Śmierć kolekcjonera (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Czwarta Strona
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    320
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    29,90 zł 20%
    23,78 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Śmiertelnie niebezpieczna licytacja 

    Elbląg, spokojne i ciche miasto zostaje zaskoczone pasmem tajemniczych zgonów. Pewnego dnia w jednym z mieszkań sąsiedzi odkrywają parę powieszonych staruszków. Kilka godzin później środowiskiem zbieraczy rzadkich obligacji wstrząsa morderstwo jednego z kolekcjonerów. Ginie mężczyzna, który poprzedniego wieczoru wylicytował na hotelowej aukcji wyjątkowo cenny okaz papierów wartościowych. Czy to możliwe by obie tragedie były ze sobą powiązane? Śledztwo poprowadzi doświadczony komisarz Kamil Soroka, a pomagać mu będzie prokurator Milena Łempicka-Krol. Bagaż własnych doświadczeń i obsesji zaprowadzi ten duet w wiele ślepych uliczek. Czas działa na ich niekorzyść, a lista podejrzanych się wydłuża. Śmierć kolekcjonera to klimatyczna i oryginalna powieść kryminalna autorstwa Agnieszki Pietrzyk. Książka wprowadza czytelników w świat kolekcjonerów i poszukiwaczy artefaktów z przeszłości.  

    (…) Recepcjonistka miała zwyczajną, słowiańską twarz, wręcz nieznośnie banalną. Mały nos, małe usta i spuchnięte powieki, pewnie od płaczu. Z tą oznaką smutku kontrastował firmowy uśmiech, szeroki i nieruchomy.
    – Witaj, Ester.
    Przywitał się jak ze znajomą, czym ją zaskoczył. Uniosła do góry cienkie brwi, jakby pytając: Skąd pan zna moje imię? Wskazał palcem na identyfikator przyczepiony do kieszonki.
    – Zapominam, że go noszę – wyjaśniła, zasłaniając plakietkę dłonią. – Ma pan rezerwację?
    Położył na kontuarze dowód osobisty. Podniosła go i przeczytała:
    – Henryk Szymański.
    Przebiegła drobnymi palcami po klawiaturze komputera.
    – Panie Henryku, mamy dla pana pokój na trzecim piętrze, numer trzydzieści dwa.
    – Czy tam jest sejf? – zapytał.
    – Tak, w szafie.
    Wsunęła mały palec w kółeczko, do którego przyczepiony był klucz, i wyszła zza kontuaru.
    – Zapraszam do windy.
    Miała wąskie biodra i chude nogi. Patrzył na nią zdegustowany. Kobieta powinna mieć wygląd. Wiek jest nieważny, ale łydka, udo, talia – to ma znaczenie.
    Gdy rozsunęły się drzwi windy, podała mu klucz i z przepraszającym uśmiechem powiedziała:
    – Nie mogę zostawić recepcji, jestem dzisiaj sama, koleżanka choruje (…) 

                                                                                                  Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl