ASZERAT - Aleksandra Mazur

-
Proszę czekać

Podziękowania

Tą powieścią składam hołd mojemu Największemu Przyjacielowi, Bogu.

Znasz Go. Nieważne czy z imienia, czy stanowiska, czy efektów działania. On jest Jedyny. Stwórca. Źródło Wszechrzeczy. Niewysychające Źródło.

Dalej chciałabym podziękować osobom, które mnie ukształtowały swoją miłością, mądrością i cierpliwością. Które znały i znają moje wady, a mimo tego wciąż mnie kochają. Które nie akceptując moich słabości powodują, że staram się nad nimi pracować. Dzięki Wam za to!

Następnie pragnę uhonorować wszystkich moich duchowych nauczycieli, zarówno Wielkich Mistrzów, jak i prostych ludzi, mających wpływ na mój duchowy rozwój. Wzbogaciliście moje życie!

Dziękuję mojej Mamie, Marii Ogińskiej, zwyczajnej kobiecie o nadzwyczajnym sercu, która nauczyła mnie ponadczasowych wartości. A jednocześnie też, poprzez zupełnie odmienny od mojego charakter pokazała, jak różni są ludzie. I jak to wspaniale, że są różni i jak można z tej różnorodności czerpać. I jak, dzięki owym ponadczasowym wartościom odnaleźć wspólny język. Tak trzymaj, Mamo!

Dziękuję mojemu Mężowi, Michałowi, wspaniałemu człowiekowi, wiernemu druhowi w naszej, trwającej już osiemnaście lat, podróży. Razem odkrywaliśmy, że życie jest jak ocean, ma swoje przypływy i odpływy, ma zatopione miasta i rozbite okręty. Ma też skrzynie pełne złota i pereł. Ale one leżą głęboko. Ja sama, dzięki wyrozumiałości Męża i Jego umiejętności wybaczania, nauczyłam się także (po latach!), by nie wyruszać w rejs w czasie sztormu. Kochanie, trwaj u steru!

Dziękuję moim cudownym Dzieciom, każdego dnia wystawiającym mój charakter na próbę! Jakubie, Zosiu, bez Was moje życie nie byłoby tak barwne!

Jestem wdzięczna również wyjątkowym twórcom i artystom, których nie znam, a którzy mnie natchnęli; muzykom, malarzom, rzeźbiarzom, poetom, pisarzom, architektom, konstruktorom, budowniczym...

Bez Boga, bez Rodziny i bez Przyjaciół nie byłabym tym, kim jestem i nie byłabym tam, gdzie jestem.

Dziękuję. Wszystkim. I za wszystko.