Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    336
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    29,90 zł 20%
    23,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Czwartego Kossaka nie będzie!

    Jest spuścizną było wielkie nazwisko. Ostatnia Kossakówna, Córka Jerzego, wnuczka Wojciecha, prawnuczka Juliusza — trzech malarzy rozmiłowanych w polskim krajobrazie i historii. Nigdy nie zaznała matczynego ciepła. Miała być chłopcem, a okazała się dziewczynką, na dodatek pozbawioną talentu malarskiego. Wydziedziczona. Po długim szukaniu swojego miejsca na świecie zatrudniła się w Instytucie Zootechniki w podkrakowskich Balicach, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Simona podjęła studia w Istytucie Biologii UJ. Opuściła nawiedzoną Kossakówkę by znaleźć spokój i spełnienie w sercu najstarszego lasu Europy. Białowieża stała się jej domem na resztę życia. Spała w łóżku z rysiem i mieszkała pod jednym dachem z oswojonym dzikiem. Przez trzydzieści lat zamieszkiwała drewnianą leśniczówkę pośrodku Puszczy Białowieskiej. Gdy chodziło o dobro zwierząt była gotowa zaryzykować karierę naukową, a nawet własne bezpieczeństwo. Była naukowcem, ekologiem, autorką nagradzanych filmów i słuchowisk radiowych.  Szerzej znana przede wszystkim z aktywności na rzecz zachowania resztek naturalnych ekosystemów Polski. Co takiego spotkało ją w Krakowie, że zdecydowała się na ucieczkę? Dlaczego została wydziedziczona? Wreszcie — czy w „dziczy” odnalazła szczęście? Anna Kamińska przybliża nam sylwetkę tej niezwykłej, silnej kobiety, która nie bała się walczyć o to co kochała.

    (…) To miał być czwar­ty Kos­sak.
    To miał być syn Je­rze­go, wnuk Woj­cie­cha i pra­wnuk Ju­liu­sza, któ­ry miał odzie­dzi­czyć po nich ta­lent, pędz­le i pa­le­tę z far­ba­mi. To miał być mę­ski po­to­mek, dzie­dzic, któ­ry miał prze­jąć ro­dzin­ną pra­cow­nię przy pla­cu Ju­liu­sza Kos­sa­ka 4 w Kra­ko­wie, miał dźwi­gać szta­lu­gi i zna­ne na­zwi­sko oraz prze­dłu­żyć dy­na­stię Kos­sa­ków, ma­la­rzy koni i ba­ta­li­stów. To miał być chło­piec, na któ­re­go cze­ka­ła cała ro­dzi­na.
    W Kos­sa­ków­ce, po­sia­dło­ści Kos­sa­ków w po­bli­żu Wa­we­lu, tuż obok pla­cu Kos­sa­ka i Alei Trzech Wiesz­czów, wszy­scy li­czy­li na to, że Elż­bie­ta Kos­sak, żona Je­rze­go, trze­cie­go Kos­sa­ka ma­lu­ją­ce­go ko­nie, uro­dzi chłop­ca. Je­rzy miał już dwie cór­ki: Ma­rię z pierw­sze­go mał­żeń­stwa z Ewą Ka­pliń­ską i Glo­rię z dru­gą żoną Elż­bie­tą Dzię­cio­łow­ską-Śmia­łow­ską. Nie miał ani syna, ani bra­ta, dla­te­go tak bar­dzo za­le­ża­ło mu na mę­skim po­tom­ku.
    30 maja 1943 roku oka­za­ło się, że nie bę­dzie czwar­te­go Kos­sa­ka (…) 

    Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl