WSTĘP - To nie jest poradnik. To nie jest też skarga.
CZĘŚĆ I - DOROSŁOŚĆ - INSTALACJA SYSTEMU
ROZDZIAŁ 1 - Dorosłość - wersja produkcyjna (bez możliwości zwrotu)
ROZDZIAŁ 2 - Odpowiedzialność - funkcja, której nikt nie chciał włączyć
ROZDZIAŁ 3 - Zmęczenie - stan domyślny systemu
ROZDZIAŁ 4 - "Od jutra" - największe kłamstwo dorosłości
ROZDZIAŁ 5 - Czas wolny - zasób, którego nie da się znaleźć w kalendarzu
ROZDZIAŁ 6 - Praca - symulacja sensu w godzinach 9 -17
CZĘŚĆ II - TRYB CIĄGŁY
ROZDZIAŁ 7 - Zakupy - chwilowa iluzja kontroli
ROZDZIAŁ 8 - Pieniądze - nigdy nie jest "w sam raz"
ROZDZIAŁ 9 - Związki - projekt długoterminowy bez roadmapy
ROZDZIAŁ 10 - Rodzina - miłość, troska i pytania, na które nie ma dobrych odpowiedzi
CZĘŚĆ III - LUDZIE, RELACJE I OBCIĄŻENIA
ROZDZIAŁ 11 - Porównywanie się - sport ekstremalny bez nagród
ROZDZIAŁ 12 - Rozmowy dorosłych - small talk, który trwa latami
ROZDZIAŁ 13 - Zdrowie - ciało wysyła maile bez tematu
ROZDZIAŁ 14 - Ambicje - feature, który kiedyś działał
CZĘŚĆ IV - OD PĘDZENIA DO AKCEPTACJI
ROZDZIAŁ 15 - Akceptacja - etap, którego nikt nie planował
ROZDZIAŁ 16 - Weekendy - dwudniowa iluzja wolności
ROZDZIAŁ 17 - Rzeczy "na potem" - magazyn niespełnionych planów
CZĘŚĆ V - FINAŁ DOROSŁOŚCI
ROZDZIAŁ 18 - Małe przyjemności, które ratują dzień
ROZDZIAŁ 19 - Moment, w którym przestajesz się spieszyć
ROZDZIAŁ 20 - Dorosłość - system działa, użytkownik się przyzwyczaił
EXTRASY
Zakończenie - To nie jest poradnik. I całe szczęście.
WSTĘP - To nie jest poradnik. To nie jest też skarga.
Ta książka nie powstała po to, żeby kogokolwiek naprawiać. Nie powstała też po to, żeby tłumaczyć, jak żyć lepiej, mądrzej albo "bardziej świadomie".
Jeśli liczysz na proste odpowiedzi - nie znajdziesz ich tutaj.Jeśli szukasz pocieszenia w stylu "wystarczy zmienić nastawienie" - też nie.
Ta książka powstała z zupełnie innej potrzeby:żeby nazwać rzeczy, które wszyscy znamy, ale rzadko mówimy o nich głośno.
Dorosłość często sprzedaje się jako etap stabilny.Pouładany.Logiczny.
W praktyce jest to:
ciągła improwizacja
zarządzanie zmęczeniem
i próba ogarnięcia życia bez instrukcji obsługi
Większość z nas robi to "jakoś".I ma poczucie, że inni robią to lepiej.
Ta książka nie mówi, że dorosłość jest tragedią.Ale też nie udaje, że jest sukcesem.
Mówi, że:
bywa absurdalna
bywa męcząca
bywa śmieszna dokładnie w tym samym momencie, w którym jest trudna
I że to wszystko jest normalne.
Jeśli czasem:
jesteś zmęczony, ale nie wiesz dokładnie czym
odkładasz życie "na potem"
czekasz na weekend bardziej niż wypada
czujesz, że wszystko działa, ale bez entuzjazmu
- to ta książka jest o tobie.
Nie dlatego, że robisz coś źle.Tylko dlatego, że tak wygląda wersja produkcyjna dorosłości.
Nie ma tu bohaterów.Nie ma tu historii "od zera do miliona".Nie ma motywacyjnych przemówień.
Są za to:
codzienne absurdy
myśli, które wszyscy mamy
i poczucie, że może jednak nie jesteśmy w tym sami
Możesz czytać tę książkę:
po kolei
na wyrywki
albo tylko po to, żeby sprawdzić, czy ktoś jeszcze ma podobnie
Nie musisz z niej nic wynosić.Nie musisz nic wdrażać.
Wystarczy, że:
zaśmiejesz się w złym momencie
westchniesz
albo pomyślisz:
"o, ktoś to w końcu napisał" Reszta jest już w ROZDZIAŁach.
A jeśli po drodze poczujesz ulgę - to znaczy, że wszystko działa tak, jak powinno.
ROZDZIAŁ 1 - Dorosłość - wersja produkcyjna (bez możliwości zwrotu)
Dorosłość nie zaczyna się w dniu osiemnastych urodzin.To marketing.
Dorosłość zaczyna się później.Najczęściej w momencie, gdy:
masz ulubiony palnik w kuchence i wiesz,
dlaczego właśnie ten
znasz cenę masła i masz na ten temat emocjonalne stanowisko
rozumiesz, że "jakoś to będzie" nie jest strategią, tylko hazardem
To jest chwila, w której życie nie mówi:
"Witaj w nowym etapie".
Życie mówi:
"No dobra. Teraz ty."
Onboarding, którego nikt nie zaplanował
Nikt ci nie powiedział, że dorosłość ma onboarding.Po prostu któregoś dnia:
jesteś odpowiedzialny
nie wiesz dokładnie za co
ale najwyraźniej za wszystko
Nie ma:
szkolenia
instrukcji
maila pt.
"Jak funkcjonować bez snu i sensu" Jest tylko uczucie, że:
coś przeoczyłeś
wszyscy inni już wiedzą
i nikt nie ma czasu ci tego tłumaczyć
To jak praca, w której:
zakres obowiązków jest "dynamiczny"
cele są "ambitne"
a pytanie "dlaczego ja?" kończy się odpowiedzią:
"Bo zauważyłeś problem." Scena 1: Kuchnia, 22:41
Stoisz w kuchni.Jesz coś, co:
nie jest posiłkiem
nie jest przyjemnością
jest decyzją podjętą bez entuzjazmu
To nie kolacja.To kompromis.
W tym samym czasie:
lodówka świeci
ty świecisz zmęczeniem
i myślisz:
"Może to jeszcze nie jest dorosłość."
To jest dorosłość.Tylko bez oprawy graficznej.
Scena 2: Dzień wolny
Masz dzień wolny.Organizm się nie zgadza.
Budzisz się wcześnie, bo:
tak się przyzwyczaił
tak ma zapisane w regulaminie
i najwyraźniej nie uznaje pojęcia "odpoczynek"
Leżysz w łóżku i czujesz jednocześnie:
zmęczenie
winę
niepokój, że
nic nie robisz, chociaż wolno
To jest moment, w którym:
odpoczynek wymaga uzasadnienia
a bezczynność wygląda podejrzanie
Dorosłość jako projekt, który wymknął się spod kontroli
Dorosłość to projekt długoterminowy uruchomiony bez pilotażu.
Na początku mówisz:
"Ja to zrobię inaczej."
Po kilku latach:
projekt żyje własnym życiem
budżet się nie zgadza
zakres się rozszerzył o rzeczy, których nikt nie planował
a pierwotne założenia są w mailu, do którego nie masz już hasła
Projekt trwa, bo:
ktoś wziął kredyt
ktoś podpisał umowę
i nie istnieje przycisk "cofnij"
To jest aktualizacja systemu, której nie da się cofnąć.Można ją tylko:
zaakceptować
albo udawać, że się jej nie widzi
Scena 3: "Od jutra"
Wieczorem robisz listę:
ogarnąć życie
zacząć dbać o siebie
mniej się przejmować
pić więcej wody
Lista wygląda:
rozsądnie
dojrzale
prawie profesjonalnie
Jak strategia firmy, która upadnie w drugim kwartale.
Na końcu dopisujesz:
"Od jutra."
"Od jutra" to:
najczęściej powtarzane kłamstwo dorosłości
brzmi odpowiedzialnie
nie ma żadnego pokrycia
Scena 4: Ludzie, którzy wiedzą
Spotykasz ludzi, którzy mówią:
"wszystko jest kwestią organizacji"
"trzeba tylko zmienić mindset"
"ja mam plan"
To są ci sami ludzie, którzy:
też nie wiedzą
też są zmęczeni
tylko lepiej to opakowali w słowa
Najczęściej kończą zdania słowem:
"proces"
To zawsze brzmi, jakby mieli kontrolę.
Wersja produkcyjna
Jako dziecko myślałeś, że dorosłość to:
wolność
pieniądze
pizza na śniadanie
Wersja produkcyjna dorosłości to:
kalendarz
lista rzeczy "do ogarnięcia"
pizza jedzona na stojąco, bo ktoś dzwoni
To nie jest porażka.To finalna wersja systemu.
Podsumowanie (bez motywacyjnych kłamstw)
Ten ROZDZIAŁ nie kończy się zdaniem:
"Ale wszystko będzie dobrze."
Bo dorosłość:
nie reaguje na afirmacje
nie czyta cytatów
nie interesuje się twoim potencjałem
Dorosłość reaguje na:
kawę
czarny humor
świadomość, że inni też mają podobnie, tylko lepiej to maskują
Jeśli pomyślałeś:
"To jest absurdalne, ale boleśnie prawdziwe"
- gratulacje.Onboarding zakończony.
Dokumentów nie będzie.Feedbacku też nie.System już działa.