Bajka logopedyczno-romantyczna - Izabela Kostun

Kup ebooka

30.29 zł
25.14 zł (25,75 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Stare zamczysko

Były krasnale, które świat cały zwiedzały.

Wszyscy bardzo cieszyli się, gdy do ich krainy zaglądały.

Lubiły brać udział w zwodach sportowych i konkursach.

Przebierać się i wspierać oraz dodawać sił słabszym.

Takim, co natura ich nie szczędziła, by w kłopotach umieć się

podnieść i powstać.

Nieść pomoc i ufać, że Jezus i Maryja wesprą, dodadzą otuchy i ulżą

w cierpieniach.

Miłe chwile też w życiu swym miały.

Wtedy śmiały się, rozrabiały i zwiedzały jaskinie.

Nieustannie ktoś wpędzał je w kompleksy.

Z jednej małej winy, ruszyły lawiny niepowodzeń.

Dlatego skrzaty już się nauczyły, że nie wolno drwić,

śmiać się skrycie - tylko kochać można ukrycie.

Lubiły skrzaty przepraszać.

Otaczać się braćmi i siostrami i nie poddawać się.

Trzeba dzieci miłe uważać, komu ufamy.

Bo zawierucha życia wyprowadzi nas z ukrycia.

I wszystkie nasze grzechy zobaczą dezerterzy Boga.

Dlatego nawet kiedy bardzo boli sumienie.

Wyznać, przyznać się i ponieść zasłużoną szkodę.

Zawsze bowiem znajdzie się ktoś od nas lepszy

i na pewno mądrzejszy.

Należy uważać na to, co się w życiu myśli, czuje i robi.

Oczyszczać serce i wskrzeszać życiodajny strumień.

Wierny przyjaciel to skarb, pamięta o nas w każde baśniowe święta.

Pamięć dobra, długo żyje dopóki kogoś kochamy.

Później zapominamy.

Nauki są piękne dla dzieci łaskawe w swych sądach,

młodzież wyrasta na zuchy godne zaszczytów i herbów.

Lubiły bawić się w morskie koniki,

Żaby, raki, meduzy i żółwie.

- Ach tak już wracam do krasnali.

Nasz świat to grzyby, z których robimy kapelusze i domy.

Mech zielony, dla lepszego trawienia i oddychania.

Koc wełniany, ręce pełne pracy i entuzjazm szczery.

Zęby śnieżnobiałe, ubrania szyte na miarę i trzewiki.

Skóra pomaga w przechodzeniu kolejnego lewela.

Gry komputerowe to patyki, szyszki i kamienie.

Strumień, czysta woda potrzebna do bycia.

Uwielbiamy gotować, płakać, cieszyć się.

Razem robimy kariery, razem znosimy burze

i razem sięgamy szczytów naszych wspólnych marzeń.

Czerwone kostiumy, spódnico-spodnie, białe lub kolorowe firanki.

Uwielbiamy przeciskać się przez szczeliny w drzwiach.

Wchodzić do ludzkich szaf.

Skrywać tajemnicę.

I kochać zawsze, choć skrycie.

Patrzeć długo w oczy, emanować ciepłem

Tańczyć na wietrze.

Razem oddajemy się upływowi czasu,

Razem mamy rano rosę na nosie.

W ogóle wszystko robimy razem, śmiejemy się, udajemy lalki.

Uczymy się, rozmawiamy o Chopinie.

Ucieramy nosy przeznaczeniu i opowiadamy o Herkulesie.

Robin Hoodzie, który zabierał bogatym i oddawał biednym.

Mieszkamy w lesie przy drzewie.

Tańczymy przy ogniu, skaczemy przez ogniska.

Rozweselamy smutnych i samotnych spadkobierców.

Każdy ma bowiem zapisany wspaniały plan Boży na życie.

Razem podnosimy się po burzy.

Budujemy drewniane mosty.

Unikamy kałuży.

Lecz czasem dopada nas wielka strata.

I trzeba pomniejszyć się i udawać biedaka.

Chrześcijańskie krasnale dobrze wiedzą o tym.

Że w ogniu i złości nie można robić postępów, racjonalnie

Patrzeć na okna.

Każde bowiem, na inny kawałek świata wychodzi.

I co innego przedstawia.

Najfajniej jest, gdy opiekują się nami anioły.

Chodzące w szlafrokach.

Powyciąganych wełnianych skarpetach i gaciach od piżam.

Mają wielkie puszyste, skrzydła i pióra.

Uśmiechają się i rozbawiają nas, by łatwiej było świat znieść.

Takim jaki jest.

Najważniejsze, że szkoła zawsze trwa, trzeba się nie poddawać i jak w szkole.