?
Spis treści
Warszawianka. Pieśń z roku 1831
OSOBY
TREŚĆ
Klątwa. Tragedia
OSOBY
TREŚĆ
Wesele. Dramat w trzech aktach
Osoby oraz osoby dramatu
Dekoracja
Akt pierwszy
Scena 1
Scena 2
Scena 3
Scena 4
Scena 5
Scena 6
Scena 7
Scena 8
Scena 9
Scena 10
Scena 11
Scena 12
Scena 13
Scena 14
Scena 15
Scena 16
Scena 17
Scena 18
Scena 19
Scena 20
Scena 21
Scena 22
Scena 23
Scena 24
Scena 25
Scena 26
Scena 27
Scena 28
Scena 29
Scena 30
Scena 31
Scena 32
Scena 33
Scena 34
Scena 35
Scena 36
Scena 37
Scena 38
Akt drugi
Scena 1
Scena 2
Scena 3
Scena 4
Scena 5
Scena 6
Scena 7
Scena 8
Scena 9
Scena 10
Scena 11
Scena 12
Scena 13
Scena 14
Scena 15
Scena 16
Scena 17
Scena 18
Scena 19
Scena 20
Scena 21
Scena 22
Scena 23
Scena 24
Scena 25
Scena 26
Scena 27
Scena 28
Scena 29
Scena 30
Akt trzeci
Scena 1
Scena 2
Scena 3
Scena 4
Scena 5
Scena 6
Scena 7
Scena 8
Scena 9
Scena 10
Scena 11
Scena 12
Scena 13
Scena 14
Scena 15
Scena 16
Scena 17
Scena 18
Scena 19
Scena 20
Scena 21
Scena 22
Scena 23
Scena 24
Scena 25
Scena 26
Scena 27
Scena 28
Scena 29
Scena 30
Scena 31
Scena 32
Scena 33
Scena 34
Scena 35
Scena 36
Scena 37
Wyzwolenie. Dramat w trzech aktach
DEKORACJA
SCENA 1
SCENA 2
SCENA 3
SCENA 4
SCENA 5
SCENA 6
SCENA 7
SCENA 8
SCENA 9
SCENA 10
SCENA 11
SCENA 12
INNA DEKORACJA
W KATEDRZE NA WAWELU
Bolesław Śmiały
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII
XIII
XIV
XV
XVI
XVII
XVIII
XIX
XX
XXI
XXII
XXIII
XXIV
XXV
XXVI
XXVII
XXVIII
XXIX
XXX
XXXI
XXXII
XXXIII
XXXIV
XXXV
XXXVI
XXXVII
XXXVIII
XXXIX
XL
XLI
XLII
XLIII
XLIV
XLV
XLVI
XLVII
XLVIII
XLIX
L
LI
LII
LIII
LIV
LV
LVI
LVII
LVIII
LIX
LX
LXI
LXII
LXIII
LXIV
LXV
LXVI
LXVII
LXVIII
LXIX
LXX
LXXI
LXXII
LXXIII
LXXIV
LXXV
LXXVI
LXXVII
LXXVIII
LXXIX
LXXX
LXXXI
LXXXII
LXXXIII
LXXXIV
LXXXV
LXXXVI
LXXXVII
LXXXVIII
LXXXIX
XC
XCI
XCII
XCIII
XCIV
XCV
XCVI
XCVII
XCVIII
XCIX
C
CI
CII
CIII
CIV
CV
CVI
CVII
CVIII
CIX
CX
CXI
Achilleis. Sceny dramatyczne
[I] NA BOISKU PRZED NAMIOTAMI
[II] WĄWÓZ SKALNY
[III] W NAMIOCIE MENELAOSA
[IV] W NAMIOCIE ACHILLESA
[V] W NAMIOCIE DIOMEDESA
[VI] W NAMIOCIE AJASA
[VII] W NAMIOCIE AGAMEMNONA
[VIII] W DOMOSTWIE PRIAMA
[IX] W DOMOSTWIE HEKTORA
[X] NAD SKEJSKĄ BRAMĄ
[XI] W ŚWIĄTYNI ILIONU
[XII] NA POKŁADZIE OKRĘTU ODYSA
[XIII] W NAMIOCIE DIOMEDESA
[XIV] NAD SKAMANDREM
[XV] NAD MORZEM
[XVI] W NAMIOCIE ACHILLESA
[XVII] POD MURAMI
[XVIII] W NAMIOCIE AGAMEMNONA
[XIX] W NAMIOCIE ACHILLESA
[XX] POD MURAMI. U ŹRÓDEŁ
[XXI] NA MURACH ILIONU
[XXII] NA POLU WALKI
[XXIII] W NAMIOCIE ACHILLESA
[XXIV] PRZED ŚWIĄTYNIĄ ILIONU
[XXV] W DOMOSTWIE PRIAMA
[XXVI] NAD SKEJSKĄ BRAMĄ
Noc listopadowa. Sceny dramatyczne
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII
XIII
XIV
XV
XVI
XVII
XVIII
XIX
XX
XXI
XXII
XXIII
XXIV
XXV
XXVI
XXVII
XXVIII
XXIX
XXX
XXXI
XXXII
XXXIII
XXXIV
XXXV
XXXVI
XXXVII
XXXVIII
XXXIX
XL
XLI
XLII
XLIII
XLIV
XLV
XLVI
XLVII
XLVIII
XLIX
L
LI
LII
LIII
LIV
LV
LVI
LVII
LVIII
LIX
LX
LXI
LXII
LXIII
LXIV
LXV
LXVI
LXVII
LXVIII
LXIX
LXX
LXXI
LXXII
LXXIII
LXXIV
LXXV
LXXVI
LXXVII
LXXVIII
LXXIX
LXXX
LXXXI
LXXXII
LXXXIII
LXXXIV
LXXXV
LXXXVI
LXXXVII
LXXXVIII
LXXXIX
XC
XCI
XCII
XCIII
XCIV
XCV
XCVI
XCVII
XCVIII
XCIX
C
CI
CII
CIII
CIV
CV
CVI
CVII
CVIII
CIX
CX
CXI
Akropolis. Dramat w czterech aktach
AKT I
SCENA 1
SCENA 2
SCENA 3
SCENA 4
SCENA 5
SCENA 6
SCENA 7
SCENA 8
SCENA 9
SCENA 10
AKT II
SCENA 1
SCENA 2
SCENA 3
SCENA 4
SCENA 5
AKT III
SCENA 1
SCENA 2
SCENA 3
SCENA 4
SCENA 5
SCENA 6
SCENA 7
SCENA 8
SCENA 9
SCENA 10
SCENA 11
SCENA 12
SCENA 13
SCENA 14
SCENA 15
SCENA 16
SCENA 17
SCENA 18
SCENA 19
SCENA 20
SCENA 21
SCENA 22
SCENA 23
SCENA 24
SCENA 25
AKT IV
SCENA 1
SCENA 2
SCENA 3
SCENA 4
SCENA 5
SCENA 6
?
TREŚĆ
Rzecz dzieje się w roku 1831, 25 lutego, w dniu trzecim bitwy pod Grochowem.
DEKORACJA
Na przedmieściu; w dworku; na parterze. Salon obszerny. Styl cesarstwa. Sala jasna biała; ściany dzielone pilastrami wysokimi; czasem szczegół jaki zazłocony. W głębi dwa szerokie okna, ledwo pilastrami rozdzielone, tak bliskie siebie - zajmują całą prawie ścianę. Z prawej i lewej drzwi wysokie; nad drzwiami sczerniałe obrazy: portrety w strojach z roku 1810. Między oknami, na wysokim postumencie: popiersie Cesarza Napoleona jako Augusta Imperatora, z opaską liści laurowych; popiersie marmurowe, białe. Posadzka ciemna, nieomal czarna. Stary garnitur mebli białych pierwszego cesarstwa; na oparciach krzeseł lutnie toczone w przeźroczach. Na środek sali wysunięty klawikord. Od stropu zwisa kinkiet brązowy.
Spoza białych tiulowych firanek w oknach widać gościniec tuż popod oknami; w dali ogrody i miasto w śniegu i śnieg jak prószy.
Poranek: blisko siódma. -
Nieustanne dalekie huki strzałów armatnich, przyciszone, ledwo słyszalne, trwające przez cały czas sceny. Osób dużo: generałów, oficerów, obywateli w strojach z r. 1830: grupami chodzą i rozmawiają ożywienie półgłosem; wojskowych miny wyzywające: są starsi wysłużeni pod Napoleonem, są młodsi wolontariusze.
Na przodzie, z lewej, stoi Chłopicki w ubraniu cywilnym, ciemnym, w zarzuconym i udrapowanym bardzo szerokim płaszczu siwym; ręce założone na piersiach, głowa zadarta do góry; w całej staturze sztywnej, dumnej, pogardliwej widać energię, siłę, moc, nieprzystępność. Stoi sam jeden zamyślony, zniecierpliwiony myślami...
Na sali znajdują się; generał Jan Skrzynecki, generał Ludwik Michał hrabia Pac, generał Jan Nepomucen Umiński, Piotr Wysocki, Barzykowski, Kazimierz Małachowski, Rybiński, dwaj Niemojowscy, dwaj Mycielscy, Ledóchowscy, Wołowski, Błendowski, Borzewski, Zawisza, Plichta.
Maria i Anna, dorosłe panny, córki pani domu, obiedwie ubrane biało; u sukien spódnice szerokie; rękawy baniaste sztywne, nisko od ramion; - tyłem do widza zwrócone, siedzą przy klawikordzie i grają, sposobiąc się do śpiewu. - Na sali głośna rozmowa, która w miarę gry ustępuje.
- gdy się ucisza:
MARIA
do Anny
- - - - - - - - - - - -
Odbiegł - mnie groza opadła i lęki; -
siadał na koń - gdym właśnie ku oknu podeszła; -
świt był szary - - snać dostrzegł sukienki
mojej białej,
bo zwrócił ku mnie głowę i rękę do piersi
przycisnął; - razem z tymi był, którzy najpiersi
odjeżdżali; wiedz, że sam generał
znaczył mu posterunek; wyznał mi - to dowód
niezwykłego uznania...
ANNA
Ale jakiż powód
mógł zajść, bieżyć tak szybko od nas,
gdy inni wszyscy są jeszcze tu razem.
MARIA
Chciałam, by się odznaczył.
ANNA
Twoim więc rozkazem?...
MARIA
Nie nazywaj rozkazem, czego pragnie dusza.
Pragnę dlań Sławy; - lęk mnie przed Losem zejmuje,
muzykę szczęścia oddala i zgłusza.
Niepokój cienie swe nade mną snuje.
- - - - - - - - - - -
MŁODY OFICER
do Chłopickiego
....
Ja się kocham w młodszej,
w blondynce tej, panie generale.
CHŁOPICKI
nagle głowę zwraca ku pannom, mierzy je wzrokiem i wraca głową do dawnej pozycji
Starsza mi się podoba więcej,
- to i ty rozkochany,
a pewno rozkochanyś na śmierć;
czemuż nie tamta -?
Zazdrościłbym dumy, co jej rysuje czoło.
MŁODY OFICER
Jej narzeczony właśnie jest w naszym pułku
i nawet blisko pana, generale.
CHŁOPICKI
...Oczywiście młody -
skoro szlify czuje u ramion,
tylko się kochać - któż to?
ANNA
która posłyszała
Powiemy, aż się czym odznaczy.
CHŁOPICKI
Odznaczy się - niewątpliwie, że się odznaczy,
bo za tym goni; -
jedno, że ci młodzi romantyzują;
oni poetyczni są - udzielne króle
fantazji; każdy z nich gra wielką rolę
To jest bezpłatna wersja demonstracyjna ebooka. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji publikacji.