuprynę, jest poświadczony po raz pierwszy w zapisce dotyczącej jego śmierci ze spisanego w drugiej połowie XIII w. Rocznika kapituły krakowskiej14. Potem odnotowują go m.in. Dzierzwa, kronikarz wielkopolski (obaj XIV w.) i Jan Długosz (XV w.)15. Nie wiadomo, czy przydomek ten powstał za życia księcia, czy dopiero po jego śmierci. Numerem porządkowym posłużył się natomiast Kędzierzawy w dokumencie łęczyckim z 1161 r.16. My również nazywamy go Bolesławem czwartym (po Chrobrym, Szczodrym i Krzywoustym).

Bolesław urodził się jako czwarty syn Krzywoustego, a zarazem najstarszy z jego drugiego małżeństwa i drugi w ogóle, który przeżył ojca i dożył wieku dojrzałego. Miał bowiem dwóch starszych rodzonych braci, Leszka i Kazimierza, którzy zmarli jeszcze za życia ojca, a także przyrodniego brata Władysława II Wygnańca, którego matką była pierwsza żona Bolesława, księżniczka ruska Zbysława (zm. przed 1115 r.). Miał też trójkę młodszych braci: Mieszka Starego, Henryka Sandomierskiego i urodzonego być może pogrobowo Kazimierza Sprawiedliwego oraz kilka sióstr (z imienia znamy Ryksę, Gertrudę, Dobroniegę Ludgardę, Judytę i Agnieszkę).

Rodzice Kędzierzawego pobrali się w połowie drugiej dekady XII w. Jego ojciec pochodził z dynastii panującej w Polsce od jej historycznych początków, tzn. od drugiej połowy X w. Zrazu nie był przeznaczony do samodzielnych rządów, miał bowiem starszego brata Zbigniewa, którego po trwającym kilka lat konflikcie, a zaangażował się weń przyszły cesarz Henryk V, kazał oślepić. Zbrodnię popełnioną na bracie musiał następnie odpokutować. Matka pochodziła natomiast z rodu hrabiów Bergu (w Szwabii), była córką Henryka i Adelajdy z Mochental. Jej ród nie należał do pierwszej ligi arystokracji Rzeszy, na pocz. XII w. zyskał jednak nieco wyższą rangę dzięki małżeństwom sióstr Salomei, Rychezy i Zofii, z książętami odpowiednio Czech i Moraw17.

Nie znamy dokładnej daty urodzenia Bolesława IV. Wskazówkę w tej kwestii znaleźć można w Roczniku kapituły krakowskiej. Odnotowano w nim narodziny kilku synów Bolesława Krzywoustego (bez Mieszka i Henryka): Władysława Wygnańca (1105), Leszka (1115) i Kazimierza Sprawiedliwego (1138), oraz śmierć Kazimierza Starszego (1131)18. Interesuje nas zapiska pod rokiem 1127, w której podano, że zmarł cesarz Henryk V, po nim rządy objął Lotar z Supplinburga, a także że narodził się Bolesław IV19. Data dwóch pierwszych wydarzeń jest błędna, jako że do zmiany na tronie niemieckim doszło w rzeczywistości dwa lata wcześniej. Traktując zapiskę jako integralną całość, należy założyć, że i ów Bolesław IV urodził się w 1125 r. Ale i ta data wydaje się zbyt późna na narodziny Kędzierzawego, wiemy bowiem, że on i jego młodszy brat Mieszko byli żonaci już na przełomie lat 30. i 40. - do czego za chwilę przejdę - książę wielkopolski musiał mieć zatem wówczas co najmniej czternaście lat. Niektórzy badacze sądzą, że rocznikarska zapiska odnosi się nie do Bolesława Kędzierzawego, ale do jego imiennika i bratanka, Bolesława Wysokiego, przyszłego księcia śląskiego (numer porządkowy został zapewne dopisany później, stąd całe nieporozumienie). Odpowiadałoby to w przybliżeniu dacie małżeństwa jego ojca, Władysława Wygnańca, z Agnieszką Babenberg20. Wskazywałoby też, że Wysoki był minimalnie młodszy od swoich stryjów, a to z kolei stanowiłoby istotny przyczynek do relacji wewnątrzdynastycznych w Polsce drugiej połowy XII w.

Możliwe, że Kędzierzawy przyszedł na świat w pierwszej połowie lat 20., jeden z hagiografów św. Ottona z Bambergu, Ebo z Michelsbergu (połowa XII w.), podaje bowiem, że gdy Apostoł Pomorza przybył wiosną 1124 r. do Gniezna, Krzywousty miał synków karmionych piersią (filii lactantes) - czyli zapewne właśnie Bolesława i Kazimierza Starszego21. Mistrz Wincenty twierdzi natomiast w swojej kronice, że Kędzierzawy zmarł w wieku dojrzałym, ale nie sędziwym22. Nie należy tej informacji traktować zbyt dosłownie (kiedy w XII-XIII w. kończyła się dojrzałość, a zaczynała starość?), jest ona jednak wskazówką, by nie cofać daty narodzin księcia zbyt daleko. Przyjmijmy zatem roboczo, że Bolesław urodził się około 1123 r., zmarł zatem, mając około pięćdziesięciu lat (w 1173 r.).

Tu pokrótce przypomnijmy wydarzenia z okresu panowania Bolesława Krzywoustego, gdy na świecie był już jego czwarty syn. Okres ten zaczyna udany podbój Pomorza Zachodniego, po którym książę podjął próby chrystianizacji tej krainy. Pierwszy wysłany misjonarz, Bernard Hiszpan, jego wysiłki były jednak bezowocne i wkrótce jego zadania podjął się ktoś inny. Był nim Otto, biskup Bambergu, który młodość spędził w Polsce na dworze Władysława Hermana. Wsparty przez Krzywoustego, wyruszył w 1124 r. na Pomorze, gdzie został godnie podjęty przez księcia Warcisława I, który sam rychło przyjął chrzest. Misjonarz podczas pierwszej misji odwiedził Pyrzyce, Kamień, Wolin, Szczecin, Gardziec i Lubin, przeważnie odnosząc sukces. Burzył tam świątynie pogańskie, na ich miejscu zakładał kościoły oraz chrzcił ludzi. Po czterech latach konieczna okazała się jednak ponowna misja Ottona. Tym razem przybył on do Dymina, Wołogoszczy, Choćkowa, Szczecina i Wolina. W sferze politycznej Pomorze Zachodnie (w przeciwieństwie do inkorporowanego Pomorza Gdańskiego) pozostało jedynie w stanie zależności od Polski, a przy tym stało się areną rywalizacji z Danią i Niemcami23.

Również w latach 20. legację w Polsce i na Węgrzech odbył kardynał Idzi z Tusculum. Utworzył on diecezję włocławską, z której prowadzić miano misję chrystianizacyjną na Pomorzu, a prawdopodobnie i lubuską. Wkrótce doszło do pogorszenia stosunków Polski z sąsiadami. Po śmierci króla Stefana II na Węgrzech wybuchła wojna domowa. O następstwo tronu konkurowali ze sobą Borys, wychowany na Rusi domniemany syn poprzedniego władcy Kolomana Uczonego, oraz bratanek tego ostatniego, Bela II Ślepy. Bolesław Krzywousty podjął interwencję w interesie Borysa, ale pomimo pewnych sukcesów został odparty przez Węgrów. Do konfliktu włączył się spowinowacony z Arpadami książę czeski Sobiesław, który z powodzeniem organizował łupieżcze najazdy na Śląsk. Wreszcie władcy obydwu sąsiednich państw złożyli skargę na Bolesława do cesarza Lotara. W międzyczasie pojawił się dodatkowy problem. Arcybiskup Magdeburga Norbert z Xanten uzyskał od papieża Innocentego II bullę podporządkowującą mu całą archidiecezję gnieźnieńską ze świeżo schrystianizowanym Pomorzem włącznie. Dziś już wiemy, że decyzja ta wynikała z dążenia do pomnożenia (przynajmniej na papierze czy raczej pergaminie) liczby sufraganów, a później nie była w żaden sposób egzekwowana24. Nie przeszkodziła też polskim władcom utrzymywać bliskich relacji z arcybiskupstwem magdeburskim w niedalekiej przyszłości.

15 sierpnia 1135, po trwających kilkanaście miesięcy negocjacjach, książę polski stawił się jako oskarżony do Merseburga. Tam w obecności Sobiesława złożył hołd Lotarowi, prawdopodobnie z Pomorza i Rugii. Zasiadł naprzeciwko niego w charakterze liktora - czyli urzędnika kroczącego przed cesarzem - podczas gdy książę czeski zajmował miejsce po prawicy cesarza. Następnie Bolesław niósł przed Lotarem jego miecz w pochodzie do kościoła. Jeszcze później udał się z pielgrzymką do grobu św. Gotarda w Hildesheimie, by w drodze powrotnej zawitać do Magdeburga, gdzie został powitany biciem dzwonów. Tak oto dzięki upokarzającemu rytuałowi Bolesław został przywrócony do łaski cesarskiej i wyniesiony do godności jego bliskiego lennika. Tu warto podkreślić - mając na uwadze późniejszy hołd w Krzyszkowie - że średniowieczne rytuały niosły ze sobą skomplikowane znaczenia i mogły być postrzegane jako ambiwalentne25. Wkrótce Krzywousty ustąpił w sprawie węgierskiej, a także pogodził się z księciem czeskim, co zaowocowało tym, że jego najstarszy syn Władysław trzymał do chrztu Wacława, syna Sobiesława. Władca Polski u schyłku panowania doświadczył jeszcze jednego niepowodzenia. Kniaź Władymirko wraz z pewnym Węgrem najechał Małopolskę i spalił gród w Wiślicy. Była to zemsta za krzywdę jego ojca Wołodara, porwanego kilkanaście lat wcześniej przez wojewodę Piotra Włostowica26.

Nie wiemy nic pewnego ani o wychowaniu Bolesława Kędzierzawego, ani o jego ewentualnym udziale w wydarzeniach politycznych ostatnich kilkunastu lat panowania jego ojca. Nasza niewiedza w tym zakresie nie jest może aż tak dojmująca jak w przypadku jego starszego brata i następcy tronu, Władysława, którego młodość również jest spowita zasłoną milczenia. Można jednak się domyślać, że podobnie jak ich ojciec, wszyscy synowie Bolesława III odebrali rycerskie wychowanie. Od najmłodszych lat uczyli się polowania oraz posługiwania bronią, aż zostali pasowani na rycerzy. Najprawdopodobniej potrafili odmawiać podstawowe modlitwy po łacinie oraz w stopniu komunikatywnym władali językami krajów ościennych: Czech, Rusi i Niemiec27. Być może słuchali, jak na dworze recytowano - bo taka była intencja jej autora - spisaną w drugiej dekadzie XII w. kronikę Galla Anonima, opiewającą czyny ich ojca i dalszych przodków. Owocem tej lektury było nadanie drugiemu synowi Krzywoustego nieużywanego zapewne wcześniej a zaczerpniętego z zapisanej i odświeżonej przez Galla legendy dynastycznej Piastów, imienia Leszek (Lestek). Wiele lat później nazwane tak zostanie najmłodsze dziecko Bolesława Kędzierzawego, być może dla uczczenia pamięci starszego brata28.

Ewangeliarz Anastazji, połowa XII w., tylna strona oprawy

Ewangeliarz Anastazji, połowa XII w., przednia strona oprawy

Pierwszą żoną Bolesława była Wierzchosława (Wierchusława), córka kniazia nowogrodzkiego Wsiewołoda Mścisławowicza i nieznanej z imienia córki Światosława Dawidowicza. Imię Wierzchosławy podaje pod rokiem 6645 (1135) Latopis kijowski29. W Polsce, jeśli nie liczyć poświęconej jej zapiski w nekrologu lubińskim30, znana była jako Anastazja. Tak nazywał ją Jan Długosz, który uważał jej ojca za księcia halickiego Wszewłodzimira (sic!), zaś zawarcie małżeństwa wyznaczał na rok 1151. Miała ona, jego zdaniem, urodzić Bolesławowi dwóch synów, Bolesława i Leszka, i umrzeć w 1158 r., tuż po urodzeniu tego drugiego31. Można przedstawić argumenty za tym, że historyk imienia Anastazja nie zmyślił. Być może było to jej imię chrzestne. Po pierwsze, zachował się XII-wieczny romański ewangeliarz z klasztoru w Czerwińsku (obecnie w Bibliotece Narodowej w Warszawie), zawierający teksty trzech ewangelii (bez Markowej) i kilku innych dzieł, autorstwa Euzebiusza z Cezarei, Hieronima ze Strydonu, Bedy Czcigodnego i Seduliusza Szkota. Na jednej stronie srebrnej, dziś mocno uszkodzonej oprawy widnieje Chrystus w mandorli otoczony ewangelistami, a na drugiej - scena Ukrzyżowania. U stóp krzyża klęczy tam niewiasta podpisana: Anastasia. Zdaniem Feliksa Kopery pierwszą właścicielką tej księgi była właśnie księżna Wierzchosława32. Co więcej, znana jest inna przedstawicielka dynastii Rurykowiczów, która nosiła te same imiona, co małżonka Kędzierzawego. Była ona córką Wsiewołoda Wielkie Gniazdo, zmarłego w 1212 r. kniazia włodzimierskiego i riazańskiego33. Wreszcie, dzięki numizmatykowi Borysowi Paszkiewiczowi od ćwierć wieku wiemy, że książę mazowiecko-kujawski Leszek Bolesławowic bił brakteat (monetę jednostronną) z wizerunkami swoich rodziców. Moneta ta jest znana ze skarbów kujawskich, których nie da się wydatować na okres przed śmiercią Kędzierzawego. Przedstawia ona wizerunki mężczyzny i kobiety stojących w arkadach i patrzących na siebie. Legenda brzmi: BOL i ANA. Są to najpewniej skróty od imion Bolesław i Anastazja. Można zatem uznać, że Leszek był synem Kędzierzawego z pierwszego małżeństwa, zaś jego matka faktycznie nosiła drugie imię Anastazja34.

Nie do przyjęcia jest natomiast podana przez Długosza data małżeństwa Bolesława z księżniczką nowogrodzką (1151 r.), zawarcie tego związku zostało bowiem odnotowane znacznie wcześniej przez Latopis kijowski. Nie zmienia to faktu, że wzmianka na ten temat wymaga interpretacji, gdyż latopisarz zamieścił aż trzy wiadomości o ślubach córek kniaziów o imieniu Wsiewołod z polskimi książętami:

6645 (1135/1136). i Wsiewołod Mścisławowicz oddał (отда) córkę swoją w Lachy, Wierzchosławę35;

6649 (1140/1141). Wydana była (приведена быст') córka Wsiewołodowa w Lachy36;

6650 (1142). Tegoż roku oddał (отда) Wsiewołod Olegowicz córkę swoją Zwinisławę w Lachy za Bolesława37.

Obydwaj polscy książęta nosili imię Bolesław, choć tylko jednego z nich wzmiankowano przy tej okazji w źródle. Pierwsza zapiska odnosi się z całą pewnością do małżeństwa Wierzchosławy z Bolesławem Kędzierzawym, trzecia natomiast do ślubu Zwinisławy (Zwienisławy) z jego bratankiem, Bolesławem Wysokim. Problematyczna okazuje się wzmianka środkowa, najmniej szczegółowa. Dawniej badacze byli zdania, że w 1141 r. Władysław Wygnaniec zawarł z kniaziem Wsiewołodem Olegowiczem umowę o małżeństwie ich dzieci, która została zrealizowana dopiero rok później38. Kilkanaście lat temu z reinterpretacją omawianych wzmianek wystąpił jednak Dariusz Dąbrowski. Zwrócił on uwagę na kwestie filologiczne: czym innym jest bowiem "oddać" córkę, a czym innym "wydać" ją. Interpretując informacje w ten sposób, należy przyjąć, że pierwsza wzmianka odnosi się do zaręczyn Kędzierzawego z niepełnoletnią Wierzchosławą (1135), druga natomiast - do jej przybycia do Polski kilka lat później. Sytuacja w obydwu krajach w tym okresie była dynamiczna, ojciec Wierzchosławy przed śmiercią (1138) stracił władzę nad Nowogrodem. Zapewne dopiero polska interwencja na Rusi w następnym roku oraz narastający konflikt między synami zmarłego Krzywoustego doprowadziły do tego, że krewni księżniczki zdecydowali się wysłać ją do narzeczonego39. W grę wchodzić mogła również jej małoletniość w chwili zaręczyn.

Romański portal w Archikolegiacie św. Aleksego i Najświętszej Marii Panny w Tumie k. Łęczycy, lata 70. XII w. - tympanon i archiwolta

Środkowa zapiska odnosi się zatem do małżeństwa Kędzierzawego z Wierzchosławą, a nie umowy przedślubnej Wysokiego ze Zwinisławą. Wciąż jednak wymaga ona uzgodnienia z inną wzmianką, mówiącą o żonie ówczesnego księcia mazowiecko-kujawskiego. Otóż w Translacji ręki św. Szczepana mowa o tym, że księżna Salomea zwołała zjazd do Łęczycy z udziałem mnichów z Zwiefalten (w Szwabii) i swoich dwóch synów. O wydarzeniu tym będę pisał szerzej w rozdziale dotyczącym wojny domowej w latach 40. Tymczasem interesuje mnie to, że według autora Translacji Bolesław i Mieszko byli wówczas żonaci, odpowiednio z córkami królów Węgier i Rusi40. W rzeczywistości było na odwrót, ale ta pomyłka jest akurat łatwa do skorygowania, pierwszą żoną Mieszka była bowiem królewna węgierska Elżbieta41. Nie znamy dokładnej daty tego zjazdu. Wiemy jedynie, że uczestniczący w nim mnisi wrócili do Zwiefalten w poniedziałek po Niedzieli Palmowej 1141 r., który nie wypadł w tym roku, jak podano w źródle, 1 kwietnia, tylko 24 marca. Data dzienna zgadza się natomiast z poprzednią datą roczną. Jej korekta nie jest wcale oczywista - autor źródła podaje jedynie, że od śmierci Bolesława Krzywoustego (1138) do zjazdu łęczyckiego minęło niewiele lat (góra dwa-trzy), a to ona wyznacza terminus ante quem przybycia Wierzchosławy do Polski. Dochodzi pogodzenie jej ze środkową zapiską latopisarską, w której zbiorczo zrelacjonowano wydarzenia z lat 1140-1141. Wydaje się w każdym razie, że w chwili zjazdu łęczyckiego Kędzierzawy był świeżo po skonsumowaniu związku z Wierzchosławą Anastazją, nie wiemy jednak, czy było to dokładnie w 1140, czy w 1141 r. Drugi wniosek stąd jest taki, że księżniczka była zapewne o kilka lat młodsza od swojego męża, tzn. przyszła na świat w drugiej połowie lat 20. i dopiero tuż przed zjazdem łęczyckim osiągnęła wiek sprawny do zamążpójścia42.

Wierzchosława przybyła do Polski w momencie, gdy jej teścia, Bolesława Krzywoustego, nie było już wśród żywych. Jego śmierć 28 października 1138 r. znacząco zmieniła relacje władzy w Polsce. O tym będzie szerzej mowa w dwóch następnych rozdziałach.

1 Księżna Agnieszka do Henryka Sandomierskiego, J. Iwaszkiewicz, Czerwone tarcze, Warszawa 1988, rozdz. 5, s. 42.

2 Zob. np. J. Bieniak, Polska elita polityczna XII wieku, cz. I-IV [w:] Społeczeństwo Polski średniowiecznej, t. II-XII, red. S.K. Kuczyński, S. Górzyński, Warszawa 1982-2012; S. Gawlas, O kształt zjednoczonego Królestwa. Niemieckie władztwo terytorialne a geneza społeczno-ustrojowej odrębności Polski, wyd. 2, Warszawa 2000; M.R. Pauk, Regnum in se divisum. Ku syntezie kultury politycznej Piastów doby dzielnicowej [w:] Oryginalność czy wtórność? Studia poświęcone polskiej kulturze politycznej i religijnej (X-XIII wiek), red. R. Michałowski, G. Pac, Warszawa 2020, s. 76-163.

3 Ze względu na ramy chronologiczne niniejszej pracy ograniczam się do wymienienia biografii książąt panujących w XII w.: N. Delestowicz, Zbigniew, książę Polski, Poznań 2017; S. Rosik, Bolesław Krzywousty, Wrocław 2013; M. Dworsatschek, Władysław II Wygnaniec, Kraków 2009; M. Przybył, Mieszko III Stary, Poznań 2002; A. Teterycz-Puzio, Henryk Sandomierski (1126/1133-18 X 1166), Kraków 2009; J. Dobosz, Kazimierz II Sprawiedliwy, Poznań 2011; M. Chrzanowski, Leszek Biały, książę krakowski i sandomierski, princeps Poloniae (ok. 1184-23/24 listopada 1227), Kraków 2013; N. Mika, Mieszko, książę raciborski i pan Krakowa - dzielnicowy władca Polski (ok. 1142-1211), Kraków 2010.

4 Zob. M.R. Pauk, Regnum in se divisum, s. 76-77; P. Żmudzki, [rec.:] A. Teterycz-Puzio, Gryfina. Niedoceniana księżna (1244/49-1303/09), Słupsk 2023, "Średniowiecze Polskie i Powszechne", 15 (19) (2023), s. 221-232. Por. J. Le Goff, Święty Ludwik, tłum. K. Marczewska [i in.], Warszawa 2001, s. 11-22.

5 P. Żmudzki, Dux fabulosus. O tradycji historiograficznej osnutej wokół postaci Leszka Czarnego od "Gesta Lestkonis" do dzieł Bartosza Paprockiego, Warszawa 2023. Por. tenże, Studium podzielonego Królestwa. Książę Leszek Czarny, Warszawa 2000.

6 O ile mi wiadomo, nie postawiono mu nigdzie pomnika, a jego imię noszą ulice jedynie w Żaganiu i Więcborku.

7 S. Smolka, Mieszko Stary i jego wiek, Warszawa 1881, s. 273-282.

8 J. Dowiat, Polska - państwem średniowiecznej Europy, Warszawa 1968, s. 231-233.

9 Zob. np. R. Grodecki, Bolesław Kędzierzawy [w:] Polski Słownik Biograficzny, t. II, Kraków 1936, s. 259-260; A. Wędzki, Bolesław Kędzierzawy [w:] Słownik Starożytności Słowiańskich, t. I, Wrocław [etc.] 1961, s. 148; T. Wasilewski, Bolesław Kędzierzawy [w:] Poczet królów i książąt polskich, red. A. Garlicki, Warszawa 1978, s. 98-104; A. Marzec, Bolesław IV Kędzierzawy [w:] Piastowie. Leksykon biograficzny, red. K. Ożóg, S. Szczur, Kraków 1999, s. 88-94; P. Wiszewski, Bolesław Kędzierzawy i jego czasy, Wrocław 2002.

10 M. Biniaś-Szkopek, Bolesław IV Kędzierzawy. Książę Mazowsza i princeps, Poznań 2009; taż, Bolesław Kędzierzawy, Poznań 2014. Dalej będę odwoływał się do drugiego wydania. Zob. recenzje: A. Teterycz-Puzio, "Kwartalnik Historyczny", 117 (2010), 4, s. 133-136; M. Danielewski, "Zapiski Historyczne", 76 (2011), 1, s. 139-142; D. von Güttner-Sporzynski, "Journal of the Australian Early Medieval Association", 7 (2011), s. 124-125 (nie miałem dostępu do tej ostatniej, jej Autor zapewniał mnie jednak drogą mailową, że "nie była negatywna").

11 Nieznany dokument Mieszka Plątonogiego, z 1207-1211 r. Zbrojny powrót synów Władysława Wygnańca na Śląsk, wyd. M.D. Kowalski, "Studia Źródłoznawcze", 60 (2022), s. 111-123.

12 Zob. S. Smolka, Mieszko Stary i jego wiek, passim; B. Zientara, Henryk Brodaty i jego czasy, Warszawa 2006.

13 J. Iwaszkiewicz, Czerwone tarcze, Warszawa 1988, rozdz. 6, s. 48.

14 Rocznik kapituły krakowskiej, wyd. Z. Kozłowska-Budkowa, Monumenta Poloniae Historica, series nova, t. V, Warszawa 1978, s.a. 1173, s. 63.

15 Chronica Dzirsvae, wyd. K. Pawłowski, Monumenta Poloniae Historica, nova series, t. XV, Kraków 2013, s. 53; Chronica Poloniae Maioris, wyd. B. Kürbis, Monumenta Poloniae Historica, series nova, t. VIII, Warszawa 1970, rozdz. 27, s. 39; rozdz. 30, s. 48; rozdz. 32-35, s. 52-55; Ioannis Dlugossi, Annales seu Cronicae incliti regni Poloniae, lib. V-VI, wyd. D. Turkowska [i in.], Varsaviae 1973, wg indeksu. Por. J. Hertel, Przezwiska Piastów w średniowieczu. Z badań nad antroponomastyką średniowieczną, Acta Universitatis Nicolai Copernici. Historia, 16, Toruń 1980, s. 165; W. Drelicharz, Annalistyka małopolska XIII-XV wieku. Kierunki rozwoju wielkich roczników kompilowanych, Kraków 2003, s. 249-251, gdzie także wzmianki z innych źródeł.

16 Kodeks dyplomatyczny Małopolski, wyd. F. Piekosiński, t. II, Kraków 1886, nr 373, s. 4.

17 Zob. K. Jasiński, Rodowód pierwszych Piastów, Warszawa-Wrocław [1992], s. 190-191.

18 Rocznik kapituły krakowskiej, s. 54-58.

19 Tamże, s.a. 1127, s. 56: MCXXVII Hinricus imperator obiit. Lottarius succedit. Bolezlaus IIIIus natus est.

20 Zob. K. Jasiński, Rodowód Piastów śląskich, t. I: Piastowie wrocławscy i legnicko-brzescy, Wrocław 1973, s. 45; tenże, Rodowód pierwszych Piastów, s. 224-227; G. Labuda, Uzupełnienia do genealogii Piastów, w szczególności śląskich, "Sobótka", 18 (1963), 1, s. 9-12; E. Rymar, Primogenitura zasadą regulującą następstwo w pryncypat w ustawie sukcesyjnej Bolesława Krzywoustego, cz. II, "Sobótka", 49 (1994), 1-2, s. 18.

21 Ebonis Vita s. Ottonis episcopi Babenbergensis, wyd. J. Wikarjak, wstęp i kom. K. Liman, Monumenta Poloniae Historica, series nova, t. VII, 2, Warszawa 1969, ks. II, rozdz. 4, s. 62.

22 Magistri Vincentii dicti Kadłubek Chronica Polonorum, wyd. M. Plezia, Monumenta Poloniae Historica, nova series, t. XI, Kraków 1994, ks. III, rozdz. 30, s. 128.

23 Zob. S. Rosik, Bolesław Krzywousty, Wrocław 2013, s. 155-216.

24 Ostatnio: M.R. Pauk, Diecezje, biskupi i kapituły na południowym pobrzeżu Bałtyku, czyli jeszcze raz o dwunastowiecznych dziejach biskupstwa na Kujawach, "Roczniki Historyczne", 90 (2024), s. 12-21.

25 Zob. Z. Dalewski, Zjazd w Merseburgu w 1135 roku [w:] Ludzie - Kościół - wierzenia. Studia z dziejów kultury i społeczeństwa Europy Środkowej (średniowiecze - wczesna epoka nowożytna), red. W. Iwańczak, S.K. Kuczyński, Warszawa 2001, s. 429-443. Por. G. Labuda, O stosunkach prawnopublicznych między Polską a Niemcami..., w połowie XII wieku (Merseburg - 1135, Kaina - 1146, Krzyszkowo - 1157), "Czasopismo Prawno-Historyczne", 25 (1973), 1, s. 29-43; G. Althoff, Potęga rytuału. Symbolika władzy w średniowieczu, tłum. A. Gadzała, Warszawa 2011, s. 149.

26 Zob. M. Cetwiński, Podstępem czy siłą? "Działania specjalne" i ich moralna ocena w kronikach śląskich, "Średniowiecze Polskie i Powszechne", 2 (2002), s. 153-156.

27 Zob. S. Trawkowski, Bolesław III Krzywousty [w:] Poczet królów i książąt polskich, red. A. Garlicki, Warszawa 1978, s. 81-82; M. Dworsatschek, Władysław II Wygnaniec, s. 27-35.

28 Zob. P. Żmudzki, Jak zaczęła się Polska, czyli o początkach kariery Mieszka I [w:] Animos labor nutrit. Studia ofiarowane Profesorowi Andrzejowi Buko w siedemdziesiątą rocznicę urodzin, red. D. Błaszczyk [i in.], Warszawa 2018, s. 74; M.R. Pauk, Regnum in se divisum. Ku syntezie kultury politycznej Piastów doby dzielnicowej [w:] Oryginalność czy wtórność? Studia poświęcone polskiej kulturze politycznej i religijnej (X-XIII wiek), red. R. Michałowski, G. Pac, Warszawa 2020, s. 153-154.

29 Ипатьевская Лѣтопись, wyd. А.А. Ша?хматов, Полное Собраніе Русскихъ Лѣтописей, t. II, С.-Петербургъ 1908, s.a. 6645, s. 300.

30 Księga bracka i Nekrolog opactwa Panny Marii w Lubiniu, wyd. Z. Perzanowski, Monumenta Poloniae Historica, series nova, t. IX, 2, Warszawa 1976, s. 43: Comemoracio Wirchoslaue ducisse. Próbowano księżną Wierzchosławę identyfikować także z tajemniczą królową Agnieszką z Nekrologu zwiefalteńskiego, co trafnie skrytykował T. Jurek, Agnes regina. W poszukiwaniu żony Bolesława Szczodrego, "Roczniki Historyczne", 72 (2006), s. 96.

31 Ioannis Dlugossi, Annales seu Cronicae, lib. V-VI, s.a. 1151, 1156, 1158, s. 49, 58, 65.

32 Ewangeliarz Anastazji, Biblioteka Narodowa, Rps 3307 II (https://polona.pl/preview/b794a6e6-3a74-4e68-ba72-2a4fc04e37b6, 23.07.2025); F. Kopera, Oprawa srebrna Ewangieliarza księżnej Anastazyi żony Bolesława Kędzierżawego w Bibliotece Publicznej w Petersburgu, "Sprawozdania Komisyi do badania Historyi Sztuki w Polsce", 7 (1902), 1-2, kol. 39-48.

33 Zob. D. Dąbrowski, Genealogia Mścisławowiczów. Pierwsze pokolenia (do początku XIV wieku), Kraków 2008, s. 203.

34 Zob. B. Paszkiewicz, O matce Lestka Bolesławica i początkach mennictwa mazowieckiego, "Przegląd Historyczny", 92 (2001), 1, s. 1-15.

35 Ипатьевская Лѣтопись, s.a. 6645, s. 300. Tłumaczenia tego źródła za: Latopis kijowski 1118-1158, tłum. E. Goranin, Wrocław 1995.

36 Ипатьевская Лѣтопись, s.a. 6649, s. 308.

37 Tamże, s.a. 6650, s. 313.

38 Zob. G. Labuda, Uzupełnienia do genealogii, s. 12; K. Jasiński, Rodowód Piastów śląskich, t. I, s. 46; tenże, Rodowód pierwszych Piastów, s. 228-229; J. Bieniak, Polska elita polityczna XII wieku, cz. IIIB: Arbitrzy książąt - trudne początki [w:] Społeczeństwo Polski średniowiecznej, t. VII, red. S.K. Kuczyński, Warszawa 1996, s. 16-17.

39 D. Dąbrowski, Genealogia Mścisławowiczów, s. 192-199. Por. K. Kollinger, Ruskie małżeństwo Ryksy Bolesławówny i stosunki polsko-duńsko-nowogrodzkie w latach 1134-1138 [w:] Meetings at the Borders. Studies dedicated to Professor Władysław Duczko, red. J. Popielska-Grzybowska [i in.], Pułtusk 2016, s. 155-157.

40 Die Zwiefalter Chroniken Ortliebs und Bertholds, wyd. L. Wallach, E. König, K.O. Müller, Sigmaringen 1978, s. 126, 128.

41 Zob. K. Jasiński, Rodowód pierwszych Piastów, s. 235-240.

42 Zob. S. Wieczorek, Zwiefalten i Polska w pierwszej połowie XII w., "Kwartalnik Historyczny", 103 (1996), 4, s. 41-43; D. Dąbrowski, Genealogia Mścisławowiczów, s. 200-203. Tych dwóch ważnych prac nie cytuje M. Biniaś-Szkopek, Bolesław Kędzierzawy, wyd. II, Poznań 2014, s. 17-20.