7 kroków do osiągnięcia szczęścia. Jak wykorzystać moc Wszechświata - Mike Dooley


Reflow text when sidebars are open.
Pochwały
Oto pozytywne recenzje słuchaczy programu
Nieograniczona moc Wszechświata
(oryg. leveraging the universe),
który zainspirował autora do napisania niniejszej książki.
"Zastanawiałem się, co jeszcze mógłbyś dodać po napisaniu fenomenalnego Świata nieograniczonych możliwości. Teraz wiem!"
"Gdybym mogła dać swoim dzieciom TYLKO JEDNĄ płytę, byłby to zapis wygłoszonych przez Ciebie prelekcji na temat wykorzystywania mocy Wszechświata".
"Chcę, abyś wiedział, że po odsłuchaniu Nieograniczonej mocy Wszechświata udało mi się w końcu wyjść z ciężkiej depresji i uwolnić się od myśli samobójczych. Lata spędzone na konsultacjach u lekarzy i u terapeutów, tony przyjętych leków ani żadne inne działania nie rozwiązały mojego problemu. Po wysłuchaniu Twoich nagrań coś jednak zaskoczyło w mojej głowie i całkowicie odmieniło moje postrzeganie świata. Teraz moje życie jest O NIEBO LEPSZE. Żadne słowa nie są w stanie w pełni wyrazić mojej wdzięczności, ale chcę, żebyś to wiedział".
"Moim zdaniem Twoje lekcje powinny być obowiązkowe - powinni je usłyszeć wszyscy, którzy chcą porzucić rozumowanie według zasad "starego obozu" i przejść do "nowego obozu". Dokładnie wyjaśniasz, co naprawdę musimy zrobić sami, a w czym może nas wyręczyć Wszechświat".
"Idealne dla wszystkich, którzy czują, że utknęli w miejscu lub że powstrzymują ich jakieś ograniczenia".
"Mike, opowiem Ci pewną zabawną historię: gdy pożyczałam przyjaciółce swój samochód, w odtwarzaczu zostawiłam płytę Nieograniczona moc Wszechświata. Niedługo potem przyjaciółka zadzwoniła do mnie, bo koniecznie chciała wiedzieć, co to za płyta! Kilka dni później oddałam samochód do warsztatu. Mechanik zadzwonił i powiedział: "Zanim pomówimy o rachunku za naprawę, proszę mi powiedzieć, kogo słyszałem na płycie CD!"".
"Mówisz w sposób o wiele bardziej rzeczowy i pragmatyczny niż wszyscy, których kiedykolwiek słuchałem".
"Mam wrażenie, że zdjęto mi z piersi olbrzymi ciężar... Czuję spokój, jakiego nie doświadczyłem od lat. Dzięki, Mike!"
"Słuchałem płyty Nieograniczona moc Wszechświata w samochodzie, podróżując po naszym przepięknym stanie Queensland, zwanym "słonecznym stanem" Australii. Jestem oczarowany. Zachwycił mnie sposób, w jaki dobierasz porównania i obrazujesz za ich pomocą to, o czym słyszałem już wielokrotnie, ale czego nigdy wcześniej nie udało mi się zrozumieć".
"Właśnie kupiłam płyty z Nieograniczoną mocą Wszechświata - coś fantastycznego! Dowiaduję się nowych rzeczy, zaczęłam uśmiechać się i uczę się śmiać z całego serca. Zdobyłam podstawowe narzędzia, których tak bardzo mi brakowało - teraz wszystko zaczyna nabierać sensu i wszystkie elementy układanki łączą się w całość. Będę dozgonnie wdzięczna za to, że jesteś, że nas inspirujesz i że tak chętnie dzielisz się swoimi doświadczeniami. Dziękuję!"
"Moja dorosła córka cierpi na zaburzenia psychiczne. Na domiar złego w ubiegłym roku zdiagnozowano u niej stwardnienie rozsiane oraz cukrzycę. Ta wiadomość, która brzmiała jak wyrok, kompletnie załamała moją córkę. Miesiąc temu zaczęła słuchać Nieograniczonej mocy Wszechświata. Nie jestem w stanie opisać, jak wielka zaszła w niej ZMIANA! Żadna terapia ani leczenie nie przyniosły jej tyle korzyści i nie uzdrowiły jej tak, jak Twoje słowa! Jestem niezmiernie szczęśliwa, ponieważ odzyskałam moją prześliczną córeczkę".
"Absolutnie porywające! Jestem zachwycona tym, co zaprezentowałeś!"
"Używasz przekonujących argumentów, masz porywającą osobowość, a Twoje słowa są jak serdeczna rada przyjaciela, a nie wskazówki jakiegoś guru... Podniosłeś mnie na duchu".
"W końcu mam narzędzie, dzięki któremu jestem w stanie zrozumieć i zaakceptować myśli, które od dawna kiełkowały w mojej głowie. Twoje porównania odnoszące się do życia i do Wszechświata są niezwykle trafne. Już od ponad dziesięciu lat czułem i myślałem podobnie jak Ty. Wspaniale jest wiedzieć, że ktoś inny podziela mój pogląd, zwłaszcza jeśli tłumaczy to tak dobrze, jak Ty. Poczułem się wyzwolony. Kierując się Twoimi zasadami, zdobyłem pracę, o której zawsze marzyłem (ku zazdrości wielu osób), zaręczyłem się z dziewczyną moich marzeń, mieszkam w domu, który sobie wyśniłem już ponad dziesięć lat temu, dążę do uzyskania swobody finansowej, prowadzę dobrze prosperującą firmę oraz jestem otoczony rodziną i przyjaciółmi, którzy szanują mnie za to, kim jestem. Nie liczę na odpowiedź - po prostu chciałem, żebyś wiedział o moim istnieniu i że jestem Ci niezmiernie wdzięczny za to, że dzielisz się swoją wiedzą".
"MIKE! BOSKIE BOSKIE BOSKIE!!!"
"Nigdy nie spodziewałam się tego, że otrzymam od Ciebie tak cudowny prezent. Dzielisz się swoją wiedzą w taki sposób, że ani przez moment nie pomyślałam: "Mike Dooley jest niesamowity, ale ja nie jestem w stanie tego osiągnąć". Masz niezwykły dar opowiadania o własnych doświadczeniach tak, aby odmalowywane przez Ciebie obrazy ożywały, ale jednocześnie nie skupiasz energii wyłącznie na sobie. I za to dziękuję Ci z całego serca".
"Mike, odmieniłeś moje życie. Za sprawą Nieograniczonej mocy Wszechświata stworzyłam prężnie działającą firmę inwestycyjną. Udało mi się to, ponieważ zrobiłam pierwszy krok "po mojej stronie trójkąta" i "wypłynęłam na szerokie wody". Dzięki Tobie znalazłam w swoim wnętrzu wystarczająco dużo pozytywnej energii, by uchronić córkę przed pogrążeniem się w depresji po tym, jak straciła trójkę dzieci... Już się pozbierała. Dałeś mi też siłę, której potrzebowałam, by ratować małżeństwo - mój mąż jest WSPANIAŁY!"
"Zanim natknęłam się na Nieograniczoną moc Wszechświata, przeczytałam kilka książek, które traktowały o wizualizacji i zapewniały, że Wszechświat jest we mnie. Były jednak bardzo zagmatwane. Dzięki Twoim wyjaśnieniom i metodzie siedmiu prostych kroków w końcu rozumiem, co czytam".
"NIESŁYCHANE. Jestem zachwycona tym, że w tak przystępny sposób wyłożyłeś uniwersalne prawdy. Nie wiem, jak mam Ci dziękować".
"Jesteś NIESKOŃCZONYM, ŚWIETLNYM BYTEM. Promieniuje od Ciebie światło MIŁOŚCI i PRAWDY. Każde Twoje słowo było prawdą, z którą zetknęłam się już wcześniej, ale na nowo odkryłeś dla mnie to, co odeszło w niepamięć - to zaskakujące, jak łatwo zapominamy".
"Dziękuję Ci za to, że wyposażyłeś mnie w narzędzia, dzięki którym mogę doskonalić swoją moc kreacji. Sprawia ona, że w moim życiu jest więcej tego, czego pragnę, a mniej tego, czego się obawiam".
"Niesamowite! Twoja pasja, przenikliwe spostrzeżenia oraz doświadczenia, którymi dzielisz się z nami, są dla mnie wielką inspiracją!"
Przedmowa
Książka ta powstawała spontanicznie w trakcie prelekcji wygłaszanych podczas mojego pierwszego tournée po świecie w latach 2003-2004, w które wyruszyłem tuż po tym, jak program Świat nieograniczonych możliwości. Sztuka życia marzeniami ukazał się na płytach CD. Wówczas przypominał on bardziej kompendium naukowe, które wyjaśniało sposób funkcjonowania wszystkich "rzeczy" w czasie i przestrzeni. Szybko jednak stało się jasne, że kolejny etap, podczas którego miałem na żywo stanąć przed swoim audytorium, będzie stanowił doskonałą okazję do tego, aby niezwłocznie wcielić w życie to, o czym opowiadałem w Świecie nieograniczonych możliwości. Nieograniczona moc Wszechświata. Jak wykorzystać Jego Moc to tytuł, jaki nadałem materiałowi zebranemu podczas tournée. Początkowo zapis moich wystąpień na żywo został wydany w wersji audio, a następnie w formie książki, którą właśnie trzymasz w rękach.
7 kroków do osiągnięcia szczęścia jest pomostem pomiędzy starą a nową metodologią i stanowi wskazówkę dla tych, którzy wciąż obracają się w kręgach zwolenników starych sposobów na odmienienie swojego życia opierających się na wyznaczaniu celów i na wierze w moc pozytywnego myślenia. W książce przedstawiono również bardziej nowatorskie podejście. Aby je wyjaśnić, posłużono się obiektywnym, sekwencyjnym modelem, który krok po kroku opisuje, jak w pełni wykorzystać magię życia oraz drzemiące w nas wszystkich nadprzyrodzone moce. Bardzo często wyznawcy "starej metody" sądzą, że są zdani tylko na siebie, muszą znaleźć się we właściwym miejscu o właściwej porze, znać odpowiednie osoby i w pocie czoła dążyć do sukcesu, nieświadomie jednak biorąc na swoje barki cały ciężar tego świata. W opozycji do nich stoją wyznawcy "nowej metody", którzy przeczytali już wszystkie książki, uczestniczyli we wszystkich możliwych warsztatach i są święcie przekonani o tym, że nie muszą robić nic innego, jak tylko poddać się działaniu kochającego, sprzyjającego im Wszechświata i pozwolić, by jego magiczna moc w cudowny sposób odmieniła ich życie. Wciąż jednak po cichu zastanawiają się, dlaczego ich życie cały czas wygląda tak samo.
Prawda leży gdzieś pośrodku. W gruncie rzeczy chodzi o to, by nauczyć się dostrzegać różnicę pomiędzy tym, co możemy, co powinniśmy i co musimy zrobić sami oraz tym, co możemy, co powinniśmy i co musimy pozostawić w gestii Wszechświata, zdając się na działanie metafizycznych sił, które towarzyszą nam od zarania dziejów. Nasza rola jest niezmiernie prosta. Musimy tylko rozwinąć żagle, złapać w nie magiczny wiatr życia i pozwolić mu się ponieść. Jeśli jednak nie będziemy podejmować drobnych wysiłków i zmierzać małymi krokami w stronę naszych marzeń, nie tylko będziemy tłumić swoje pragnienia i niweczyć plany na szczęśliwe, pełne życie, lecz także będziemy konsekwentnie oddalać się od nieskończonej łaski, która nieustannie próbuje nas porwać w objęcia, otoczyć gronem wiernych przyjaciół i ofiarować nam los, o jakim zawsze marzyliśmy.
Dzięki lekturze Nieograniczonej mocy Wszechświata dowiesz się, w jaki sposób wykorzystywać myśli, słowa i czyny, by doznać tej łaski. Jak robiąc jak najmniej, otrzymać jak najwięcej. Książka mówi także o poznaniu prawdy i o zgodnym z nią życiu. Królestwo, moc i świetność ukażą się bowiem Twoim oczom, gdy zrozumiesz, że masz swoje święte miejsce w akcie tworzenia - sam będąc twórcą.
Cała książka stanowi zbiór różnych historii, przykładów i anegdot. Niektóre mają kluczowe znaczenie, dlatego zostały zaczerpnięte z moich wcześniejszych prac. Wyjaśnię:
to, że nieskończona moc Wszechświata jest na wyciągnięcie ręki; jak sprawić, by działała na Twoją korzyść; co możesz dzięki temu zyskać, co zrobić oraz kim możesz dzięki temu się stać.Od czasu do czasu będę przywoływał historie z mojego życia i czerpał ze swoich doświadczeń - gdy jedenaście lat temu wykoleiłem się na jednym z życiowych zakrętów, na własnej skórze wypróbowałem omawianą naukę. Musiałem po tym uporządkować swoje życie i skierować je ponownie na właściwe tory. Moje doświadczenia najlepiej zobrazują poszczególne kroki, które każdy może przedsięwziąć, aby "wrócić do szczytowej formy i odzyskać radość życia".
Twój największy wielbiciel
Krok pierwszy: odkryj swoją moc
Pierwszym krokiem do zrozumienia ogromu swojej mocy jest odkrycie jej źródła - Wszechświata - Twojego związku z nim oraz jego magii. Najpierw musisz dowiedzieć się, jak działają samochód czy komputer, aby móc ich używać; zrozumieć swoich rodziców i dzieci, aby móc ich docenić; poznać swoich przyjaciół i partnerów, aby móc się cieszyć ich obecnością. Tak samo musisz odkryć swoje miejsce we Wszechświecie, aby móc w pełni korzystać z jego nieskończonej magii.
"Starajcie się naprzód o królestwo [Boga] (...), a to wszystko będzie wam dodane".
Zacząłem ten rozdział od cytatu z Ewangelii według św. Mateusza (Mt, 6: 33), chociaż nie jestem zbyt religijny. Uważam się jednak za osobę uduchowioną. Wierzę w Boga, we Wszechświat lub w jakąś nadrzędną siłę, która kocha nas wszystkich i jest w każdym z nas. Wierzę, że jesteśmy bytami, które stoją ponad iluzją czasu, przestrzeni i materii. Uważam, że religie zostały stworzone przez człowieka, lecz - chociaż bez wątpienia zrodzone z dobrych zamiarów - niemal wszystkie stały się religiami dogmatu, wykluczającymi tych, którzy nie postępują zgodnie z ich doktryną.
Nie wierzę natomiast, że przyszliśmy na świat, by poddawano nas próbom, ocenom i osądom. Nie wierzę, że jesteśmy tu po to, by czcić Boga lub bezinteresownie poświęcać się dla innych. Moim zdaniem jesteśmy tu po to, by spełniać marzenia, podążać za głosem serca i żyć pełnią szczęścia (co, jak na ironię, jest najbardziej efektywnym sposobem pomagania innym ludziom). Wierzę, że każdy człowiek kieruje się dobrymi intencjami, że miłość jest spoiwem łączącym wszystkie elementy rzeczywistości oraz że za pomocą myśli i nastawienia możemy decydować o tym, w jaki sposób miłość ta wpłynie na nasze życie i co nam ofiaruje.
Wierzę jednak, że Biblia (podobnie jak inne święte księgi, teksty współczesnych piosenek, a nawet sentencje wypisane na kartkach okolicznościowych) zawiera piękne, inspirujące słowa będące esencją prawdy. Dlatego od czasu do czasu przytaczam cytaty z Biblii, jak na przykład ten z Ewangelii według św. Mateusza. Problem jednak w tym, że wiele takich sentencji zostało błędnie zinterpretowanych, opacznie zrozumianych lub czasami nawet celowo przeredagowanych przez przywódców religijnych. Przeinaczone wersje zostały następnie pokornie przyjęte przez wiernych, nieświadomych ich pierwotnego brzmienia (gdyby znali prawdę, może wcale nie byliby wyznawcami danej religii). Dla przykładu: zdaniem doktora Briana Weissa - autora książki, która stała się światowym bestsellerem - pierwotnie Biblia zawierała wzmianki o reinkarnacji. W książce zatytułowanej Poza czas i nieśmiertelność Weiss pisze: "W rzeczywistości zarówno Stary, jak i Nowy Testament zawierały odniesienia do reinkarnacji. W 325 r. n.e. cesarz rzymski Konstantyn Wielki (...) usunął fragmenty mówiące o reinkarnacji (...) [taka ocenzurowana wersja została później oficjalnie uznana] w 553 r. przez Sobór Konstantynopolitański II"1.
Wierzę, że każdy człowiek kieruje się dobrymi intencjami, że miłość jest spoiwem łączącym wszystkie elementy rzeczywistości, że za pomocą myśli i nastawienia możemy decydować o tym, w jaki sposób miłość ta wpłynie na nasze życie i co nam ofiaruje.
Cytat z Ewangelii św. Mateusza, który wcześniej przytoczyłem, jest właśnie jedną z tych sentencji, jednym z tych ziarenek prawdy, które zostały błędnie zinterpretowane. Pochodzę z rodziny katolickiej. Gdy dorastałem, rozumiałem ten fragment inaczej (tak jak interpretuje go większość chrześcijan). Otóż sądziłem, że zdanie to oznacza, iż przede wszystkim powinniśmy starać się wieść dobre, uczciwe i przyzwoite życie, zgodne z zasadami chrześcijaństwa. Po śmierci zaś, gdy pójdziemy do nieba, zostaną nam dane wszelkie dobra (które i tak są mniej ważne niż samo prawo wstępu do Królestwa Niebieskiego). Dzisiaj rozumiem to inaczej i uważam, że moja interpretacja jest nie tylko bliższa pierwotnemu przesłaniu, ale również o wiele piękniejsza. Uważam, iż zdanie to mówi o tym, że przede wszystkim należy starać się poznać swoją prawdziwą naturę. Zrozumieć, że jesteśmy cudownymi, boskimi dziećmi Wszechświata, które zasługują na to, by spełniły się wszystkie nasze marzenia. Odkryć, że jesteśmy obdarzeni bezgraniczną miłością i niewyobrażalną mocą. Dopiero potem, z tej wzniosłej perspektywy, jak już w pełni zrozumiemy, jaką naprawdę mamy moc i skąd ona pochodzi, wszystko będzie nam dane, tu i teraz. Można ująć to prościej: najpierw musimy sobie uświadomić, że żyjemy w świecie iluzji, którą sami tworzymy, a potem możemy zacząć przeobrażać i kształtować tę iluzję wedle własnego uznania.
Moc przezwyciężania iluzji wynika z faktu, że nasze myśli stają się rzeczami i wydarzeniami, jakich doświadczamy w życiu, dosłownie i nieuchronnie. "Myśli stają się rzeczami" to nadrzędna zasada, z której wynika, że najważniejsze to żyć zgodnie z marzeniami oraz świadomie obierać swoją drogę w dżungli czasu i przestrzeni. Jak wspomniałem w Świecie nieograniczonych możliwości, reguła ta jest filarem fizycznej rzeczywistości, prawdą absolutną, jedną z Prawd Bytu, które tworzą dla nas scenę, gdzie odgrywamy nasze życie. Prawda Bytu to pojęcie o fundamentalnym znaczeniu, dlatego warto pokrótce przypomnieć, czym są Prawdy Bytu (które opisałem w drugim rozdziale Świata nieograniczonych możliwości zatytułowanym Przekonania).
Prawdy Bytu: niepodważalne prawdy życia
Jesteśmy Jednością. (Pochodzimy od Niej, od Boga, jesteśmy istotami nadprzyrodzonymi, jesteśmy ze sobą powiązani). Nic nie może istnieć poza Bogiem lub być "nie-Bogiem". Skoro nie od Boga, to skąd by się wzięło? Z czego by powstało? Myśli stają się rzeczami. (Jesteśmy twórcami). Dosłownie. Nasze myśli są Bogiem w najczystszej postaci, wyrazicielem pierwotnej prawdy, mają w sobie energię oraz iskrę życia. Życie jest wieczne. (Bóg, świadomość, energia, my). To my jesteśmy kreatorami czasu, który ma wymiar iluzoryczny (sam Einstein twierdził, że czas jest pojęciem względnym), a więc oczywiste jest, że istnieliśmy "przed" i będziemy istnieć "po". Istnieje wyłącznie Miłość. (Istnieje wyłącznie Bóg). To stwierdzenie jest bardzo podobne do pierwszej prawdy, o ile nie równoznaczne z nią. Taki dobór słów pozwala nam jednak wprowadzić nowe pojęcie - miłość. Czy możliwe jest, aby motywem i powodem istnienia całej rzeczywistości było coś innego niż pewna forma miłości - boskiej miłości, która znacznie przewyższa naszą ludzką miłość? Ponadto czy możliwe jest, aby istniała nawet najmniejsza sfera rzeczywistości, która byłaby faktycznie zapomniana, skażona lub przepoczwarzona w coś, co nie byłoby przepełnione boską miłością? Wszystko jest w najlepszym porządku. (Wszystko jest dokładnie tak, jak być powinno). Ta prawda absolutna pozwala wprowadzić kolejne pojęcie, a mianowicie: "przypadek". Dla Boskiego Umysłu nie ma rzeczy niemożliwych. Boski Umysł ma nieograniczony potencjał, jest w stanie przekraczać wszelkie granice, sięgać niewyobrażalnego, zgłębiać najgłębszy sens. Nigdy jednak rezultat tej podróży, jakim może być rozwój, zgłębienie wiedzy czy osiągnięcie Jedności z Boskim Umysłem, nie był dziełem przypadku. Nie ma możliwości, że zaszła pomyłka, wypadek przy pracy. Nie ma miejsca na słowa takie jak: "powinienem był", "być może" czy "mam nadzieję" - a to dlatego, że Twój ogólny potencjał rozwoju został dostrzeżony tam na górze na długo przed tym, zanim rozpocząłeś swoją przygodę.Powyższa lista nie jest listą zamkniętą, gdyż każda z tych prawd może być rozwinięta, a ich znaczenie - poszerzone o kolejne aspekty, jak na przykład te podane w nawiasach. Zawiera jednak informacje wystarczające do tego, by w pełni zrozumieć prawa rządzące naszą rzeczywistością. Dzięki niej możemy zacząć wykorzystywać niezwykłą moc, jaką zostaliśmy obdarzeni w celu osiągnięcia wspaniałych rezultatów. Dodam jeszcze, że tylko jedna spośród tych prawd absolutnych ma w sobie element podlegający zmianie: myśli stają się rzeczami. Kto właśnie snuje myśli?!
Przekonania kontra Prawdy Bytu
Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej
1 Brain Weiss, Many Lives, Many Masters, Fireside, New York 1988, s. 35 (wyd. polskie: Poza czas i nieśmiertelność, Dom Wydawniczy Limbus, Bydgoszcz 1993).
Wstęp
Jak wspominałem w poprzednich książkach, w wieku dziewięciu lat po raz pierwszy udało mi się przeciągnąć magię życia na swoją stronę, mimo że zrobiłem to trochę przypadkowo. Stało się to tuż po zawodach jeździeckich, w których zająłem szóste miejsce (na sześciu startujących). Byłem zdeterminowany, aby osiągnąć sukces. Posłuchałem też mądrej rady mojej mamy i podczas codziennej modlitwy prosiłem Boga, aby "wspierał mnie w byciu lepszym" i pomógł mi poprawić wynik w kolejnych zawodach. Podczas każdej wieczornej modlitwy wyobrażałem sobie, że zostaję zwycięzcą - dosyć szybko moje wizje się zmaterializowały, przybierając postać trofeum za pierwsze miejsce.
Po raz pierwszy świadomie użyłem magii życia, aby zapobiec utracie pracy. Byłem zatrudniony w Price Waterhouse (obecnie: PricewaterhouseCoopers), ale z powodu mojej rażącej niekompetencji groziło mi zwolnienie. W zaledwie kilka tygodni po tym, jak zacząłem stosować techniki wizualizacji, w których wyobrażałem sobie, że jestem zadowolony z pracy (choć czułem się bardzo nieszczęśliwy), zostałem niespodziewanie przeniesiony do działu podatkowego i tam zacząłem się piąć po szczeblach kariery.
Zachęcony sukcesem i podbudowany tym, że moje myśli faktycznie stały się rzeczami, postanowiłem wprowadzić pewne ulepszenia do procesu wizualizacji - założyłem pierwszy album na wycinki i kolaże (pierwowzór dzisiejszych tablic marzeń). Miał on być narzędziem ułatwiającym wizualizację i pomagającym zaplanować wymarzone życie w najdrobniejszych szczegółach. Do albumu wklejałem wycięte z czasopism zdjęcia wszystkich rzeczy, o których marzyłem - między innymi upragnionego samochodu czy luksusowego apartamentu. Znalazły się tam również zdjęcia miejsc, które miałem nadzieję pewnego dnia zobaczyć: Londynu, Paryża, Hongkongu, Tokio.
Któż mógłby się spodziewać - na pewno nie ja - że dwa lata później moja firma oddeleguje mnie na dwuletni kontrakt zagraniczny. Zamieszkałem na Bliskim Wschodzie. Pewnego pięknego ranka jadłem śniadanie w hotelu Regent w mieście Koulun w Hongkongu, gdzie zatrzymałem się na jeden dzień w oczekiwaniu na samolot do Stanów Zjednoczonych. Podniosłem wzrok znad filiżanki kawy, spojrzałem przez otaczające mnie przeszklone ściany i na moment zamarło mi serce. Nagle zdałem sobie sprawę, że przede mną roztaczał się ten sam widok jak na zdjęciu, które wyciąłem z gazety i wkleiłem do albumu marzeń przed dwoma laty.
Kiedy mój kontrakt na Bliskim Wschodzie dobiegł końca, dostałem możliwość wyboru miasta, do którego miałem zostać przeniesiony. Padło na Boston w stanie Massachusetts. Kupiłem tam wymarzony apartament położony tak blisko centrum, że do pracy mogłem spokojnie chodzić na piechotę. Półtora roku później postanowiłem zrezygnować z pracy i zająć się realizacją mojego kolejnego wielkiego marzenia - chciałem zostać przedsiębiorcą. Pieniądze ze sprzedaży apartamentu posłużyły za kapitał inwestycyjny na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Przeniosłem się do Orlando na Florydzie i połączyłem siły z moim bratem Andym - artystą grafikiem - i moją mamą Sheelagh, która jest naprawdę fajną babką. Wspólnie powołaliśmy do życia TUT Enterprises, Inc. (TUT to angielski akronim od: Totally Unique T-shirts). Projekty graficzne autorstwa mojego brata wraz z moimi sentencjami i wierszykami na temat życia, marzeń i szczęścia drukowaliśmy na koszulkach, prezentach, kartkach okolicznościowych, smyczach na klucze i plakatach. Nasze produkty sprzedawały się na całym świecie i w ciągu kolejnych dziesięciu lat całej naszej trójce udało się osiągnąć 10 milionów dolarów zysku.
A potem nastąpiło "wykolejenie".
Mimo że w czasie "wykolejenia" (które de facto nie miało nic wspólnego z katastrofą kolejową) byłem prawdziwym emocjonalnym wrakiem, okres klęski jest teraz - co zaskakujące - jedynie mglistym wspomnieniem z "poprzedniego życia". Prawdę mówiąc, gdy opowiadam Ci moją historię, do której od czasu do czasu będę powracał w kolejnych rozdziałach, ożywiam dawne koszmary. Nie mogę uwierzyć, że kiedykolwiek mnie to spotkało, bo w ciągu dwóch lat od wspomnianego wykolejenia miałem na koncie publikację jednego z najlepiej sprzedających się na świecie kursów samodoskonalenia. Rok później zaś wyruszyłem w światowe tournée, które zaowocowało powstaniem prezentowanego tu materiału. Kolejne dwa lata później stałem się bohaterem filmu i książki Sekret, które zyskały miano międzynarodowego fenomenu. Od tamtej pory przydarzyło mi się mnóstwo cudownych rzeczy. Osiągnięciem, które ma dla mnie największe znaczenie, był jednak debiut Świata nieograniczonych możliwości na liście bestsellerów "New York Timesa".
Wspanialsze od tych wszystkich sukcesów razem wziętych - pod tym względem nic do tej pory się nie zmieniło - jest to, że po raz pierwszy w życiu czuję się twórczo spełniony i uwielbiam swoją pracę: nauczam oraz pomagam ludziom na całym świecie, jednocześnie ucząc się i pomagając samemu sobie.
Patrząc na wszystko z perspektywy czasu, zrozumiałem, że świadomość tego, jak udało mi się pokonać wzburzone wody na oceanie życia i szczęśliwie zacumować w trzeciej z kolei pracy, która okazała się najbardziej satysfakcjonująca, jest lekcją, którą dostałem od losu. Z pokorą i z radością pragnę podzielić się z Tobą i innymi tym, czego sam się nauczyłem. Aby Tobie - tak samo jak mnie - również udało się pochwycić magię życia.
Książka składa się z siedmiu rozdziałów, z których każdy opisuje jeden prosty krok, dzięki któremu osiągniesz ten cel.
Odkryj swoją moc. Brak zrozumienia prawideł rządzących światem, a tym samym brak świadomości drzemiącej w nas siły i źródła naszej mocy, jest najczęstszym powodem, dla którego ponosimy porażki. Gdy posiądziesz tę wiedzę, wszystkie wątpliwości rozwieją się, wzrośnie Twoja wiara we własne siły, a życie stanie się znacznie prostsze. Wyznacz właściwy kurs. Zrób podsumowanie swojej obecnej sytuacji bez względu na to, w jakim momencie życia się teraz znajdujesz i odpowiedz na trzy proste pytania. Dzięki temu dowiesz się, co możesz zrobić, aby Twoje życie uległo znaczącej poprawie - nawet jeśli jeszcze sam nie wiesz, czego chcesz. Podejmij działanie, a część zadań przekaż Wszechświatowi. Aby móc wywierać wpływ na otaczający nas Wszechświat i przeciągnąć na swoją stronę magię życia, musisz zrozumieć co możesz, powinieneś i musisz zrobić - oraz czego nie wolno Ci robić, co lepiej pozostawić w gestii nieomylnych mocy. Wykorzystaj nieograniczoną moc Wszechświata. Oprócz stworzenia wizji swojego życia i dążenia do zrealizowania marzeń ważne jest, abyś nauczył się, jak sprytnie wykorzystywać własne myśli, słowa i działania, tak by działały na Twoją korzyść. Wtedy Twoje wysiłki z pewnością się opłacą i przyniosą oczekiwany rezultat. Dostosuj swoje przekonania. Nie ma sensu głowić się nad tym, jakie niewidzialne siły i poglądy Cię ograniczają: jakkolwiek jest, są przecież niewidzialne! Po prostu zastanów się, w co chcesz wierzyć i jakie mieć poglądy, dopasuj je do swoich marzeń i zacznij je urzeczywistniać. Wyzwól magię życia. Działanie i wytrwałość mają magiczną moc. Trudno w to uwierzyć, ale nieoczekiwany zwrot akcji, nieprzewidziany rozwój sytuacji i pojawienie się nowych opcji mogą sprawić, że Twoje marzenia urzeczywistnią się. Chwyć wiatr w żagle. Nawet jeśli płyniesz teraz na pełnych żaglach i szybko posuwasz się naprzód, są małe szanse na to, że dostrzeżesz na horyzoncie upragniony ląd. W tym rozdziale podpowiem Ci, jak sprawdzić, czy obrałeś dobry kurs.Towarzyszu pasjonującej podróży po ścieżkach życia, przekonałem się na własnej skórze, że wszystko stanie się prostsze, jeśli będziesz się opierał na prawdzie oraz na wierze w majestat życia i w swoją nadprzyrodzoną moc. Mało tego, doznasz ogromu szczęścia i radości, a Twoje pełne sukcesów życie będzie nabierało tempa, aż staniesz się niepowstrzymany w dążeniu do samopoznania i w swojej podróży przez życie pełne objawień i miłości. Wszystko jeszcze przed Tobą. Bez względu na to, jak wspaniałe jest teraz Twoje życie, nie mam wątpliwości, że to, co najlepsze, dopiero przed Tobą.
* * *
Wiadomość od Wszechświata
Co dasz komuś, kto posiadł już wszystko i ma to dla siebie na zawsze?
Czy czasem nie pomyślałeś przed chwilą: "A może dać mu przelotną iluzję, że wcale wszystkiego nie ma, sprawiając, że poczuje swego rodzaju przygodę, pozna dramaturgię dnia codziennego i że zstąpi na niego trudna do wyobrażenia światłość, którą odczuwają aniołowie, tańczący w bezmiarze czasu i przestrzeni? Co ty na to, kolego?"
"Kolego"?
A może chciałeś powiedzieć: "dziwaku"?
Nie wierz w przelotne iluzje, kolego.
Wszechświat
PS Przy całej swej wspaniałości niebo może stać się całkiem nudnym miejscem, jeżeli od czasu do czasu nie uwierzymy, że można czegoś nie mieć, że nie wszędzie się było, że teraźniejszość różni się od przeszłości, i że świat może być "wstrząśnięty, niezmieszany".