Załatw pogodę, ja zajmę sie resztą (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    544
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    29,90 zł 20%
    23,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Serce pełne miłości

    Pola Kukułka ma 27 lat i troje dzieci, którymi zajmuje się sama. Nie wszystkie są jej, ale kocha je jednakowo. Jej największym problemem są mało życzliwe panie z opieki społecznej. Jak przekonać je, że sobie poradzi? Jak udowodnić, że dzieci powinny zostać przy niej? Na szczęście Pola nie jest sama: ma brata, bratową, babcię z demencją. Do tego los postawił na jej drodze różnych mężczyzn np. przystojnego sąsiada. Wiktor – wschodząca gwiazda coachingu – wydaje się być jednak z innej bajki. Zrobił zawrotną karierę, ma piękną dziewczynę i szybki samochód. Gdy pewnego dnia Pola wbiega na ulicę, prosto pod jego koła, życie udowadnia, że ma w zanadrzu różne scenariusze. Załatw pogodę, ja zajmę się resztą to ciepła, zabawna opowieść pełna szybkich zwrotów akcji i zupełnie niesztampowych rozwiązań. Niejednemu czytelnikowi otworzy oczy i wskaże nowy kierunek. „Rodzina, ach, rodzina…” wtórują Starszym Panom córki Poli, a ona wie, że to największy skarb, jaki posiada.

    (…) Pola Kukułka zakochała się w Adamie Jabłońskim od pierwszego wejrzenia, czy raczej dotknięcia. Trafiła do jego gabinetu okulistycznego, do jego zamku trafiła, bo pod górną powieką coś jej urosło i bolało. Bez przygotowania na przyszłość, na trzęsienie ziemi, bez przygotowania na czary poszła na spotkanie. Na własnej skórze przekonała się, że miłość po prostu spada. Jak deszcz. Bez makijażu nas zastaje, w brudnej bluzce. Wcale nie na balu. Taka miłość.

    Adam spojrzał Poli w oczy, a ona od razu wyczuła smutek. To był ten rodzaj smutku, który zatrzymywał czas. Jabłoński zbadał ją, uprzedził, że musi wywinąć powiekę, ostrzegł, że może być nieprzyjemnie. Dotknął jej czoła i policzka, ustawiając twarz Poli do światła. I już. Tyle. I stało się. Pola wcale nie dbała o to, czy oko jej wypłynie, czy nie — chociaż miała wrażenie, że jakby trochę wypływało — ważniejsze było to, co się z nią działo. Wypisując receptę, Jabłoński powiedział, że takie gradówki zdarzają się czasami bez przyczyny, Pola kiwała głową. Dla niej było oczywiste, że jej gradówka zjawiła się po to, aby ONA mogła trafić do JEGO gabinetu. Odczytywanie znaków to było coś, w czym akurat Pola była dobra. Od dzieciństwa rozszyfrowywała Rzeczywistość. Śledziła zbiegi okoliczności i kombinowała, co mogą oznaczać. Żeby zrozumieć Rzeczywistość, wystarczyło być uważnym i czujnym. Skupić się na tym, co zachwyca, i na tym, co denerwuje. Wskazówką mogło być to, co się ostatnio zgubiło albo znalazło, i to najprostsze: co z czym się kojarzy (…)                                                                       

    Fragment książki 

    Selling ebookpoint.pl