Balladyna. Lektura z opracowaniem - Juliusz Słowacki
8.99 zł

Reflow text when sidebars are open.
SCENA I
Las blisko jeziora Gopła - chata pustelnika ustrojona kwiatami i bluszczem. - Kirkor wchodzi w karaceńskiej zbroi15, bogato ubrany, z orlimi skrzydłami...
KIRKOR
sam
Rady zasięgnąć warto u człowieka,
Który się kryje w tej zaciszy leśnej;
Pobożny starzec - ma jednak w rozumie
Nieco szaleństwa: ilekroć mu prawisz16
O zamkach, królach, o królewskich dworach,
To jak szalony od rozumu błądzi,
Miota przekleństwa, pieni się, narzeka;
Musiał od królów doznać wiele złego,
I z owąd został przyjacielem gminu17.
stuka do celi
Puk! puk! puk!
GŁOS Z CELI
Kto tam?
KIRKOR
Kirkor.
PUSTELNIK
wychodząc z celi
Witaj synu...
Czego chcesz?
KIRKOR
Rady.
PUSTELNIK
Zostań pustelnikiem.
KIRKOR
Gdybym podstarzał dziesiątym krzyżykiem18,
Może bym w smutne schronił się dąbrowy;
Ale ja młody, pan czterowieżowy19,
Przemyślam dzisiaj, jak by się ożenić...
Poradź mi, starcze.
PUSTELNIK
Lat dwadzieścia z górą
Jak żyję w puszczy...
KIRKOR
Cóż stąd?
PUSTELNIK
Więc ocenić
Ludzi nie mogę - ani wskazać, którą
Weźmiesz dziewicę.
KIRKOR
Te, co rozkwitały
Z dzieciństwa pączków, gdyś ty żył na świecie,
Są dziś pannami... czerwony li biały
Pączek na róży, taka będzie róża...
Przypomnij niegdyś najpiękniejsze dziecię,
Białą, jak w ręku anielskiego stróża
Kwiat lilijowy - niech jej słowik śpiewny
Zazdrości głosu, a synogarlica20
Wiernością zrówna... gdzie taka dziewica,
Wskaż mi, o starcze? Mówią, że królewny
Słyną wdziękami?
PUSTELNIK
Nieba! to ród węża.
Żona zbrodniami podobna do męża,
Córki do ojca, a do matek syny;
Jak w jednym gnieździe skłębione gadziny.
O bogdaj piorun!...
KIRKOR
Nie przeklinaj.
PUSTELNIK
Młody,
Przeklinaj ze mną - oni klątwy warci.
Bogdaj doznali, co pomór21 i głody!
Bogdaj piorunem na poły pożarci,
Padając w ziemi paszczą rozdziawioną,
Proch mieli płaszczem, a węża koroną.
Bogdaj! - Klnąc zbójcę potargałem siły,
Wściekłem się jako brytan uwiązany.
Bo też ja kiedyś byłem pan nad pany,
Stutysiącznemu narodowi miły,
Żyłem w purpurze22, dziś noszę łachmany;
Muszę przeklinać. Miałem dziatek23 troje,
Nocą do komnat weszli brata zbóje,
Różyczki moje trzy z łodygi ścięto!
Dziecinki moje w kołyskach zarżnięto!
Aniołki moje!... wszystkie moje dzieci!
KIRKOR
Któż jesteś, starcze?
PUSTELNIK
Ja... Król Popiel trzeci...
KIRKOR
schyla kolano
Królu mój!
PUSTELNIK
Któż mię z żebraki rozezna?...
KIRKOR
Uzbrajam chamy24 i lecę do Gnezna
Mścić się za ciebie...
PUSTELNIK
Młodzieńcze, rozwagi!
KIRKOR
Bezprawie gorzej od Mojżesza plagi25
Kala tę ziemię i prędzej się szerzy;
Popiel, skalany dzieci krwią niewinną,
Niegodny rządzić tłumowi rycerzy.
Niech więc się stanie, co się stać powinno,
Pod okiem Boga, na tej biednej ziemi.
PUSTELNIK
Czy ty skrzydłami anioła złotemi
Z nieba zleciałeś?
KIRKOR
Na barkach orlicy
Para tych białych skrzydeł wyrastała;
Gdy na rycerskiej są naramiennicy,
Będzież-li rycerz mniej niż owa biała
Ptaszyna ludziom użyteczny? - ma-li
Gadom przepuszczać rycerz uskrzydlony
Orła piórami?
PUSTELNIK
O mężu ze stali!
Ty jesteś z owych, którzy walą trony.
KIRKOR
Ty wiesz, jak nasza ziemia wszeteczeństwem
Króla skalana. Wiesz, jak Popiel krwawy
Pastwi się coraz nowym okrucieństwem...
Zaczerwienione krwią widziałem stawy:
Król żywi karpie ciałem niewolników.
Nieraz wybiera dziesiątego z szyków
I tnąc w kawały, ulubionym rybom
Na żer wyrzuca; resztę ciał wymiata
Na dworskie pola i czerwonym skibom26
Ziarno powierza. Sąsiad ziemię kata
Na pośmiewisko zwie Rusią Czerwoną.
Dotąd żyjącym pod Lecha koroną
Bóg dawał żniwo szczęścia niezasiane,
Lud żył szczęśliwy; dzisiaj niesłychane
Pomory, głody sypie Boża ręka.
Ziemia upałem wysuszona pęka;
Wiosenne runa złocą się, nim ziarno
Czoła pochyli, a wieśniacy garną
Sierpami próżne tylko włosy żyta.
Ta sama Polska, niegdyś tak obfita,
Staje się co rok szarańczy szpichlerzem;
Niegdyś tak bitna, dziś bladym rycerzem
Z głodami walczy i z widmem zarazy.
PUSTELNIK
Ach jam przeklęty! przeklęty! trzy razy
Przeklęty! winien jestem nieszczęść ludu.
KIRKOR
Jako, tyś winien?...
PUSTELNIK
Z rozlicznego cudu
Korona Lecha sławną niegdyś była,
W niej szczęścia ludu, w niej krainy siła
Cudem zamknięta... oto ja, wygnany,
Lud pozbawiłem tej korony.
KIRKOR
Starcze?...
PUSTELNIK
Korona brata mego jak liczmany
Fałszywa... moja pod spróchniałe karcze
Lasu wkopana... miałem ją do grobu
Ponieść za sobą.
KIRKOR
Skądże tej koronie
Cudowna władza?
PUSTELNIK
Ku ojczystej stronie
Wracali niegdyś od Betleem żłobu
Święci królowie - dwóch Magów i Scyta27.
Ów król północny zaszedł w nasze żyta,
Zabłądził w zbożu jak w lesie - bo zboże
Rosło wysokie jak las w kraju Lecha;
Więc zabłądziwszy rzekł: "Wyprowadź, Boże!"
Aż oto przed nim odkrywa się strzecha
Królewskiej chaty - bo Lech mieszkał w chacie. -
Wszedł do niej Scyta i rzekł: "Królu! bracie!
Idę z Betleem, a gwiazda błękitna
Twoich bławatków ciągle szła przede mną,
Aż tu zawiodła". - Lech rzekł: "Zostań ze mną.
Kraina moja szczęśliwa i bitna,
Jeśli chcesz, to się tą ziemicą z tobą
Dzielę na poły". - Scyta rzekł: "Zostanę,
Lecz kraju nie chcę, bo ziemie złamane
Rozgraniczają się krwią i żałobą
Dzieci i matek". Więc razem zostali;
Ale to długa powieść...
KIRKOR
Mów! mów dalej!
15 karaceńska zbroja - zbroja z łusek na podkładzie ze skóry lub grubego materiału, przypominająca wyglądem pancerz robaka nazywanego karakanem (lub prusakiem, karaczanem) - stąd nazwa.
16 prawić - mówić.
17 gmin - lud, pospólstwo.
18 podstarzał dziesiątym krzyżykiem - gdybym miał prawie sto lat.
19 pan czterowieżowy - możny, pan na zamku o czterech wieżach.
20 synogarlica - szlachetna odmiana gołębicy, przypisywano jej wierność jednemu partnerowi.
21 pomór - zaraza, śmierć.
22 purpura - kolor królewski, ciemnoczerwony.
23 dziatki - dzieci.
24 cham - tu w znaczeniu: chłop, człowiek z niskiej klasy społecznej.
25 Mojżesza plagi - plagi zesłane na Egipt przez Mojżesza, wspieranego przez Boga; miały skłonić faraona do wypuszczenia ludu Izraela z niewoli do Ziemi Obiecanej; opisane w Księdze Wyjścia.
26 skiba - wąski pas gleby utworzony z użyciem pługa.
27 Scyta - mieszkaniec Scytii, członek plemienia Scytów, którzy najechali m.in. obecne ziemie polskie 700 lat p.n.e.; szlachta polska wywodziła swoje pochodzenie od Scytów.
Balladyna
Tragedia w pięciu aktach
KOCHANY POETO RUIN!1
Pozwól, że pisząc do ciebie zacznę od apologu2, który mi opowiedziano nad Salaminy3 zatoką.
Stary i ślepy harfiarz z wyspy Scio4 przyszedł nad brzegi Morza Egejskiego, a usłyszawszy z wielkim hukiem łamiące się fale, myślał, że szum ów pochodził od zgiełku ludzi, którzy się zbiegli pieśni rycerskich posłuchać. - Oparł się więc na harfie i śpiewał pustemu morza brzegowi: a kiedy skończył, zadziwił się, że żadnego ludzkiego głosu, żadnego westchnienia, żadnego pieśń nie zyskała oklasku. Rzucił więc harfę precz daleko od siebie, a te fale, które śpiewak mniemał tłumem ludzkim, odniosły złote pieśni narzędzie i położyły mu je przy stopach. I odszedł od harfy swojej smutny Greczyn nie wiedząc, że najpiękniejszy rapsod nie w sercach ludzi, ale w głębi fal Egejskiego Morza utonął.
Kochany Irydionie!5 ta powiastka o falach i harfiarzu zastąpi wszelką do Balladyny przemowę6. Wychodzi na świat Balladyna z ariostycznym7 uśmiechem na twarzy, obdarzona wnętrzną siłą urągania się8 z tłumu ludzkiego, z porządku i z ładu, jakim się wszystko dzieje na świecie, z nieprzewidzianych owoców, które wydają drzewa ręką ludzi szczepione. Niech naprawiacz wszelkiego bezprawia Kirkor pada ofiarą swoich czystych zamiarów; niech Grabiec miłuje kuchnią Kirkora; niechaj powietrzna Goplana kocha się w rumianym chłopie, a sentymentalny Filon szuka umyślnie męczarni miłosnych i umarłej kochanki; niechaj tysiące anachronizmów przerazi śpiących w grobie historyków i kronikarzy: a jeżeli to wszystko ma wnętrzną siłę żywota, jeżeli stworzyło się w głowie poety podług praw boskich, jeżeli natchnienie nie było gorączką, ale skutkiem tej dziwnej władzy, która szepce do ucha nigdy wprzód nie słyszane wyrazy, a oczom pokazuje nigdy, we śnie nawet, nie widziane istoty; jeżeli instynkt poetyczny był lepszym od rozsądku, który nieraz tę lub ową rzecz potępił: to Balladyna wbrew rozwadze i historii zostanie królową polską - a piorun, który spadł na jej chwilowe panowanie, błyśnie i roztworzy mgłę dziejów przeszłości.
Uśmiechnij się teraz, Irydionie, bo oto naśladując francuskich poetów: powiem ci, że Balladyna jest tylko epizodem wielkiego poematu w rodzaju Ariosta który ma się uwiązać z sześciu tragedii, czyli kronik dramatycznych. Cienie już różne ludzi niebyłych wyszły ze mgły przedstworzenia i otaczają mnie ciżbą9 gwarzącą: potrzeba tylko, aby się zebrały w oddzielne tłumy, ażeby czyny ich ułożyły się w postacie piramidalne wypadków, a jedną po drugiej garstkę na świat wypychać będę; i sprawdzą się może sny mego dzieciństwa. Bo ileż to razy patrząc na stary zamek, koronujący ruinami górę mego rodzinnego miasteczka, marzyłem, że kiedyś w ten wieniec wyszczerbionych murów nasypię widm, duchów, rycerzy; że odbuduję upadłe sale i oświecę je przez okna ogniem piorunowych nocy, a sklepieniom każę powtarzać dawne Sofoklesowskie10 "niestety!" A za to imię moje słyszane będzie w szumie płynącego pod górą potoku, a jakaś niby tęcza z myśli moich unosić się będzie nad ruinami zamku. - O! nie mów mi, że z dzwonków polnych większa ozdoba ruinom niż z tego wieńca myśli, w który je ubierze poeta: - bo choć róże rosnące na ruinach pałacu Nerona11 rozwidniały nam pięknie te gruzy: to jednak jaśniej mi je oświecił ów duch Irydiona, któregoś ty pod krzyżem w Kolosseum położył i nakrył złotymi skrzydłami anioła.
Tak więc, kiedy ty dawne posągowe Rzymian postacie napełniasz wulkaniczną duszą wieku naszego; ja z Polski dawnej tworzę fantastyczną legendę, z ciszy wiekowej wydobywam chóry prorockie - i na spotkanie twojej czarnej, piorunowej, dantejskiej chmury prowadzę lekkie, tęczowe i ariostyczne obłoki, pewny, że spotkanie się nasze w wyższej krainie nie będzie walką, ale tylko grą kolorów i cieni, z tym smutnym dla mnie końcem, że twoja chmura, większym wichrem gnana i pełniejsza piorunowego ognia, moje wietrzne i różnobarwne obłoki roztrąci i pochłonie.
Doniosły mi sylfy12, żeś powędrował teraz odwiedzić Etnę czerwoną: posłałem natychmiast Skierkę, aby ci na drodze wszystkie pootwierał kwiaty i wszystkie gwiazdy nad tobą zapalił; za to przez wdzięczność, stanąwszy na szczycie wulkanu, spojrzyj na mórz rozległe błękity i pomyśl, że niedawnymi czasy przez te zwierciadła wędrował okręt mój, jak łabędź żaglami nakryty. Powiedz, czy nie dojrzysz jakiego rysu na fali, jakiego śladu po zniknionym okręcie? Księża wtenczas śpiewali hymn do Najświętszej Panny, a ja stałem z wlepionymi w ogień Etny oczyma, smutny, że mnie fala znów tylko do Europy odnosiła. Słuchaj w ciszy powietrznej, czy echo tego hymnu, który mi serce uciszał, nie drga dotąd w kryształowej atmosferze? Szukaj mojego śladu w powietrzu i na fali, a jeśli o mnie na fali i w powietrzu nie słychać, to znajdź mnie w sercu twoim i niech ja będę jeszcze z tobą przez jedną godzinę. Wszak darem to jest Boga, że my umiemy myślą latać do siebie w odwiedziny.
Rozpisałem się długo, a zamierzyłem był tylko napisać
Autorowi Irydiona
na pamiątkę
Balladynę
poświęca Juliusz Słowacki
Paryż, d. 9 lipca 1839 r.
Balladyna Juliusza Słowackiego jest utworem niejednorodnym - autor połączył w nim różnorodne style i tematykę. Dramat ten jest silnie inspirowany dziełami Williama Shakespeare'a - zarówno Makbetem, jak i Królem Learem, Ryszardem III i Snem nocy letniej. Akcja rozgrywa się w przeciągu czterech dni w okolicach jeziora Gopło i Gniezna. Czas akcji został określony jako "czasy bajeczne". Miejsce akcji (okolice Gopła i Gniezna) oraz niektóre postaci (np. król Popiel) wskazują na związek z legendami o powstaniu państwa polskiego. Warto jednak zwrócić uwagę, że Słowacki łączy ze sobą elementy z różnych epok historycznych. Legendy mieszają się z czasami chrześcijańskimi, Kirkor ma husarskie skrzydła, a Wdowa, matka Balladyny i Aliny, nosi suknię z materiału, który powstał pod koniec XVIII wieku - perkalu, nazywanego też cycem. Jest to oczywiście zabieg celowy, zgodny z romantycznym podejściem twórcy do dzieła. Istotna jest tutaj swoboda twórcza, poetyckie natchnienie, a nie wierność realiom i zasadom. Jak pisze Słowacki w poprzedzającym tekst właściwy, dedykacyjnym liście do Zygmunta Krasińskiego:
Wychodzi na świat Balladyna z ariostycznym uśmiechem na twarzy, obdarzona wnętrzną siłą urągania się z tłumu ludzkiego, z porządku i z ładu, jakim się wszystko dzieje na świecie, z nieprzewidzianych owoców, które wydają drzewa ręką ludzi szczepione. Niech (...) tysiące anachronizmów przerazi śpiących w grobie historyków i kronikarzy: a jeżeli to wszystko ma wnętrzną siłę żywota, jeżeli stworzyło się w głowie poety podług praw boskich, jeżeli natchnienie nie było gorączką, ale skutkiem tej dziwnej władzy, która szepce do ucha nigdy wprzód nie słyszane wyrazy, a oczom pokazuje nigdy, we śnie nawet, nie widziane istoty; jeżeli instynkt poetyczny był lepszym od rozsądku, który nieraz tę lub ową rzecz potępił: to Balladyna wbrew rozwadze i historii zostanie królową polską - a piorun, który spadł na jej chwilowe panowanie, błyśnie i roztworzy mgłę dziejów przeszłości.
Już na wstępie autor zaznacza, że nie rozsądek, porządek i zasady będą przyświecać temu utworowi, a raczej różnorodność, chaos, ale też natchnienie, instynkt.
Poza łączeniem ze sobą elementów z różnych epok historycznych, w Balladynie łączą się także wątki fantastyczne i realistyczne, a oba porządki przeplatają się. Goplana, nimfa i królowa jeziora, zakochuje się w człowieku, Grabcu. Ten jednak nie jest zainteresowany nimfą - jej nadprzyrodzony urok raczej go odstrasza, niż przyciąga. Zdesperowana Goplana, dowiadując się, że Grabiec romansuje z Balladyną, postanawia namieszać w ludzkich losach i kieruje do chaty Wdowy, gdzie mieszkają Balladyna i Alina, hrabiego Kirkora poszukującego żony. Chce odciągnąć Balladynę od Grabca, ale jej interwencja w ludzkie losy ma tragiczne konsekwencje - Balladyna morduje własną siostrę, a następnie zostaje panią na zamku Kirkora. Jej ambicje sięgają jednak wyżej, a żeby je zrealizować, tytułowa bohaterka morduje kolejne osoby. Starając się rozkochać w sobie Grabca, Goplana spełnia jego życzenie i zamienia go w króla, jednak i to ma tragiczne konsekwencje. Skierka i Chochlik, słudzy Goplany, kradną Pustelnikowi cudowną koronę Lecha i wręczają ją przemienionemu Grabcowi. Ta korona ściągnie na niego śmierć - jest symbolem prawowitej władzy królewskiej, Balladyna zabija więc byłego kochanka, aby zdobyć koronę. Widząc konsekwencje swoich czynów, Goplana postanawia odlecieć z kluczem żurawi na północ. Nie oznacza to jednak końca nadprzyrodzonych interwencji - kiedy Balladyna wydaje na siebie trzykrotną karę śmierci, uderza w nią piorun. Z porządku fantastycznego pochodzi także korona Lecha - symbol prawowitej władzy królewskiej. Poza elementami fantastycznymi pojawiają się także motywy zaczerpnięte z baśni, takie jak rywalizacja dwóch sióstr, dobrej i złej, jasnej i ciemnej - Aliny i Balladyny. Sam konkurs ze zbieraniem malin ma także pochodzenie baśniowo-ludowe, Słowacki zaczerpnął ten motyw z ballady Maliny Aleksandra Chodźki. Zamiana Grabca w króla dzwonkowego, poza elementem komicznym, także została zaczerpnięta z folkloru. Podobnie klarowny podział na postaci dobre (Alina, Pustelnik, Kirkor) i złe (Balladyna, Kostryn), a także niemożność uniknięcia kary.
Centralną postacią dramatu jest tytułowa bohaterka - Balladyna. Chociaż ciąg wydarzeń uruchamia Goplana, kierując Kirkora do chaty Wdowy, to ambicja i duma Balladyny popychają ją do kolejnych zbrodni. Mimo wyrzutów sumienia i prześladujących ją wizji Balladyna nie cofnie się przed niczym - morduje siostrę, wygania matkę z zamku, chcąc zatuszować swoje chłopskie pochodzenie, morduje Gralona, ponieważ podejrzewa, że zna on jej sekret, morduje Grabca, aby przejąć koronę Lecha, staje do bitwy przeciwko swojemu mężowi, aby zdobyć Gniezno, zleca zabójstwo Pustelnika, a na koniec morduje wcześniejszego wspólnika, Kostryna. Balladyna dokonuje specyficznego zawieszenia moralności, zdaje sobie sprawę, że jej czyny są złe, ale postanawia "żyć tak, jakby nie było Boga", kierując się własną ambicją i pragnieniami. Od momentu objęcia władzy królewskiej chce zakończyć swoją "karierę" morderczyni i od tej pory postępować w sposób prawy: każe nakarmić żebraków, godnie pochować Kirkora, zobowiązuje się do wydawania sprawiedliwych sądów. Jednak moralności nie można zawiesić i odwiesić - w finałowej scenie sądu Balladyna wydaje na siebie trzykrotny wyrok śmierci i ginie rażona piorunem. Dramat dotyczy więc problematyki zła, moralności, zbrodni i kary. Odwrotnie jednak niż w baśni, nagroda nie spotyka dobrych postaci (Alina, Kirkor, Pustelnik i Wdowa giną), kara spada wyłącznie na Balladynę, ale bohaterka sama ją na siebie ściąga, wydając na siebie wyrok. Decyduje się postępować zgodnie z zasadami, sprawiedliwie i wtedy właśnie musi przyznać sama przed sobą, że zasługuje na karę, która zostaje wymierzona natychmiastowo. W pewnym sensie Balladyna jest postacią tragiczną, choć nie w antycznym czy klasycystycznym rozumieniu - nie ciąży nad nią fatum, a jedynie nieprzewidywalne koleje losu i jej własna ambicja popychają ją do kolejnych zbrodni. Dramat dotyczy tutaj ludzkiej natury, skłonności do zła, kiedy jedna zbrodnia prowadzi do kolejnej. Pokazuje także mechanizmy władzy, której zdobycie i utrzymanie wymaga kolejnych ofiar. Tragizm ujawnia się też w losach Kirkora - prawego rycerza, idealisty pragnącego oddać tron w ręce prawowitego władcy, gotowego na wiele poświęceń. Wszystkie jego starania obracają się na nice - zgodnie z radą Pustelnika szuka żony wśród chłopstwa, aby uniknąć dworskiej podłości i intryg, ale żeni się z Balladyną. Toczy walkę z okrutnym królem Popielem IV, ale Pustelnik, właściwy król Popiel III, zostaje zamordowany, Kirkor zostaje zmuszony do stoczenia bitwy z własną żoną, a na koniec ginie. Na tronie zasiada bezwzględna Balladyna, posługująca się podstępem i zabójstwami, a nie szlachetny Kiror, pragnący powrotu spokoju i dobrobytu.
Nie należy jednak traktować Balladyny wyłącznie jako tragedii, a sam utwór wymyka się jednoznacznej interpretacji. W utworze znalazło się wiele scen i wątków komediowych. Dramat romantyczny nie stosował się do zasady decorum, według której styl powinien odpowiadać tematowi - podniosły dla tragedii, swobodniejszy dla komedii. Słowacki przeplata tragizm i komediowość. Do elementów komediowych należy zaliczyć relację Goplany i Grabca - wzniosłej, poetycznej nimfy zakochanej w rubasznym, prostodusznym chłopie, który nie odwzajemnia jej uczuć, eteryczna pani jeziora nie robi na nim najlepszego wrażenia. Opisuje ją jako "stworzenie z mgły i galarety", "wywiędły schabek", co wcale nie zraża zakochanej nimfy, nieustającej w wysiłkach, aby rozkochać w sobie Grabca. Podobnie groteskowa jest przemiana Grabca w króla dzwonkowego, króla--błazna - wydaje rozkazy i nowe, absurdalne zarządzenia, trafia na ucztę na zamku Kirkora i Balladyny. Ta przemiana ma jednak tragiczny finał, Grabiec-król zostaje zamordowany przez Balladynę, która odbiera mu koronę Lecha. Tak tony komediowe, groteskowe, mieszają się w Balladynie z tonami serio - granica między konwencjami zostaje zatarta, żart szybko obraca się w tragedię, a tragedia w żart. Podobny mechanizm można zaobserwować w wątku pasterza Filona, poszukującego idealnej miłości. W kreacji tego bohatera Słowacki szydzi z sentymentalnych i romantycznych wizji idealnej miłości, którą Filon w końcu znajduje - w martwej Alinie.
Każdy z bohaterów ostatecznie ponosi klęskę - zarówno Kirkor, jak i Balladyna, która umiera w finałowej scenie. Zarazem ludzkim losem rządzi przypadek, zbieg okoliczności, ale też ambicja i skłonność do zła. Kluczowymi kategoriami do zrozumienia niejednorodnej budowy i wymowy Balladyny są ironia romantyczna oraz groteska. Ironia romantyczna określa postawę twórcy wobec dzieła, w którym dominuje fantazja twórcza, a samo dzieło jest efektem gry, zacierania granic między fikcją a prawdopodobieństwem. Twórca romantyczny odrzucał wszelkie konwencje i reguły, kreując dzieło na własnych zasadach, w przypadku Balladyny łącząc ze sobą gatunki, konwencje, tony groteskowe i tragiczne, fantastyczność i refleksję o moralności. Po podniosłym finale, w którym umiera główna bohaterka, następuje epilog, w którym dziejopis Wawel charakteryzuje rządy królowej Balladyny jako sprawiedliwie, ku zdziwieniu i niezadowoleniu Publiczności, która staje się także bohaterką dramatu. W epilogu Słowacki zaciera granicę między swoim utworem a jego inscenizacją, między postaciami dramatu a czytelnikami, zarazem ironicznie wyśmiewając kronikarzy i ich wizję historii, ale też komentując własny utwór. Groteska polega na łączeniu sprzecznych elementów, np. komizmu i tragizmu, piękna i brzydoty, dających często absurdalny efekt. Nie oznacza to jednak, że Balladyna nie jest utworem "serio" - jest zupełnie serio, ale zarazem z ironicznym, złośliwym uśmiechem jej twórcy, nieliczącego się z zasadami i regułami.
Balladyna - najważniejsze informacje!
dramat romantyczny czas i miejsce akcji: okolice jeziora Gopło, Gniezno, czas akcji to bliżej niesprecyzowane "czasy bajeczne" główni bohaterowie: Balladyna, Kirkor, Pustelnik, Goplana, Kostryn łączenie gatunków i konwencji, tonów wysokich i niskich: tragedii z komedią i groteską, elementów fantastycznych, baśniowych i realistycznych, powagi z ironicznym humorem problematyka moralności, ludzkiej natury, dobra i zła, sprawiedliwości wpływ przypadku, zbiegu okoliczności na ludzkie losyOSOBY:
Pustelnik - Popiel III wygnany
Kirkor - pan zamku
Matka - wdowa
Balladyna, Alina - jej córki
Filon - pasterz
Grabiec - syn zakrystiana13
Fon Kostryn - naczelnik straży w zamku Kirkora
Gralon - rycerz Kirkora
Kanclerz
Wawel - dziejopis14
Paź
Poseł ze stolicy Gnezna
Oskarżyciel sądowy
Lekarz koronny
Pany - rycerze - służba zamkowa - wieśniacy - dzieci.
OSOBY FANTASTYCZNE:
Goplana - nimfa, królowa Gopła
Chochlik
Skierka
Za czasów bajecznych, koło jeziora Gopła.
1 poeta ruin - Słowacki nazywa tak Zygmunta Krasińskiego (1812-1859), autora Nie-Boskiej komedii i Irydiona, któremu zadedykował Balladynę.
2 apolog - krótki utwór pisany prozą lub wierszem, o charakterze dydaktyczno-moralizatorskim, często alegoryczny.
3 Salamina - grecka wyspa w archipelagu Wysp Sarońskich.
4 Stary i ślepy harfiarz z wyspy Scio - Homer, grecki pieśniarz wędrowny (aojd), epik, recytator, autor Iliady i Odysei; urodził się prawdopodobnie w Smyrnie (obecnie Izmir) lub na wyspie Chios (dawn. Scio).
5 Irydion - tytułowy bohater dramatu Zygmunta Krasińskiego, poświęconego postaci greckiego buntownika przeciwko despocie Heliogabalowi; główny bohater pragnie upadku Rzymu i w swojej zemście nie cofnie się przed żadnym działaniem.
6 przemowa - tu w znaczeniu: przedmowa, wstęp.
7 ariostyczny - łączący powagę z komizmem, ironiczny. Odnosi się do włoskiego pisarza, Ludovica Ariosta (1474-1533), autora Orlanda szalonego, poematu rycerskiego, łączącego elementy fantastyczne, przygodowe, dygresje natury ogólnej, styl wysoki i niski, ironiczność i powagę, który był istotną inspiracją w twórczości Słowackiego.
8 urągać się (dawn.) - naśmiewać się, natrząsać, szydzić.
9 ciżba - tłum.
10 Sofokles (496-406 p.n.e.) - jeden z najwybitniejszych tragików antycznej Grecji, autor co najmniej 123 sztuk, w tym tzw. cyklu tebańskiego (Król Edyp, Edyp w Kolonie, Antygona).
11 Neron (37-68) - cesarz rzymski, uważany za tyrana, despotę i okrutnika; przypisywano mu podpalenie Rzymu oraz liczne zbrodnie na członkach swojej rodziny.
12 sylfy - w wierzeniach średniowiecznych duchy związane z żywiołem powietrza.
13 zakrystian - osoba nadzorująca zakrystię, odpowiedzialna za przygotowanie przedmiotów niezbędnych do sprawowania liturgii.
14 dziejopis - kronikarz.