Apokalipsa św. Jana - Peter S. Williamson

Kup ebooka

64.90 zł
50.62 zł (30,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp od redaktorów serii

Kościół miał zawsze we czci Pisma Boże, podobnie jak samo Ciało Pańskie (...). Trzeba więc, aby całe nauczanie kościelne (...) żywiło się i kierowało Pismem Świętym. Albowiem w księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spotyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi rozmowę. Tak wielka zaś tkwi w słowie Bożym moc i potęga, że jest ono dla Kościoła podporą i siłą żywotną, a dla synów Kościoła utwierdzeniem wiary, pokarmem duszy oraz źródłem czystym i stałym życia duchowego.

Sobór Watykański II, Dei Verbum, 21

Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?

Łk 24,32

Seria Katolicki Komentarz do Pisma Świętego (Catholic Commentary on Sacred Scripture) powstała, by pomóc w posłudze Słowa Bożego w życiu i misji Kościoła. Od czasów Soboru Watykańskiego II wśród katolików narasta głód dogłębnego badania Pisma, w sposób odsłaniający jego związki z liturgią, ewangelizacją, katechezą, teologią oraz życiem osobistym i wspólnotowym. Seria ta odpowiada na to pragnienie, dostarczając przystępne, a zarazem treściwe komentarze do każdej księgi Nowego Testamentu, opierające się zarówno na najlepszych współczesnych badaniach biblijnych, jak i bogatym skarbcu tradycji Kościoła. W tomach tych chcemy przekazać wiedzę naukową oświeconą światłem wiary, jesteśmy bowiem przekonani, że ostateczny cel egzegezy biblijnej stanowi odkrycie tego, co Bóg objawił i co wciąż do nas mówi przez święte teksty. Podstawowymi dla naszego podejścia są zasady, jakich nauczał Sobór Watykański II: po pierwsze, wykorzystywanie historiograficznych i literackich metod w celu odkrycia tego, co zamierzali przekazać autorzy biblijni; po drugie, oparta na modlitwie teologiczna refleksja, pozwalająca zrozumieć święty tekst "w tym samym Duchu, w jakim został napisany" - czyli w kontekście treści i jedności całego Pisma, żywej tradycji Kościoła i analogii wiary (Dei Verbum, 12).

Katolicki Komentarz do Pisma Świętego jest skierowany do tych, którzy są zaangażowani w posługę duszpasterską lub się do niej przygotowują, oraz do wszystkich osób zainteresowanych badaniem Pisma w celu głębszego zrozumienia swej wiary, dostarczenia pokarmu dla życia duchowego lub dzielenia się Dobrą Nowiną z innymi. Mając to na uwadze, autorzy koncentrują się raczej na tym, jakie znaczenie ma ten tekst dla wiary i dla życia, niż na technicznych zagadnieniach zajmujących naukowców; wyjaśniają też Biblię codziennym językiem, niewymagającym przekładania na język nauczania i katechezy. Choć seria ta jest napisana z perspektywy wiary katolickiej, autorzy korzystają też z interpretacji proponowanych przez badaczy protestanckich i prawosławnych, żywiąc nadzieję, że tomy te posłużą również chrześcijanom innych tradycji.

Szereg udogodnień ma uczynić te komentarze możliwie najbardziej użytecznymi. W każdym tomie wykorzystano tekst biblijny zaczerpnięty z New American Bible (NAB)1, które to tłumaczenie zostało zatwierdzone do liturgicznego użytku w Stanach Zjednoczonych2. By pomóc czytelnikom korzystającym z innych tłumaczeń, wskazano i wyjaśniono najważniejsze różnice między NAB i innymi często używanymi tłumaczeniami (RSV, NRSV, JB, NJB i NIV)3. Po każdym fragmencie tekstu biblijnego zamieszczono listę odnośników do odpowiednich innych ustępów Pisma, punktów Katechizmu Kościoła katolickiego i miejsc, w których dany fragment został wykorzystany w rzymskim Lekcjonarzu. Potem następuje egzegeza, mająca w jasny i interesujący sposób wyjaśnić zarówno oryginalny, historyczny kontekst, jak i jego nieprzemijające znaczenie dla chrześcijan. Sekcja Rozważanie i zastosowanie praktyczne ma pomóc chrześcijańskim czytelnikom odnieść Pismo do własnego życia - odpowiada na pytania podnoszone przez dany tekst, proponuje jego duchową interpretację zaczerpniętą z chrześcijańskiej tradycji i dostarcza sugestii co do jego wykorzystania w katechezie, kaznodziejstwie czy innych formach posługi duszpasterskiej.

W całym tomie rozproszone są wyróżnione teksty zatytułowane Tło biblijne, podające informacje historyczne, literackie lub teologiczne, oraz Żywa tradycja, w których znajdują się adekwatne teksty z pobiblijnej tradycji chrześcijańskiej, w tym cytaty z dokumentów kościelnych oraz z pism świętych i ojców Kościoła.

W każdym tomie zamieszczono mapy, a także słowniczek, w którym wyjaśniono zarówno najważniejsze pojęcia z tekstów biblijnych, jak i terminy odnoszące się do teologii i egzegezy - oznaczono je w komentarzu za pomocą krzyża (?). By tomy te były jeszcze bardziej użyteczne, uwzględniono w nich listę sugerowanych lektur, indeks tematów duszpasterskich oraz indeks informacji zawartych w wyróżnionych tekstach (Tło biblijneŻywa tradycja). Dalsze źródła, w tym pytania do osobistego rozważania lub do dyskusji, można znaleźć na stronie serii: www.CatholicScriptureCommentary.com.

Naszym pragnieniem i przedmiotem modlitw jest to, by tomy te były użyteczne, tak "by słowo Pańskie szerzyło się i rozsławiało" (2 Tes 3,1) coraz bardziej w Kościele i na całym świecie4.

Peter S. WilliamsonMary HealyKevin Perrotta

Skróty i oznaczenia

? termin zdefiniowany w słowniczku

? miejsca paralelne w ewangeliach

ACCS 12 Revelation, Ancient Christian Commentary on Scripture: New Testament 12, red. W.C. Weinrich, Downers Grove (IL) 2005

Beale G.K. Beale, S.M. McDonough, Revelation, w: Commentary on the New Testament Use of the Old Testament, red. G.K. Beale, D.A. Carson, Grand Rapids (MI) 2007, s. 1081-1161

BD Pismo Święte Nowego Testamentu, wstęp, nowy przekład z języka greckiego, komentarz przez ks. Eugeniusza Dąbrowskiego - doktora świętej teologii; doktora nauk biblijnych, Poznań-Warszawa-Lublin 1961

BL Biblia Lubelska, Lublin 1991-

BP Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Najnowszy przekład z języków oryginalnych z komentarzem, Częstochowa 2008; Biblia Paulistów

BPo Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie z języków oryginalnych ze wstępami i komentarzami, Poznań 2014; Biblia Poznańska

BT Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, wydanie 5, Poznań-Warszawa 2014

BT4 Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, wydanie 4, Poznań-Warszawa 1983

BW Biblia to jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Nowy Przekład, Warszawa 1975; Biblia Warszawska

BWP Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia rodzinna, przeł. K. Romaniuk, Kraków 2014

DS Enchiridion symbolorum definitionum et declarationum de rebus fidei et morum / quod primum editit Henricus Denzinger et quod funditus retractavit auxit notulis ornavit Adolfus Schönmetzer, Barcinone (itd.) 1967

JB The Jerusalem Bible, London 1966

KKK, Katechizm Katechizm Kościoła katolickiego, Poznań 2002

LXX Septuaginta, przeł. i oprac. R. Popowski, Warszawa 2017

NABRE New American Bible, Revised Edition, Washington (DC) 2010 (angielski przekład Biblii)

NET New English Translation (2016), https://bible.org/netbible (angielski przekład Biblii)

NIGTC New International Greek Testament Commentary, red. M. Goodacre, T.D. Still, Grand Rapids (MI) 1982-

NIV The Holy Bible. New International Version, Grand Rapids (MI) 2011 (angielski przekład Biblii)

NJB The New Jerusalem Bible, London-Paris 1985

NRSV New Revised Standard Version of the Bible, National Council of the Churches of Christ in the United States of America 1989 (angielski przekład Biblii)

NT Nowy Testament

Osborne, REV G.R. Osborne, Revelation. Baker Exegetical Commentary on the New Testament, Grand Rapids (MI) 2002

PTNP Pismo Święte. Przekład toruński Nowego Przymierza oraz księgi mądrościowe, księgi pięciu megilot i proroków mniejszych, Toruń 2022

PWJ Nowy Testament. Przekład na Wielki Jubileusz Roku 2000, przeł. i oprac. R. Popowski, Warszawa 2002

RSV Holy Bible. Revised Standard Version, National Council of the Churches of Christ in the United States of America 1952 (angielski przekład Biblii)

ST Stary Testament

WP Nowy Testament. Nowy przekład z języka greckiego na współczesny język polski, Warszawa 1991

Księgi Starego Testamentu

Rdz Księga Rodzaju

Wj Księga Wyjścia

Kpł Księga Kapłańska

Lb Księga Liczb

Pwt Księga Powtórzonego Prawa

Joz Księga Jozuego

Sdz Księga Sędziów

Rt Księga Rut

1 Sm 1 Księga Samuela

2 Sm 2 Księga Samuela

1 Krl 1 Księga Królewska

2 Krl 2 Księga Królewska

1 Krn 1 Księga Kronik

2 Krn 2 Księga Kronik

Ezd Księga Ezdrasza

Ne Księga Nehemiasza

Tb Księga Tobiasza

Jdt Księga Judyty

Est Księga Estery

1 Mch 1 Księga Machabejska

2 Mch 2 Księga Machabejska

Hi Księga Hioba

Ps Księga Psalmów

Prz Księga Przysłów

Koh Księga Koheleta

Pnp Pieśń nad Pieśniami

Mdr Księga Mądrości

Syr Mądrość Syracha

Iz Księga Izajasza

Jr Księga Jeremiasza

Lm Lamentacje

Ba Księga Barucha

Ez Księga Ezechiela

Dn Księga Daniela

Oz Księga Ozeasza

Jl Księga Joela

Am Księga Amosa

Ab Księga Abdiasza

Jon Księga Jonasza

Mi Księga Micheasza

Na Księga Nahuma

Ha Księga Habakuka

So Księga Sofoniasza

Ag Księga Aggeusza

Za Księga Zachariasza

Ml Księga Malachiasza

Księgi Nowego Testamentu

Mt Ewangelia wg św. Mateusza

Mk Ewangelia wg św. Marka

Łk Ewangelia wg św. Łukasza

J Ewangelia wg św. Jana

Dz Dzieje Apostolskie

Rz List do Rzymian

1 Kor 1 List do Koryntian

2 Kor 2 List do Koryntian

Ga List do Galatów

Ef List do Efezjan

Flp List do Filipian

Kol List do Kolosan

1 Tes 1 List do Tesaloniczan

2 Tes 2 List do Tesaloniczan

1 Tm 1 List do Tymoteusza

2 Tm 2 List do Tymoteusza

Tt List do Tytusa

Flm List do Filemona

Hbr List do Hebrajczyków

Jk List św. Jakuba

1 P 1 List św. Piotra

2 P 2 List św. Piotra

1 J 1 List św. Jana

2 J 2 List św. Jana

3 J 3 List św. Jana

Jud List św. Judy

Ap Apokalipsa św. Jana

Wstęp

Żadna księga biblijna nie wymaga komentarza bardziej niż Apokalipsa św. Jana. Różni się ona w oczywisty sposób od innych, bardziej znanych ksiąg Nowego Testamentu, a jej tajemnicza symbolika może wydać się czytelnikom dziwna, niezwykła zaś metaforyka przerażająca. Co więcej, niewielu współczesnych chrześcijan ma wystarczającą wiedzę biblijną, by wychwycić choćby połowę z kilkuset nawiązań autora do Starego Testamentu1. Również okoliczności historyczne jej powstania są wielu osobom nieznane. Trudno rozeznać się w strukturze tej księgi, a jej cechy literackie znacznie odbiegają od współczesnych sposobów komunikacji. I wreszcie, przesycone duchem sensacji odczytania Apokalipsy, krążące zarówno wśród osób wierzących, jak i w mediach świeckich, sprawiają, że tym bardziej potrzebna jest jej kompetentna interpretacja.

Pragnę w tym komentarzu pomóc współczesnym czytelnikom uporać się z tymi trudnościami i zaproponować interpretację Apokalipsy wierną tekstowi, uwzględniającą zarówno wyniki współczesnych badań w dziedzinie biblistyki, jak i tradycyjne odczytanie księgi, pozostającą w harmonii z treścią całego Pisma Świętego i z tym, co głosi chrześcijaństwo, oraz istotną dla dzisiejszego Kościoła.

Niniejszy wstęp przedstawia w zarysie gatunek literacki, do którego należy Apokalipsa, autora księgi, jej tło historyczne, strukturę i cechy literackie, interpretację, przesłanie oraz znaczenie dla współczesnego życia chrześcijańskiego. Czytelnicy pragnący uzyskać więcej bardziej szczegółowych informacji mogą skorzystać z listy sugerowanych lektur zamieszczonych na końcu książki lub z artykułów dostępnych w internecie na stronie www.CatholicScriptureCommentary.com.

Gatunek literacki

Jak autor Apokalipsy przedstawia swoje dzieło i jak sklasyfikowaliby je odbiorcy chrześcijańscy z I wieku n.e.? Starożytne księgi krążyły w niewielkiej liczbie egzemplarzy i przepisywano je ręcznie, a słuchacze, do których była skierowana Apokalipsa, czyli członkowie siedmiu Kościołów w rzymskiej prowincji Azji wymienionych w jedenastym wersecie pierwszego rozdziału, ujrzeli zwój zawierający jej tekst najpewniej pierwszy raz podczas liturgii. "Słuchacze" - ponieważ większość z nich nigdy nie miała możności samodzielnej lektury księgi i poznała jej treść, gdy czytał ją przełożony Kościoła lub posłaniec, który przyniósł zwój wspólnocie chrześcijańskiej danego miasta. Już sam rozmiar zwoju wskazywałby obecnym na to, że będą mieli do czynienia z tekstem o długości księgi, w przeciwieństwie do niektórych krótkich listów włączonych do kanonu Nowego Testamentu.

Kilka pierwszych zdań wskazuje na treść księgi - "Objawienie Jezusa Chrystusa" przekazane "słudze swojemu Janowi" przedstawiającemu "wszystko, co widział" (1,1-2). "Objawienie" to po grecku apokalypsis, jednak słowa tego nie kojarzono jeszcze wówczas z przerażającymi wydarzeniami z czasów ostatecznych, które dzisiaj przychodzą nam na myśl, gdy słyszymy o "apokalipsie". W listach Pawła, znanych prawdopodobnie Kościołom w prowincji Azji (dzisiejsza południowo-zachodnia Turcja), termin ten pojawia się w odniesieniu do proroctw lub wizji (np. 1 Kor 14,6.26; 2 Kor 12,1.7). Kolejny werset to błogosławieństwo skierowane do wszystkich, którzy słuchają "słów proroctwa" i czytają je. A zatem jego pierwsi słuchacze zaklasyfikowaliby Apokalipsę jako chrześcijańską księgę prorocką porównywalną do ksiąg proroków Starego Testamentu, takich jak Księga Izajasza, Księga Ezechiela i Księga Daniela.

Równocześnie ci sami słuchacze traktowaliby ją jak list okólny, ponieważ w kilku kolejnych wersetach następujących po niezwykłym prologu (1,1-3) znajdujemy sformułowania pojawiające się w innych listach wczesnochrześcijańskich. Nadawca przedstawia się jako "Jan", który zwraca się do "siedmiu Kościołów" w Azji, po czym pozdrawia ich słowami "łaska wam i pokój". Następnie wypowiada słowa modlitwy uwielbienia i dziękczynienia skierowanej do Boga (1,5b-6).

Gdy pierwsi adresaci księgi słuchali czytanego ze zwoju tekstu, mogli zauważyć zarówno podobieństwa, jak i różnice w stosunku do znanych im ksiąg prorockich Starego Testamentu. Jedna z różnic polega na tym, że w Apokalipsie główną Osobą objawiającą jej orędzie jest zmartwychwstały Jezus Pan, aczkolwiek przekazuje On przesłanie, które otrzymał od Boga Ojca, podobnie jak to czynił podczas swojej ziemskiej posługi (1,2; J 8,26; 12,49-50). Kieruje je do proroka Jana przez anioła i przez "Ducha" (Ap 2,7.11 i kolejne wersety), w którym pierwsi chrześcijanie widzieli źródło każdego proroctwa.

Dla pierwszych słuchaczy Jana - inaczej niż dla nas - księga Objawienia nie byłaby aż tak dziwna, a to dlatego, że reprezentuje bardzo popularny ówcześnie rodzaj literatury religijnej. Powstał on około 200 roku p.n.e., był rozpowszechniony wśród Żydów oraz chrześcijan aż do I, a może i II wieku po Chrystusie i został później nazwany "apokalipsą", po części dlatego, że to właśnie słowo pojawia się na początku interesującej nas tu księgi. Badacze wciąż dyskutują nad tym, jak najlepiej zdefiniować apokalipsę jako gatunek literacki2. Należące do niego teksty wyjaśniają zazwyczaj niewidzialne rzeczywistości duchowe stojące za wydarzeniami z dziejów ludzkości lub przedstawiają oczekiwania dotyczące końca czasów. Czynią to za pomocą opisów snów i wizji oraz innych wysoce symbolicznych form przekazu. Ten gatunek reprezentuje kilka niekanonicznych ?apokalips wcześniejszych lub współczesnych Apokalipsie (Pierwsza Księga Henocha, Czwarta Księga Ezdrasza, Druga Księga Barucha, Apokalipsa Abrahama)3 i jest prawdopodobne, że Jan oraz niektórzy z jego czytelników znali te lub podobne teksty.

Autor

Autor Apokalipsy przedstawia się czterokrotnie jako Jan (1,1.4.9; 22,8), co sugeruje, że zakłada, iż czytelnicy znają jego tożsamość. Znaczące autorytety wczesnochrześcijańskie, w tym Justyn Męczennik (zm. 165), Tertulian (220), Ireneusz (180), Klemens Aleksandryjski (200), Hipolit (235), Orygenes (254) i Atanazy (350), utożsamiają go z Janem Apostołem, którego uważają również za autora Ewangelii i listów noszących jego imię. Zachodnia tradycja kościelna na ogół poszła ich śladem.

Apokalipsa wykazuje rzeczywiście pewne podobieństwa do pozostałych pism Janowych. Podobnie jak Ewangelia, i w przeciwieństwie do innych tekstów Nowego Testamentu, mówi o Jezusie jako Słowie Bożym (Ap 19,13; J 1,1.14) i Baranku (J 1,29.36; aczkolwiek Apokalipsa używa innego greckiego terminu na określenie "Baranka"). Podobnie jak czwarta Ewangelia, Apokalipsa mówi o "wodach życia"4 i przedstawia Jezusa jako tego, którego "przebili" (Ap 1,7; J 19,37; zob. Za 12,10). Ponadto w Apokalipsie, Ewangelii Jana i Listach św. Jana znajdujemy słownictwo rzadko występujące w innych księgach Biblii: "zdobywać" lub "być zwycięzcą", "zachowywać" słowo lub przykazania, "mieszkać", "znak", "świadectwo" i "prawda".

Utożsamianie autora Apokalipsy z Janem Apostołem lub z autorem Ewangelii i listów, które noszą jego imię, napotyka jednak na kilka trudności. Po pierwsze, autor Apokalipsy nigdy nie przedstawia siebie jako apostoła, wskazuje natomiast, że jest prorokiem (1,3) i bratem wśród proroków (22,9), którą to grupę odróżnia od apostołów (18,20). Gdy księga mówi o dwunastu apostołach Baranka jako kamieniach węgielnych muru Nowego Jeruzalem (21,14), nic nie wskazuje na to, że autor zalicza siebie do ich liczby.

Po drugie, od czasów starożytnych czytelnicy dobrze znający teksty biblijne znajdowali mocne powody stylistyczne, aby wątpić w to, że autor Ewangelii Jana oraz Pierwszego Listu św. Jana był również twórcą Apokalipsy5. Dionizy, biskup Aleksandrii, piszący w połowie III wieku, wskazał na znaczące różnice dotyczące stylistyki, frazeologii oraz schematów myślowych pomiędzy tymi tekstami. W przeciwieństwie do eleganckiej greki Ewangelii Janowej, język grecki Apokalipsy pozostaje pod silnym wpływem hebrajskiego lub aramejskiego. Dionizy zwrócił również uwagę na to, że autor pozostałych ksiąg biblijnych przypisywanych apostołowi Janowi nie podaje swojego imienia, natomiast autor Apokalipsy przedstawia się czytelnikowi czterokrotnie, przy czym nigdy w taki sposób, w jaki robi to Ewangelia Jana lub Pierwszy List św. Jana, określając swojego autora (uczeń, "którego Jezus miłował" J 13,23; "prezbiter" 2 J 1,1; "ten, który o tym zaświadcza" Ap 22,21). Dionizy wskazuje na powszechność imienia Jan i dochodzi do wniosku, że autorem Apokalipsy był inny Jan, mieszkaniec Efezu, zwracając równocześnie uwagę na istnienie w jego czasach dwóch grobów Jana czczonych przez Kościół efeski.

Inni wybitni ojcowie wschodni - w tym Cyryl Jerozolimski, Grzegorz z Nazjanzu, Jan Chryzostom, Euzebiusz i Teodoret z Cyru - nie uważali apostoła Jana za autora Apokalipsy i nawet nie zaliczali tego tekstu do kanonu Pisma Świętego. Księga budziła ich niepokój po części z powodu problematycznych interpretacji, po części dlatego, że odwoływali się do niej członkowie wczesnochrześcijańskiej heretyckiej sekty montanistów.

Uderzające różnice stylistyczne dostrzeżone przez Dionizego pozostają do dzisiaj argumentem dla większości uczonych co do tego, że autora Apokalipsy nie można utożsamić z autorem Ewangelii Jana oraz Listów św. Jana. Niektórzy egzegeci utrzymują jednak, że Apokalipsa jest w rzeczywistości dziełem apostoła Jana, a różnice stylistyczne tłumaczą apokaliptycznym gatunkiem księgi lub tym, że tworząc pozostałe teksty, Jan korzystał z pomocy sekretarza (amanuensis), którego nie miał na Patmos6.

Jeśli nie pojawią się jakieś nowe informacje, nie możemy z całą pewnością powiedzieć, kto jest autorem Apokalipsy. Nie ma powodu wątpić w to, co mówi nam autor sam o sobie - a mianowicie, że jest prorokiem chrześcijańskim i ma na imię Jan. Grecka stylistyka tekstu wskazuje, że jego językiem ojczystym był hebrajski lub aramejski, a nadzwyczajna znajomość Starego Testamentu potęguje wrażenie, że jest chrześcijaninem wywodzącym się z judaizmu. Na podstawie podobieństwa do czwartej Ewangelii i Listów św. Jana możemy wnioskować, że przynajmniej czytał te dzieła. Niezależnie od tego, czy możemy go utożsamić z Janem Apostołem, Kościół uznaje Apokalipsę za księgę natchnioną i część kanonu Pisma Świętego.

Tło historyczne i cel księgi

Data powstania

Istnieją dwie główne hipotezy dotyczące czasu powstania Apokalipsy. Niektórzy badacze sądzą, że została napisana w połowie lub pod koniec lat sześćdziesiątych I wieku, za panowania cesarza Nerona (54-68). Neron był bez wątpienia dla chrześcijan uosobieniem wszystkiego, co najgorsze we władzy cesarskiej, ponieważ w 64 roku rozpoczął pierwsze zakrojone na szeroką skalę prześladowania, w wyniku których wielu, w tym Piotr i Paweł, poniosło śmierć (zob. Tło biblijne "Pierwsi męczennicy Kościoła rzymskiego" na s. 227).

Większość interpretatorów, zarówno starożytnych, jak i współczesnych, przyjmuje za czas jej powstania połowę lat dziewięćdziesiątych, czyli okres panowania cesarza Domicjana (81-96)7. Ireneusz z Lyonu w swoim traktacie Przeciw herezjom napisanym około roku 180, stwierdza, że Jan "doświadczył wizji Apokalipsy (...) nie w jakichś bardzo odległych czasach, ale niemalże w obecnym naszym wieku, pod koniec panowania Domicjana"8. Inni starożytni pisarze, w tym Wiktoryn, Euzebiusz, Klemens Aleksandryjski i Orygenes, prezentują tę samą opinię.

Zasadnicze pytanie dotyczy tego, który ze wspomnianych okresów lepiej odpowiada okolicznościom przedstawionym w księdze. Niektóre fragmenty Apokalipsy opisują prześladowania i wydaje się, że władze rzymskie rozpoczęły je właśnie za panowania Domicjana. Chociaż ich zakres jest przedmiotem dyskusji, istnieją dowody na to, że do nich rzeczywiście doszło. W roku 96, pod koniec panowania Domicjana, Klemens Rzymski nawiązuje ostrożnie do "nieszczęść i klęsk spadających na nas nagle jedne po drugich"9, a ponadto u niektórych innych autorów chrześcijańskich z II wieku również znajdziemy wzmianki o prześladowaniach za tego cesarza10. Tę możliwość potwierdza i to, że niektórzy współcześni Domicjanowi niechrześcijanie widzieli w nim drugiego Nerona11. Pewne szczegóły w Apokalipsie także bardziej pasują do lat dziewięćdziesiątych niż do lat sześćdziesiątych - na przykład bogactwo Laodycei (3,17), którą w roku 60 n.e. nawiedziło ogromne trzęsienie ziemi, oraz słowa "nie krzywdź oliwy i wina" (6,6) będące być może aluzją do edyktu Domicjana z 92 roku dotyczącego winnic w Azji12.

W tym komentarzu przyjmiemy pogląd większościowy, iż Apokalipsa została napisana w latach dziewięćdziesiątych, aczkolwiek od czasu do czasu będziemy brać pod uwagę podczas interpretacji możliwe implikacje wcześniejszej daty jej powstania.

Odbiorcy tekstu

Jan pisze do siedmiu Kościołów w rzymskiej prowincji Azji, czyli dzisiejszej południowo-zachodniej części Turcji. Głównym miastem tej prowincji był Efez, Kościół zaś efeski był najważniejszą gminą chrześcijańską w tamtym regionie, zarówno ze względu na rangę miasta, jak i bardzo udaną ewangelizację prowadzoną przez apostoła Pawła i jego współpracowników w połowie lat pięćdziesiątych (zob. Dz 19, zwłaszcza 19,10.26; 20,17-38). Kościoły w Azji składały się głównie z chrześcijan nawróconych z pogaństwa, aczkolwiek ich członkami byli także wyznawcy Chrystusa wywodzący się z judaizmu. Zwykło się zakładać, że wszyscy czytelnicy Apokalipsy cierpieli prześladowania, jednak podczas uważnej lektury tekstu adresowanego do Kościołów (rozdziały 2-3) natrafiamy na wzmianki o prześladowaniach tylko w ?wyroczniach skierowanych do Smyrny (2,10), Pergamonu (2,13; odniesienie do przeszłości) i Filadelfii (3,8-10). Te wzmianki sugerują, że w czasie powstawania Apokalipsy jej adresaci poddawani byli okresowym i lokalnym prześladowaniom różnym od obejmującego całe imperium nakazu oddawania czci Bestii oraz prześladowań zapowiadanych w dalszych rozdziałach (11,7; 12,17; 13,7).

Chrześcijanie i Żydzi I wieku wyróżniali się z otaczającej ich kultury grecko-rzymskiej tym, że nie godzili się na to, by oddawać cześć jakiemukolwiek innemu bogu, prócz Boga Stwórcy Izraela. Czczenie bóstw pogańskich było jednak do tego stopnia wplecione w codzienne rytuały i życie społeczne cesarstwa rzymskiego, że nieuczestniczenie w tych obrzędach odbierane było jako zachowanie aspołeczne, sekciarskie, a nawet niepatriotyczne. Żydzi byli na mocy prawa zwolnieni z obowiązku uczestnictwa w rytuałach pogańskich, ponieważ judaizm był uznaną i pradawną religią, jednak chrześcijanom odmawiano tego przywileju. Przed powstaniem żydowskim i zniszczeniem Jerozolimy w 70 roku n.e. władze rzymskie widziały w chrześcijaństwie odłam judaizmu, z czasem jednak zaczęły traktować stopniowo wyznawców Chrystusa jako odrębną grupę religijną nieuznawaną przez prawo i tym samym zobowiązaną do uczestnictwa jak wszyscy inni w ?kulcie cesarskim.

Założenia teologiczne

Jeśli przyjąć, że Apokalipsa powstała w latach dziewięćdziesiątych, oznacza to, że Janowi i jego odbiorcom znane były tradycje synoptyczne dotyczące Jezusa i znali jedną lub więcej ?ewangelii synoptycznych. Wspomniałem już także, dlaczego prawdopodobne jest, że autor naszej księgi znał przynajmniej Ewangelię Janową i Listy św. Jana. Jest również prawdopodobne, że zarówno on sam, jak i jego czytelnicy znali część lub całość tekstów Pawłowych, ponieważ Efez był głównym ośrodkiem związanym z tym apostołem, a jego listy zaczęły krążyć między gminami już dość wcześnie (zob. Kol 4,16; 2 P 3,15-16). Przyjęcie za prawdopodobne tego, że Jan oraz jego odbiorcy znali Stary Testament i wiele ksiąg Nowego Testamentu, to istotny klucz otwierający wiele znaczeń tekstu Apokalipsy.

Apokalipsa manifestuje wiarę w będącą ofiarą za nas śmierć i w zmartwychwstanie Jezusa oraz w Jego boskość. Zakłada również nadzieję Kościoła w Jego przyszły powrót w chwale i pomimo żywej symboliki odzwierciedla perspektywę ?eschatologiczną podobną do tej, którą znajdziemy w innych pismach Nowego Testamentu. Podobnie jak one przewiduje próby i prześladowania, które staną się udziałem chrześcijan, gdy będą dawać świadectwo Ewangelii. Przedstawiając Smoka, Bestię oraz Fałszywego Proroka, dodaje szczegóły, których brak w innych źródłach, zasadniczo jednak opiera się na eschatologii żydowskiej i pozostaje zgodna z wczesnochrześcijańskim rozumieniem Szatana oraz opozycji eschatologicznej, poświadczonymi w innych miejscach (Dn 7; 2 Tes 2; 1 J 2,18).

Struktura i narracja księgi

Misterna struktura Apokalipsy zarazem fascynuje i zdumiewa. W przeciwieństwie do niektórych ksiąg prorockich Starego Testamentu, stanowiących luźno zorganizowany zbiór wyroczni, Apokalipsa przedstawia narrację zmierzającą ku wypełnieniu się historii, aczkolwiek prowadzi nas do celu bardziej drogą okrężną niż bezpośrednią. Po prologu i wstępnym pozdrowieniu Jan przedstawia swoją księgę jako zapis tego, co zostało mu objawione, gdy przebywał na wygnaniu na wyspie Patmos (1,9-11). Zmartwychwstały Jezus poleca mu spisać treść tego objawienia odnoszącego się do dwóch okresów czasu: do tego, "co jest, i co potem musi się stać" (1,19).

Narracja Apokalipsy prowadzona jest w formie nawrotów, a nie w linii prostej

Siedem kolejnych listów do Kościołów (2,1-3,22) ukazuje, "co jest", czyli ich sytuację w Azji w czasach Jana. Przejście do drugiej części księgi, czyli wizji przyszłości, następuje w pierwszym wersecie rozdziału czwartego, kiedy Jan słyszy, jak zmartwychwstały Pan zaprasza go do nieba: "Wstąp tutaj, a to ci ukażę, co potem musi się stać". Znajdując się w sali tronowej nieba, Jan jest świadkiem tego, jak Baranek otrzymuje z ręki Boga zwój13 zawierający Boży plan dla świata. Gdy Baranek otwiera siedem pieczęci, rozwija się przed nami historia ludzkości kierowana z niebiańskiej sali tronowej.

Kilka wyróżników strukturalnych tekstu pozwala słuchaczom Jana łatwiej śledzić narrację kolejnych rozdziałów (6,1-22,11). Po wyroczniach do siedmiu Kościołów mamy zatem trzy ciągi siódemek następujących jedna po drugiej - otwarcie siedmiu pieczęci, dźwięki siedmiu trąb i wylanie siedmiu czasz. Przedstawiają one w schematyczny sposób rozwój wydarzeń od czasu wizji Jana aż do końca historii. Siódemki umieszczone są jedna w drugiej: otwarcie siódmej pieczęci (8,1) to przejście do siedmiu trąb, w które dmą aniołowie, i towarzyszących temu wydarzeń (rozdziały 8-9); dźwięk siódmej trąby (11,15) zapoczątkowuje wylanie siedmiu czasz i związane z tym wydarzenia (rozdziały 15-16).

Wylanie siedmiu czasz oddziela od siebie dwa główne ciągi wizji. Pierwszy rozpoczyna się od drugiego polecenia przekazanego prorokowi Janowi (rozdział 10), co stanowi punkt zwrotny w środku księgi. Jan otrzymuje nakaz, by głosić słowa sądu i "prorokować o ludach, narodach, językach i o wielu królach (10,10-11). Pozostałe wizje składające się na ten ciąg przedstawiają tło wydarzeń (historia Niewiasty, dziecka płci męskiej, Michała i Smoka, 12,1-17), innych głównych aktorów (dwaj świadkowie, dwie Bestie i towarzysze Baranka, 11,1-13; 13,1-14,5) oraz zapowiedzi tego, jak skończy się historia (uwielbienie, świadectwo, prześladowanie i obrona Kościoła, 11,1-13; upadek Babilonu oraz żniwo i winobranie, 14,6-20).

Po wylaniu siedmiu czasz następują korespondujące z sobą widzenia interpretowane przez aniołów, przeciwstawiające Wielką Nierządnicę i jej los (17,1-19,10) Oblubienicy Jeruzalem oraz jej przyszłej ?chwale (21,9-22,11) i będące wypełnieniem zamysłu Boga. Pomiędzy wizjami upadku Babilonu a zstąpieniem z nieba Nowego Jeruzalem mamy cztery inne ukazujące Boga, który sądzi wrogów swego ludu i przynosi mu zbawienie14. Księgę zamykają epilog i pozdrowienie końcowe (22,12-21).

Inną cechą strukturalną Apokalipsy jest naprzemienność przerażających wizji sądu dokonującego się na ziemi i niosących pociechę przedstawień tronu Bożego w niebie. Ta naprzemienność służy dwóm celom. Po pierwsze, wizje optymistyczne przynoszą ulgę słuchaczom Jana konfrontowanym z opisem wydarzeń, które w innym wypadku budziłyby grozę. Po drugie, co istotniejsze, wizje przedstawiające niezakłócone niczym oddawanie czci Bogu i świętowanie w niebie pomimo ogromnego chaosu panującego na ziemi odsłaniają przed nami główny temat księgi: Bóg pozostaje cały czas na swoim tronie, a Baranek ma nad wszystkim pieczę. W niebie wraz z Bogiem przebywają potężne anielskie istoty oraz ?święci i męczennicy, teraz już bezpieczni i doznający pociechy oraz odpoczynku. Nic na ziemi ich nie niepokoi, ponieważ Baranek zwyciężył i wynik dziejów świata został już przesądzony. Więcej, królują teraz wraz z Chrystusem, odgrywając rolę kapłańską i wstawienniczą w czasie, gdy rozwija się Boży plan dla ludzkości (7,9-17; 15,2-4; 20,4-6).

Prawdopodobnie najważniejszym i koniecznym do zapamiętania elementem strukturalnym Apokalipsy jest to, że jej narracja nie rozwija się chronologicznie. Chociaż wizje odsłaniają się przed nami jedna po drugiej w sposób uporządkowany, to jednak sama narracja rozwija się na zasadzie następujących jeden po drugim kręgów, a nie liniowo, przypominając wstępowanie na szczyt spiralną drogą pozwalającą podziwiać różne widoki znajdującego się poniżej terenu. Czasami kilka różnych wizji przedstawia jedno wydarzenie. Na przykład związek między seriami siedmiu pieczęci, trąb i czasz nie jest ściśle sekwencyjny, ponieważ szósty element każdej serii wydaje się umieszczać czytelnika w tym samym momencie, tuż przed kresem historii ludzkości, natomiast siódmy zdaje się sygnalizować jej koniec. Ponadto bieg narracji przedstawianej za pomocą wizji zakłócają retrospekcje, takie jak przywołanie narodzin i wywyższenia Mesjasza (5,5.9; 12,5), oraz pozaczasowe wizje czci oddawanej Bogu w niebie i świętowanie Jego zwycięstwa przedstawianego jako już osiągnięte (7,9-17; 11,15-18; 15,2-4; 19,5-8). Niemniej, pomimo tych zaburzających chronologię elementów, narracja Apokalipsy rozwija się konsekwentnie od pierwszej wizji zmartwychwstałego Chrystusa (rozdziały 1-3), przez wizję sali tronowej w niebie (rozdziały 4-5), opis coraz surowszych kar dla świata i coraz dotkliwszych prób dla Kościoła w czasie dawania świadectwa (rozdziały 6-20), aż do powrotu Chrystusa (rozdział 19) i pełnego nadejścia królestwa Bożego przedstawionego w dwóch ostatnich rozdziałach.

Cechy literackie

Prócz intrygującej struktury Apokalipsa odznacza się innymi cechami literackimi trudnymi w interpretacji.

Rekapitulacja

Podobnie jak w innych księgach biblijnych (np. Dn 2; 7), w Apokalipsie mamy często do czynienia z ?rekapitulacją tego samego tematu. Nie dzieje się to jednak na zasadzie jego zwykłego powtórzenia, jak w przypadku snów faraona o siedmiu krowach tłustych i siedmiu krowach chudych, a później snu o siedmiu kłosach zboża pełnych i siedmiu kłosach pustych (Rdz 41,1-7). Zamiast tego pojawiające się ponownie motywy wnoszą za każdym razem nową informację. Mamy na przykład wizję kobiety symbolizującej lud Boży, która ucieka na pustynię, gdzie Bóg opiekuje się nią przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni (Ap 12,6). Ta historia zaraz potem powtarza się w (12,7-18), ale jej dłuższa wersja opowiada o walce Szatana z kobietą oraz o roli Michała i męczenników w zwycięstwie nad diabłem. Rozdział trzynasty zawiera dodatkowe informacje o tym, jak Szatan prowadzi walkę z Kościołem, wykorzystując do tego dwie Bestie.

Hieronymus Bosch, Zstąpienie Chrystusa do piekieł (druga ćwierć XVI w.), ze zbiorów Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku

Intertekstualność

Uderzającą cechą Apokalipsy są liczne nawiązania do Starego Testamentu - znajdziemy ich tu więcej niż w jakiejkolwiek innej księdze Nowego Testamentu15. Ponadto wyróżnia ją to, że Jan rzadko cytuje wyraźnie Stary Testament, jak czynią to inni autorzy nowotestamentalni (np. Mt 1,22-23; Rz 8,36), i zamiast tego wplata liczne aluzje w relacje mówiące o tym, co widzi i słyszy. Jego znajomość Biblii hebrajskiej jest nadzwyczajna i można wnioskować, że musiał ją praktycznie znać na pamięć.

Apokalipsa interpretuje słowa proroków Starego Testamentu w świetle tego, co Bóg uczynił w Chrystusie. Potwierdza, że ich eschatologiczne proroctwa o sądzie, zbawieniu i przemienionym świecie zaczęły się wypełniać przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa (np. Ap 5,9; 12,5) i wypełnią się całkowicie, gdy Ten powróci. Czasami Jan sygnalizuje, że jego wizja jest tą samą rzeczywistością, którą przewidział któryś z proroków, aczkolwiek jej eschatologiczne spełnienie się przerasta wszystko, co każdy z nich sobie wyobrażał. Na przykład Nowe Jeruzalem wypełnia proroctwo Ezechiela o przyszłej świątyni (Ez 40-48; Ap 21,10-27). Podobnie też Apokalipsa pokazuje, że wiele obietnic, które pierwotnie dotyczyły Izraela, teraz odnosi się do eschatologicznego Izraela, czyli Kościoła obejmującego ludzi z każdego plemienia, języka i narodu.

Jednak nie każda aluzja do Starego Testamentu wskazuje na wypełnienie się proroctwa. W każdym przypadku należy ustalić na podstawie jej treści i kontekstu, czy Jan mówi: "to przepowiedział Ezechiel" (np. Nowe Jeruzalem jest nową świątynią); "to przypomina przepowiednię Ezechiela" (np. powierzenie Janowi misji prorockiej w rozdziale dziesiątym przypomina Ez 3,1-4), czy też po prostu używa języka lub obrazów Biblii, aby dodać powagi swojemu przesłaniu. Formą nawiązań do Starego Testamentu są także imiona osób z historii Izraela, takich jak Balaam (Ap 2,14) lub Jezabel (2,20-23) odnoszone do osób z czasów Jana lub nazwy miejsc, takie jak Babilon, Sodoma lub Egipt (11,8) wykorzystywane do określania rzeczywistości duchowych.

Język figuratywny i symbolika

Wyjątkowe trudności interpretacyjne sprawia szerokie wykorzystanie w Apokalipsie obrazów, symboli i języka figuratywnego. Współcześni czytelnicy mogą zapytać: "Dlaczego autor nie mówi jasno i wyraźnie? Skąd możemy wiedzieć, co należy rozumieć symbolicznie, a co dosłownie?".

Obecnie wielu z nas kieruje się w myśleniu większą dosłownością niż ludzie starożytni, być może ze względu na szacunek, jakim nasz wiek darzy nauki ścisłe i technikę. Tymczasem literatura i ikonografia kultury zarówno żydowskiej, jak i grecko-rzymskiej w epoce, w której powstała Apokalipsa, przejawia zamiłowanie do komunikacji wykorzystującej rozbudowaną symbolikę, którą pierwsi chrześcijanie dzielili z ludźmi swoich czasów.

Autor Apokalipsy często posługuje się porównaniami, metaforami i symbolami. Porównanie zestawia i łączy dwie opisywane rzeczy za pomocą słów "jak", "tak jak" lub ich synonimów, natomiast metafora przypisuje cechy jednej rzeczy, osoby lub zjawiska innej rzeczy, osobie lub zjawisku bez takich łączników16. W Apokalipsie znajdziemy ponad siedemdziesiąt porównań, poczynając od wizji "kogoś podobnego do Syna Człowieczego" opisanego za pomocą dziewięciu porównań (1,10.13-16). Podkreślają one poszczególne aspekty osoby i roli Jezusa, informując jednocześnie, że zmartwychwstały Jezus wykracza poza wszystko, co znają i czego doświadczyli czytelnicy księgi. Wśród wielu licznych metafor znajdziemy także diagnozę zmartwychwstałego Pana dotyczącą kondycji duchowej Kościoła w Laodycei: "letni (...) biedny, i ślepy, i nagi (3,16-17). Symbol to z kolei przedstawienie czegoś lub kogoś w formie czegoś lub kogoś innego. Chociaż czasami takie symbole funkcjonują w tekście jako zwykłe wskazania na rzeczy, do których się odnoszą, mogą być również wykorzystywane do przekazania głębszego znaczenia wykraczającego daleko poza zwykłe odniesienie. Wielka Nierządnica jest symbolem Rzymu, ale także każdej dumnej cywilizacji, która sprzeciwia się Bogu, prześladuje Jego lud oraz czyni swoimi bożkami bogactwo i przyjemności.

Źródłem figur stylistycznych Jana jest szerokie spektrum ludzkich doświadczeń. Elementy przyrody - niebo, słońce, księżyc, gwiazdy, ziemia i morze - odnoszone są do bytów transcendentnych, zarówno dobrych, jak i złych. Twarz zmartwychwstałego Chrystusa świeci "jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocy" (1,16), natomiast morze reprezentuje świat chaosu i zła (13,1; 20,1). Zwierzęta występujące w księdze, działające i przemawiające jak osoby, zarówno dobre, jak i złe - Baranek, lew, cztery Istoty żyjące, Smok, Bestie, orzeł, szarańcza, konie - wszystkie one reprezentują byty nadludzkie. Potężne zaburzenia w świecie przyrody - trzęsienia ziemi, zaćmienie słońca (9,2), księżyc zmieniający się w krew (6,12) - wskazują na interwencję Boga panującego nad naturą. Te ?kosmiczne wydarzenia nie muszą oznaczać klęsk żywiołowych, ponieważ Pismo Święte czasami używa takich opisów jako przenośni, by za ich pomocą przedstawić pełną dramatyzmu Bożą interwencję niosącą z sobą zbawienie lub sąd (zob. Sdz 5,4-5; Ps 18,4-20). Równocześnie musimy pamiętać, że Jezus zapowiada, iż właśnie takie kosmiczne wydarzenia poprzedzą Jego powtórne przyjście i dlatego jest prawdopodobne, że Apokalipsa czasami do nich nawiązuje.

Zdecydowana większość symboliki Jana pochodzi z życia codziennego oraz społecznego znanego jego czytelnikom. Na status i charakter postaci pojawiających się w wizjach wskazują elementy ich ubioru. Znajomym czynnościom, takim jak żniwa, produkcja wina, praca pasterza oraz kupno i sprzedaż, nadany zostaje sens metaforyczny. Na cechę osoby lub rzeczy wskazują również kolory, aczkolwiek ich znaczenie zmienia się w zależności od kontekstu. Wódz jadący na białym koniu to w świecie grecko-rzymskim wódz zwycięski, ubrana na biało oblubienica symbolizuje czystość, a białe szaty świętych i aniołów podkreślają ich udział w zmartwychwstaniu lub życiu wiecznym w niebie. Barwa ognia drugiego konia (Ap 6,4) i smoka (12,3) wskazuje na ich gotowość przelewania krwi.

Także liczby odgrywają w Apokalipsie rolę symboliczną, co znaczy, że należy je interpretować jakościowo, nie ilościowo. Siedem i dziesięć zwykle reprezentują pełnię (być może jest to nawiązanie do siedmiu dni w tygodniu i dziesięciu palców). Podobnie trzy i pół (czyli połowa siedmiu), które oznacza stronniczość i niekompletność. Liczba cztery symbolizuje świat - cztery wiatry i cztery strony świata - a więc całość rzeczywistości. Dwanaście jest liczbą ludu Bożego - dwanaście plemion Izraela i dwunastu apostołów Baranka; dwadzieścia cztery (dwanaście plus dwanaście) reprezentuje lud Boży obu przymierzy. Tysiąc i jego wielokrotności sugerują bardzo dużą liczbę czegoś, co oznacza, że nie zawsze należy traktować te wartości dosłownie; w niektórych wypadkach może być to nawiązanie do dużego oddziału wojska (z czym mamy często do czynienia w Starym Testamencie).

Symbolika liczb w księdze wiąże się także z częstotliwością stosowania niektórych kluczowych słów lub wyrażeń. Na przykład tytuł "Pan Bóg wszechmogący" pojawia się siedmiokrotnie; tyle samo razy "Zasiadający na tronie" oraz "Chrystus".

Słowo "Jezus" użyte jest czternaście razy (dwa razy po siedem); "Baranek" dwadzieścia osiem razy (cztery razy po siedem), "Duch" czternaście razy (dwa razy po siedem). Jan starannie unika wielokrotności siódemki w odniesieniu do słów "szatan" (pojawia się osiem razy), "smok" (trzynaście razy), Bestia (trzydzieści osiem razy) i Babilon (sześć razy)17.

Często w jednej postaci spotyka się razem kilka symboli. I tak Baranek (Jezus) przedstawiany jest jako stojący (zmartwychwstanie), jakby zabity (ukrzyżowanie), mający siedem rogów (oznaczających pełnię władzy) i siedem oczu (pełnię wiedzy). Przedstawienia zarówno osób, jak i wydarzeń są opisami symboli, a nie samych rzeczywistości jako takich18. Każdy symboliczny element tekstu powinien zostać przemyślany i zinterpretowany, a nie brany dosłownie. Na przykład uczta sępów w 19,17-18 stanowi aluzję biblijną wskazującą prawdopodobnie, że zwycięstwo Chrystusa na końcu historii będzie wypełnieniem proroctwa Ezechiela o całkowitym unicestwieniu wszystkich sprzeciwiających się Bogu (Ez 39,17-20), a nie przepowiednią dosłownej sceny z pola bitwy.

Symboliczny język Apokalipsy sprawia, że czytelnik angażuje się w jej lekturę znacznie mocniej, niż gdyby jej przesłanie zostało wyrażone dosłowną prozą. Niektórzy czytelnicy uważają przedstawione w księdze wizje za tak przerażające lub rodzące wątpliwości, że chętnie chwytają się jakiejkolwiek dogodnej interpretacji symbolicznej lub metaforycznej ich treści. Inni przeciwnie, z podejrzliwością podchodzą do każdej niedosłownej interpretacji tekstu biblijnego. Bywa, że czytelnicy, których wprowadzano w treść Apokalipsy odczytywaną dosłownie, niechętnie decydują się, by rozważyć jeszcze raz to, co sobie przyswoili, mając się słusznie na baczności przed interpretacją racjonalistyczną podważającą cuda Biblii przez ich alegoryzowanie lub odczytywanie w kluczu pouczeń moralnych. Zwłaszcza młodsi czytelnicy stawiają często opór takiej niedosłownej interpretacji, ponieważ pozostają pod wielkim wrażeniem pełnej dramatyzmu narracji i obawiają się, że symboliczne odczytanie tekstu pozbawia go znaczenia w odniesieniu do rzeczywistego świata. Niezależnie od naszego indywidualnego nastawienia najlepiej podejść do Apokalipsy w sposób jak najbardziej obiektywny, mając świadomość własnych inklinacji, a równocześnie pozostając otwartym na odkrywanie na nowo tego, co Jan i Duch Święty, pod natchnieniem którego pisał, chcą nam powiedzieć przez ten tekst.

Interpretacja Apokalipsy a historia

Relacja między treścią Apokalipsy a wydarzeniami historycznymi jest szeroko dyskutowana już od czasów wczesnego Kościoła. Wybitni ojcowie Kościoła mieli w tej kwestii całkowicie rozbieżne poglądy (zob. Ekskurs "Interpretacja "tysiąca lat" na przestrzeni wieków" na s. 362). Zarówno dawniej, jak i w bliższych nam czasach niektóre osoby kierujące się błędnymi poglądami ogłaszały rychły koniec świata, odwołując się właśnie do interpretacji Apokalipsy. W naszej epoce przykładem takiego myślenia jest ?dyspensacjonalizm głoszony przez fundamentalistycznych protestantów i niektórych chrześcijan ewangelikalnych, spopularyzowany w cyklu książkowym "Powieść o czasach ostatecznych" (Left Behind). Jego autorzy, Tim LaHaye i Jerry Jenkins, dopatrują się w treści Apokalipsy zapowiedzi wydarzeń z XX lub XXI pierwszego wieku19. W reakcji na tego rodzaju interpretacje wielu egzegetów, zarówno w starożytności (Orygenes, Hieronim), jak i później, unikało i unika odczytywania tej księgi jako proroctwa, wydobywając z niej zamiast tego wnioski alegoryczne dotyczące życia moralnego lub czerpiąc z jej bogactwa teologicznego (liturgicznego, chrystologicznego lub eklezjologicznego) i pomijając kwestię jej relacji do historii. Prorok Jan wyraźnie zachęca swoich czytelników, by w świetle jego proroctwa starali się rozpoznać w wydarzeniach politycznych i religijnych swoich czasów zarówno siły zła, jak i rękę Boga, odpowiadając we właściwy sposób na jedno i drugie. Również Jezus w swoich przypowieściach eschatologicznych i przepowiedniach pokazywał uczniom, jak mają interpretować wydarzenia historyczne w świetle proroctw, nakłaniając ich, by byli czujni i dostrzegali znaki czasu (Mt 16,3; 25,13). To samo mówią inne pisma apostolskie (np. Rz 13,11-14; 2 Tes 2; 2 P 1,19). Nowy Testament każe zwracać uwagę na znaki czasu, uświadamiając nam, że koniec jest bliski, nie czyni tego jednak po to, by zaspokoić naszą ciekawość lub wzbudzić niezdrowe podniecenie wiedzą dostępną tylko dla wybranych, lecz by nakłonić każdego do życia w świetle rzeczywistości ostatecznej.

Wśród badaczy można wyróżnić cztery stanowiska dotyczące relacji treści Apokalipsy do historii, przy czym większość z nich nie ogranicza się nigdy tylko do jednego z nich.

Stanowisko historyczne przyjmuje, że treść Apokalipsy zapowiada w sposób linearny historię chrześcijaństwa. Zasadnicza trudność, z którą borykają się jego zwolennicy, dotyczy przekonującego odwzorowania historii Kościoła w przedstawianej przez Jana narracji.

Stanowisko ?preterystyczne głosi, że treść księgi odnosi się przede wszystkim, a może wyłącznie do wydarzeń z I wieku n.e. Problemem dla przedstawicieli tego poglądu uważających ją za tekst natchniony jest to, że dowiadujemy się z niej, iż upadek Babilonu nastąpi przed końcem lub na końcu czasów (Ap 16,17-21; 17,16-18,24), pokonanie zaś Bestii dokona się przez ponowne przyjście Chrystusa (19,11-21). Jeśli Bestia lub Babilon symbolizują po prostu imperium rzymskie lub Jerozolimy, jak utrzymują niektórzy zwolennicy tej interpretacji, czym wytłumaczyć to, że Chrystus jeszcze nie powrócił?

Stanowisko futurystyczne (z którego znani są właśnie dyspensacjonaliści), utrzymuje, że większa część Apokalipsy (rozdziały 4-19) dotyczy ostatnich kilku lat historii ludzkości, tuż przed powrotem Chrystusa. Taki pogląd rodzi jednak pytanie, dlaczego Bóg miałby ujawnić tę informację siedmiu Kościołom w Azji w I wieku, i pomniejsza znaczenie księgi dla wszystkich chrześcijan z wyjątkiem ich ostatniego pokolenia.

I wreszcie stanowisko idealistyczne mówi nam, że Apokalipsa za pomocą obrazów i narracji przedstawia walkę dobra ze złem, jednak jej treść nie ma żadnego konkretnego związku z historią ludzkości, lecz stanowi jedynie zachętę i pociechę dla chrześcijan angażujących się w tę walkę. W tym wypadku trudność polega na tym, że mimo iż tekst Apokalipsy przedstawia zróżnicowaną i trudną w interpretacji metaforykę, nie da się zaprzeczyć, że Jan przedstawia konkretną narrację mówiącą o tym, jak zakończy się historia ludzkości (rozdziały 17-20).

W tym komentarzu czerpiemy inspirację z każdego z tych stanowisk, nie opowiadając się jednak całkowicie za żadnym z nich. Wiara w natchniony charakter Pisma Świętego mówi nam, że Duch Święty stojący za powstaniem tej księgi chce, by przemawiała ona do wszystkich chrześcijan w każdym czasie. Dlatego interpretując ją, istotne jest, aby odczytywać jej treść w odniesieniu do trzech okresów: I wieku po Chrystusie, gdy została napisana, końca czasów oraz historii Kościoła rozciągającej się między tymi biegunami.

Podobnie jak inne biblijne księgi prorockie, Apokalipsa miała w zamierzeniu jej natchnionego ludzkiego autora odnosić się do sytuacji współczesnych mu ludzi. W związku z tym poprawna interpretacja przedstawianych w niej treści wymaga zrozumienia jej bezpośredniego kontekstu historycznego. Nie ulega jednak wątpliwości, że przedstawia ona także próby, którym będzie poddawany Kościół aż do powtórnego przyjścia Chrystusa. I chociaż Jan uważa te wydarzenia za mające dopiero nadejść, jest równocześnie przekonany, że jego wizje powinny stanowić pouczenie również dla chrześcijan jego czasów, na co wskazują liczne napomnienia zawarte w całej księdze. Zdaniem Jana dynamika duchowa ostatecznej próby jest już obecna w pokusach i prześladowaniach, z którymi musi konfrontować się ówczesny Kościół. Inne pisma eschatologiczne w Nowym Testamencie podzielają tę perspektywę (1 J 2,18; 4,3; 2 Tes 2,7). My, żyjący wiele wieków później, widzimy, że prorok Jan postrzegał koniec historii przez pryzmat próby, przed którą stanęły Kościoły Azji w imperium rzymskim w I wieku n.e. Podobnie jak inne eschatologiczne proroctwa biblijne, przepowiednie zapisane w Apokalipsie nie rozróżniają, jak się wydaje, czasów, w których żyje autor, i czasów ostatecznych.

Zasadą egzegetyczną łączącą przeszłość, teraźniejszość i ostateczną przyszłość jest ?typologia. Interpretacja typologiczna przyjmuje, że Bóg działa w dostrzegalny sposób w historii, a ci, którzy Mu się sprzeciwiają, także postępują i zachowują się w przewidywalny sposób. Historia niekoniecznie się powtarza, za to często się rymuje. Osoby, wydarzenia, miejsca oraz instytucje z wcześniejszego etapu historii zbawienia są zapowiedzią osób, wydarzeń, miejsc oraz instytucji, które nadejdą później. Prorocy biblijni niejednokrotnie pojmują próby oraz kryzysy swoich czasów w odniesieniu do analogicznych kryzysów z przeszłości i kreślą wizję zbawienia, które przyniesie Bóg, na podobieństwo Jego słynnych działań zbawczych znanych z historii lub ksiąg prorockich20.

Taka właśnie typologia biblijna ukształtowała prorocze przesłanie Jana i ona także dostarcza klucza do interpretacji Apokalipsy w odniesieniu do całej historii Kościoła. Gdy jednostki, rządy i kultury zachowują się tak jak przedstawieni w niej wrogowie ludu Bożego, wówczas czytelnicy mogą rozpoznać istniejące podobieństwa i odpowiednio zareagować. Na przykład Neron, a być może Domicjan, Hitler i Stalin - a także imperia, na czele których stali - postępowali jak Bestia i słusznie zostali uznani za jej uosobienie. Apokalipsa łączy bałwochwalczą, materialistyczną kulturę imperium rzymskiego z Babilonem. Dla tych, którzy mają oczy do patrzenia, konsumpcyjna, rozwiązła i mordercza (jeśli weźmiemy pod uwagę aborcję i eutanazję) kultura świecka XXI wieku ma także wiele cech z Bestii. W każdym wieku chrześcijanie muszą rozpoznać przejawy tych złych mocy po ich owocach i we właściwy sposób na nie reagować.

Nie oznacza to, że przeciwników przedstawionych w rozdziałach od trzynastego do dwudziestego możemy zredukować do określonych typów postaci lub struktur odznaczających się takimi samymi cechami i pojawiających się co pewien czas w historii ludzkości. Wydaje się raczej, że Apokalipsa - pomimo swego języka pełnego metafor i trudno uchwytnej symboliki - mówi nam konkretne rzeczy o końcu historii niepasujące do upadku Rzymu ani jakiegokolwiek innego imperium, które pojawiło się na ziemi od tamtego czasu. A zatem oprócz ogólnej możliwości odniesienia jej treści do prób pojawiających się w historii Kościoła, oczekuje ona ostatecznego wypełnienia zawartych w niej przepowiedni na końcu historii. Jezus powiedział: "Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec" (Mt 24,36). Bóg nie tylko zarezerwował dla siebie wybór czasu, w którym nastąpi ów koniec, lecz zakrył przed nami informację dotyczącą tego, jak zrealizuje swój plan, nie ujawniając jej nawet w Księdze Objawienia. Dlatego roztropnie postąpimy, robiąc wszystko, co w naszej mocy, aby odczytywać wydarzenia dziejące się wokół nas w świetle proroctw Biblii i odpowiadać na nie z wiarą, zachowując równocześnie umiar w interpretacji tego, jak dokładnie Bóg zrealizuje swoje cele. Zgłębiając Apokalipsę, nabrałem ogromnego szacunku dla wszystkich próbujących wydobyć z tej księgi korzyści dla wiary chrześcijańskiej, zdumiewając się równocześnie nad tym, jak Pan potrafi przemawiać przez nią do ludzi mimo trudności, które nastręcza jej tekst, i naszych różnych błędnych interpretacji.

Przesłanie Apokalipsy

Treść proroctwa Jana można streścić jednym zdaniem. Jest to objawienie - ?apokalypsis - dotyczące czterech rzeczy: (1) położenia Kościołów w Azji; (2) władzy Boga i panowania Chrystusa nad historią; (3) konfliktu i ucisku chrześcijan przed Jego powrotem; (4) oraz tego, w jaki sposób Bóg spełni swoje obietnice, pokona zło i zbawi swój lud. Odsłaniając przed nami te rzeczy, Jan wplata w swoją narrację napomnienia wzywające czytelników do udzielenia właściwej na nie odpowiedzi.

Położenie Kościoła w Azji

Na rozdziały drugi i trzeci Apokalipsy składają się listy Jezusa do siedmiu Kościołów Azji Mniejszej końca I wieku. W każdym liście zmartwychwstały Pan, który widzi wszystko z doskonałą jasnością, przedstawia swą ocenę kondycji lokalnego Kościoła różniącą się często od zewnętrznych pozorów. Liczba siedem oraz rozmieszczenie geograficzne Kościołów podpowiadają nam, że w zamierzeniu Jana przesłanie zawarte w listach skierowane było do wszystkich Kościołów Azji. Również Kościoły w innych czasach i miejscach słusznie przyglądają się własnej kondycji w świetle tych natchnionych orędzi. Bo rzeczywiście, każde z nich kończy się wezwaniem: "Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów" (2,7) - to znaczy, niech weźmie pod uwagę wszystkie orędzia.

Władza Boga i panowanie Chrystusa

Apokalipsa ukazuje nam władzę Boga i panowanie zmartwychwstałego Chrystusa. Chrześcijanie, do których Jan skierował swój list, byli znikomą mniejszością żyjącą w czasie i miejscu, w których przeciwstawiające się im siły społeczne, kulturowe, religijne, ekonomiczne oraz polityczne, wydawały się całkowicie ich przygniatać. Cały czas byli poddawani pokusie, by powtórzyć za resztą ?świata: "Kto tej bestii równy? Kto ma moc taką, by walczyć z nią?" (13,4 PWJ). Tymczasem wizje Jana pokazują, jak jest naprawdę: rzeczywistym panem i sędzią jest "ktoś podobny do Syna Człowieczego", który stoi niewidoczny wśród Kościołów i przemawia do każdego z nich. Co więcej, prawdziwym tronem decydującym o historii ludzkości nie jest tron żadnego króla na ziemi, lecz tron Boga w niebie. Chrystus zwyciężył, a krew Baranka pozwala zwyciężyć także Jego wyznawcom. Chrystus trzyma w ręku klucze (1,18). Wszyscy, którzy umierają, wiernie Mu służąc, doznają uzdrowienia, pociechy i ochrony razem z Nim w niebie, oddając Mu cześć w Jego świątyni jako kapłani i uczestnicząc w Jego rządach (7,9-17; 15,2-4; 20,4-6). Od swojego początku aż do końca Apokalipsa oświadcza nam, że Bóg i Jego Mesjasz nad wszystkim całkowicie panują.

Próba Kościoła przed powrotem Chrystusa

Apokalipsa uchyla zasłonę konfliktu, w którym uczestniczy Kościół, i ujawnia jego głównych aktorów. Pierwszym z przeciwników ludu Bożego jest "wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan" (12,9) i który chce zniszczyć Mesjasza, a następnie ściga kobietę i jej dzieci (12,4.13-17). To "oskarżyciel braci naszych" (12,10) i główny, choć ukryty wróg Kościoła, co potwierdzają również inne pisma Nowego Testamentu (Ef 6,11-13; 1 J 5,19). To właśnie smok wzywa dwie Bestie i daje im swoją do przeprowadzenia ataku na lud Boży. Główny instrument Szatana - Bestia (13,1-10) - odznacza się przewrotnym podobieństwem do Chrystusa, w tym sensie, że została śmiertelnie zraniona, a jednak żyje. Jest to demoniczna siła manifestująca się w rządach sprawowanych przez konkretnego ludzkiego władcę, który prześladuje lud Boży i odbiera bałwochwalczą cześć uległego mu świata. Druga Bestia, zwana też Fałszywym Prorokiem, przemawia w imieniu smoka i opowiada się za zwodniczą ideologią lub religią (13,11-17). Ostatnim z przeciwników ludu Bożego jest Wielka Nierządnica (17,1-6), czyli społeczeństwo będące biegunowym przeciwieństwem Oblubienicy-Kościoła - cywilizacja i kultura uwodzące swoim bogactwem, luksusem, niemoralnością oraz bałwochwalstwem, prześladujące lud Boży.

Kościół składa się z wiernego ludu Bożego Starego i Nowego Testamentu, przedstawionego zbiorowo jako niewiasta, matka Mesjasza (12,1-2.5). Dzieci Kościoła są potomstwem Niewiasty - tymi, co strzegą przykazań Boga i dają świadectwo o Jezusie (zob. 12,17). Ich rolą w konflikcie jest dawanie świadectwa o Jezusie i zachowanie wierności w obliczu prześladowań i pokus. Na końcu księgi Chrystus pojawia się jako zwycięski "KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW", aby zniszczyć przeciwników ludu Bożego (19,11-21).

Wypełnione obietnice: zbawienie i sąd

Ewangelie i inne pisma Nowego Testamentu pokazują, jak Jezus przez swoje narodziny, życie, śmierć i zmartwychwstanie wypełnił Pisma. Jednak przyjście Mesjasza nie przyniosło z sobą natychmiast pełni królestwa Bożego ani wypełnienia wszystkich Bożych obietnic. Zamiast tego Jezus nauczał uczniów, że zanim nadejdzie koniec, nastąpi okres przejściowy, w którym Ewangelia ma być głoszona wszystkim narodom (Mt 24,14; Łk 19,11-12; Dz 1,6-8). Apokalipsa, będąca jedyną księgą prorocką w Nowym Testamencie, pokazuje, jak Pisma, które nie wypełniły się podczas pierwszego przyjścia Chrystusa, wypełnią się podczas Jego drugiego przyjścia oraz w prowadzących do niego wydarzeniach. I tak na przykład księga ta mówi nam, że Bóg ustanowi swoje królestwo jako nowy raj w nowym stworzeniu, wolnym od zła i splugawienia. Przymierze Boga i Jego ludu znajduje wypełnienie w małżeństwie Baranka i Jego Oblubienicy, a ich uczta weselna jest wielką ucztą królestwa. Ustanowiona zostaje ostatecznie świątynia Boga, gdyż zamieszkuje On odtąd ze swoim ludem w Nowym Jeruzalem, eschatologicznym Świętym Świętych (Ap 21,16), ocierając z ich oczu wszelką łzę (21,4; Iz 25,8).

Apokalipsa dzisiaj

Minęło prawie dwadzieścia wieków od czasu, gdy Jan spisał wizje przeznaczone dla swoich współwyznawców w Azji Mniejszej. I chociaż dzisiejszy świat różni się bardzo od tego sprzed dwóch tysięcy lat, wiele okoliczności, z którymi musieli konfrontować się chrześcijanie żyjący w I wieku, cechuje także naszą współczesność, aczkolwiek w odmiennej postaci.

Po wiekach religijnej i kulturowej dominacji chrześcijaństwa w cywilizacji zachodniej Kościół w wielu miejscach na świecie otoczony jest kulturą świecką, której środki masowego przekazu, rozrywka oraz systemy edukacyjne są często wrogie jego przekonaniom i moralności. W wielu częściach globu wyznawcy innych religii próbują siłą wyrugować świadectwo chrześcijan, a rządy państw zarówno świeckich, jak i religijnych prześladują wszystkich, którzy "strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa" (12,17). Równocześnie ponadnarodowa, materialistyczna, konsumpcyjna i rozwiązła seksualnie kultura odciąga wiele osób od wiary. I chociaż bałwochwalstwo w dosłownej postaci, czyli oddawanie czci bożkom oraz ich fizycznym wyobrażeniom, nie jest dziś tak powszechne, jak w I wieku, to bałwochwalstwo duchowe manifestujące się przesadną miłością i bezgranicznym zaufaniem do rzeczy stworzonych, a nie do Boga, niezależnie od tego, czy są nimi bogactwo, przyjemności, nauka, technika, rządy, instytucje, celebryci, czy różnej maści przywódcy - nigdy wcześniej nie miało takiej władzy nad ludzkimi umysłami.

Apokalipsa przypomina współczesnym chrześcijanom, podobnie jak swoim pierwszym czytelnikom, że wbrew wszelkim pozorom to Jezus Chrystus jest Panem. Bóg zasiadający na swym tronie kieruje historią, prowadząc ją ku zamierzonemu przezeń celowi.

Każdy chrześcijanin wezwany jest pośród konfliktów i pokus do zwycięstwa, do tego, by zostać "zwycięzcą", który będzie jadł z drzewa życia, uniknie drugiej śmierci, otrzyma nowe imię i wszystkie inne nagrody eschatologiczne obiecane w Apokalipsie. Chrześcijanie - chociaż doznają prześladowań - wezwani są do dawania świadectwa o Ewangelii słowem i czynem, jak dwaj Świadkowie (11,3-13). Aby było to możliwe, muszą zdać się na ochronę Boga i na moc Jego Ducha, który potwierdzi je znakami oraz cudami i da im odwagę. Jeśli świadectwo o Jezusie kosztuje nas życie, nie boimy się, ponieważ oczekujemy zmartwychwstania, które kiedyś ujrzy cały świat, tak jak ujrzał zmartwychwstanie dwóch Świadków.

Po dwudziestu wiekach, które upłynęły od napisania Apokalipsy, wiemy, że koniec wszystkich rzeczy może, lecz nie musi nastąpić "wkrótce", biorąc pod uwagę ramy czasowe naszego świata, niemniej odpowiedź na Ewangelię w życiu każdej osoby i społeczeństwa nie może czekać. Apokalipsa przypomina nam, że naszą ostateczną nadzieją nie jest po prostu śmierć i pójście do nieba, lecz ujrzenie powrotu naszego Pana w chwale, zmartwychwstanie oraz zaślubiny nieba i ziemi, kiedy Nowe Jeruzalem zstąpi jak oblubienica. Naszym przeznaczeniem, jako uczniów Jezusa, jest uczta weselna Baranka w wiecznym mieście, którego nie sposób opisać i w którym ujrzymy Boga twarzą w twarz.

Kończąc to wprowadzenie, pragnę wyrazić wdzięczność przede wszystkim moim rodzicom, od dzieciństwa zaznajamiającym mnie z pismami świętymi, które mogą "nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie (2 Tm 3,15). Jestem także wdzięczny tym nauczycielom, którzy pierwsi wyjaśnili mi Apokalipsę - Stephenowi Clarkowi i Ugo Vanniemu. Dziękuję również badaczom i przyjaciołom, którzy poświęcili swój czas na lekturę części lub całości maszynopisu i przekazali mi swoje uwagi. Są to Leslie Baynes, Peter Collins, Matthew Daniels, Mike Gladieux, Michael Gorman, Andreas Hoeck, biskup Francis Kalabat, Donald McIlraith i John Whiting. Szczególne podziękowania kieruję także do moich współredaktorów, Mary Healy i Kevina Perrotty. Nie muszę dodawać, że za wszelkie błędy i niedociągnięcia tekstu odpowiadam tylko ja. Na koniec gorąco dziękuję mojej żonie - Marshy Daigle-Williamson, która nie tylko udzieliła mi wielu pomocnych uwag dotyczących roboczej wersji tekstu, lecz nakłaniała mnie uparcie do ukończenia pracy nad komentarzem, tak by zdążył się ukazać jeszcze przed zstąpieniem na ziemię Nowego Jeruzalem.

Schemat Apokalipsy

Prolog, pozdrowienie i wizja inicjująca (1,1-20)

I. To, co dzieje się teraz: orędzia do siedmiu Kościołów (2,1-3,22)

II. To, co stanie się potem (4,1-22,11)

A. Liturgia niebiańska; Baranek i księga (4,1-5,14)

B. Znaki ostrzegawcze (6,1-9,21)

1. Otwarcie pierwszych sześciu pieczęci (6,1-17)

2. Lud Boży przed wielkim uciskiem i po wielkim ucisku (7,1-17)

3. Siódma pieczęć: sześć trąb ostrzegawczych (8,1-9,21)

C. Otwarta książeczka i ponowne zlecenie misji prorockiej Janowi (10,1-11)

D. Kościół oddaje cześć Bogu, dwaj świadkowie, odpowiedź miasta (11,1-13)

E. Siódma pieczęć; przegląd historii Kościoła (11,14-14,20)

1. Siódma pieczęć, liturgia w niebie, ukazanie się Arki Przymierza (11,14-19)

2. Tło: Niewiasta, Smok, Syn-Mężczyzna (12,1-18)

3. Dwie Bestie (13,1-18)

4. Dziewiczy orszak Baranka (14,1-5)

5. Trzej aniołowie-heroldzi i odwieczna Ewangelia (14,6-13)

6. Żniwo i winobranie (14,14-20)

F. Przygotowanie i wylanie siedmiu czasz gniewu (15,1-16,21)

G. Zakończenie: sąd i zbawienie (17,1-22,11)

1. Objawienie Nierządnicy i Bestii; wyrok na Babilon (17,1-19,10)

2. Wizje zwycięstwa Chrystusa i Boga (19,11-21,8)

a) zwycięstwo Chrystusa nad Bestią, Fałszywym Prorokiem i ich wojskami (19,11-21)

b) tysiącletnie królestwo i zwycięstwo Boga nad Szatanem (20,1-10)

c) sąd ostateczny nad zmarłymi i śmiercią (20,11-15)

d) nowe niebo, nowa ziemia, Nowe Jeruzalem (21,1-8)

3. Objawienie Oblubienicy Baranka, Nowego Jeruzalem (21,9-22,11)

Epilog i pozdrowienie (22,12-21)

Objawienie pochodzące od Jezusa Chrystusa

Apokalipsa 1,1-20

Ostatnia księga Nowego Testamentu różni się całkowicie od pozostałych ksiąg. Ewangelie opowiadają historię życia i nauczania Jezusa w trzeciej osobie. Listy przekazują nauczanie i napomnienia dotyczące naśladowania Chrystusa pochodzące od apostołów oraz innych nauczycieli pierwszego pokolenia chrześcijan. Tymczasem Apokalipsa przedstawia czytelnikom wizję samego zmartwychwstałego Pana, który powierza swemu słudze Janowi niecierpiące zwłoki słowa proroctwa przeznaczone dla siedmiu Kościołów Azji, a za ich pośrednictwem całemu Kościołowi w każdym miejscu i czasie. A zatem podczas gdy cały Nowy Testament zwraca się do nas jako uczniów Jezusa, w Apokalipsie Jezus zwraca się do nas w sposób szczególnie bezpośredni.

Prolog (1,1-3)

1Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał Mu Bóg, aby ukazać swym sługom, co musi stać się niebawem, i [co] On, wysławszy swojego anioła, oznajmił przez niego za pomocą znaków słudze swojemu, Janowi. 2Ten poświadcza, że słowem Bożym i świadectwem Jezusa Chrystusa jest wszystko, co widział. 3Błogosławiony, który odczytuje, i ci, którzy słuchają słów proroctwa, a strzegą tego, co w nim napisane [Błogosławiony każdy, kto czyta i słyszy słowa tego proroctwa i zachowuje wszystko, co jest w nim napisane BWP], bo chwila jest bliska.

ST: Dn 2,28-47; 12,4; Am 3,7 NT: J 5,20; 15,15; 18,37 KKK: słowo Boże, 2653; chwalebne przyjście Chrystusa, 673

Prolog informuje nas o tytule księgi, boskim pochodzeniu jej treści, o tym, jak została nam przekazana, i o błogosławieństwie obiecanym wszystkim, którzy ją czytają, słuchają jej i zachowują, co w niej zapisano.

[1,1-2]

Ostatnią księgę Nowego Testamentu zwykliśmy nazywać Apokalipsą, jednak jej pełny tytuł to Objawienie Jezusa Chrystusa. Greckie słowo przetłumaczone tutaj jako "objawienie" (apokalypsis) znaczy dosłownie "odsłonięcie". W tej księdze pojawia się tylko raz, natomiast w Nowym Testamencie spotykamy je siedemnaście razy, gdzie oznacza proroctwo (1 Kor 14,6.26; 2 Kor 12,1), ujawnienie zakrytego wcześniej planu Boga (Łk 2,32; Rz 16,25) lub objawienie się nowego porządku świata w chwili powtórnego przyjścia Chrystusa (Rz 2,5; 8,19; 1 Kor 1,7). W okresie powstawania księgi termin apokalypsis nie oznaczał jeszcze tego, co rozumiemy dzisiaj pod pojęciem ?apokalipsy.

Objawienie zapisane w księdze pochodzi od Boga, który dał je Jezusowi Chrystusowi, aby Ten przekazał je nam21. Bóg uczynił to, chcąc ukazać swym sługom, co musi się stać, by byli przygotowani na wydarzenia, które zaplanował. Mówiąc "niebawem", Jan świadomie kontrastuje naglący charakter swojego proroctwa ze słowami z Księgi Daniela, gdzie ów usłyszał, że jego przepowiednia dotyczy dalekiej przyszłości (Dn 2,28-29; 12,4). Wyraźne nawiązanie do Daniela pojawi się jeszcze raz na końcu księgi (Ap 22,10).

Jezus przekazał to przesłanie za pośrednictwem swojego anioła słudze swojemu, Janowi, prorokowi chrześcijańskiemu22. Anioł pośredniczący w objawieniu księgi pojawia się także później (10,8-9 i 22,1.6-10). Jan przedstawia się nie jako autor księgi, ale jako ten, który poświadcza, że to, co mówi, jest rzeczywiście słowem Bożymświadectwem Jezusa oraz wiernie relacjonuje wszystko, co widział.

[1,3]

To proroctwo ma być odczytywane podczas zgromadzenia liturgicznego wspólnoty chrześcijan. Jan wypowiada błogosławieństwo nad lektorem, który odczytuje to boskie przesłanie, oraz nad członkami zgromadzenia, którzy słuchają strzegą tego [zachowują to BWP], co w nim napisane. I on, i oni są błogosławieni - to samo słowo znajdujemy w błogosławieństwach Jezusa zapisanych w ?ewangeliach synoptycznych (Mt 5,3-8; Łk 6,20-22). To pierwsze z siedmiu błogosławieństw w Apokalipsie, przy czym każde z nich koncentruje się na zachowaniu cechującym wiernego ucznia oczekującego powrotu Jezusa w chwale23. A zatem księga ta mówi nie tylko o eschatologii, lecz i etyce, udzielając czytelnikom wskazówek, jak winni się prowadzić. Pomimo zupełnie odmiennych okoliczności, w których dzisiaj żyjemy, także my, którzy czytamy zawarte w niej przesłanie, słuchamy go i zachowujemy je, jesteśmy "błogosławieni".

Tło biblijne: Co Chrystus rozumie przez "niebawem"?

Przepowiednie mówiące o mającym nadejść niebawem końcu znajdujemy nie tylko w Apokalipsie. Księgi prorockie często przedstawiają sąd ostateczny jako bliski. Niektóre teksty mówią, że "chwilka jeszcze" lub "mała chwila" oddziela nas od definitywnego objawienia się zbawienia, które przygotował Bóg24, używając słów podobnych do wyrażenia "krótki czas" i podobnych pojawiających się w Apokalipsie (6,11; 12,12; 20,3). Podobnie mówiąc o zbliżającym się zbawieniu Bożym, prorocy posługują się tymi samymi słowami, za pomocą których Apokalipsa mówi nam o tym, że interwencja Boża i powrót Jezusa nastąpią "wkrótce" lub "szybko", albo o tym, że jest "blisko" - "Bliski jest wielki dzień Pański, bliski i rychły on bardzo" (So 1,14). Baruch mówi: Bóg "okaże wam prędko" miłosierdzie, a sąsiedzi ?Syjonu "oglądać będą wasze od Boga zbawienie" (Ba 4,22.24).

Również w Nowym Testamencie znajdziemy takie przynaglające przepowiadanie charakterystyczne dla końca czasów. Jan Chrzciciel i Jezus ogłaszają nadejście królestwa Bożego, mówiąc: "Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie" (Mt 3,2; 4,17) i wskazując na rychłe nadejście sądu Bożego. Taki sąd istotnie odbył się nad Izraelem jeszcze za życia pokolenia Jezusa, kiedy w roku 70 rzymskie legiony obróciły w gruzy Jerozolimę i zburzyły świątynię. I chociaż w osobie Jezusa rzeczywiście przyszło królestwo Boże, nie zostało ono jeszcze w pełni ustanowione. Niemniej, zmartwychwstanie Jezusa wyznacza koniec starego wieku i początek nowego (1 Kor 15,22-23), z czego płynie wniosek, że ?paruzja może nastąpić w każdej chwili (zob. Tło biblijne "Czas powrotu Jezusa" na s. 181). I dlatego również Paweł mówi o bliskości końca oraz o tym, że mamy być gotowi w każdym czasie (Rz 13,12; 16,20; 1 Tes 5,2-8); podobnie wypowiada się Piotr (1 P 4,7).

Niezależnie od tego, co prorocy, inni autorzy biblijni oraz autor Apokalipsy mogli mieć na myśli, pisząc "niebawem", po wiekach jest jasne, że Duch Święty, który ich natchnął, nie mówił tego zgodnie z ludzką rachubą czasu. Wydaje się raczej, że intencją Ducha Świętego było pobudzenie ludzi do działania już teraz ze względu na Boże zbawienie i sąd, które mogą urzeczywistnić się w ich życiu wcześniej, niż się spodziewają.

Lektor odczytuje na głos tekst, ponieważ we wczesnym Kościele właśnie w ten sposób, podczas zgromadzenia wspólnoty, wierni poznawali tekst Biblii (1 Tm 4,13); również dlatego, że książki były drogie, a większość ludzi tamtej epoki była analfabetami. Czytanie wspólnotowe miało tę zaletę, że pozwalało wyjaśnić przekazywaną treść, co byłoby szczególnie cenne właśnie w wypadku Apokalipsy.

Ostatnie zdanie prologu podkreśla, że przesłanie księgi domaga się niezwłocznej odpowiedzi wierzących, bo chwila jest bliska. "Bliska chwila", "niebawem" (1,1) i synonimiczne terminy pojawiają się w Apokalipsie często w odniesieniu do powtórnego przyjścia Chrystusa oraz innych wydarzeń w niej przepowiedzianych. Czasami, tak jak w tych wersetach, brak dokładnej informacji o tym, co się zdarzy. Czytelników zachęca się jednak, by mieli oczy szeroko otwarte i umieli dostrzec, jak wypełnia się Boży plan, ponieważ nie jest to odległa perspektywa.

Rozważanie i zastosowanie praktyczne (1,1-3)

Kiedy istniejący w wieczności Bóg komunikuje się z ludźmi, którzy żyją w czasie, nie da się chyba uniknąć nieporozumień. Z wiecznej perspektywy Boga nasze ostateczne zbawienie już się urzeczywistniło, dla nas natomiast należy ono jeszcze do przyszłości. Clive Staples Lewis tak opisuje te dwie perspektywy:

Jeśli wyobrazić sobie czas jako linię prostą, po której musimy podróżować, to wówczas Bóg będzie całą kartką, na której linia jest narysowana. My docieramy do poszczególnych punktów na linii kolejno: musimy opuścić A, zanim dotrzemy do B, i nie znajdziemy się w C, o ile najpierw nie opuścimy B. Natomiast Bóg - z góry, z zewnątrz czy może z zewsząd dokoła - zawiera w sobie całą linię i widzi wszystkie punkty25.

Gdy Bóg mówi nam, że nasze zbawienie nastąpi "niebawem" lub za "małą chwilę", wypełnia w ten sposób lukę między perspektywą boską a ludzką. Podobnie jak mama lub tata zapewniający zgodnie z prawdą dziecko, które nie umie doczekać się Bożego Narodzenia, że święta są tuż, tuż, tak samo Bóg przemawia do ludzi ze swojej wykraczającej poza nasz horyzont perspektywy czasowej (2 P 3,8-9), zachęcając do wytrwania w nadziei i nakazując, byśmy czuwali. Kiedy już przejdziemy z czasu do wieczności, ujrzymy z doskonałą jasnością, jak szybko, a nawet natychmiast, Bóg odpowiedział z miłością na nasze modlitwy i wypełnił wszystkie swoje obietnice.

Czas, w którym każdy z nas zostanie wezwany do złożenia sprawozdania z naszego życia przed "trybunałem Chrystusa" (2 Kor 5,10), nadejdzie wcześniej, niż nam się wydaje - być może niespodziewanie, w godzinie naszej śmierci lub w chwili powrotu Pana. I dlatego powtarzające się w Apokalipsie i pozostałych księgach Biblii ostrzeżenie, iż koniec jest bliski, będzie dla nas zbawienne, jeśli go "słuchamy" i je "zachowujemy" (1,3).

Pozdrowienie, uwielbienie Chrystusa, proroctwo (1,4-8)

4Jan do siedmiu Kościołów, które są w Azji: Łaska wam i pokój od Tego, Który jest i Który był, i Który przychodzi, i od siedmiu Duchów, które są przed Jego tronem, 5i od Jezusa Chrystusa, Świadka Wiernego, Pierworodnego [wśród] umarłych i Władcy królów ziemi. Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów 6i uczynił nas królestwem - kapłanami dla Boga i Ojca swojego, Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen. 7Oto nadchodzi z obłokami i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen. 8Ja jestem Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący.

ST: Wj 19,6; Iz 41,4; 44,6; Dn 7,13; Za 12,10 NT: J 19,37; 1 Tm 2,6; 6,13 KKK: ochrzczeni jako święte kapłaństwo, 1140-1144; modlitwa do Tego, który może zbawić w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, 2854 Lekcjonarz: Ap 1,5-8: msza krzyżma świętego, Wielki Czwartek; uroczystość Chrystusa Króla (rok B); msze wotywne w okresie wielkanocnym o tajemnicy Krzyża Świętego, o Najświętszej Eucharystii, o Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa.

Powyższa krótka perykopa składa się z czterech części, przy czym dwie ostatnie, czyli wersety 7 i 8, wydają się przerywać płynność tekstu. Jeden z moich dawnych wykładowców sądzi, że mamy przed sobą tekst dialogu liturgicznego, który odbywał się podczas czytania Apokalipsy26. Przewodniczący liturgii "zapowiada temat, słuchaczy i autora przekazu (w. 1-2) oraz wypowiada błogosławieństwo (w. 3) nad lektorem i słuchającym z uwagą zgromadzeniem"27. Lektor rozpoczyna czytanie od słów pozdrowienia autora, Jana (w. 4-5a). Zgromadzenie odpowiada ?doksologią, wielbiąc Jezusa za to, co dla nas uczynił (w. 5b-6). Następnie lektor wyznaje wiarę Kościoła w przyszły powrót Chrystusa, a całe zgromadzenie odpowiada: "Amen" (w. 7). Na koniec lektor wypowiada uroczyście słowa wskazujące na Boga jako źródło i Pana wszystkiego, co dzieje się w tej księdze i w historii (w. 8). Niezależnie od tego, czy ta interpretacja jest słuszna, z pewnością takie głośne czytanie tekstu w formie dialogu liturgicznego się sprawdza. Ubrana w formę poetycką przepowiednia, na którą składają się dwa ostatnie wersety, zapowiada najważniejsze prawdy, które przekazuje księga: Jezus powróci w ?chwale, a Bóg panuje nad całą historią.

[1,4-5a]

Siedmiu Kościołom, które są w Azji, przyjrzymy się bliżej w wersecie jedenastym, gdzie są one wyszczególnione.

Jan rozpoczyna od pozdrowienia w formie modlitwy, a więc od formuły spotykanej prawie we wszystkich listach Nowego Testamentu. Prosi Boga o łaskę (charis) i pokój dla swoich czytelników. Jest to lekko zmodyfikowane standardowe pozdrowienie ?hellenistyczne "raduj się" (gr. chairein) połączone z tradycyjnym żydowskim pozdrowieniem w formie słowa "pokój" (gr. eir?n?; hebr. szalom), gdyż radość płynąca z tego, że cieszymy się względami Boga, oraz prawdziwy pokój są teraz dostępne wszystkim w Chrystusie.

To pozdrowienie wyróżnia się ponadto tym, że wymienia trzy Osoby Trójcy Świętej, podczas gdy większość innych pozdrowień w Nowym Testamencie wymienia tylko Boga i Chrystusa. Równocześnie jednak Jan mówi o Ojcu i Duchu Świętym w bardzo charakterystyczny sposób. Mówi o Ojcu jako Tym, Który jest i Który był, i Który przychodzi, nawiązując w ten sposób do objawienia przez Boga swego imienia Mojżeszowi w Księdze Wyjścia, gdzie Bóg mówi o sobie "jestem, który jestem" (Wj 3,14-15). Dłuższe sformułowanie pojawiające się w Apokalipsie jest prawdopodobnie celowym zabiegiem i skierowane jest przeciwko tytułowi przypisywanemu pogańskiemu bogu Zeusowi: "Ten, który jest i który będzie"28. Mówiąc, że Bóg jest tym, "który przychodzi", Jan wyraża główny temat księgi - oto Bóg przychodzi, aby zbawić swój lud i osądzić złoczyńców.

Duch Święty zostaje opisany w niezwykły sposób jako siedem Duchów przed Jego tronem (zob. Tło biblijne "Siedem Duchów Boga" na s. 12)29. W Księdze Izajasza 11,2-3 w tłumaczeniu Septuaginty czytamy o Duchu Pańskim, który spoczął na ?mesjaszu, by obdarzyć go siedmioma przymiotami - mądrością, rozumem, radą, męstwem, wiedzą, pobożnością i bojaźnią Bożą30. Natomiast w Księdze Zachariasza prorok ma wizję przedstawiającą świecznik z siedmioma lampami czerpiącymi oliwę z jednego źródła, co symbolizuje moc Ducha Bożego, dzięki której lud odbuduje świątynię: "Nie siła, nie moc, ale Duch [mój dokończy] dzieła - mówi Pan Zastępów" (Za 4,6). Podobnie jak w czasach Zachariasza, także na obecnym etapie historii zbawienia Bóg pokonuje wszystkich, którzy Mu się sprzeciwiają, i buduje swoją świątynię - Kościół - przez działanie Ducha Świętego (zob. Ef 2,21-22; Ap 3,12; 11,1). To działanie Ducha ziści się ostatecznie w Nowym Jeruzalem (21,3.16.22).

Żywa Tradycja: Siedem Duchów odpowiada siedmiu darom Ducha Świętego

Apryngiusz z Béja, łaciński ojciec Kościoła z VI wieku i autor komentarza do Apokalipsy, wiąże "siedem Duchów" z jedenastym rozdziałem Księgi Izajasza:

W tym miejscu autor przedstawia siedem Duchów będących jednym i tym samym Duchem, czyli Duchem Świętym, który jest jeden w imieniu, siedmioraki w mocy, niewidzialny i bezcielesny, i którego formy nie sposób pojąć. Wielki Izajasz ujawnił liczbę Jego siedmiorakich mocy, gdy pisał: "Duch mądrości i rozumu" - aby przez rozum i mądrość nauczał, że jest stwórcą wszystkich rzeczy; "Duch rady i męstwa" - który począł w myśli rzeczy, aby je stworzyć; "Duch wiedzy i pobożności" - który rządzi stworzeniem z pobożnością, korzystając ze swej wiedzy, a jego zamysły są zawsze zgodne z miłosierdziem; "Duch bojaźni Pańskiej" - przez którego bojaźń Pańska objawia się stworzeniom rozumnym. Ten [opis ujawnia] święty charakter Ducha, który ma być czczony31.

Jezus zostaje wymieniony na trzecim miejscu, inaczej niż w zwykłym porządku trynitarnym, gdyż Jan zarezerwował dla Niego dłuższy opis, po którym następuje skoncentrowana wyłącznie na Nim doksologia, zapowiadająca Jego główną rolę w księdze. Tytuł Chrystus odnosi się do namaszczonego przez Boga króla pochodzącego z Dawida. Jest on Świadkiem Wiernym, który przyszedł na świat, "aby dać świadectwo prawdzie" (J 18,37), do tego stopnia, że oddał swoje życie. Greckie słowo "świadek" (martys) nabrało z czasem znaczenia "męczennik", prawdopodobnie właśnie z powodu tego wersetu oraz za sprawą innych świadków Chrystusa, którzy oddali swoje życie (np. Antypas: Ap 2,13 i Szczepan: Dz 22,20). Zasadniczym wątkiem Apokalipsy jest skierowane do chrześcijan wezwanie, aby jako wierni świadkowie naśladowali Pana do tego stopnia, by - jeśli to konieczne - oddali za Niego swoje życie (12,11). Potem Jezus zostaje nazwany Pierworodnym wśród umarłych - tytuł ten pojawia się także w Liście do Kolosan 1,18, wskazując, że jest On pierwszym z ludzi, który przeszedł ze śmierci do życia wiecznego (zob. 1 Kor 15,20). Jezus pokonał śmierć i stoi na czele rzeszy tych, którzy umierają i powstają z martwych po Nim. Od chwili zmartwychwstania jest Władcą królów ziemi, panującym nad każdą inną zwierzchnością (Ef 1,20-23), łącznie z cesarzem Rzymu.

[1,5b-6]

Odpowiedzią Jana na łaskę i pokój udzielane przez Boga, Ducha, a zwłaszcza Jezusa, są słowa uwielbienia wypowiadane w imieniu jego czytelników. Składają się one na jedyną doksologię w Nowym Testamencie odnoszącą się wyłącznie do Jezusa. Podobnie jak niektóre zapadające w pamięć sformułowania z Listów Pawła (Rz 8,34; Ga 2,20; Ef 5,2.25) koncentruje się ona na osobistej miłości Jezusa wyrażonej w tym, że umarł za nas na krzyżu. W języku greckim forma czasownika w wyrażeniu Temu, który nas miłuje, jest imiesłowem czasu teraźniejszego, oznaczającym działanie ciągłe lub habitualne i sygnalizującym, że Jezus kocha nas teraz. Chrystus jest główną postacią księgi i od samego początku określenie Go tymi słowami ma być wskazówką, o której nie wolno zapominać Jego uczniom w obliczu wszystkich spotykających ich prób i doświadczeń. To właśnie będąca owocem przymierza miłość Chrystusa do Jego Oblubienicy, Kościoła, która będzie celebrowana podczas Godów Baranka (19,7-9) i znajdzie swoje wypełnienie w Nowym Jeruzalem (21,2), kształtuje wszystkie interwencje Chrystusa przedstawione w tej księdze. Dowodem Jego miłości jest to, co już uczynił: przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów. Moc krwi Chrystusa jest powracającym tematem Apokalipsy (5,9; 7,14; 12,11). Tutaj uwypuklone zostaje to, że Chrystus "uwolnił nas" (dosłownie, "rozwiązał nas") od naszych grzechów przez swoją śmierć, uzyskując przebaczenie dzięki swojej odkupieńczej ofierze i wyzwalając nas z mocy grzechu32. Rozprawiwszy się w ten sposób z korzeniem zła, które dotyka rodzaj ludzki, Chrystus usuwa teraz jego wszystkie gorzkie owoce. Opis, w jaki sposób tego dokona, tworzy ramę narracyjną księgi.

Weronika Kaszub, Michał Archanioł (2023 r.), pracowniaweroniki.pl, w zbiorach prywatnych

Boża obietnica uczynienia Izraela "królestwem kapłanów" zapisana w Księdze Wyjścia 19,6 wypełniła się w nowy i wspanialszy sposób przez śmierć Jezusa na krzyżu33. Chrystus uczynił nas królestwem; "królestwo" oznacza tu nie tylko lud, którym rządzi król, Mesjasz, lecz także lud królewski, który już wraz z Nim panuje. Oczywiście, nasze obecne królowanie z Chrystusem jest na razie tylko częściowe34 i czeka na swe wypełnienie, co nastąpi w przyszłym ustanowieniu królestwa Bożego. Kapłańska tożsamość Izraela wyrażała się pierwotnie w przestrzeganiu zasad czystości rytualnej i oddawaniu czci ?Torze. Mesjasz Jezus, usuwając przez swą ofiarę przeszkodę grzechu, ustanowił Boży lud przymierza kapłanami na zupełnie nowym poziomie, dając im dostęp w Duchu do swojego Boga i Ojca. Jan, podobnie jak Paweł, przyjmuje, że jego chrześcijańscy czytelnicy wywodzący się z pogan są w pełni włączeni w ten przywilej Izraela (Ef 2,11-22; zob. Żywa tradycja ""Pieczęć" w Piśmie Świętym i Tradycji" na s. 131).

Tło biblijne: Siedem Duchów Boga

Apokalipsa wymienia "siedem Duchów" Boga czterokrotnie (1,4; 3,1; 4,5; 5,6). Richard Bauckham wyjaśnia, że Jan widzi w nich - na podstawie czwartego rozdziału Księgi Zachariasza, fragmentu kluczowego dla pojmowania przez Jana roli Ducha w świecie - symbol Ducha Bożego.

Prorok Zachariasz ma wizję złotego świecznika z siedmioma lampami (Za 4,2), przypominającego siedmioramienny świecznik stojący w Miejscu Świętym w Przybytku (zob. Wj 25,31-40; 40,4.24-25). Kiedy Zachariasz pyta o siedem lamp (Za 4,4), słyszy w odpowiedzi, że Bóg zrealizuje swój plan nie siłą, nie mocą, lecz swoim Duchem (zob. Za 4,6). Potem słyszy jeszcze, że siedem lamp "to oczy Pana, które przypatrują się całej ziemi" (Za 4,10). Podobnie dla Jana siedem lamp to siedem oczu Pana - to znaczy Ducha samego Boga. Również wtedy, gdy widzi siedem pochodni płonących przed Jego tronem, utożsamia je z siedmioma Duchami Boga (Ap 4,5). Podobnie jak siedem lamp w wizji Zachariasza, siedem Duchów należy do boskiej Jedni, dlatego Jan włącza je do swojego błogosławieństwa trynitarnego w wersetach 4 i 5 rozdziału pierwszego.

Nawiązania do Zachariasza wskazują na związek siedmiu Duchów z Bogiem, jednak Jan pokazuje również powiązanie siedmiu Duchów z Barankiem i opisuje Go jako mającego "siedem rogów i siedmioro oczu, którymi jest siedem Duchów Boga wysłanych na całą ziemię (Ap 5,6). Janowe rozumienie związku siedmiu Duchów z Barankiem odpowiada powszechnemu wczesnochrześcijańskiemu przekonaniu, że Duch Boga jest Duchem Chrystusa - że właśnie przez Ducha wywyższony Chrystus jest obecny i działa w świecie (Dz 2,33; 16,6-7; Rz 8,9; Flp 1,19)35.

Wszyscy zanurzeni przez chrzest w Chrystusie oddają kapłańską cześć Bogu, składając całe swoje życie w formie "duchowych ofiar" (1 P 2,5; zob. Rz 12,1) w jedności z Chrystusem w Eucharystii (1 Kor 10,16-21), a także pamiętając o dobroczynności (Hbr 13,16) i wstawiając się w modlitwie za cały świat (1 Tm 2,1-2). Apokalipsa wróci do królewskiej i kapłańskiej roli chrześcijan jeszcze dwukrotnie (5,10; 20,6); w tym drugim wypadku powie nam o królewskiej i kapłańskiej roli świętych oraz męczenników.

Jan kończy swoją doksologię: niech chwała i moc, uwielbienie i władza królewska należą do Chrystusa na wieki wieków!

[1,7]

Słowo oto sygnalizuje zmianę roli Jana. Do tej pory mówił we własnym imieniu; teraz w dwóch następnych wersetach wypowiada słowa ?wyroczni, jak to często czynili prorocy Starego Testamentu. Takie nagłe zmiany roli są częste w hebrajskich tekstach prorockich i w Apokalipsie. Tłumaczenie NABRE i niektóre inne przekłady wyróżniają ten werset oraz inne fragmenty księgi jako poezję, ponieważ występujące w nich paralelizmy, aluzje lub inne treści sugerują, że autor zamierza wypowiedzieć się w sposób podniosły.

To pierwsze orędzie prorockie zapowiada główny temat księgi, czyli powrót Chrystusa w chwale na końcu dziejów. Jego nadejście z obłokami przypomina wizję Daniela pokazującą, że "oto na obłokach przybywa jakby Syn Człowieczy" (Dn 7,13), oraz różne teksty Nowego Testamentu zapowiadające, że Jezus powróci z obłokami (Mk 14,62; Dz 1,11). Jego powrót będzie widoczny dla każdego: ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. Mamy tu echo słów z Księgi Zachariasza 12,10 (cytowanych w J 19,37), zapowiadających, że skruszeni mieszkańcy Jeruzalem będą opłakiwać tego, którego przebili, zaś po tej głębokiej żałobie zostaną całkowicie obmyci z grzechu (Za 13,1). W Apokalipsie jednak będzie Go opłakiwać nie tylko Jeruzalem, lecz także wszystkie pokolenia [plemiona BD] ziemi, co z kolei jest echem podobnie sformułowanej przepowiedni Jezusa (Mt 24,30). I chociaż to opłakiwanie można również interpretować jako płacz narodów w obliczu sądu, kontekst wprowadzony przez Księgę Zachariasza oraz pewien niuans powyższego sformułowania wskazują na znacznie bardziej pozytywny skutek. Rzecz bowiem w tym, że wyrażenie odnoszące się do tych, którzy opłakują, pochodzi z obietnicy Boga dla Abrahama: "dzięki tobie błogosławieństwem objęte zostają wszystkie plemiona ziemi" (Rdz 12,3 LXX, podkr. P.S.W.) i pojawia się ono w Starym Testamencie tylko w odniesieniu do tej obietnicy36. Kiedy Jezus powróci, powita Go nie tylko skruszony Izrael, lecz także wiele innych skruszonych narodów, ta skrucha zaś skutkuje oczyszczeniem z grzechu. Na to, że Chrystus powróci na pewno w chwale, wskazuje podwójne potwierdzenie tej przepowiedni: Tak. Amen.

[1,8]

Następny werset przynosi kolejną wyrocznię. Tym razem sam Pan Bóg przemawia w pierwszej osobie. W słowach przypominających podobne deklaracje z Księgi Izajasza (41,4; 44,6) mówi o sobie, że jest Alfą i Omegą, pierwszą i ostatnią literą greckiego alfabetu, wskazując na swoją władzę nad całą historią od jej początku aż do końca, co jest echem słów z Księgi Izajasza, gdzie czytamy, że jest pierwszym i będzie ostatnim (Iz 41,4; zob. Ap 1,17). Podobnie jak we wcześniejszym, czwartym wersecie, ponownie nazywa siebie tym, Który jest, Który był i Który przychodzi oraz Wszechmogącym37 - terminem bardzo często pojawiającym się w ?Septuagincie i będącym tłumaczeniem hebrajskiego "Pan zastępów". Bóg wypowiada podobne słowa bezpośrednio jeszcze raz, pod koniec księgi (21,5-6). Ujawniając swoją tożsamość oraz obecność na jej początku i na końcu, poświadcza tym samym jej orędzie.

Powołanie Jana (1,9-11)

9Ja, Jan, wasz brat i współuczestnik w ucisku i królestwie, i wytrwaniu w Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, z powodu słowa Bożego i świadectwa Jezusa. 10Doznałem zachwycenia [w Duchu BD] w dzień Pański i posłyszałem za sobą potężny głos, jak gdyby trąby 11mówiącej: "Co widzisz, napisz w księdze i poślij siedmiu Kościołom: do Efezu, Smyrny, Pergamonu, Tiatyry, Sardes, Filadelfii i Laodycei".

NT: Dz 14,22; 2 Kor 1,7; 2 Tm 2,12

[1,9]

Teraz słyszymy głos proroka Jana podkreślającego swą jedność z tymi, którzy będą czytać lub słuchać tej księgi i przedstawiającego się jako wasz brat i współuczestnik w ucisku i królestwie, i wytrwaniu w Jezusie. Wszyscy chrześcijanie są zjednoczeni z Chrystusem, a w Nim z sobą nawzajem przez wiarę i chrzest (Ga 3,27-28). W języku greckim słowa "ucisk", "królestwo" i "wytrwanie" poprzedza jeden rodzajnik odnoszący się do nich wszystkich, co wskazuje, że Jan rozumie je jako nierozerwalne elementy życia chrześcijańskiego. Jezus przyrzekł swoim uczniom nagrodę "wśród prześladowań" i obietnicę "życia wiecznego w czasie przyszłym" (Mk 10,30). Im dalej, tym trudniej.

Jan mówi, w jaki sposób Bóg przekazał mu proroctwo zawarte w tej księdze. Został zesłany na Patmos, wyspę na Morzu Egejskim w odległości około sześćdziesięciu kilometrów od Efezu, ponieważ ewangelizował innych, głosząc słowo Boże i świadectwo Jezusa. Banicja była częstą karą w imperium rzymskim. Możliwe, że nie pozostawał tam długo. Jeśli został zesłany w połowie lat dziewięćdziesiątych (zob. "Tło historyczne i cel księgi" we Wstępie na s. XXI), zostałby zwolniony po śmierci cesarza Domicjana w 96 roku, ponieważ jego następca, Nerwa, rządzący w latach 96-98, ogłosił amnestię dla zesłańców w całym państwie.

Tło biblijne: Duch w Apokalipsie

Wyrażenie "siedem Duchów" stosowane jest w Apokalipsie w odniesieniu do działania Ducha Świętego w świecie (zob. Tło biblijne "Siedem Duchów Boga" na s. 12), natomiast "Duch" w liczbie pojedynczej odnosi się Ducha Świętego działającego przez proroków w Kościele. Jan wymienia "Ducha" dokładnie czternaście razy. Słowo to pojawia się siedmiokrotnie w wyroczniach dla Kościołów, wskazując, że słowa zmartwychwstałego Pana docierają do nich za pośrednictwem Ducha: "Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów (Ap 2-3). Czterokrotnie Jan mówi o byciu "w duchu" lub, że "ogarnął go Duch" (1,10; 4,2; 17,3; 21,10 BP38), aby zaznaczyć, że właśnie Duch Święty jest źródłem jego wizji. Ponadto jeszcze dwukrotnie słyszymy, co mówi bezpośrednio Duch i co wskazuje prawdopodobnie na proroctwo (14,13; 22,17), i wreszcie słowem "Duch" określa Jan rzeczownik "proroctwo", które jest niczym innym jak natchnionym przez Ducha świadectwem chrześcijan o Jezusie (19,10)39.

[1,10-11]

Jan opisuje swoje doświadczenie zachwycenia (w Duchu BD)40. Całą egzystencję chrześcijanina można opisać jako życie "według Ducha" (Rz 8,9) lub w Duchu, są jednak chwile, kiedy chrześcijanie szczególnie doświadczają Jego obecności - na przykład podczas modlitwy, korzystania z Jego darów albo w czasie posługi szafarza (1 Kor 12,3; 14,2; Ef 5,18-20; 6,18). Kontekstem doświadczenia profetycznego Jana mogła być liturgia, ponieważ mówi nam o dniu Pańskim, czyli dniu zmartwychwstania Jezusa. To pierwsze i jedyne użycie tego wyrażenia w Nowym Testamencie i odnosi się ono do niedzieli, dnia, w którym chrześcijanie gromadzą się, by oddawać cześć Bogu (zob. Dz 20,7). Jan słyszy za sobą potężny głos, jak gdyby trąby. Wielu orędziom w tej księdze towarzyszy "donośny głos" anioła, tu jednak przemawia sam Chrystus.

Głos nakazuje Janowi, aby napisał, co widzi, i posłał siedmiu Kościołom, a następnie wymienia siedem miast w rzymskiej prowincji Azji. Miasta wymienione są prawdopodobnie w takiej kolejności, w jakiej odwiedzałby je kolejno posłaniec z listem, zaczynając od Efezu, głównego miasta prowincji, a następnie zataczając krąg, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Każde z miast znajduje się o dwa lub trzy dni drogi od poprzedniego. Wiemy, że w Azji w tym czasie istniały już gminy chrześcijańskie w innych niewymienionych tutaj miastach - na przykład w Kolosach i Hierapolis, znajdujących się kilka kilometrów od Laodycei (Kol 4,13). Siedem wymienionych Kościołów zostało prawdopodobnie wybranych jako centra komunikacji dla pozostałych, znajdujących się w ich pobliżu. Od samego początku chrześcijańscy interpretatorzy Apokalipsy zwracali uwagę, że liczba siedem symbolizuje tutaj pełnię, co podpowiada nam, że księga ta była przeznaczona przez Ducha Świętego dla całego Kościoła, nie tylko w Azji, ale i na całym świecie.

Rozważanie i zastosowanie praktyczne (1,9-11)

Jak byśmy się zachowali, gdyby za wiarę skazano nas na wygnanie na jakąś odległą wyspę, gdzie bylibyśmy odcięci od rodziny i bliskich nam osób? Czy modlilibyśmy się nadal, chociaż nie mielibyśmy możliwości uczestnictwa we mszy świętej i bylibyśmy pozbawieni wsparcia wspólnoty parafialnej? Czy uznalibyśmy siebie samych za uczestników "w ucisku i królestwie, i wytrwaniu w Jezusie" (1,9) wraz ze wszystkimi braćmi i siostrami w Chrystusie na całym świecie? Czy bylibyśmy gotowi usłyszeć, jak Bóg mówi do nas, nie tylko o naszym trudnym położeniu, ale także o swoim ludzie i zamiarach? Najlepszym sposobem, by dowiedzieć się, co byśmy wówczas zrobili, jest przyjrzenie się temu, co robimy teraz. Czy pielęgnujemy swoje życie modlitwy, nawet gdy nie ma w naszym otoczeniu innych modlących się osób? Czy w modlitwach i dobroczynności pamiętamy o wszystkich cierpiących za wiarę na całym świecie? Gdy stajemy w obliczu trudności, starajmy się nie zapomnieć, że nie chodzi o nas, lecz o Boga i Jego królestwo, i zgodnie z tą świadomością módlmy się i działajmy.

Wizja Syna Człowieczego (1,12-20)

12I obróciłem się, by patrzeć, co to za głos do mnie mówił; a obróciwszy się, ujrzałem siedem złotych świeczników 13i pośród świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego, przyobleczonego [w szatę] do stóp i przepasanego na piersiach złotym pasem. 14Głowa Jego i włosy - białe jak biała wełna, jak śnieg, a oczy Jego jak płomień ognia. 15Stopy Jego podobne do drogocennego metalu, jak gdyby w piecu rozżarzonego, a głos Jego jak głos wielu wód. 16W prawej swej ręce miał siedem gwiazd i z Jego ust wychodził miecz obosieczny, ostry. A Jego wygląd - jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocy. 17Kiedy Go ujrzałem, do stóp Jego padłem jak martwy, a On położył na mnie prawą rękę, mówiąc: "Przestań się lękać! Ja jestem Pierwszy i Ostatni, 18i Żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani. 19Napisz więc to, co widziałeś i co jest, i co potem musi się stać. 20Co do tajemnicy siedmiu gwiazd, które ujrzałeś w mojej prawej ręce, i co do siedmiu złotych świeczników: siedem gwiazd - to są aniołowie siedmiu Kościołów, a siedem świeczników - to jest siedem Kościołów".

ST: Dn 7,7-14; 10,5-10; Za 4,1-10 NT: Mt 17,1-8 KKK: Jezus - Ten, który przeszedł przez śmierć, 625, 635 Lekcjonarz: Ap 1,9-11a.12-13.17-19: druga niedziela wielkanocna (rok C)

Kiedy Jan odwraca się, aby się zorientować, skąd dochodzi ów potężny głos, to, co widzi, zapiera mu dech w piersiach: oto boska postać przypominająca człowieka. Jan opisuje ją za pomocą niezwykłych, a nawet dziwnych obrazów, jeśli brać je dosłownie. Jeśli jednak spróbujemy zagłębić się w znaczenie każdego z nich, mówią bardzo wiele o tej niebiańskiej istocie. Dopiero werset 18 odsłania nam wyraźnie jej tożsamość: to zmartwychwstały Jezus pośród swojego Kościoła.

[1,12-13]

Siedem złotych świeczników przypomina zarówno menorę - siedmioramienny świecznik z czystego złota zapalany co wieczór przez kapłanów (Wj 25,31-40; 27,21) - jak i dziesięć złotych świeczników w świątyni Salomona (1 Krl 7,49). Pośród nich stoi ktoś podobny do Syna Człowieczego. Takimi słowami - "Syn Człowieczy" - określa siebie często Jezus w ewangeliach. W hebrajskim i aramejskim oznacza to po prostu "człowieka" jako byt inny niż na przykład anioł lub zwierzę i taki też sens ma to wyrażenie w Księdze Ezechiela oraz w Psalmach. Jednakże dokładnie taka sama fraza "podobny do syna człowieczego" występuje tylko raz w Starym Testamencie:

Patrzyłem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa

Jakby Syn Człowieczy.

Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego.

Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską,

a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki.

Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie,

a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie (Dn 7,13-14).

Ten tajemniczy tekst opisuje podobną do człowieka postać, która wstępuje do Boga - Przedwiecznego - i otrzymuje na wieczność całkowitą władzę królewską, czyli coś, co na mocy prawa należy się jedynie Bogu. Kiedy Jezusa doprowadzono przed najwyższego kapłana Kajfasza, a ten spytał Go, kim jest, ujawnił się jako ten właśnie Syn Człowieczy (Mk 14,61-62).

Osoba przemawiająca do Jana ma na sobie [szatę] do stóp41. W Septuagincie ten grecki termin odnosi się prawie wyłącznie do szaty arcykapłana. I chociaż Apokalipsa koncentruje się przede wszystkim na królewskiej władzy Chrystusa, w mniejszym zaś stopniu na Jego kapłaństwie, nie pomija i tego aspektu jego Osoby (rolę Jezusa jako kapłana przedstawia List do Hebrajczyków). Chrystus jako kapłan przekazuje ludziom Boże objawienie (1,1), stoi przed Bogiem w świątyni w niebie (Hbr 9,12; Ap 5,6) i konsekrował swój lud na kapłanów (Ap 1,6; 5,10)42. Złoty pas na piersiach wskazuje na wielką władzę tego, który go nosi; jedyne inne postaci w Apokalipsie, które mają taki sam pas, to siedmiu aniołów stojących obok tronu Boga mających zesłać na ziemię siedem ostatnich plag (15,6).

[1,14-16]

Włosy tego, który jest podobny do Syna Człowieczego, są białe jak wełna lub jak śnieg. W Księdze Daniela sam Bóg - "Przedwieczny" - ma włosy "jak wełna białe" (7,9 LXX), symbolizujące Jego wieczność i nieskończoną mądrość. Tutaj jest to cecha tego, który jest "podobny do Syna Człowieczego" i Jezus jest przedstawiany wielokrotnie w Apokalipsie jako posiadający boskie atrybuty.

Jego oczy są jak płomień ognia, a stopy podobne do drogocennego metalu. Te obrazy przypominają opis pełnego ?chwały anioła ukazującego się Danielowi (Dn 10,6; zob. też Ez 1,7). Ogniste oczy sugerują przenikliwy wzrok pozwalający rozeznawać i wydawać sąd (Syr 23,19; Ap 19,12). Jego głos jest potężny jak huk wielu wód - jak wodospad Niagara lub fale śródziemnomorskiej burzy rozbijające się o brzeg43.

prawej ręce trzyma siedem gwiazd. Czytelnik tekstu z I wieku mógł w tym miejscu skojarzyć gwiazdy z mocami niebiańskimi wywierającymi wpływ na wydarzenia dziejące się na ziemi. Wizerunki cesarza przedstawiały go często otoczonego symbolami planet. Wrażenie budzącej lęk i uwielbienie mocy potęguje ostry, obosieczny miecz wychodzący z jego ust. Prorok Izajasz mówi, że Mesjasz "rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego" (Iz 11,4); Paweł odnosi ten tekst do Chrystusa pokonującego na końcu historii Niegodziwca (2 Tes 2,8). Przedstawiany tutaj opis zmartwychwstałego Chrystusa łączy oba te obrazy, miecz zaś w Jego ustach symbolizuje wszechmocne słowo Boga, którym stworzył świat i dokonuje nad nim sądu (Mdr 18,1; Ap 19,13). I wreszcie, dopełniając wrażenia niebiańskiej chwały, Jan mówi nam, że Jego oblicze było jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocy. Różne teksty Starego Testamentu przyrównują blask Boga do słońca (Ps 84,12; Iz 60,19), zaś chrześcijanie pamiętają, że podczas przemienienia Jezusa na górze Tabor "twarz Jego zajaśniała jak słońce" (Mt 17,2).

[1,17-18]

Reakcja Jana, gdy ukazuje mu się ktoś "podobny do Syna Człowieczego", przypomina reakcję Daniela na widok posłańca z niebios (Dn 10,9): Jan padł do Jego stóp jak martwy. Niebiańska istota kładzie na nim prawą rękę, wyrażając w ten sposób swą przychylność i dodając otuchy, mówiąc, aby się nie lękał, na potwierdzenie zaś swoich słów każących mu zapomnieć o lęku ujawnia w uroczystych słowach swoją tożsamość: Ja jestem Pierwszy i Ostatni. Takimi właśnie słowami przedstawia się trzykrotnie Bóg w Księdze Izajasza, by pokazać, że różni się od pozbawionych życia pogańskich bożków (Iz 41,4; 44,6; 48,12). Kolejne zdanie jeszcze wyraźniej ujawnia jego tożsamość: Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków. Jezus powrócił z martwych, przyobleczony w boską władzę, i już nigdy nie umrze. Co więcej, dowiadujemy się, że pozbawił władzy odwiecznego wroga ludzkości: mam klucze śmierci i Otchłani (dosłownie "Hadesu", będącego greckim terminem na określenie hebrajskiego "Szeolu", czyli miejsca przebywania zmarłych). Jezus dzierży klucze! Świat grecko-rzymski wiedział, że jest bezsilny wobec śmierci i miał jedynie nadzieję na jakieś dalsze istnienie ludzi w postaci cieni w Hadesie. Chociaż śmierć i zaświaty będą istnieć aż do ich ostatecznego osądzenia na końcu historii (20,14), już teraz wspaniała deklaracja zmartwychwstałego Pana potwierdza ich ostateczną klęskę.

[1,19]

Tak więc w świetle swego decydującego zwycięstwa nad śmiercią zmartwychwstały Pan mówi Janowi, by spisał, co ujrzał (jest to opis wizji, który właśnie przeczytaliśmy), to co jest (sytuację obecną, którą Syn Człowieczy przedstawi za chwilę w listach do siedmiu Kościołów w rozdziałach drugim i trzecim), oraz co potem musi się stać (Boże plany dotyczące przyszłości, które Baranek ujawni w dalszej części księgi). Chociaż słowa te stanowią ogólny zarys pozostałej treści Apokalipsy, nie winniśmy jej dzielić po prostu na teraźniejszość i przyszłość. Listy skierowane do Kościołów wybiegają w przyszłość, natomiast wizje Bożego planu dotyczącego tego, co się stanie, często odzwierciedlają przeszłość. Obie części księgi - zarówno rozdziały drugi i trzeci, jak i rozdziały od czwartego do dwudziestego pierwszego - zawierają wskazówki dla Kościoła odnoszące się do jego obecnej walki duchowej.

[1,20]

Przed przekazaniem orędzia Kościołom zmartwychwstały Jezus wyjaśnia znaczenie siedmiu gwiazd i siedmiu świeczników. Istota z niebios objaśniająca wizje to jedna z charakterystycznych cech literatury ?apokaliptycznej występująca kilkakrotnie w Apokalipsie (np. 5,5; 7,13-14; 17,1-18).

To, że siedem Kościołów symbolizowanych jest przez siedem złotych świeczników, ma istotne znaczenie. Świecznik to trafny symbol Kościoła. Jezus nazwał swoich uczniów "światłem świata", mówiąc, że lampa winna być "na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu" (Mt 5,14-15). Ponadto, gdy jeszcze istniała w Jerozolimie świątynia, stojąca w niej menora, czyli siedmioramienny złoty świecznik, symbolizowała swoim światłem blask obecności Boga (Wj 40,35-38). Podobnie siedem Kościołów oświeconych przez Chrystusa i zamieszkałych przez Ducha świeci w ciemnościach świata boskim światłem, dając świadectwo prawdzie44. Zastąpienie siedmioramiennej złotej menory siedmioma świecznikami w siedmiu miastach symbolizuje światło jednego Kościoła, którego blask promieniuje nie tylko w Kościołach Azji, ale w całym świecie. Pojawienie się w świecie świętych świeczników z dawnego miejsca przebywania Boga w Jerozolimie wskazuje, że zaczął On przemieniać całe stworzenie w swoją świątynię (zob. 11,1-2) i zrealizuje ostatecznie swój zamysł w Nowym Jeruzalem (21,1-22,5).

Aniołowie siedmiu Kościołów oznaczają ich biskupów lub Aniołów Stróżów (więcej na ten temat w następnym rozdziale). I w jednym, i w drugim wypadku podlegają całkowicie Jezusowi. Wyjaśnienie obu tych symboli na końcu opisu przez Jana swojej wizji stanowi wprowadzenie dla wyroczni skierowanych do każdego z siedmiu Kościołów.

Rozważanie i zastosowanie praktyczne (1,12-20)

Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków. Radość i nadzieja bijące od tych słów nasuwają mi na myśl ostatnią scenę Władcy Pierścieni J.R.R. Tolkiena. Sam, przyjaciel Froda, zemdlawszy po zniszczeniu Pierścienia, odzyskuje przytomność i widzi przed sobą kogoś, o kim sądził, że już kilka miesięcy temu umarł: "Gandalf! Byłem pewien, że nie żyjesz. Ale potem pomyślałem, że ja także umieram. Czy wszystkie złe wydarzenia okażą się ostatecznie złudzeniem?"45.

Przesłanie Apokalipsy zawarte w otwierających ją słowach Jezusa stanowi definitywne potwierdzenie tej rzeczywistości: "Tak! Wszystkie złe wydarzenia okażą się ostatecznie złudzeniem!". Objawienie zmartwychwstałego Pana przedstawione w tej księdze i wynikające z niego wewnętrzne zrozumienie tego, kim jest ten Jezus, pozwoli chrześcijanom stawić czoła wszelkim wyzwaniom i okolicznościom, które staną na ich drodze.

Zobaczyć w Apokalipsie Jezusa. Richard Veras w świetle Ewangelii snuje refleksję nad tym budzącym lęk i cześć przedstawieniem Jezusa w zapisanej przez siebie wizji:

Oczy Jezusa jak płomień ognia, to te same oczy, które spoglądały na Piotra, gdy trzykrotnie się Go zaparł; te same, które patrzyły na bogatego młodzieńca z miłością większą niż ów pogrążony w smutku człowiek żywił wobec samego siebie; te same, które poruszyły Zacheusza i Samarytankę, by poszli za Nim, ponieważ Jego spojrzenie przepaliło do samego środka ich zatwardziałe serca. Twarz Jezusa lśniąca jak słońce jest twarzą Tego, który nazwał siebie światłością świata46.

Apokalipsa przedstawia nam trzy różne wizje Jezusa - jako otoczonego chwałą Syna Człowieczego i władcy (1,13; 14,14), zabitego Baranka (5,6) i boskiego wojownika (19,11) - a każda z nich podkreśla inne aspekty Jego osoby i dzieła. Zgłębiając i rozważając treść Apokalipsy oraz modląc się jej słowami, będziemy coraz mocniej uświadamiać sobie wspaniałość Chrystusa.

Słowa Jezusa do Kościołów

Apokalipsa 2,1-29

Na kolejne dwa rozdziały składają się - jak się je powszechnie nazywa - "listy do siedmiu Kościołów". Ściśle rzecz biorąc, nie są to listy, lecz przesłania zmartwychwstałego Pana skierowane do siedmiu Kościołów i ujawniające, "co jest", będące preludium do dalszej części księgi poświęconej temu, "co potem musi się stać" (1,19). Swoją formą przypominają ?wyrocznie z ksiąg prorockich Starego Testamentu.

Te wyrocznie skierowane do Kościołów stanowią istotny klucz do interpretacji Apokalipsy, ponieważ dostarczają bezcennych informacji o sytuacji jej pierwszych czytelników oraz o świecie, w którym żyli. Potwierdzają, że księga została napisana z myślą o konkretnych odbiorcach z I stulecia naszej ery. Ukazują ich różne położenie: niektóre Kościoły borykają się z biedą i prześladowaniami, inne cieszą się dobrobytem; niektóre tolerują fałszywe nauki, podczas gdy inne stanowczo je odrzucają; niektóre idą na zgubne kompromisy z otaczającą je kulturą, inne zaś opierają się jej i pozostają wierne nauce Chrystusa. Dwa Kościoły słyszą wyłącznie słowa pochwały i zachęty i podobnie dwa Kościoły zostają surowo upomniane.

Choć wyrocznie skierowane są do konkretnych Kościołów z I wieku, zapraszają równocześnie wszystkich czytelników Apokalipsy do tego, by wzięli sobie osobiście do serca ich treść: "Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów" (2,7). Ten nakaz mówi im, by wsłuchali się nie tylko w słowa orędzia skierowanego do ich Kościoła, ale także orędzi, które Duch kieruje do wszystkich Kościołów. "Listy" do Kościołów razem wzięte zawierają zatem przekazane pod natchnieniem Ducha Świętego rady dla Kościoła w każdym czasie i dla współczesnych chrześcijan jest to często część księgi, którą najłatwiej im zastosować w życiu.

Siedem orędzi przedstawionych na początku Apokalipsy ma zachęcić czytelników i słuchaczy do przyjrzenia się sobie i do nawrócenia. Jeden z moich profesorów, Ugo Vanni, zwykł to wezwanie do nawrócenia porównywać do aktu pokutnego na początku mszy świętej usposabiającego lud Boży do liturgii. Podobnie rozdziały drugi i trzeci pomagają przygotować czytelników do lepszego zrozumienia planu Bożego ujawnionego w dalszej części księgi.

Do Kościoła w Efezie (2,1-7)

1"Aniołowi Kościoła w Efezie napisz: To mówi Ten, który trzyma siedem gwiazd w prawej ręce, Ten, który się przechadza wśród siedmiu złotych świeczników. 2Znam twoje czyny: trud i twoją wytrwałość, i to, że złych nie możesz znieść, i że próbie poddałeś tych, którzy zwą samych siebie apostołami, a nimi nie są, i że ich znalazłeś kłamcami. 3Ty masz wytrwałość, i zniosłeś cierpienie dla imienia mego - niezmordowany. 4Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. 5Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i poprzednie czyny podejmij! Jeśli zaś nie - przyjdę do ciebie i ruszę świecznik twój z jego miejsca, jeśli się nie nawrócisz. 6Ale masz tę [zaletę], że nienawidzisz czynów nikolaitów, których to czynów i Ja nienawidzę. 7Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga".

ST: Rdz 2,9; 3,22-24; Pwt 3,18 NT: 2 Kor 11,13; 1 J 4,1 KKK: drugie nawrócenie, 1428-1429

Każde z siedmiu orędzi do Kościołów rozpoczyna się uroczystym wstępem samego Chrystusa, po którym następują wypowiadane przez Niego słowa upomnienia lub zachęty; każde także kończy się napomnieniem, by się w nie uważnie wsłuchać, i obietnicą nagrody dla tych, którzy są wierni. Ponadto w każdym z orędzi można wyróżnić sześć części występujących niemal zawsze w takiej samej kolejności. Ponieważ się powtarzają, zostaną omówione szerzej w komentarzu do pierwszego orędzia, a następnie będziemy przyjmować je jako już wyjaśnione.

[2,1]

Każde orędzie rozpoczyna się od wskazania Kościoła, któremu zmartwychwstały Jezus dyktuje je za pośrednictwem proroka Jana. Zaskakujące jest to, że adresatem orędzia ma być anioł Kościoła. Greckie angelos można tłumaczyć jako "anioł" lub "posłaniec" i nie jest jasne, czy słowo to odnosi się do Anioła Stróża lokalnego Kościoła, czy do jego biskupa47. Niezależnie jednak od przyjętej interpretacji, zrozumiałe jest, że treść wszystkich orędzi skierowana jest wyraźnie do wspólnoty jako całości. Nie jest przypadkiem, że pierwszym wymienionym Kościołem jest Efez, ponieważ był to macierzysty Kościół tamtego regionu, znajdujący się w głównym mieście rzymskiej prowincji Azji. Jest rzeczą naturalną, że wszelkie informacje adresowane do Kościołów Azji wychodziłyby właśnie stamtąd.

Tło biblijne: Struktura orędzi do siedmiu Kościołów

1. Przedstawienie adresata: "Aniołowi Kościoła w (...) napisz".

2. Przedstawienie się Chrystusa za pomocą obrazów zaczerpniętych z wizji opisanej w rozdziale pierwszym.

3. Ujawnienie przez Jezusa stanu każdego z Kościołów rozpoczynające się od słowa "wiem".

4. Konkretne napomnienie dla każdego z Kościołów w świetle tego, jak go ocenia Jezus, wyrażone w trybie rozkazującym.

5. Ogólne napomnienie do słuchania tego, co Duch mówi do wszystkich Kościołów.

6. Obietnica "dla zwycięzcy" powiązana z ostatecznym zbawieniem.

W dwóch orędziach kolejność części piątej i szóstej jest odwrócona.

W każdym z siedmiu orędzi zmartwychwstały Pan, po wskazaniu adresata, przedstawia się, podkreślając zazwyczaj powagę swoich słów nawiązaniem do którejś części wizji z rozdziału pierwszego. W swoim pierwszym przesłaniu Jezus wskazuje, jak blisko jest swojego ludu i jak nad wszystkim całkowicie panuje, jak się przechadza wśród siedmiu złotych świeczników, czyli siedmiu Kościołów, a w prawej ręce mocno i pewnie trzyma siedem gwiazd, czyli strażników Kościołów (aniołów lub biskupów). Kiedy Jezus we wszystkich siedmiu orędziach przedstawia siebie słowami to mówi Ten, który, stosuje grecki zwrot z ?Septuaginty tłumaczony jako "tak mówi Pan". Jest to uroczysty, wbudząjący cześć, a równocześnie dodający otuchy wstęp.

Tło biblijne: Efez

Kościół w Efezie, pierwszy z siedmiu, do których adresowana jest Apokalipsa, odgrywał niezwykle ważną rolę we wczesnym chrześcijaństwie. Ponieważ była to duża wspólnota chrześcijańska znajdująca się w mieście położonym centralnie między Jerozolimą i Antiochią na wschodzie oraz Rzymem na zachodzie, stanowiła naturalny punkt postoju i odwiedzin misjonarzy chrześcijańskich oraz innych będących w drodze chrześcijan. Tradycja kościelna oraz historycy wiążą z tym regionem powstanie co najmniej jedenastu z dwudziestu siedmiu ksiąg Nowego Testamentu48. Efez był "metropolią", czyli miastem-matką (gr. metrópolis) Azji. Liczył około dwustu tysięcy mieszkańców (aczkolwiek te szacunki zostały niedawno zakwestionowane) i był czwartym co do wielkości miastem imperium rzymskiego oraz głównym ośrodkiem handlowym, państwowym i religijnym. Znajdowała się tu świątynia Artemidy, ogromna marmurowa budowla będąca jednym z siedmiu cudów starożytnego świata, a także znacząca świątynia bogini Romy i wiele innych pogańskich świątyń. Około 90 roku n.e., kiedy jedną ze świątyń poświęcono cesarzom z rodu Flawiuszy, Wespazjanowi oraz jego synom Tytusowi i Domicjanowi, Efez stał się ośrodkiem ?kultu cesarskiego dla całej prowincji. Z tej okazji również inne miasta w całej Azji ofiarowały władcom posągi z inskrypcjami na piedestałach, z których część znana jest dziś archeologom.

Efez był także miastem, w którym kwitło chrześcijaństwo. Z Dziejów Apostolskich wynika, że właśnie tam Paweł odniósł swoje największe sukcesy misyjne. Kościół w Efezie był duży i składał się z wielu Kościołów domowych. Jak czytamy w Dziejach Apostolskich, "wszyscy mieszkańcy Azji, Żydzi i Grecy, usłyszeli słowo Pańskie" (19,10). Tym samym Efez stał się swego rodzaju kościołem macierzystym całej tej prowincji. Paweł pisał swój list do Koryntian właśnie z Efezu (1 Kor 16,8) i do Kościoła w Efezie wysłał List do Efezjan oraz Pierwszy i Drugi List do Tymoteusza. W Efezie mieszkał Jan Apostoł i być może w tym mieście powstała Czwarta Ewangelia i Pierwszy List św. Jana. Jeden z nurtów tradycji uznaje Efez za ostatnie miejsce zamieszkania na ziemi Matki Bożej.

[2,2]

Trzecim elementem każdego orędzia są słowa Jezusa informujące o kondycji każdego Kościoła, rozpoczynające się od słowa. W swoich wyroczniach Jezus przemawia jako przyszły sędzia, który zna twoje czyny. Ewangelia Jana oraz inne pisma Nowego Testamentu (Dz 17,31; 2 Kor 5,10) uczą, że Bóg wyznaczył Jezusa jako sędziego ludzkości przy końcu czasów: "Nadchodzi bowiem godzina, kiedy wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Jego: ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie do życia; ci, którzy pełnili złe czyny, na zmartwychwstanie do potępienia" (J 5,28-29).

W siedmiu listach do Kościołów Jezus jako sędzia ostrzega z góry czytelników Jana, informując ich, jak ocenia ich czyny oraz postawę, po to, aby mogli wprowadzić w swoim życiu wszelkie konieczne zmiany przed ostatecznym dniem sądu. Obecny czas to dla nich rodzaj egzaminu śródsemestralnego. Kryterium oceny jest ich postępowanie49. Otrzymujemy zbawienie przez łaskę, sądzeni jednak będziemy na podstawie naszego postępowania, ale nie w sensie zwykłego policzenia naszych dobrych uczynków, lecz w oparciu o wszechwiedzącą ocenę Chrystusa dotyczącą naszych myśli, słów i czynów.

Chrystus rozpoczyna od słów pochwały dla Kościoła w Efezie; docenia trud, co prawdopodobnie oznacza ciężką pracę w każdym rodzaju posługi, oraz wytrwałość, stanowiącą główny wątek Apokalipsy. Ten termin50 pojawia się w Apokalipsie siedmiokrotnie (1,9; 2,2.3.19; 3,10; 13,10; 14,12), zawsze w kontekście prób. Wskazuje na "życie ufności i cierpliwej wytrwałości w trudnych czasach"51. Może nas dziwić, że kolejną rzeczą, za którą Chrystus pochwala Kościół w Efezie, jest to, że nie może znieść złych. Gdy chodzi o fałszywe nauczanie w Kościele, tolerancja nie jest cnotą (zob. też 2,20). Efezjanie poddali próbie wędrownych nauczycieli, którzy zwą samych siebie apostołami, i znaleźli ich kłamcami. Pierwszy List św. Jana mówi nam: "Umiłowani, nie każdemu duchowi dowierzajcie, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie" (4,1). Ludzi twierdzących, że głoszą słowo Boże, chrześcijanie winni mierzyć owocami ich życia (Mt 7,15-23; 2 Tm 3), oceniając ich nauczanie pod kątem zgodności z Pismem Świętym i Tradycją apostolską52. Około piętnastu lat po powstaniu Apokalipsy św. Ignacy, biskup Antiochii, również pochwalił Efezjan za odrzucenie fałszywych nauczycieli: "Dowiedziałem się też, że odwiedzili was pewni przybysze stamtąd głoszący fałszywą naukę, lecz nie pozwoliliście im siać u was i zatkaliście sobie uszy, by nie przyjmować tego, co siali"53.

[2,3]

Chrystus jeszcze raz chwali Kościół w Efezie za jego wytrwałość, zauważając, że zniósł prześladowania dla Jego imienia. Okazał się niezmordowany; nie poddał się i nie załamał.

[2,4]

Po słowach pochwały Jezus przechodzi do uchybień: mam przeciw tobie to... - i nie są to drobne uchybienia. Efezjanie odstąpili od swej pierwotnej miłości. Nie odpowiadają już całym sercem na wezwanie Tego, który ich kocha i przelał za nich swoją krew (1,5). Kuleje ich wzajemna miłość. Wciąż służą i są wytrwali, ale żarliwa uwaga skierowana na Jezusa i troska o siebie nawzajem zaczęły słabnąć. Ta choroba będzie śmiertelna, jeśli się jej w porę nie powstrzyma (1 Kor 13,1-3). Wyrocznia adresowana do Kościoła w Efezie ostrzega, że można pozostać doktrynalnie bez zarzutu, a równocześnie zawieść z powodu braku miłości.

[2,5]

Zdiagnozowawszy dolegliwość Kościoła w Efezie, Jezus proponuje remedium i mówi: Pamiętaj więc, skąd spadłeś. Te słowa mogą pomóc nam przypomnieć sobie swój początkowy zapał, gdy po raz pierwszy uświadomiliśmy sobie, że Bóg nas kocha. Mogą pomóc nam przypomnieć sobie, z jak wielkim sercem odpowiedzieliśmy, gdy dotknął naszego życia swoją łaską. Ta świadomość może pomóc nam nawrócić się, zostawić za sobą anemiczną miłość i zwrócić się z powrotem do samej Miłości. Miłość to w pierwszym rzędzie nie uczucie, lecz decyzja z głębi serca wyrażająca się w działaniu. Jesteśmy zdolni do miłości, "ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany" (Rz 5,5). Odnowienie w Duchu Świętym pozwala nam podjąć poprzednie czyny, będące dowodami miłości. Kiedy uświadamiamy sobie, że nasze postępowanie nie jest do końca takie, jakie powinno być, skrucha, której Bóg nam chętnie udziela i na którą odpowiada przebaczeniem, prowadzi nas z powrotem do domu (Łk 15,10.20).

Tło biblijne: Nawracajcie się!

Greckie słowo metanoe? tłumaczone zazwyczaj jako "nawrócić się" oznacza dosłownie "przemieniać umysł", czyli swoją mentalność lub postawę. W Nowym Testamencie można je znaleźć zwłaszcza w przepowiadaniu Jana Chrzciciela, Jezusa i apostołów, gdzie odnosi się do radykalnej zmiany kierunku, odwrócenia się od grzechu do wiary w Boga (zob. KKK, 1427). Chociaż słowo to pojawia się najczęściej w Nowym Testamencie w odniesieniu do pierwszego, inicjującego stanie się chrześcijaninem nawrócenia, może oznaczać także nawracanie się i pokutę w trakcie życia chrześcijańskiego (2 Kor 7,9-11; 12,21). Mamy również teksty przekazujące tę samą myśl, aczkolwiek niewykorzystujące tego słowa: Jk 5,19-20; 1 J 1,5-2,2.

W listach do Kościołów wyrażenie "nawrócić się" występuje siedmiokrotnie (aczkolwiek tylko w odniesieniu do czterech z nich), wzywając chrześcijan do powrotu do pierwotnej miłości (2,5), do doskonałych czynów (3,3), do porzucenia błędnego nauczania (2,15-16), bałwochwalstwa (2,21-22), letniości (3,16) i nieuzasadnionego samozadowolenia (3,19). Później pojawia się w Apokalipsie jeszcze cztery razy, by wskazać, że ludzie nieprawi nie chcą nawrócić się z bałwochwalstwa oraz innych złych czynów, mimo kar zwiastowanych przez siedem trąb i wylanych z siedmiu czasz (9,20-21; 16,9-11)54.

Polecenie Chrystusa nie jest tylko radą, której można, lecz nie trzeba posłuchać. Jeśli się nie nawrócą, przyjdzie i ruszy ich świecznikjego miejsca. Pomimo swojej prawowierności, doskonała reputacja, a nawet samo istnienie Kościoła w Efezie są zagrożone z powodu jego braku miłości. Przyszłe przyjście Jezusa, o którym mowa tutaj, jak i w pozostałych orędziach do Kościołów, odnosi się prawdopodobnie zarówno do Jego przyjścia, aby osądzić ludzkość przy końcu historii, jak i do Jego przyjścia, aby sądzić nas jeszcze w czasie jej trwania. Komentując to drugie, Wiktoryn z Petowium (zm. 303) pisze, że ruszenie świecznika oznacza "rozproszenie ludu"55. W ciągu wieków wspólnoty chrześcijańskie w niektórych miejscach - w tym w Efezie - uległy rozproszeniu i zanikły. Konsekwencje utraty naszej pierwszej miłości są zawsze poważne.

[2,6]

Chrystus chwali Kościół w Efezie za to, że nienawidzi czynów nikolaitów, których również On nienawidzi. Sekta ta zostaje wspomniana ponownie w wersecie piętnastym i wówczas przyjrzymy się jej bliżej; tutaj należy zauważyć, że istnieje pewien rodzaj postępowania, który budzi odrazę Chrystusa pochwalającego Efezjan za to, że również oni go nienawidzą. Chrystus nie mówi tutaj o nienawiści do jakiejś grupy ludzi, lecz piętnuje ich "czyny".

[2,7]

Wszystkie listy kończą się wezwaniem do słuchania i obietnicą wiecznej nagrody dla każdego, kto odnosi zwycięstwo w życiu wiedzionym po chrześcijańsku. Wyrażenie kto ma uszy, niechaj posłyszy, jest echem słów Jezusa z Jego ziemskiej działalności, gdy nauczał w przypowieściach (Mt 11,15; 13,9.43). Jest to zaproszenie do uważnego słuchania, refleksji oraz zastosowania usłyszanego przesłania w swoim życiu. Chociaż przemawia do nas sam zmartwychwstały Jezus, czyni to za pośrednictwem Ducha przez to, co przepowiedział i napisał Jan. Podobnie jak w Dziejach Apostolskich i Listach Pawłowych, Duch Święty jest pośrednikiem, przez którego zmartwychwstały Pan działa w chrześcijanach i w Kościele (zob. np. Dz 2,33; 16,6-7; Rz 8,9; Flp 1,19). Członkowie każdej wspólnoty muszą zwracać uwagę na słowa kierowane do Kościołów, a nie tylko na to, co mówi się wprost do nich. To prawda, do konkretnych grup kierowane są konkretne słowa, jednakże Apokalipsa adresowana jest do całego Kościoła.

Następnie pojawia się kolejny zwrot występujący we wszystkich siedmiu listach: Zwycięzcy lub bardziej dosłownie, "zwyciężającemu". Użyte tutaj greckie słowo to forma czasownika nika? oznaczającego zwyciężać (zob. Tło biblijne "Znaczenie zwyciężania" na s. 62). Wyraża ono ważny wątek Apokalipsy: Chrześcijanie biorą udział w bitwie, w zawodach, w których można albo wygrać, albo przegrać. Jeśli pozostaną wierni, to nawet gdy poniosą śmierć, zwyciężą. Jezus już zwyciężył (5,5), podobnie jak męczennicy (12,11). Bestii pozwolono jeszcze na jakiś czas zwyciężać - to znaczy sprawiać wrażenie, że panuje nad "świętymi" (13,7). Ostatecznie jednak lud Boży pokonuje Szatana i jego sługi przez krew Baranka, przez swoje wierne świadectwo (12,11) i przez odmowę oddania pokłonu Bestii (15,2). Na końcu księgi Jezus pokonuje Bestię (17,14) i unicestwia wszystkich wrogów ludu Bożego. Ostatnia wzmianka o "zwycięzcy" pod koniec Apokalipsy wiąże ją w całość, opisując dziedzictwo tych, którzy wytrwali w próbie i pokusie: "i będę mu Bogiem, a on będzie Mi synem" (21,7). Wierność w chwili obecnej pozwoli uczniom Jezusa zwyciężyć i wejść do ich wiecznego dziedzictwa.

Szczególną nagrodą obiecaną w 2,7 jest prawo spożywania owocu z drzewa życia. W tym miejscu Jezus odwołuje się do cudownego drzewa w raju symbolizującego nieśmiertelność. Po grzechu pierworodnym ludzkość straciła dostęp do tego drzewa i jego życiodajnych owoców (Rdz 2,9; 3,22.24). Mamy tu obietnicę życia wiecznego dla wszystkich trudzących się w służbie Chrystusowi oraz tych, którzy znoszą cierpienie, odrzucają fałszywe nauczanie, jak to czynią Efezjanie, i na nowo odkrywają swoją pierwszą miłość. Końcowa wizja Apokalipsy ukazuje nam drzewo życia w Nowym Jeruzalem (22,2). Wzmianka na końcu księgi o nagrodach obiecanych zwycięzcom w ?wyroczniach dla Kościołów wskazuje, że drogą do zwycięstwa w ogromnych próbach opisanych w kolejnych rozdziałach jest posłuszeństwo poleceniom Chrystusa przedstawionym właśnie tu, na jej początku.

Krzysztof Lorczyk OP, Kamień 001 (2020 r.), w zbiorach prywatnych

Rozważanie i zastosowanie praktyczne (2,1-7)

"Pamiętaj więc, skąd spadłeś (...) i poprzednie czyny podejmij" (2,5). Czy pamiętasz swoje pierwsze doświadczenie tego, że Bóg cię kocha i to, jak zapoczątkowało ono twoją miłość do Niego i innych ludzi? Ja sam przekonałem się, że chrześcijaństwo głosi prawdę, i zostałem ochrzczony w Duchu Świętym w charyzmatycznej grupie modlitewnej, gdy byłem na pierwszym roku studiów na Uniwersytecie Michigan. Całe moje życie uległo wówczas metamorfozie. Zacząłem codziennie poświęcać czas na modlitwę i lekturę Pisma Świętego. Zacząłem uczęszczać dwa razy w tygodniu na spotkania modlitewne. Korzystałem z każdej okazji, aby mówić ludziom o Jezusie i mocy Ducha Świętego. Wraz z kilkoma przyjaciółmi zainicjowaliśmy cotygodniowe ewangelizacyjne studium biblijne w moim pokoju w akademiku. Ponadto spotykaliśmy się na modlitwie każdego wieczoru od jedenastej do pół do dwunastej w podziemiach akademika. Nie byłem jeszcze katolikiem, zacząłem jednak chodzić codziennie na mszę świętą odprawianą w kaplicy na kampusie, w której uczestniczyli moi przyjaciele. Czytałem żywoty katolickich świętych i relacje o misjonarzach protestanckich oraz dokonaniach współczesnych chrześcijan, którzy doświadczyli mocy Chrystusa i radykalnie poszli za Nim, a także książki autorów chrześcijańskich, takich jak C.S. Lewis. Zrobiłem licencjat z historii, aby móc badać dzieje chrześcijaństwa. Każde letnie wakacje podczas studiów poświęcałem na ewangelizację, prowadząc wspólne życie z przyjaciółmi w domach, a pomiędzy semestrami uczestniczyłem w rekolekcjach. Na miarę moich skromnych możliwości finansowych dzieliłem się szczodrze tym, co miałem.

Co może oznaczać czterdzieści lat później polecenie Jezusa "poprzednie czyny podejmij"? Dla mnie oznacza to ponowne otwarcie się na Ducha Świętego (Ef 5,18-20), więcej modlitwy, mniej oglądania telewizji i bardziej osobiste podejście do więzi z Jezusem. Oznacza to, że muszę zająć bardziej zdecydowane stanowisko wobec wszystkich rzeczy w moim życiu utrudniająjących tę więź. Oznacza także częstsze wstawianie się w modlitwie za innymi oraz częstsze i bardziej bezpośrednie rozmowy z tymi, którzy nie znają Jezusa i prawdy Ewangelii.

Pewien poradnik małżeński radzi mężom, by odnowili swoją miłość do żon za pomocą gestów i działań wyrażających miłość, takich, które także pragnęliby otrzymać od swoich żon. Wyrażanie miłości zwiększa miłość. Być może właśnie to ma na myśli zmartwychwstały Jezus, kiedy mówi: "poprzednie czyny podejmij".

Do Kościoła w Smyrnie (2,8-11)

8"Aniołowi Kościoła w Smyrnie napisz: To mówi Pierwszy i Ostatni, który był martwy, a ożył: 9Znam twój ucisk i ubóstwo - ale ty jesteś bogaty - i obelgę [rzuconą] przez tych, co samych siebie zowią Żydami, a nie są nimi, lecz synagogą szatana. 10Przestań się lękać tego, co będziesz cierpiał. Oto diabeł ma niektórych spośród was wtrącić do więzienia, abyście zostali poddani próbie, a znosić będziecie ucisk przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia. 11Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody".

ST: Iz 44,6; Dn 1,12-15 NT: Rz 2,28-29; Ap 3,9; 12,11 KKK: męczennicy odmawiają nawet udawania bałwochwalstwa, 2113 Lekcjonarz: wspomnienie św. Polikarpa, biskupa i męczennika

[2,8]

Smyrna, czyli dzisiejszy Izmir w Turcji, to miasto portowe położone około sześćdziesięciu kilometrów na północ od Efezu. Była od dawna związana z Rzymem jako bogaty partner handlowy stolicy imperium i w 195 roku p.n.e. wzniosła świątynię bogini Romy, w 26 roku n.e. zaś pierwszą w Azji świątynię ku czci cesarza Tyberiusza. Miasto było ośrodkiem ?kultu cesarskiego, co mogło być jedną z przyczyn prześladowań tamtejszego Kościoła. Wpisał się on na trwałe w historię chrześcijaństwa dzięki swojemu biskupowi męczennikowi, św. Polikarpowi (zm. 155; zob. poniżej Żywa tradycja "Święty Polikarp, najznakomitszy męczennik Kościoła w Smyrnie)".

Żywa Tradycja: Święty Polikarp, najznakomitszy męczennik Kościoła w Smyrnie

Święty Polikarp (ok. 69 - ok. 155) jako młody człowiek mógł słyszeć księgę Apokalipsy właśnie wówczas, gdy czytano ją po raz pierwszy w kościele w Smyrnie. Według przekazu Ireneusza z Lyonu (zm. 202), który widział i słyszał go, przebywając w młodości w Smyrnie, Polikarp opowiadał o swoich rozmowach z apostołem Janem i innymi, którzy znali Chrystusa. Został wyznaczony na biskupa Smyrny przez chrześcijan pierwszego pokolenia towarzyszących osobiście Jezusowi. Razem z Ignacym z Antiochii i Papiaszem był jednym z najważniejszych ?ojców apostolskich przekazujących Kościołowi II wieku nauczanie i tradycje apostołów. Otrzymał list od św. Ignacego, gdy ten był transportowany do Rzymu, gdzie miał umrzeć jako męczennik około 110 roku, i sam napisał List do Filipian56. W wieku osiemdziesięciu sześciu lat został skazany na śmierć za odmowę zapalenia kadzidła, która to czynność była formą oddania boskiej czci cesarzowi. Jego śmierć, przedstawiona w Męczeństwie św. Polikarpa, tekście napisanym i rozpowszechnionym przez Kościół w Smyrnie, jest jedną z najwcześniejszych relacji przedstawiających męczeństwo chrześcijan. Oto fragment rozmowy Polikarpa z rzymskim namiestnikiem:

W końcu go wprowadzono i (...) prokonsul kazał go stawić przed sobą i zapytał, czy to on jest Polikarpem. Gdy Polikarp potwierdził, usiłował go nakłonić do zaparcia się, mówiąc: "Miej szacunek dla swego wieku" i inne rzeczy podobne, jak to zwykle w takich wypadkach mówią... [i] nalegał: "Przysięgnij, a uwolnię cię, przeklnij Chrystusa!". Odrzekł mu Polikarp: "Osiemdziesiąt sześć lat Mu służę, a nic złego mi nie uczynił. Jakże mógłbym lżyć mojego Króla, który mnie zbawił?"57.

Zwracając się do prześladowanych chrześcijan będących członkami tego Kościoła, zmartwychwstały Pan przedstawia się tytułami podkreślającymi Jego boską wieczność, przypominając, że jest Pierwszy i Ostatni (zob. komentarze do 1,17-18) oraz wskazując swoje zwycięstwo nad śmiercią - który był martwy, a ożył.

[2,9]

Jezus oferuje pocieszenie, zapewniając chrześcijan ze Smyrny, że dobrze zna ich ucisk i ubóstwo. "Ucisk" (gr. thlipsis, co można także tłumaczyć jako "udręka", "trudności", "strapienia") to termin powszechnie używany w Nowym Testamencie w odniesieniu do cierpień, jakich doznają chrześcijanie z powodu swojej wiary58. Być może trudna sytuacja ekonomiczna tej wspólnoty była konsekwencją jej odmowy udziału w bałwochwalczych praktykach będących integralną częścią życia gospodarczego tego pogańskiego miasta (zob. Wstęp, sekcja "Przesłanie Apokalipsy"). A może po prostu chrześcijanie ci pochodzili z niższych warstw społecznych. To nieistotne, ponieważ w oczach ich Pana oraz mierząc to kryteriami dóbr, których trwanie wykracza poza obecny czas, są bogaci.

Jezus wie również o obeldze wypowiadanej przez tych, co samych siebie zowią Żydami, a nie są nimi. W Smyrnie istniała duża diaspora żydowska. Chociaż Dzieje Apostolskie nie wspominają akurat o tym mieście, czytamy w nich niejednokrotnie o brutalnym sprzeciwie, z którym musieli się mierzyć pierwsi chrześcijanie ze strony wyznawców judaizmu nieuznających w Jezusie ?Mesjasza59. Głoszenie Ewangelii przez apostołów spowodowało rozłam między Żydami, którzy przyjęli Jezusa jako Mesjasza, a tymi, którzy Go odrzucili. Zarówno Żydzi, jak i chrześcijanie uważali się za wierny lud Boga Izraela. Wypowiadając powyższe słowa, zmartwychwstały Chrystus odmawia tym, którzy oczerniają jego uczniów, miana prawdziwych Żydów60.

Władze cesarstwa rzymskiego, uznając judaizm za pradawną religię, zwolniło jego wyznawców z obowiązku uczestnictwa w bałwochwalczych rytuałach obowiązkowych dla wszystkich innych poddanych. Kiedy jednak społeczność żydowska wykluczyła spośród siebie wyznawców Jezusa, chrześcijanie zostali pozbawieni tej ochrony prawnej. Wydaje się, że czasami Żydzi wykorzystywali nawet tę sytuację i zeznawali przeciwko chrześcijanom, ponieważ widzieli w nich odstępców od prawdziwej wiary. Jezus przepowiedział swoim uczniom, że tak się właśnie stanie (Mt 10,17-18; 24,9; J 16,2). Być może właśnie do takich zeznań nawiązuje słowo "obelga", które może też po grecku znaczyć po prostu "mówienie przeciwko komuś". Jezus twierdzi ponadto, że ci, którzy tak postępują, są synagogą Szatana, wroga Boga i jego ludu, oskarżyciela braci i sióstr (12,10). To mocny język, ale Ewangelia Jana przypisuje Jezusowi podobnie mocne słowa wypowiadane podczas Jego ziemskiej działalności pod adresem przywódców żydowskich, którzy nie chcieli w Niego uwierzyć i starali się Go zabić (J 8,44).

Żywa Tradycja: Kościół i naród żydowski dzisiaj

Pomimo bolesnej historii stosunków między chrześcijaństwem a judaizmem, od czasu Soboru Watykańskiego II nastąpił znaczny postęp w relacjach chrześcijańsko-żydowskich. Deklaracja tego soboru o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich zdecydowanie odrzuca antyjudaizm, stwierdzając, że "Żydzi pozostają umiłowanymi dla Boga", podkreślając, że "tym, co wydarzyło się w czasie Jego [Chrystusa] męki, nie można obciążać ani wszystkich bez różnicy Żydów, którzy wówczas żyli, ani Żydów dzisiejszych" i konkludując, że "Żydzi nie mogą być przedstawiani ani jako odrzuceni przez Boga, ani jako przeklęci, co jakoby wynika z Pisma Świętego"61.

Ostatni papieże podjęli wiele kroków służących wzmocnieniu stosunków chrześcijańsko-żydowskich. Papież Jan Paweł II, przemawiając w synagodze w Rzymie, powiedział, że dla chrześcijaństwa "stosunek do niej [religii żydowskiej] jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i - można powiedzieć - naszymi starszymi braćmi"62.

Chrześcijanie wierzą, że naród żydowski zajmuje szczególne miejsce w planie Bożym (zob. Rz 11,29). Katolicy oczekują "uznania Go [Chrystusa] przez "całego Izraela" (Rz 11,26; Mt 23,39) oraz "wejści[a] "całości" Izraela (Rz 11,12; zob. także Łk 21,24) do zbawienia mesjańskiego", co "pozwoli Ludowi Bożemu zrealizować "miarę wielkości według Pełni Chrystusa" (Ef 4,13), gdy Bóg będzie "wszystkim we wszystkich" (1 Kor 15,28)" (KKK, 674).

[2,10-11]

Jezus napomina Kościół w Smyrnie: Przestań się lękać tego, co będziesz cierpiał. To częste biblijne polecenie, by się nie lękać, nie dotyczy emocji, ponieważ reakcja strachu jest spontaniczna i do pewnego stopnia mimowolna, lecz tego, jak wierzący odpowiadają na niebezpieczeństwo i towarzyszące temu uczucia. Modląc się w Getsemani, Jezus także odczuwał lęk przed tym, co miało Go spotkać (Mk 14,33-34; Łk 22,44), lecz mu się nie poddał. Odwaga nie oznacza braku lęku, lecz siłę zdolną go pokonać. Jezus zachęcał swoich uczniów, by szukali jej w modlitwie (Mk 14,38). Podstawą chrześcijańskiej odwagi jest ufność w to, że Bóg ma wszystko pod kontrolą, że troszczy się o nas i o tych, których kochamy, i że uratuje wszystkich, którzy Mu się powierzają.

Żywa Tradycja: Tertulian: Bóg panuje nad wszystkim także podczas prześladowania

Jeden z pisarzy wczesnochrześcijańskich, Tertulian (zm. ok. 220), przyrównuje prześladowanie do zawodów sportowych:

Prześladowanie wreszcie przybiera charakter walki zapaśniczej, a kto organizuje tę walkę, jak nie ten, który jako nagrodę przyrzeka wieniec chwały? O zorganizowaniu takiej walki czytasz w Apokalipsie, gdzie nagrody obiecuje się przede wszystkim tym, którzy podczas prześladowania odniosą szczególne zwycięstwo, walcząc nie przeciwko ciału i krwi, lecz przeciwko duchowi nieprawości. Zauważ, że podczas tej walki o jej wyniku rozstrzyga jej organizator, który zachęca do zdobycia nagrody. To wszystko, co dzieje się podczas prześladowania, jest hymnem pochwalnym ku czci Boga63.

Przeciwnikiem chrześcijan w Smyrnie jest ten sam, który stawał w opozycji do ich Pana (Łk 22,3; J 13,27): diabeł. Posługując się władzami, wtrąci do więzienia niektórych członków Kościoła. Bóg sprawujący ostatecznie nad wszystkim kontrolę dopuści to prześladowanie, abyście zostali poddani próbie (zob. Jk 1,2-4). Dziesięć dni ucisku (thlipsis, jak w 2,10) nie oznacza dokładnego czasu uwięzienia, ponieważ liczby w Apokalipsie niemal zawsze odgrywają rolę symboliczną. Należy tę liczbę interpretować jako krótki okres czasu porównywalny z próbą, którą przeszli Daniel wraz z przyjaciółmi (Dn 1,12-15). Wydaje się jednak, że życie uwięzionych jest zagrożone, ponieważ Jezus napomina ich, aby pozostali wierni aż do śmierci, i obiecuje im nagrodę, wieniec życia wiecznego. W zawodach lekkoatletycznych w kulturze hellenistycznej zwycięzcy otrzymywali wieniec laurowy. O ileż większą wartość ma wieniec życia! Inne pisma Nowego Testamentu mówią także o wieńcu jako nagrodzie czekającej chrześcijan za ich wytrwałość (zob. 2 Tm 4,7-8; Jk 1,12). Zwycięzca - każdy, kto dochowa wierności w takich próbach - zostanie zachowany od śmierci drugiej przedstawionej na końcu księgi jako "jezioro ognia", które jest ostateczną i niekończącą się zapłatą dla złoczyńców (20,14; 21,8). Napomnienie skierowane do chrześcijan w Smyrnie jest echem nauczania Jezusa w Ewangelii Mateusza: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle" (10,28).

Rozważanie i zastosowanie praktyczne (2,8-11)

Prześladowanie za wiarę. Potrafimy sobie wyobrazić, co mogłoby nas spotkać w życiu i jak byśmy wówczas zareagowali. Czasami myślę o tym, jak chciałbym zareagować, gdyby groziło mi więzienie lub śmierć za wiarę. Podobnie jak Piotr czuję pokusę, by powiedzieć: "Panie, z Tobą gotów jestem iść nawet do więzienia i na śmierć" (Łk 22,33), wiemy jednak, jak to się skończyło! Pamiętamy oczywiście, że Piotr zawiódł, jeszcze zanim został umocniony przez Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy i oddał ostatecznie życie za swego Pana.

Tylko bowiem sam Pan może dać nam siłę, byśmy okazali się wierni w czasie wielkich prób - ciało jest słabe. Dlatego Jezus każe uczniom modlić się, aby nie ulegli pokusie (Mt 26,41). Prócz modlitwy, w przygotowywaniu się do wielkiej próby może nam pomóc zachowywanie wierności w drobnych, codziennych sprawach. To również wymaga mocy Ducha Świętego. Pokorne przyznawanie się przed sobą, że nie potrafimy zwyciężać nawet w małych rzeczach, oraz uczenie się tego, by prosić o Jego moc i otrzymywać ją w codziennych wyzwaniach, przygotowuje nas na większe wyzwania, które mogą nadejść w przyszłości.

Bóg posługuje się próbami. Diabeł i ludzie mogą nas prześladować ze swoich własnych powodów, jednak Bóg ma władzę nad wszystkimi okolicznościami i posługuje się prześladowaniami i trudnościami, by nas w ten sposób poddawać próbie, oczyszczać i wzmacniać. Apokalipsa uczy, że wierne świadczenie o Bogu, gdy spotykamy się ze sprzeciwem, to sposobność do zwycięstwa nad diabłem przez krew Baranka (12,11)! Takie akty wierności składają się na "bisior lśniący i czysty" sprawiedliwych czynów, w który Bóg przystraja Małżonkę Baranka, przygotowującą się na Gody Baranka (19,8). W wielu miejscach Biblii znajdziemy mądre rady dotyczące znoszenia prób (Syr 2; Hbr 12; Jk 1; 1 P 2,19-3,18; 4,12-19).

Do Kościoła w Pergamonie (2,12-17)

12"Aniołowi Kościoła w Pergamonie napisz: To mówi Ten, który ma miecz obosieczny, ostry. 13Wiem, gdzie mieszkasz: tam, gdzie jest tron szatana, a trzymasz się mego imienia i wiary mojej się nie zaparłeś, nawet za dni Antypasa, wiernego świadka mojego, który został zabity u was, tam gdzie mieszka szatan. 14Ale mam nieco przeciw tobie, bo masz tam tych, co się trzymają nauki Balaama, który pouczył Balaka, jak podsunąć synom Izraela sposobność do grzechu przez spożycie ofiar składanych bożkom i uprawianie rozpusty. 15Tak ty również masz tych, co się trzymają podobnie nauki nikolaitów. 16Nawróć się zatem! Jeśli zaś nie - przyjdę do ciebie niebawem i będę z nimi walczył mieczem moich ust. 17Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy dam manny ukrytej i dam mu biały kamyk, a na kamyku wypisane imię nowe, którego nikt nie zna oprócz tego, kto je otrzymuje".

ST: Lb 22,1-6; 25,1-3; 31,16; Iz 62,2; 65,15 NT: 2 Tes 2,8; Ap 1,5.16; 12,11; 17,6; 19,15 KKK: nowe imię, 1025, 2159; bałwochwalstwo, 2113; sława i bogactwo, 1723; ciało, 2289; pieniądze, 2424

[2,12]

Pergamon, czyli dzisiejsza Bergama, leży około sześćdziesięciu kilometrów na północ od Smyrny i jest oddalony o około dwadzieścia pięć kilometrów od morza. Kilka wieków przed Chrystusem był dumną stolicą królestwa władców z dynastii Attalidów panujących nad dużą częścią dzisiejszej zachodniej Turcji. W czasach rzymskich Pergamon szczycił się biblioteką liczącą dwieście tysięcy woluminów, drugą pod względem wielkości po Aleksandrii. Jego lokalizacja zapierała dech w piersiach. Otoczony murem akropol, na którym znajdowało się wiele świątyń i budowli miejskich, położony był na stromym wzgórzu o wysokości czterystu metrów. Tam też, górując nad miastem, znajdował się ogromny ołtarz Zeusa Zbawcy. Pergamon był głównym ośrodkiem religii pogańskiej w rzymskiej prowincji Azji. Patronką miasta była bogini mądrości i zwycięstwa Atena, a patronem rodu królewskiego Dionizos, bóg wina i radości. U stóp wzgórza znajdowała się świątynia Asklepiosa, boga sztuki lekarskiej, a w jej sąsiedztwie kompleks łaźni służących leczeniu różnych schorzeń. Przez kilka lat w Pergamonie mieszkał słynny starożytny lekarz Galen (zm. ok. 199), ojciec anatomii. Ostatni niezależny władca miasta oddał je sprzymierzonemu z nim Rzymowi, a Rzym odwdzięczył się i uczynił Pergamon pierwszą stolicą Azji. Dopiero w 27 roku p.n.e. cesarz Oktawian August przeniósł ten zaszczyt na Efez64. Władze cesarstwa trzykrotnie przyznały Pergamonowi zaszczytny tytuł neokoros, czyli miasta-strażnika ?kultu cesarskiego.

Zmartwychwstały Pan przedstawia się Kościołowi w Pergamonie, zwracając uwagę na ostry miecz obosieczny wychodzący z Jego ust, który objawia moc i grozi sądem (2,16; zob. 19,15).

[2,13]

Jezus w pierwszych słowach wyroczni pokazuje, że ma świadomość trudnego położenia Kościoła w Pergamonie: mieszkasz: tam, gdzie jest tron szatana (...), tam gdzie mieszka szatan. Jest to prawdopodobnie aluzja do ogromnego ołtarza poświęconego Zeusowi przypominającego tron i górującego nad miastem. Grecy widzieli w Zeusie króla bogów, a ponieważ zarówno Żydzi, jak i chrześcijanie uważali pogańskich bogów za demony (zob. 1 Kor 10,20), utożsamiali w sposób naturalny króla tych rzekomych bóstw z Szatanem. Możliwe, że ołtarz, którego fryz przedstawiał zwycięstwo Zeusa i innych greckich bogów nad gigantami, odgrywał rolę w kulcie cesarskim, którego ośrodkiem w prowincji był właśnie Pergamon.

Chrystus chwali chrześcijan z Pergamonu za to, że pozostali wierni, trzymając się mocno Jego imienia i nie chcąc palić kadzidła w ofierze Zeusowi lub cesarzowi, nie zaparli się wiary. Odmowa wykonania tego aktu religijnego uważana była w najlepszym razie za brak patriotyzmu, a w najgorszym za zdradę. Chrześcijanie opierali się wywieranej na nich presji społecznej i prawnej, by uczestniczyć w fałszywym kulcie, mimo że jeden ze znamienitych członków wspólnoty i prawdopodobnie jej biskup, czyli Antypas, został zabity. Jezus nazywa go moim wiernym świadkiem, a więc przypisuje mu ten sam tytuł, którym został określony On sam w pozdrowieniu otwierającym księgę (1,5).

Tło biblijne: Prześladowanie chrześcijan w cesarstwie rzymskim

Około 112 roku Pliniusz Młodszy, prokonsul Bitynii w Azji Mniejszej, prowincji na południowym wybrzeżu Morza Czarnego graniczącej od północy z regionem, w którym znajdowało się siedem Kościołów Apokalipsy, skierował do cesarza Trajana list z pytaniem, jakie stanowisko ma zająć w przypadku ludzi oskarżanych o to, że są chrześcijanami. Pliniusz prosi cesarza o wskazówki, gdyż prawo rzymskie nie odnosiło się bezpośrednio do tej kwestii:

Dotychczas w stosunku do tych, których przyprowadzono do mnie oskarżonych o to, jakoby byli chrześcijanami, stosowałem taki sposób postępowania: pytałem ich samych, czy są chrześcijanami; kiedy przyznali się, pytałem ich po raz drugi i po raz trzeci grożąc karą śmierci. Trwających uparcie przy swoim kazałem odprowadzać [na śmierć]. Nie miałem bowiem wątpliwości, cokolwiek by wyznali, że z pewnością należy ukarać upór i nie dającą się zmienić krnąbrność. Wkrótce jednak (...) pojawiły się różne formy zarzutów, ponieważ przestępstwo to zaczęło się rozszerzać. Przedstawiono mi wykaz anonimowy zawierający imiona wielu osób. Uważałem, że należy uwolnić tych, którzy twierdzili, iż nie są ani nie byli chrześcijanami, skoro ze mną wzywali bogów i przed twoim posągiem, który w tym celu kazałem przynieść wraz z wizerunkami bóstw, składali ofiary z kadzidła i wina, i, co więcej, złorzeczyli Chrystusowi, do czego podobno nic nie jest w stanie zmusić prawdziwych chrześcijan65.

Cesarz Trajan odpisał Pliniuszowi, że ten postąpił właściwie. Chrześcijan nie należało wyszukiwać, ale jeśli zostali oskarżeni i skazani, musieli zostać ukarani. Każdy, kto twierdził, że nie jest chrześcijaninem i udowodnił to, wzywając pogańskich bogów, miał zostać uwolniony. "Natomiast pisma anonimowe w żadnej sprawie dotyczącej przestępstwa nie mogą być brane pod uwagę. Dawałoby to bowiem najgorszy przykład, niepasujący do naszego wieku"66.

Ta korespondencja, chociaż datuje się na około dwadzieścia lat po napisaniu Apokalipsy, daje nam fascynujący wgląd w bliskie czasowi i miejscu jej powstania okoliczności. Udowadnia, jak od chrześcijan żądano, by oddawali cześć wizerunkom cesarza, i pokazuje, jak dzieło Bestii (zob. Ap 13) realizowane było, wydaje się, przez urzędników państwa rzymskiego, którzy, choć sumienni w obowiązkach, wyznawali równocześnie fałszywy i bałwochwalczy światopogląd.

[2,14-15]

Chociaż chrześcijańscy mieszkańcy Pergamonu zachowują, mimo presji, wierność Chrystusowi, zmartwychwstały Pan ma nieco przeciw nim i nie aprobuje postępowania niektórych członków Kościoła. Wiążąc ich grzech z imieniem okrytej złą sławą postaci ze Starego Testamentu, wyjaśnia, że niektórzy trzymają się nauki Balaama. Jak czytamy w Księdze Liczb, podczas pobytu Izraela na pustyni "zaczął lud uprawiać nierząd z Moabitkami. One to nakłaniały lud do brania udziału w ofiarach składanych ich bożkom. Lud spożywał dary ofiarne i oddawał pokłon ich bogom". Niemoralność i bałwochwalstwo Izraelitów sprawiły, że Pan zesłał na nich plagę (Lb 25,8-9). Później Mojżesz wyjaśnia, że to pogański prorok Balaam podsunął Balakowi, królowi Moabitów, pomysł z uwiedzeniem mężczyzn, aby mógł tym sposobem pokonać Izraelitów (Lb 31,16). Kolejny problem w Kościele w Pergamonie, na jaki wskazuje Jezus, dotyczy nauczania nikolaitów, o których słyszeliśmy już wcześniej (Ap 2,6)67. Nie chodzi tu o kwestie teologiczne dotyczące Boga lub Chrystusa, ale o nauczanie zasad moralnych. Chrystus porównuje je do sposobności do grzechu, którą podsunął Izraelitom Balak, by osłabić ich więź z Bogiem, a którą było spożycie ofiar składanych bożkom i uprawianie rozpusty. To drugie może tu oznaczać rzeczywistą rozwiązłość seksualną lub bałwochwalstwo, często opisywane przenośnie przez proroków Starego Testamentu jako cudzołóstwo (np. Ez 16).

Pominąwszy niewierność małżeńską, rozpasanie seksualne - w tym prostytucja, konkubinat oraz praktyki homoseksualne - było w społeczeństwie grecko-rzymskim zjawiskiem powszechnym i akceptowanym. Rytualne akty seksualne oraz prostytucja powiązane były z kultem bogini Afrodyty i innych bóstw. Paweł oraz inni autorzy Nowego Testamentu konsekwentnie piętnują w swoim nauczaniu pogańskie obyczaje seksualne jako niezgodne z prawem Bożym i chrześcijańskim wzorcem świętości (1 Kor 6,9-20; 1 Tes 4,3-8; 1 P 4,3-4).

Powstrzymywanie się od takich praktyk ze względu na nakaz sumienia wyróżniało Żydów i chrześcijan spośród ich sąsiadów. Najwyraźniej osoby, których wyrocznia nazywa nikolaitami68, nauczały, że uczestnictwo w kulcie pogańskim i praktykach seksualnych ówczesnego społeczeństwa jest dopuszczalne, narażając tym samym na szwank chrześcijański monoteizm i moralność dotyczącą seksu, po to, by dostosować się do otaczającej kultury - jest to odwieczna pokusa, przed którą stoi Kościół.

Tło biblijne: Ofiary z pokarmów składane bożkom a Nowy Testament

Kultura pogańska I wieku n.e. była przesiąknięta rytuałami związanymi z oddawaniem czci licznym bogom. I tak na przykład mięso spożywane przez mieszkańców miast składane było zazwyczaj w ofierze jakiemuś bożkowi. Przygotowywano je, sprzedawano i spożywano na terenie świątyni pełniącej funkcję ówczesnej restauracji lub można je było kupić na targu, wspierając tym samym finansowo świątynię i jej kapłanów. Uroczystościom publicznym, rodzinnym oraz organizowanym przez różne stowarzyszenia, również odbywającym się na terenie świątyń, także towarzyszyło zazwyczaj składanie ofiar pogańskim bogom.

Powstrzymywanie się przez chrześcijan od uczestnictwa w takich obrzędach nie przysparzało im sympatii pogańskich sąsiadów. Kto nie chciał uczestniczyć w kulcie pogańskim związanym z życiem społecznym, narażał się na zarzut nielojalności wobec władzy cesarskiej. W II wieku chrześcijan nazywano czasami "bezbożnikami" właśnie dlatego, że odrzucali bogów greckiego i rzymskiego panteonu, i oskarżano o "nienawiść ku rodzajowi ludzkiemu", ponieważ ich ekskluzywizm religijny uważano za antyspołeczny69.

Również kilka innych pism Nowego Testamentu prócz Apokalipsy zmaga się z problemem, którym dla chrześcijan wywodzących się z pogan jest mięso ofiarowane bożkom. Sobór w Jerozolimie postanowił, że nie powinni spożywać takich pokarmów (Dz 15,19-20.28-29). Święty Paweł rozróżnia między spożywaniem posiłku ofiarnego w świątyni pogańskiej a jedzeniem żywności zakupionej na targu, która być może została złożona w ofierze bożkom. Chociaż dojrzali chrześcijanie wiedzą, że pogańskie bóstwa i przedstawiające je wizerunki nie są żadnymi bogami (1 Kor 10,19), apostoł naucza, że chrześcijanie nie powinni spożywać posiłków w pogańskich świątyniach, by nie prowadzić do grzechu swych mniej dojrzałych braci i sióstr (1 Kor 8). Poza tym ofiary składane bożkom są w rzeczywistości składane demonom, chrześcijanie zaś, uczestniczący w kielichu Pana, nie powinni chcieć mieć nic wspólnego z kielichem demonów (1 Kor 10,20-22). Równocześnie jednak Paweł pozwala spożywać żywność zakupioną na targu "dla spokoju sumienia" (10,25), chyba że ktoś zwróci uwagę na to, iż została złożona w ofierze jakiemuś bożkowi, co wskazuje na wrażliwość sumienia takiej osoby (10,27-31; zob. Tło biblijne "Bałwochwalstwo: czym jest i co w nim złego" na s. 173).

Wydaje się, że wcześni chrześcijanie różnie wyznaczali granicę między pokarmami uważanymi za dopuszczalne i za niedopuszczalne. Dwa miejsca w Apokalipsie surowo potępiające spożywanie pokarmów złożonych w ofierze bożkom (2,14.20) nie stanowią wystarczająco klarownej informacji pozwalającej wskazać jej przebieg. Jeśli pierwsi czytelnicy Apokalipsy znali Pierwszy List do Koryntian, prawdopodobnie kierowali się nauczaniem Pawła.

[2,16]

Jednak Chrystus odrzuca takie dostosowywanie się i kieruje poważne ostrzeżenie pod adresem wspólnoty: Nawróć się zatem. Chociaż chrześcijanie w Pergamonie nie wyrzekają się wiary słowami (2,13), to jednak niektórzy zapierają się Pana czynami i dlatego cały Kościół zostaje wezwany do odpowiedzialności, do zachowania dyscypliny i do przestrzegania zasad wiary i moralności. Jesteśmy stróżami naszego brata i musimy ostrzegać tego, kto źle postępuje (Ez 3,17-19; 33,6-9). Podobnie jak w wypadku dawnego Izraela, konsekwencją bałwochwalstwa i niemoralności jest sąd Boży: Jeśli zaś nie - przyjdę do ciebie (...) i będę z nimi walczył. Boski wojownik przypuści atak na chrześcijan trwających w bałwochwalstwie i niemoralności. Sąd mieczem moich ust nadejdzie niebawem - w tym życiu (zob. komentarze do 2,22-23), w chwili śmierci lub przy powtórnym przyjściu Chrystusa.

[2,17]

Natomiast zwycięzcy - temu, kto słucha tego, co mówi Duch, nawraca się, nie idzie na kompromisy ze złem i trzyma się mocno swoich przekonań - Chrystus obiecuje trzy rzeczy będące symbolem łączącej go z Nim więzi, aczkolwiek nie poddają się one łatwo interpretacji. I tak ukryta manna może nawiązywać do podań utrwalonych w tradycji judaizmu, mówiących o tym, że wraz z nadejściem nowej epoki Mesjasz nakarmi swój lud manną. To by oznaczało, że zwycięzcy otrzymują obietnicę udziału w przyszłej niebiańskiej uczcie. Manna każe chrześcijanom myśleć także o Eucharystii. Obiecując ukrytą mannę, Chrystus może obiecywać wiernym chrześcijanom wewnętrzny pokarm duchowy kryjący się w Eucharystii70. Biały kamyk to prawdopodobnie nawiązanie do praktyki wręczania kamieni jako "biletów wstępu" na ucztę lub inne wydarzenie. A zatem ten dar w postaci białego kamyka symbolizuje dopuszczenie zwycięzcy do uczty mesjańskiej, "uczty Godów Baranka" (19,9). I wreszcie, nowe imię znane tylko temu, kto je otrzymuje, może odnosić się do nowej tożsamości w Chrystusie osoby wierzącej. W Liście do Kolosan Paweł pisze: "Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze Życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale" (3,3-4; zob. też Iz 62,2; Rz 8,19.23; 1 J 3,2). Chrześcijanie odkrywają w Chrystusie swoją prawdziwą tożsamość, która ujawni się w pełni w życiu przyszłym71.

Rozważanie i zastosowanie praktyczne (2,12-17)

Czy bałwochwalstwo należy już wyłącznie do przeszłości? Ludzie współcześni na ogół nie oddają czci kamieniom lub posągom i nie widzą w nich bogów, nie znaczy to jednak, że nie popadają w idolatrię. Bożek, czyli fałszywy bóg, to wszystko - cokolwiek lub ktokolwiek - co jest przedmiotem naszego oddania, zaufania lub posłuszeństwa należnych wyłącznie Bogu (zob. Tło biblijne "Bałwochwalstwo: czym jest i co w nim złego" na s. 173). Ta definicja pozwala nam zidentyfikować niektórych fałszywych bogów naszego współczesnego świata i zastanowić się, którym z nich oddajemy się w niewolę.

Takimi bożkami są od niepamiętnych czasów pieniądze, seks i władza (każda z tych rzeczy miała swego pogańskiego boga), również dzisiaj walczące o panowanie nad naszym sercem. Jezus powiedział: "Nie możecie służyć Bogu i Mamonie", czyli pieniądzu (Mt 6,24). Niektórzy traktują pieniądz bałwochwalczo, ponieważ kieruje nimi nadmierne pragnienie - nazywane w Biblii "chciwością" lub "pożądliwością" - rzeczy, których nie mają. Często jednak ludzie dążą do bogactwa, bojąc się o swoją przyszłość i pragnąc ją sobie w ten sposób zabezpieczyć (Łk 12,16-23). W naszym oszalałym na punkcie seksu społeczeństwie powszechny jest także bożek żądzy wraz z całą jego uwodzicielską i uzależniającą mocą wypaczającą naturalne, dane nam przez Boga pragnienia. Z kolei dążenie do władzy obserwujemy w polityce, biznesie, społeczeństwie, rodzinie, a także, niestety, czasami w Kościele. Niejednokrotnie przymus sprawowania nad czymś kontroli zakorzeniony jest w lęku. Całe życie niektórych ludzi kształtowane jest przez pragnienie sławy lub prestiżu. Bardzo łatwo przychodzi nam stawianie aprobaty ze strony innych ponad lojalność należną Bogu. Jezus wyrzucał żydowskim nauczycielom religijnym, że nie potrafili uwierzyć w Niego, ponieważ "od siebie wzajemnie" odbierali chwałę, miast szukać "chwały, która pochodzi od samego Boga" (J 5,44).

Święty Augustyn korzenia bałwochwalstwa upatrywał w nieuporządkowanej miłości własnej, osłabiającej miłość do Boga. Wiele osób zauważa we współczesnej kulturze kult własnej osoby, który się wyraża w całkowitym skoncentrowaniu się na własnej karierze, osobowości, talentach, problemach, wyglądzie, zdrowiu, na ćwiczeniach lub właściwej diecie. Dla niektórych bożkiem jest sport, pochłaniający bez reszty ich czas i myśli. Inni starają się wypełnić pustkę po Bogu jedzeniem, alkoholem, narkotykami, mediami lub rozrywką. Każde dobro pochodzące od Boga - bliscy, życie rodzinne, grupa społeczna, Biblia, a nawet sam Kościół - wszystko to może niepostrzeżenie zająć miejsce Boga w naszym życiu, ku któremu przede wszystkim powinna się kierować nasza miłość i w którym mamy pokładać największą ufność.

Podobnie jak chrześcijanie w Pergamonie i Tiatyrze, my także doznajemy dzisiaj pokusy, by łączyć oddawanie czci Bogu ze służbą bożkom. Słowo Boże pozostaje jednak niezmienne: "Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie" (Wj 20,3). Bóg chce, byśmy oddali się Mu całkowicie, nie tylko dlatego, że pragnie z nami głębokiej i intymnej więzi, ale również przez wzgląd na nasze dobro. Wszystko inne przynosi nam ostatecznie rozczarowanie lub odbiera nam godność.

Na co nakierowane są nasze pieniądze, myśli i czas? Co poza Bogiem najbardziej kusi nas jako przedmiot miłości, nadziei lub lęku? Gdy już rozpoznamy bożki w naszym życiu, nie wystarczy się ich wyrzec, lecz musimy odnowić naszą więź z Tym, którego miłość, moc i wierność - i tylko one - mogą zaspokoić nasze pragnienia.

Nauczanie nikolaitów we współczesnym chrześcijaństwie. Ze znienawidzonym przez Pana nauczaniem nikolaitów (2,6) możemy spotkać się wszędzie tam, gdzie nauczyciele chrześcijańscy idą na kompromis ze światem w odniesieniu do wymogów Ewangelii, łagodząc napięcie między słowem Bożym a bałwochwalstwem otaczającej nas kultury. Nauczanie nikolaitów to dzisiaj działania osób godzących się na to, aby lojalność wobec rządu lub partii rywalizowała z ich lojalnością wobec Boga. Można je odnaleźć w postawie wszystkich aprobujących dążenie do bogactwa lub usprawiedliwiających luksusowy styl życia, nie domagając się proporcjonalnego dzielenia się z potrzebującymi, co jest sprzeczne z nauczaniem Jezusa72. Podobnie nauczanie nikolaitów można dostrzec w twierdzeniach zezwalających na stosunki seksualne poza Bożym zamiarem zjednoczenia i prokreacji w małżeństwie, a także w tych dopuszczających seks przedmałżeński lub akty homoseksualne. I wreszcie nauczanie nikolaitów prezentują osoby przeczące temu, że nasze postępowanie zostanie osądzone przez Boga, lub propagujące fałszywą nadzieję, że wszyscy będą zbawieni, bez względu na wybory moralne, których dokonali w tym życiu.

Do Kościoła w Tiatyrze (2,18-29)

18"Aniołowi Kościoła w Tiatyrze napisz: To mówi Syn Boży: Ten, który ma oczy jak płomień ognia, a nogi Jego podobne są do drogocennego metalu. 19Znam twoje czyny, miłość, wiarę, posługę i twoją wytrwałość, i czyny twoje ostatnie, liczniejsze od pierwszych, 20ale mam przeciw tobie to, że pozwalasz działać niewieście Jezabel, która nazywa siebie prorokinią, a naucza i zwodzi moje sługi, by uprawiali rozpustę i spożywali ofiary składane bożkom. 21Dałem jej czas, by się mogła nawrócić, a ona nie chce się odwrócić od swojej rozpusty. 22Oto rzucam ją na łoże boleści, a na tych, co z nią cudzołożą, [ześlę] wielki ucisk, jeśli od czynów jej się nie odwrócą; 23i dzieci jej porażę śmiercią. A wszystkie Kościoły poznają, że Ja jestem Ten, co przenika nerki i serca; i dam każdemu z was według waszych czynów. 24Wam zaś, pozostałym w Tiatyrze, mówię, wszystkim, co tej nauki się nie trzymają, tym, co - jak powiadają - nie poznali "głębin szatana": nie nakładam na was nowego brzemienia, 25to jednak, co macie, zatrzymajcie, aż przyjdę. 26A zwycięzcy i temu, co czynów mych strzeże do końca, dam władzę nad poganami, 27a rózgą żelazną będzie ich pasał: jak naczynie gliniane będą rozbici: 28jak i Ja [wszystko] to otrzymałem od mojego Ojca - i dam mu gwiazdę poranną. 29Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów".

ST: 1 Krl 16,31-33; 2 Krl 9,22; Ps 2,9; Jr 17,10 NT: Dz 15,28-29; 2 Kor 5,10; Ap 1,14-15; 20,12-13 KKK: Chrystus jako sędzia, 679, 682; sąd szczegółowy, 1021-1022; kary za grzech, 1472-1473

[2,18]

Tiatyra była ośrodkiem handlowym i wytwórczym, a równocześnie najmniej znaczącym z siedmiu miast, do których kierowane są listy składające się na drugi i trzeci rozdział Apokalipsy. Jeśli słuszne jest założenie, że posłaniec niósł księgę do Kościołów w takiej kolejności, w jakiej są w niej wymieniane, oznaczałoby to, że po opuszczeniu Pergamonu skręcił na południowy wschód, ruszył główną drogą w kierunku Sardes i po pokonaniu około sześćdziesięciu pięciu kilometrów dotarł do Tiatyry. Dzisiaj w tym miejscu znajduje się miasto Akhisar. Według Dziejów Apostolskich z Tiatyry pochodziła Lidia, kobieta handlująca purpurą, pierwsza konwertytka Pawła w Filippi (Dz 16,12-15). W tym mieście istniało wiele stowarzyszeń kupców i rzemieślników; starożytne inskrypcje wspominają o "szewcach, farbiarzach oraz brązownikach"73. Wokół tych stowarzyszeń koncentrowało się życie społeczne i religijne, a każde z nich miało za patronów różne pogańskie bóstwa. Uroczyste posiłki organizowane przez stowarzyszenie wiązały się z oddawaniem im czci i niejednokrotnie z rozwiązłością seksualną. Chrześcijanie byliby poddani dużej presji społecznej i ekonomicznej, aby uczestniczyć w takich spotkaniach. Głównym patronem miasta był Apollo, bóg słońca i syn Zeusa.

Tytuł Syn Boży, którym przedstawia się Chrystus, daje odpór twierdzeniom dotyczącym Apolla i nie znajdziemy go w żadnym innym miejscu w Apokalipsie. To, że zmartwychwstały Pan ma oczy jak płomień ognia, ma pokazać, że przenika wzrokiem aż do serca człowieka (Jr 17,10). Jego nogi podobne do drogocennego metalu oznaczają władzę. Jest sędzią, którego sam wygląd budzi lęk złoczyńcy i wprawia w niepokój wszystkich zadufanych w sobie.

[2,19]

Pierwsze słowa Jezusa to imponująca pochwała. Kościół w Tiatyrze odznacza się takimi cnotami jak miłość, wiara, posługa i wytrwałość. Dwie pierwsze są opiewane we wszystkich księgach Nowego Testamentu; wytrwałość stanowi praktyczny wyraz nadziei i jest cnotą najczęściej wychwalaną w Apokalipsie; służba (gr. diakonia) odnosi się prawdopodobnie do dzieł miłosierdzia w stosunku do uboższych członków wspólnoty. Członkowie tego Kościoła postępują w cnocie: ich ostatnie czyny liczniejsze od pierwszych.

[2,20-23]

Mimo tej chlubnej karty Kościoła zmartwychwstały Pan wyraża swoje zeń niezadowolenie, ponieważ pozwala działać fałszywej nauczycielce. Chociaż ktoś mógłby upatrywać w takiej postawie tolerancji, tak rozumiana tolerancja nie jest cnotą. Kościół, który nie zajmuje stanowiska wobec fałszywych nauk, jest nieodpowiedzialny, podobnie jak miasto, które nie zabezpiecza barierkami niebezpiecznych miejsc lub pozwala wałęsać się dzikim zwierzętom, wystawiając na niebezpieczeństwo dzieci i innych bezbronnych mieszkańców. Dlatego słyszymy, że Chrystus osądzi tę osobę i jej zwolenników. Symboliczne imię Jezabel ujawnia charakter jej nagannego postępowania. Jezabel była cudzoziemską żoną króla Achaba propagującego w Izraelu kult pogańskiego boga Baala (zob. 1 Krl 16,31-33; 21,25-26; 2 Krl 9,22). Ta fałszywa nauczycielka twierdzi, że mówi w imieniu Boga i nazywa siebie prorokinią. W rzeczywistości jednak naucza i zwodzi (...) sługi Chrystusa, jego lud, by uprawiali rozpustę i spożywali ofiary składane bożkom. To prawdopodobnie oznacza, że z jej nauczania wynika, iż te praktyki są dopuszczalne, a nie, że je aktywnie popiera. Podobnie jak w 2,14, nie mamy pewności, czy chodzi o rozpustę rozumianą dosłownie, czy w przenośni. Nauczanie Jezabel przypomina praktyki nikolaitów opisane w liście do Kościoła w Pergamonie (2,14-15). Nauczyciele chrześcijańscy ulegają czasami pokusie, by łagodzić napięcie między standardami Bożymi a standardami otaczającego ich społeczeństwa, zezwalając na zachowania potępiane przez słowo Boże. Również i ta osoba mówiła być może chrześcijanom w Tiatyrze, że mogą uczestniczyć w pogańskich ucztach ofiarnych, pomimo ich bałwochwalczego charakteru i towarzyszącego im niemoralnego zachowania.

W Ewangelii Jezus przestrzega surowo każdego, kto doprowadza do grzechu "małych", którzy w Niego wierzą (Mt 18,6). Tutaj Chrystus mówi, że daje jej czas, by się mogła nawrócić. Przypuszczalnie kobieta ta została ostrzeżona przez proroka lub zwierzchnika Kościoła, a być może przez samego Jana. To zdanie zgadza się z nauczaniem zawartym w innych tekstach: Bóg ze względu na swoje miłosierdzie odwleka sąd, pragnąc, aby wszyscy się nawrócili (Rz 2,4; 2 P 3,9). Ta kobieta nie chce jednak odwrócić się od swojej rozpusty, więc sąd nad nią i jej zwolennikami rozpoczyna się już teraz: Oto rzucam ją na łoże boleści i sprowadzam wielki ucisk na tych, co z nią cudzołożą. Wcześniejsze wzmianki o rozwiązłości seksualnej (2,14.20) mogą być interpretowane dosłownie lub w przenośni; ta wzmianka jest prawie na pewno przenośnią, odnoszącą się do wszystkich osób uczestniczących w tych samych bałwochwalczych zachowaniach, które piętnowana kobieta dopuszcza i sama praktykuje. Wszystko to się stanie, jeśli od czynów jej się nie odwrócą, a zatem pozostaje droga wyjścia. Nie ma jednak ucieczki dla tych z jej duchowego potomstwa, którzy trwają w złym postępowaniu: dzieci jej porażę śmiercią. Zastosowany tu czas przyszły nie pozwala ustalić, czy chodzi o śmierć fizyczną, czy o ostateczne potępienie. Tak czy owak, choroba fizyczna lub inne cierpienie, które ma dotknąć tę kobietę i jej zwolenników, pokaże wszystkim Kościołom, że Jezus jest wszechwiedzącym sędzią, który przenika nerki i serca, czyli zna serca i umysły ludzi i przypomni każdemu, że jego postępowanie ma znaczenie i każda osoba otrzyma zapłatę według swoich czynów. Chociaż bowiem zbawia nas łaska, musimy odpowiedzieć na nią właściwym postępowaniem, gdyż będziemy sądzeni na podstawie naszych uczynków74.

Tło biblijne: Czy Bóg dokonuje sądu w tym życiu?

Wiele osób wyobraża sobie sąd Boży jako coś, co wydarzy się dopiero po śmierci, a niektórzy odrzucają nawet jego istnienie. Kiedy ludziom przytrafiają się złe rzeczy, widzą w tym przypadek losowy lub traktują je jako naturalny skutek złych decyzji - na przykład, kiedy ktoś po spożyciu alkoholu siada za kierownicę i powoduje wypadek. Na drugim biegunie znajdziemy osoby upatrujące w każdym życiowym nieszczęściu znaku Bożego sądu. Obie postawy są sprzeczne z nauczaniem Biblii. Kiedy uczniowie Jezusa pytają o człowieka, który urodził się niewidomy: "kto zgrzeszył (...) - on czy jego rodzice?", Jezus odpowiada, że rodzice nie mieli z tym nic wspólnego (J 9,1-3). Podobnie podkreśla wyraźnie, że ofiary śmiertelnego wypadku (zawalenie się wieży w Siloam) lub przemocy politycznej (zgładzenie przez Piłata osób, które zjawiły się w świątyni, by złożyć ofiarę) nie były większymi grzesznikami niż inni. Nie wiąże tych nieszczęść z niczyimi osobistymi grzechami, lecz traktuje je jak przestrogę: "jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie" (Łk 13,1-5). Mamy jednak także w ewangeliach opisy uzdrowień, kiedy Jezus kojarzy czyjeś ułomności fizyczne z jego grzechem (Mt 9,2; J 5,14).

Stary Testament odnotowuje liczne przypadki, w których Bóg, z powodu złego postępowania ludzi, sprowadza sąd w tym życiu na poszczególne osoby i na Izraela (np. Sdz 2,11-23; 2 Krn 26,19-21; Ps 107,17-20). Podobnie jest w Nowym Testamencie: Ananiasz i Safira padają martwi, ponieważ okłamali Ducha Świętego (Dz 5,1-10); Herod zostaje porażony śmiercią, ponieważ nie oddał ?chwały Bogu (Dz 12,20-23).

Należy odróżnić sądy będące ostatecznym werdyktem Boga w sprawie poważnych wykroczeń od sądów korygujących, które mają prowadzić do nawrócenia. W Nowym Testamencie znajdziemy fragmenty mówiące o tym, że Bóg zsyła lub dopuszcza trudności, gdyż nas kocha i chce nas w ten sposób zdyscyplinować (Hbr 12,5-10; 1 P 4,17); w Liście św. Jakuba uzdrowienie fizyczne powiązane jest z wyznaniem grzechu (5,16). Kiedy Paweł strofuje Koryntian za to, że nie okazują szacunku sobie nawzajem ani Eucharystii, dodaje wyjaśnienie: "Dlatego to właśnie wielu wśród was jest słabych i chorych i wielu też pomarło" (1 Kor 11,30). Zaleca także samokontrolę, co pozwala uniknąć sądu Boga: "Jeżeli zaś sami siebie osądzimy, nie będziemy sądzeni. Lecz gdy jesteśmy sądzeni przez Pana, upomnienie otrzymujemy, abyśmy nie byli potępieni ze światem" (1 Kor 11,31-32). Paweł uczy więc, że Boży sąd w tym życiu jest w rzeczywistości aktem miłosierdzia mającym nas doprowadzić do nawrócenia i zbawienia.

Dla chrześcijan cierpienie i śmierć - pod warunkiem, że istnieje jeszcze sposobność do nawrócenia - są tragiczne jedynie w ograniczonym sensie, ponieważ ich skutki są także ograniczone w czasie. Po drugiej stronie grobu czeka nas życie wieczne wraz z Bogiem. Prawdziwą i trwałą tragedią jest odmowa nawrócenia i będąca jej skutkiem utrata życia wiecznego, co Apokalipsa nazywa "drugą śmiercią" (20,14; 21,8).

[2,24-25]

Chrystus odróżnia jednak niewinnych od winnych. Od tych, którzy tej nauki się nie trzymają (tzn. fałszywego nauczania Jezabel), nie wymaga niczego więcej ("nie nakładam na was nowego brzemienia")75 pod warunkiem, że zatrzymają to, co mają, rozumiejąc przez to prawdopodobnie naukę, którą już otrzymali. Wierność pierwotnej Ewangelii i unikanie prowadzącego w innym kierunku nowinkarstwa to stały wątek Nowego Testamentu (2 Tm 2,14; 1 J 2,24; Jud 3). Chrystus nazywa wiedzę Jezabel głębinami szatana albo dlatego, że twierdzi ona wraz ze swoimi zwolennikami, iż ujawnia sposoby działania Szatana, aby pozwolić ludziom nie paść ich ofiarą, albo Jego słowa mają wydźwięk ironiczny: Jezabel mówi o swoim nauczaniu, że jest "głębokie", Chrystus natomiast wskazuje, z jakich głębin w rzeczywistości ono pochodzi.

[2,26-29]

Podobnie jak w orędziach do pozostałych Kościołów, Jezus obiecuje ostateczną nagrodę dla Zwycięzcy. Tutaj jest on przedstawiony jako ten, który strzeże mych czynów - co stanowi podkreślenie nie tylko ortodoksji, lecz również ortopraksji (właściwego postępowania) - aż do końca. Obietnicą jest udział we władzy Mesjasza nad poganami [narodami BP] tak, jak zostało to przepowiedziane w Psalmie 2,9 w tłumaczeniu Septuaginty - "Będziesz nimi kierował żelaznym berłem" (LXX) - i odniesione do Jezusa w Apokalipsie (12,5; 19,15). Jak często słyszymy w Ewangelii Jana, to, co Jezus otrzymał od Ojca, czyli w tym wypadku władzę, przekazuje swoim wiernym uczniom. Ponadto zmartwychwstały Pan dodaje, że da gwiazdę poranną, która jest ostatnią, najjaśniejszą gwiazdą (w rzeczywistości chodzi o Wenus) widoczną rano i pierwszą gwiazdą widoczną w nocy; Jezus mówi sam o sobie, że jest tą gwiazdą, w ostatnim rozdziale Apokalipsy (22,16). Możemy powiedzieć, że Jezus obiecuje udział w swoim świetle, obecności, zwycięstwie i panowaniu każdemu, kto wytrwa w Jego nauce i będzie postępował zgodnie z Jego nakazami.

Rozważanie i zastosowanie praktyczne (2,18-29)

Czy Bóg mnie karze ? Kiedy ludzi dotykają nieszczęścia - choroba, wypadek, poronienie, bezpłodność - często zastanawiają się, czy to nie czasem sąd Boży. Niektórzy chrześcijanie całe życie doświadczają chorobliwego poczucia strachu i winy. Trzeba jednak powiedzieć, że większość spotykającego nas zła to nie konkretna kara Boża za nasze złe postępowanie, lecz raczej konsekwencja zła, które rozlało się po świecie w wyniku grzechu pierworodnego. Bóg nie pragnie takich nieszczęść, ale je dopuszcza i wykorzystuje, aby przynieść dobro tym, którzy Go miłują (Rz 8,28).

Często nie można zrozumieć, dlaczego nas lub innych spotykają nieszczęścia. Powinniśmy się wówczas modlić za tych, którzy ich doświadczają, ale również przyjrzeć się bliżej swojemu życiu. Nie ma to oznaczać skrupulanctwa, lecz raczej szczerą odpowiedź na pytanie, czy jest jakiś grzech, z którym musimy się zmierzyć, i postanowienie - jeśli go dostrzeżemy - by odwrócić się od niego i szukać przebaczenia.

Jeśli spotka cię choroba, dobrą radę daje Mądrość Syracha: módl się o uzdrowienie, żałuj za grzechy, złóż ofiarę Bogu i idź do lekarza (zwróćmy uwagę na kolejność; Syr 38,9-14). Jezus dodaje, że kiedy się modlimy, musimy przebaczyć tym, do których żywimy urazę (Mk 11,25). Jakub zaleca, abyśmy prosili prezbiterów (kapłanów)76 o modlitwę i namaszczenie, wyznawali swoje grzechy i żarliwie modlili się za siebie nawzajem (Jk 5,14-18). Dwunasty rozdział Listu do Hebrajczyków zawiera pomocne rady podpowiadające, jak przyjmować ojcowskie dyscyplinowanie nas przez Boga, niezależnie od jego przyczyny.

Badanie wiarygodności nauczycieli. Kościół w Efezie otrzymuje pochwałę za to, że poddany próbie, odrzucił fałszywych apostołów (2,2). Kościół w Pergamonie słyszy, że ma pokutować z powodu tych jego członków, którzy podążają za fałszywymi naukami (2,15-16). Kościół w Tiatyrze zostaje zbesztany za to, że pozwala działać samozwańczej prorokini, nazwanej przenośnie "Jezabel" (2,20). Kto odpowiada za badanie wiarygodności nauczycieli w dzisiejszym Kościele? Większość osób świeckich uważa, że odpowiedzialność za rozwiązywanie problemów z działającymi pośród nich fałszywymi nauczycielami należy wyłącznie do hierarchii Kościoła - proboszcza, biskupa lub Watykanu. Jednak z listu do Kościoła w Tiatyrze dowiadujemy się, że Jezus obarcza odpowiedzialnością za badanie wiarygodności nauczycieli całą wspólnotę. Jak my sami mamy to robić?

Każdy katolik powinien poddawać ocenie przekazywane mu treści dotyczące wiary i moralności pod kątem ich wierności Pismu Świętemu i nauce Kościoła, zwracając uwagę na to, co wątpliwe lub błędne. Jezus, ostrzegając nas przed fałszywymi prorokami, mówi dwukrotnie: "poznacie ich po ich owocach (Mt 7,15-23). Badanie wiarygodności nauczycieli wiąże się zatem z ustalaniem, czy słowa i postępowanie osób pełniących posługę w Kościele odpowiadają zasadom ustalonym przez Boga.

Trzeba jednak pamiętać, że chrześcijanie mają w odniesieniu do takiego badania różne role. Za to ustalanie i wybór osób dopuszczonych do posługi odpowiadają ostatecznie biskupi i prezbiterzy. Osoby świeckie są natomiast odpowiedzialne za ocenę nauczania, którego słuchają, i za dzielenie się wszelkimi wątpliwościami ze swoim duszpasterzem, biskupem, a jeśli to konieczne, z właściwą władzą w Rzymie77. Ci, którzy mają większą wiedzę, ponoszą większą odpowiedzialność. W takich sprawach należy wypowiadać się roztropnie, mając na uwadze zarówno reputację danego nauczyciela wiary i moralności, jak i dobro ludu Bożego.

 

Tytuł oryginału

Revelation

? Copyright 2015 by Peter S. Williamson

Originally published in English under the title Revelation by Baker Academic, a division of Baker Publishing Group, Grand Rapids, Michigan, 49516, USA.

All rights reserved.

 

? Copyright for this edition by Wydawnictwo W drodze, 2024

 

Redaktorzy serii - Peter S. Williamson, Mary Healy, Kevin Perrotta

Redaktor naukowy wydania polskiego - ks. prof. dr hab. Dariusz Kotecki

Redaktor prowadząca - Ewa Kubiak

Redakcja - LIDIA KOZŁOWSKA

Korekta - AGNIESZKA CZAPCZYK, LIDIA KOZŁOWSKA

Skład i redakcja techniczna wersji do druku - Józefa Kurpisz

Projekt okładki i layoutu - Krzysztof Lorczyk OP

Opracowanie projektu graficznego okładki na podstawie reprodukcji: Carl Baron von Vittinghoff, Dwaj kontemplujący mnisi (1809 r.) oraz Anonim, Chrystus trzymający kulę ziemską zwieńczoną krzyżem (ok. 1600-1680). Ze zbiorów Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.

 

Nihil obstat

Poznań, dnia 21 marca 2024 roku, ks. dr Tomasz Siuda, cenzor

Imprimatur

Poznań, dnia 22 marca 2024 roku nr 1269/2024, biskup Grzegorz Balcerek, wikariusz generalny

ISBN 978-83-7906-801-2

 

Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze sp. z o.o.

Wydanie I

ul. Kościuszki 99

61-716 Poznań

tel. 61 850 47 52

sprzedaz@wdrodze.pl

www.wdrodze.pl

 

Przygotowanie wersji elektronicznej Epubeum

Przypisy

Wstęp

      1 W niniejszym tomie autor wykorzystał New American Bible, Revised Edition (NABRE) - przyp. tłum.

      2 W polskim tłumaczeniu, jeśli nie zaznaczono inaczej, wykorzystano: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, wyd. 5, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań -Warszawa 2014 - przyp. tłum.

      3 Odnosi się to także do polskich przekładów Pisma Świętego - przyp. tłum.

      4 Wstęp od redaktorów serii przełożyła Eliza Litak - przyp. red.

      1 Szacuje się, że tych nawiązań jest od ponad dwustu do tysiąca, zależnie od przyjętych kryteriów identyfikacji.

      2 Zob. J.C. Collins, The Apocalyptic Genre, w: tegoż, The Apocalyptic Imagination, wyd. 2, Eerdmans, Grand Rapids (MI) 1998, s. 1-42.

      3 Więcej na temat powiązań Apokalipsy z innymi apokalipsami, zob. R. Bauckham, The Theology of the Book of Revelation. New Testament Theology, Cambridge University Press, Cambridge 1993, s. 5-12; W.J. Harrington, Revelation, Sacra Pagina 16, Liturgical Press, Collegeville (MN) 1993, s. 1-5.

      4 Zob. Ap 7,17; 22,1; J 4,10-11; 7,38, aczkolwiek między sformułowaniami tego terminu w każdej z ksiąg zachodzą drobne różnice.

      5 Euzebiusz z Cezarei, Historia kościelna, VII, 25, w: tegoż, Historia kościelna. Tekst grecki i polski, przeł. A. Caba na podstawie tłum. A. Lisickiego, Wydawnictwo WAM, Kraków 2013, s. 523-529.

      6 To drugie stanowisko przyjmuje G.D. Fee, Revelation, A New Covenant Commentary Series, Wipf & Stock, Eugene (OR) 2011, lokalizacja Kindle, 384. Inni uczeni sugerują, że Apokalipsa, podobnie jak wiele innych tekstów tego gatunku, została napisana pod pseudonimem, zaś jej autor, nazywając siebie Janem, podszył się pod słynnego apostoła. Nieobecność w księdze jakichkolwiek twierdzeń o tym, że był apostołem lub że znał Jezusa podczas Jego ziemskiego życia, sprawia, że jest mało prawdopodobne, by w rzeczywistości należał do grona Dwunastu.

      7 David Aune, jeden z czołowych badaczy Apokalipsy, zajmuje stanowisko pośrednie, twierdząc, że niektóre z wizji zaczęły być spisywane na początku lat sześćdziesiątych, natomiast księga przybrała obecną postać w latach dziewięćdziesiątych I wieku. Zob. tenże, Revelation 1-5, Word Biblical Commentary 52a, Word, Dallas 1997, s. lviii.

      8 Św. Ireneusz z Lyonu, Adversus haereses, V, 30, 3, w: tegoż, Adversus haereses, przeł. J. Brylowski, Bernardinum, Pelplin 2018, s. 497.

      9 Św. Klemens Rzymski, List do Kościoła w Koryncie, 1,1, w: Pierwsi świadkowie. Pisma Ojców Apostolskich, przeł. A. Świderkówna, Wydawnictwo M, Kraków 2000, s. 51. W rozdziale piątym Klemens wspomina męczeństwo Piotra i Pawła, a w rozdziale szóstym męczenników, którzy ponieśli śmierć w Rzymie, w kolejnym zaś rozdziale stwierdza: "jesteśmy na tej samej arenie i ta sama walka nas czeka" (7,1, s. 54).

   10 Euzebiusz z Cezarei donosi o prześladowaniach i męczeństwie chrześcijan w ostatnim roku panowania Domicjana (96). Meliton z Sardes napisał petycję do cesarza (ok. 170-180), w której stwierdza, że tylko Neron i Domicjan prześladowali chrześcijan (Historia kościelna, IV, 26, s. 281). Podobnie wypowiada się Tertulian. Zob. R.E. Brown, Introduction to the New Testament, Doubleday, New York 1997, s. 805-809.

   11 R. Bauckham, The Climax of Prophecy: Studies on the Book of Revelation, T&T Clark, Edinburgh 1993, s. 410.

   12 Przykłady za Osborne, REV, s. 9.

   13 W przekładzie Biblii Tysiąclecia wykorzystywanym w tym komentarzu greckie biblion (zwój, księga) jest tłumaczone jako "księga" - przyp. tłum.

   14 Przedstawiają one (1) zwycięstwo ?Mesjasza nad Bestią i Fałszywym Prorokiem oraz ich armią (19,10-21); (2) dwuetapowe zwycięstwo Boga nad Szatanem, wraz z panowaniem świętych w tysiącletnim okresie przejściowym (20,1-10); (3) sąd ostateczny nad umarłymi i nad samą śmiercią (20,11-15); (4) nowe stworzenie i nowy ład stworzenia (21,1-8).

   15 Większość nawiązań odnosi się do Księgi Izajasza, Księgi Ezechiela i Księgi Daniela oraz do Księgi Psalmów. Mamy także aluzje do Pięcioksięgu i ksiąg historycznych, włączając w to wiele odwołań do plag egipskich i do wyjścia z Egiptu.

   16 Zob. J.L. Resseguie, The Revelation of John: A Narrative Commentary, Baker Academic, Grand Rapids 2009, s. 19. Bardzo pomocne jest zwłaszcza jego wprowadzenie do Apokalipsy z perspektywy literackiej.

   17 Zob. R. Bauckham, The Climax of Prophecy, s. 36; szczegółowy opis symboliki liczb w Apokalipsie tamże, s. 29-37.

   18 B.M. Metzger, Breaking the Code, Abingdon, Nashville 1993, s. 14, 91.

   19 Na stronie www.CatholicScriptureCommentary.com w zakładce Revelation/Resources można znaleźć więcej informacji dotyczących tego, jak dyspensacjonalizm interpretuje takie pojęcia jak ?porwanie, Armagedon i ?millennium.

   20 Proroctwa biblijne dotyczą czasami kilku wydarzeń będących ich wypełnieniem. Proroctwo Ezechiela mówiące o tym, że Bóg zgromadzi na powrót swój lud w jego ojczystej ziemi, oczyści go i obficie mu pobłogosławi (36,24-38), wypełnia się nie tylko w powrocie z wygnania, które rozpoczęło się w 539 r. p.n.e., lecz także w zgromadzeniu ludu Bożego przez Ewangelię Chrystusa i wreszcie definitywnie w eschatologicznym zgromadzeniu ludu Bożego w nowym Jeruzalem.

   21 Zob. J 5,20; 16,15.

   22 W Starym Testamencie Bóg często mówi o "moich sługach, prorokach" (np. Jr 7,25; Ez 38,17) i to wyrażenie pojawia się także w Apokalipsie (10,7; 11,18; zob. 22,6).

   23 Pozostałe błogosławieństwa pojawiają się w Ap 14,13; 16,15; 19,9; 20,6; 22,7.14.

   24 Iz 10,25; 26,20; Jr 51,33; Ag 2,6.

   25 C.S. Lewis, Chrześcijaństwo po prostu, przeł. P. Szymczak, Media Rodzina, Poznań 2002, s. 167.

   26 U. Vanni, L'Apocalisse, Dehoniane, Bologna 1988, s. 106-109.

   27 C.H. Giblin, The Book of Revelation, Liturgical Press, Collegeville (MN) 1991, s. 37.

   28 Osborne, REV, s. 60. Osborne cytuje także innych autorów.

   29 Niektórzy interpretują "siedem Duchów" jako siedmiu aniołów, którzy zgodnie z tradycją żydowską i katolicką stoją przed tronem Boga. Jednak w Apokalipsie siedmiu aniołów pełni inną funkcję (zob. rozdziały 8 i 15). Ponadto, zdaniem Richarda Bauckhama, "chociaż termin "duch" mógłby być z pewnością używany w odniesieniu do aniołów (co jest częstym przypadkiem w zwojach znad Morza Martwego), bardzo rzadko ma takie znaczenie we wczesnej literaturze chrześcijańskiej, a nigdy w Apokalipsie"; The Theology of the Book of Revelation, s. 110. Poza tym byłoby bardzo dziwne, gdyby siedmiu aniołów mogło na równi z Bogiem Ojcem i Jezusem obdarzać łaską i pokojem.

   30 Tradycja katolicka identyfikuje te przymioty z darami Ducha Świętego.

   31 Apryngiusz z Béja, Komentarz do Apokalipsy, 1, 4, za: ACCS 12, s. 4.

   32 W niektórych starożytnych rękopisach mamy "obmył" zamiast "rozwiązał"; za tą lekcją (zapowiadającą "opłukali" w Ap 7,14) idą Wulgata, JB i NJB.

   33 Pierwszy List Piotra 2,9, idąc za LXX, także odwołuje się do Księgi Wyjścia 19,6 i pisze, że chrześcijanie stali się "królewskim kapłaństwem". Więcej na temat królewskiego kapłaństwa chrześcijan w Apokalipsie 1,6; 5,10 i 20,6, zob. A. Vanhoye, The Old Testament Priests and the New Priest, St. Bede's Publications, Petersham (MA) 1986, s. 279-309.

   34 Inne teksty nowotestamentalne odwołujące się do wspólnego królowania chrześcijan z Chrystusem w tym życiu to między innymi List do Rzymian 5,17; 6,11-12; List do Efezjan 2,6; List do Kolosan 3,1-4. Zob. też KKK, 908-912.

   35 R. Bauckham, Theology of Revelation, s. 115; powyższy tekst streszcza informacje ze stron 110-115.

   36 Zob. R. Bauckham, The Climax of Prophecy, s. 321. To samo wyrażenie pojawia się także w Rdz 28,14; Ps 72,17 i Mt 24,30.

   37 Greckie pantokrat?r - pan wszystkiego, wszechwładca.

   38 Jak wyżej.

   39 R. Bauckham, Theology of Revelation, s. 118.

   40 Ten i trzy pozostałe przypadki wykorzystania w Apokalipsie stojącego za tym sformułowaniem wyrażenia greckiego en pneumati, "w duchu" (4,2; 17,3; 21,10), powinniśmy interpretować jako odnoszące się do roli Ducha Świętego w głoszeniu przez kogoś proroctwa (zob. Ez 37,1; Mt 22,43; 1 Kor 12,3).

   41 Gr. pod?r?s.

   42 Apokalipsa nie przedstawia wyraźnie śmierci Jezusa jako ofiary kapłańskiej, tak jak to robi List do Hebrajczyków, niemniej można przyjąć, że ją zakłada (zob. 1,5; 5,9; 7,14; 12,11). To założenie może być również obecne w symbolicznym przedstawieniu śmierci męczenników jako ofiary (6,9).

   43 "Szum wielkich wód" to budzący lęk i cześć dźwięk skrzydeł Istot żyjących (Ez 1,24) oraz odgłos towarzyszący przybyciu chwały Boga Izraela (Ez 43,2).

   44 Zob. też Mt 5,14-16; Ef 5,8-14; Flp 2,15; Ap 11,3-7; 12,11.17; 19,10.

   45 J.R. Tolkien, Władca pierścieni, przeł. J. Łoziński, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2008, s. 928.

   46 R. Veras, Wisdom for Everyday Life from the Book of Revelation, St. Anthony Messenger, Cincinnati 2009, s. 3.

   47 We wszystkich pozostałych miejscach Apokalipsy "anioł" oznacza zawsze istotę z nieba. W Ewangelii Mateusza czytamy, że Aniołowie Stróże pełnią swego rodzaju funkcję reprezentacyjną lub pośredniczą między Bogiem a poszczególnymi chrześcijanami (18,10). Analogiczną rolę mogą odgrywać aniołowie Kościołów między Chrystusem a Kościołami. Równocześnie jednak Albert Vanhoye sugeruje, że należy tu widzieć biskupów: "Jeśli potraktować tytuł "gwiazdy" jako aluzję do Dn 12,3, gdzie mowa o gwiazdach w odniesieniu do tych, którzy nauczają sprawiedliwości, i jeśli ponadto "aniołowie" są aluzją do Ml 2,7, który przyznaje tytuł anioła (wysłannika) kapłanowi ze względu na jego funkcję nauczycielską, możemy przyjąć, że gwiazdy - aniołowie są przywódcami Kościołów (...), przyznając równocześnie, że przywódcy ci, których zadaniem jest przekazywanie słowa Bożego, winni być tutaj postrzegani jako kapłani", A. Vanhoye, The Old Testament Priests and the New Priest, s. 288.

   48 Ewangelia Jana, Pierwszy List do Koryntian, List do Efezjan, List do Kolosan, Pierwszy i Drugi List do Tymoteusza, List do Filemona, Pierwszy, Drugi i Trzeci List św. Jana, Apokalipsa, a być może także Ewangelia św. Łukasza i Dzieje Apostolskie.

   49 Ap 2,23; 9,20; 20,12-13. Zob. też J 5,28-29; Rz 2,5-8; 2 Kor 5,10 itd.

   50 Gr. hypomon?.

   51 Osborne, REV, s. 114.

   52 Zob. np. Ga 1, 8-9; 1 Tes 5,19-21; 2 Tm 3,14-17; 1 J 2,24; Jud 3.

   53 Ignacy Antiocheński, Do Kościoła w Efezie, IX, 1, w: Pierwsi świadkowie, s. 115.

   54 Więcej na temat nawracania się, zob. Rozważanie i zastosowanie praktyczne 2,1-7 3,1-6.

   55 Wiktoryn z Petowium, Komentarz do Apokalipsy, II, 1, w: Pierwsze łacińskie komentarze do Apokalipsy. Hipolit, Wiktoryn, Hieronim, Tykoniusz, przeł. D. Budzanowska i in., Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawa 2011, s. 74. Wiktoryn z Petowium jest autorem pierwszego komentarza do Apokalipsy, który zachował się do naszych czasów.

   56 Pierwsi świadkowie, s. 149-152.

   57 Męczeństwo św. Polikarpa, IX, w: Pierwsi świadkowie, s. 165.

   58 Zob. Mt 24,21; 2 Kor 1,4.8; 2,4; Kol 1,24; 1 Tes 1,6.

   59 Np. Dz 13,50; 14,2.19; 17,5; 18,12; zob. też Rz 11,28.

   60 Analogiczny argument wysuwa Paweł, kiedy pisze o byciu Żydem wewnętrznie i w duchu (Rz 2,17-29), przedstawiając chrześcijan wywodzących się z pogan jako "obrzezanych" duchowo w Liście do Filipian 3,3 i w Liście do Kolosan 2,11-14.

   61 Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich Nostra aetate, 4, w: Sobór Watykański II, konstytucje, dekrety, deklaracje: tekst polski, nowe tłumaczenie, Pallottinum, Poznań 2012, s. 335-336.

   62 Przemówienie Jana Pawła II w Synagodze Większej (Rzym, 13 kwietnia 1986), za: https://www.prchiz.pl/rada-publikacja-1998-korzenie-kosciola-cz8 (dostęp: 3 stycznia 2023).

   63 Tertulian, O ucieczce podczas prześladowań, I, 5, w: tegoż, Wybór pism III, przeł. D. Sutryk, ks. E. Stanula CSsR i in., Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawa 2007, s. 156.

   64 Badacze spierają się o to, czy stolica prowincji została rzeczywiście przeniesiona z Pergamonu do Efezu. Kilka miast regionu konkurowało między sobą o ten przywilej, w pierwszej kolejności Efez, Smyrna i Pergamon.

   65 Pliniusz do Trajana, w: Pierwsi świadkowie, s. 361-362.

   66 Trajan do Pliniusza, w: Pierwsi świadkowie, s. 363.

   67 Tekst grecki można odczytać albo jako mówiący, że w Kościele w Pergamonie są także wyznawcy tego nauczania, albo jako mówiący, że Kościół ten tym samym podpisuje się pod takim nauczaniem - innymi słowy, że popadł w ten sam błąd. Ja opowiadam się za tą drugą interpretacją i tak czyni większość komentatorów, a także tłumacze RSV i NRSV.

   68 Niektórzy badacze sądzą, że termin "nikolaici" ma znaczenie symboliczne, które należy odróżnić od jego etymologii, czyli połączenia dwóch greckich słów nika? (zwyciężam) i laos (lud). Innymi słowy, nikolaita to ten, który pokonuje lud. Niewykluczone jednak, że "nikolaici" to zwolennicy nauczania kogoś o popularnym greckim imieniu Nikolaos.

   69 Poganie nazywają na przykład chrześcijan "bezbożnikami" w Męczeństwie św. Polikarpa, III, 2 (Pierwsi świadkowie, s. 163), a Tacyt oskarża ich o "nienawiść ku rodzajowi ludzkiemu"; Roczniki, XV, 44, w: tegoż, Dzieła, t. 1, przeł. S. Hammer, Czytelnik, Warszawa 1957, s. 461.

   70 Zob. KKK, 1098, 1131.

   71 Zob. KKK, 1025. Znaczenie opisanych trzech rzeczy jest niepewne i proponowano na ich wyjaśnienie mnóstwo hipotez. W przypadku samego "białego kamyka" Osborne przedstawia siedem różnych możliwości jego interpretacji (Revelation, s. 148-149).

   72 Zob. np. Łk 12,15-21.33-34; 16,19-31.

   73 Osborne, REV, s. 151. Wiele szczegółów dotyczących siedmiu opisywanych tu miast pochodzi z tego źródła.

   74 J 5,29; Rz 2,5-10; 2 Kor 5,10; Ef 2,8-10; Tt 2,11-14; 1 P 1,17; Ap 20,12-13.

   75 To sformułowanie może nawiązywać do decyzji Soboru Jerozolimskiego, zgodnie z którą chrześcijanie wywodzący się z pogan nie muszą znosić "żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu" (Dz 15,28-29).

   76 Więcej na temat tego terminu, tłumaczonego także jako "starsi", zob. niżej przy komentarzu do Ap 4,4.

   77 Zob. Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen gentium, 37.