Alfabet szczęścia - Andrzej Budziński

Kup ebooka

21.00 zł
17.43 zł (17,85 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Tytul

Alfabet szczęścia

Miłość

Błogosławieni

Niebo

Bóg

? 2019 Andrzej Budziński

Pierwsze wydanie grudzień 2019

Okładka: Andrzej Budziński

Wydawnictwo: Wydać książkę

http://wydacksiazke.pl/

ISBN 9788834157718

Więcej niż wprowadzenie

"Miłość", "Błogosławieni", "Niebo", "Bóg" to pierwsza część z mojego ambitnego projektu po nazwą "Alfabet szczęścia" , który jest zbiorem słów - haseł, które mają na celu pomóc w zrozumieniu czym jest prawdziwe szczęście. Pisząc tę książkę, wydaje mi się, że znalazłem klucz do otwarcia drzwi do niewyczerpanego źródła, z którego wypływa niezliczona ilość myśli. Wierzcie mi, efekty przekraczają moje oczekiwania. To ogromna radość czuć ciągle rosnącą radość. Czuję się jak odkrywca lub archeolog, który odnajduje rzeczy nowe lub lepiej powiedzieć antyczne, które się znajdują w moim wnętrzu. To niesamowite odkrywać je na nowo i sposób nowy. Co ciekawe, w moich poszukiwaniach nie muszę się poruszać, nie muszę robić nawet jednego kroku. Wszystko jest we mnie. Jestem nieruchomym odkrywcą w nieruchomym ruchu! Ten nieruchomy ruch, jednak, to tylko pozór, bo w rzeczywistości poruszam się z coraz większą szybkością w głąb mojego serca, gdzie się znajduje niekończone źródło szczęścia. Poruszam się w kierunku Boga, czuję się lżejszy, odrywając się od wszystkiego, co wiąże mnie z ziemią, ze złem i z sobą samym. Wznoszę się, lub wgłębiam się, w kierunku pełnej wolności. Jestem pewny, że każdy z nas jest jak drzwi, które prowadzą do wieczności, tej Wieczności, która jest Osobą. Teraz muszę powiedzieć to najpiękniejsze słowo, które istnieje: BÓG, który jest źródłem życia, piękna, mądrości, wyobraźni, szczęścia, wszystkiego!

Książka: "Alfabet szczęścia" "mów i" o alfabecie, ale w szczególny i nietypowy sposób, ze względu na to, że pomaga znaleźć to, co szukamy całe życie - prawdziwą radość. Nazywałbym moją książkę "Podręcznikiem szczęścia" . Coś gotowego. Coś subtelnego. Coś pożytecznego. Coś prostego. Coś na wyciągnięcie ręki dla wszystkich.

Dlaczego ten tytuł? Dlaczego taki pomysł? Odpowiedź jest prosta i powiązana jest z obecną sytuacją na świecie. Wydaje się, że pokonaliśmy analfabetyzm 1 . Jestem pewien, że w kraju takim jak Polska jest niewielu ludzi, którzy nie potrafią pisać i czytać. Gratulacje! To wielki sukces! Lecz zbyt szybko na oklaski! Istnieje niestety także inna rzeczywistość! Pomimo znacznego spadku analfabetyzmu w szkolnictwie, niestety obserwujemy wzrost innego rodzaju analfabetyzmu, który moim zdaniem jest bardziej niebezpieczny dla społeczeństwa, bardziej degradujący. Jest to Analfabetyzm: Boga, miłości, nieba, piekła, dobra, zła, strachu, człowieka, tożsamości, osobowości, godności, uczciwości, wolności, cnoty, uczenie się i nauczania, dzieciństwa, pamięci, świętości, rodziny, ojcostwa, macierzyństwa, pokoleń, wartości, pojednanie, Kościoła, sakramentów, chrześcijaństwa, moralności, powagi, znaczenia, zdrowego rozsądku, życia, śmierci, logiki, sportu, małżeństwa, wiary, duchowości, myśli, konkurencji, wiedzy, informacji, czystości, miłosierdzia, słuchanie, radości, wrażliwości, języka, dialogu, dobroci, odpoczynku, zaangażowania, poszanowanie, zabawy, przejrzystości, pewności, jakości, kontroli, posiadania, bycia, ochrony, koncentracji, modlitwy, medytacji, refleksji, uwagi, ciszy, pokory, urzędu, pokoju, przebaczenia, poświęcenia, otwarcia, etyki, polityki, prawa, wymiaru sprawiedliwości, rozsądnego wyroku, prostoty, świadomości, odpowiedzialności, altruizmu, otwarcia, urządzenia do odbioru, etyki, polityki, ustawy, wymiaru sprawiedliwości, rozsądnego wyroku, prostoty, świadomości, odpowiedzialność, współpracy, charakteru, nadziei, cierpliwości, gospodarności, mądrości, wiary, zaufanie, edukacji, poszukiwań, przyjaźni, samooceny, umiarkowania, bezpieczeństwo, pracy, profesjonalizmu, uczucia, empatii, łagodności, lojalności, piękna, mody, żywności, prawdy, czystość, wyrzeczenie się, nakazu, kapłaństwa, jedności, szczerości, uczciwości, natury, zdrowie, zdrowia, równości, braterstwa, mądrości, skromności, dobrych manier. Krótko mówiąc, analfabetyzm szczęścia. Wydaje się to niemożliwe, jak długa jest lista tych współczesnych analfabetyzmów - 131 słów. Jestem pewien, że można by dodać coś jeszcze. Mam nadzieję, że teraz łatwiej jest nam zrozumieć, że analfabetyzm, to nie tylko nieumiejętność pisania i czytania, ale to coś więcej, to przede wszystkim niezdolność do życia i cieszenia nim według zdrowych zasad.

W dzisiejszym świecie dzieje się coś dziwnego, co jest sprzeczne z ludzkimi oczekiwaniami. Z jednej strony obserwujemy ogromny rozwój, poprzez który człowiek objawia się jako prawdziwy geniusz, a z drugiej widzimy człowieka niezdolnego do zarządzania i kontrolowania wszystkiego, co "stworzył", a przede wszystkim do kontrolowania siebie samego. Człowiek - geniusz bezradności! Człowiek - geniusz, samo - niszczyciel! Człowiek, wróg samego siebie! Człowiek, niewolnik samego siebie!

Dlaczego tak się dzieje? Im więcej mamy, tym mniej jesteśmy! Być albo mieć? Oto pole walki dzisiejszego człowieka, między człowiekiem - być i człowiekiem - mieć! Człowiekiem pokornym i człowiekiem pysznym!

1. Człowiek Być

Musimy wiedzieć, że każdy z nas ma wielką wartość i godność w siebie samym nie posiadając nawet niczego, tak jak się urodziliśmy i umieramy, bez niczego, w skrajnej potrzebie pomocy i bezradności. Nasza godność nie zależy jedynie od rzeczy materialnych, pozycji społecznej czy bogactwa. Nasza wielkość przede wszystkim, jest ukryta w nas, w tajemnicy objawionej w Słowie Bożym: "być obrazem i podobieństwem Bożym" (por. Rdz 1,27). Jest to godność samego Boga, którego nie tylko reprezentujemy, ale jesteśmy Jego dziećmi. To jest prawdziwa wielkość i godność człowieka! Bycie obrazem Boga! Przypominać Boga! Być podobnym do Niego! Dawać o Nim świadectwo. Droga do odkrycia tej prawdy jest to droga ku Być, jest to droga w głąb naszych serc, ku prawdzie. W ten sposób powoli przybliżając się do Boga, stajemy się ludźmi bożymi czyli prawdziwymi ludźmi. Im bliżej jesteśmy Boga, tym bardziej jesteśmy przebóstwieni. Prawdziwi ludzie, odzwierciedlający Boży plan stworzenia. Pełnia prawdziwego człowieka jest w pełni urzeczywistniona w spoczynku w Bogu, w zanurzeniu w Nim w siódmym dniu stworzenie: "2 A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął1 dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął" (Rdz 2,2) .

"Deus meus et omnia " 2 ! Oto pierwszy owoc człowieka duchowego, ma on małe wymagania i zadowoli się małymi rzeczami, jego szczęście jest wewnętrzne, jest niewyczerpane, bo pochodzi od Boga. Człowiek - być przejawia się poprzez prawdę i miłość do Boga, do bliźniego, do samego siebie i do wszystkich stworzeń. Odzwierciedla Boga. Jego największym pragnieniem jest stać się jak Bóg, jego Ojciec - Stworzyciel. Bóg jest w centrum jego życia! Jako początek i koniec! Jako sposób życia! Jako sens życia! Jako powód życia! Jako cel życia! Jako mądrość życia! Jako wszystko, czego pragnie. Logika człowieka - być jest słuszna, powiedziałbym bardzo słuszna, ponieważ Bóg jest najwyższym z najwyższych.

Bóg jest Stwórcą Wszechświata, to znaczy, że jest Panem (właścicielem) wszystkiego. Kto "posiada" Boga, wszystko posiada.

Bóg jest wieczny. Kto "posiada" Boga, żyje wiecznie.

Bóg jest w pełni szczęśliwy. Kto Go "posiada" żyje Jego szczęściem.

Bóg jest wszechmocny, to znaczy silniejszy od wszystkich. Kto Go posiada, ma jego moc.

Bóg jest mądry. Kto "posiada" Boga, "posiada" Jego mądrość.

Bóg jest piękny i nic nie jest piękniejsze od Niego. Kto "posiada" Boga jest piękny.

I tak dalej, w nieskończoność jak nieskończony jest Bóg. Człowiek - być nie zaprzecza rzeczom materialnym, ponieważ Bóg stworzył go w ten sposób, żyje w świecie materialnym, żyje na ziemi i rzeczy materialnych potrzebuje do egzystencji poczynając od podstawowych cielesnych potrzeb. Dla niego, jednak, rzeczy materialne są tylko narzędziami, które pomagają mu w życiu, nie są one celem jego życia. Wszystko czym i kim jest, wszystko, co ma, nie jest jego zasługą, lecz znakiem Bożej dobroci, objawieniem Jego Opatrzności i wzbudza w nim uczucie nieustannego dziękczynienia Bogu Stwórcy.

Człowiek - być nie jest przeciwny bogactwu ani wysokiej pozycji społecznej. Nie odrzuca niczego, ale wszystko dla niego jest darem od Boga. Przyjmuje wszystko, ale wszystko używa na chwale Boga i dla dobra drugiego człowieka. Kto powiedział, że dary Boże są tylko duchowe?

Błędne myślenie! Człowiek - być może być również wielkim przedsiębiorcą! Człowiek - być może mieć możliwość zarabiania pieniędzy! Człowiek - być może być wielkim naukowcem! Człowiek - być może być również wielkim politykiem! Człowiek - być może mieć "władzę"! Lecz oddaje wszystko do dyspozycji innych! Czuje się jak ten, kto służy! Człowiek - być jest świadomy tego, że jest zdolny do robienia wielu wielkich i dobrych rzeczy, ponieważ otrzymał te zdolności od Boga! "Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać" (Łk 17,10b) .

Po tym, co napisałem, mam nadzieje że zrozumieliśmy, że człowiek - być jest również człowiekiem - mieć, ale mieć w sposób zdrowy, zgodnie z wolą Boga! Bóg w centrum!Wszystko na chwałę Boga! Wszystko jak Bóg chce!Doskonałym przykładem jest dla nas św. ojciec Pio Pietrelcina 3 . Święty naszych czasów. Żył w minionym stuleciu. W pełni człowiek - być i w pełni człowiek - mieć, z zaznaczeniem, że mieć zgodnie z wolą Boga. Jedno nie przeszkadzało mu w drugim. Posłuszny Bogu i kochający ludzi, zbudował niezwykły obiekt, szpital: "Dom Ulgi w Cierpieniu" 4 , aby pomóc cierpiącym ludziom. Nie był ani bogaty, ani przedsiębiorczy. Był zwykłym bratem kapucynem, który żył według ślubów zakonnych: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa. Co zrobił? Oprócz niezwykłego życia zakonnego, zbudował pomnik chwały Bożej dla dobra ludzi i na chwałę Boga! Pokazał jak używać mamonę tego świata dla dobra człowieka.

W życiu człowieka - być, na pierwszym miejscu jest właśnie być, to znaczy, być w pełni zanurzonym w Bogu i żyć zgodnie ze swoją pierwotną naturą 5 , tą, którą otrzymał od Boga. W Bogu jest jego miejsce zamieszkania. Cała reszta wokół jest jak rama obrazu. Człowiek - być nie tylko czyni rzeczy dla Boga, ale przede wszystkim robi to, czego Bóg od niego oczekuje, jest Mu posłuszny. Więcej, pozwala Bogu działać przez niego. Aby być zdolnym tak żyć, konieczne jest, aby wszystko było zanurzone w Bogu. Człowiek - być cieszy się prawdziwym szczęściem, ponieważ jego największym szczęściem jest Bóg - wieczna szczęśliwość. Jego szczęście więc nigdy się nie kończy i nikt nie może go mu odebrać.

2. Człowiek mieć

Możemy powiedzieć, że człowiek - mieć jest przeciwieństwem człowieka - być. Po tym krótkim wytłumaczeniu moglibyśmy śmiało zakończyć nasze rozważanie o człowieku - mieć. Wystarczy odwrócić to, co napisałem o człowieku - być. Dlaczego? Nie wiem jak wy, ale osobiście trudno jest mi być w pełni człowiekiem - być. Czuję we mnie silne przyciąganie w kierunku rzeczy materialnych i niestety są chwile, kiedy to pragnienie mnie angażuje tak bardzo, że wywołując we mnie niepokoje i lęki, odciągając mnie jednocześnie od Boga. Dlatego właśnie z tego powodu byłoby dobrze uniknąć całej rozmowy o człowieku - mieć, żeby po prostu uniknąć przykrej prawdy o mnie samym. Z pewnością przypominacie sobie tytuł tej książki: "Alfabet szczęścia" . Jak nam wskazuje ten tytuł, szukanego szczęścia niestety nie może nam dać człowiek - mieć. Jego "szczęście" jest krótkie i nie zaspokaja nas, wręcz przeciwnie, wypróżnia i prowadzi nas do nienasyconego wyczerpania, do nieszczęścia. Sprawia, że czujemy jeszcze większy głód szczęścia. Nie oznacza to jednak, że musimy zniszczyć w nas człowieka - mieć. Nie. Absolutnie nie. Musimy mu jedynie pomóc zmienić sposób postrzegania rzeczy, jego punkt widzenia. Pomóc mu myśleć we właściwy sposób. Bez przemocy wprowadzić go na dobre tory! W jaki sposób? Tak zwyczajnie! Żyć, tak jak zostaliśmy stworzeni, w świecie materialnym jako ludzie materialni, ale podążać drogą człowieka - być, człowieka duchowego, patrząc na rzeczy ostateczne, na to, co nas czeka po życiu na ziemi. Szczerze mówiąc, to tak do końca to nie wiemy, co nas czeka. Możemy to tylko sobie wyobrazić. Możliwości zgodnie z Biblią nie mamy dużo, tylko dwie, albo niebo albo piekło. Człowiek - mieć w swojej głupocie może się pocieszyć mówiąc, że nie ma niczego tam po drugiej stronie, i właśnie w tym fałszywym pocieszeniu znajduje sens i usprawiedliwienie dla swoich obraźliwych czynów: Carpe diem - korzystaj z chwili 6 !

Człowiek - mieć, co potwierdza nam jego sposób postępowania, ma niskie poczucie własnej godności, ponieważ nie jest świadomy siebie i nie jest zadowolony z wartości jaką posiada w sobie samym, będąc nawet nagim, tak jak go stworzyła matka natura. Myśli, że bez niczego nic nie jest wart. Brak poznania własnej wartości rekompensuje rzeczami materialnym albo innymi "wartościami" tego świata. On musi znaleźć coś, w co może się przebrać, co go zadowoli i podniesie jego samopoczucie, samoocenę i wartość. Z tego powodu szuka szczęścia, niestety opartego na przemijających i niszczejących rzeczach i uciechach tej ziemi. Niestety, poczucie jego własnej wartości i szczęścia jest również przemijające i czasowe. Z tego powodu jest zawsze zajęty szukaniem nowych rzeczy, które go zadowolą, lecz tylko na krótki czas, ponieważ rzeczy tego świata, choćby najpiękniejsze i najbardziej odporne na zniszczenie, nie mogą go zadowolić w pełni, nie mogą zaspokoić jego głodu prawdziwego szczęścia. Dlatego też, jak pszczoła w poszukiwaniu nektaru szuka nowe kwiaty. Poszukiwanie szczęścia przez człowieka - mieć go popycha ciągle do nowych poszukiwań i nowych namiastek szczęścia, które w konsekwencji go wypychają na powierzchnię życia, oddalając go od Boga, od samego siebie, pozbawiając go prawdziwego szczęścia i powiększając w nim niezaspokojony jego głód, który tak naprawdę jest dla niego coraz większym cierpieniem.

Poszukiwacz - zawsze niezadowolony z tego co ma, dlatego jest w ciągłym poszukiwaniu rzeczy, które mogą zaspokoić jego głód szczęścia. Biedny poszukiwacz, zawsze głodny, coraz bardziej głodny i na koniec zostaje bez niczego. Rozczarowany! Zrozpaczony! Zawiedziony!

Szkoda! Jest godny pożałowania! Biedny człowiek! Ponieważ się bardzo angażuje w szukanie szczęścia, jest nawet bardzo pomysłowy, niezmęczony i stały w swoich poszukiwaniach. Szkoda tylko, że poszukuje źle, nie tam gdzie trzeba i nie tak jak potrzeba. Znacie przysłowie: "kto szuka znajduje"? . W przypadku człowieka - mieć, to powiedzenie nie funkcjonuje, ponieważ szuka źle, i niestety nigdy nie znajdzie tego, czego szuka! Pytam się wiec: Dlaczego nie zdaje sobie sprawy z absurdalności swoich poszukiwań? Powinien się otrząsnąć, zatrzymać, przemyśleć. Wydaje mi się to dziwne i niezrozumiałe, lecz on kontynuuje bezsensowne poszukiwania.

Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ zło nie pozwala mu na myślenie i na refleksje. Trzyma go związanego w niewoli. Lecz by stwarzać pozory, że jest na właściwej drodze, co jakiś czas, żeby go zadowolić i otumanić jeszcze bardziej, ofiaruje mu przysłowiową "butelkę gazowanej wody", aby dać mu trochę satysfakcji, trochę zadowolenia, trochę euforii. Niestety trwa to krótki czas, bardzo krótki czas i gdy mija, pozostawia go jeszcze bardziej zgłodniałym niż przedtem. Posiadać rzeczy materialne! Władzę nad innymi! Przyjemność! Motto człowieka - mieć jest:

Ja w centrum uwagi!

Lecz: Ja pusty!

Ja rozczarowany!

Ja zrozpaczony!

Dla własnej chwały!

Wszystko i wszyscy do mojej dyspozycji!

Wszystko co czyni człowiek - mieć jest na nic. Stracony czas, bo jeżeli tak przez przypadek istnieje życie po drugiej stronie? W tym przypadku może się okazać, że zmarnował życie, że przegrał życie. Kto powiedział, że człowiek - mieć ma rację? On dla pocieszenia twierdzi, że po drugiej stronie życia nic nie ma. Ja natomiast twierdzę, że jest! 50% za i 50% przeciw! Szanse są równe.

Teraz chciałbym opowiedzieć historię mojego przyjaciela, bogatego i wpływowego przedsiębiorcy z Wenecji. Przez wiele lat prowadził życie jako człowiek - mieć. W pewnym momencie swego życia przepełnionego wszystkim, zaskoczenie. Chciał popełnić samobójstwo! Miał wszystko. Wiele osób mu zazdrościło. Pomimo swego bogactwa nie był szczęśliwy. Dlaczego? Życie człowieka - mieć tak bardzo go opróżniło, że stracił sens i radość życia. Posiadając wszystko stracił samego siebie: "25 Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?" (Łk 9, 25) . Wniosek! Jeśli nie umiał się już cieszyć niczym to lepiej umrzeć. Na szczęście nie! Nie zrobił tego! Zastanowił się!

Teraz, pozwólcie mi, ze opuszczę to, co stało się potem. Krótko mówiąc! Nawrócił się do Boga! Kiedy rozmawialiśmy, powiedział mi: "Szczęście, które otrzymałem od Boga nie jest w stanie mi dać nawet największa przyjemność tego świata" .

Pozostawiam jego życie i jego refleksje bez komentarza. Mam nadzieję, że jego świadectwo jest na tyle mocne, by pomóc nam w zastanowieniu się nad naszym życiem. W końcu, tak naprawdę to nie potrzebujemy wielu słów, ale konkretnych przykładów życia, które pomogą nam kroczyć droga ku: Człowiekowi - być. Człowiekowi wewnętrznemu! Człowiekowi bożemu!

3. Czym jest szczęście?

Według Biblii są to Błogosławieństwa:

" 3 Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

4 Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

5 Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

6 Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

7 Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

8 Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

9 Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

10 Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

11 Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was.

12 Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami" (Mt 5,3 - 12) .

Błogosławiony oznacza szczęśliwi! Ciekawe jest, ze ludzie próbują znaleźć szczęście i jeszcze bardziej ciekawe jest to, ze nie mogą go znaleźć. W mojej książce "Alfabet szczęścia" chciałbym zaproponować wam idee, które nie są nowe, ponieważ we współczesnym świecie trudno jest znaleźć coś nowego. O poszukiwaniu szczęścia napisano wiele książek i artykułów. Gdy w wyszukiwarce Google wpisałem słowo szczęście otrzymałem zaskakująco wysoki wynik: 63.300.000, co oznacza sześćdziesiąt trzy miliony trzysta tysięcy 7 różnych rzeczy mówiących o szczęściu. Po tym, co znalazłem, nie oczekuję, że ta książka jest przepisem albo rozwiązaniem na to, jak znaleźć szczęście. Jest to jeszcze jedna kropla w oceanie. Może pomóc! I mam nadzieję, że wam pomoże.

Wracając do szczęścia. Ludzie wszystkich wieków starają się je znaleźć. Zaskakujące jest, że wielu nie jest w stanie go znaleźć. Dlaczego? Bo szukają szczęścia tam, gdzie go nie ma. Czy pamiętacie człowieka - mieć? Jedyne szczęście, które może nas w pełni zadowolić jest: Wieczne szczęście - Bóg. Święty Augustyn 8 zrozumiał tę prawdę i dlatego napisał bardzo jasne słowa: "Stworzyłeś nas (...) jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie" 9 . Tymi słowami, które stały się słynne, św. Augustyn zwraca się do Boga w Wyznaniach, i w tych słowach zawiera się synteza całego jego życia. Myślę, że byłoby dobrze gdyby jego słowa stały się syntezą także naszego życia.

4. Odpocząć w Bogu

Jest niewielu, przynajmniej wśród chrześcijan, którzy nie znają historii stworzenia świata według Biblii. Opis ten znajduje się w Księdze Rodzaju 10 . Proponuję, aby przeczytać go uważnie, ponieważ zawiera on prawdy, które są dla nas bardzo istotne : "1Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. 2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.3 Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość. 4 Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. 5 I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.6 A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich! 7 Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, 8 Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi. 9 A potem Bóg rzekł: Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha! A gdy tak się stało, 10 Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre, 11 rzekł: Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona. I stało się tak. 12 Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre. 13 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień trzeci. 14 A potem Bóg rzekł: Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; 15 aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią. I stało się tak. 16 Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. 17 I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; 18 aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre. 19 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień czwarty.

20 Potem Bóg rzekł: Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba! 21 Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, 22 pobłogosławił je tymi słowami: Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi. 23 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty. 24 Potem Bóg rzekł: Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów! I stało się tak. 25 Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. 26 A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi! 27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. 28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi. 29 I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. 30 A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona. I stało się tak. 31 A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty" (Rdz 1,1 - 31). Dlaczego ten tekst jest dla nas tak bardzo ważny? W sposób specjalny dla mnie? Ponieważ czytając te słowa, znalazłem inspirację do napisania tej książki. Pierwszą rzeczą, która mnie dotknęła, jest sposób, w jaki Bóg stwarzał, jest to sposób zaskakujący - wypowiadał słowa. "Bóg rzekł..." w tekście powtarza się osiem razy. Słowa Boga są źródłem stworzenia. Wiemy, że słowa mają dla nas bardzo ważne znaczenie, ponieważ są podstawowym środkiem komunikacji między nami, z którego bardzo często korzystamy. Co to oznacza? Że całe stworzenie jest to Słowo Boga skierowane do nas i przez nie Bóg pragnie nam coś przekazać. Całe stworzenie jest dla nas Jego językiem:

do medytowania,

do przestrzegania,

do słuchanie,

do uczenia się,

do podziwiania,

do poznania Go.

To jest moja pierwsza inspiracja dla tytułu tej książki "Alfabet szczęścia". Popr zez znaczenie słów znaleźć drogę do szczęścia, poznać sens szczęścia. Poznać słowa szczęścia, aby je pogłębiać, medytować i żyć według nich.

Kontynuując czytanie tekstu o stworzeniu, uderzyła mnie jeszcze jedna rzecz. Na koniec stworzenia, siódmego 11 dnia, Bóg odpoczął: "2 A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. 3 Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając" (Rdz 2,2 - 3) . Z tekstu wynika, że całe stworzenie jest ukierunkowane ku odpoczynku w Bogu, ku siódmemu dniu, co oznacza pełnię aktu stworzenia. Na pewno pamiętamy słynną myśl św. Augustyna, o której już wcześniej wspominałem: "Stworzyłeś nas (...) jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie" . Myślę, że pełne szczęście oznacza odpoczynek w Bogu, co jest drugą inspiracją dla tytułu tej książki, która z jednej strony poprzez słowa nam wskazuje szczęście, a z drugiej wskazuje nam drogę do "siódmego dnia stworzenia": "3 Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając".

[1]

Analfabetyzm (gr. ??????????? nieznający liter) - w rozumieniu potocznym, brak umiejętności pisania i czytania oraz wykonywania czterech podstawowych działań matematycznych u osób dorosłych, tj. według kryteriów UNESCO - powyżej 15. roku życia. Osoby nieposiadające takich umiejętności nazywane są "analfabetami". Procesem zmniejszającym analfabetyzm jest alfabetyzacja. https://pl.wikipedia.org/wiki/Analfabetyzm (04.07.2019).

[2]

Bóg mój i wszystko, Św. Franciszek z Asyżu

[3]

Pio z Pietrelciny OFMCap, właśc. Francesco Forgione, znany jako Święty Ojciec Pio (ur. 25 maja 1887 w Pietrelcinie, zm. 23 września 1968 w San Giovanni Rotondo) - prezbiter i włoski kapucyn (OFMCap), stygmatyk i święty Kościoła katolickiego. https://pl.wikipedia.org/wiki/Pio_z_Pietrelciny

[4]

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pio_z_Pietrelciny#Dom_Ulgi_w_Cierpieniu (09.10.2018).

[5]

http://spostrzeganie.pl/pierwotna - natura - czlowieka/(09.10.2018).

[6]

Carpe diem - dwa słowa, stanowiące jedno z głównych haseł Epikureizmu, oraz naczelną zasadę pieśni Horacego... Dwa słowa, dosłownie znaczące "chwytaj dzień"... Dwa słowa, miliony interpretacji... Głównym motywem pieśni Horacego jest jednak dewiza "carpe diem", namawiająca do korzystania z każdej danej nam chwili, nie patrzenia w przyszłość i nie oglądania się w przeszłość. "Carpe diem" to życie dniem teraźniejszym, bez dalekosiężnych planów, bez refleksji nad tym, co było. Przyszłość, bowiem nigdy nie jest pewna, choć stawialibyśmy sobie cele, wyznaczali drogę, nigdy nie możemy wiedzieć jak postąpimy. Przeszłości natomiast nie odwrócimy, więc nie ma co "płakać nad rozlanym mlekiem". Żyjąc zasadą "chwytaj dzień" można jednak popełnić błąd, który będzie kosztował nas wiele. Otóż nie można dopuścić do podejmowania zbyt pochopnych decyzji, bo przecież, "co ma być to będzie"... Zawsze trzeba, choć przez moment, zastanowić się nad konsekwencjami tego, co zamierzamy zrobić. https://sciaga.pl/tekst/27943 - 28 - carpe_diem_korzystaj_z_kazdego_dnia_i_nie_marnuj_mijajacych_chwil (15.07.2019).

[7]

dane z dnia 10.10.2018

[8]

Aureliusz Augustyn z Hippony, łac. Aurelius Augustinus (ur. 13 listopada 354 w Tagaście, zm. 28 sierpnia 430 w Hipponie) - filozof, teolog, organizator życia kościelnego, święty Kościoła katolickiego, jeden z ojców i doktorów Kościoła, znany jako doctor gratiae (doktor łaski), pisarz i błogosławiony prawosławny o berberyjskich korzeniach. https://pl.wikipedia.org/wiki/Augustyn_z_Hippony

[9]

Wyznania I, 1, tłum. Zygmunt Kubiak

[10]

Księga Rodzaju [Rdz], Pierwsza Księga Mojżeszowa [1 Mojż] (hebr. ?????? Bereszit (od pierwszych słów Na początku), gr. ??????? Genesis) - pierwsza księga Biblii, należąca do Starego Testamentu, zaliczana do Pięcioksięgu (Tory). https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99ga_Rodzaju (10.10.2018).

[11]

7 (siódemka) jest w Biblii symbolem pełni, pochodzącej od Boga. W języku hebrajskim, w którym powstał Stary Testament, słowo siedem (szewa), pochodzi od tego samego źródłosłowu, co pełnia, dlatego skojarzenia tych pojęć w kulturze hebrajskiej są oczywiste. Ponadto w Biblii liczba siedem występuje zwykle w celu zaznaczenia czegoś niezwykłego, co pochodzi od Boga. http://www.biblijny.net/encyklopedia/7.html (10.10.2018).