Achim Godej - Joanna Furgalińska

Kup ebooka

74.00 zł
59.20 zł (45,87 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Przedmowa

Kiedy w 2010 roku PWN wydał opracowany przeze mnie słownik "Ślónsko godka. Ilustrowany słownik dla Hanysów i Goroli", czułam, że moja przygoda z godkóm dopiero się zaczyna. Słownik ten powstał z tęsknoty za światem, którego już nie ma. Żal mi było rozstawać się z tematem, który kojarzył mi się z ciepłym i bezpiecznym dzieciństwem. Pracując nad nim zrozumiałam, że całe bogactwo godki tkwi w ausdrukach i w specy?cznym, niepowtarzalnym sposobie pojmowania świata przez Hanysów. Większości rodaków się wydaje, że skoro mieszkamy w jednym kraju i uczymy się z tych samych podręczników, to jesteśmy podobni i myślimy podobnie. Jednak nasza historia, nasze doświadczenia, a co za tym idzie - nasz system wartości i nasze postawy są odmienne, zależą również od regionu, z którego pochodzimy. My, Ślązacy, jesteśmy mniej gadatliwi i romantyczni, bardziej przyziemni i konkretni, a ojczyznę mamy pod stopami. W tej odmienności odkryłam ogromny potencjał komiczny, a humor oparty o polsko-śląskie leksykalne dwuznaczności, pułapki i tautonimy wydał mi się doskonałym sposobem popularyzowania ślónskij godki. W tym celu stworzyłam na Facebooku pro?l "Achim Godej. Ślónsko godka dla Hanysów i Goroli", którego efektem jest niniejsza książka. Nie naśmiewam się ani ze Ślónzoków, ani z Goroli.

Przedstawiam tylko zabawne rozmowy ludzi, którym wydaje się, że mówią tym samym językiem. Ten humor ma łączyć, a nie dzielić, i uczyć bawiąc. Ma także promować śląską mowę i śląską kulturę oraz działać na rzecz porozumienia i współistnienia Hanysów i Goroli na partnerskich warunkach. Nie wszystkim się spodoba, że posługuję się stereotypem - niezbyt lotny Hanys w beretce z antenką i przemądrzały Gorol w garniturze. Jednak właśnie taki Śląsk przechowuję w pamięci. Ślónsko godka przetrwała dzięki zwykłym, prostym ludziom, mieszkańcom wsi i robotniczych kolonii. Jest mową potoczną, językowym hajmatem, który służy do opowiadania o sprawach bliskich i codziennych, do porozumiewania się ze wspólnotą, w przeciwieństwie do języka urzędowego, który jest używany w sytuacjach o?cjalnych, do rozmowy z nauczycielem, urzędnikiem, przełożonym, także z obcym.

Śląskość stała się dziś modna. Nie tylko wśród rdzennych Ślązaków. Młodzi ludzie szukają korzeni, czegoś, co ich wyróżni. Dziś niy ma gańba godać, choć do niedawna dostawało się linijką po palcach za godanie w szkole. Mam nadzieję, że także "Achim Godej" przyczyni się do upowszechnienia i oswojenia naszej godki.

Joanna Furgalińska