BARANEK MAURYCEGO i kwestia tożsamości - Janette Oke
Kup ebooka
39.99 zł
24.79 zł
(24,79 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
Dziecięca seria "Szkoła charakteru" to 12 tytułów:
1. Kaczorek Kwaczek i lekcja pokory
2. Marnotrawny kotek
3. Baranek i poszukiwanie tożsamości
4. Kolorowy gołębnik i kwestia przyjaźni
5. Żółwik i szkoła cierpliwości
6. Skunksik i szkoła charakteru
7. Psi pamiętnik i znaczenie posłuszeństwa
8. Niedźwiadki i życiowe odkrycia
9. Jeżozwierz i nauka odwagi
10. Gorylek Barnaba ma rodzeństwo
11. Piesek preriowy i szkoła życia
12. Prosiaczek lubiący rywalizację
Informacje o dostępności tytułów na www.wydawnictwo.psalm18.pl
Tytuł oryginału: Maury Had a Little Lamb
Copyright 1989, 2001 by Janette Oke
Originally published in English under the title Maury Had a Little Lamb by Bethany House Publishers, a division of Baker Publishing Group, Grand Rapids, Michigan, 49516, U.S.A.
All rights reserved.
Copyright ? 2023 for Polish translation and edition:
Psalm18.pl Daniel Wołochowicz
Przekład i redakcja: Małgorzata Wołochowicz
Skład i adaptacja okładki: Marcin Nowak
Ilustracje: Nancy Munger
Korekta: Daniel Wołochowicz
Konwersja do EPUB/MOBI: InkPad.pl
ISBN: 978-83-66681-69-9
Wydawnictwo Psalm18.pl Daniel Wołochowicz
Świeradowska 47, 02-662 Warszawa
NIP: 9512138491
ROZDZIAŁ 1
–Co się dzieje? – pytałem sam siebie. Było ciemno i głośno, a mnie z głodu burczało w brzuchu. Gdzie ja się znajdowałem?
Nagle podniosły mnie czyjeś ciepłe ręce. Hałasy zaczynały się zmieniać w czyjeś głosy.
– Biedaku – szeptał mi ktoś do ucha. – Biedaku. Twoja mama nie chce mieć trojaczków. Obawia się, że jeśli zacznie karmić trójkę dzieci, nie wystarczy mleka dla wszystkich.
Dłonie delikatnie przesuwały się wzdłuż mojego kędzierzawego, białego futerka.
Ale brzuszek wciąż mnie bolał.
– Znajdziemy ci nową mamę – usłyszałem głos, który następnie zawołał głośniej: – Taaaato!
Z pewnej odległości nadeszła odpowiedź:
– Tak?
– Owca odrzuciła jedno z jagniąt.
Usłyszałem zbliżające się kroki.
– Zaglądałem do niej parę minut temu. Wyglądało na to, że zaakceptowała oba maluchy.
– Ale ona urodziła trójkę.
– Trójkę? Jesteś pewien? – ten niższy głos się zbliżał i w tej chwili już prawie do nas dotarł.
– Jestem pewien. Widzisz?
Z tymi słowami wylądowałem w rękach znacznie wyższego człowieka. Jego ręce były o wiele większe od dłoni, które mnie wcześniej trzymały, ale się nie bałem. Ten człowiek był łagodny.
– Ojejciu! – odezwał się i schylił, by zajrzeć do boksu. – Trojaczki.
– Tato, prawda, że śliczny? Ale mama nie chce go nakarmić. Co zrobimy? Przecież on musi coś jeść.
– Znajdziemy inną owcę. Taką, która ma tylko jedno młode. Ale, Maurycku, to nie zawsze się udaje. Czasem taka owca nie przyjmie sieroty do karmienia.
– On jest głodny – powiedział Maurycek. – Widziałem, jak próbuje dostać się do obiadu, ale jego mama nie daje mu jeść.
– O, na pewno jest głodny – zgodził się tata Maurycka.
– To szybko! – wykrzyknął chłopiec. – Znajdźmy mu nową mamę.