Pojęcie suwerenności może być analizowane w kategoriach prawnych lub politycznych. W naukach prawnych suwerenność oznacza niezależność władzy państwowej i uznanie jej za wyłączne źródło prawa. Jest ona cechą przysposabiającą państwo do życia międzynarodowego. Jak twierdził Allan James, suwerenność jest "stanem prawnym, absolutnym i unitarnym"[1]. Prawność oznacza, że suwerenne państwo nie jest podporządkowane innemu państwu oraz że jest równe innym państwom według prawa międzynarodowego. Absolutność oznacza, że suwerenność nie jest relatywna, nie jest stanem pośrednim - albo istnieje, albo nie, nie można bowiem być suwerennym częściowo. Z kolei unitarność oznacza, że państwo sprawuje władzę najwyższą w ramach swojej jurysdykcji, co nie wyklucza federacyjnego charakteru państwa lub innego rodzaju podzielności władzy[2].
W kategoriach politycznych suwerenność oznacza konstytucyjną niezależność i wynikającą z niej zdolność państwa do uczestnictwa w społeczności międzynarodowej. Niezależność ta implikuje, że państwo nie może być częścią jakiejś większej konstytucyjnej całości[3]. Suwerenność określona jest przez zdolności państwa do stanowienia prawa, bez ograniczeń nakładanych ze strony władzy zewnętrznej, a "wydawanie prawnie obowiązujących nakazów jest najwyższą manifestacją suwerenności"[4].
Te tradycyjne koncepcje suwerenności nie odzwierciedlają sytuacji w Unii Europejskiej. Integracja europejska następuje dzięki stanowieniu prawa na poziomie ponadpaństwowym i podporządkowaniu państw jakiejś instytucji w zakresie rozstrzygania sporów. Bazuje przy tym na istniejących strukturach państwowych w zakresie implementacji prawa europejskiego[5].
Ewolucja prawa europejskiego
Traktaty Rzymskie z 1957 r. nie przewidywały tak zasadniczych zmian prawa, jakich jesteśmy świadkami. Suwerenny porządek prawny wyklucza występowanie dwóch porządków prawnych na tym samym obszarze w tym samym czasie, chociaż dopuszcza inkorporację innego porządku prawnego. Ma to miejsce w Unii Europejskiej, gdzie prawo unijne jest włączone do systemu prawa państwa członkowskiego, albo poprzez założenie a priori jego bezpośredniego obowiązywania, albo poprzez wprowadzenie w życie dyrektyw unijnych za pomocą instrumentów prawnych państwa członkowskiego. Z punktu widzenia jednostki jest to jednak jedno prawo.
Ewolucja prawa europejskiego odbywała się w miarę potrzeb wraz z rozwojem integracji europejskiej[6]. Europejski Trybunał Sprawiedliwości rozwinął cztery doktryny, dzięki którym Unia Europejska przypomina strukturę prawną państwa federalnego. Po pierwsze, normy prawa wspólnotowego w zakresie relacji między władzą publiczną a obywatelami obowiązują bezpośrednio. Po drugie, prawo europejskie jest nadrzędne wobec prawa krajowego, niezależnie od tego, czy akt prawny został przyjęty wcześniej w stosunku do aktu prawa krajowego, czy później. Po trzecie, Wspólnoty Europejskie w celu efektywniejszej realizacji powierzonych zadań mają prawo zawierania porozumień międzynarodowych. Po czwarte, Unia Europejska przyznała jednostkom prawo do bezpośredniego występowania do sądów w zakresie praw człowieka.
Państwa członkowskie Unii Europejskiej różnie interpretują nadrzędność prawa wspólnotowego. Francja, Hiszpania, Dania i Grecja uznają jego pierwszeństwo w stosunku do prawa zwykłego, ale nie konstytucyjnego. Włochy, Szwecja i Austria uznają nadrzędność prawa wspólnotowego także nad prawem konstytucyjnym, ale z pewnymi ograniczeniami. Z kolei Niemcy uznają jego pierwszeństwo w stosunku do całego prawa konstytucyjnego, ale z uzupełnieniem przez zasadę substytucji. Natomiast Holandia i Irlandia akceptują nadrzędność prawa wspólnotowego wobec prawa konstytucyjnego bez wyjątku[7].
System prawny Unii Europejskiej faworyzuje podmioty uprzywilejowane przez prawo europejskie, a ogranicza podmioty uprzywilejowane przez prawo narodowe. Konstytucjonalizacja systemu traktatowego Unii Europejskiej implikuje stopniowe obejmowanie przez traktaty wspólnotowe innych podmiotów niż suwerenne państwa, a więc osoby fizyczne i prawne na obszarze Wspólnot. Rośnie znaczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który jest jedynym interpretatorem wspólnotowego prawa. Trybunał nie kieruje się w swoim orzecznictwie stanowiskiem państw, ale logiką zorientowaną na utworzenie ponadnarodowej społeczności politycznej, nasyca więc europejską przestrzeń zasadami i normami, co powoduje, że proces powstawania systemu ponadnarodowego staje się nieodwracalny[8].
Europejski Trybunał Sprawiedliwości utrzymuje konsekwentnie w swoim orzecznictwie, że Wspólnoty Europejskie stworzyły własny system prawny, który stał się integralną częścią systemu prawnego państw członkowskich. Poprzez utworzenie Wspólnot państwa członkowskie ograniczyły swoją suwerenność oraz stworzyły prawo, które obowiązuje bezpośrednio państwa i ich obywateli. Prawo Wspólnot jest więc niezależnym źródłem prawa, które uprzedza krajowe normy prawne[9]. Państwa nie mogą same stanowić prawa w dziedzinach objętych uregulowaniami traktatowymi.
Ponadnarodowość
Ponadnarodowość oznacza trwałą utratę suwerenności przez państwo narodowe na rzecz struktury ponadpaństwowej[10]. Zwolennicy podejścia wspólnotowego uważają, że nie można traktować integracji jako procesu znajdującego się całkowicie pod kontrolą państw narodowych, które mogą ją dowolnie rozwijać lub ograniczać. Na przykład James Caporaso zauważa, że "Unia Europejska może integrować się politycznie tylko poprzez przekraczanie suwerenności indywidualnych państw, nakłaniając je do zaakceptowania statusu podporządkowania i odtwarzając suwerenność na wyższym poziomie. Unię Europejską należy postrzegać jako embrionalną strukturę polityczną w procesie zyskiwania odrębnego statusu suwerenności, która ukradkiem przejmuje "władzę" od państw członkowskich"[11]. Unia Europejska nie jest jedynie instrumentem w rękach państw, zmienia bowiem tradycyjne państwo i wpływa na jego zachowanie. Istotą systemu suwerenności państw jest "reprodukowanie różnicy", podczas gdy istotą integracji europejskiej - "znoszenie różnicy" oraz tworzenie w miejsce suwerennych państw pozapaństwowego bytu politycznego[12].
Zwolennicy koncepcji funkcjonalistycznych utrzymują, że integracja europejska jest formą przejścia od societas do universitas i utworzenia stanów zjednoczonych Europy, analogicznie do procesu, który dokonał się w Ameryce Północnej. W wyniku integracji europejskiej suwerenność państw członkowskich zmniejsza się, natomiast zwiększa się suwerenność Unii Europejskiej jako odrębnej polity. Świadczy o tym pozycja Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który może wypowiadać się na temat legalności prawa wewnętrznego państw członkowskich[13]. W konsekwencji Unia Europejska tworzy oddzielną wspólnotę polityczną, która posiada własną suwerenność. Nie można wykluczyć, że w Europie Zachodniej nastąpi pełna transcendencja suwerennego państwa narodowego jako skutecznego modelu porządku prawnego i politycznego[14]. Innymi słowy Unia Europejska staje się universitas. Część analityków dowodzi, że Unia Europejska wykracza poza ramy organizacji międzynarodowej również dlatego, że jest nie tylko porozumieniem między państwami, ale także kontraktem społecznym między obywatelami[15].
Odbieranie suwerenności państwu terytorialnemu odbywa się poprzez stopniowe jej "wyłuskiwanie" zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz. W pierwszym wypadku instytucje międzynarodowe, takie jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy, "wyłuskują" suwerenność od urzędników państwowych. W drugim wypadku organizujące się społeczeństwo "wyłuskuje" suwerenność od państwa. Suwerenność państwa i społeczeństwa nie jest tożsame. Unia Europejska nie jest państwem i nie ma wielu cech tradycyjnej suwerenności, posiada jednak zdolność do podejmowania decyzji, koordynowania zachowań, regulowania rynków, rozstrzygania konfliktów, produkowania towarów, generowania dochodów i przeprowadzania wyborów[16]. O osłabieniu suwerenności państw, które stopniowo tracą władzę w sprawach wewnętrznych, świadczy także zmniejszenie ilości dziedzin, w których obowiązuje jednomyślność i prawo weta (tradycyjny instrument suwerenności)[17].
Rocco Buttiglione i Jarosław Merecki utrzymują, że istotą integracji europejskiej jest przekazywanie części suwerenności organizacji ponadnarodowej. Ich zdaniem twierdzenie, że integracja ograniczy tylko część suwerenności państw członkowskich Unii Europejskiej, stoi "w sprzeczności z nowożytną ideą suwerenności i nie jest niczym innym, jak swoistą racjonalizacją. Suwerenność jest ze swej istoty niepodzielna; jeśli zostaje częściowo poświęcona, to wówczas państwo nie posiada już możliwości ostatecznego i bezwarunkowego decydowania, a to znaczy, iż suwerenność przestała istnieć"[18].
Z perspektywy globalnej integracja europejska przypomina proces powstawania państwa. Tworząc prawa i instytucje, Unia Europejska ogranicza oddziaływanie anarchii, przekształcając system międzynarodowy i upodobniając go do systemu wewnątrzpaństwowego. Alexander B. Murphy zauważył, że w latach 90., "odkąd państwa członkowskie zrezygnowały z ważnych aspektów swojej suwerenności na rzecz jej centralnych instytucji, Unia Europejska niezbyt pasuje do istniejącego po II wojnie światowej modelu państwowo-terytorialnego"[19].
Umacnianie suwerenności państw
Opinie na temat wpływu integracji europejskiej na suwerenność państwa są niejednoznaczne i często sprzeczne ze sobą. Jedni np. twierdzą, że integracja osłabia państwo narodowe, inni - że je umacnia. Istnieje też pogląd, że w procesie integracji europejskiej państwa przejmują kolektywnie części suwerenności utracone w wyniku globalizacji[20]. Podejście międzyrządowe Andrew Moravcsika zakłada, że członkostwo w Unii Europejskiej umacnia wewnętrzną autonomię państwa. Alan S. Milward utrzymuje z kolei, że istotą integracji europejskiej jest wzmocnienie suwerenności państwa narodowego oraz skuteczne działania na rzecz dobrobytu i bezpieczeństwa. Nie zgadza się z twierdzeniem, że Wspólnota Europejska jest antytezą państwa narodowego. Proces jej powstawania i ewolucji uważa za odpowiedź na słabości państwa narodowego jako konceptu organizacyjnego. "Wspólnota Europejska jest ostoją, nieodłączną częścią powojennej konstrukcji państwa narodowego. Bez niej państwo narodowe nie mogłoby zapewnić swoim obywatelom tego poziomu bezpieczeństwa i dobrobytu, który dało i który uzasadnił jego przetrwanie"[21]. Przekazanie części suwerenności organizacji ponadnarodowej było wręcz częścią procesu ratowania państwa narodowego - twierdzi Milward. "Integracja nie miała być inną formą rządu, który zastąpi państwo narodowe, dlatego że stało się ono nieefektywne, ale była aktem narodowej woli tworzącym europejskie państwa narodowe dla ich własnych celów"[22]. Bez Unii Europejskiej państwo narodowe nie przetrwałoby.
Proces integracji dokonuje się poprzez przekazywanie i odbieranie części suwerenności w dziedzinie ekonomicznej (low politics) w celu skuteczniejszej realizacji interesów w dziedzinie politycznej i bezpieczeństwa (high politics)[23]. Współczesne państwo europejskie "może istnieć jedynie w formie przekształconej jako państwo transakcyjne, tradycyjne niezależne państwo jest bez Unii Europejskiej niemożliwe[24].
Państwa same ustanawiają granicę swojej suwerenności. Na przykład w dziedzinie migracji i przepływu pracowników państwa zachodnioeuropejskie najpierw zawarły w latach 60. porozumienia bilateralne, po czym kwestie te uregulowały na poziomie ponadnarodowym w ramach wspólnego rynku[25]. Zarazem państwa przekazują bardzo ostrożnie część suwerenności wspólnym instytucjom i starają się zagwarantować przewagę w ramach instytucji integracyjnych poziomowi narodowemu[26].
Integrację europejską charakteryzuje zachodzenie na siebie władzy szczebla regionalnego, narodowego i ponadnarodowego. Na danym obszarze geograficznym część kwestii regulowana jest na poziomie regionalnym przez samorząd terytorialny, część na poziomie narodowym przez państwo, a część na poziomie ponadnarodowym przez Unię Europejską. Realizując wspólnie zadania i cele, władze na tych poziomach stale negocjują ze sobą. Suwerenność państwa jest zatem niezbędna dla właściwego funkcjonowania systemu, umożliwia rozstrzyganie sporów i alokację dóbr publicznych. "Bez suwerenności - jak to ujął Philippe C. Schmitter - bez definitywnego i nadrzędnego centrum rozstrzygania konfliktów i alokacji dóbr publicznych jest tylko proces, a nie ma ciała, które byłoby odpowiedzialne za działania w sferze publicznej"[27].
Dla nurtu określanego mianem eurosceptyzmu podstawowym pojęciem jest suwerenność państwa. Z punktu widzenia eurosceptyków tradycyjne państwo narodowe jest strażnikiem zachowania tożsamości narodowej, gwarantem bezpieczeństwa w stosunkach międzynarodowych, formą, w której realizuje się życie społeczeństw i funkcjonują instytucje państwowe. Proces integracji europejskiej to gra o sumie zerowej - ostatecznie zwyciężyć ma albo państwo narodowe, albo ponadnarodowa Bruksela. Stan pośredni na dalszą metę nie jest możliwy[28]. Broniąc suwerenności i idei państwa narodowego, przeciwnicy integracji europejskiej występują przeciwko ściślejszej integracji, która ma doprowadzić do federalizacji Europy. Unia Europejska winna tworzyć Europę ojczyzn, czyli składać się z państw narodowych, które w pełni zachowają swoją niezależność.
Wspólne wykonywanie suwerenności
Państwo narodowe zachowuje suwerenność, jeżeli przyjmiemy, że oznacza ona monopol na użycie siły w ramach określonego terytorium, tak jak w minimalistycznej koncepcji Maxa Webera. Unia Europejska nie posiada bowiem środków wojskowych i policyjnych, które mogłyby zostać użyte do egzekwowania przestrzegania prawa. Jednak sankcje ekonomiczne i polityczne, które Unia może wprowadzić, ograniczają swobodę działania państw, a więc również ich suwerenność. Ważna jest polityczna kontrola: gdy jest ona sprawowana niezależnie od czynników zewnętrznych, pozostaje cechą suwerenności państwa, gdy natomiast odbywa się w ramach instytucji ponadnarodowych, suwerenność państwa jest osłabiona.
Suwerenność państwa jest traktowana jako ideał, dobro, do którego należy dążyć i z którego należy korzystać. Trudno pogodzić się z utratą tego dobra w procesie integracji europejskiej, dlatego zrozumiałe jest podejmowanie tego tematu w dyskursie politycznym. Politycy wolą raczej mówić o konstruowaniu suwerenności na europejskim poziomie poprzez jej przekazywanie, a nawet o jej powiększaniu lub pomnażaniu. W tym ostatnim przypadku podział na suwerenność państwa i suwerenność Unii Europejskiej nie ma charakteru dychotomicznego, nie jest grą o sumie zerowej. William Wallace utrzymuje, że "pojawienie się porządku prawnego ponad państwem narodowym zanegowało absolutystyczną koncepcję unitarnej suwerenności wprowadzoną przez dziewiętnastowiecznych teoretyków; musi być ona rozumiana jako relacje między wieloma poziomami zarządzania, a nie między suwerennymi władzami"[29].
Można też przyjąć, że integrujące się państwa zachowują swoją suwerenność, że suwerenność przy nich "zostaje", a nie przechodzi na szczebel Unii. Integracja z instytucjami Unii Europejskiej jest realizacją suwerenności, a nie ograniczeniem. Władysław Czapliński twierdzi, że członkostwo Polski w Unii Europejskiej "nie stanowi w istocie ograniczenia suwerenności państwowej, lecz jest jej wyrazem"[30]. Suwerenność wykonywana jest wspólnie, a samo jej przekazanie instytucjom unijnym jest procesem odwracalnym. Unia Europejska jest więc organizacją międzynarodową, mającą na celu ułatwienie współpracy między państwami członkowskimi, a prawo europejskie jest prawem międzynarodowym, zawartym między suwerennymi państwami[31]. W tym wypadku wspólnota polityczna jest ograniczona do granic poszczególnych państw, a Unia Europejska pozostaje societas[32]. Posiada suwerenność w dziedzinach, w których państwa członkowskie uznały za stosowne ją jej przekazać. Członkostwo w Unii Europejskiej ogranicza swobodę działania państwa, ale także czyni, że państwo jest częścią większego systemu. Unia Europejska jest zatem czymś pośrednim między zbiorem suwerennych państw a superpaństwem[33].
Rzeczywisty stopień ograniczenia suwerenności w Unii Europejskiej zależy od sprawności rozwiązań ustrojowych danego państwa oraz od stopnia dominacji jakiegoś uczestnika systemu nad pozostałymi. Na przykład Antoni Kamiński doszukuje się największego zagrożenia dla suwerenności Polski nie w członkostwie w Unii Europejskiej, lecz w sprywatyzowaniu państwa przez układy polityczno-biznesowe. Twierdzi on, że "kiedy państwo nie jest w stanie opanować partykularyzmu interesów grupowych, jego suwerenność jest ograniczona od wewnątrz. Kiedy zaś nie jest ono w stanie uchronić swej samodzielności politycznej przed naciskami mocarstw ościennych, wtedy jego suwerenność ograniczona jest od zewnątrz"[34].
Wpływ integracji na koncepcję suwerenności
Integracja idzie dalej niż współzależność w zakresie powiązania poszczególnych elementów w jedną całość i w konsekwencji bardziej ogranicza suwerenność uczestniczących w niej podmiotów. Integracja jest od współzależności "trudniej odwracalna, bardziej ekskluzywna oraz ściślej wiążąca prawnie"[35]. Państwa europejskie wybrały jednak integrację, współzależność okazała się bowiem nieadekwatna dla realizacji ważnych celów polityki międzynarodowej.
W procesie integracji europejskiej obecne są koncepcje suwerenności dzielonej i suwerenności jako zasobu. Koncepcja suwerenności dzielonej wywodzi się z niemieckiego doświadczenia federacji, gdzie rząd centralny dzielił suwerenność z innymi instytucjami społecznymi[36]. Suwerenność jako zasób oznacza, że można ją wymieniać w relacjach z innymi aktorami. Koncepcja ta wywodzi się z francuskiego doświadczenia historycznego i zakłada możliwość oddawania, ale też odzyskiwania z powrotem części suwerenności oraz powrót do stanu pełnej autonomii. Cząstki suwerenności państwa oddawane są Unii Europejskiej, gdzie jest ona na nowo rozdzielana[37].
Rysunek 1. Wykonywanie suwerenności państwa w Unii Europejskie
Źródło: opracowanie własne.
W wyniku integracji część suwerenności pozostaje przy państwie, część jest wykonywana wspólnie z innymi państwami, a część przekazywana instytucjom ponadnarodowym[38]. W pierwszym wypadku państwa mają prawo weta (głosowanie jednomyślne), w drugim stosowane jest głosowanie większościowe, zwykle większością kwalifikowaną, w trzecim zaś uprawnienia są delegowane na rzecz instytucji ponadnarodowych (zob. rysunek 1).
Wspólne wykonywanie suwerenności odbywa się na forum Rady Unii Europejskiej i ciał jej podległych. Delegacja suwerenności ma miejsce w sytuacji, gdy Europejski Trybunał Sprawiedliwości, Europejski Bank Centralny lub Komisja Europejska działają jako strażnicy traktatów[39]. Instytucje te czerpią swoją legitymację ze wspólnych wartości, autorytetu prawa oraz kompetencji zawodowych swoich urzędników[40].
Główne spory wokół procesu integracji europejskiej dotyczą tego, jaki ma być udział wymienionych sposobów wykonywania suwerenności. Pogłębienie integracji polega na zwiększeniu zakresu spraw rozstrzyganych w formie suwerenności wspólnej oraz suwerenności delegowanej do instytucji ponadnarodowych kosztem suwerenności państw. Wspólne wykonywanie suwerenności łączy się z ryzykiem bycia przegłosowanym, natomiast delegacja uprawnień łączy się z ryzykiem utraty kontroli nad procesem decyzyjnym. Przechodzenie na kolejne poziomy współpracy oznacza wzrost efektywności działania, ale także ryzyka politycznego[41] (por. tabela l).
Kiedy państwa członkowskie odchodzą od zasady jednomyślności na rzecz uwspólnotowienia lub delegowania suwerenności? Zdaniem Moravcsika wtedy, gdy rządy państw mają wspólne cele, ale nie są w stanie przewidzieć wszystkich trudności na drodze realizacji tych celów. Ustanawiają wówczas wspólne procedury decyzyjne lub upoważniają neutralnych agentów do inicjowania, mediowania, interpretowania i implementowania porozumień służących osiągnięciu tych celów[42].
Ważny jest nie tylko podział suwerenności między państwa i organizację ponadnarodową - Unię Europejską, ale także udział poszczególnych państw członkowskich we wspólnej suwerenności. Udział ten określony jest przez zasady podejmowania decyzji, zwłaszcza liczbę głosów przypadających poszczególnym państwom w Radzie Unii Europejskiej. Mówiąc obrazowo, ilość suwerenności przypadająca Unii Europejskiej określa, jak duży jest tort do podziału, natomiast liczba głosów w Radzie UE - jakie kawałki tego tortu przypadają poszczególnym państwom. Należy jednak dodać, że rzeczywista wielkość tortu, czyli udziału w egzekwowaniu wspólnej suwerenności, zależy także od takich czynników, jak możliwości zawierania koalicji, zdolności negocjacyjne, sprawność instytucji państwowych oraz jakość urzędników. Liczy się zatem nie tylko formalny udział we wspólnej suwerenności, ale także rzeczywista umiejętność jego wykorzystania na rzecz realizacji interesów państwa i społeczeństwa.
Tabela l. Sposoby wykonywania suwerenności w Unii Europejskiej
Wyszczególnienie
Podejmowanie decyzji
Ryzyko polityczne
Występowanie
Suwerenność państwa
Jednomyślność
Nie występuje
Decyzje podejmowane w Radzie UE w wyniku przetargów negocjacyjnych w ramach mechanizmu jednomyślności (np. Wspólna Polityka Zagraniczna i Bezpieczeństwa)
Suwerenność wspólna
Głosowanie większościowe
Niewielkie
Decyzje podejmowane w Radzie UE przez głosowanie za pomocą systemu ważenia głosów (np. Wspólna Polityka Rolna)
Suwerenność delegowana
Brak kompetencji państwa
Poważne
Decyzje podejmowane przez instytucje ponadnarodowe (Europejski Trybunał Sprawiedliwości, Europejski Bank Centralny, Komisja Europejska)
Źródło: opracowanie własne.
Zasada subsydiarności
Zdaniem niektórych autorów integracja europejska jest wynikiem niewystarczalności państwa narodowego. Działania na szczeblu ponadnarodowym są więc podejmowane w dziedzinach, w których państwo narodowe jest nieskuteczne[43]. Ważne jest rozróżnienie między dwoma modelami: państwa pomocniczego (subsydiarnego), które nawiązuje do Arystotelesowskiej teorii państwa samowystarczalnego i wymaga bezwzględnie ustroju demokratycznego, oraz państwa opiekuńczego (dobrobytu), które nawiązuje do koncepcji państwa idealnego Platona i zakłada istnienie demokracji ograniczonej. Inna jest logika działania państwa pomocniczego i państwa opiekuńczego. W tym pierwszym inicjatywa pozostaje w rękach społeczeństwa obywatelskiego, a instytucje państwa interweniują jedynie w sytuacji niewystarczalności społecznej, gdy społeczeństwo samo nie jest w stanie rozwiązać jakiegoś problemu (nie jest samowystarczalne); w drugim obywatele są klientami państwa i oczekują od niego inicjatywy i działania[44]. Również Antoni Marszałek utrzymuje, iż: "przewaga modelu państwa subsydiarnego nad modelem państwa opiekuńczego polega na tym, że w tym pierwszym system opiera się na aktywności społeczeństwa i jednostek, stwarzając warunki do ich samorealizacji i satysfakcji, natomiast w drugim - państwo zastępuje aktywność społeczeństwa, odbierając mu szansę na własny sukces i satysfakcję"[45].
Zasada pomocniczności (subsydiarności) oznacza realizowanie poszczególnych zadań i funkcji przez instytucje znajdujące się najbliżej jednostki[46]. Jest ona przeciwieństwem koncepcji suwerenności skumulowanej. Zakłada, że państwo winno realizować jedynie te zadania, których nie mogą skutecznie wykonać jednostki czy społeczności lokalne, a instytucja ponadnarodowa - te, których nie mogą skutecznie realizować państwa. Zasadę tę trafnie ujął w encyklice Quadragesimo Anno Pius XI: "Co jednostka z własnej inicjatywy i własnymi siłami może zdziałać, tego jej nie wolno wydzierać na rzecz społeczeństwa; podobnie niesprawiedliwością, szkodą społeczną i niesprawiedliwością ustroju jest zabieranie mniejszym i niższym społecznościom tych zadań, które mogą spełnić, i przekazywanie ich społecznościom większym i wyższym. Każda akcja społeczna ze swego celu i ze swej natury ma charakter pomocniczy; winna pomagać członkom organizmu społecznego, a nie niszczyć ich lub wchłaniać"[47].
Zgodnie z zasadą subsydiarności Unia Europejska podejmuje działania tylko wtedy, gdy przynosi to jakąś wartość dodaną w stosunku do sytuacji, gdyby działania były podejmowane na poziomie państw. Wspiera więc działania społeczne, kierując się zasadami autonomii, efektywności realizacji zadań oraz proporcjonalności w zakresie skali i środków (zasady społeczeństwa obywatelskiego)[48]. Zasada pomocniczości została też wyraźnie określona w Traktacie Lizbońskim, którego art. 3b.3 stanowi: "w dziedzinach, które nie należą do jej wyłącznej kompetencji, Unia podejmuje działania tylko w wówczas i tylko w takim zakresie, w jakim cele zamierzonego działania nie mogą zostać osiągnięte w sposób wystarczający przez Państwa Członkowskie, zarówno na poziomie centralnym, jak i regionalnym oraz lokalnym, i jeżeli ze względu na rozmiary lub skutki proponowanego działania możliwe jest lepsze ich osiągnięcie na poziomie Unii"[49]. Komisja ma obowiązek stosować tę zasadę, a parlamenty narodowe mogą kontrolować, czy nie została ona złamana.
Metafora neośredniowiecza i zarządzanie wielopoziomowe
Hedley Bull pierwszy określił przyszłą strukturę polityki światowej, która mogłaby zastąpić system suwerennych państw, mianem neomediewizmu. Uznał zarazem, że model ten, w którym "koncepcja suwerenności przestałaby być stosowana", mimo że teoretycznie możliwy, nie jest ani prawdopodobny, ani pożądany[50]. Model ten zakłada, że obecnie mamy do czynienia z odwróceniem procesu z przełomu średniowiecza i nowożytności. Wyłączna lojalność obywatela wobec państwa narodowego, która użyczała legitymacji temu państwu, podlega podziałowi i rozproszeniu. Wynikiem procesu fragmentacji są silniejsze więzy lojalności wobec władz lokalnych i regionalnych, niekiedy wzmacniane czynnikami kulturowymi (Szkoci, Walijczycy, Baskowie, mieszkańcy kanadyjskiej prowincji Quebec).
Proces integracji europejskiej prowadzi do powstania więzów lojalności wobec struktury regionalnej, która w wielu dziedzinach przejmuje kompetencje państwa narodowego. Suwerenność państwa w wyniku integracji europejskiej rozdzieli się w ten sposób, że państwo narodowe nie będzie już suwerenem, ale także nie będzie nim europejskie państwo ponadnarodowe. Integracja europejska polega więc, tak jak to było w okresie średniowiecznym, na stanowieniu prawa ponad państwami i podporządkowaniu ich wyższej instytucji w zakresie rozstrzygania sporów. Neomediewizm utożsamiany jest też z państwowością postmodernistyczną, jednym z elementów tej państwowości jest bowiem wspólne wykonywanie suwerenności[51]. Obiecuje przezwyciężenie słabości systemu suwerennych państw poprzez system zachodzących na siebie instytucji i lojalności, a zarazem unikanie koncentracji władzy.
Wywodząca się ze studiów porównawczych koncepcja wielopoziomowego zarządzania, która była pierwotnie stosowana do europejskiej polityki regionalnej, ma obecnie zastosowanie w całej Unii Europejskiej[52]. Zdaniem czołowego przedstawiciela tego nurtu, Gary'ego Marksa, wielopoziomowe zarządzanie dotyczy nakładających się na siebie kompetencji oraz interakcji aktorów politycznych umiejscowionych na różnych poziomach[53]. Chociaż ponad państwami tworzy się pewna struktura hierarchiczna, to główny punkt ciężkości leży w poszczególnych państwach. Unia Europejska nie przekształca się w państwo, a zarządzanie odbywa się między państwami, a nie ponad nimi[54].
Unia Europejska nie jest więc, jak w neofunkcjonalizmie, analogiczna do państwa narodowego, lecz postrzegana jest jako system zarządzania (governance), rozumiany jako sprawowanie władzy bez formalnego rządu[55]. W systemie tym państwa nie mają monopolu na decyzje, podejmowane są one bowiem na wielu poziomach, często w sposób kolektywny, co skutkuje utratą kontroli nad procesem decyzyjnym. Występują dwa typy wielopoziomowego zarządzania: policentryczny, którego cechą jest wielość władz, oraz zhierarchizowany, bliski koncepcji federacji[56]. Cechą Unii Europejskiej jest nakładanie się na siebie kompetencji umiejscowionych na poziomie ponadnarodowym, regionalnym, narodowym i subnarodowym[57]. Różne instytucje mają kompetencje w różnych dziedzinach, a każdy poziom charakteryzuje inny rodzaj racjonalności i typ decyzji.
W koncepcji wielopoziomowego zarządzania Unia Europejska jest odrębną wspólnotą polityczną (polity), w której władza dzieli się między instytucje wspólnotowe i państwa. Reprezentacja i funkcje ustawodawcze dzielone są między Radę UE i Parlament Europejski, przy udziale Komisji w zakresie ustanawiania porządku. Następuje ewolucja od typowego systemu międzyrządowego (Rada) do systemu przypominającego klasyczny model dwuizbowy (Rada + Parlament). Z kolei funkcje wykonawcze dzielone są między Komisję i państwa członkowskie, a w pewnych obszarach także niezależne agencje regulacyjne. Natomiast funkcje sądownicze wykonywane są przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości, Sąd Pierwszej Instancji oraz sądy krajowe związane orzecznictwem ETS[58].
Zwiększenie legitymacji Unii Europejskiej może nastąpić w wyniku trzech procesów: parlamentyzacji, konstytucjonalizacji i deliberacji. Parlamentyzacja ma na celu umocnienie legislacyjnej i budżetowej władzy Parlamentu Europejskiego, podporządkowanie Komisji, umocnienie grup partyjnych na szczeblu UE oraz zwiększenie znaczenia zagadnień europejskich w wyborach. Konstytucjonalizacja oznacza wprowadzenie zasad zapewniających przejrzystość i uczestnictwo obywateli w tworzeniu polityki unijnej. Deliberacja ma na celu poszukiwanie najlepszych rozwiązań wspólnych problemów w dialogu z obywatelami lub ich przedstawicielami[59].
Spotyka się opinie, że wielopoziomowe zarządzanie nie powinno być postrzegane jako alternatywa, lecz jako uzupełnienie stosunków międzynarodowych[60]. Przezwycięża ono diadyczny model stosunków wewnętrznych i zewnętrznych oraz mieści się między dwoma głównymi podejściami do integracji europejskiej: międzyrządowością (anarchia) i ponadnarodowością (hierarchia). Jak ujął to William Wallace, system Unii Europejskiej "leży wpół drogi między suwerennością a integracją, między zarządzaniem współzależnością a akceptacją dla centralnie podejmowanych decyzji, między reżimem międzynarodowym a federacją"[61]. Z punktu widzenia międzyrządowości idzie zbyt daleko, natomiast z punktu ponadnarodowości jest zbyt mało radykalny. Główne cechy stosunków wewnętrznych, międzynarodowych i wielopoziomowego zarządzania zostały przedstawione w tabeli 2.
Tabela 2. Porównanie stosunków wewnętrznych, międzynarodowych oraz Unii Europejskiej
Wyszczególnienie
Stosunki wewnątrzpaństwowe
Stosunki międzynarodowe
Unia Europejska
Typ relacji
Hierarchia
Anarchia
Wielopoziomowe zarządzanie
Podmioty
Obywatele
Państwa
Państwa, regiony, instytucje ponadnarodowe
Cechy podmiotów
Heterogeniczność, różnorodność ról, specjalizacja
Homogeniczność, podobieństwo funkcjonalne, autonomia
Heterogeniczność, zróżnicowanie funkcjonalne
Charakterystyka stosunków
Wertykalizm, centralizacja, współzależność
Horyzontalizm, decentralizacja, współistnienie
Przenikanie sfery wewnętrznej i zewnętrznej
Czynniki dominujące
Władza, administracja, prawo
Siła, walka i przystosowanie się
Governance, regulacje, negocjacje
Źródło: opracowanie własne.
O ile w ujęciu neofunkcjonalnym i neofederalnym rozwój integracji europejskiej ma charakter linearny, a ostatnim etapem ma być związek federalny, o tyle w koncepcji zarządzania wielopoziomowego integracja przybiera postać cyklicznych ruchów wahadła, obrazującego okresowe jej zacieśnienie lub rozluźnienie. Wolfgang Wessels utrzymuje, że integracja ma postać fuzji, w krótkim okresie widoczne są cykliczne okresy jej osłabienia, jednak w długim okresie czasu integracja pogłębia się[62]. Jego zdaniem dynamikę trendów w Unii Europejskiej określa pięć wskaźników: ilość wiążących decyzji, zakres polityki publicznej, transfer kompetencji, formy instytucjonalne i proceduralne oraz zaangażowanie grup pośredniczących[63].
Spotyka się opinie, że system wielopoziomowego zarządzania jest niestabilny. W poszukiwaniu skutecznych instytucji i procedur dla realizacji polityki na poziomie europejskim państwa tkwią między erozją de facto (międzyrządowe wyjście z dylematu wielopoziomowości) i erozją ustrojową (federalne wyjście z dylematu wielopoziomowości). Unia Europejska stoi więc przed koniecznością wyboru: albo umocnienie współpracy międzyrządowej, albo utworzenie państwa federalnego. Rozwiązanie pierwsze łączy się z utratą efektywności wspólnych instrumentów z powodu trudności podejmowania decyzji, ich implementowania i kontrolowania, co może prowadzić do niewydolności instrumentów, systemów i instytucji narodowych. Rozwiązanie drugie oznacza bezpośrednie zniszczenie podstaw ustrojowych państw europejskich. Kluczem do rozwiązania tego dylematu są silne instytucje ponadnarodowe - Komisja Europejska i Europejski Trybunał Sprawiedliwości, oraz tryb podejmowania decyzji na podstawie większościowej. W ten sposób państwa członkowskie będą używać wspólnych instrumentów publicznych dla zwiększenia efektywności, zachowując zarazem prawo głosu dzięki szerokiej i intensywnej partycypacji w procesie podejmowania decyzji[64].
Giandomenico Majone uważa, że funkcje państwa na poziomie Unii Europejskiej są bardzo dobrze rozwinięte w dziedzinie regulacyjnej, natomiast słabiej w dziedzinie redystrybucyjnej i stabilizacyjnej. Unia Europejska może zatem być najlepiej zrozumiana jako państwo regulacyjne, jako zbiór narodowych i ponadnarodowych instytucji regulacyjnych, które dzielą wspólne wartości, cele i styl sprawowania polityki. Chociaż Unia Europejska nie posiada typowej legislatury, istnieje jednak unijny proces legislacyjny, w którym uczestniczą różne instytucje[65].
Funkcje regulacyjne definiowane są jako środki mające na celu łagodzenie niedoskonałości rynku. Regulacja na poziomie ponadnarodowym ma przewagę nad tradycyjną regulacją międzyrządową na podstawie dwustronnych lub wielostronnych porozumień międzypaństwowych. Jedną z głównych funkcji regulacyjnych jest wprowadzanie i harmonizacja prawa europejskiego. Nadzorowanie stosowania prawa europejskiego przez instytucje ponadnarodowe - Komisję Europejską i Trybunał Sprawiedliwości - prowadzi do lepszego jego przestrzegania przez państwa członkowskie. Inne funkcje, które sprawuje Unia Europejska, to redystrybucja zasobów i środków finansowych oraz stabilizowanie instrumentów fiskalnych i monetarnych, konieczne dla osiągnięcia wzrostu gospodarczego i zapewnienia zatrudnienia[66].
Atrybuty suwerenności
Odpowiedź na pytanie, na ile zmieniła się suwerenność państwa członkowskiego Unii Europejskiej, może dać porównanie tradycyjnych atrybutów suwerenności ze stanem współczesnym. Atrybuty te, określone jeszcze przez Jeana Bodina, to stanowienie i wymierzanie prawa, możliwość prowadzenia wojny, bicie monety i nakładanie podatków[67]. Z punktu widzenia państwa sprowadzają się one do posiadania własnej legislatury, sądownictwa, sił zbrojnych, dyplomacji i waluty[68].
O ile państwa członkowskie stanowią prawo w dziedzinach cywilnej, administracyjnej i karnej, o tyle stanowienie prawa w sferze gospodarczej (I filar) należy do wyłącznej kompetencji Unii Europejskiej. Utrata części kompetencji prawotwórczych przez parlamenty narodowe jest kompensowana wpływem państw członkowskich na tworzenie prawa europejskiego. Coraz więcej spraw w dziedzinach objętych metodą międzyrządową rozstrzyga się większością kwalifikowaną, a zarazem zwiększa się zakres spraw, leżących w kompetencji instytucji wspólnotowych. Rośnie rola parlamentów narodowych w stanowieniu prawa europejskiego, co może się przyczynić do umocnienia legitymacji demokratycznej Unii Europejskiej. Traktat Lizboński przewiduje ściślejsze włączenie parlamentów narodowych w proces przepływu informacji poprzez przesyłanie im aktów prawnych oraz przypisuje im ważną funkcję monitorowania zasady pomocniczości[69].
Instytucje sądownicze na poziomie państwa stosują prawo stanowione na poziomie europejskim. Mogą także zwracać się z zapytaniami do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Bogate orzecznictwo ETS dotyczy zwłaszcza spraw należących do kompetencji Unii Europejskiej, a więc z zakresu prawa gospodarczego i handlowego. W dziedzinie praw człowieka określone kompetencje ma Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Prawo europejskie zarazem poszerza zakres wolności i gwarantuje prawa jednostek. Jak to ujął Marek Safjan, "zrelatywizowaniu pojęcia suwerenności towarzyszy znaczące zwiększenie pola wolności jednostek wobec państwa, otwarcie znacznie większej przestrzeni prawa i wolności gwarantowanych jednostce"[70].
Granice między państwami stronami porozumienia z Schengen stają się całkowicie przepuszczalne. Porozumienie z Schengen ogranicza zatem tradycyjnie rozumianą suwerenność, na jego mocy administracje państw członkowskich tracą bowiem prawo do kontrolowania granic. Jednocześnie granice zewnętrzne są szczelniejsze, by zapobiec nielegalnej imigracji i infiltracji z zewnątrz, niosącej za sobą różne formy przestępczości zorganizowanej[71].
Sfera polityki zagranicznej była tradycyjnie domeną suwerenności państwa. Jednak w ramach Unii Europejskiej państwa rozpoczęły ściślejszą współpracę w tej dziedzinie[72]. Odbywa się ona przede wszystkim w Radzie Unii Europejskiej, w trybie międzyrządowym, przy podejmowaniu decyzji za zasadzie jednomyślności. Zgodnie z filozofią międzyrządowości funkcjonuje Prezydencja, COREPER, Komitet Polityczny i Bezpieczeństwa oraz Komitet Wojskowy i Sztab Wojskowy. Jednakże "czysta" międzyrządowość jest stopniowo osłabiana. Zmiany traktatowe w Amsterdamie i Nicei, wprowadzające konstruktywne wstrzymanie się od głosu i głosowanie kwalifikowaną większością, wzmocniły zasadę suwerenności dzielonej. Stanowiska i decyzje przyjmowane na podstawie wspólnych strategii mogą być bowiem uchwalane większością kwalifikowaną, tak jak i wybór specjalnych wysłanników UE oraz Wysokiego Przedstawiciela ds. wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Instytucje i osoby przebywające w Brukseli mają coraz większy wpływ na formułowanie i implementację tej polityki. W wyniku wymiany argumentacji odbywa się proces socjalizacji i uczenia się, a jego uczestnicy nabywają równoległą drugą tożsamość, która każe im identyfikować się z interesem całej Unii[73].
Tradycyjnie atrybutem suwerennego państwa była też dyplomacja. Traktaty ustanawiające Wspólnoty nie dawały im prawa czynnej i biernej legacji. Państwa członkowskie obawiały się utraty wiodącej roli w życiu dyplomatycznym oraz napięcia między Komisją i Radą w kwestii kontroli przedstawicielstw zagranicznych[74]. Komisja Europejska, odpowiedzialna za zewnętrzną reprezentację Wspólnot, tworzyła swoje przedstawicielstwa w państwach trzecich jako wewnętrzne struktury organizacyjne (pierwsze przedstawicielstwo powstało w Londynie w 1955 r.). Obecnie Komisja posiada przedstawicielstwa dyplomatyczne w 123 państwach i przy pięciu organizacjach międzynarodowych.
W traktacie z Maastricht (TUE) z 1992 r. Unia Europejska zyskała prawo aktywnej legacji. Artykuł 20 nakłada obowiązek współpracy i koordynacji działań między ambasadami państw członkowskich i przedstawicielstwami Komisji Europejskiej[75]. Obok dotychczasowych zadań w dziedzinie handlu i rozwoju przedstawicielstwa Komisji w znacznie szerszym zakresie sprawują tradycyjne funkcje dyplomatyczne, takie jak dostarczanie raportów i analiz politycznych[76]. Cieszą się przywilejami i immunitetami dyplomatycznymi, a ich szefowie mają rangę ambasadora.
Ostatnie koncepcje powołania dyplomacji unijnej wynikają z potrzeby zwiększenia spójności i efektywności działania oraz ograniczenia kosztów. Znaczne nakłady finansowe i osobowe państw europejskich nie przynoszą pożądanych efektów mierzonych wpływem politycznym i obecnością dyplomatyczną. Piętnaście państw członkowskich UE posiadało w sumie w 1500 misji dyplomatycznych na świecie, w których pracowało ponad 40 tyś. dyplomatów, podczas gdy Stany Zjednoczone miały 15 tys. dyplomatów w 300 misjach[77]. Rozszerzenie UE do 27 państw członkowskich jeszcze pogłębiło te dysproporcje. Umocnieniu działalności dyplomatycznej Unii Europejskiej sprzyjałoby utworzenie przewidzianego w Traktacie Lizbońskim stanowiska wysokiego przedstawiciela do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa oraz Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych.
W wyniku integracji europejskiej dyplomacja państw członkowskich UE staje się trójwymiarowa. Obok obecnego we wszystkich dyplomacjach wymiaru wewnętrznego i zewnętrznego występuje wymiar wewnątrzeuropejski, który rządzi się odrębnymi zasadami[78]. Stosunki między państwami członkowskimi UE różnią się zasadniczo od stosunków z państwami trzecimi, członkowie Unii odchodzą bowiem od kierowania się we wzajemnych stosunkach zasadą równowagi sił na rzecz dyplomacji otwartej, nastawionej na współpracę. Nowa jakość nie znalazła jednak odzwierciedlenia w zasadach i instrumentach dyplomacji dwustronnej między państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Celem działania pozostaje ochrona interesu narodowego, a struktura, funkcje i standardy dyplomatyczne oraz personel ambasad w państwach członkowskich UE i w państwach trzecich są w praktyce takie same.
Tradycyjnym atrybutem suwerenności było bicie monety, czyli decydowanie o próbie, wartości i mierze pieniądza. Dzisiaj kompetencje te określane są mianem suwerenności monetarnej, która jest jednym z wymiarów suwerenności politycznej. Dotyczy ona prawa do "tworzenia pieniądza"[79], czyli decydowania o tym, co jest, a co nie jest akceptowanym środkiem płatniczym na danym terytorium[80]. Jeżeli zatem jakieś państwo jednostronnie wiąże swoją walutę z walutą innego państwa, wówczas przekazuje mu część politycznej suwerenności, nie może już bowiem kontrolować swojej polityki monetarnej[81].
Etapy tworzenia Unii Gospodarczo-Walutowej obejmowały zniesienie ograniczeń w przepływie kapitału, określenie kryteriów konwergencji (fiskalnych, monetarnych, kursu walutowego) oraz wprowadzenie euro. Nastąpiło uwspólnotowienie polityki monetarnej, gdy państwa należące do strefy euro przekazały suwerenność monetarną Europejskiemu Bankowi Centralnemu. W państwach strefy euro Unia Europejska ma kompetencje wyłączne w zakresie decydowania o pieniądzu. Spotyka się opinie, że utworzenie Europejskiej Unii Monetarnej i przyjęcie euro potencjalnie umacnia państwa zarówno w stosunku do środowiska zewnętrznego, poprzez możliwość wpływu na decyzje instytucji ponadnarodowych, jak i wewnętrznego, poprzez legitymizowanie koniecznych reform społecznych i budżetowych. Korzyści, jakie stwarza przynależność do strefy euro, równoważą utratę symbolu waluty narodowej[82].
Potwierdzeniem suwerenności państwa jest prawo do określania wysokości podatków. Decyzje w kwestiach podatkowych na poziomie UE wymagają jednomyślności. Zgłaszane są jednak propozycje zwiększenia kompetencji UE w tym zakresie. Na przykład Niemcy zaproponowały ustalenie minimalnej stawki podatku od przedsiębiorstw, co miałoby zapobiec "nieuczciwej konkurencji" i przenoszeniu inwestycji do nowych państw członkowskich, gdzie podatki są niższe[83]. Podatek dochodowy od zysków firm w poszczególnych państwach członkowskich różni się: w Estonii wynosi 0%, natomiast w Niemczech - ponad 38%. Unia Europejska wprowadza jednolite standardy w zakresie podatków pośrednich, a więc wartości podatku VAT i akcyzy. W zakresie VAT minimalna stawka dla towarów i usług wynosi 15%, chociaż stosowane są wyjątki, np. w zakresie tzw. usług pracochłonnych dla dziewięciu państw starej Unii. Podatki w formie ceł określane są na szczeblu Unii Europejskiej.
* * *
Nie ma jakiejś danej a priori listy cech, które określają suwerenność. Suwerenność jest formą, której treść zmienia się w czasie. W Unii Europejskiej państwa tracą tradycyjne atrybuty suwerenności, takie jak supremacja prawna, prawo do bicia monety czy zdolność do samodzielnego prowadzenia wojny[84]. Unia Europejska przejmuje coraz więcej kompetencji w dziedzinach uznanych wcześniej za domenę suwerennego państwa, przy czym proces ten dokonuje się według kryterium funkcjonalnego. Sfera gospodarcza jest tradycyjnie domeną Unii Europejskiej, podczas gdy kwestie polityczne, bezpieczeństwa i sprawiedliwości - kompetencji państw członkowskich. Jednak i tu następują zmiany, o czym świadczą omówione tendencje w zakresie Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa oraz dyplomacji. Dopóki jednak głos państwa w Radzie UE jest skumulowany i niepodzielny, dopóty Unia Europejska jest organizacją suwerennych państw. Byłoby inaczej, gdyby państwo dzieliło swój głos w zależności od opinii na określony temat wewnątrz społeczeństwa.
W tradycyjnym podejściu suwerenność oznaczała niezależność zewnętrzną oraz władzę wewnętrzną. W Unii Europejskiej sfera zewnętrzna wkracza w przestrzeń wewnątrzpaństwową, która z kolei wykracza w przestrzeń międzynarodową[85]. Te dwie przestrzenie przenikają się wzajemnie i w konsekwencji powstaje wymiar nowy: to, co unijne. Sekwencja zmian obejmuje, po pierwsze, upaństwowienie, czyli uwewnętrznienie przestrzeni Unii Europejskiej, poprzez wyłączenie jej z międzynarodowości (zewnętrzności). Proces ten odbywa się poprzez przekazywanie Unii Europejskiej części atrybutów suwerenności państwa narodowego, co prowadzi do powstania pozapaństwowego bytu politycznego. Po drugie, dotychczasowa państwowość (wewnętrzność) traci pewne atrybuty suwerenności i staje się odmianą szerszej jedności unijnej. Różnice między odrębnymi państwowościami przestają być tak ostre jak różnice między tradycyjnymi państwami narodowymi. Państwa przestają różnić się zasadami gospodarczymi, walutą, nie są oddzielone nieprzepuszczalnymi granicami, a ich mieszkańcy być może będą posiadać wspólne obywatelstwo.