Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    karakter
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    320
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    35,00 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Dla jednych ukochany dom, dla innych miejsce bez perspektyw

    Filip Springer jest autorem wielu reportaży ukazujących Polskę z wielu perspektyw. W swoich projektach wykorzystuje tematy ważne, aczkolwiek często zapomniane, takie o których wiemy, ale głębiej się nad nimi nie zastanawiamy. A czasem warto. Miasto archipelag to jego kolejne dzieło, które przedstawia podróż autora rzez mniejsze miasta, które były kiedyś stolicami województw. To jednocześnie pierwszy w Polsce dokumentalny eksperyment, który wykorzystuje internet, serwisy społecznościowe, szeroką kooperację z dużym tytułem prasowym i rozgłośnią radiową. Jego kulminację stanowi publikacja reporterskiej książki, której powstawanie wszyscy mogą śledzić niemalże w czasie rzeczywistym, od samego początku. Byłe miasta wojewódzkie nadal są ważnymi centrami życia gospodarczego i kulturalnego. Poszukiwania własnej, niezależnej drogi rozwoju często przynoszą tu nieoczekiwane i fascynujące rezultaty, którym poświęca się zbyt mało uwagi w mediach skupionych na stolicy. Trzydzieści jeden ośrodków tworzy archipelag możliwości, szans, frustracji i rozczarowań. Pozytywna energia i determinacja mieszają się tu ze zwątpieniem i rezygnacją. Miasto Archipelag często zamieszkują ludzie przekonani, że miejsce, w którym żyją jest najlepsze na świecie. Czasami los i brutalna rzeczywistość każe im je opuścić. Na zawsze jednak pozostaje tęsknota za domem,  z której ciężko się wyzwolić.

    (…) – A może mi pan powiedzieć – zabulgotał głos w słuchawce – na cholerę to panu?
    – Wyruszam w podróż – odpowiedziałem – więc potrzebuję mapy.
    – Aha, to powodzenia życzę. Jutro wysyłam.
    Przesyłka przyszła kilka dni później, w zwykłej szarej kopercie, wyłożonej od środka kilkoma warstwami folii bąbelkowej. To było trochę dziwne, przesadne. Chodziło przecież tylko o starą, podniszczoną mapę wartą raptem kilka złotych, może nawet mniej niż naklejony na kopertę znaczek. Po prostu jakąś cenę trzeba było podać.
    Wydrukowano ją w 1976 roku. Na okładce jest kontur kraju podzielonego na czterdzieści dziewięć województw. Tytuł Polska Rzeczpospolita Ludowa. Mapa administracyjna. Natychmiast przykleiłem ją do ściany i zacząłem uważnie oglądać.
    Rozpoczynam podróż, tak jak trzeba, od mapy. Tak lubię najbardziej. Moc map tkwi w tym, że nie zaznaczono na nich ludzi. Przestrzeń jest w nich sprowadzona do dwóch wymiarów, ale można ją sobie przynajmniej wyobrażać bez przeszkód. Nikt nie zaburza obrazu. Drogi, ulice, place, całe wsie, a nawet miasta są idealnie puste, a przez to czytelne. Obcowanie z mapą to obcowanie z przestrzenią, którą ma się całkowicie na własność. Można z nią zrobić, co się chce. Mapa łudzi wolnością, obiecuje swobodę, zwalnia z obowiązków. Im jest dokładniejsza, tym łatwiej jej uwierzyć (…) 

                                                                                                              Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl