Wstęp
Gdy ponad czterdzieści lat
temu ukazała się pierwsza książka zielarska autorstwa Marii Treben,
można było przypuszczać, że autorka -?będąca już w dojrzałym wieku i mająca za sobą bogate doświadczenia życiowe -?zakończyła zasadniczy etap
swojej aktywności. Stało się jednak inaczej. Rozpoczęła intensywną
działalność wydawniczą, publikując kolejne opracowania poświęcone
zastosowaniu fitoterapii w różnych jednostkach chorobowych. Początkowo,
jak sama podkreślała, sceptycznie odnosiła się do idei przekazywania
swojej wiedzy w formie poradników, sądząc, że rynek jest już nasycony
literaturą zielarską, często o charakterze popularnonaukowym lub
albumowym. Mimo to jej pierwsza książka Apteka Pana Boga została
błyskawicznie wyprzedana i w krótkim czasie osiągnęła wysokie miejsca na
listach bestsellerów. Jeden z renomowanych dzienników
niemieckojęzycznych określił ją mianem "hitu roku". Publikację
przetłumaczono na siedem języków, a jej łączny nakład przekroczył cztery
miliony egzemplarzy. Autorka niemal z dnia na dzień została uznana za
autorytet w dziedzinie ziołolecznictwa, co wiązało się jednak z dużym
obciążeniem organizacyjnym i czasowym -?licznymi wykładami, spotkaniami
autorskimi oraz konferencjami prasowymi. Intensywna popularyzacja
fitoterapii wymagała od niej znacznej odporności psychofizycznej, którą
zawdzięczała witalności oraz higienicznemu trybowi życia. Swoją
działalność traktowała jako misję upowszechniania wiedzy o roślinach
leczniczych, zakorzenioną w głębokiej religijności i przekonaniu o celowości istnienia naturalnych środków terapeutycznych.
Maria Treben urodziła się w Saaz na terenie ówczesnych Niemiec
Sudeckich, w rodzinie drukarza i wydawcy. Po tragicznej śmierci ojca
rodzina przeniosła się do Pragi. Po ukończeniu szkoły średniej podjęła
pracę w redakcji "Dziennika Praskiego", gdzie przez czternaście lat
zdobywała doświadczenie zawodowe na różnych stanowiskach. Po zawarciu
małżeństwa z inżynierem Ernestem Trebenem poświęciła się prowadzeniu
domu i wychowaniu syna. Po II wojnie światowej rodzina została
wysiedlona i po okresie pobytu w obozach dla przesiedleńców ostatecznie
osiedliła się w Górnej Austrii, w Grieskirchen. Już od młodości
interesowała się botaniką użytkową, jednak dopiero współpraca z biologiem Richardem Willfortem umożliwiła jej pogłębienie wiedzy na
temat właściwości farmakodynamicznych rodzimych roślin leczniczych.
Prowadziła własne obserwacje oraz korzystała z przekazów tradycyjnej
medycyny ludowej. W 1971 roku wygłosiła pierwszy wykład poświęcony
zastosowaniu surowców roślinnych w terapii, a rosnące zainteresowanie
tematyką doprowadziło do licznych zaproszeń w całej Austrii. W 1977 roku
rozpoczęła działalność w Niemczech, co zapoczątkowało jej międzynarodową
karierę; sale wykładowe gromadziły nawet kilka tysięcy słuchaczy. Z inicjatywy wydawcy jej materiały zostały opracowane w formie książkowej,
co ugruntowało jej pozycję jako propagatorki medycyny naturalnej.
Niniejsza publikacja stanowi podsumowanie wiedzy Marii Treben w zakresie
naturalnej profilaktyki, rozpoznawania objawów oraz wspomagania terapii
migren i przewlekłych bólów głowy z wykorzystaniem metod
fitoterapeutycznych.
Hartowanie ciała
Zasadę, iż skuteczniejsza jest profilaktyka niż leczenie, zna niemal
każdy, jednak w praktyce niewielu konsekwentnie ją realizuje. Wielu
ludzi oczekuje od własnego organizmu niezakłóconej homeostazy oraz
zdolności do tolerowania znacznych obciążeń fizycznych i psychicznych,
zakładając, że jego rezerwy adaptacyjne są niewyczerpane. Osoba
ulegająca takiemu złudzeniu funkcjonuje w sposób obarczony ryzykiem,
gdyż organizm wymaga systematycznej opieki: właściwej higieny życia,
działań profilaktycznych, odpowiedniego treningu adaptacyjnego oraz
adekwatnej regeneracji umożliwiającej odbudowę zasobów energetycznych. W obszarze zdrowia nie można bez konsekwencji prowadzić "eksploatacyjnego"
trybu życia, choć wykazanie bezpośrednich zależności
przyczynowo-skutkowych bywa trudne. Jeżeli kogoś ominie sezonowa
infekcja górnych dróg oddechowych, zwykło się mówić: "Miał szczęście",
nie uwzględniając faktu, iż dana osoba mogła posiadać sprawnie
funkcjonujący układ immunologiczny, wzmocniony poprzez systematyczne
hartowanie organizmu. Nietrudno zatem przewidzieć, że część osób uzna
fitoterapię z wykorzystaniem jemioły za zbędną, argumentując brak
objawów ze strony układu sercowo-naczyniowego.
Działania profilaktyczne nie podlegają przymusowi -?decyzja o ich
wdrożeniu pozostaje indywidualnym wyborem, determinowanym stopniem
troski o utrzymanie sprawności somatycznej i psychicznej w wieku
podeszłym. Niezależnie od światopoglądu można przyjąć, że człowiek
dysponuje naturalnym potencjałem do zachowania zdrowia i dobrostanu,
który wymaga jedynie świadomego i systematycznego wykorzystania.
Dla utrzymania prawidłowego funkcjonowania organizmu kluczowe znaczenie
ma ekspozycja na naturalne bodźce środowiskowe, takie jak światło
słoneczne, świeże powietrze oraz bodźce wodne. Oddziaływania te
stymulują mechanizmy adaptacyjne, wzmacniają odporność nieswoistą i sprzyjają ogólnej poprawie kondycji ustrojowej.
Szczególną rolę odgrywa hydroterapia z zastosowaniem zimnej wody, która
poprzez aktywację mechanizmów termoregulacyjnych pobudza czynność serca,
usprawnia hemodynamikę oraz zwiększa perfuzję skórną. Wodolecznictwo
bywa rekomendowane w terapii migreny oraz przewlekłych bólów głowy jako
metoda wspomagająca, stanowiąca alternatywę dla częstego stosowania
farmakoterapii przeciwbólowej. Decydując się na jej zastosowanie, należy
jednak bezwzględnie przestrzegać trzech podstawowych zasad:
Przed zastosowaniem zimnej wody (niezależnie od formy hydroterapii)
całe ciało powinno znajdować się w stanie uprzedniego rozgrzania, co
oznacza osiągnięcie prawidłowej temperatury skóry oraz aktywacji
krążenia obwodowego. Z tego względu poranny zabieg należy wykonywać
bezpośrednio po opuszczeniu nagrzanego łóżka, natomiast przed
zabiegiem wieczornym wskazane jest przeprowadzenie krótkiej gimnastyki
lub innych ćwiczeń ogólnousprawniających w celu zwiększenia perfuzji
tkanek i przygotowania mechanizmów termoregulacyjnych.
Po zastosowaniu zimnej wody organizm musi mieć zapewnione warunki do
szybkiego przywrócenia normotermii. Najkorzystniejszy efekt uzyskuje
się poprzez odpoczynek w uprzednio ogrzanym łóżku, co sprzyja
reaktywnemu przekrwieniu skóry, stabilizacji krążenia oraz efektywnej
odpowiedzi adaptacyjnej ustroju.
W łazience (lub innym pomieszczeniu, w którym wykonywany jest zabieg)
powinna panować stabilna, umiarkowana temperatura otoczenia, odbierana
subiektywnie jako komfortowa. Należy bezwzględnie unikać przeciągów i nagłych ruchów powietrza, które -?nawet w okresie wysokich temperatur
zewnętrznych -?mogą prowadzić do nadmiernej utraty ciepła i niekorzystnych reakcji naczynioruchowych.
Przy hartowaniu ciała nie wolno jednak przesadzić, gdyż organizm może
przyzwyczaić się do tych bodźców i nie reagować już w odpowiedni sposób.
Nie należy więc stale wykorzystywać wszelkich metod hartowania, lecz
zmieniać je od czasu do czasu, np. w zależności od pory roku lub innych
okoliczności.
Omywanie zimną wodą
Uogólnione hartowanie organizmu można uzyskać poprzez poranne i wieczorne obmywanie całego ciała zimną wodą. Regularna ekspozycja na
bodziec termiczny wzmacnia mechanizmy adaptacyjne, zwiększa odporność
nieswoistą oraz zmniejsza podatność na infekcje dróg oddechowych i dolegliwości związane ze zmianami pogody. Zabieg wykonuje się przy
użyciu gąbki, rozpoczynając od prawej stopy, następnie obejmując
kończyny dolne od prawej ku lewej stronie, dalej powłoki brzuszne,
kończyny górne, grzbiet i okolicę przedsercową; w tej okolicy wykonuje
się dwa-trzy ruchy koliste. Obmywanie powinno być krótkotrwałe, po czym
należy energicznie wytrzeć ciało szorstkim ręcznikiem do momentu
pojawienia się uczucia ciepła wynikającego z reaktywnego przekrwienia
skóry. Systematyczne stosowanie tej procedury poprawia krążenie
obwodowe, sprzyja utrzymaniu ciepłoty dystalnych części ciała oraz
wspiera równowagę psychofizyczną, a wykonywane wieczorem może ułatwiać
zasypianie..
Szczotkowanie skóry
Bezpośrednio po przebudzeniu zaleca się wykonywanie szczotkowania całego
ciała na sucho przy użyciu szczotki z naturalnego włosia. Zabieg
rozpoczyna się od prawej strony, prowadząc ruchy zawsze w kierunku
proksymalnym, czyli "do serca", zgodnie z przebiegiem krążenia żylnego i limfatycznego. Nacisk powinien być umiarkowany, tak aby wywołać jedynie
lekkie przekrwienie skóry. Wskazane jest zachowanie stałej sekwencji
analogicznej do obmywania: najpierw stopy, następnie powłoki brzuszne,
kończyny górne oraz grzbiet; jamę brzuszną szczotkuje się ruchem
okrężnym zgodnie z ruchem wskazówek zegara, rozpoczynając w prawym
podbrzuszu, natomiast plecy od linii kręgosłupa ku bokom, co ułatwia
szczotka z wydłużonym uchwytem. Po zakończeniu zabiegu należy wziąć
prysznic w celu usunięcia złuszczonych komórek warstwy rogowej naskórka.
Bieg po rosie
Osoby dysponujące przydomowym ogrodem lub mieszkające w pobliżu terenów
zielonych mogą w okresie wiosennym, szczególnie w maju, korzystać z krótkotrwałego chodzenia lub biegania boso po porannej rosie. W tym
miesiącu umiarkowane nasłonecznienie sprzyja utrzymaniu wilgotności
trawy przy jednoczesnym jej lekkim ogrzaniu, co zapewnia łagodny bodziec
termiczny. Kontakt podeszwowej powierzchni stóp z chłodną, wilgotną
trawą stymuluje receptory skórne, usprawnia krążenie obwodowe oraz
działa ogólnie wzmacniająco na mechanizmy adaptacyjne organizmu.
Zalecany czas trwania aktywności wynosi około dziesięciu minut, z zachowaniem wyprostowanej postawy ciała i pogłębionego toru oddechowego
przez nos. Po powrocie do domu należy opłukać stopy ciepłą wodą, a następnie na wilgotne założyć skarpetki w celu stopniowego przywrócenia
komfortu cieplnego.
Biegając po rosie bardzo korzystnie wpływamy na cyrkulację krwi,
zapobiegając na przykład marznięciu nóg i chorobom przeziębieniowym.
Prócz tego na cały organizm bardzo korzystnie wpływają czynniki duchowe,
rozkoszowanie się świergotem ptaków i szerokim niebem. W czasie, gdy na
ziemię padają pierwsze promienie słońca, można na cały dzień "naładować
baterie".
Bieg po śniegu
O świcie, po odpowiednim ubraniu chroniącym przed utratą ciepła, można
podjąć krótkotrwały bieg boso po świeżo spadłym śniegu. Tego rodzaju
intensywna ekspozycja na skrajny bodziec zimna jest zalecana wyłącznie
osobom uprzednio zahartowanym, które wcześniej adaptowały organizm do
bodźców termicznych, na przykład poprzez letnie bieganie po rosie. W przeciwieństwie do umiarkowanego wysiłku dopuszczalnego podczas kontaktu
z rosą, aktywność na śniegu powinna mieć charakter ciągłego biegu bez
redukcji tempa, tak aby utrzymać stałą produkcję ciepła w mechanizmie
termogenezy wysiłkowej i zapobiec nadmiernemu wychłodzeniu organizmu.
Początkowo ekspozycja na śnieg nie powinna przekraczać jednej minuty.
Wraz z postępującą adaptacją do bodźców zimna czas ten można stopniowo
wydłużać, nie przekraczając jednak trzech minut, aby uniknąć nadmiernej
utraty ciepła i ryzyka hipotermii miejscowej. W trakcie wysiłku zaleca
się powolny wdech wyłącznie przez nos, przy zamkniętych ustach, co
umożliwia wstępne ogrzanie i nawilżenie wdychanego powietrza w jamie
nosowej oraz ogranicza podrażnienie błony śluzowej gardła, zapewniając
jednocześnie efektywne dotlenienie organizmu.
Po powrocie do domu spłukujemy stopy ciepłą wodą i na wilgotne zakładamy
skarpetki.
Polewanie wodą
Powierzchnia skóry dorosłego człowieka wynosi przeciętnie około dwóch
metrów kwadratowych i jest ona wyposażona łącznie w około 300 000
termoreceptorów zimna oraz około 25 000 receptorów ciepła. Struktury te
reagują na bodźce termiczne, takie jak polewania i inne procedury
hydroterapeutyczne zalecane w metodzie Kneippa. Kuracje te mogą być
rekomendowane szerokiej populacji, w szczególności osobom żyjącym w przewlekłym napięciu psychofizycznym, zwłaszcza mieszkańcom dużych
aglomeracji miejskich narażonych na czynniki środowiskowe o niekorzystnym wpływie zdrowotnym. Terapie Kneippa sprzyjają
ogólnoustrojowemu hartowaniu, poprawie perfuzji tkanek, usprawnieniu
metabolizmu oraz subiektywnej poprawie samopoczucia. Z tego względu
znajdują zastosowanie przede wszystkim w zaburzeniach krążenia, takich
jak przewlekła niewydolność żylna kończyn dolnych, a także jako
postępowanie wspomagające w chorobach serca. Oddziaływanie poprzez skórę
umożliwia modulację aktywności autonomicznego układu nerwowego oraz
wpływ na struktury międzymózgowia odpowiedzialne między innymi za
regulację napięcia mięśniowego w obrębie głowy, dlatego metoda ta bywa
wykorzystywana również w terapii bólów głowy i migreny.
Do tego celu najlepiej nadają się: omywanie torsu, polewanie kolan,
stąpanie w wodzie i kąpiel przemienna stóp. Ponieważ kąpiele i polewania
ogólnie korzystnie działają na ciało, dlatego warto w tym miejscu
przytoczyć więcej opisów zabiegów, nie ograniczając się do
wyspecjalizowanych, zwalczających bóle głowy. W końcu nie każdy chce czy
może udać się do sanatorium w celu poddania się kompleksowej terapii
wodoleczniczej, aplikowanej przez doświadczonych mistrzów kąpielowych.
Pobyt taki, choć niewątpliwie korzystny dla zdrowia, nie jest wcale
konieczny: taką kurację można równie dobrze przeprowadzić w warunkach
domowych, ograniczając specjalistyczny sprzęt do miednicy, wanny z wężykiem do polewania, dwu wysokich kubłów plastykowych i termometru
kąpielowego.
Dysponując odpowiednim wyposażeniem, możliwe jest wykonywanie
klasycznych zabiegów hydroterapeutycznych według metody Kneippa w niemal
pełnym zakresie, zgodnie z ich pierwotnymi założeniami i wskazaniami
terapeutycznymi.
Omywanie torsu
Omywanie torsu stanowi najłagodniejszą formę hydroterapii i dlatego jest
zalecane jako etap wstępny terapii. Szorstki ręcznik frotowy należy
kilkakrotnie złożyć, zanurzyć w świeżej, zimnej wodzie i pozostawić
lekko wilgotny, bez nadmiernego wyżymania. Zabieg rozpoczyna się od
grzbietowej powierzchni prawej dłoni, prowadząc ręcznik po stronie
prostowników kończyny górnej do poziomu barku, następnie wracając po
stronie zginaczy ku dołowi. Kolejno omywa się przyśrodkową powierzchnię
ramienia w kierunku dołu pachowego, dalej przez okolicę szyi na przednią
ścianę klatki piersiowej. Analogiczną procedurę wykonuje się po stronie
lewej. Całkowity czas trwania zabiegu nie powinien przekraczać dwóch
minut.
Zimna kąpiel rąk
Miednicę należy napełnić wodą do poziomu umożliwiającego zanurzenie
kończyn górnych do połowy ramienia. Zabieg powinien być wykonywany w pomieszczeniu o stabilnej, komfortowej temperaturze, wyłącznie po
uprzednim rozgrzaniu organizmu, co warunkuje prawidłową reakcję
naczynioruchową. Kąpieli zimnej kończyn górnych nie należy przeprowadzać
w stanie wychłodzenia ani przy subiektywnym odczuciu zimna, niezależnie
od jego przyczyny.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki