Anatomia decyzji. Ameryka otwiera NATO - James M. Goldgeier

Kup ebooka

35.00 zł
28.00 zł (25,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp do wy­da­nia pol­skiego

Wydaw­nic­two Pol­skiego In­sty­tutu Spraw Mię­dzy­na­ro­do­wych prze­ka­zuje w ręce kra­jo­wego czy­tel­nika książkę zna­nego ame­ry­kań­skiego po­li­to­loga Ja­mesa M. Gold­ge­iera Ana­to­mia de­cy­zji. Ame­ryka otwiera NATO. Jej pierw­sze wy­da­nie w ję­zyku an­giel­skim uka­zało się w 1999 r. na­kła­dem Bro­okings In­sti­tu­tion Press i no­siło ty­tuł Not Whe­ther But When: The US De­ci­sion to En­large NATO. My­ślę, że taki wła­śnie ty­tuł pracy Gold­ge­iera nie był przy­pad­kowy, a au­tor świa­do­mie na­wią­zał do jed­nej z naj­waż­niej­szych dla współ­cze­snych sto­sun­ków mię­dzy­na­ro­do­wych - wcze­śniej­szej o bli­sko trzy de­kady - mo­no­gra­fii na­uko­wej Gra­hama Al­li­sona (Es­sence of De­ci­sion: Expla­ining the Cu­ban Mis­sile Cri­sis). Przy wszyst­kich róż­ni­cach (czasu i kon­tek­stu) mię­dzy obiema pra­cami jest bo­wiem wiele po­do­bieństw. Na pięć z nich warto zwró­cić uwagę.

Po pierw­sze, obie sta­no­wią fa­scy­nu­jącą lek­turę - lek­kość stylu au­to­rów w ni­czym nie umniej­sza ich ana­li­tycz­nych zdol­no­ści, po­zwa­la­ją­cych wnik­nąć w taj­niki me­cha­ni­zmów po­li­tycz­nych Wa­szyng­tonu, ich uwa­run­ko­wa­nia we­wnętrzne i wpływy mię­dzy­na­ro­dowe.

Po dru­gie, obie książki do­ty­czą klu­czo­wych de­cy­zji stra­te­gicz­nych po­dej­mo­wa­nych przez Stany Zjed­no­czone, ma­ją­cych dłu­go­trwałe kon­se­kwen­cje nie tylko dla tego pań­stwa, ale i dla sto­sun­ków mię­dzy­na­ro­do­wych w ogóle. Za­sad­ni­czą po­praw­ność ana­lizy au­tor­skiej po­twier­dzają póź­niej­sze ba­da­nia i stu­dia źró­dłowe.

Po trze­cie, obie prace zo­stały oparte na so­lid­nym fun­da­men­cie teo­re­tycz­nym, czyli teo­rii de­cy­zji. Obie wiele wno­szą do po­sze­rze­nia jej ho­ry­zon­tów oraz za­sto­so­wań ba­daw­czych, z za­strze­że­niem, że Al­li­son jest dla niej uzna­nym kla­sy­kiem. Nie prze­szko­dziło to jed­nak Zbi­gnie­wowi Brze­ziń­skiemu - zna­nemu z po­wścią­gli­wo­ści w oce­nach - na­zwać książki Gold­ge­iera "bły­sko­tli­wym stu­dium walk biu­ro­kra­tycz­nych i od­dzia­ły­wań ze­wnętrz­nych, które zło­żyły się na de­cy­zję USA o roz­sze­rze­niu NATO". Jej au­tor zaś ob­fi­cie ko­rzy­stał w swej pracy z teo­re­tycz­nych usta­leń Al­li­sona.

Po czwarte, za­równo Al­li­son, jak i Gold­ge­ier pi­sali swoje dzieła w wa­run­kach braku do­stępu do rzą­do­wych źró­deł ar­chi­wal­nych - utaj­nio­nych nie­mal w ca­ło­ści w cza­sie, gdy pro­wa­dzili ba­da­nia. W ja­kimś sen­sie obaj stali się pierw­szymi ana­li­ty­kami (i bły­sko­tli­wymi kro­ni­ka­rzami) pro­ce­sów, które po la­tach ob­ro­sły po­ważną li­te­ra­turą przed­miotu, ko­rzy­sta­jącą już z do­bro­dziejstw otwie­ra­ją­cych się ar­chi­wów dy­plo­ma­tycz­nych, ale za­wsze od­wo­łu­jącą się do pierw­szych ba­da­czy. Póź­niej­sze po­sze­rze­nie bazy wie­dzy w ni­czym nie umniej­sza bo­wiem war­to­ści pio­nier­skich usta­leń obu au­to­rów. I tak jak nie ma za­pewne ba­dań kry­zysu ku­bań­skiego z paź­dzier­nika 1962 r. po­mi­ja­ją­cych od jej wy­da­nia Es­sence of De­ci­sion, tak nie znam po­waż­nego opra­co­wa­nia do­ty­czą­cego pro­cesu roz­sze­rze­nia NATO, które nie od­wo­ły­wa­łoby się do pracy Gold­ge­iera.

Po piąte, z ko­niecz­no­ści au­to­rzy obu mo­no­gra­fii mu­sieli po­szu­ki­wać źró­deł wie­dzy, ob­szer­nie wy­ko­rzy­stu­jąc do­stępne dane oraz - co na­leży pod­kre­ślić - nie­zwy­kle ob­fi­cie czer­piąc z ust­nych re­la­cji naj­waż­niej­szych uczest­ni­ków opi­sy­wa­nych wy­da­rzeń.

Ja­mes M. Gold­ge­ier od­no­to­wuje "po­nad 75" tego typu roz­mów, ja­kie w la­tach 1997-1999 od­był w cza­sie przy­go­to­wań swego dzieła. Te re­la­cje źró­dłowe, po­cho­dzące od osób za­an­ga­żo­wa­nych w pro­ces roz­sze­rze­nia NATO po stro­nie Bia­łego Domu, Kon­gresu, De­par­ta­mentu Stanu, De­par­ta­mentu Obrony, Na­ro­do­wej Rady Bez­pie­czeń­stwa, CIA i ośrod­ków ana­li­tycz­nych - funk­cjo­na­riu­szy rządu ame­ry­kań­skiego oraz jego "ci­chych" lob­by­stów, sta­no­wią o uni­kal­nej war­to­ści pracy. Po­zwa­lają bo­wiem zbu­do­wać so­bie ob­raz ba­da­nego pro­blemu na pod­sta­wie in­for­ma­cji wie­lo­źró­dło­wych, wza­jem­nie się uzu­peł­nia­ją­cych i we­ry­fi­ku­ją­cych oraz wia­ry­god­nych - bo po­cho­dzą­cych od wielu głów­nych uczest­ni­ków opi­sy­wa­nych zda­rzeń. Re­pre­zen­tują oni fak­tycz­nie pełne spek­trum ame­ry­kań­skich pro­ce­sów de­cy­zyj­nych w spra­wach po­li­tyki za­gra­nicz­nej i bez­pie­czeń­stwa. Co wię­cej, czas, w ja­kim były prze­pro­wa­dzone wspo­mniane wy­wiady na­ukowe, od­po­wiada prze­ło­mo­wym eta­pom ba­da­nych pro­ce­sów. Gold­ge­ier wy­do­bywa z pa­mięci roz­mów­ców wie­dzę "z pierw­szej ręki" (którą byli skłonni się po­dzie­lić) i nie­znie­kształ­coną w żad­nym stop­niu przez póź­niej­szą de­batę, spory czy ich zmie­nia­jące się po­glądy na mię­dzy­na­ro­dowe kon­se­kwen­cje roz­sze­rze­nia NATO.

To mię­dzy in­nymi spra­wia, że czy­tel­nik za­in­te­re­so­wany hi­sto­rią sto­sun­ków mię­dzy­na­ro­do­wych, po­li­tyką Sta­nów Zjed­no­czo­nych, kształ­to­wa­niem się po­zim­no­wo­jen­nego ładu w Eu­ro­pie czy naj­lep­szym so­ju­szem Za­chodu, ja­kim jest NATO, otrzy­mał książkę nie tylko in­te­re­su­jącą, ale i nie­zwy­kłą. Na­leży je­dy­nie przy­kla­snąć Pol­skiemu In­sty­tu­towi Spraw Mię­dzy­na­ro­do­wych za de­cy­zję o wy­da­niu jej pol­skiego prze­kładu. Dwa­dzie­ścia dwa lata po pre­mie­rze nie stra­ciła ona bo­wiem war­to­ści jako za­pis zda­rzeń, ana­liza ame­ry­kań­skiego pro­cesu de­cy­zyj­nego oraz stu­dium przy­padku pierw­szego po za­koń­cze­niu zim­nej wojny roz­sze­rze­nia NATO. W tej per­spek­ty­wie warto pa­mię­tać, że był to je­den z naj­więk­szych suk­ce­sów po­li­tyki za­gra­nicz­nej wol­nej Pol­ski, wień­czący jej pierw­szą po­zim­no­wo­jenną de­kadę. Książka uka­zuje nie­oczy­wi­ste ku­lisy tego wy­da­rze­nia, które dla pol­skiego stra­tega pań­stwo­wego po­winny sta­no­wić po­ważną lek­cję re­ali­zmu i roz­wagi po­li­tycz­nej.

***

Ja­mes M. Gold­ge­ier jest nie­tu­zin­kową po­sta­cią ame­ry­kań­skiej po­li­to­lo­gii. Ab­sol­went uni­wer­sy­te­tów Ha­rvarda i Ka­li­for­nij­skiego w Ber­ke­ley, przez wiele lat peł­nił funk­cję dzie­kana School of In­ter­na­tio­nal Se­rvice wa­szyng­toń­skiego Ame­ri­can Uni­ver­sity, gdzie na­dal wy­kłada. Jest on uzna­nym ba­da­czem sto­sun­ków mię­dzy­na­ro­do­wych oraz po­li­tyki za­gra­nicz­nej i bez­pie­czeń­stwa USA oraz au­to­rem wielu na­gro­dzo­nych prac z tej dzie­dziny. Wśród nich szcze­gólne miej­sce zaj­mują ba­da­nia do­ty­czące sto­sun­ków trans­atlan­tyc­kich i roz­sze­rze­nia NATO. Warto pod­kre­ślić dłu­go­let­nią ka­rierę na­ukową Gold­ge­iera - wcze­śniej zwią­zany był m.in. z Geo­rge Wa­shing­ton Uni­ver­sity, Cor­nell Uni­ver­sity i Li­brary of Con­gress oraz z ośrod­kami ba­daw­czymi, jak Co­un­cil on Fo­re­ign Re­la­tions, Ho­over In­sti­tu­tion, Wo­odrow Wil­son In­ter­na­tio­nal Cen­ter for Scho­lars czy Bro­okings In­sti­tu­tion. Pracy m.in. tego ba­da­cza za­wdzię­czamy też ko­lejne tomy zbioru do­ku­men­tów Fo­re­ign Re­la­tions of the Uni­ted Sta­tes, przy któ­rych wy­da­wa­niu współ­pra­cuje on z De­par­ta­men­tem Stanu.

W ja­kimś sen­sie pro­fil na­ukowy i za­in­te­re­so­wa­nia Gold­ge­iera czy­nią go na­stępcą wiel­kich mi­strzów w tej dzie­dzi­nie, po­szu­ku­ją­cych w swo­ich ba­da­niach nie tylko wie­dzy, re­flek­sji teo­re­tycz­nej i me­to­do­lo­gicz­nej, ale także wy­ni­ków uży­tecz­nych dla po­li­tyki za­gra­nicz­nej swego pań­stwa. Jest to być może uni­kalna ce­cha po­li­to­lo­gii (a zwłasz­cza in­ter­na­cjo­lo­gii) w USA, którą - jako godną po­chwały i wspar­cia po­stawę na­ukową - warto by­łoby w znacz­nie po­waż­niej­szym stop­niu upo­wszech­nić także w Pol­sce. Jej wiel­kim re­pre­zen­tan­tem był cy­to­wany wcze­śniej nie­od­ża­ło­wa­nej pa­mięci Zbi­gniew Brze­ziń­ski.

***

Książka Gold­ge­iera jest naj­wcze­śniej­szą, i wciąż jedną z naj­lep­szych, na­ukową ana­lizą pierw­szego po za­koń­cze­niu zim­nej wojny roz­sze­rze­nia NATO. Wy­dana w 1999 r., nie­mal na­tych­miast po tym fak­cie, po­wsta­wała "na żywo", wraz z po­stę­pami ostat­niej fazy tego pro­cesu w la­tach 1996-1999, w fer­wo­rze to­wa­rzy­szą­cych mu spo­rów po­li­tycz­nych i nie­zwy­kle agre­syw­nych dzia­łań jego prze­ciw­ni­ków. Po­wsta­wała, co warto pod­kre­ślić, w Wa­szyng­to­nie - czyli w sa­mym cen­trum tych wy­da­rzeń. To wła­śnie ko­rzystna dla państw kan­dy­dac­kich ewo­lu­cja po­stawy USA, wbrew ne­ga­tyw­nemu sta­no­wi­sku Ro­sji, scep­ty­cy­zmowi czę­ści państw za­chod­nio­eu­ro­pej­skich i kry­tyce opi­nio­twór­czej grupy wła­snych eks­per­tów, okre­śliła wa­runki brze­gowe po­wo­dze­nia tego pro­cesu. Można na­wet myśl tę sfor­mu­ło­wać do­sad­niej - bez de­cy­zji ame­ry­kań­skich po­li­ty­ków nie by­łoby roz­sze­rze­nia NATO, a o jej źró­dłach, spo­rach, wa­ha­niach i od­dzia­ły­wa­niach ze­wnętrz­nych trak­tuje wła­śnie ta pu­bli­ka­cja.

Składa się ona z sze­ściu roz­dzia­łów w ukła­dzie chro­no­lo­giczno-pro­ble­mo­wym oma­wia­ją­cym wspo­mniane za­gad­nie­nia. Otwiera ją swego ro­dzaju stu­dium teo­re­tyczne ame­ry­kań­skiej po­li­tyki, po­zwa­la­jące le­piej zro­zu­mieć skom­pli­ko­waną na­turę (i, co za tym idzie, nie­rzadko nie­spiesz­ność) pro­ce­sów de­cy­zyj­nych w po­li­tyce za­gra­nicz­nej. Po nim na­stę­pują cztery roz­działy cha­rak­te­ry­zu­jące ewo­lu­cję sta­no­wi­ska USA w spra­wie roz­sze­rze­nia NATO - od chwili de­cy­zji o za­an­ga­żo­wa­niu państw by­łego Układu War­szaw­skiego w bliż­szą współ­pracę po­li­tyczno-woj­skową z So­ju­szem po fak­tyczne jego roz­sze­rze­nie. Książkę koń­czą roz­wa­ża­nia o im­pli­ka­cjach tego pro­cesu, któ­rego ko­lejne etapy po­zwo­liły nie­mal po­dwoić liczbę człon­ków or­ga­ni­za­cji: z 16 państw w chwili za­koń­cze­nia zim­nej wojny do dzi­siej­szych 30. W ja­kimś więc sen­sie ostatni roz­dział pracy Gold­ge­iera jest na­dal pi­sany w ra­mach pod­trzy­my­wa­nej przez NATO tzw. po­li­tyki otwar­tych drzwi.

Pol­ski czy­tel­nik, co zro­zu­miałe, bę­dzie w tej książce po­szu­ki­wał wąt­ków pol­skich - i znaj­dzie ich nie­mało. I choć wiele z nich, po­dob­nie jak i inne te­maty po­ru­szone w książce, za­słu­gi­wa­łoby współ­cze­śnie na roz­wi­nię­cie lub so­lidne prze­ba­da­nie źró­dłowe (np. wie­lo­wąt­kowa kwe­stia tzw. pol­skiego lob­bingu pro­roz­sze­rze­nio­wego), nie zmie­nia to faktu, że zo­stały one w pracy po­trak­to­wane w spo­sób szcze­gólny. Wy­ni­kało to ze zna­cze­nia i miej­sca Pol­ski w tym pro­ce­sie oraz rów­no­wa­żą­cej je za­sad­ni­czo siły ro­syj­skiego weta, jak rów­nież z ak­tyw­no­ści ame­ry­kań­skich prze­ciw­ni­ków i zwo­len­ni­ków eks­pan­sji NATO na Wschód.

War­tość po­znaw­cza książki nie zmniej­szyła się przez po­nad dwie de­kady od chwili jej wy­da­nia. Na­leży pod­trzy­mać tę opi­nię nie­za­leż­nie od póź­niej­szych pu­bli­ka­cji roz­wi­ja­ją­cych te za­gad­nie­nia w róż­nych aspek­tach (szcze­gól­nie cie­ka­wie np. w kwe­stiach od­dzia­ły­wań Ro­sji czy po­li­tycz­nego mi­to­twór­stwa Mo­skwy o ja­koby zła­ma­nej przez Za­chód obiet­nicy nie­roz­sze­rza­nia NATO, zło­żo­nej w cza­sie roz­mów z 1990 r. o zjed­no­cze­niu Nie­miec). Nie zmie­niają jej także - do­stępne ba­da­czom - od­taj­nione do­ku­menty dy­plo­ma­tyczne ad­mi­ni­stra­cji Billa Clin­tona, za­pisy roz­mów USA-Ro­sja czy oso­bi­ste wspo­mnie­nia uczest­ni­ków tam­tych zda­rzeń (np. in­te­re­su­jące za­pi­ski by­łego am­ba­sa­dora USA w War­sza­wie Da­niela Frieda). Fakty te pod­kre­ślają tylko, jak so­lidną pracę ba­daw­czą i pi­sar­ską wy­ko­nał nie­gdyś Ja­mes Gold­ge­ier.

***

Z te­ma­tyką pracy, samą pu­bli­ka­cją i osobą Ja­mesa Gold­ge­iera wiąże się wiele mo­ich oso­bi­stych wspo­mnień za­wo­do­wych.

Książkę prze­czy­ta­łem po raz pierw­szy w 2000 r. Peł­ni­łem wów­czas funk­cję za­stępcy am­ba­sa­dora RP przy NATO, a wcze­śniej przez kilka lat pra­co­wa­łem w Mi­ni­ster­stwie Spraw Za­gra­nicz­nych na róż­nych sta­no­wi­skach bez­po­śred­nio zwią­za­nych z ak­ce­sją Pol­ski do So­ju­szu Pół­noc­no­atlan­tyc­kiego. Pu­bli­ka­cja ta była dla mnie źró­dłem wielu war­to­ścio­wych in­for­ma­cji na te­mat spraw, które in­ten­syw­nie i na bie­żąco sam nie­gdyś śle­dzi­łem i ana­li­zo­wa­łem na po­trzeby pol­skiej po­li­tyki za­gra­nicz­nej. Była także pierw­szym tak ob­szer­nym zbio­rem in­for­ma­cji na te­mat ku­li­sów ame­ry­kań­skich de­cy­zji zwią­za­nych z roz­sze­rze­niem NATO. Sta­no­wi­sko USA w tej spra­wie było prze­cież klu­czowe dla po­stę­pów i fi­nału tego pro­cesu w 1999 r. W istotny spo­sób wpły­wało rów­nież na ewo­lu­cję po­staw ów­cze­snych człon­ków or­ga­ni­za­cji wy­ka­zu­ją­cych różną wraż­li­wość wo­bec aspi­ra­cji Pol­ski i in­nych państw środ­ko­wo­eu­ro­pej­skich oraz w różny spo­sób prze­ję­tych ro­syj­skim niet. W Pol­sce słusz­nie uwa­żamy, że na­sza ak­ce­sja z 12 marca 1999 r. nie by­łaby moż­liwa bez ca­łej de­kady uda­nych sys­te­mo­wych re­form we­wnętrz­nych, od­po­wie­dzial­nej po­li­tyki za­gra­nicz­nej i do­brej pol­skiej dy­plo­ma­cji trans­atlan­tyc­kiej. Był to ważny czyn­nik pod­no­szący wia­ry­god­ność pol­skiej kan­dy­da­tury do NATO. W wy­mia­rze mię­dzy­na­ro­do­wym nie do­szłoby do tego jed­nak bez - nie­oczy­wi­stej prze­cież - ame­ry­kań­skiej de­ter­mi­na­cji i stop­nio­wego doj­rze­wa­nia po­li­tycz­nego do ta­kiej de­cy­zji. O tym wła­śnie trak­tuje książka Gold­ge­iera.

Sa­mego au­tora po­zna­łem w Bruk­seli, wkrótce po wy­da­niu książki, w domu mo­jej dy­plo­ma­tycz­nej od­po­wied­niczki - ów­cze­snej za­stęp­czyni am­ba­sa­dora USA przy NATO Vic­to­rii Nu­land. W nie­wiel­kim gro­nie ame­ry­kań­skich, pol­skich, cze­skich i wę­gier­skich "we­te­ra­nów" pierw­szego po­zim­no­wo­jen­nego roz­sze­rze­nia So­ju­szu od­by­łem wtedy jedną z naj­cie­kaw­szych dys­ku­sji do­ty­czą­cych do­świad­czeń z tego pro­cesu. By­łaby ona war­to­ścio­wym po­sło­wiem oma­wia­nej książki.

Otwie­ra­jący ją aka­pit opi­suje sym­bo­likę Bi­blio­teki Tru­mana w In­de­pen­dence (Mis­so­uri), gdzie 12 marca 1999 r. sze­fo­wie dy­plo­ma­cji Pol­ski, Czech i Wę­gier prze­ka­zali na ręce se­kre­tarz stanu USA Ma­de­le­ine Al­bri­ght do­ku­menty ra­ty­fi­ka­cji Trak­tatu pół­noc­no­atlan­tyc­kiego. Jako czło­nek de­le­ga­cji mi­ni­stra Bro­ni­sława Ge­remka mia­łem za­szczyt uczest­ni­czyć w tym epo­ko­wym dla Pol­ski i Eu­ropy wy­da­rze­niu. Wie­lo­krot­nie, gdy sam o nim pi­sa­łem i czy­ta­łem, do­świad­cza­łem nie­czę­stego po­czu­cia rów­no­cze­snego po­zna­wa­nia wiel­kiej hi­sto­rii i uczest­ni­cze­nia w jej wy­da­rze­niach.

***

Nie tylko za­tem z po­wodu nie­prze­mi­ja­ją­cej war­to­ści po­znaw­czej książki Ja­mesa Gold­ge­iera, ale i z uwagi na jej osa­dze­nie w do­świad­cze­niu ca­łej ge­ne­ra­cji dy­plo­ma­tów pierw­szych po­zim­no­wo­jen­nych de­kad, szcze­rze po­le­cam wszyst­kim za­in­te­re­so­wa­nym jej lek­turę. Po­winna ona sta­no­wić "po­czą­tek po­dróży" dla każ­dego adepta dy­plo­ma­cji, ame­ry­ka­ni­sty, eks­perta i stu­denta sto­sun­ków mię­dzy­na­ro­do­wych. Bar­dziej za­awan­so­wany czy­tel­nik znaj­dzie w niej wiele szcze­gó­ło­wej, a za­ra­zem uni­wer­sal­nej wie­dzy o tym, jak stra­te­giczne de­cy­zje po­li­tyczne po­dej­mo­wały Stany Zjed­no­czone u szczytu swo­jej po­tęgi.

Ro­bert Ku­piecki

War­szawa, czer­wiec 2021

Wstęp

Mija dzie­sięć lat od upadku muru ber­liń­skiego, co za­koń­czyło po­wo­jenny po­dział Eu­ropy. Ma­jąc za sobą czter­dzie­sto­letni okres sku­tecz­nej obrony Za­chodu, po dra­ma­tycz­nych wy­da­rze­niach z lat 1989-1991 Or­ga­ni­za­cja Trak­tatu Pół­noc­no­atlan­tyc­kiego sta­nęła w ob­li­czu nie­zwy­kle trud­nego za­da­nia, ja­kim było na­wią­za­nie współ­pracy z człon­kami Układu War­szaw­skiego i udzie­le­nie im po­mocy w zin­te­gro­wa­niu się z bo­ga­tym i po­ko­jo­wym świa­tem za­chod­nim. Jedną z naj­waż­niej­szych i naj­bar­dziej kon­tro­wer­syj­nych po­zim­no­wo­jen­nych ini­cja­tyw NATO była de­cy­zja o za­pro­po­no­wa­niu Pol­sce, Wę­grom i Cze­chom peł­nego człon­ko­stwa w So­ju­szu. Zwo­len­nicy ini­cja­tywy uwa­żali, że do­pro­wa­dzi ona do za­tar­cia li­nii po­działu Eu­ropy na­kre­ślo­nej w 1945 roku przez so­wiec­kiego dyk­ta­tora Jó­zefa Sta­lina i przy­czyni się do za­ję­cia przez te młode de­mo­kra­cje ryn­kowe na­leż­nego im miej­sca w świe­cie Za­chodu. Na­to­miast prze­ciw­nicy twier­dzili, że po za­koń­cze­niu zim­nej wojny naj­waż­niej­szym za­da­niem było do­pro­wa­dze­nie do zmiany sta­tusu Ro­sji z wroga na part­nera, a de­cy­zja o roz­sze­rze­niu NATO może tylko nie­od­wra­cal­nie pod­wa­żyć te sta­ra­nia, przez co sprawne funk­cjo­no­wa­nie so­ju­szu woj­sko­wego sta­nie się nie­moż­liwe.

Od kiedy w la­tach 1993-1994 za­częto po­waż­nie się za­sta­na­wiać nad kwe­stią roz­woju NATO, na ten te­mat z za­an­ga­żo­wa­niem wy­po­wia­dali się za­równo zwo­len­nicy, jak i prze­ciw­nicy roz­sze­rze­nia. Mimo to nie­wiele wia­domo o prze­biegu pro­cesu opra­co­wy­wa­nia po­li­tyki roz­sze­rze­nia przez ad­mi­ni­stra­cję Billa Clin­tona. W swo­jej książce Ja­mes M. Gold­ge­ier ana­li­zuje pro­ces, który do­pro­wa­dził do tego, że roz­sze­rze­nie NATO stało się ele­men­tem po­li­tyki Sta­nów Zjed­no­czo­nych. Książka uła­twia zro­zu­mie­nie biu­ro­kra­tycz­nych me­cha­ni­zmów po­li­tyki za­gra­nicz­nej, wpływu po­li­tyki we­wnętrz­nej oraz re­la­cji mię­dzy wła­dzą wy­ko­naw­czą a usta­wo­daw­czą. Po­nadto dzięki ujaw­nie­niu prze­szkód, z ja­kimi zma­gało się NATO pod­czas tej rundy roz­sze­rze­nia, au­tor do­ko­nuje oceny ogra­ni­czeń, które na­po­tyka So­jusz, roz­wa­ża­jąc przy­ję­cie w przy­szło­ści w po­czet swo­ich człon­ków in­nych kra­jów Eu­ropy Środ­kowo-Wschod­niej.

Ni­niej­sza książka w du­żej mie­rze opiera się na wy­wia­dach prze­pro­wa­dzo­nych w la­tach 1997-1999 z po­nad 75 oso­bami, które były uczest­ni­kami opi­sy­wa­nych wy­da­rzeń. Au­tor chciałby po­dzię­ko­wać Gra­ha­mowi Al­li­so­nowi, Co­itowi Blac­ke­rowi, Zbi­gnie­wowi Brze­ziń­skiemu, Ni­cho­la­sowi Burn­sowi, Ash­to­nowi Car­te­rowi, War­re­nowi Chri­sto­phe­rowi, We­sley­owi Clar­kowi, Ja­me­sowi Col­lin­sowi, Lynn Da­vis, Pauli Do­brian­sky, Tho­ma­sowi Do­ni­lo­nowi, Ste­ve­nowi Er­lan­ge­rowi, Char­le­sowi Fre­ema­nowi, Da­nie­lowi Frie­dowi, Al­to­nowi Frye'owi, Char­le­sowi Ga­tiemu, Le­sliemu Gel­bowi, Ste­phe­nowi Ha­dley­owi, Ri­char­dowi Hol­bro­oke'owi, Ro­ber­towi Hun­te­rowi, Joh­nowi Isa­ac­sowi, Bruce'owi Jack­so­nowi, Ri­char­dowi Ku­gle­rowi, An­thony'emu Lake'owi, Mi­cha­elowi Man­del­bau­mowi, Dic­kowi Mor­ri­sowi, Le­onowi Pa­net­cie, Wil­lia­mowi Perry'emu, Ste­phe­nowi Ra­de­ma­ke­rowi, Je­remy'emu Ro­sne­rowi, Den­ni­sowi Ros­sowi, Joh­nowi Sha­li­ka­shvi­lemu, Strobe'owi Tal­bot­towi, Ale­xan­drowi Ver­sh­bo­wowi, Ro­ber­towi Zo­el­lic­kowi oraz po­zo­sta­łym roz­mów­com i roz­mów­czy­niom, któ­rzy po­pro­sili o nie­ujaw­nia­nie ich na­zwisk.

Duży wkład w po­cząt­kową fazę pracy nad książką wnio­sło grono pro­fe­so­rów z Uni­wer­sy­tetu Geo­rge'a Wa­shing­tona, wśród któ­rych byli Da­vid Au­er­swald, Ste­ven Balla, Mar­tha Fin­ne­more i Lee Si­gel­man. Nie­zwy­kle cenne dla au­tora były także uwagi prze­ka­zane w trak­cie se­mi­na­riów na Uni­wer­sy­te­cie Geo­r­ge­town, Uni­wer­sy­te­cie Ma­ry­landu, na fo­rum Co­un­cil on Fo­re­ign Re­la­tions, w Bro­okings In­sti­tu­tion, na Uni­wer­sy­te­cie Stan­forda oraz pod­czas do­rocz­nego spo­tka­nia Ame­ry­kań­skiego To­wa­rzy­stwa Nauk Po­li­tycz­nych w 1997 roku.

Le­slie Gelb, Al­ton Frye i Elise Le­wis wsparli prace nad książką w ra­mach In­ter­na­tio­nal Af­fa­irs Fel­low­ship Pro­gram pro­wa­dzo­nego przez Co­un­cil on Fo­re­ign Re­la­tions. Mi­chael Dobbs, Ben­nett Fre­eman, Mi­chael Man­del­baum, Kori Schake i Chri­sto­pher Schro­eder wnie­śli cenny wkład w prace ba­daw­cze.

Ro­bert Art, Mi­chael Brown, An­drew Car­pen­dale, Char­les Kup­chan, Steve Ran­dolph i Je­remy Ro­sner prze­czy­tali cały rę­ko­pis i prze­ka­zali nie­zwy­kle trafne uwagi. De­rek Chol­let, lvo Da­al­der, Ka­the­rine Gold­ge­ier i Ri­chard Ha­ass nie tylko prze­czy­tali rę­ko­pis i sfor­mu­ło­wali cenne uwagi, ale także po­świę­cili wiele go­dzin na oma­wia­nie książki z jej au­to­rem.

Fun­du­sze na po­wsta­nie książki po­cho­dziły z pro­gramu Ju­nior Scho­lar In­cen­tive Award pro­wa­dzo­nego przez Co­lum­bian School of Arts and Scien­ces na Uni­wer­sy­te­cie Geo­rge'a Wa­shing­tona oraz ze środ­ków Geo­rge Wa­shing­ton Uni­ver­sity Fa­ci­li­ta­ting Fund. In­sty­tut Stu­diów Eu­ro­pej­skich, Ro­syj­skich i Eu­ra­zja­tyc­kich Uni­wer­sy­tetu Geo­rge'a Wa­shing­tona oraz jego dy­rek­tor Ja­mes Mil­lar, dzia­ła­jąc za po­śred­nic­twem Ro­berts Fa­mily Fo­un­da­tion Fund, za­pew­nili środki na po­dróże oraz sfi­nan­so­wali wy­na­gro­dze­nie dla dwojga wy­bit­nych asy­sten­tów na­uko­wych - Mi­cha­ela Stru­etta i Ca­the­rine Nie­lsen. Dzięki wspar­ciu fi­nan­so­wemu udzie­lo­nemu przez Fun­da­cję Johna M. Olina au­tor mógł na prze­ło­mie 1998 i 1999 roku spę­dzić roczny urlop na­ukowy w Bro­okings In­sti­tu­tion, pod­czas któ­rego po­wstała ni­niej­sza książka. Can­dice Geo­uge, Lea Ro­sen­bohm i Mo­ni­que Prin­cipi pod­jęły się za­dań asy­stenc­kich. Su­san Jack­son i Myrna Atalla pra­co­wały nad we­ry­fi­ka­cją fak­to­gra­ficzną tek­stu. W Bro­okings In­sti­tu­tion Press Gary Kes­sler do­ko­nał re­dak­cji rę­ko­pisu, Vicki Cham­lee za­jęła się ko­rektą, a Mary Mor­ten­sen opra­co­wała in­deks.

Frag­menty książki są prze­dru­kiem, za po­zwo­le­niem MIT Press Jo­ur­nals, ar­ty­kułu Ja­mesa M. Gold­ge­iera pt. NATO Expan­sion: Ana­tomy of a De­ci­sion, opu­bli­ko­wa­nego w "The Wa­shing­ton Qu­ar­terly", t. 21 (zima 1998), s. 85-102, do któ­rego prawa au­tor­skie mają Cen­ter for Stra­te­gic and In­ter­na­tio­nal Stu­dies oraz Mas­sa­chu­setts In­sti­tute of Tech­no­logy.

Po­glądy wy­ra­żone w ni­niej­szej książce są po­glą­dami au­tora, nie na­leży ich przy­pi­sy­wać żad­nej z wy­mie­nio­nych wy­żej osób, które wsparły au­tora w trak­cie pracy nad książką, ani żad­nemu z człon­ków za­rządu, pra­cow­ni­ków czy współ­pra­cow­ni­ków Bro­okings In­sti­tu­tion.

MI­CHAEL H. AR­MA­COSTpre­zes

Wa­szyng­ton, D.C.wrze­sień 1999 r.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki