Blask miłosierdzia - Wacław Hryniewicz
Kup ebooka
7.50 zł
6.23 zł
(4,96 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
Przedmowa
PAPIEŻ FRANCISZEK ZAPROSIŁ DO REFLEKSJI nad problemami rodziny przed jesiennym Synodem Biskupów (4-15 października 2015 r.). Jego tematykę - "Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie współczesnym" - zarysowało zeszłoroczne nadzwyczajne zgromadzenie Synodu ("Wyzwania duszpasterskie dla rodziny w kontekście nowej ewangelizacji"). Podjęto wtedy problem dopuszczania do Eucharystii osób żyjących w nowych związkach po rozwodzie. Dotychczas w tej materii odpowiedź Kościoła była zdecydowanie negatywna. Skoro z ustanowienia Chrystusa małżeństwo jest nierozerwalne, osoby rozwiedzione i żyjące w nowym, niesakramentalnym związku żyją w grzechu ciężkim, więc w tym stanie do Eucharystii przystępować nie mogą. Jedyną wskazaną przez Kościół drogą, poza rozstaniem, była rezygnacja z pożycia małżeńskiego. Jan Paweł II, uznając ograniczenie w tej materii władzy Kościoła, kładł nacisk na działanie łaski poza sakramentem i wzywał osoby znajdujące się w tej sytuacji, by "nie czuły się odłączone od Kościoła", "skoro mogą, owszem, jako ochrzczeni powinni uczestniczyć w jego życiu". Zachęcał je "do słuchania Słowa Bożego, do uczęszczania na mszę świętą". Pozostającym w związkach niesakramentalnych Kościół zalecał "Komunię duchową". Jan Paweł II pisał: "dopuszczenie ich do Eucharystii wprowadzałoby wiernych w błąd lub powodowałoby zamęt co do nauki Kościoła o nierozerwalności małżeństwa". Po zeszłorocznej debacie problem zaczęto ujmować nieco inaczej, pytając: komu Kościół może/powinien zabraniać dostępu do Komunii? Przywołano w tej dyskusji obraz Jezusa, który spotykał się i jadał właśnie z grzesznikami. Kwestię rozwiedzionych i poślubionych powtórnie zaczęto rozważać w kategoriach ewangelicznego miłosierdzia. Wśród zabierających głos w tej debacie znalazł się ks. Wacław Hryniewicz. Znawca teologii Wschodu sugeruje możliwość zastosowania doświadczeń prawosławnej Cerkwi w Kościele katolickim. Stronie niewinnej rozpadu teologia prawosławna otwiera drogę do nieobciążonego piętnem grzechu ułożenia sobie życia w nowym związku, nie negując jednocześnie nierozerwalności małżeństwa. Sugestia ta powraca od czasów Soboru. Na jego czwartej sesji (w 1965 r.) bp Eliasz Zoghby, wikariusz generalny w Egipcie melchickiego patriarchy Maximosa IV, postulował przyjęcie przez katolików praktyki prawosławnej: dopuszczania do powtórnego małżeństwa "strony, która nie ponosi winy". Nazajutrz, na prośbę Pawła VI, odpowiedział mu kard. Charles Journet, kwestionując odwołanie się do najstarszej Tradycji. Ksiądz Hryniewicz w inny niż bp Zoghby sposób przedstawia i uzasadnia swój punkt widzenia. Wnikliwie analizuje słowa i czyny Jezusa, wskazuje na priorytet miłosierdzia w tych ostatnich i ukazuje kontekst kulturowy Jego wypowiedzi o małżeństwie (dopuszczalny wówczas "list rozwodowy" z reguły był krzywdzący dla kobiety). Rewizja dotychczasowej dyscypliny kościelnej wobec rozwiedzionych i żyjących w nowych związkach, otwierająca im drogę do Eucharystii, byłaby w oczach lubelskiego teologa zgodna z intencją Jezusa i stanowiłaby wyzwolenie się Kościoła z "najstraszliwszej herezji", którą jest brak miłosierdzia.
Ks. Adam Boniecki