ROZDZIAŁ 3. Jak zapach wpływa na człowieka?
Zapach jest jednym z tych elementów codzienności, których zwykle nie zauważamy, dopóki nagle nie przestaną być dostępne. Oddychamy przez nos tysiące razy dziennie, a wraz z każdym oddechem do naszego organizmu trafia informacja o otaczającym świecie. Zwykle nie zastanawiamy się nad tym, że właśnie w tej chwili nasz mózg analizuje mieszaninę cząsteczek znajdujących się w powietrzu. Robi to automatycznie, błyskawicznie i w dużej mierze poza naszą świadomą kontrolą.
Możemy zamknąć oczy i przez chwilę nie patrzeć na świat. Możemy zatkać uszy. Możemy odwrócić głowę od czegoś, czego nie chcemy oglądać. Z zapachem jest trudniej. Dopóki oddychamy normalnie, nos nieustannie pobiera próbki otoczenia. Powietrze może pachnieć lasem, deszczem, kawą, pieczonym chlebem, dymem, perfumami albo środkiem czystości. Czasami wystarczy jeden krótki wdech, aby pojawiło się wspomnienie, którego nie przywoływaliśmy od dziesięciu czy dwudziestu lat.
To właśnie ta niezwykła zdolność zapachu do wywoływania emocji i wspomnień sprawia, że aromaterapia jest tak interesującym tematem. Jednocześnie jest to obszar, w którym łatwo przejść od uzasadnionego stwierdzenia "zapach może wpływać na nasze doświadczenie i samopoczucie" do znacznie mocniejszego, a nie zawsze uzasadnionego twierdzenia "konkretny olejek leczy określoną chorobę". Między tymi zdaniami znajduje się ogromna przestrzeń, którą trzeba dokładnie poznać.
Żeby zrozumieć, dlaczego zapach może być dla człowieka tak ważny, trzeba najpierw przyjrzeć się samemu zmysłowi węchu.
Węch jest zmysłem chemicznym. Oznacza to, że nie odbiera światła, jak wzrok, ani fal mechanicznych, jak słuch. Rozpoznaje określone substancje chemiczne obecne w powietrzu. Cząsteczki zapachowe docierają do nosa podczas oddychania, a specjalne komórki receptorowe znajdujące się w nabłonku węchowym reagują na ich obecność.
To, co nazywamy "zapachem", nie jest więc czymś, co istnieje w powietrzu jako jedna konkretna rzecz. Zapach jest doświadczeniem powstającym w wyniku kontaktu organizmu z określonymi substancjami chemicznymi oraz przetwarzania informacji przez układ nerwowy.
W powietrzu może znajdować się ogromna liczba różnych cząsteczek. Nie wszystkie są zapachowe w znaczeniu, które nas interesuje, ale część z nich jest wystarczająco lotna, aby przedostać się do nosa. Tam rozpoczyna się niezwykle skomplikowany proces biologiczny.
Podczas wdechu powietrze przepływa przez jamę nosową. W jej górnej części znajduje się nabłonek węchowy zawierający wyspecjalizowane neurony receptorowe. To właśnie one są pierwszym ogniwem układu odpowiedzialnego za rozpoznawanie zapachów.
Każdy z tych neuronów posiada receptory węchowe, czyli białka zdolne do rozpoznawania określonych cech cząsteczek zapachowych. Człowiek posiada setki funkcjonalnych typów receptorów węchowych. Co niezwykle istotne, pojedynczy zapach nie musi oznaczać pobudzenia tylko jednego rodzaju receptora. Przeciwnie - wiele zapachów jest rozpoznawanych dzięki charakterystycznym kombinacjom aktywowanych receptorów.
Można to porównać do alfabetu. Pojedyncze litery same w sobie nie są jeszcze słowem, ale odpowiednia kombinacja liter pozwala rozpoznać konkretną nazwę. W podobny sposób mózg może analizować wzorzec aktywności receptorów i na jego podstawie tworzyć doświadczenie określonego zapachu.
Nie oznacza to jednak, że mózg posiada prostą tabelę typu "receptor numer 17 = lawenda". System jest znacznie bardziej złożony. Receptory reagują na różne cząsteczki, a jedna cząsteczka może wpływać na wiele receptorów. Informacja jest następnie przetwarzana na kolejnych etapach układu węchowego.
Po aktywacji neuronów receptorowych sygnał trafia do struktur określanych jako kłębuszki w opuszce węchowej. To właśnie tam informacje z różnych receptorów są organizowane i przetwarzane. Następnie sygnały przekazywane są dalej do kolejnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za identyfikację zapachu, jego znaczenie emocjonalne oraz powiązanie z innymi doświadczeniami.
Warto przy tym podkreślić coś, co ma ogromne znaczenie dla aromaterapii: zapach nie jest po prostu informacją "odbieraną przez nos". Nos jest pierwszym etapem. Ostateczne doświadczenie zapachu powstaje w mózgu.
Dlatego dwie osoby mogą wąchać dokładnie ten sam olejek i opisywać go zupełnie inaczej. Jedna może powiedzieć "świeży i przyjemny", druga "zbyt intensywny", a trzecia "pachnie jak gabinet dentystyczny". I każda z tych osób może rzeczywiście doświadczać czegoś innego.
Wrażenie zapachu zależy bowiem nie tylko od właściwości chemicznych substancji. Znaczenie ma również doświadczenie, pamięć, kontekst, oczekiwania, kultura, a nawet aktualny stan organizmu.
Szczególnie fascynujące jest połączenie węchu z obszarami mózgu związanymi z emocjami i pamięcią. Układ węchowy ma bezpośrednie połączenia z obszarami mózgu uczestniczącymi między innymi w przetwarzaniu emocji i wspomnień, w tym z elementami układu limbicznego. Popularne stwierdzenie, że "zapach trafia prosto do układu limbicznego", jest pewnym uproszczeniem, ale wskazuje na rzeczywiście ważną cechę organizacji układu węchowego.
Właśnie dlatego zapach może czasami wywołać emocję szybciej, niż zdążymy świadomie powiedzieć sobie, co właściwie czujemy.
Wyobraźmy sobie zapach mokrej ziemi po deszczu. Dla jednej osoby będzie to po prostu charakterystyczny zapach gleby. Dla innej może oznaczać wakacje spędzane na wsi. Jeszcze inna osoba może natychmiast przypomnieć sobie ogród dziadków. Sam zapach jest bodźcem chemicznym. Wspomnienie i emocja są już wynikiem działania całego systemu nerwowego.
Podobnie działa zapach świeżo upieczonego ciasta. Dla jednej osoby może oznaczać święta. Dla innej niedzielne poranki. Dla jeszcze innej nie będzie znaczyć absolutnie nic szczególnego.
Nie ma jednego uniwersalnego "zapachu szczęścia".
To jedna z najważniejszych rzeczy, które trzeba zrozumieć, rozmawiając o wpływie aromatów na człowieka.
Zapachy i wspomnienia są bardzo mocno powiązane, ale ich znaczenie jest indywidualne. Aromat, który dla jednej osoby kojarzy się ze spokojem, dla innej może być źródłem dyskomfortu. Lawenda może przywoływać wspomnienie przyjemnego hotelu albo wakacji, ale równie dobrze może przypominać zapach kosmetyku używanego w nieprzyjemnym okresie życia.
To samo dotyczy olejków eterycznych. Nie istnieje gwarancja, że każdy człowiek zareaguje na lawendę uspokojeniem, na cytrynę pobudzeniem, a na miętę poczuciem świeżości w dokładnie takim samym stopniu.