77 opowieści buddyjskich z morałem - Shiva Singh

Kup ebooka

39.30 zł
34.58 zł (33,30 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wiadomość do czytelnika

W coraz bardziej dynamicznym świecie charakteryzującym się społeczeństwami ze stale rosnącą presją osiągania coraz lepszych wyników, najkorzystniejszą rzeczą dla naszego dobrego samopoczucia jest cofnięcie się o krok i zadanie sobie pytania, czego tak naprawdę oczekujemy od życia i co naprawdę nas uszczęśliwia.

Te buddyjskie opowieści od czasów dzieciństwa pomagały mi patrzeć na codzienne problemy i wyzwania w innym świetle oraz skupiać się na tym, co naprawdę daje mi szczęście. W większości przypadków odpowiedź na szczęście leży w tobie, a nie w otoczeniu. Aby ją jednak znaleźć, ludzie muszą zapomnieć i odpuścić wszystko, czego do tej pory się nauczyli i co słyszeli. To chyba najtrudniejsza do zaakceptowania część nowej perspektywy, bo szczęście jest po prostu kwestią perspektywy.

Zagadnienie szczęścia może być dobrze odzwierciedlone w buddyjskich opowieściach. Często słyszymy tylko cytaty i piękne powiedzenia, które mają nas motywować do poszukiwania własnego Ja. Jednak te słowa nie wnikają wystarczająco głęboko w naszą świadomość.

Natomiast historyjki mogą znaleźć bezpośrednią drogę do naszych serc i są w stanie przekazać wiadomości, które wykraczają daleko poza proste znaczenie słów. Sprawiają, że mądrość jest dostępna dla uważnego czytelnika w sposób bliski osobistemu doświadczeniu. Zatem wszystkie buddyjskie historie mają głębszy sens, który stawia życie i własne cele we właściwej perspektywie i pozwala każdemu czytelnikowi spojrzeć na światowe sprawy z nowego punktu widzenia. Opowieści te są przy tym bardzo ekscytujące i dlatego zdecydowanie warto je przeczytać w celach rozrywkowych.

Historie zawarte w tej książce nie pochodzą tylko z jednej gałęzi buddyzmu. Wywodzą się one głównie z buddyzmu zen, który jest nurtem buddyzmu mahajany i ma swoje korzenie w Chinach w V wieku, a częściowo z buddyzmu therawady. Poszczególne historie z różnych kierunków buddyzmu są zatem różne, nie tylko ze względu na różne kultury danego kraju. Niemniej jednak, a może właśnie z tego powodu, postanowiłam nie rozdzielać ich według pochodzenia, ale uwzględnić wszystkie historie, które mnie zainspirowały - niezależnie od tego, do jakiej formy buddyzmu należą. Celem tej książki nie jest opowiadanie historii jednego konkretnego kierunku buddyzmu, ale przede wszystkim przekazanie czytelnikowi mądrości i umożliwienie ich zrozumienia.

Napisałam dwie inne książki, w których wyjaśniam znaczenie wspomnianych historii, aby towarzyszyć czytelnikowi i zaproponować mu wariant interpretacji, który w najlepszym razie zainspiruje go do własnej analizy i z którego wyciągnie własne wnioski.

W niniejszym dużym zbiorze opowiadań bardzo ważne było dla mnie, aby nie dyskutować o znaczeniu ani interpretacji każdej historii. W końcu ich magia polega na tym, że każdy może je sam zinterpretować i spróbować zrozumieć na swój własny sposób. Może to wprawdzie oznaczać, że nie od razu zrozumiesz historię i czasami będziesz mieć do czynienia z bardzo zagadkowymi opowieściami. Jest to jednak jedyny sposób, w jaki wiadomość zostanie wyryta głęboko w twoim umyśle i może być przekazywana w formie opowieści.

Dużo i często myślałam o tych historiach i mam nadzieję, że zainspirują cię tak samo jak kiedyś mnie.

Przyjemnej lektury!

44KSIĘŻYC i wiatr

Żyli kiedyś lew i tygrys. Obaj byli dobrymi przyjaciółmi i bardzo się lubili. Poznali się, gdy byli jeszcze tak młodzi, że nie widzieli dzielących ich różnic. Dlatego przyjaźń wcale nie była dla nich niezwykła.

Pewnego dnia ostro się pokłócili. Tygrys powiedział:

- Przecież to jasne, że robi się zimno, gdy księżyc przechodzi z pełni w nów. Lew jednak zaprzeczył:

- Gdzie słyszałeś takie bzdury? Wszyscy wiedzą, że zimno przychodzi, gdy księżyc z nowiu przechodzi w pełnię!

Spór nasilał się i obaj coraz bardziej się denerwowali. Każdy z nich był bardzo uparty i żaden nie mógł przekonać drugiego. Zaszło to tak daleko, że nawzajem okropnie się zwyzywali, a rozwiązanie wydawało się nie do pomyślenia.

Obaj zdecydowali, że ponieważ nie mogą dojść do porozumienia, zapytają kogoś innego, kto może wiedzieć więcej od nich. Mieli świadomość, że w przeciwnym wypadku ich przyjaźń nie przetrwa tej kłótni.

Mieszkali w pobliżu mnicha, który przebywał z dala od innych ludzi i dobrze czuł się samotnie w lesie. Miał już spore doświadczenie życiowe i na pewno lepiej znał się na różnych zagadnieniach. Zatem, aby rozstrzygnąć spór, udali się właśnie do niego.

Odwiedzili mnicha w jego domu i natychmiast zadali mu pytanie. Powiedzieli mu również, że ich przyjaźń bardzo ucierpiała z powodu kłótni. Mnich nie odpowiedział wprost, ale rozważanie pytania zajęło mu trochę czasu.

- Pozwólcie, że najpierw zapytam was: dlaczego odpowiedź jest tak ważna dla was obojga?

Lew i tygrys długo zastanawiali się, jak odpowiedzieć mnichowi.

- Ważne jest, aby wiedzieć, kto ma rację - powiedział lew. Tygrys skinął głową.

- A co wtedy macie, mając rację?

Znowu obaj musieli długo się zastanawiać. Ale tym razem odpowiedź była jeszcze trudniejsza.

- Człowiek czuje się dobrze, kiedy ma rację. Ma dobre samopoczucie - powiedział tygrys. Lew skinął głową.

- Przez jak długo ma się dobre samopoczucie?

- Kilka minut, może nawet cały dzień.

- A co daje przyjaźń? - zapytał teraz mnich.

Obaj byli w stanie szybko odpowiedzieć, jak wspaniała jest ich przyjaźń i jak wzbogaca życie im obu.

- Skoro tak jest, dlaczego wasza przyjaźń cierpi z powodu kłótni o to, kto ma rację? Wasza przyjaźń jest dla was bardzo cenna i daje wam długotrwałe szczęście. Chcecie jednak zamienić je na krótkotrwałe poczucie szczęścia z powodu posiadania racji. Ale wiecie co? W pewnym sensie obaj macie rację. Tak naprawdę w każdej fazie księżyca może być zimno. To wiatr przynosi chłód, a nie księżyc.

Obaj spojrzeli na siebie i zawstydzili się swojej kłótni.

Lew i tygrys podziękowali mądremu mnichowi i wrócili do domu. Obaj byli szczęśliwi, że nadal są przyjaciółmi.