Akt heroicznej miłości do dusz czyśćcowych - s. Anna Czajkowska WDC

Kup ebooka

6.40 zł
5.57 zł (3,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Czym jest akt heroicznej miłości?

Akt heroicznej miłości polega na zrzeczeniu się na korzyść dusz odbywających pokutę w czyśćcu, celem zmniejszenia ich cierpień, wszystkich odpustów, z wyjątkiem odpustu zupełnego na godzinę śmierci, wszystkich zasług oraz modlitw, jakie za nas będą zanoszone po śmierci. Akt heroicznej miłości jest tylko pobożnym przyrzeczeniem, a nie ślubem, dlatego jego niedotrzymanie nie jest grzechem ciężkim. Praktykę tę zaaprobował papież Benedykt XIII w 1728 roku. Kościół pochwala składanie aktu, ale nikomu go nie narzuca. Osoba zdobywająca się na akt heroicznej miłości zyskuje pomnożenie miłości Boga i wyższy stopień chwały w niebie.

Z książki o odpustach Franza Beringera dowiadujemy się ponadto, że tę pobożną praktykę rozpowszechnił ks. Kasper Oliden z Zakonu Kleryków Regularnych (teatynów) i wyjednał u papieża Benedykta XIII liczne odpusty dla tych, którzy ją podejmują. Natomiast Bertrand de Margerie utrzymuje, że akt ten, zainspirowany przykładem św. Gertrudy Wielkiej, złożony po raz pierwszy w wyraźny sposób w XVII wieku w Peru przez Ojca de Monroy, zaakceptowany i objęty odpustem przez Benedykta XIII i Piusa IX, w 1729 i 1852 roku, rozpowszechniony został przez św. Alfonsa de Liguori, który ułożył także własną jego formułę.

Zapewne nadanie przez papieży odpustów, również przez Leona XIII w 1885 roku, przyczyniło się znacznie do popularyzacji tej pobożnej praktyki wśród ówczesnych wiernych. Jednak w obecnie obowiązującym w całym Kościele Wykazie odpustów nie znajdziemy żadnego szczegółowego nadania związanego z aktem heroicznym w niesieniu pomocy duszom czyśćcowym. Ale wydaje się, że może on być zawarty w drugim nadaniu ogólnym tegoż Wykazu, które brzmi: "Odpustu częściowego udziela się wiernemu, który kierując się duchem wiary i powodowany miłosierdziem, zaofiaruje siebie samego lub swoje dobra na służbę braciom [znajdującym się] w potrzebie". Kościół przecież nie przestał cenić tej heroicznej formy wspomagania zmarłych cierpiących w czyśćcu, skoro wciąż ją pochwala - jak to zostało napisane w Encyklopedii katolickiej.

Czy jednak tylko z uwagi na odpusty warto by było podjąć tak heroiczną ofiarę dla zmarłych? Czy naprawdę trzeba zdobywać się aż na heroizm? Jeżeli tak, to z jakiego powodu? Przecież jest tak wiele innych możliwości niesienia ulgi w cierpieniu duszom czyśćcowym.