Bajki i powiastki dla dzieci z celniejszych bajkopisarzy polskich wybrane - Antologia

Kup ebooka

4.50 zł
3.87 zł (4,50 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

I. BAJKI.

 

 

BAJKI

Stanisława Jachowicza.

 

Piłka.

 

Piłka się raz z chłopców śmiała,

Że wyżej od nich skakała;

Urażeni żarty temi,

Nie podnieśli piłki z ziemi;

Błąd poznała nieboraczka,

I ze wstydu spiekła raczka.

 

 

Kukuryku.

 

Piał kogucik: kukuryku!

Wstawaj rano, mój chłopczyku. -

A chłopczyk się ze snu budzi,

Patrzy.... dużo chodzi ludzi;

Więc się szybko zrywa z łóżka,

By nie uszedł za leniuszka;

I rzekł: za twe kukuryku

Dziękuję ci koguciku.

 

 

Dwa kotki.

 

Były to dwa kotki:

Jeden ładny, lecz z szafek wyjadał łakotki;

Drugi brzydki, bury,

Ale płoszył szczury.

Powiedźcież mi, dzieci, którego wolicie?

Burego! Burego! - O dobrze robicie!

 

Bo ten godzien przychylności,

Kto dopełnia powinności;

A bardzo nieładnie,

Kiedy kotek kradnie.

 

 

Dziecię i Muszki.

 

W poobiednej godzinie

Zachciało się spać dziecinie;

A trzeba zważać i na to:

Że to skwarne było lato.

Co się zdrzemnie, to jej muszka

Brzęknie głośno koło uszka;

A inna znowu swawolnie

Ostrem ją żądełkiem kolnie.

Moje muszki! rzecze dziecię,

Dla czegóż wy mnie budzicie?

Ja leżę spokojnie sobie,

I nic wam złego nierobię.

 

 

Muszki.

 

W nocy, kto chce, to spać może.

Nie przeszkadzamy w tej porze;

We dnie każdy ma bydź czynny,

I dzieci spać niepowinny.

 

 

Kotka i Suczka.

 

Kotka suczkę przestrzegała:

By kiełbaski nie ruszała;

A suczka jej odpowiada:

Przykład lepszy, niźli rada.

 

 

Pszczółka i Gołąbek.

 

Wpadła w strumyk pszczółka mała,

Skrzydełkami trzepotała,

Już w nich siłę utraciła,

O w jakimże strachu była!

 

Gołąbeczek śnieżno-piory,

Na ratunek bliźnich skory,

Spuszcza listek.... pszczółka rada

Na zieloną łódkę siada,

Skrzydła siłę odzyskały,

I uleciał owad mały.

Nikt o swem nieszczęściu nie wie,

Jakoś wkrótce gołąbek siadł sobie na drzewie,

Spokojny! szczęśliwy!

Aż tu myśliwy

Wymierza strzelbę, chce go zgładzić z świata!

Pszczółka przylata,

Utnie go żądłem w rękę, strzał ptaszynę mija:

Ocalona swobodnie w powietrze się wzbija.

Tak zawsze dobroczynność wdzięcznością się płaci,

Nieśmy pomoc w nieszczęściu dla naszych współbraci.

 

 

Wiewiórka i Małpa.

 

Jeszcze w zielonej skórce,

Dostał się orzech wiewiórce, 

Ledwie go dotknie drobnemi ząbkami,

"Jakże mię," rzecze, "moja Matka mami,"

Nie raz mi to powiadała:

Że orzeszek potrawa arcy-doskonała;

Dziękuję za nią." - Wtem rzuci orzechem.

Podjęła go małpa z śmiechem;

Bierze w łapki, rozłupywa,

Słodkie ziarko wydobywa,

I gdy go zajada sama,

Rzecze wiewiórce: "Dobrze mówi Mama,

Dobry orzeszek, lecz trzeba zgryźć wprzódy.

Trzeba wprzód popracować, kto chce mieć wygody."

 

 

Ptaszek w gościnie.

 

Puk, puk, ptaszek do okienka,

"Niech tam otworzy panienka;

"Bo to teraz straszna zima,

"Nigdzie i ziareczka niema!" -

I ptaszynie otworzyli,

Ogrzali, i nakarmili, 

A ptaszynka wdzięczna za to,

Śpiewała im całe lato.

 

 

Pszczółka.

 

Była to raz pszczółka mała,

Co miodek z kwiatków zbierała:

Od kwiateczka do kwiateczka

Latała sobie pszczółeczka;

Nigdy próżno nie wróciła,

Dużo miodku nanosiła.

Przyszła jesień, zima chłodna,

Pszczółeczkaby była głodna;

Lecz że w lecie pracowała,

Wzimie się głodu niebała.

Pracujcież więc i wy dziatki!

Póki pora, póki kwiatki;

A na starość mieć będziecie:

Zapasy zebrane w lecie.

 

 

Wróbel na śniegu.

 

Przy Wisłoce na brzegu

Chodził wróbel po śniegu,

A dzieci się ślizgały,

Na wróbelka wołały:

"Hej ptaszyno niebożę!

"Zimno teraz na dworze,

"Oj biedaki! biedaki!

"Kiedy przyjdzie mróz taki." -

A wróbelek odrzecze:

"Że jest zimno, nie przeczę,

"Lecz nie biedne ptaszęta,

Bóg i o nich pamięta."

 

 

Gąski.

 

Żal mi was, moje gąski, że boso chodzicie,

Mówiło dziecię,

Jabym wam dał trzewiczki, siostrzyczka pończoszki,

I byłoby ładniej troszki.

 

A gąski powiedziały: "Nic nam to nie szkodzi,

Nie ten szczęśliwy, co w trzewiczkach chodzi."

Czym mniej potrzebujemy, tym szczęśliwsze życie.

Pamiętaj sobie dobrze tę naukę, dziecię!

 

 

Ptaszki

 

"Niema na polu zboża odrobiny,

Z głodu giniemy nieszczęsne ptaszyny,

A zasłyszawszy, że tutaj młócicie,

Biegniemy z prośbą: ocalcie nam życie!"

Dobrzy wieśniacy tych próśb wysłuchali,

Ubogim ptaszkom ziarnek nasypali;

I jaki taki pomyślał sam sobie:

Daj też biedniejszym, gdy Bóg daje tobie.

 

 

Kotek, piesek, myszka i ptaszek.

 

Kotek z ostremi pazury,

Piesek sprzecznej z min natury,

Lękliwa myszka i ptaszek nieśmiały

Razem się z sobą schowały.

Prześliczna zgoda była między niemi;

Nieraz się kotek z pieskiem położył na ziemi,

A myszka sobie wesoło

Biegała w około;

Ptaszek w górę podlatywał,

I swobodnie wyśpiewywał.

Nawet kiedy jeść im dano,

Poróżnienia nie widziano.

Rzadka w świecie zgoda taka,

Kot ustąpił dla myszy, a piesek dla ptaka.

Powiecie, że to bajka? mylne wasze zdanie;

Tych cudów dokazuje dobre wychowanie.

Pamiętajcież, dzieci, o tem:

Kiedy pies się zgodził z kotem,

Jakże to będzie nieładnie:

Skoro niezgoda między was się wkradnie.

 

 

Czysty kotek.

 

"Czemu się czysto myjesz," pytano raz kota?

"Bo czystość - odpowiedział - jest to piękna cnota."

Jakoż doprawdy, kocina

Mył się prawie co godzina.

Chętnie mu do pokoju wchodzić pozwalano,

Powszechnie go kochano,

Doznawał wszelkich pieszczotek;..........................................