WprowadzenieRóżnorodność metod i narzędzi w badaniach jakościowychDariusz Jemielniak[I]
Metody jakościowe, niemal od początku uformowania się podziału na badania jakościowe i ilościowe, zabiegają o równoprawną legitymizację w naukach społecznych. Ogromny sukces teorii ugruntowanej (podejścia opisanego szerzej w pierwszym tomie podręcznika) wynika w dużym stopniu z tego, że umożliwia ona analizowanie danych jakościowych z użyciem kategoryzacji, które są zrozumiałe i robią odpowiednio "naukowe" wrażenie także na badaczach ilościowych. Podejść, metod i narzędzi, określanych mianem jakościowych, jest jednak znacznie więcej - ich wielość przyprawia wręcz o zawrót głowy. Ich jednoznaczna klasyfikacja jest również bardzo trudna: w zależności od dziedziny i podejścia badaczki[1] te same narzędzia uchodzą za jakościowe bądź nie.
Dla niektórych naukowców spod szyldu badań ilościowych metodami jakościowymi w zasadzie nazywa się wszystkie te, w których dane nie podlegają kwantyfikacji. Jakościowe są zatem te metody, których oni sami nie używają. Analogicznie, niektóre badaczki jakościowe uważają, że do metod ilościowych należy zaliczyć te, których same nie stosują - w rezultacie w różnych dyscyplinach i w ramach różnych podejść niektóre narzędzia i metody mogą mieć status albo jakościowy, albo ilościowy, w zależności od perspektywy osoby dokonującej takiej kategoryzacji. Przykładowo, dla ekonometrów narzędziem jakościowym będzie kilka pytań otwartych w ankiecie. Dla antropolożek będą one jedynie odmianą ilościowego kwestionariusza, a nawet pogłębiony wywiad nieustrukturyzowany będzie "mało jakościowy".
Sprawę komplikuje dodatkowo fakt, że same narzędzia i metody są w gruncie rzeczy wtórne wobec fundamentalnych wyborów metodologicznych i paradygmatycznych (szerzej opisanych w pierwszym tomie podręcznika). Jak trafnie zauważa Krzysztof Konecki (2000), narzędzia i metody badawcze mają charakter neutralny i dopiero ich umiejscowienie w ramach danego paradygmatu i filozofii badawczej nadaje im znaczenie. Tak jak młotkiem można zarówno tworzyć piękne meble, jak i dokonywać aktów wandalizmu, tak i tym samym narzędziem badawczym można wpisywać się w tradycję zarówno badań ilościowych, jak i jakościowych. Dlatego zapewne niektóre z podejść i teorii, często zaliczanych do jakościowych, nierzadko zachęcają wręcz do uzupełniającego korzystania także z narzędzi ilościowych (jest tak w przypadku action research, opisanego w rozdziale 6 w tomie pierwszym). Jak pisze Monika Kostera (2003, s. 25):
O ile wyniki badań ilościowych porównać można do fotografii z lotu ptaka, to wyniki badań jakościowych są filmem kręconym z poziomu widzenia człowieka. Badania jakościowe pozwalają na budowanie wiedzy holistycznej, czyli dotyczącej zjawisk w ich naturalnym kontekście. Jest to wiedza bliska perspektywie tzw. aktorów społecznych, choć niekoniecznie z tą perspektywą tożsama. Innymi słowy, naukowiec pragnie zrozumieć ludzi, ich motywy, obyczaje i sposoby działania, na ogół z poziomu problematyzacji odmiennego od wiedzy potocznej tzw. aktorów społecznych.
Tym, co mogłoby przesądzać o wyróżniającym charakterze metod i narzędzi jakościowych, byłaby zatem lokalizacja interpretacji: badacz jakościowy koncentrowałby się na naturalnym, lokalnym kontekście zbieranej wiedzy (choć, oczywiście, stosując naukowe sposoby problematyzacji obserwowanej rzeczywistości), podczas gdy badania ilościowe skupiałyby się na zbieraniu danych nadających się do generalizacji i uogólniających porównań. W szczególności, badania jakościowe w tym rozumieniu miałyby tendencję do rozumienia świata społecznego jako konstruowanego (Berger, Luckmann 1966; wyd. pol. 2010) i performatywnego, a nie mającego charakter obiektywny i nadający się do "odkrycia", jak w przypadku nauk fizycznych (Jemielniak 2002).
W istocie, krótki zasięg budowanych teorii stanowi zarówno potencjalną (pozorną) słabość, jak i siłę metod oraz narzędzi jakościowych. Wiąże się z nim kwestia wymogów formułowanych wobec prac jakościowych, często wynikających z ignorowania ich specyfiki. Typowym oczekiwaniem wobec prac z zakresu nauk społecznych w Polsce jest w szczególności możliwość "praktycznego wykorzystania" ich wyników, a także ich generalizacji. Obydwa te postulaty wobec badań głęboko osadzonych w metodach jakościowych często są po prostu metodologicznie błędne. Warto przyjrzeć się jednak tym dwóm oczekiwaniom, ponieważ wiążą się one bardzo mocno ze specyfiką narzędzi i metod jakościowych, a konstatacja ich nieadekwatności wobec publikacji jakościowych jest możliwa tylko dzięki zrozumieniu, jak owe narzędzia się stosuje.
"Praktyczność" badań. To, co naukowcy nazywają możliwością praktycznego wykorzystania, zazwyczaj jest jedynie umownym wyobrażeniem na temat realnego działania - prawdziwi praktycy, czyli na przykład przedsiębiorczynie, nie śledzą z zapartym tchem doniesień badawczych, choćby z zakresu zarządzania, w poszukiwaniu nowych rozwiązań biznesowych (Czarniawska-Joerges 1994; Jemielniak 2006). Po części wynika to z braku czasu, po części z tego, że naukowcy nie koncentrują się na pisaniu do nich, tylko piszą dla innych naukowców, ale główną przyczyną wydaje się to, iż przedsiębiorczynie nierzadko znają się na tym, co robią, lepiej niż badacze (Glinka, Gudkova 2011). Wymóg praktyczności zastosowania koncepcji z danej publikacji ma w tym przypadku charakter głównie symboliczny i rytualny: od badaczki inni naukowcy oczekują, zwłaszcza w ramach procedur awansowych, aby wykazała retorycznie, że wierzy w prawdziwość uzyskanych przez siebie wyników i w związku z tym jest przekonana, że nadają się one do wykorzystania także przez nie-naukowców. Trzeba jednak pamiętać, że celem badań naukowych nie musi być rozwiązywanie doraźnych problemów praktyków - zazwyczaj znają się oni zresztą na swoim fachu całkiem dobrze. Oczywiście, nauka może oferować swoje propozycje rozwiązań problemów społecznych[2]. Jednakże istotą badań, a także zdrowej relacji podmiotu i przedmiotu badania, jest raczej pozostanie "refleksyjnym praktykiem", w rozumieniu Donalda Schöna (1983). Oznacza to obserwowanie świata społecznego i koncentrację na analizie praktyki działania aktorów społecznych (Czarniawska 2001a) w ich własnym środowisku (Barley, Kunda 2001; Jemielniak 2008), ale niekoniecznie stawianie się w roli uprzywilejowanego, oświeconego komentatora, który ze swojej wieży z kości słoniowej udziela bezcennych rad nieporadnym maluczkim (Etzkowitz i in. 2000).
Metody i narzędzia jakościowe niezbyt dobrze nadają się do stawiania w roli konsultanta, ponieważ ich istotą jest wsłuchanie się w to, co mówią badane osoby. Jednakże właśnie poprzez koncentrację na ich przekazie badania jakościowe umożliwiają przybliżenie tego, jak wygląda prawdziwa praktyka. W tym sensie są bliższe praktyki niż abstrakcyjne modele teoretyczne, a ich głównie opisowy i analityczny, a nie doradczy charakter nie jest jakąkolwiek ułomnością, lecz przeciwnie - ważną zaletą. Dlatego zalecenie "praktyczności" wyników badań naukowych nie jest stosowane w wiodących ośrodkach badań społecznych na świecie.
Generalizacje. Drugie z zaleceń kierowanych wobec prac naukowych w Polsce dotyczy często możliwości generalizacji wyników badań. Zalecenie to jest z pewnością bardziej zrozumiałe niż wymóg wystosowania praktycznych porad. W końcu celem nauki, w tym także nauk społecznych, jest coraz lepsze rozumienie świata, a nawet bardzo dogłębne zbadanie jego drobnego elementu, jak na przykład konkretnej organizacji czy plemienia, bez dokonania konceptualnej generalizacji, nie poszerza znacząco naszej wiedzy o niczym poza nim.
Jednocześnie w tym zakresie specyfika metod i narzędzi jakościowych powoduje, że nawet bardzo solidnie opracowane badania jakościowe mogą nie spełnić kryterium generalizacji: istotą i siłą narzędzi jakościowych jest dotarcie do wiedzy lokalnej, która jest słabo przekładalna i porównywalna na poziomie ogólnym (inaczej mówiąc, wykorzystywanie narzędzi jakościowych do pozyskiwania wiedzy, która nadaje się do łatwych porównań i kategoryzacji z innymi wynikami badań innych grup społecznych, zazwyczaj prowadzi po prostu do zmarnowania procesu badawczego: zatracenia zalet metod jakościowych przy równoczesnym pozostawieniu ich nieuniknionych ograniczeń - to samo dotyczy oczywiście prób łączenia wyników badań jakościowych i ilościowych na siłę, w sposób niekompatybilny i z pominięciem logiki wykorzystywanego paradygmatu). Trzeba zatem zdawać sobie sprawę, że metody i narzędzia jakościowe po prostu nie służą do tworzenia uogólnień w taki sam sposób, jak ilościowe. Nie oznacza to jednak ich nienaukowego charakteru. Poniższe słowa Clifforda Geertza (1973; wyd. pol. 2005), odnoszące się do roli antropologa, można rozszerzyć na wszystkich badaczy stosujących narzędzia i metody jakościowe:
Antropolog, przeprowadzając takie ogólniejsze interpretacje i bardziej abstrakcyjne analizy, podchodzi do tego zadania z charakterystyczną dlań niezwykle rozległą wiedzą na temat spraw niezwykle drobnych. [...] Pomimo to, z problemem przejścia od kolekcji etnograficznych miniatur [...] do wielkiej panoramy kulturowej całego narodu, epoki, kontynentu czy cywilizacji niełatwo jest się uporać przy pomocy mglistych aluzji na temat zalet konkretności i mocno osadzonego w faktach umysłu. [...] Problem metodologiczny, jaki przedstawia sobą mikroskopijna natura etnografii jest zarówno rzeczywisty, jak i krytyczny. Nie należy go jednak rozwiązywać, traktując jakieś odległe dla nas miejsce jako świat zamknięty w filiżance herbaty [...]. Należy się z nim uporać - lub, jeśli to niemożliwe, skutecznie go unieszkodliwić - poprzez uświadomienie sobie, że działania społeczne stanowią komentarz do czegoś więcej niż one same; że to, skąd dana interpretacja się wywodzi, nie determinuje wcale kierunku, w którym może się ona rozwinąć (Geertz 2005, s. 36, 37, 39).
Narzędzia i metody jakościowe mogą zatem służyć do zestawiania różnych kultur i społeczności, ale w inny sposób niż w przypadku badań ilościowych. W przeciwieństwie do nich badania jakościowe nie muszą aż tak drastycznie upraszczać obrazu rzeczywistości (co, de facto, jest warunkiem koniecznym do dalszych generalizacji). Ich wyniki można zatem stosować do rozumienia innych populacji, ale poprzez szukanie podobieństw, prawidłowości i analogii, a nie poprzez odgórne zastosowanie modelu interpretacyjnego.
Sklasyfikowanie i jednoznaczna charakterystyka metod i technik jakościowych są dosyć trudne. Wyróżnia je raczej cel, jakim jest dogłębne zrozumienie logiki danej społeczności, niż konkretne cechy, którymi dane metody i techniki muszą się wyróżniać. Nie mają zazwyczaj charakteru doradczego, co nie oznacza, że nie mogą być wykorzystywane także w tym celu - choć również wówczas sam proces przebiega odmiennie, niż w przypadku stosowania samych narzędzi ilościowych (Czarniawska 2001b; Chrostowski, Jemielniak 2011).
Pomimo pozornego ograniczenia, jakim jest brak możliwości łatwej generalizacji wyników i porównywania ich z wynikami innych badań, techniki i metody jakościowe przynoszą głębsze, faktycznie jakościowo odmienne rezultaty - o ile tylko stosująca je badaczka rozumie, jak je należy stosować. Niniejsza książka powinna pomóc skutecznie dopasować metody i narzędzia do problemu badawczego, który badaczka sobie postawiła.
Struktura książki
W tym tomie prezentujemy jedenaście starannie wybranych metod i narzędzi analitycznych z repertuaru badań jakościowych. W połączeniu z pierwszym tomem podręcznik ten stanowi spójną całość, umożliwiającą projektowanie własnego przedsięwzięcia badawczego.
Rozdział pierwszy dotyczy metody studium przypadku (case study). Z jednej strony jest to jedna z najpopularniejszych metod jakościowych, z drugiej - chyba jedna z najtrudniejszych do prawidłowego zastosowania. Wynika to w dużej mierze z braku precyzji w jednolitym ujęciu tej metody, a także z różnego rodzaju nieporozumień i dyskusyjnych kompromisów metodologicznych, wprowadzonych do dyskursu naukowego przez niektóre popularne, choć mocno upraszczające zagadnienie podręczniki (np. Yin 1989). Marta Strumińska-Kutra i Izabela Koładkiewicz postarały się opisać studium przypadku w sposób możliwie przystępny, z wykorzystaniem popularnej literatury, z którą czytelnik może się zetknąć, ale jednocześnie w miarę możliwości spójny i zgodny z "kanonicznym" (o ile takowe istnieje) spojrzeniem na badania jakościowe.
Rozdział drugi dotyczy klasycznej metody antropologicznej: obserwacji. Biorąc pod uwagę, że to jedna z najstarszych metod w naukach społecznych, stanowiąca nieodłączny element niemal wszystkich projektów etnograficznych (o których specyfice więcej można się dowiedzieć z tomu pierwszego), nie powinno dziwić, że zawiera ona cały arsenał technik. Małgorzata Ciesielska, Katarzyna Wolanik Boström i Magnus Öhlander koncentrują się na najbardziej klasycznych z nich, czyli na obserwacji bezpośredniej uczestniczącej, obserwacji bezpośredniej nieuczestniczącej oraz na obserwacji pośredniej.
W kolejnym rozdziale Barbara Czarniawska, jedna z prekursorek shadowingu, opisuje najważniejsze założenia tej metody. Shadowing to specyficzna, nietypowa odmiana obserwacji, polegająca na śledzeniu aktorów społecznych w ich sieci aktywności (podręcznikowo, nieuczestniczącej, choć w praktyce zazwyczaj okazjonalnie uwzględniającej uczestnictwo badaczki). W przeciwieństwie do klasycznych obserwacji etnograficznych, które zwykle skupiają się na miejscu obserwacji (studnia w wiosce, pokój konferencyjny, gabinet itp.), shadowing koncentruje się na przedstawicielu danej społeczności i zakłada, że badaczka powinna podążać za badaną osobą wszędzie tam, gdzie tylko może, aby uzyskać głębsze zrozumienie istoty jej działań. Przedmiotem analizy shadowingu często są właśnie sieci działań, a niekoniecznie same społeczności - dlatego jest on świetną techniką do badania roli konkretnego zawodu (np. lalkarza) czy pewnego rodzaju działania (np. spacerów z dzieckiem).
Paulina Bednarz-Łuczewska i Michał Łuczewski w następnym rozdziale przedstawiają zalety podejścia biograficznego. Metoda ta wiąże się częściowo z opisywaną w poprzednim tomie szkołą narracyjną i tak zwanym storytellingiem. W odróżnieniu od ogólnych analiz opowieści, podejście biograficzne koncentruje się jednak przede wszystkim na opowieściach o ludzkim życiu. Badani opowiadają o sobie, przedstawiając trajektorie ważnych wyborów życiowych oraz kluczowe momenty w biografii. Możliwe jest również analizowanie opowieści, które powstały przy innych okazjach. Metoda ta jest o tyle ciekawa, że umożliwia wgląd w specyfikę społeczności poprzez te konkretne wydarzenia, które osoba opisująca swoje życie uważa za szczególnie ważne: tego rodzaju filtr pojęciowy pomaga w negocjowaniu badanych znaczeń (choć efekt końcowy pozostaje zawsze pod wpływem badaczki, gdyż nadawanie sensu i rozumienie tego, co dla członków danej społeczności jest istotne, przebiega w ramach dialogu pomiędzy społecznością a badaczką).
Wywiady, omówione w rozdziale piątym przez Svetlanę Gudkovą, to chyba najbardziej standardowe i międzydyscyplinarne narzędzie jakościowe. Nie oznacza to jednak, że jest ono proste w zastosowaniu. Choć mało ukierunkowane, nieustrukturyzowane wywiady jakościowe przypominają z pozoru zwykłą rozmowę (i tak mogą być odbierane przez rozmówców), na początkujących badaczy czeka wiele pułapek: nadmierne koncentrowanie się na tematach, które z góry uznali za istotne, choć nie są ważne dla rozmówców, zadawanie pytań sugerujących odpowiedź, zadawanie pytań, na które możliwe są odpowiedzi całkowicie zdawkowe, używanie abstrakcyjnego i naukowego języka w pytaniach, który nawet jeżeli jest dla rozmówców zrozumiały, to powoduje uzyskiwanie odpowiedzi na poziomie interpretacji naukowej, zamiast materiału badawczego. Rozdział pomaga unikać podobnych pomyłek, a także omawia różne odmiany wywiadu, spotykane zarówno w badaniach jakościowych, jak i ilościowych.
Katarzyna Gawlik w rozdziale szóstym koncentruje się z kolei na badaniach fokusowych, czyli na narzędziu badawczym szczególnie chętnie wykorzystywanym w marketingu i w badaniach nienaukowych (praktycznych). Badania fokusowe są, de facto, szczególną odmianą wywiadu, ale o tyle specyficzną, że realizowaną w grupie oraz w sposób bardziej zogniskowany i ustrukturyzowany, niż typowy wywiad antropologiczny. Dzięki temu możliwe do zaobserwowania są różne procesy grupowe, takie jak sposób kształtowania się opinii pod wpływem zbiorowej dyskusji, pamięć zbiorowa, wzorce interakcji. Oczywiście dyskurs zbiorowy różni się znacząco od rozmowy z poszczególnymi przedstawicielami zbiorowości, ale jeśli tylko badaczka zdaje sobie sprawę z konsekwencji zastosowanego narzędzia, należy to uznać za istotną zaletę.
Następny rozdział, autorstwa Michała Łuczewskiego i Pauliny Bednarz-Łuczewskiej, pomaga włączyć analizę dokumentów do repertuaru technik jakościowych. O ile większość tradycyjnych metod z zakresu antropologii i socjologii koncentruje się na przekazie ustnym, o tyle analiza dokumentów pozwala na spojrzenie na rzeczywistość badanych społeczności w sposób całkowicie odmienny. Zarówno dokumenty formalne, jak i nieformalne zapiski lub wręcz teksty literackie mogą być prawdziwą kopalnią wiedzy o obyczajach, zachowaniach i życiu ludzi - pod warunkiem umiejętnego z nich skorzystania. Autorzy przedstawiają liczne przykłady oryginalnego posłużenia się dokumentami jako pierwotnym źródłem analizy, a także formułują konkretne, praktyczne rady dla badaczek, które chciałyby z omawianej metody badawczej skorzystać.
Na jeszcze inny sposób zbierania i interpretacji danych zwraca uwagę Aylin Kunter, omawiając podstawowe zasady analizy dyskursu. Metoda ta jest, w pewnym sensie, bliska analizie tekstu, różni ją jednak cel i sposób przeprowadzania badania. Ponadto przez tekst w analizie dyskursu rozumie się także wypowiedzi ustne oraz inne reprezentacje symboliczne. Analiza dyskursu odróżnia się zatem od innych technik przede wszystkim tym, że traktuje wszelkie komunikaty jak elementy szerszego dialogu społecznego i umożliwia ich analizę z wykorzystaniem narzędzi właściwych dla literaturoznawstwa czy semiotyki. Analiza dyskursu jest szczególnie użyteczna w odkrywaniu struktur dominacji społecznej i relacji władzy w tekstach na pozór neutralnych.
W kolejnym rozdziale Piotr Cichocki, Tomasz Jędrkiewicz i Robert Zydel przedstawiają jedną z najnowszych jakościowych metod analitycznych: etnografię wirtualną (zwaną także netnografią). Ta metoda badawcza rozwija się bardzo dynamicznie (zob. Kozinets 2012), pozwalając na dotarcie do społeczności, które wcześniej w ogóle nie były badane i których zachowania, obyczaje, poglądy nie podlegały naukowej analizie. Wiele z nich różni się bardzo mocno od tych, które występują poza światem wirtualnym, a jednocześnie dotychczasowe narzędzia badawcze nie do końca nadają się do prostej adaptacji. W internecie dominują interakcje tekstowe i asynchroniczne, czyli odwrotnie niż w tradycyjnych organizacjach i społecznościach, ponadto sposoby reprezentacji i tworzenia tożsamości społecznej są znacznie bardziej plastyczne, ponieważ nie podlegają w tak dużym stopniu fizycznym ograniczeniom, choć oczywiście otwierają drogę innym rodzajom stygmatyzacji (przykładowo, uroda fizyczna w interakcjach w internecie ma zapewne mniejsze znaczenie niż w spotkaniach twarzą w twarz, natomiast o wiele bardziej istotna może się okazać znajomość ortografii, umiejętność szybkiego pisania na klawiaturze itp.).
Rozdział dziesiąty autorstwa Doroty Bourne i Devi A. Jankowicza dotyczy techniki identyfikacji konstruktów osobistych (siatki repertuaru). Choć jej nazwa brzmi dość nieprzystępnie, warto się z tą metodą zapoznać. Inspirowana teoriami psychologicznymi i społecznym konstruktywizmem, metoda ta ułatwia docieranie do siatek pojęciowych i sposobów postrzegania świata (i relacji pomiędzy postrzeganymi konstruktami) u badanych osób. Pomaga zrozumieć, w jaki sposób ludzie nadają sens swojemu otoczeniu, a także przeszłym zdarzeniom. Metoda ta może wykorzystywać w analizie elementy badań ilościowych.
Książkę zamyka rozdział Mustafy Özbilgina i Joany Vassilopoulou o metodach relacyjnych. Podobnie jak poprzedni, dotyczy dość zaawansowanego spojrzenia badawczego, lecz zdecydowanie wartego uwagi. Nacisk w metodach relacyjnych położony jest na zerwanie ze sztucznym podziałem na podmiot, przedmiot i temat badania. Poprzez wymuszenie spojrzenia na cały system zależności, a nie na poszczególne elementy świata społecznego, zachęca do zwrócenia uwagi na dynamikę i ich wzajemne oddziaływanie. Podejście to jest szczególnie przydatne w analizie relacji władzy i obcych kultur (ponieważ w przeciwieństwie do badań komparatywnych, nie koncentruje się na polaryzacji odmienności). Dzięki uwzględnieniu konieczności autorefleksji, stanowi ciekawy kontrapunkt dla tradycyjnego dyskursu naukowego, w którym osoba autorki jest systematycznie zamazywana dla zwiększenia pozornej obiektywności opisu.
Chociaż temat narzędzi i metod jakościowych z całą pewnością nie został przez nas wyczerpany, czytelnik po zapoznaniu się z podręcznikiem będzie dysponował podstawową wiedzą na temat badań jakościowych, a także odpowiednio wybranymi sugestiami lektur, umożliwiającymi dalsze poszerzanie zainteresowań z tego zakresu. W związku z tym powinien być szczególnie użyteczny dla osób, które chcą uzyskać niezbędną, przekrojową wiedzę z zakresu metod i technik jakościowych, jak i dla tych, które są zainteresowane konkretnymi omówionymi tu narzędziami.
Bibliografia
Barley Stephen R., Kunda Gideon (2001), Bringing Work Back In, "Organization Science" vol. 12, nr 1, s. 76-95.
Berger Peter L., Luckmann Thomas (2010), Społeczne tworzenie rzeczywistości. Traktat z socjologii wiedzy, tłum. Józef Niżnik, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Chrostowski Aleksander, Jemielniak Dariusz (2011), Skuteczne doradztwo strategiczne. Metoda Action Research w praktyce, Warszawa: Poltext.
Czarniawska-Joerges Barbara (1994), Nauka o zarządzaniu - dyscyplina praktyczna czy akademicka, "Przegląd Organizacji" nr 1, s. 16-17.
Czarniawska-Joerges Barbara (1999), Writing Management. Organization Theory as a Literary Genre, Oxford: Oxford University Press.
Czarniawska Barbara (2001a), Having Hope in Paralogy, "Human Relations" vol. 54, nr 1, s. 13-21.
Czarniawska Barbara (2001b), Is it Possible to Be a Constructionist Consultant?, "Management Learning" vol. 32, nr 2, s. 253-266.
Etzkowitz Henry i in. (2000), The Future of the University and the University of the Future. Evolution of Ivory Tower to Entrepreneurial Paradigm, "Research Policy" vol. 29, nr 2, s. 313-330.
Geertz Clifford (2005), Interpretacja kultur. Wybrane eseje, tłum. Maria Piechaczek, Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Glinka Beata, Gudkova Svetlana (2011), Przedsiębiorczość, Warszawa: Wolters Kluwer.
Jemielniak Dariusz (2002), Kultura - odkrywana czy konstruowana?, "Master of Business Administration" vol. 55, nr 2, s. 28-30.
Jemielniak Dariusz (2006), The Management Science as a Practical Field. In Support of Action Research, "The International Journal of Knowledge, Culture and Change Management" vol. 6, nr 3, s. 163-170.
Jemielniak Dariusz (2008), Praca oparta na wiedzy. Praca w przedsiębiorstwach wiedzy na przykładzie organizacji high-tech, Warszawa: Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne.
Konecki Krzysztof (2000), Studia z metodologii badań jakościowych. Teoria ugruntowana, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Kostera Monika (2003), Antropologia organizacji. Metodologia badań terenowych, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Kozinets Robert V. (2012), Netnografia. Badania etnograficzne on-line, tłum. Maja Brzozowska-Brywczyńska, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Rorty Richard (2009), Przygodność, ironia i solidarność, tłum. Wacław Jan Popowski, Warszawa: Wydawnictwo W.A.B.
Schön Donald (1983), The Reflexive Practitioner. How Professionals Think in Action, New York: Basic Books.
Yin Robert K. (1989), Case Study Research. Design and Methods, Newbury Park, CA: Sage Publications.
ROZDZIAŁ 1Studium przypadku[II]Marta Strumińska-Kutra, Izabela Koładkiewicz
Podstawowym celem tego rozdziału jest przedstawienie strategii badawczej studium przypadku. Na początku zmierzymy się z problemem definicyjnym. Jest to pewne wyzwanie, ponieważ ten typ przedsięwzięcia badawczego realizują osoby poruszające się w obrębie różnych paradygmatów. Paradygmaty te z kolei wyznaczają sposób postrzegania badanej rzeczywistości, możliwości jej poznania oraz dopuszczalne metody prowadzenia badań. W konsekwencji mamy do czynienia nie tylko z wieloma sposobami definiowania studium przypadku, lecz także z zastosowaniem tego podejścia do osiągania różnych celów (Hassard, Kelemen 2010). Na przykład badacze zakorzenieni w tradycji relatywistycznej dążą do opisu i zrozumienia pojedynczego przypadku w jego własnych, lokalnych kategoriach. Przedstawiciele postpozytywizmu starają się tworzyć szersze uogólnienia teoretyczne na podstawie analizy przypadków, a są wśród nich i tacy, którzy chcieliby w studium przypadku dostrzegać narzędzie pozwalające na modyfikację istniejących teorii. Jeszcze inni wybierają podejście pragmatyczne: koncentrują się na praktycznych implikacjach badania, nie przywiązując się do założeń filozoficznych, i sięgają po metody i techniki, które najlepiej odpowiadają ich potrzebom. Studium przypadku stosują zarówno zwolennicy realizmu, przyjmujący, że istnieje niezależny od świadomości świat zewnętrznych zdarzeń (nawet jeśli jest on - jak uznają krytyczni realiści - światem konstruowanym społecznie), jak i wyznawcy antyrealizmu, którzy kwestionują możliwość dotarcia do świata zewnętrznego wobec podmiotu. Ci pierwsi wierzą w istnienie pewnych w miarę stałych struktur i zależności społecznych, a zatem także w możliwość wyjaśniania rzeczywistości społecznej za pomocą mniej lub bardziej ogólnych teorii, ci drudzy uważają zaś, że rzeczywistość powstaje wciąż od nowa w procesach interakcji międzyludzkich, jest więc w znacznym stopniu niepowtarzalna i przypadkowa.
Jak zauważają Matthew B. Miles i A. Michael Huberman (2000, s. 5), na poziomie realizacji badań trudno zaznaczyć granicę między różnymi orientacjami paradygmatycznymi. W praktyce badawczej odnajdziemy zarówno etnografów przywiązanych do idei opisu lokalnych zjawisk na podstawie indywidualnych interpretacji świata, którzy jednocześnie wykorzystują zaprojektowane wcześniej ramy pojęciowe i narzędzia (co jest raczej charakterystyczne dla postpozytywistów), jak i postpozytywistów wybierających podejście naturalistyczne. Spory te odcisnęły jednak swoje piętno nie tylko na zastosowaniu strategii studium przypadku, lecz także, a może przede wszystkim, na sposobie rozumienia założeń związanych z jej stosowaniem. Ponieważ przedstawienie założeń i typów strategii studium przypadku jest jednym z celów naszego rozdziału, w niektórych momentach będziemy przywoływać tę debatę. Jej pełniejsze omówienie można znaleźć w innych pracach (zob. Hammersley, Atkinson 2000; Denzin, Lincoln 2009) oraz w tomie pierwszym tego podręcznika (rozdz. 4: "Znaczenie paradygmatów w badaniach jakościowych").
Po zaprezentowaniu założeń i typów studium przypadku przedstawiamy swoisty przewodnik, który pozwala zaprojektować własne badanie z wykorzystaniem tego podejścia. By zwiększyć jego przejrzystość, zastosowałyśmy formułę odpowiedzi na następujące pytania:
- Krok pierwszy: czego chcemy się dowiedzieć?
- Krok drugi: gdzie poszukiwać źródeł danych?
- Krok trzeci: w jaki sposób zdobywać i selekcjonować dane?
- Krok czwarty: w jaki sposób analizować uzyskane dane empiryczne?
- Krok piąty: jak formułować wnioski z badań i pisać raport badawczy?
Zamknięciem rozdziału jest podsumowanie wad i zalet omawianej strategii.
1.1. Podstawowa charakterystyka strategii studium przypadku
1.1.1. Czym jest, a czym nie jest strategia studium przypadku?
Strategia studium przypadku wymaga pogłębionej i całościowej analizy określonego przypadku wraz z kontekstem jego funkcjonowania[3]. Przypadkiem mogą być zarówno grupy, osoby, organizacje, jak i procesy czy relacje społeczne. Na początek dobrze jest sobie wyobrazić przypadek jako przykład pewnego zjawiska społecznego czy teoretycznego. Szczegółowy opis wraz z pogłębioną analizą powinny umożliwić zrozumienie danego przypadku, a także sformułowanie wniosków dotyczących zjawisk lub teorii, których ten przypadek miał być przykładem.
Podkreślając całościowe podejście do analizy, niektórzy badacze twierdzą, że o zastosowaniu metody studium przypadku nie decydują pobudki metodologiczne, lecz zainteresowanie badawcze konkretnym przypadkiem (Stake 2009, s. 623). Nacisk jest bowiem kładziony na zrozumienie danego przypadku. Pytanie o to, w jaki sposób do tego poznania dojdzie, staje się kwestią drugorzędną. Doborem technik i źródeł rządzi więc daleko posunięty pragmatyzm. Dlatego też za cechę definicyjną strategii studium przypadku uznaje się często wielość stosowanych technik badawczych połączoną z wielością typów wykorzystywanych danych (Creswell 2007; Gerring 2007; Stake 2009).
Wspomnianą różnorodność technik i typów danych trudno uznać za cechę specyficzną jedynie dla strategii badawczej studium przypadku. Niemal wszystkie badania jakościowe zestawiają ze sobą różne techniki, takie jak wywiady, obserwacja, analiza treści, a także różne źródła: osoby (jako podmioty udzielające wywiadów i jako "obiekty" podlegające obserwacji), dokumenty, filmy, fotografie. Podobnie jest z pytaniami badawczymi wymienianymi jako typowe dla badań prowadzonych metodą studium przypadku. Są to pytania, dlaczego i jak coś się dzieje. Zadajemy je, gdy interesują nas nie tyle "fotografie życia społecznego" (Kostera 2008), ile procesy, interakcyjność i dynamika (Miles, Huberman 2000; Hijmans, Wester 2010). Uwzględnianie tych ostatnich należy do istotnych zalet studium przypadku, nie jest jednak niczym niezwykłym wśród metod jakościowych. Do charakterystycznych, ale niespecyficznych cech tej metody można również zaliczyć opieranie badań na obserwacji zdarzeń w ich naturalnym otoczeniu i kontekście występowania (Gerring 2007; Hijmans, Wester 2010).
Trudność w odnalezieniu cech wyróżniających studium przypadku spośród innych podejść jakościowych powoduje, że obszar definiowania tej metody bywa określany "definicyjnym bagnem" (Gerring 2004). Podejmijmy jednak próbę odszukania tych cech.
Wydaje się, że różnicę definiującą studium przypadku można uchwycić, odnosząc się do celu, jaki stawiają sobie badacze stosujący inne podejścia. To cel badania decyduje o specyfice użycia technik i źródeł danych, o rozłożeniu akcentów w procesie realizacji badań. W metodzie etnograficznej nacisk jest położony na odtworzenie kontekstu kulturowego, w jakim funkcjonuje badana grupa, i temu celowi są podporządkowane procedury projektowania narzędzi i zbierania danych. Metoda teorii ugruntowanej dąży do stworzenia teorii dostosowanej do obserwowanej rzeczywistości. W metodzie studium przypadku celem jest przede wszystkim całościowy opis i zrozumienie przypadku wraz z otaczającym go kontekstem, a w drugiej kolejności, zależnie od przyjętego przez badacza paradygmatu:
- użycie uzyskanych wyników do stworzenia abstrakcyjnych pojęć ogólnych pozwalających na opis i wyjaśnienie badanego zjawiska (Stake 2009; Creswell 2007),
- stworzenie teorii pozwalającej na wyjaśnienie i przewidywanie rzeczywistości społecznej w pewnym jej obszarze (Mills, Durepos, Wiebe 2010),
- modyfikacja lub uzupełnienie istniejących teorii (Kostera 2003; Burawoy i in. 1991; Mills, Durepos, Wiebe 2010; Yin 2003a),
- odniesienie do szerszej kategorii podobnych zjawisk (Seawright, Gerring 2008; Stake 2009),
- dostarczenie praktycznych rozwiązań określonego rodzaju problemów, na przykład organizacyjnych, związanych z ewaluacją interwencji społecznych (Hassard, Kelemen 2010).
Wymienione cele ilustrują wielość możliwości wykorzystania opisywanej metody, z których pierwszą jest czysty opis, generujący pojęcia (albo wątki węzłowe) dla obserwowanego zjawiska, ale pozbawiony dążenia do generalizacji. Badanie może wówczas służyć odtworzeniu społecznych definicji sytuacji i sposobów ich negocjowania albo/i emancypacji grupy społecznej, której jest poświęcone badanie (tzw. badania w działaniu oraz badania prowadzone z perspektywy teorii krytycznych). Następnie mamy indukcyjny sposób prowadzenia badania, nastawiony na tworzenie pojęć lub hipotez i teorii na podstawie zebranych danych empirycznych. Trzecia opcja to podejście korzystające z elementów dedukcyjnych, w którym teorie albo zespoły pojęć są przyjmowane a priori, badanie ma zaś służyć obserwacji oddziaływania czynników uznawanych za ważne z teoretycznego punktu widzenia w konkretnej i realnej sytuacji. Przyjęcie tej ostatniej perspektywy zakłada, że studium przypadku pozwoli nie tylko na lepsze zrozumienie funkcjonowania tych czynników, lecz także na wprowadzenie modyfikacji i uzupełnień do istniejących teorii[4]. Możliwe jest również wykorzystanie studium przypadku do formułowania wniosków o pewnym typie zjawisk[5] lub użycie metody studium przypadku jako narzędzia dostarczającego wniosków praktykom stojącym przed koniecznością rozwiązania problemu organizacyjnego czy oceny skuteczności interwencji społecznej (czyli do badań ewaluacyjnych).
O specyfice metody studium przypadku decyduje również sposób traktowania jednostek analizy. Przypadek wraz z otaczającym go kontekstem jest często opisywany jako system bądź zjawisko ograniczone (Stake 2009; Creswell 2007; Gerring 2004), co ma podkreślać definiowanie badanej jednostki analizy (organizacji, osoby, procesu) w sposób wieloaspektowy, w ramach szeroko pojętej sieci zależności czasowych, przestrzennych, kulturowych, społecznych, politycznych, instytucjonalnych, etycznych i estetycznych (Creswell 2007; Mills, Durepos, Wiebe 2010; Stake 2009).
W tym momencie powinno być jasne, jak trudno sformułować adekwatną definicję omawianego podejścia badawczego. Przywołamy tutaj definicję podaną przez Johna W. Creswella, ponieważ zawiera ona wszystkie istotne elementy wymienione dotychczas i jest na tyle ogólna, że nie wyklucza różnych wariantów relacji między teorią a badaniami, które występują w przypadku prezentowanej metody. Creswell (2007, s. 73) ujmuje studium przypadku jako:
Podejście jakościowe, w którym badacz poddaje analizie ograniczony system (przypadek) lub kilka ograniczonych systemów (przypadków) z uwzględnieniem aspektu czasowego, stosując szczegółowe i pogłębione procedury zbierania danych o różnorodnym charakterze (np. obserwacji, wywiadów, materiałów audiowizualnych, dokumentów, raportów), w wyniku czego uzyskuje opis przypadku oraz wiele wątków ogólnych wyłonionych na podstawie przypadku.
Dodajmy jedynie, że o ile jest to pożądane z punktu widzenia danego pytania badawczego, nie ma przeszkód, by do studium przypadku włączyć techniki ilościowe (Creswell 2007; Mills, Durepos, Wiebe 2010). Metoda ta zachowuje jednak charakter jakościowy, ponieważ jej założenia dotyczące cech badanej rzeczywistości oraz możliwości jej poznania są specyficzne dla podejścia jakościowego.
1.1.2. Założenia strategii studium przypadku
Mimo że strategia studium przypadku jest ujmowana w bardzo różny sposób, można mówić o kilku podstawowych założeniach decydujących o jej specyfice. Dotyczą one tak istotnych kwestii, jak definiowanie przypadku jako systemu, przypisywanie priorytetowej roli opisowi pojedynczego przypadku, miejsce teorii i generalizacji czy sposób rozumienia i wyjaśniania rzeczywistości. Kwestie te mogą być potraktowane różnie, w zależności od tego, w obrębie jakiej tradycji badawczej definiowane jest studium przypadku. W rozwijanym dalej zestawieniu postarano się odtworzyć i wytłumaczyć ową różnorodność.
Przypadek jako system. Wspomniano już, że jeżeli stosujemy metodę studium przypadku, to decydujemy się na pojmowanie przypadku jako systemu, w jego szeroko zakreślonych ramach kontekstualnych. Niejednokrotnie pojawia się wtedy problem granic przypadku. Jeżeli badamy organizację w jej relacjach z otoczeniem kulturowym, społecznym, instytucjonalnym, to możemy zadać pytanie: gdzie kończy się organizacja, a zaczyna jej otoczenie? Które elementy otoczenia tworzą znaczący kontekst zjawiska, a które decydujemy się pominąć? Jako badacze jesteśmy zmuszeni do nakreślenia granic na wczesnym etapie badania. Oznacza to konieczność podjęcia podstawowych decyzji dotyczących tego, co będziemy badać. Powinniśmy wybrać, jaki okres i jaki zakres zjawisk w ramach przypadku obejmie nasza analiza.
Odwołując się do pochodzenia studium przypadku (prawo, medycyna), niektórzy badacze twierdzą, że analizę przypadku można przeprowadzić jedynie w chwili, gdy "pacjent zmarł" lub "sprawa sądowa została zakończona" (Czarniawska 2011). Argumentują, że badania typu studium przypadku mają charakter nieuchronnie historyczny. Niemniej decyzje o wyznaczeniu granic przypadku są często arbitralne, gdyż procesy społeczne mają z natury charakter ciągły. Trudno na przykład uznać, że konflikt kończy się wraz z podpisaniem ugody, ponieważ procesy społeczne z nim związane trwają nadal (Gunter, Kroll-Smith 2007). Wyznaczenie granicy czasowej przypadku w tym właśnie miejscu oznaczałoby jednak uwzględnienie specyfiki obserwowanej rzeczywistości. Projektując granice przypadku, pamiętajmy, żeby były one uzasadnione celami badania i strategią analityczną (Punch 1998). Równocześnie należy wykazać się elastycznością i gotowością do przesunięcia granic, jeżeli zdobywane w trakcie badań dane wskażą na taką potrzebę (zob. przykład 1.1).
Przykład 1.1
Badając reakcje kampusu akademickiego na atak uzbrojonego studenta, Kelly Asmussen i John Creswell (1995) początkowo ograniczyli wymiar czasowy badania do trzech miesięcy po incydencie. Psycholog, z którym prowadzili wywiad, zwrócił uwagę na istotne z punktu widzenia celów badania zjawisko powrotu traumatycznych przeżyć po okresie ich pozornego opanowania. Badacze postanowili więc wydłużyć okres objęty badaniem do ośmiu miesięcy. W tym samym projekcie definiowanie granic przypadku ujawniło się również w decyzji o tym, by badać jedynie podmioty bezpośrednio związane z uczelnią, wykluczając podmioty zewnętrzne i ich reakcje (w tym reakcje mediów).
Źródło: Creswell (2007).
Koncentracja na specyfice pojedynczego przypadku. Każde badanie wykorzystujące omawianą metodę, niezależnie od liczby analizowanych przypadków, wymaga dogłębnego poznania pojedynczego przypadku (Stake 2009, s. 625). Wielu badaczy koncentruje się na jednym przypadku, ponieważ wychodzą z założenia, że rzeczywistość ma charakter niepowtarzalny, a wnioski generowane przez badanie są nieuchronnie prowizoryczne i lokalne (Geertz 2005b). Prowadząc badania oparte na kilku przypadkach, dążymy do zaobserwowania pewnych regularności. Podejmując się analizy kilku przypadków, siłą rzeczy przenosimy uwagę z tego, co specyficzne i niepowtarzalne na to, co wpisuje się w schemat i tworzy pewne regularności. Zasadą omawianej strategii jest konieczność potraktowania każdego przypadku całościowo, jako unikalnego zjawiska, w celu odkrycia jego wewnętrznej dynamiki.
Ma to swoje konsekwencje dla postępowania analitycznego - badając więcej niż jeden przypadek, należy najpierw sporządzić raport dla każdego z nich z osobna, dopiero później zaś dokonać ewentualnej analizy porównawczej. Jak piszą Miles i Huberman (2000, s. 213):
Sprawą zasadniczą jest zrozumienie dynamiki każdego poszczególnego przypadku, zanim podejmiemy wyjaśnienia analizy przypadków w przekroju. Bez tego popadamy w powierzchowność.
Autorzy ci zaznaczają, że przypadki nie tworzą w pełni porównywalnych zbiorów danych, że każdy z nich rządzi się swoimi prawami i odrębną narracją, dlatego błędem jest proste, abstrahujące od kontekstu sumowanie podobieństw i różnic między przypadkami. Zalecają oni połączenie podejścia zorientowanego na zmienną z podejściem zorientowanym na przypadek. Analiza zorientowana na przypadek to "analiza, której celem jest zrozumienie pojedynczego przypadku lub kilku przypadków, poprzez dokładne zbadanie wszystkich związanych z nimi szczegółów", analiza zorientowana na zmienną to z kolei "analiza opisująca i/lub wyjaśniająca konkretną zmienną" (Babbie 2004, s. 624). Przykładu łączenia tych perspektyw dostarczają badania nad przekształceniami przedsiębiorstw przemysłowych w Polsce, które z jednej strony ogniskowały się na zjawisku transformacji przedsiębiorstw jako procesu warunkowanego różnorodnymi czynnikami instytucjonalnymi i społecznymi (poziom pojęciowy, skoncentrowany na zmiennej), z drugiej zaś - na wyjaśnieniu procesów przekształceń zachodzących w pięciu wybranych przedsiębiorstwach (poziom zorientowany na przypadek) (zob. Gąciarz, Pańków 1996).
Miejsce teorii w badaniach studium przypadku. Różne pojmowanie roli teorii w badaniach studium przypadku jest najlepszym przykładem wpływu, jaki na strukturę badania mają założenia filozoficzne przyjmowane przez badacza. Wielu autorów o orientacji postpozytywistycznej (a więc poszukującej praw lub, skromniej mówiąc, mechanizmów rządzących zachowaniami społecznymi) wykorzystuje studium przypadku jako metodę pozwalającą na osiągnięcie dwóch celów jednocześnie. Pierwszym jest opis i wyjaśnienie jakiegoś zjawiska przy użyciu ram określonej perspektywy teoretycznej. Drugim staje się uzupełnianie luk w danej teorii bądź poddanie jej modyfikacji. Osiągnięcie drugiego celu jest możliwe dzięki elastycznemu traktowaniu kategorii dostarczonych przez teorię oraz otwartości badacza na dane płynące "z terenu". Takie podejście stosują na przykład Michael Burawoy i Robert Yin (Burawoy nazywa je metodą rozszerzonych studiów przypadku - extended case method, zob. Burawoy i in. 1991).
Miles i Huberman, porównując studium przypadku z metodą etnograficzną, zaznaczają, że ta ostatnia jest w mniejszym stopniu przywiązana do określonych modeli teoretycznych we wstępnej fazie badań i na etapie analizy zebranego materiału empirycznego. Jak zaznaczają autorzy, w strategii studium przypadku kładzie się akcent na pełne formułowanie pytań badawczych, ujednolicenie procedur zbierania danych oraz systematyczność w doborze i stosowaniu narzędzi analizy (Miles, Huberman 2000, s. 9; Hijmans, Wester 2010).
Badacze jakościowi wywodzący się z tradycji interpretatywnych krytykują to podejście, twierdząc, że narzucanie wyraźnych ram teoretycznych czy wynikających z nich hipotez tłumi wrażliwość na sygnały płynące z terenu. Sugerują oni, by jedynie sygnalizować ogólną perspektywę teoretyczną przyjętą w badaniu (np. krytyczną lub feministyczną). Bywa ona określana jako "abstrakcyjny wymiar" lub "teoria robocza" (Stake 2009, s. 635), dostarczająca pojęć i koncepcji uwrażliwiających (Charmaz 2009a, s. 716). Przykłady takich abstrakcyjnych wymiarów i pojęć to: kryminologia, rozwiązywanie konfliktów, zasoby, hegemonia, dominacja. Innym rozwiązaniem jest zastosowanie teorii na ostatnim etapie badania, czyli do interpretacji uzyskanych wyników (Creswell 2007; Lincoln, Guba 1985).
W literaturze podkreśla się również przydatność studium przypadku w badaniach eksploracyjnych, których efektem może być generowanie hipotez i w dalszym etapie tworzenie teorii (Eisenhardt 1991; Konecki 2000; Czakon 2006; Flyvbjerg 2006; Gerring 2007; Silverman 2008; Stake 2009; Hijmans, Wester 2010). Wówczas pierwszy przypadek dostarcza wstępnych pojęć i hipotez, których adekwatność jest sprawdzana w badaniu kolejnych przypadków dobranych tak, by jak najlepiej pozwalały sprawdzić przewidywania (Aaltio, Heilmann 2010).
Istnieje także możliwość rezygnacji z odniesień teoretycznych bądź odwołań do szerszych zjawisk określonego typu. Oznacza to skupienie się na opisie danego przypadku i na wyjaśnianiu go w osobnych, specyficznych dla niego samego kategoriach wyłonionych w trakcie analizy (Creswell 2007; Stake 2009). Badacze podejmujący decyzję o zastosowaniu tego podejścia powinni jednak wiedzieć, jakie zarzuty wysuwa się pod adresem tego typu studium przypadku. Jak pisze David Silverman (2008, s. 169): "Jeśli twoim jedynym celem jest stworzenie po prostu "opisu przypadku", możesz spodziewać się uzasadnionej reakcji: "Co z niego wynika?"". Obronę tej strategii można odnaleźć w pracach takich autorów, jak Robert Stake (2009) i Bent Flyvbjerg (2006).
Idiograficzne podstawy rozumienia i wyjaśniania. Podstawą stosowania strategii studium przypadku jest wyjaśnianie idiograficzne polegające na zestawianiu rozlicznych czynników wpływających na konkretne zjawisko lub wydarzenie. Źródłosłów przymiotnika "idiograficzne" - idio (gr. szczególny, odrębny) - wskazuje na charakter tego wyjaśniania, które opiera się na całościowym opisie, ułatwiającym zrozumienie zjawiska. Cechą charakterystyczną badań studium przypadku jest dostarczenie dokładnego, "suchego" opisu zawierającego dane o historii przypadku i chronologię zdarzeń (Stake 1995). Dopiero po nim następuje analiza. Niektórzy autorzy dowodzą, że podstawą tej strategii powinien być raczej opis współwystępowania, sekwencyjności i kontekstualności zdarzeń, twierdząc, że rzeczywistość społeczna ma charakter niepowtarzalny i przypadkowy (Stake 2009, s. 633). Inni autorzy podkreślają potencjał badań jakościowych, a studium przypadku w szczególności, w rekonstruowaniu zależności przyczynowych (Gerring 2007, s. 5; Miles, Huberman 2000). Uzasadniają możliwości analiz jakościowych w tym zakresie ich lokalnym ugruntowaniem i zdolnością do uwzględniania różnorodności obserwowanej rzeczywistości, następstwa czasowego i procesualności zjawisk społecznych. Co więcej, do wykrywania tych zależności proponują różne procedury analityczne, takie jak indukcja analityczna (Silverman 2007)[6] czy porównywanie serii czasowych.
Możliwości uogólnień na podstawie przypadków. Badacze stosujący strategię studium przypadku reprezentują różne podejścia do kwestii generalizacji. Czynnikiem różnicującym są wspomniane już przekonania paradygmatyczne. Dalej zostaną przedstawione możliwości generalizacji z badań realizowanych metodą studium przypadku - w pierwszej kolejności te związane głównie z perspektywą realizmu, następnie z perspektywą antyrealizmu. Za przedstawiciela pierwszej grupy uznaje się Roberta Yina, drugą zaś reprezentuje Robert Stake (Moriceau 2010).
Jak podkreślono na początku, przypadki mogą być dobierane do badania jako przykłady pewnych szerszych zjawisk czy konstruktów teoretycznych. Co za tym idzie, wnioski wyciągnięte z obserwacji przypadków odnosi się do wiedzy na temat tych zjawisk czy teorii. Na tej właśnie zasadzie Burawoy postuluje używanie studiów przypadku do modyfikowania i uzupełniania teorii. Wnioski ze studium przypadku mogą więc mieć charakter teoretyczny w tym sensie, że pozwalają na stworzenie pewnej typologii albo wzbogacenie wiedzy teoretycznej o zjawiskach określonego rodzaju. Tego typu generalizacje są nazywane generalizacjami analitycznymi (Glaser, Strauss 2009) lub uogólnieniami teoretycznymi (Konecki 2000). Szczególną wagę przykłada się wówczas do doboru przypadków do badania[7]. Powinny to być takie przypadki, dzięki którym z największym prawdopodobieństwem uda się zaobserwować interesujące nas mechanizmy czy zjawiska. Często jako przedmiot badań dobierane są przypadki nietypowe, wyjątkowe, sprzeczne z ogólnie przyjętymi opiniami i ujęciami teoretycznymi. Poznawcza wartość analiz tego typu wiąże się nie tylko z zaspokojeniem ciekawości wywołanej odmiennością. Wyjątki - wbrew powiedzeniu - nie potwierdzają reguł, lecz pozwalają je zauważyć. O generalizacji analitycznej możemy również mówić, gdy tworzymy teorię na podstawie przypadków[8].
Studia przypadku często koncentrują się na zdarzeniach będących "eksperymentami naturalnymi" (Hammersley, Atkinson 2000), które testują określoną teorię i sugerowane przez nią zależności (zob. przykład 1.2). Dobór przypadków znaczących z teoretycznego punktu widzenia, umożliwiający generalizację analityczną, jest nazywany teoretycznym dobrem próby (Silverman 2008). Bardziej ogólnie dobór ten można nazwać strategicznym (Flyvbjerg 2006), kategorie rządzące doborem nie zawsze mają bowiem charakter teoretyczny, lecz mogą odnosić się na przykład do oczekiwań związanych z zawartością informacyjną przypadku.
Wielu badaczy chciałoby odnieść wyniki swoich badań nie tylko do abstrakcyjnych zależności, lecz także nadać im pewien walor prognostyczny. W tym celu można zastosować następujące strategie (Hammersley 1992; Hammersley, Atkinson 2000):
- szacowanie typowości przypadku,
- wykorzystanie stosunkowo dużej liczby podobnych przypadków,
- odwołanie do modelu analitycznego (ram teoretycznych), zgodnie z którym zdolność tworzenia uogólnień jest obecna w każdym przypadku.
Szacowanie typowości przypadku odbywa się przez porównanie odpowiednich cech zbadanych przypadków z cechami populacji, na temat której chcemy się wypowiedzieć. Informacje takie mogą być dostępne w oficjalnych statystykach lub innych opracowaniach. W ramach tej strategii można również zaplanować badanie ankietowe na większej próbie populacji, do której należy badany przypadek (choć z punktu widzenia możliwości pojedynczego studenta piszącego pracę dyplomową jest to mało realne). Można również połączyć wnikliwą analizę kilku przypadków z bardziej powierzchowną analizą pozostałych. Innym rozwiązaniem jest oszacowanie różnorodności populacji, na temat której chcemy się wypowiadać, i dobranie przypadków tak, by znalazł się wśród nich "reprezentant" każdego z wyróżnionych typów. Kryteria tworzące tę różnorodność powinny być uznane za zmienne istotne w badaniu.
Przykład 1.2
Bent Flyvbjerg dowodzi, że uważny dobór przypadku do badania może w znacznym stopniu przyczynić się do możliwości generalizacji wyników. Jako przykład podaje badanie autorstwa Johna H. Goldthorpe'a i współpracowników (1969). Miało ono na celu przetestowanie teoretycznego twierdzenia o zaniku klas społecznych, w tym zwłaszcza tożsamości i konfliktów klasowych. Zjawisko to miało wynikać z osiągnięcia przez przedstawicieli klasy robotniczej statusu materialnego charakterystycznego dla klas średnich, co według przywołanej teorii miało prowadzić do zaniku stylu życia i związanych z nim norm i wartości specyficznych dla klasy robotniczej oraz do zastępowania go stylem życia klasy średniej. Do badania wybrano przypadek miasta Luton, wówczas doskonale prosperującego centrum przemysłowego z wysokim poziomem zarobków i stabilności społecznej, czyli z cechami uznawanymi w teorii za sprzyjające rozwojowi tożsamości typowej dla klas średnich. W toku badań stwierdzono jednak istnienie autonomicznej i silnej kultury klas robotniczych. Odkrycie to pozwoliło na modyfikację wiedzy teoretycznej.
Opisany mechanizm opiera się na logice Popperowskiej falsyfikacji, która zakłada, że znalezienie obserwacji sprzecznej z twierdzeniem teoretycznym pozwala na obalenie teorii. Zarówno jednak w przypadku nauk ścisłych, jak i nauk społecznych nieposługujących się prawami uniwersalnymi, można mówić jedynie o falsyfikowaniu w znaczeniu "miękkim": o testowaniu poszczególnych hipotez będących częścią systemu teoretycznego. Teorii jako systemu nie da się obalić (Kuhn 2001), można ją tylko poddać modyfikacji lub odrzucić jako mało użyteczną.
Źródło: Flyvbjerg (2006).
Wykorzystanie drugiej strategii jest stosunkowo rzadkie w badaniach jakościowych. Możemy jednak dobrać próbę tak, że obejmie ona całą badaną populację (np. wszystkie firmy działające w danej branży).
Trzecia strategia łączy w sobie logikę uogólnienia teoretycznego z generalizacją na populację, ponieważ zastosowana w badaniach teoria może w założeniu dotyczyć podstawowych struktur porządku społecznego, mających w danym obszarze dociekań wymiar uniwersalny. Przykładem mogą być badania nad sposobami posługiwania się językiem, należące do tradycji socjolingwistycznej albo analizy konwersacyjnej. Możemy badać struktury językowe danej grupy etnicznej, analizując pojedynczy przypadek (czyli osobę posługującą się tym językiem), gdyż ogólna struktura języka i zasady jego stosowania są obecne w wypowiedzi każdego użytkownika (przykładem są badania Benjamina Lee Whorfa nad językiem plemienia Nawaho oparte na rozmowach z jednym informatorem, zob. Silverman 2008).
Ostatnia spośród możliwości generalizacji ma odmienny charakter. Nie jest generalizacją formalną (na teorię czy populację), lecz generalizacją o charakterze hermeneutycznym (opartą na interpretacji). Badacz, który szczegółowo i w naturalistyczny sposób przedstawia przypadek, dostarcza czytelnikom raportu swoistego przeżycia zastępczego. Dobre studium przypadku daje odbiorcy poczucie osobistej obserwacji zdarzeń oraz możliwość czynienia własnych uogólnień, które mogą następować na skutek zetknięcia z jego indywidualnymi doświadczeniami, przez konfrontację z podobnymi przypadkami, które wzmacniają lub modyfikują wcześniej wysunięte wnioski. Stake i Trumbull (1982) nazwali ten proces "generalizacją naturalistyczną", z kolei Lincoln i Guba (1985) w ogóle rezygnują z pojęcia generalizacji, proponując w zamian termin "przystawalność". Ten sposób generalizowania dotyczy przede wszystkim, choć nie wyłącznie, autotelicznych studiów przypadku (pozbawionych bezpośrednich odniesień do teorii bądź szerszych zjawisk). Flyvbjerg (2006, s. 238) w następujący sposób opisuje konstruowanie badania poszerzającego możliwość takich generalizacji:
Unikam łączenia przypadku ze specjalistycznymi teoriami akademickimi. Przypadki odnoszę raczej do szerszych filozoficznych twierdzeń obecnych w wielu obszarach nauki. Staram się pozostawiać przestrzeń dla czytelników z różnorodnymi zasobami wiedzy, by mogli stworzyć własne interpretacje i wyciągnąć różne wnioski [...]. Celem jest pozwolenie, by studium było czymś innym dla każdego z odbiorców.
1.1.3. Typy studiów przypadku
W zależności od potrzeb badaczy, w tym od przyjętych celów badań, można wyróżnić różne typy studiów przypadku. Na przykład Bent Flyvbjerg (2006, s. 230) zbudował typologię przypadków, przyjmując jako kryterium wyboru przydatność danego przypadku ze względu na jego zawartość informacyjną. Stworzona przez Flyvbjerga typologia studiów przypadku została zaprezentowana w tabeli 1.1.
Zdaniem Flyvbjerga wybór przypadku niekoniecznie oznacza realizację tylko jednego typu. Studium przypadku może być jednocześnie skrajne, krytyczne i paradygmatyczne (Flyvbjerg 2006, s. 233). Dwa środkowe typy - maksymalnie zróżnicowane przypadki i przypadki krytyczne - będą preferowane przez badaczy o orientacji postpozytywistycznej, ponieważ zakładają implicite pewną regularność rzeczywistości społecznej i możliwość jej wyjaśniania za pomocą teorii o różnym stopniu ogólności.
Z kolei Robert Yin za punkt wyjścia do podziału przypadków na różne typy przyjął kryterium celu badań. Szczegółową charakterystykę wybranych typów studium przypadku wyróżnionych przez Yina zawiera tabela 1.2.
Tabela 1.1. Typologia przypadków wyróżniona przez Flyvbjerga
Przypadki skrajne/dewiacyjne (extreme/deviant cases)
Mają na celu uzyskanie informacji na temat niezwykłych bądź nietypowych przypadków. Zakłada się, że często ujawniają one więcej informacji, ponieważ aktywizują większą liczbę aktorów i mechanizmów podstawowych dla badanego przypadku.
Przykład: badanie społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw w sytuacji konfliktu z interesariuszami. Założono w nim, że konflikt jest sytuacją skrajną, pozwalającą w sposób szczególnie wyraźny zaobserwować normy i wartości, którymi kierują się uczestnicy interakcji. Uczestniczący w nim aktorzy muszą zająć określone stanowisko i podjąć jakieś działania. Dzięki temu poszerza się spektrum możliwych obserwacji
(Strumińska-Kutra 2010).
Przypadki maksymalnie zróżnicowane (maximum variation cases)
Ukierunkowane na uzyskanie informacji dotyczących znaczenia różnych uwarunkowań dla danego procesu/zjawiska i jego wyniku (np. trzy lub cztery przypadki są mocno zróżnicowane w jednym z wymiarów: wielkość, forma organizacji, lokalizacja, budżet). Przykład: we wspomnianych badaniach nad odpowiedzialnością przedsiębiorstw analizie poddano przypadki konfliktów z interesariuszami o różnorodnych zasobach władzy, zakładając, że to właśnie zasoby (np. kapitał materialny, kulturowy lub społeczny) decydują o możliwości kształtowania sposobu, w jaki koncepcja odpowiedzialności jest realizowana przez poszczególne przedsiębiorstwa
(Strumińska-Kutra 2010).
Przypadki krytyczne (critical cases)
Służą pozyskaniu informacji, które pozwalają na logiczną dedukcję typu: "Jeśli to jest/nie jest trafne dla tego przypadku, to może mieć zastosowanie/może nie mieć zastosowania do wszystkich przypadków". Poszukujemy takich przypadków, w których przewidywania teorii sprawdzą się z największym lub najmniejszym prawdopodobieństwem. Przykład 1.2 pokazuje dobór przypadku ze względu na największe prawdopodobieństwo wystąpienia przewidywanych teoretycznie zjawisk. Jako przykład doboru ze względu na najmniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia przewidywanych zjawisk Flyvbjerg podaje klasyczne studium Roberta Michelsa (1915) nad procesami oligarchizacji w organizacjach. Wybierając organizację o strukturze horyzontalnej, powstałą w sposób oddolny, mógł przetestować uniwersalność twierdzenia o oligarchizacji. Testowanie takie opiera się na przypuszczeniu: "Jeżeli również ta organizacja okaże się oligarchiczna, to można przyjąć, że większość organizacji taka jest".
Przypadki paradygmatyczne (paradigmatic cases)
Rozwijają metaforę lub ustanawiają szkołę dla dziedziny, której dotyczą - są to przypadki, które podkreślają bardziej ogólne charakterystyki badanych społeczności.
Jako przykład Flyvbjerg podaje badanie Michela Foucault (1975; wyd. pol. 1998) nad europejskimi więzieniami, z którego wnioski zostały odniesione do mechanizmów obecnych w kulturze europejskiej.
Źródło: opracowanie własne na podstawie Flyvbjerg (2006).
Tabela 1.2. Typologia przypadków wyróżniona przez Yina
Eksploracyjne studium przypadku (exploratory case)
W efekcie postępowania badawczego pozwala na zdefiniowanie ogólnych pytań i hipotez do przyszłych badań (wstęp do badań właściwych) lub na oszacowanie wykonalności procedur badawczych planowanych w dalszych badaniach.
Opisowe studium przypadku (descriptive case)
Opisuje zjawisko w sposób kompleksowy z uwzględnieniem kontekstu jego występowania. Klasycznym przykładem tego typu studium przypadku są badania Williama F. Whyte'a na temat nieformalnej grupy etnicznej żyjącej w małej społeczności - dzielnicy Cornerville, zawarte w książce Street Corner Society (1943). Whyte opisuje działania jednostek, strukturę grupy i społeczną strukturę dzielnicy.
Eksplanacyjne studium przypadku (explanatory case)
Koncentruje się na analizie przyczyn i efektów występujących relacji. Klasycznym przykładem tego typu jest studium przypadku dotyczące kryzysu kubańskiego w Zatoce Świń z 1961 roku. Jego autor Graham T. Allison w pracy Essence of Decision (1971) stara się wyjaśnić, dlaczego Związek Radziecki umieścił pociski na Kubie, dlaczego Stany Zjednoczone odpowiedziały na te działania blokadą i dlaczego Związek Radziecki ostatecznie usunął te pociski.
Źródło: opracowanie własne na podstawie Yin (2003a, 2003b).
Yin zaproponował jeszcze inny sposób rozróżnienia strategii studium przypadku, opierając się na takim wymiarze, jak liczba przypadków. W zależności od badanej liczby przypadków wyróżnił pojedyncze studium przypadku oraz wielokrotne studium przypadku (Yin 2003a, s. 43-44; Saunders, Lewis, Thornhill 2009, s. 146-147).
Wielokrotne studium przypadku charakteryzuje się logiką eksperymentu, który w zależności od wartości oddziałującej zmiennej niezależnej albo przynosi podobne, albo przeciwstawne/kontrastujące wyniki. Kryterium doboru przypadków do badań jest obecność określonych uwarunkowań, a celem jest sprawdzenie, czy ich występowanie rzeczywiście prowadzi do przewidzianych przez teorię efektów (Yin 2003a, s. 47-53). Ten sposób pojmowania studium przypadku oddaje logikę stojącą za maksymalnym różnicowaniem przypadków z typologii Flyvbjerga i jest typowy dla przedstawicieli postpozytywizmu uznających logikę eksperymentu za podstawowy sposób rozumowania naukowego.
Zdaniem Yina (2003a, s. 40-42) decyzja o wyborze pojedynczego studium przypadku powinna zapaść, gdy jest on:
- krytycznym studium przypadku - by przetestować istniejącą teorię. Taka sytuacja pojawia się wtedy, gdy dany przypadek spełnia wszystkie założenia danej teorii, pozostaje więc dla niej wystarczającym sprawdzianem,
- przykładem rzadkich bądź unikalnych uwarunkowań - w celu uzyskania nowych informacji na temat mechanizmów już występujących, gdy w danym przypadku towarzyszą im nietypowe okoliczności, mogące ukazać jakiś ich niezbadany dotychczas aspekt; nietypowa sytuacja może także dostarczyć podstaw do stworzenia jakiejś nowej typologii (np. opisu nieznanej jednostki chorobowej),
- reprezentatywnym bądź typowym przypadkiem - by uchwycić codzienne warunki czy zwykłe sytuacje, co pozwoli na odniesienie wniosków z badań do pozostałych przypadków należących do danej grupy (np. badanie jednej, typowej firmy z branży po to, by wypowiedzieć się na temat innych firm również w niej działających),
- nowatorskim przypadkiem - gdy pojawia się możliwość przeprowadzenia badań zjawisk, które do tej pory były poza zasięgiem badaczy albo nie były obiektem ich zainteresowań,
- przypadkiem badanym w długiej perspektywie czasowej - istnieje możliwość badania danego przypadku w różnych okresach: dwóch lub więcej punktach czasowych.
Żeby pełniej zobrazować warunki stosowania pojedynczego lub wielokrotnego studium przypadku, w tabeli 1.3 zestawiono ich mocne i słabe strony.
Prezentację istniejących typologii studiów przypadku zamyka propozycja opracowana przez Roberta Stake'a (2009), który za punkt wyjścia przyjął cele badawcze. Wyróżnione przez Stake'a typy studiów przypadku znajdują się w tabeli 1.4.
Tabela 1.3. Pojedyncze versus wielokrotne studium przypadku
Typ studium przypadku
Mocne strony
Słabe strony
Pojedyncze studium przypadku (single case)
- Pozwala na otrzymanie bogatego opisu zjawiska oraz kontekstu jego występowania, ujawnia głęboką strukturę społecznych zachowań.
- Pozwala na dostrzeżenie przez badacza nowych teoretycznych relacji i na postawienie pytań dotyczących już znanych "starych" relacji.
- Umożliwia dogłębne zrozumienie badanego zjawiska oraz kontekstu jego występowania (koncentracja na porównaniu w ramach tego samego kontekstu).
- Generowanie teorii na bazie jednego studium przypadku jest trudne, a jej teoretyczne ugruntowanie jest mniej przekonujące, chyba że mamy do czynienia z przypadkiem krytycznym.
Wielokrotne studium przypadku (multiple case)
- Daje lepsze podstawy do generowania teorii (należy jednak pamiętać o konieczności zachowania metodologicznego rygoru, który uprawnia do dokonywania uogólnień).
- Pozwala na replikację indywidualnych przypadków, dzięki czemu umożliwia szybsze dostrzeżenie "wzorca", podkreślając również komplementarne aspekty zjawiska.
- Umożliwia bardziej kompletny teoretyczny opis zjawiska.
- Niebezpieczeństwo braku zrozumienia i opisu kontekstu społecznej dynamiki badanego zjawiska, co może być wynikiem ograniczonych możliwości pogłębionej analizy tych aspektów.
- Niebezpieczeństwo koncentracji na ogólnym modelu kosztem utraty z pola widzenia kontekstu danego przypadku i roli, jaką mogą odgrywać w nim konkretne uwarunkowania (niebezpieczeństwo pominięcia kontekstu, w którym występuje dane zjawisko).
- Niebezpieczeństwo koncentracji na zbyt powierzchownych danych kosztem głębszego poznania społecznej dynamiki.
- Niebezpieczeństwo zbudowania zniekształconego obrazu w wyniku powierzchownego zbadania danego problemu.
- Niebezpieczeństwo dobrania studiów przypadku, które raczej ilustrują model, niż pomagają w zrozumieniu społecznych uwarunkowań.
Źródło: opracowanie własne na podstawie Eisenhardt (1991), Dyer, Wilkins (1991).