Aforyzmy - Witold Gombrowicz

Kup ebooka

26.90 zł
20.98 zł (13,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
?

Posłowie

Aforystyka nigdy nie była osobnym gatunkiem w twórczości Witolda Gombrowicza. Pisarz nie opublikował żadnego zbioru tego typu. A jednak rozmaite odmiany wypowiedzi sentencjonalnych - od maksym, gnom i aforyzmów po większe całości, takie jak "myśli" czy uwagi - stanowią zasadniczy składnik wielu jego utworów. Dotyczy to nie tylko utworów literackich - jak na przykład opowiadań (Pamiętnik z okresu dojrzewania - Bakakaj), Ferdydurke czy Ślubu - lecz także, i przede wszystkim, wypowiedzi dyskursywnych Gombrowicza, to znaczy artykułów, recenzji, wspomnień i oczywiście diarystyki. Można by nawet powiedzieć, że aforystyka jest podstawowym elementem wszelkich Gombrowiczowskich dyskursów, a także - charakterystyczną cechą sposobu formułowania myśli przez pisarza.

Oprócz tradycji tego gatunku wypowiedzi, którą Gombrowicz niewątpliwie dobrze znał - od aforystyki antycznej (Seneka, Marek Aureliusz), przez Biblię, Montaigne'a, Pascala, Kartezjusza, La Rochefoucaulda, La Bruy?re'a, Chamforta, po Oskara Wilde'a - pamiętać warto, że do najwyżej cenionych przez niego pisarzy-filozofów należeli ci, których twórczość nasycona jest wypowiedziami sentencjonalnymi i refleksyjnymi, jak Szekspir, Dostojewski, Schopenhauer, Nietzsche czy Proust. Rzecz jasna, Gombrowicz używa dość często form sentencjonalnych jako cytatów (lub stylizacji), a także używa ich w złej wierze, po to by je sparodiować lub w formie aforyzmu podać myśli puste, ośmieszając tym samym banał współczesnej kultury kryjący się w wyszukanej formie. Nie to jednak decyduje o znaczeniu wypowiedzi aforystycznych w twórczości Gombrowicza.

We wszystkich utworach pisarza sentencjonalność - w rozmaitych odmianach gatunkowych - jest bowiem jednym z najbardziej charakterystycznych wyznaczników jego filozofii życia. To określenie - nawiązujące do nazwy nurtu filozoficznego przełomu XIX i XX wieku - sygnalizuje i rodowód, i najszerszy zakres Gombrowiczowskich poszukiwań intelektualnych, skondensowanych także w jego aforystyce. Nie przypadkiem pisarz uważał się za filozofa ludzkiej egzystencji, był bowiem modernistycznym witalistą i esencjalistą[2]. Jako witalistę interesowały go podstawowe kategorie i wartości życia - to z nich przecież zbudował swój słownik filozoficzny: młodość, dojrzałość, niewinność, międzyludzkość, skandal, wstyd, nieśmiałość, kompleks, choroba etc. Jako esencjalistę interesowały go jednak nie poszczególne przypadki i wydarzenia, lecz uniwersalne, istotne, antropologiczne (w sensie filozoficznym) wyznaczniki formy ludzkiej, sytuacje modelowe, wzory zachowań i relacji, tworzące swoiste "algorytmy" życia człowieka rozdzieranego pomiędzy tym, co indywidualne, a tym, co społeczne, pomiędzy tym, co jednostkowe, a tym, co międzyludzkie. Nacisk położony na formę, czyli uniwersalność relacji w międzyludzkich sytuacjach życiowych, odróżniał antropologię Gombrowicza od innych koncepcji witalistycznych w obrębie literackiego modernizmu w Polsce. Sentencjonalne wypowiedzi autora Ferdydurke są tego doskonałym świadectwem.

Szukanie uniwersalności i istotności podyktowało Gombrowiczowi wybór aforystyki jako podstawowego trybu wszystkich jego dyskursów, natomiast witalizm określił ich przedmiot. Znamienne, że Gombrowicz, inaczej niż pozostali moderniści, na przykład z kręgów awangardy, nawet gdy pisał o sztuce, nie interesował się nią jako autonomicznym przedmiotem, wytworem artystycznym, konstrukcją. Sztukę i literaturę wiązał natomiast zawsze z jednostką, z osobą, człowiekiem, a także ze społeczeństwem, z narodem, słowem - z życiem.

W sentencjach, aforyzmach, zdaniach i uwagach Gombrowicz sformułował myśli, które stanowią najważniejsze tematy jego twórczości. A zdarza się dość często, że obszerne fragmenty Gombrowiczowskich utworów są rozwinięciami poszczególnych aforyzmów. To już jednak inna historia, z której objaśnienia muszę tu zrezygnować, gdyż - jak powiada Gombrowicz - nie ma takiego wyjaśnienia, które nie okazałoby się zaciemnieniem...

*

Zbiór niniejszy jest jedynie skromnym wyborem wypowiedzi aforystycznych z najważniejszych utworów Gombrowicza. Mam nadzieję, że miłośnikom i badaczom jego twórczości oświetli ją od innej strony, przypomni wiele sformułowań i ułatwi ich lokalizację. Natomiast pozostałym czytelnikom po prostu sprawi przyjemność i w zwięzłej formie przybliży maksymy, myśli, zdania i uwagi jednego z największych pisarzy XX wieku.

Włodzimierz Bolecki

?

Ja, człowiek

Jak przerażającym jest nasze Ja przeniesione w obcą sobie dziedzinę.(Bakakaj, 103[1])

*

Jak nieludzkim staje się człowiek użyty jako sonda.(Bakakaj, 103)

*

Nieludzkość przewyższa wszystko zło, które może spotkać człowieka.(Bakakaj, 103)

*

Biada temu, kto porzuci swój brud dla cudzych czystości, brud jest zawsze swój, czystość zawsze cudza.(Bakakaj, 165)

*

Wódka szalenie szkodzi niemowlętom.(Bakakaj, 220)

*

Wszelkie kategorie rozpadają się w proch, gdy człowiek sam dobrowolnie wydala się spod ich zasięgu na daleki i samotny spacer.(Proza. Reportaże. Krytyka literacka 1933-1939, 22)

*

Cóż mogą obchodzić mnie kategorie, platformy i płaszczyzny kulturalne, gdy stoję na platformie i płaszczyźnie pozakulturalnej?(Proza. Reportaże... 1933-1939, 22)

*

Starajmy się być mniej doskonali, może wówczas będziemy lepsi.(Proza. Reportaże... 1933-1939, 86)

*

Dziś półinteligent, człowiek niewykończony, mieszaniec, rozpięty między środowiskami, jest istotą, rdzeniem współczesności.(Proza. Reportaże... 1933-1939, 94)

*

Musimy pędzić nieustannie z miejsca na miejsce, z chwili w chwilę, z osoby w osobę, póki śmierć nie położy kresu pędowi naszemu.(Proza. Reportaże... 1933-1939, 110)

*

Może przyszłe wieki dadzą sobie radę z przerzuceniem solidnego mostu nad przepaścią pomiędzy prywatnym kosmosem każdego, a ogólnym kosmosem dla wszystkich.(Proza. Reportaże... 1933-1939, 154)

*

Cóż bardziej osobistego, ludzkiego i małostkowego, niż wspomnienia?(Proza. Reportaże... 1933-1939, 195)

*

Zdarza się bowiem, iż najlepsze ziarno, zasiane w mózgach zbyt przejściowych, wyrasta nieciekawym baobabem.(Proza. Reportaże... 1933-1939, 200)

*

Nie lękam się głupoty, byle była własna.(Proza. Reportaże... 1933-1939, 223)

*

W skwapliwym dążeniu do tego, co być powinno, zbyt często zapominamy o tym, co jest.(Proza. Reportaże... 1933-1939, 193)

*

Nie ma nic trudniejszego niż być, niczym więcej i niczym mniej, tylko sobą.(Proza. Reportaże... 1933-1939, 51)

*

Każdy jest uczniem i tylko uczniem.(Ferdydurke, "Skamander" 1935)

*

Nic tak nie wpływa na ducha jak ciało.(Ferdydurke, "Skamander" 1935)

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki