Wstęp
Jakże zmienne i niepewne bywają losy wielkich tego świata! Wystarczy jedna przegrana bitwa, aby "pana świata", potężnego sułtana Turków osmańskich, przed którego zmarszczoną brwią drżały całe narody, zamienić w nieszczęsnego, ubezwłasnowolnionego jeńca, niemal niewolnika. Taki właśnie los spotkał po wielkiej bitwie pod małoazjatycką Ankarą jednego z jej uczestników - sułtana tureckiego. Podobno pokonanego i pojmanego wielkiego sułtana Bajezyda I zwanego Błyskawicą (Jyldyrym) (1389-1402), jednego z najwybitniejszych, lecz również najbardziej pechowego spośród władców tureckich, jego zwycięzca, bezwzględny i okrutny Timur zwany Chromym (1370-1405) poprowadził za sobą w uroczystym triumfie pieszo, "niby psa". Jak opowiadano, co wydaje się prawdopodobne, umieścił go nawet w żelaznej klatce, w której woził go ze sobą. Upokorzeń, jakich doznał dumny sułtan z ręki mongolskiego "zdobywcy świata", dopełniła utrata kobiet z własnego haremu, traktowanego na Wschodzie jako coś najświętszego i nietykalnego. Historycy podkreślają jednak, że zwycięzca nie pastwił się nad pokonanym. Włos z głowy nie spadł również nikomu z jego rodziny, w tym synom, którzy w wyniku bitwy dostali się do niewoli. Głowy ścięto, z niezupełnie jasnych powodów, prawdopodobnie pod wpływem emocji, jedynie wielu wziętym do niewoli dowódcom sułtana. Choć opinia o stosunkowo łagodnym potraktowaniu sułtana jest jak najbardziej prawdziwa, to pokonany władca miał wiele powodów, aby pogrążyć się w głębokiej melancholii, która miała spowodować jego śmierć. Niezwykle trudno, o ile w ogóle możliwe, jest pogodzić się z losem niewolnika, gdy było się kiedyś potężnym i wybitnym władcą. Co więcej, wielka klęska dotknęła Bajezyda I u samego szczytu jego potęgi, gdy gwiazda jego pomyślności po podporządkowaniu Serbii, opanowaniu tureckich państewek Azji Mniejszej i wreszcie po starciu w proch wielkiej krucjaty chrześcijańskiej pod bułgarskim Nikopolem (1396) i całkowitym podboju Bułgarii zdawała się sięgać zenitu. Wydawało się, że nikt poza wszechmocnym Allachem nie zdoła zapobiec zdobyciu przez sułtana osmańskiego "Nowego Rzymu", "Czerwonego Jabłka" z legend tureckich, bizantyńskiego Konstantynopola, jednego z najwspanialszych miast świata, o którego zdobyciu marzył, podobnie jak każdy poprzedni turecki władca z rodu Osmana.
Nie ulega wątpliwości, że wielka bitwa stoczona pod Ankarą należy nie tylko do wielkich bitew historii, jak niemal zgodnie uznają znawcy przedmiotu, lecz wręcz do niewielkiej listy największych spośród starć zbrojnych o najdonioślejszym znaczeniu historycznym, które przez niezliczone wieki stoczono na Bliskim Wschodzie. W jej wyniku nieodwołalnie upadło, jak się wydawało, rodzące się w wyniku wysiłków kilku pokoleń władców i dowódców tureckich światowe imperium rodu Osmana, a imperium Timura, władcy mongolskich Czagatajów, twórcy ogromnego państwa rozciągającego się od rubieży Azji Środkowej po stepy Anatolii, znalazło się o krok od opanowania bądź zhołdowania całego znanego świata. Była to jednak ostatnia wielka bitwa Timura, którego oczekiwało jeszcze tylko spełnienie jego największego marzenia, którego realizacja postawiłaby go obok największych zdobywców wywodzących się z mongolskiego ludu, przede wszystkim największego z nich - Czyngis-chana - podbój niezmiernie ludnych i ogromnych, a przede wszystkim słynących z bogactw Chin.
W niniejszej książce autor stawia sobie skromne zadanie - odpowiedzieć na pytania o przyczyny, przebieg i następstwa wielkiej bitwy stoczonej na równinie Czubuk1, niedaleko współczesnej stolicy Republiki Turcji - Ankary, zwanej wówczas Ankyrą, Enguri lub Angorą, latem 804 roku Hidżry według kalendarza muzułmańskiego, który dla Bizantyńczyków był 6910 rokiem od stworzenia świata, a dla chrześcijan łacińskiego Zachodu 1402 rokiem od Wcielenia Pańskiego.
W publikacji oparto się na wszystkich znanych źródłach zgromadzonych w znakomitym, klasycznym już dziele, wydanym w 1942 roku, autorstwa rumuńskiej orientalistki Marii M. Alexandrescu-Dersca Bulgaru o kampanii Tamerlana w Anatolii. Z uwagi na wybitne walory naukowe jej dzieło ponownie wydano w 1977 roku w renomowanej serii "Variorum Reprints". Autorka nie tylko dała ogromnie szczegółowy obraz całego konfliktu pomiędzy Osmanami i Timurem, w tym oczywiście kampanii wielkiego mongolskiego zdobywcy, lecz również przedstawiła bardzo wnikliwie sytuację polityczną w upadającym Bizancjum i jego relacje z Bajezydem I, Europą Zachodnią i oczywiście Timurem.
Dla niniejszej pracy podstawowe znaczenie ma przedstawiony w książce rumuńskiej badaczki bardzo szczegółowy opis zarówno przebiegu bitwy, jak i składu kadry dowódczej obu walczących stron, a także szacunków wielkości sił. Wielkość sił Timura ustalił zawodowy wojskowy, generał i towarzysz broni założyciela Republiki Turcji, Mustafy Kemala Atatürka, turecki badacz M. Omerhalis w pracy z 1934 roku poświęconej wyprawie anatolijskiej Timura oraz wielkiej bitwie. Ważna i bardzo przydatna podczas pisania niniejszej pracy była niewielka rozmiarami, lecz niezwykle bogata treściowo w kwestiach organizacji, taktyki, sztuki oblężniczej i uzbrojenia armii Timura praca wybitnego znawcy wojskowości średniowiecznej Davida Nicolle'a o "wieku Tamerlana". Z pożytkiem wykorzystałem również jego uwagi z pracy o osmańskich janczarach. Zwolennikiem postawy hiperkrytycznej, kwestionującej dobrze uzasadnioną źródłowo oraz kontekstem historycznym i źródłowym liczbę wojsk, które stoczyły śmiertelny bój pod Ankarą, jest badacz niemiecki Gustav Roloff. Polski, bardzo krótki i popularny zarys okoliczności, które doprowadziły do starcia pod Ankarą, oraz krótki opis samej bitwy zawdzięczamy Rafałowi Ciastoniowi.
Na temat liczebności armii osmańskich ważne spostrzeżenia poczynił bizantynista z Łodzi Kirił Marinow w artykule o zdobyciu stolicy Bułgarii przez Turków. O osmańskiej kadrze dowódczej schyłku XIV i początku XV wieku informują: znany badacz średniowiecznej, zwłaszcza bizantyńskiej i osmańskiej wojskowości David Nicolle w książce o bitwie pod Nikopolis, Jan Leśny i Ilona Czamańska oraz autor niniejszej książki w pracach o bitwie na Kosowym Polu. O przedstawicielach tureckiej dynastii Osmanów dowodzących w wielkiej bitwie pisali Anthony D. Alderson i Dimitris J. Kastritsis. Wykorzystałem też ważny polski artykuł Krzysztofa Dobosza o Mustafie, synu Bajezyda I.
Biografię Timura z różnych punktów widzenia przedstawili: znawczyni dziejów wielkiego zdobywcy i całego okresu rządów dynastii timurydzkiej Beatrice Forbes Manz, wybitny badacz gospodarki, zwłaszcza handlu okresu średniowiecza, Marian Małowist i Brytyjczyk Justin Marozzi. Charakterystykę okresu sprzed bitwy ankarskiej i po niej oparto na licznych pracach. Sytuację na Bałkanach i w Bizancjum, poza podręcznikami o historii Turcji (S.J. Shawa), pierwszym tomem The Cambridge History of Turkey i Colina Imbera oraz o historii Bizancjum (Georgije Ostrogorski, Jonathan Shepard, Donald M. Nicol i pod redakcją Jeana-Claude'a Cheyneta), omówiono również w ważnych syntezach dziejów późnośredniowiecznych Bałkanów (np. J.V.A. Fine'a) i Bułgarii (Konstantyna Jirečka, i pod redakcją Straszimira Liszewa) oraz monografiach Petyra Nikowa o podboju Bułgarii przez Turków i Iwana Bożiłowa o carskim rodzie Asenowiczów. Przydatne były też syntezy dziejów Serbii autorstwa Jirečka i praca zbiorowa pod redakcją Simy Ćirkovicia oraz monografie Stojana Novakovicia o średniowiecznych stosunkach serbsko-tureckich i dzieło autorstwa Ilony Czamańskiej o relacjach politycznych rumuńskich księstw naddunajskich z Węgrami, Polską i Turcją w późnym średniowieczu, a także doskonała biografia cesarza Manuela II autorstwa Johna W. Barkera. Wykorzystałem również podstawowe syntezy dziejów Persji, czyli współczesnego Iranu: dziewiętnastowieczną autorstwa Johna Malcolma, klasyczne dzieło sir Percy'ego M. Sykesa, piąty tom The Cambridge History of Iran pod redakcją J.A. Boyle'a i polską syntezę pod redakcją Anny Krasnowolskiej. Do streszczenia dziejów państwa Mameluków egipskich ważna była monografia Petera Holta.
Szczególnie ważną pracą dla każdego zainteresowanego uzbrojeniem Mongołów, a także częściowo innych ludów koczowniczych w XII-XV wieku jest opracowanie polskiego archeologa Wojciecha Świętosławskiego. Średniowieczną sztukę wojenną, zarówno mamelucką, jak i w mniejszej mierze mongolską, a nawet osmańską, omawia brytyjski orientalista James Waterson. O konflikcie Timura z Tochtamyszem wiele zaczerpnąłem ze starej pracy Borisa Grekowa i Aleksandra Jakubowskiego o Złotej Ordzie i z nowszej pracy V.L. Jegorowa o historycznej geografii tego państwa. Na temat okoliczności i wzięcia do niewoli sułtana Bajezyda I, warunków, w jakich spędzał niewolę, oraz sławnej kwestii "żelaznej klatki" pisali ostatnio Evanthia Baboula i Marcus Milwright.
O skutkach bitwy ankarskiej pisano bardzo wiele. Szczególnie wiele wnoszą prace Charlesa W. Omana, Klausa-Petera Matschkego, Dimitrisa J. Kastritsisa, George'a T. Dennisa i Johna W. Barkera. Wiele informacji zawdzięczam także artykułom z drugiego wydania Encyclopaedia of Islam.
Niniejsza praca ma charakter popularnonaukowy, zatem zasadniczo opiera się na ustaleniach literatury przedmiotu. Wszędzie tam, gdzie wykład odbiega od jej ustaleń, oczywiście jest to zaznaczone. Poruszyłem również - poza głównym tekstem w formie krótkich trzech aneksów - ze zrozumiałych względów polskiemu czytelnikowi słabo znaną, kwestię położenia sułtana osmańskiego w niewoli u Timura pt. Bajezyd I - szanowany jeniec czy więzień "żelaznej klatki"?, sprawę kroniki Bawarczyka Johanna Schiltbergera, jednego z ważniejszych źródeł do bitwy, oraz problem chronologii okresu poprzedzającego bitwę.
W trakcie pracy nad książką natrafiłem na liczne trudności. Najważniejsza to dostęp do obcojęzycznej literatury przedmiotu. Pragnę podziękować instytucjom i osobom, które udzieliły mi pomocy i wsparcia. Jestem dłużnikiem czytelni i wypożyczalni książek zagranicznych Biblioteki Narodowej i jej wysoce kompetentnych pracowników, równie serdecznie dziękuję bibliotekarzom z Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego oraz bibliotekarzom z Biblioteki Instytutu Historycznego UW. Last but not least, z wielką przyjemnością dziękuję wszystkim bibliotekarzom biblioteki i uniwersyteckiej czytelni turkologii i iranistyki, z których życzliwości, pomocy i rady korzystałem przez wiele miesięcy. Wreszcie, już na samym końcu, ale szczerze, dziękuję redaktorom i wydawnictwu Bellona za cierpliwość.
1 W literaturze spotyka się też inną formę nazwy - Czibuk. Przyjąłem nazwę częściej występującą w historiografii, np. w II wydaniu Encyclopaedia of Islam, t. 1, s. v., Brill Online 2009.