Wstęp
Basia wciąż zadawała pytania. Mamie i Tacie. Babci i Dziadkowi. Stryjkom i ciociom. Pani Marcie w przedszkolu i opiekunce Oli. Nawet Miśka Zdziśka pytała o różne rzeczy. Dlaczego? Bo chciała znać odpowiedzi. Wiedzieć, jak zrobiony jest świat. Zrozumieć, po co jest to wszystko, skąd się wzięło i jak działa.
Pewnego wieczoru przyszła do łóżka rodziców i wgramoliła się pod kołdrę koło Mamy. Tata spał tuż obok z półotwartymi ustami.
- Dlaczego Tata pryka buzią? - spytała Basia.
- Nie używaj takich słów - poprosiła ją Mama.
- Dlaczego?
- Bo nie są zbyt piękne - wyjaśniła Mama.
- Dlaczego? Mnie się podoba prykanie - oświadczyła Basia. I na potwierdzenie powtórzyła parę razy ze smakiem:
- Pryka buzią, pryka buzią... - A kiedy jej się znudziło, spytała:
- A mogę mówić pierdzi?
Mama pogłaskała ją po głowie.
- Nie, Basiu - zaprzeczyła. - Tak jest jeszcze gorzej.
- To jak mam mówić?! - zniecierpliwiła się Basia.
- Może powiedz, że Tata wydaje odgłosy? Albo po prostu, że chrapie - powiedziała Mama. - Przecież to właśnie robi.
- Dlaczego?
- Dlaczego chrapie? Nie jestem pewna. Może źle się ułożył albo był bardzo zmęczony. Tata często chrapie po długim dyżurze. Kładzie się byle jak i potem powietrze tak mu drga w buzi, że na zewnątrz słychać chrapanie. Dobrze, że tylko czasami. Niektórzy ludzie chrapią każdej nocy przez całe życie.
- Dlaczego? - Basia przyjrzała się chrapiącemu Tacie. Pomyślała, co by to było, gdyby całe życie chrapał. Też przy obiedzie. Albo podczas wizyt u Babci...
- Chrapie się z różnych powodów - wyjaśniła Mama. - Czasem dlatego, że ktoś jest chory albo ma krzywą przegrodę nosową, czyli to, co oddziela od siebie dziurki w nosie. Niektórzy chrapią, bo mają na coś alergię.
- Dlaczego mają alergię?
- Tego nie wiem, Basiu - przyznała Mama. - Musisz spytać Tatę, jak się obudzi.
- A kiedy się obudzi?
- Tego też nie wiem. - Mama się roześmiała.
- Dlaczego nie wiesz? - Basia nie była zadowolona z odpowiedzi.
- Dorośli nie wiedzą wszystkiego, córeczko. Czasem tylko się domyślają, ale też wciąż zadają sobie pytania.
- Jakie? - Basia spojrzała na Mamę z zaciekawieniem.
- Rozmaite. Na przykład... - Mama zawiesiła głos. - Dlaczego jeszcze nie śpisz, Basiu?
- Bo mi się nie chce. - Basia spojrzała na Mamę zdziwiona. "Dlaczego Mama zadaje takie proste pytania?" - pomyślała. A potem jednak spytała: - Dlaczego mi się nie chce spać, Mamo?
- No właśnie. - Mama pogłaskała ją po głowie. - Dlaczego?
Basia przez chwilę nic nie mówiła. Zastanawiała się nad odpowiedzią. I wreszcie ją znalazła.
- Myślę, że zachce mi się spać, jak dostanę żelka. I jak poczytasz mi książkę - oznajmiła.
Mama skinęła głową, że zgadza się na czytanie. Sięgnęła po książkę i otworzyła ją na pierwszej stronie.
- Zaśniesz, jak ci poczytam? - spytała.
- Nie wiem - odpowiedziała Basia. - Myślę jednak, że to możliwe.
- To dobrze. Poczytam ci więc, ty zaśniesz, a rano obudzisz się wypoczęta.
- Po co? - zainteresowała się Basia.
- Po co się obudzisz? Po to, żeby zadawać kolejne pytania.
Basia skinęła głową. To była dobra odpowiedź.
- Czytaj, Mamo - zezwoliła. Zamknęła oczy, bo tak najlepiej jej się słuchało. "Ciekawe, dlaczego ludzie czytają?" - pomyślała. Ale tym razem nie zastanawiała się długo nad odpowiedzią. Bo to jasne, że poza żelkami, psami i robieniem błotnych kotleciorów czytanie jest najlepszą rzeczą na świecie.