Granat poproszę (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    336
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    26,40 zł 20%
    21,12 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Gdy się wali… to wszystko naraz

    Granat poproszę to znakomita, książka Olgi Rudnickiej, którą pochłania się w zawrotnym tempie. W powieści wszystko ukazane jest w niezwykle, barwny dynamiczny sposób. Główną bohaterką jest Emilia Przecinek. Ma trzydzieści dziewięć lat, sto pięćdziesiąt sześć i pół centymetra wzrostu oraz prawie dziesięć kilogramów nadwagi. Jest znaną autorką powieści romantycznych, a także matką dwojga nastoletnich dzieci i przykładną małżonką Cezarego, który postanawia zostać szczęśliwym mężem innej kobiety. Emilia zawsze raczyła swoje czytelniczki pięknymi historiami o miłości, która trafia się raz i trwa do końca życia. Tymczasem okazuje się, że jej własny mąż ma kochankę. Młodszą i na dodatek wyższą, co szczególnie boli Emilię. Kobieta zostaje sama z dwójką dzieci, kredytem hipotecznym, matką i teściową na głowie. Do tego kochanka męża zostaje znaleziona martwa, a rodzina, mimo że daje Emilii niepodważalne alibi, zdaje się nie wierzyć w jej niewinność. Jej reputacja zawodowa zaczyna się walić, a mąż jest poszukiwany za defraudację. Żyć nie umierać. To zdecydowanie dużo za dużo jak na jedną małą kobietkę. Czyżby?

    (…) Siedząca przy oknie kobieta zastanawiała się, jak to się dzieje, że jedyną częścią ciała człowieka, która z wiekiem się nie zużywa, jest dupa. I nie, nie miała na myśli nic zdrożnego. Zdaniem Emilii Przecinek, lat trzydzieści dziewięć, wzrostu sto pięćdziesiąt sześć i pół centymetra, człowiek średnio raz w tygodniu dostaje od życia kopniaka w dupę i nadal na niej siedzi.

    Może to nie kwestia zużywalności, lecz regeneracji, myślała. Może dupa działa jak wątroba. Fenomen regeneracji wątroby został przez fachową literaturę szczegółowo opisany wzdłuż, wszerz, a nawet w poprzek, a dupa w literaturze pomijana jest wstydliwym milczeniem.

    Emilia na ogół nie miała skłonności do tego typu dywagacji. Nie interesowała jej numerologia, kosmologia ani natura czarnych dziur. Swój kreatywny umysł zwracała ku istotniejszym kwestiom, takim jak wychowanie dzieci, powstrzymanie się od zabójstwa własnej matki, ukończenie książki w terminie. Wszakże dzisiejszy poranek zmusił ją do refleksji innego rodzaju.

    Wstała dość późno, około dziewiątej, ale była to wina Pelagii, która do późnej nocy wspominała swoją młodość. Pelagia, rzecz jasna, nie istnieje. To babcia Filomeny, jej głównej bohaterki romantycznej, która ma spory problem z wyborem mężczyzny swojego życia. Oczywiście Filomena też nie istnieje. Co nie zmienia faktu, że Emilia przez pół nocy użerała się z dwiema zmyślonymi kobietami jak z przysłowiowymi przekupami. Babci Pelasi usta się nie zamykały, Filomena próbowała wyłowić z tego coś użytecznego, a Emilia ledwo nadążała z zapisywaniem ludowych mądrości (…)

                                                                                                                       Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl